Dodaj do ulubionych

A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? :)

21.06.19, 23:10
Bo już się zdecydowałem. Tylko pytanie - bo jak je zamówię, to zamontują mi 2 dni przed długą podróżą. Nie jest to niebezpieczne jechać w długą podróż (głównie autostrady i prędkości do 150 km/h max) na takich nowych oponach? Może lepiej zaczekać z tą wymianą i pojechać na tych starych pirelkach ze spękaniami starzeniowymi, których zdjecia widzieliście? Nowe opony nie będą dotarte, mogą mieć jakieś wady itp...
Qqbek - może byś zapytał wujka oponiarza?

--
Lato :-)
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • qqbek Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 21.06.19, 23:41
      Jest tylko jedna bezwzględnie obowiązująca zasada - po 50 kilometrach od każdej wymiany dokręcić.
      Rzeczywiście można trochę ostrożniej jeździć pierwsze 300-500 km.
      Ale raczej po to, żeby się do nowych gum przyzwyczaić :)

      Tyle razy nowe opony zakładałem, a jeszcze nigdy nie wpadło mi do głowy, że coś z nimi może być nie tak :)

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • waga160 Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 22.06.19, 03:25
        > Jest tylko jedna bezwzględnie obowiązująca zasada - po 50 kilometrach od każdej
        > wymiany dokręcić.
        Ja bym temat poszerzyl. Osobiscie od lat nie daje malpie z brzytwa zeby mnie golila i malpie z kluczem impaktowym zeby mi dokrecala sruby w kolach. Zawoze do oponiarza kola luzem, po czym sam je zakladam i jezeli to sa alusy, to po tych 50 km "dokrecam" ale wlasciwie to tylko sprawdzam czy nie potrzebuja dokrecenia. Te dokrecenie dotyczy raczej tylko pierwszego razu gdy zalozymy nowe z fabryki bo pozniej gniazda srub sa juz gladkie i utwardzone, aczkolwiek sprawdzenie nie zaszkodzi. Ale jak juz mamy byc pedancikami, to nalezy policzyc ciezarki i sprawdzic czy ktorys przy pierwszej jezdzie autostradowej nie spadl. Bywalo ze spadal po pol kilometra, a jakos nikt o tym nie mysli.
        • waga160 Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 22.06.19, 10:04
          Pierdol nowe opony, pierdol inne rady, ja bym pojechal na "starych" bo one nie sa stare! Moja stara ma lekkie popekania skory na dupie ale to co glebiej w srodku lekko z przodu od dupy, ma jak najbardziej elastyczne jak nowe, i to jeszcze dlugo pochodzi.:) Dobrze ze juz nie potrzeba detek:)
          Synu, Jezeli gdzies musisz jechac 150 km/h to zastanow sie nad kupieniem budzika zeby wstac troche wczesniej to pozniej nie bedziesz musial zapierdalac.
          • bywalec.hoteli Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 22.06.19, 10:46
            Ale ja właściwie to jadę 145 na tempomacie czyli jakieś 136 realnej prędkości czyli jak na autostradę to poniżej dozwolonej prędkości. Te 150 km/h to może być chwilowe. Tyle na autostradzie, której mam do pokonania 250 km w każda stronę i potem jeszcze 150 km po drogach ekspresowych 120-140 km/h a reszta to zwykle drogi do 100-120 max. Jadę w qqbkowe rejony.

            --
            Lato :-)
                • qqbek Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 22.06.19, 13:59
                  To ty nie na urlop jedziesz?
                  Bo jak na urlop to trudno mi sobie coś innego (poza wyżej wymienionymi) wyobrazić w okolicy, gdzie nie dostaniesz w 2-3 dni pierdolca z nudów.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                        • qqbek Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 03.07.19, 14:10
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > Dojechałem i wróciłem szczęśliwie :) Lublin tylko objechałem.

                          Gratulacje!
                          Jak ktoś jedzie od strony cywilizacji (tj. z zachodu), a nie od Ukrainy czy ze średniowiecza (Podkarpacia) to ma sporą szansę na to, żeby niechcący wjechać do Lublina (w pewnym momencie na S12/17 robią się 4 pasy i dwa prawe (czyli południowe) odbijają na południe, tylko po to by kawałek dalej skierować się pod wiaduktem na północ (tj. na obwodnicę), a dwa lewe (północne) jadą prosto do centrum. Wot hydrozagadka naszych "inszynierów" drogownictwa - dla zjeżdżających z ekspresówki wygodna, prosta jak strzała dwujezdniówka z ograniczeniem do 100 (dopiero daleko dalej niżej), dla kontynuujących jazdę ekspresówką serpentynka z widokami i ograniczeniem do 60 :)



                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                              • qqbek Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 03.07.19, 14:49
                                bywalec.hoteli napisał:

                                > Qqbek - a oddali już nowy odcinek S17 Ryki-Garwolin? Może warto następnym razem
                                > pojechać przez DC zamiast Radom?

                                Albo pod koniec tego tygodnia, albo na początku następnego oddadzą.
                                Trwają właśnie końcowe odbiory.
                                To będzie frajda... ponad 100 ze 170 km do DC ekspresówką.
                                Też się zastanawiam, czy tak do cywilizacji nie jeździć (na pewno gdybym się nad morze wybierał, albo w okolice Poznania/Berlina, to teraz bym tak już jechał).
                                Z mojej perspektywy lepiej by było, żeby S19 jak najszybciej do stolicy średniowecza dociągnęli - nie dość, że ichni aerodrom ma więcej połączeń (i można gdzieś tanio polecieć - i o samochód się nie martwić, bo o dziwo parking jest olbrzymi i darmowy), to jeszcze leży przy jedynej kompletnej autostradzie w tym kraju (A4).

