Dodaj do ulubionych

Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mandat

14.07.19, 13:40
Wczoraj dostałem list z LandKreis Gottingen FD Zentrale Bu...cośtam itd...., w którym po niemiecku tekst i moje dane osobowe z adresem, datą urodzenia oraz nr rejestracyjny mojego pojazdy oraz informacja że przekroczyłem prędkość o 18 km/g
i albo wskaże sprawcę albo poddam się karze w wysokości 30 euro. Pouczenie po polsku oraz wypełniony druk z numerem konta na przelew 30 euro.
Zdjęcie jakiegoś nieznanego gościa za kierownicą ale elementy wnętrza samochodu inne niż w moim - inne lusterko, inna kierownica, inny kokpit. Zdjęcia tablicy rejestracyjnej brak.
W Niemczech od dawna nie byłem, z samochodu korzystam tylko sam i nikt do niego nie ma dostępu. Poradźcie co w tej sytuacji mam dalej robić?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • nazimno Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 14.07.19, 13:54
      Ja sadze, ze to moze byc FAKE w celu wyludzenia twojego numeru konta, 30 euro i nie tylko.
      ===========================================================================

      Normalnie jest tak jak ponizej.

      Na mandacie sa tel. numery kontaktowe, adresy mailowe oraz numer identyfikacyjny procedury mandatowej.

      Popros kogos znajacego jezyk, niech tam zadzwoni i przedstawi Twoj przypadek.

      Moze sie okazac, ze scigaja oszustow i twoj przypadek pomoze im nakryc cwaniakow.
      Jesli nie beda miec takiej sprawy w ewidencji, to podany numer konta pomoze im dotrzec do oszustow.

      Napisz im stosownego maila albo, jesli chca na pismie, list polecony z potwierdzeniem odbioru.
      Przedstaw dowody zaprzeczajace conajmnie ich zdjeciu, tak na wszelki wypadek.
      • nazimno Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 14.07.19, 13:57
        www.landkreisgoettingen.de/verwaltung/dienstleistungen/dienstleistung.php?id=711&menuid=24&topmenu=444

        FD Zentrale Bußgeldstelle
        Ihr/e Ansprechpartner/in: Telefon: E-Mail:

        Herr T. Griese 05522 960-2719 E-Mail an diese Mitarbeiterin / diesen Mitarbeiter verfassen. Details
        Frau I. Schwarze 05522 960-2718 E-Mail an diese Mitarbeiterin / diesen Mitarbeiter verfassen. Details
        Herr R. Kellner 05522 960-4395 E-Mail an diese Mitarbeiterin / diesen Mitarbeiter verfassen. Details
        Frau C. Hellberg 05522 960-4861 E-Mail an diese Mitarbeiterin / diesen Mitarbeiter verfassen. Details
        Herr N. Hilke 05522 960-2286 E-Mail an diese Mitarbeiterin / diesen Mitarbeiter verfassen.
        • weteran-czasu Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 14.07.19, 15:40
          Serdeczne dzięki. Wymieniony w mandacie pracownik faktycznie pracuje i jego numer telefonu też się zgadza. Wysłałem do niego e-maila po polsku z tłumaczeniem niemieckim. Wyłuszczyłem wszystkie aspekty niezgodności. Dziś niedziela, poczekam na odpowiedź do jutra. Wyślę też odwołanie za pokwitowaniem ale nie tylko do niego, również do kancelarii ogólnej tylko z numerem sprawy bez podania nazwiska osoby prowadzącej. W piśmie mandatowym jako dowody są podane:
          numer fotoradaru i świadek w postaci jakiejś Frau Bildau........ - pewnie to ona wymyśliła numery rejestracyjne pojazdu, podejrzewam że z fotoradaru nie mają, a moje dane uzyskali z centralnego rejestru UE. Jeszcze muszę sprawdzić podany nr konta bankowego do wpłaty tych 30 eq. Jutro zgłoszę sprawę na policję.
          • wislok1 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 14.07.19, 21:03
            Bardzo dziwna sprawa

