Dodaj do ulubionych

Renault megane 1,2 TCE opinia

08.07.19, 12:03

Kupiłem na firmę dwa takie auta, jeden 1.5dci drugi 1.2 turbo benzyna.
Minęły 4 lata, diesel zrobił 135 tys, benzyna 80.
Oba bezproblemowe, serwisy, wacha i nic tylko jeżdża.
Oba golasy, z klimą tylko.
Średnia diesla 6,3 benzyny 8,1
Przyznaję, że jedynym parametrem w 2015 roku była cena.
Benzyna kosztowała po rabatach 53 tys brutto, diesel 59
Wczoraj wróciłem z krótkiego wypadu z Wrocławia do Drezna - wersją benzynową.
Wrażenia: fajne auto. Cicho, przewidywalnie się prowadzi, w miarę wygodnie. Owszem, plastki to kupa,.fotele dramat, biegi haczą i są w dziwnych miejscach, sprzęgło twarde i pracuje na krótkim odcinku, hamulce takie sobie, ale... Ale jeździ, jeździ tanio, jest zaskakująco solidne.
W sumie sam jestem.zdziwiony, bo to bardzo bardzo budżetowy zakup był

--
YCDSOYA
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 12:10
      Jak rocznik 2015 to Megane III generacji a ta nie słynęła z zbyt dobrego spasowania plastików. Natomiast fotele chyba zależały od wersji wyposażenia, ja w swojej nie narzekam na brak wygody jeśli chodzi o fotele. Nawet po długich trasach nie wysiadam z samochodu obolały. Ogólne jak to Renault ma swoje mankamenty ale w gruncie rzeczy to całkiem fajny samochód.
      • jeepwdyzlu Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 12:18
        No właśnie fajny a poza tym się nie psuje. A jeżdżą rózni kierowcy wiadomo jak się traktuje służbowy. Samochód tańszy niż wiele aut miejskich a jeździ zupelnie dobrze. Oczywiście to nie civic ani focus ale porównanie ze starymi corollkami czy astrami wytrzymuje 😁

        --
        YCDSOYA
      • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 12:47
        Ta jasne zacznie się psuć. Jeśli jest poprawnie serwisowana to się nie zacznie psuć. Akurat jeśli chodzi o Renault to sam mam drugie, mam kolegę który jeździ tylko Renault i poprawnie serwisowane auta nie psują się. Tylko trzeba mieć mechanika który specjalizuje się w Renault bo jak jeździsz do mietka co naprawia wszystko ale głównie to VW to faktycznie może być problem.
        • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:00
          Psują, się psują. Ja tez kupiłem 4,5 letnie używane i stopniowo postępował kataklizm awaryjności. Serwisowanie polega na wymienianiu części o których nawet byś nie pomyślał ,że w tak młodym aucie już się zepsuły. Jest to kosztowne wiec te 10-20 tys mniej w stosunku do np niemieckich aut zaczniesz teraz wydawać na nadmiarowe awaryjności. Porównanie w moim przypadku nowego logana kombi kontra używane megane kombi to takie same koszty w przeciągu 6 lat. Więc chyba lepiej jeździć nową dacią z 3letnią gwarancją niż używanym reno z postępującą degradacją auta. Ten sam koncern, sporo tych samych częsci, podobna wielkość i zbliżony komfort. Dokonałem złego wyboru kupując używane reno (takie o jakim piszesz) zamiast nowej daci.
          • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:13
            Widocznie trafiłeś na egzemplarz którego poprzedni właściciel nie serwisował poprawnie. Jak kupowałem pierwsze Renault miało 6 lat wszyscy się pukali w głowę, że to się zacznie sypać. Przejeździłem tym autem 10 lat i tylko dwa razy mnie zawiódł. Raz padł czujnik położenia wału, w sumie to wiedziałem, że coś się dzieje bo zaczął mieć problemy z odpalaniem i spóźniłem się z wizytą u mechanika, drugi raz padła cewka będąc w trasie. Niewiem co jest tak kosztownego w naprawach Renault bo części są śmiesznie tanie. No niestety ale Dacia to taka bieda Renault owszem ten sam koncern, wiele rozwiązań wspólnych ale np pod względem wyposażenia najbogatsza wersja nowego Logana odpowiada drugiej generacji Megane, a aktualnie produkowana jest IV generacja Megane. No i Logan mimo wszystko to nie ta sama klasa co Megane. Logan jest następcą Thalii a Thalia to było Clio sedan. Owszem na długość Logan MCV jest porównywalny z Megane, ale Megane jest szersze i ma więcej miejsca w środku. Silniki też masz słabe bo tylko 1.2 75KM i 0.9TCe 90KM jeśli chodzi o benzynę.
