Dodaj do ulubionych

I karczma zakolysze sie jak okret..

06.07.19, 11:03
U Engina Matka Ziemia po raz drugi dostala czkawki, 7 w skali Richtera, a on nam nic a nic nie donosi.....
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • waga160 Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 06.07.19, 11:34
        Dobre, bede musial kiedys sprobowac! No ale jezeli szczyt lenistwa, to dlaczego nago? No powiedzmy kozuch moznaby zdjac ale spodnie, kalesony na troki, pasek, szelki, podwiazki do skarpet, rozebrac sie z tego do naga to jednak troche roboty:)
      • waga160 Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 06.07.19, 11:58
        www.msn.com/en-us/news/us/another-stronger-quake-in-ridgecrest-shakes-southern-california-causing-more-damage/ar-AADUXYx?ocid=spartandhp
        > ps. moze jebanego Zuckerberga I Muska jakas cegla na leb spadnie I zabije hehe

        Oni chodza do drewnianych kosciolow, tak zwanych burznic czy innych synagogow :)
      • engine8 Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 07.07.19, 00:23
        Sie nie martwicie.. zyje i nie jestem wystraszony.. Gosci trzeba bylo ukoic bo im sie wlosy na plecach jezyly..
        Taki ch jak to to ja przezylem co najmnije ze 20 w zyciu.... Zwykl esiedze i zgaduje ile to moze byc - i zdadywalem ze ponad 7...

        Nie , latarnie wprawdzie sie chwialy, zyrandole hustaly ale to nie powod do paniki..... Jak lodowka na srodek kuchni nie wyjezdza i butelki nie spadaj z polek to nie ma paniki... Cos tam bylo slychac ze kieliszki zarzegotaly, cos gdzies spadlo ale ani wielkiego ani waznego bo do dzis nie wiem co to bylo... Nawet chalupa nie trzeszczala.
        chlalismy caly wieczor i przed i po ..Jak chustalo to przestalismy - ja chwycilem butelke zeby sie nie wylalo.
        No i dzis troche suszy...

          • engine8 Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 07.07.19, 02:15
            Nie....cicho bylo... Ja tam nwet jeczenia nie slyszalem jak bylo o wiele gorzej.
            W Pn Kaliforni bylo gorzej - i zwykle blizej epicentrum.... Tam praktycznie siedzielismy na San Andreas..
            Tam to chalupa jeczla i piszczala, szafki musialy byc przykrecone do sciany ..
            Ja nawet tam zadnego jeczenia nie slyszalem. A przezylem roznego ksztaltu.. Byly takie ze trzeba sie bylo czegos zlapac bo ziemia tak falowala jak materac gumowy.. I wtedy robi sie bardzo niemilo w gebie... zwlaszcza jak sie jest np na 10 tym pietrze...i ni ema gdzie uciekac.
            Jak bylem na ziemi to zwykle laplem sie czegos, stawalem w rozkroku i patrzylem w zimie. Koles pyta dlaczego sie gapie miedzy nogi ? Mowie ze jak peknie pomiedzy nogami zebym mogl przeskoczy na jedna strone..
            Teraz tutaj tez falowalo ale "pikus"... Goscie krzycza " slupy sie chwieja - co mamy robic?" Mowie NIC - Trzymac kieliszek zeby nie wylac bo drugiego nie poleje jak butelke strace.... Mozecie wyjsc na patio u usiasc na D jak wam sie w glowie kreci....a ja ide obraz poprawic bo sie troche przechylil i nieladnie wyglada.. hehehehehe..
              • waga160 Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 07.07.19, 03:57
                Jezeli dozyje czasow kiedy nauka bedzie potrafila przewidziec trzesienie to bede kupowal bilet i lecial tam zeby to dokladnie obejrzec.
                Zdaje sie ze plyta pacyficzna pcha sie na plyte kontynentalna, wiec te opowiesci o Wyspie Kalifornia czy rozstapieniu ziemi to tylko wytwor bujnej wyobrazni hehe. Najwyzej jedna noge Ci uniesie troche do gory.
              • bywalec.hoteli Re: I karczma zakolysze sie jak okret.. 08.07.19, 09:07
                engine8 napisał(a):

                > A potem jak juz przeszlo i siedzimy znow przy stole ja to sobie tak dla jaj "C
                > zujecie?" a te K biegiem na zewnatrz... Zona mnie opier.. ze to nie czas na t
                > akie zarty.. .Ja tez nie czulem ale zapytac nie mozna?

                Jak już jest o żartach i Kalifornii, to przypomnę żart z czasów zimnej wojny (może znacie):
                Do rosyjskiego centrum sterowania rakietami z bombami atomowymi weszła sprzątaczka. Postawiła szczotkę tak niefortunnie, że opadła ona na panel sterowania i wcisnęła czerwony guzik.
                Zobaczył to zatrudniony tam naukowiec i woła : "Paszła!"
                Sprzątaczka: "Ja?"
                Naukowiec: "Niet, Kalifornia".


                --
                Lato :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się