            Trudno mi w to wszystko uwierzyc, bo policja MUSI miec zdjecie auta z kierowca i numerem rejestracyjnym, aby wystawic komus mandat
            Inaczej taki mandat jest po prostu nie do wyegzekwowania

            Skoro zdjecie jest twarzy kierowcy, to jest FIZYCZNIE niemozliwe, zeby pokazywalo rowniez kokpit oraz dokladny wyglad kierownicy !!!
            Zaden fotoradar nie robi zdjecia jednoczesnie z przodu i z tylu....
            Swiadek nie ma tu nic do rzeczy, bo liczy sie zdjecie umozliwiajace identyfikacje osoby oraz pokazujace numer rejestracyjny auta...
            • wislok1 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 14.07.19, 21:11
              Poza tym kumpel dostal mandat za przekroczenie predkosci kolo Norymbergi i to dwa razy w ciagu kilku dni...

              Nie dostal zadnego zdjecia, tylko opis, kiedy to sie stalo i o jakiej godzinie oraz dokladnie gdzie....

              Poniewaz fotki nie bylo, to wpadl na pomysl...
              Napisal, ze za drugim razem, to nie on prowadzil tylko kolega...
              I wskazal jego dane...
              Powod byl dosc prosty: grozilo mu czasowe odebranie prawa jazdy ( mocno przesadzil z predkoscia )

              Po kilku dniach w jego mieszkaniu pojawil sie policjant z 2 fotkami, na kazdej fotce byla jego geba, a fotki pokazywaly DOKLADNIE, za co dostal mandat

              No i skonczylo sie na odebraniu prawa jazdy na pewien czas i duuuzym mandacie....
              Policjant wyjasnil, ze gdyby napisal prosbe o litosc i mocno przeprosil, to by sie moglo tylko skonczyc na mandacie, a tak....
              • galtomone thebernard ma racje! 15.07.19, 07:28
                wislok1 napisał:

                > Policjant wyjasnil, ze gdyby napisal prosbe o litosc i mocno przeprosil, to by
                > sie moglo tylko skonczyc na mandacie, a tak....

                Bo system policyjny w DE jest skorumpowany, skoro chcieli dac mu nizsza kare... Na pewno dlatego, ze kogos w policji zna.
                A tak to nie mogli...

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                • wislok1 Re: thebernard ma racje! 15.07.19, 17:31
                  Nie chcieli

                  Jest taka opcja, jak ktos sie od razu przyzna, przeprosi i zaplaci mandat

                  Wtedy mozna zawiesic kare czasowego odebrania prawa jazdy...

