Dodaj do ulubionych

O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restauracji

22.06.19, 09:48
Nawet mi befsztyk a corce tatar smakowal. Tylko ze po dojsciu do domu ja zaczalem srac a corka rzygac i to oboje niezle. Czyli nas struli. Poprosilem kolege mikrobiologa o opinie, okazalo sie ze zjedlismy pol Czernobyla jezeli chodzi o bakterie. Chcialem chociaz dostac zwrot pieniedzy, ale okazalo sie ze restauracja miala osiem lat temu odebrane pozwolenie, ksiegowa nie trzymala zadnych ksiag, stos niezaplaconych rachunkow, jakie tam kurwa przeglady czy ubezpieczenia, nie ma z kim gadac bo telefony gluche, no to ich wzielismy do sadu. Wyrok byl taki: Poniewaz pan sam sobie te jedzenie wlozyl do ust, to znaczy ze pan sie SAM zatrul. Welcome to Bolandia.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • yasiaq Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 10:03
      Jedyne sensowne wyjście chodzić do Mcdonaldsa lub KFC. Tam wszystkie normy są spełnione..A juz poważnie mówiąc kiedyś jeżdżąc na wycieczki zabierałem ze sobą 4noga który pierwszy sprawdzał posiłek. I zdarzało się nie raz ,że drogiego dania nie ruszył chociaż był głodzony od rana ( niechcący tak wyszło) więc ja na sobie też nie sprawdzałem dlaczego piesek zrezygnował z konsumpcji. Ta metoda wydaje się być dosyć skuteczna przy jej użyciu problemów gastrycznych nie miewałem..
    • galtomone Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 12:14
      To dowod nie na zla Polske - choc jako dobry obywatel powiniens jeszcze np. do Sanepidu i US zadzwonic... moze i do PIH - ale na to, ze na adwokatach nie warto oszczedzac ;-)

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
      • misiaczek1281 Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 15:37
        a ja myślę że ściemniasz że od kilku lat działają bez pozwolenia....bo sanepid by już dawno zamknął gdyby dostawał donosy od ludzi którzy się zatruli to by tego samego dnia tam poszedł ... ja unikam róznego typu przydrożnych barów bo zakładam że to jakiś bar na uboczu ... albo gotuję w domu albo w restauracji w której jest duża kolejka
        • qqbek Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 17:39
          U mnie działa monopolowy, 24/7, mimo tego, że od ponad roku nie powinien.
          Nie, za ladą nie stoi właściciel, bo a cztery takie sklepy, a nie ma umiejętności bilokacji.
          Za to plecy ma jak szafa gdańska.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • engine8 Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 18:15
      Od dawna mowie zeby zrec w domu...
      U was wszytko musi byc eco a u nas to nie - najbardziej boja sie wlasnie takich co sadza - jakby nie wiedzilei ze ryzykuja jedzac restauracjach...wiec restauracje mieso najpierw w bliczu czy Lizolu kapia a ze potem to nie smakuje ot inna sprawa.
    • szymi_mispanda Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 19:30
      Dobra impreza byla znaczy jak bylo obesranie sie I obrzyganie. A ty tu jeszcze jakies pretensje masz.

      Swoja droga czuje ze sie starzec zaczynam hehe - kurde gdzie by w moim pokolenie komus (poza Galtomem) przyszlo do glowy chodzic do szpitala na badania jak bym sie zatrul?

      Kiedys sie tak zatrulem ze przez 3 dni sie trzaslem z zimna pod kocem juz czym srac nie mialem - ale to nie jest stan zagrazajacy zyciu zeby po szpitalach jezdzic.

      To juz jest pokolenie "pneumokokow".
      • engine8 Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 22.06.19, 20:53
        hehehehe mam tu takich znajomych ca ciagle chodz do takiej chinskiej restaracji.... take sredniej klasy ale mowia ze chodz tam od 30 lat i nigdy nie "chorowali" i to jest dla nich wystarczajacym argumentem :)
        Ja chodze do roznych i jakos takich fobi nie mam - ale mam synowa adwokata tk na wszelki wypadek jakby sie przypadlosc wagi zdarzyla :))
        W sumie rrestaracje powinny wywieszac napisy na drzwiach ze "U nas jesz na wlasna odpwiedzialnosc" a pod spodem statystyke tych co chorowali i umarli po jedzeniu u nich.... i wtedy czlowiek by mogl ocenic swoje szanse.
          • wislok1 Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 23.06.19, 00:01
            W przypadku Najsztuba NIE ZNAMY uzasadnienia sadu co do wyroku...

            Sad mogl uznac, ze jest niewinny, jesli chodzi o spowodowanie wypadku ( zagapiona babcia mu weszla na maske ), ale jednoczesnie stwierdzic, ze brak prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego to sa inne bajki, i tym sie nie zajmowal

            Bo nie ma to zwiazku z wypadkiem
              • qqbek Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 01:19
                Nie ma zakazu ruchu.
                Za to ma plecy jak ta szafa gdańska i dobrą papugę.