            Pytanie jeszcze jaki masz silnik w tej swoje Megane. Bo w Megane III były silniki benzynowe Renault 1.6.16v wolnossący, 2.0TCe konstrukcja Renault i 1.4TCe i 1.6TCe konstrukcje Nissana.
            • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:22
              Jeszcze, jak twierdzisz, że tyle wydajesz na naprawy i musisz tyle elementów wymieniać, to zmień mechanika. Mnie kiedyś jeden chciał całą półoś wymieniać jak pękł pierścień od ABS, albo całą przepustnicę zamiast wymienić tylko uszczelkę. Czasami też wystarczy przeczyścić styki zamiast wymieniać np czujnik. Ale to zależy od mechanika dobry i ogarnięty nie będzie naciągał na koszty, inny wmówi, ci że te auta tak mają i lecisz w koszty.
              • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:30
                Jak np plastiki i uszczelki pękają to nie wina serwisu. Urywające się części to kwestia doboru materiałowego i zastosowanych rozwiązań a nie mechanika czy eksploatacji i tu jest dużo gorzej niż np w niemieckich autach. Silnik 1,6 benzyna - jest w miarę ok tylko ma tendencję do robienia kangurków podczas jazdy na 1 w korku. ;-). Części nie są śmiesznie tanie jak na ten segment aut ale wymieniasz je workami to koszty rosną. Auto służy do jeżdżenia a nie serwisowania. Tak więc moja opinia używane reno czy nowa daćka to kupuj nową daćkę. Tylko te słabe silniki które na szczęście najnowsze normy ekologiczne wyrównają.
                • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:36
                  Chwila ale to mówimy o awaryjności auta czy złym spasowaniu plastików i ogólnie o tym, że te plastiki nie są najwyższej jakości?Bo to tak jakby dwie różne rzeczy awaryjność w sensie silnika zawieszenia itd czy plastików. Robienie kangurków na 1 biegu oznacza że kzfr zbliża się do końca swojego żywota i przy najbliższej wymianie paska rozrządu należy też kzfr wymienić.
                  Jeśli chodzi o części do silnika czy zawieszenia dalej będę twierdził, że jak na ten segment nie są drogie za paroma wyjątkami jak np tylne tarcze hamulcowe z zintegrowanym łożyskiem.
                  • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:49
                    Kangurki to raczej kwestia oprogramowania bo tylko na 1 i bez gazu kanguruje. Za wymianę kompletu tarcze klocki płaciłem 1800zł ale przednie tarcze krzywią się po 35 tys dlatego że nie maja prawidłowej wentylacji a tarcza jest niewentylowana.Tylne wymienia sie co 100tys. przebiegu +/- bo łożyska powinny pożyć dłuzej. 140tys. odzywa się np przekładnia kierownicza. Mówię o pękanie uszczelek i plastików a nie spasowaniu. Śniedziejące przewody. Zerwana taśma od airbagu w kierownicy po niecałych 6 latach. i jeszcze trochę dupereli. Auto przestronne z miękkimi plastikami, z drobnymi błędami w funkcjonalności. I narastającą awaryjnością części o których po awarii myślę " ej, jak TO się mogło zepsuć w tak młodym aucie/ przy zaledwie takim przebiegu". Ogólnie renówki/ dacie to auta na kilka lat i względnie nowe, jak się zaczynają sypać to sprzedać lub zezłomować bo są skarbonką
                    • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 14:03
                      1800 za wymianę tarcz i klocków to chyba w ASO. Jak przednie tarcze są nie wentylowane jak u siebie mam właśnie wentylowane? A to że się krzywią to widocznie takie szajsowate tarcze kupiłeś, że wytrzymały tylko 35 tys. Śniedziejące przewody a raczej styki to akurat wiem ze zdarza się nie tylko w Renault, ale naprawa tego nie kosztuje majątek, ba w wielu przypadkach można samemu przeczyścić. Zerwanie taśmy faktycznie zdarza się w tym modelu, ale tak samo zdarza się to w innych autach innych marek. Z resztą moi rodzice mają Mitsubishi, i porównując do Renault, to Renault wcale nie jest bardziej awaryjne od ich auta.