                  W praktyce jest to dobra koncepcja, bo taki kierowca strasznie potem uwaza
            • weteran-czasu Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 00:28
              Zdjęcia nie mogę tutaj umiścić z wiadomych względów ale obejmuje przednią szybę w 80%.
              Jest widoczny w cześci kierowca z dość wyraźną twarzą, płaski kokpit z widoczną połową kierownicy,
              za kerowcą niewyraźnie dość duży fotel na którym siedzi kierowca i połowa fotela pasażera, dość lusterko wyraźne lusterko z dużym mocowaniem do szyby. Kokpit ciemny płaski, kierownica dość duże i widoczna do połowy i tyle. Na podstawie tego obrazu sądzę sobie, że samochód to jakaś duża terenówka (chyba). Wykonałem zdjęcie porównawcze mojego przodu mniej więcej taki sam kadr jak tez z niemieckiego radaru i od razu widać, że to są całkiem inne samochody. Fotki tablicy rejestracyjnej nie przysłali ale ponoć teraz w Europie to jest norma. Udostępniają takie zdjęcia na żądanie sądu i szkoda, bo jeśli np. podrobione to można by było wcześnie to wykazać.
              • weteran-czasu Co do kokpitu to góra od strony szyby. 16.07.19, 00:42
                Ciekawostką jest, że na wysokości kierownicy jest wszystko na płasko tak, jakby nie było w tym miejscu .po drugiej strony prędkościomierza, licznika itp itd... W autach osobowych raczej jest od szyby zawsze górka, która dość mocno przykrywa cześć kierownicy.
                  • weteran-czasu Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 16.07.19, 10:55
                    Tej części szyby nie ma w kadrze (to jest te 20% których nie widać).
                    Nasza policja umywa ręce. Skoro konto mandatowe się zgadza, to muszę wyjaśniać z niemieckim wystawcą mandatu. Ponoć nie zawsze są przesyłane w mandatach w krajach UE fotki tablic rejestracyjnych, które odczytuje najczęściej elektroniczny automat. Przy reklamacji zainteresowanego dopiero wtedy ponownie odczytują ręcznie.
                    • weteran-czasu Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 16.07.19, 11:03
                      Z resztą ja mam mały samochodzik, a to jest jakaś terenowa kolumbryna, wnioskuję to po wielkości fotela kierowcy, prostokątnym dużym lusterku - jego potężnym mocowaniu, oraz płaskiej górnej części kokpitowej widzianej od strony szyby. W osobówkach kierownica jest prawie zakryta przez "pagórek" w którym znajdują się mierniki. A tu płaski i połowa kierownicy widoczna. Wysłałem im e-maila do osoby prowadzącej sprawę i list priorytet polecony z wujaśnieniem i czekam na odzew.
                      W sądzie jestem w stanie w ciągu kilkunastu sekund udowodnić, na podstawie zdjęcia które przysłali, że to nie jest mój samochód.
                        • weteran-czasu Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 18.07.19, 22:45
                          Niestety im nie zapłacę ani grosza. Niby za co?
                          W Niemczech nie byłem już kilkanaście lat, fotka z gębą nie moją i samochód zupełnie inny niż mój.
                          W ostateczności niech podadzą sprawę do sądu a i tak polski sąd musi wyrok zatwierdzić po przesłuchaniu obwinionego.
                          Ja mam im za niewinność swoją krwawicą budować Bundeswehrę?
                          O nie!
                          • bwv1080 Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 18.07.19, 23:17
                            weteran-czasu napisał:

                            > Niestety im nie zapłacę ani grosza. Niby za co?

                            Nie płać. Ale koniecznie przed upłynięciem podanego terminu odwołaj się z uzasadnieniem (marka i typ zarejestrowanego na te numery pojazdu, miejsce pobytu w podanym czasie).
                            • tbernard Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 19.07.19, 09:27
                              bwv1080 napisała:

                              > weteran-czasu napisał:
                              >
                              > > Niestety im nie zapłacę ani grosza. Niby za co?
                              >
                              > Nie płać. Ale koniecznie przed upłynięciem podanego terminu odwołaj się z uzasa
                              > dnieniem (marka i typ zarejestrowanego na te numery pojazdu, miejsce pobytu w p
                              > odanym czasie).

                              Innymi słowy, koniecznie musisz przedstawić dowód, że nie jesteś wielbłądem.
                              Na takie coś obywatel powinien mieć prawo włączyć totalnego ignora i wywalać do śmieci owe próby wyłudzenia. A jak już ma chęć na jakąkolwiek gimnastykę, to złożyć zawiadomienie o próbę wyłudzenia i jak winny się znajdzie, to domagać się odszkodowania za poniesione straty czasowe i nerwy.
                              • bwv1080 Re: Co do kokpitu to góra od strony szyby. 19.07.19, 17:39
                                tbernard napisał:

                                > Innymi słowy, koniecznie musisz przedstawić dowód, że nie jesteś wielbłądem.

                                Bzdura. Chodzi o umorzenie sprawy na jej najniższym szczeblu, kiedy to jest najłatwiejsze. Mając odwołanie na stole, urzędnik (zwykle inny, niż na początku) zagląda jeszcze raz do akt, stwierdza bezzasadność zarzutu i umarza sprawę. Bo w urzędzie również pracują ludzie, a ludzie robią czasem błędy. Np. źle odczytają numer rejestracyjny na zdjęciu z fotoradaru.