                Kiedyś wdałem się w płonną dyskusję z bałwanem, który nie potrafił zrozumieć, że można być naprutym jak Messerschmitt, a jednocześnie niewinnym wypadku drogowego, w którym się uczestniczyło (chodziło o przypadek najechania, gdzie wjeżdżający w dupę był trzeźwy, a pierwszy "do bicia" miał złoty czterdzieści). Ten drugi dostał odszkodowanie za nietanią furę i utratę zdrowia. Inna sprawa, że stracił prawo jazdy i dostał prace społeczne. W osobnym postępowaniu.

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • waga160 Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 01:34
                  > Kiedyś wdałem się w płonną dyskusję z bałwanem, który nie potrafił zrozumieć, ż
                  > e można być naprutym jak Messerschmitt, a jednocześnie niewinnym wypadku drogow
                  > ego, w którym się uczestniczyło (chodziło o przypadek najechania, gdzie wjeżdża

                  Gwoli scislosci, my tu mowimy o balwanie ktory przez osiem lat jezdzil bez prawa jazdy (wlasciwie to powinienem mu pogratulowac, bo ja tylko jezdzilem tak przez trzy i pol roku), ale zeby jadac 20 na godzine i jebnac w kogos na pasach, to chyba sie kwalifikuje do Guinnes Book of Records w kategorii Polak potrafi.
                  • qqbek Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 01:46
                    Biorąc pod uwagę to, jak się przy/na przejściach dla pieszych parkuje, to nie raz już w ostatniej chwili hamowałem, jadąc zupełnie niespiesznie, bo mi coś zza skrzyniowego dostawczaka (przykładowo, ale "dostawa - święta w tym kraju sprawa") wyszło, nie patrząc gdzie i zza czego lezie.

                    Nie bronię Najsztuba, bo uważam, że to po prostu nie fair, co robił.
                    Ale nie mylmy pojęć.
                    Winny wypadku nie był.
                    A kara za jazdę bez uprawnień jest w tym kraju od dawna śmiesznie niska.

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • qqbek Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 02:03
                        Inna para kaloszy (nielegalne posiadanie broni/nieumyślne postrzelenie), a nielegalne poruszanie się po drodze i niezawinione potrącenie.

                        W pierwszym przypadku nieumyślność nie wyklucza winy (przez zaniedbanie w tym wypadku).
                        W drugim sąd wykluczył winę.

                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                        • waga160 Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 02:15
                          > Inna para kaloszy (nielegalne posiadanie broni/nieumyślne postrzelenie), a niel
                          > egalne poruszanie się po drodze i niezawinione potrącenie.

                          Inna para kaloszy? Ty i ja chodzimy w kaloszach a niektorzy obok nas pomykaja w oficerkach.
                          Jezeli dalej nie czujesz tematu, to narozrabiaj tak zebys stracil prawo jazdy, odczekaj osiem lat i
                          jebnij bez prawa jazdy i ubezpieczenia w kogos na pasach polamawszy mu zebra. Po czym domagaj sie uniewinnienia bo kurwa moj rzeczoznawca stwierdzil ze jechalem 20 na godzine.
                      • engine8 Re: Moje wielkie brzucho sie trzesie ze smiechu 23.06.19, 03:47
                        No tak , nie fair bo powinno trafic nie akurat tego a raczej innego sasiada kltorego nie lubil ale ten mieszka w innej klatce...
                        No ale jakby akurat ttrfi tego co nie lubil to by poszedl siedziec bo byl powod a wiec dzilanie celowe tu nie bylo powodu i mozna zaliczyc jako przypadek czy wypadek....
      • waga160 Gratulacje! 23.06.19, 00:50
        > Naprawdę nikt nie skumał że to takie nawiązanie do braku uprawnień i ubezpiecze
        > nia kierowcy, a ofiara sama jest sobie winna?
        Niestety, po obu stronach oceanu, oprocz Ciebie, nikt nie skumal, pomimo ze clou bylo wylozone na stole, (Blumsztajn). Od dzis czytam Twoje wpisy uwazniej, bo jestes intEligentny gosciu.
        A dla innych niedomyslnych, ani ja , ani corka, zesmy sie niczym nie struli i mamy sie dobrze.
        • bimota Re: Gratulacje! 23.06.19, 18:30
          Niestety, po obu stronach oceanu, oprocz Ciebie, nikt nie skumal

          A TO NIBY O CZYM WG WAS JEST, MISTRZOWIE INTELEKTU ?:

          "CZYLI OBOWIAZKOWE PRZEGLADY I OC DLA RESTAURACJI... ALE MOZE TO NIE PRZEJSC, BO RESTAURACJE MC SIE NIE ZGODZA. A MOZE WLASNIE POPRA POMYSL..."


          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
        • qqbek Re: O/T No dobra, poszlismy cos zjesc w restaurac 23.06.19, 01:52
          bywalec.hoteli napisał:

          > Widocznie jako konsultant SAPa z Krakowa jesteś bystrzejszy od innych a my taki
          > e tępe dzidy są.

          Ty, tępa dzido😉, jak ciebie najdzie w trakcie wojaży na Tępą Dzidę (sesyjne IPA z browaru Dziki Wschód) gdzieś w Lublinie, a masz kierującą... to daj cynk na gazecianą :)




          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.