                      • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 14:15
                        Tarcze najlepsze i dlatego taka cena - komplet ate. mam 2 generacje i wada chłodzenia układu hamulcowego powodowała że w następnych generacjach zastosowano chłodzone tarcze zamiast litych. elektryka - tylko nieraz z trzeba pół auta rozbierać... np w fabii śniedziały przewody po 15 latach mieszkania pod chmurką, w reno po 6 latach. Zerwanie taśmy airbaga jest wada projektową - powinnna być na to w okresie do 15 lat od wyprodukowania auta bezpłatna wymiana w aso. ALe reno olewa klientów. mitsubishi i reno to jeden koncern i te same optymalizacje kosztowe.
                        • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 14:32
                          Akurat opinie o ATE są takie, że przepłacasz za markę ale to już nie jest ta jakość co kiedyś. W Thalii miałem szczęki w bębnach ATE, zrobiłem na nich ponad 100tys. jak ja wymieniałem, to jeszcze z 10 tys. by zrobiły. Ale tak jak czytam opinie ludzi np z klubu Megane to wszyscy narzekają na tarcze ATE. Weź się zdecyduj którą generacje masz, bo rozmawiamy o III a teraz wyjeżdżasz że masz II. Z tego co się orientuje to zerwanie taśmy zdarza się, ale nie na tyle często by była to wada fabryczna.
                          • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 09:03
                            Mam 2 generację. Ale pewne założone wady są w każdym modelu reno bo wynika to z filozofii tej marki. Talisman to rynkowa porażka bo jakoś(c) reno. Reno jest w jakości daci tylko jest trochę ładniejsze. Przekładnia znajomemu w clio 3 poleciała przy 105 tys. i to mógł być przypadek. W reno to co zaoszczędzisz na zakupie oddasz po upływie gwarancji w serwisach. I tyle. Al udzie chwala bo w krótkim okresie nie ma aż tak dużo awarii, po przekroczeniu 5 roku życia auta i 100 tys o przebiegu załącza się tryb skarbonka dlatego renówki są tak tanie.
                            • yasiaq Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 09:38
                              Francuskie i niemieckie auta to praktycznie podobna jakość może poza BMW które jakościowo bardziej pasuje do innego niemieckiego auta sprzed lat..trabanta, więc dywagowanie czy lepiej naprawiać tanio a często czy byc może trochę rzadziej ale grubiej nic tu nie wniesie..
                            • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 10:39
                              Nie wiem o czym mówisz, cholera chyba moje renault to jakiś sabotaż, zarówno poprzednie jak i aktualne jest sporo po gwarancji i nie psuje się. Ba mam kolegę który ma już 4 renault i nie narzeka jak ty. Drugi znajomy w 2006 r. kupił megane II ma je dotej pory jeździ i to z silnikiem dci, i teraz chce kupić kolejną renault. Tylko trzeba to auto serwisować u kogoś kto się zna a nie pierwszego lepszego mietka. Skoro to takie złe auto to dlaczego nim jeszcze jeździsz?Bo szczerze jakbym miał wydawać tyle na naprawy co piszesz to zwyczajnie bym się auta pozbył.
                              • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:13
                                Ja też jeżdżę tylko utrzymywanie auta w dobrym stanie technicznym jest kosztowne.
                                Kupujesz używane auto, planujesz jeździć nim z 10 lat bo zrobisz kilka rzeczy i potem tylko planowe wymiany. Wymieniasz, dochodzi jedna awaria, potem druga potem trzecia etc.... W pewnym momencie zaczyna się pętla i pytanie co dalej. Ja obecnie ściąłem wydatki do niezbędnego minimum a pierwsza poważniejsza awaria spowoduje zezłomowanie 10-letniego auta.
                                O mechanikach i awaryjności... Odpalasz auto, ruszasz, grzechocze coś w kierownicy -taśma airbaga , kupujesz sam wymieniasz; jutro przegląd - spalone żarówki... o h7 ok mam ( tradycyjne pokaleczone ręce przy wymianie) i nie działa podświetlenie tablicy ( spoko , mam garść żarówek w aucie i wkrętak do podwadzenia plastiku) ale nie działa. Trzeba rozebrać klapę... urwał się przewód. Znajomy pokazuje o uchwyt od drzwi( wewnetrzny uchwyt) coś jest nie tak. Hmmm popękany ( ale jak kurwa może popękać wewnętrzny uchyt drzwi?).... ciekawe kto urwał -wożę ludzi niekierowców ale to nie miało prawa się urwać. Zima teleskopy klapy prawie nie działają - pierdole nie wymieniam bo w pełnoletniej skodzie nadal są oryginalne. I kurwa SPRAWNE. O zima popadało... coś cieknie z dachu - popękała uszczelka pod anteną ( jak kurwa w 5,5 letnim aucie pęka uszczelka)- wymiana to 2 wizyty w aso i wymiana całego modułu. O, reflektor ekstremalnie mocno wilgotnieje, hmm ktoś połamał przy wymianie uchwyt od żarówki kierunkowskazu - reflektor do wymiany. Dźwignia się telepie - 125 tys. przebiegu - poduszka skrzyni praktycznie zerwana.