                                Bez odwołania w terminie urzędnik domniemywa (zwykle słusznie) zasadność zarzutu i oddaje sprawę do windykacji. A z windykacją nie ma dyskusji. Ich nie obchodzi zasadność, tylko wyrównanie roszczeń.
          • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 01:48
            A wiec to jest "identity theft" - kradziez tozsamosci... Nalezy zglosic na Policje..
            Jesli masz jakies dokumenty gdzie mozesz pokazac ze w tym czasie byles gdzies indziej to na pewno pomoze..
            Do Policji Niemieckiej napisac wyjasnienie ze to nie byles TY, ze jest to identity theft - zgloszone na Policje i eventualnie zalczyc zdjecia twojego auta pokazujac roznice... i szczegoly rozniace go od tego na zdjeciu..
            Nemcy chyba narod uczciwy i wierza ludziom?
            • weteran-czasu Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 18:13
              Tu nie chodzi o mnie a o samochód i rejestrację, ponieważ twarz osobnika na fotce z radaru nijak ma się do mojego wizerunku. Samochód jestem w stanie wybronić a numery takie same jak moje nie mam pojęcia skąd mają. Na koniec im napisałem, że jest to ewidentny błąd identyfikacji samochodu wymagający ponownej wnikliwej weryfikacji. Muszę czekać i tyle.
              • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 18:29
                No ale Niemcy to taki narod ze beda dzialac wg przpisow nawet jak na tym straca.
                Kiedys tam wysylali mi mandaty i wyjasnienia i ponaglenia do Stanow - manadat byl 15 euro a oplata pocztowa do Stanow 5 eura za kazdym razem.... i dopiero w 4 liscie oznajamili mi ze sprawa zostal umorzona.... Tylko ze wydali 20 euro tylko na oplaty poczotwe do mnie - nie liczac kosztow uzyskania moich danych, papieru, kopert i czasu, probujac sciagnac 15 euro mandatu.... Sensu to nie mialo, logiki nie bylo bo po pierwsze gra nie warta swieczki a po drugi jakie maj szanse sciagnaac mandat ze Stanow i co moga zrobic jak ktos nie zaplaci? .... ale "ordnung muss sein".
      • tbernard galtomone ma rację 15.07.19, 18:27
        Nasz wymiar tak zwanej sprawiedliwości oraz policja wcale nie są skorumpowane. Oszustom na pewno się przyśniły te dane osobowe lub otrzymali je w pierwszym lepszym sklepie z danymi osobowymi.
        • galtomone Gdzie Rzym, gdzie Krym 16.07.19, 13:54
          tbernard napisał:

          > Nasz wymiar tak zwanej sprawiedliwości oraz policja wcale nie są skorumpowane.

          Mozesz mi wyjasnic - juz prosilem, ale nie doporosilem.
          1. Dowody/dane - moze byc Eurostat albo dowolne inne wiarygodne zrodlo - na to, ze poslki system sprawiedliwosci jest skorumpowany
          2. Co ma sad i system sprawiedliwosci PL, do danych kierowcy?
          3. Jaki masz dowod na i zwiazek z korupcja w takiej sytuacji???

          Pitolisz o tym prawie i sadach w PL, a nie masz o tym bladego pojecia co wyszlo np. przy okazji kwestii dyskusji o ustawie regulujacej zwiazki partnerskie gdzie juz odpowiedzi sie nie doczekalem.

          Podobnie jak danych potwierdzajacych poziom korupcji w polskim wymiarze sprawiedliwosci.

          Dotrze do ciebie, ze jestes niesprawiedliwy?
          Tak samo jak ten co mowi, ze ksieza to pedofile.

          > Oszustom na pewno się przyśniły te dane osobowe lub otrzymali je w pierwszym le
          > pszym sklepie z danymi osobowymi.