                                Warsiafy nie lubię, a już latanie z Okęcia mnie po prostu mierzi.

                                --
                                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • waga160 Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 03.07.19, 14:35
                            > odbijają na południe, tylko po to by kawałek dalej skierować się pod wia
                            > duktem na północ (tj. na obwodnicę), a dwa lewe (północne) jadą prosto do centrum.

                            Generalna regula jest taka ze zjazdy (i wjazdy) powinny byc tylko z prawych pasow. Wedlug tej reguly ekspresowka poszlaby lukiem w lewo z lewych pasow a zjazd do miasta, na wprost z prawych pasow. Odejscie od tej reguly zmusza do zbudowania o jeden most/wiadukt wiecej. Dlatego cale przedsiewziecie kosztuje wiecej, no to sie mozna pozywic lepiej:) A o tym ze raz na jakis czas ktos sie zagapi i w ostatniej chwili przetnie ten rozjazd w poprzek, ba, stanie i zacznie cofac, juz nawet nie wspomne.
                            • qqbek Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 03.07.19, 15:00
                              waga160 napisał:

                              > Generalna regula jest taka ze zjazdy (i wjazdy) powinny byc tylko z prawych pas
                              > ow. Wedlug tej reguly ekspresowka poszlaby lukiem w lewo z lewych pasow a zjazd
                              > do miasta, na wprost z prawych pasow. Odejscie od tej reguly zmusza do zbudowa
                              > nia o jeden most/wiadukt wiecej. Dlatego cale przedsiewziecie kosztuje wiecej,
                              > no to sie mozna pozywic lepiej:) A o tym ze raz na jakis czas ktos sie zagapi i
                              > w ostatniej chwili przetnie ten rozjazd w poprzek, ba, stanie i zacznie cofac,
                              > juz nawet nie wspomne.

                              No nie do końca, bo to jest węzeł na którym S12/17 łączy się z S19.
                              Tak więc i tak trzeba by było obie drogi pod/nad S19 przepuścić. Na chwilę obecną S19 biegnie nad wjazdem do Lublina - al. Solidarności, które przechodzi pod nią bez jednego łuku, a S12/S17 "wpada" w S19 skręciwszy sobie o jakieś 270 stopni łącznie.
                              Ten układ jest dość prosty, jeśli się jest na niego przygotowanym. Sęk w tym, że nie wszyscy są.

                              No i jeszcze jedno kuriozum.
                              Mimo tego, że wjazd do Lublina to nie ekspresówka, to następna możliwość zawrócenia, jak już na niego wjedziesz jest na rondzie 100-lecia KUL... prawie 6 kilometrów od miejsca, w którym popełniłeś błąd. Wcześniej nie ma ani jednego zjazdu. Bliżej (jakieś 4,5-5 km) stamtąd jest zaś już do Zamku Lubelskiego, niż do obwodnicy, więc nie ma sensu się wracać :)
                              --
                              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • 4slash Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 26.06.19, 10:20
          To była opona tylnej osi więc bez problemu zwolniłem i się zatrzymałam na pasie awaryjnym. Ale w momencie wystrzału autem lekko zarzuciło - to było dość dawno w 2004 roku i auto nie miało ESP - Nissan Primera. Ponieważ powietrze momentalnie uciekło i doszło do tego zdarzenia przy wysokich prędkościach to do momentu zatrzymania min.. 100 m opona dodatkowo uległa dodatkowym uszkodzeniom.To były nowe opony, na których jeździłem 2 tygodnie więc pewnie przyjechałem do momentu zdarzenia ok. 2000 km.. Tę przygodę miałem na starym, poniemieckim odcinku A4 teraz ten odcinek to A18 i ma nową północną jezdnię w kierunku Niemiec. Najgorsze było to, że nie mogłem zmienić koła bo felgi alu miały dekiel maskujący śruby dokręcany kluczem torx, do tego klucza nie było w aucie i musiałem skorzystać z pomocy fachowców.
      • bywalec.hoteli Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 23.06.19, 01:19
        4slash napisał:

        > Mi kiedyś nowa Fulda założona 2 tygodnie wcześniej wystrzeliła przy 140 km/h. N
        > a szczęście była na tylnej osi nie spowodowało to większego zagrożenia. Doszło
        > do rozerwania boku opony na odcinku 4-5 cm. Reklamacja została przez dystrybut
        > ora uwzględniona.

        A wcześniej ile km przejechałeś przed wystrzałem?


        --
        Lato :-)
    • dr.hayd Re: A mogę zadać jeszcze jedno pytanie o oponach? 25.06.19, 14:09
      Jest opcja kompromisowa: na połowie kół załóż opony nowe, a na drugiej połowie stare :-)))
      Albo załóż jedne, a drugie weź ze sobą na wszelki wypadek :-)))

      A tak na poważnie: Twoje stare Pirelli (widziałem zdjęcia) jeszcze spokojnie długa wakacyjną podróż wytrzymają. Na nowych oponach też przyjemnie taką podróż odbędziesz. Jak sam piszesz, będziesz miał jeszcze dwa dni, żeby na spokojnie wokół domu je "dotrzeć" i się do nich przyzwyczaić. Oraz sprawdzić czy są koła dobrze dokręcone. A jakby co to masz przecież koło zapasowe albo assistance? Tylko sprawdź śruby do kół - bo to częsty przypadek: śruby z alusów nie pasują do zapasowej stalówki. Różna jest grubość felgi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.