                                I tak dalej.
                                A mam jeszcze hit.. akcja naprawcza spojler nad tylną szyba potrafi sobie odpaść. Akcja naprawcza cos tam poklejone- po 3 latach zaczyna ponownie sie odklejać - zima śnieg woda szczelina mróz pęcznienie odpada. Pierdolone żabojady nawet nie potrafią zaprojektować auta na zimowy klimat.
                                Takie to są realia posiadania francuskiego niegarażowanego auta w naszym klimacie.W rodzinie i znajomi też maja francuzy i parę nietypowych przygód też było ( nawet legendarne samospalenie peugeota 307 ). Francuskie auto to garażować i mieć krótko 4-6 lat i nieduży przebieg taki 100-130 tys. km
                                  • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:39
                                    To nie pech. To realia posiadania francuskiego auta. tylko wszyscy je chwalą bo ładne, niektóre nawet śliczne, bywają tanie, są wygodne i przestronne. Pierwszy właściciel chce dobrze sprzedać i ma nowe auto to nie narzeka. kolejny jak widzi że wtopił to nie będzie się chwalił bo chce ożenić frajera z furą z najwyższą kasę. A ja pisze prawdę o moich doświadczeniach. Jak chcesz francuza to nowego z gwarancja i po paru latach sprzedaj. Wtedy będziesz zadowolony. Używany to tanio i na rok góra dwa a potem sprzedać lub zezłomować.
                                    • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:49
                                      Ja znam inne realia posiadania francuskiego auta, z doświadczenia swojego i znajomych wiem, że francuskie psują się tak samo często jak inne i że można trafić na egzemplarz który się psuje. Rodzice szwagra jeżdżą tylko peugotami zaczynali od 405, mieli 406, 206, 307 teraz mają 308. Nie narzekają na te auta są zadowoleni. Za to wujek koleżanki kupił kiedyś nową 407 z silnikiem hdi i ciągle mu się to auto psuło trafił na taki egzemplarz. Dojeździł do końca gwarancji i jak najszybciej sprzedał. Ty za to generalizujesz, że każdy egzemplarz jest taki sam i każdy francuz psuje się.
                                      • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 12:37
                                        Nie pisz o autach z lat 90-tych. Pisz o współczesnych. Narracja jest taka " kup francuskie bo dobre i tanie" Ja mówię jak kupujesz używane auto francuskie miej na uwadze koszty utrzymania ponieważ te auta są dużo bardziej awaryjne i kupno używki może być nieopłacalne. Zamiast kilkulatka pomyśl np o nowej dacii ( też francuz) bo po podliczeniu kosztów całkowity koszt będzie podobny. Do tego masz nowe auto z gwarancją które mozesz sprzedac po 4-5 latach i kupic kolejne nowe.
                                          • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 13:05
                                            Ja twierdzę ,że awaryjność związana jest z projektem auta, z zastosowanymi rozwiązaniami i i materiałami a nie z serwisowaniem. Serwis to płyny i filtry w okreslonych cyklach a to nie wpływa na korozję, stan plastików czy uszczelek, trwałość łożysk, hamulców, układu wydechowego etc.
                                            • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 13:17
                                              Przecież takie elementy jak łożyska, układ wydechowy czy hamulcowy to dostarczają kooperanci, i produkty tych samych firm są zarówno w autach francuskich jak i niemieckich czy japońskich. Wątpię by producenci tych układów dla różnych producentów aut mieli różne standardy produkcyjne.
                                              • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 13:52
                                                Tak, pytanie tylko co kupujesz i w jakiej cenie - legenda o zaoszczędzonym 1€ co daje miliony końcowo akcjonariuszom... ale wydatki użytkownikom. Do tego jakie zastosowałaś rozwiązania. to ma wpływ na trwałość i awaryjność aut.
            • jeepwdyzlu Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 13:25
              We wrześniu koniec.leasingu i auta idą do ludzi. I kolejka jest.
              Auta tylko w autoryzowanym serwisie były więc jeszcze pojeżdżą.
              Daciami jestem rozczarowany. Mieliśmy pierwsze dustery i sypały się.
              Teraz wezmę chyba dwie kie. Obiecują fajne rabaty. Znowu golasy ale golas 2019 a.golas 2015 to dwa światy....

              --
              YCDSOYA
    • przyjemny_gosc Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 14:02
      Jprd a co miało się psuć na gwarancji?
      Zaskoczenie, że auto 80 tys km przebiegu i 4 lata i się nie psuje... .
      To tak jakbyś sobie kupił lodówkę i się zachwycał, że po 4 latach cały czas działa. Później czytają takie wypociny Janusze w Samsungu, albo w Renault i mówią: Ej, chłopaki, możecie robić gorsze samochody, bo się ludzie cieszą, że 4 lata przejeździł bez pałowania, bez usterki.
      Gdybyś tym samochodem z pipką na masce zrobił nie 80 tys , a 800 tys km, to faktycznie miałbyś powód do radości.
        • przyjemny_gosc Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 08.07.19, 14:40
          o Renault Talisman nie było już takich pochlebnych opinii, ale to chyba dlatego, że wprowadzili coś nowego, co chyba nie było do końca dopracowane i cierpiało na choroby wieku dziecięcego.
          Jednak jeżeli auto jest nowe, eksploatowane bez pałowania, nie służy właścicielowi za ciągnik i nie orze nim pola, to samobójstwem dla koncernu samochodowego byłoby, gdyby się psuł i musieli naprawiać na gwarancji.
    • liczbynieklamia Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:21
      Ale to nic dziwnego. Renówki są wdzięcznymi samochodami, ale są zabijane problemami wieku niemowlęcego (trwającego u Renault prawie do śmierci modelu). Jak się kupi egzemplarz z końca produkcji, to zwykle tanio (bo model już zdążył zdobyć fatalną opinię) i dobrze (bo wszystko poprawione).
      • 1realista Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:48
        Nieprawda. Mam model z końca produkcji. Występują wszystkie wady dla modelu. Dlatego nie czytam forum megane com bo jeszcze jakaś kolejna awaria się przytrafi... Awaryjność reno jest związana z projektem reno. Awaryjność citroena jest związana z projektem citroen. Awaryjność peżo jest związana z projektem peżo.
        Auta niemieckie czy japońskie też to mają tylko przy większym przebiegu i starszym wieku. Taka drobna różnica.
        • only_the_godfather Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 11:51
          Sam piszesz nieprawdę i tyle. Od kilku postów udowadniam ci, że znam ludzi którzy mają i renault i peugoty i citroeny nawet i te auta im się nie psują. Ew psują się jak mechanik jest do dupy. Moi rodzice mieli scenika z silnikiem dci i też przez pewien czas ciągle bywali u mechanika, zmieniło się to jak zmienili mechanika na takiego który robi tylko renault, odrazu wiedział co i jak.
        • vogon.jeltz Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 13:45
          > Auta niemieckie czy japońskie też to mają tylko przy większym przebiegu i starszym wieku.

          Auta niemieckie mają za to, dla odmiany, ciągle powtarzające się problemy z nieudanymi seriami silników (aka vagowska ruletka) i trwałością skrzyń zautomatyzowanych, natomiast japońskie z kolei słyną z tego, że rdzewieją jeszcze w fabryce. Obie te klasy problemów są znacząco bardziej upierdliwe dla właściciela oraz trudniejsze i bardziej kosztowne do rozwiązania niż podświetlenie deski, klamka drzwi czy teleskopy bagażnika.
            • yasiaq Re: Renault megane 1,2 TCE opinia 09.07.19, 23:04
              Mam taką hondę 15letnią z przebiegiem równym 300kkm i na nadkolu jednak pojawił się właśnie rdzawy slad więc kolorowo (nie) jest. Auto nie jest idealne ponieważ 99% części np. sprzęgło łożyska amortyzatory i wszystkie uszczelki w silniku i skrzyni są potwornie stare nigdy nie wymieniane. W ciągu 4 lat nakręciłem prawie 200kkm, musiałem wymienić w tym czasie tłumik, zlutowac przerwany kabel od opuszczania szyby, poszły 2 akumulatory (dziadowskie varty silver) 3 kpl opon klocki tarcze oleje,świece, łączniki stabilizatorów, trzeba było wymienić jednorazową japońską szybę co to od byle kamienia pękła..Generalnie fajans i jednorazówka panie..tutaj pan kierownik ma całkowitą racje..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.