          Oszustom czyli komu?

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
      • weteran-czasu Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 18.07.19, 23:06
        Dane pewnie dostali z Centralnego Rejestru Pojazdów.
        Od 2016 roku wszystkie kraje UE obowiązane są wymieniać się danymi dot. pojazdów na żądanie.
        Z jednej strony ochrona danych osobowych a z drugiej strony te dane fruwają po UE i nie tylko jak komaty z jeziora.
        Nic dziwnego, że element przestępczy ma duże możliwości w przechwyceniu danych osobowych właścicieli pojazdów. Z polskiego fiskusa wiosną tego roku też wypłynęły milionów podatników dane osobowe z adresami PESELem a i te numerami kont bankowych na, które przelewają nadpłaty. Ponoć w ZUS to samo. A potem w bankach na skradzione tożsamości kredyty, lewe mandaty z wyłudzeniami kssy i nie tylko.
        Facet dostał książeczkę z 24 ratami i w trakcie wyjaśniania sprawy dowiedział się, że zakupił na raty lodówkę.
        Jego dane osobowe w umowie ale podpisy nie jego i to grafologicznie udowodnione. Sprawa w sądzie ciągnie się już czwarty rok i końca nie widać.
    • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 15.07.19, 20:38
      No bo u nas to slyszalem ze tak robia.. Idzie sobie gosc na parking czy chodzi po ulicach i szuka auta podobnego do swojego i spisuje numery rejestracyjne.... Jose albo Juan za rogiem zrobi mu falszywe tablice ktore na pozor wygladja normalnie.. Nawet jak policja sprawdza to niby wszytko pasuje....auto i numery sie zgadzaja..
      I tak sobie jezdzi po platnych autostradach a gosc gdzies tam dostaje mandaty z ktorych ciezko sie wykaraskac..
            • wislok1 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 15.07.19, 23:04
              Nikt we wladzach Bawarii nie zaklada, ze wszyscy mieszkancy to oszusci i zlodzieje oraz bandyci,
              ale roznie w zyciu bywa....

              Np.pisalem juz o Lamborghini zlapanym przez radar z falszywymi,kupionymi w Chinach tablicami
              rejestracyjnymi

              Gosc falszywe tablice kupil, ale juz falszywej zielonej plakietki nie mial i wpadl...

              Bardzo bylo latwo mu udowodnic, ze to on tam jechal
              • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 15.07.19, 23:32
                U nas nie dosc ze nie ma zadnych dodatkowych plakietek to pomimo ze jest obowiazek posiadanie tablic rejestracyjnych z przodu i z tylu to wiekoszc posiadacy aut z gornej polki nie montuje przednich. Jak sie kupuje u dilera to oni kaza podpisac "bumage" ze nam dali ramki i uchwyty a my sobie sami zamontujemy.. No i Policjia - nie wiem czy nie wolno czy jedynie maja nakazne aby ludzi nie przesladowac drobnymi rzeczami nie majcymi wplywu na bezpieczenstwo, nie zatrzymuje nikogo za brak przednich tablic (czy zbyt ciemne szyby albo cos tym rodzaju)... Dadza tzw "fix it" madat (masz 3 tygodnie aby ta usterke usunac i isc na posterunek aby policjant tam podpisal ze zrobione i trzeb to odeslac bo inaczej to mandat) przy okazji zatrzymanie za cos innego ale za same tablice nie zatrzymuja..
                Mnie w ciagu ponad 30 lat dali raz "fix it" za przednie numery - tzn ich brak... Bo K kto bedzie wiercil dziury i niszczyl piekny nowy zderzak? A kto wie, moze tablice zmniejsza mi chlodzenie? :) A u Was nie tylko tablice ale jeszcze naklejka musi byc.... Zamordziacha ze hej..
                • wislok1 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 00:04
                  Same tablice sie kupuje przy rejestracji auta
                  Treba wyjsc z urzedu komunik5acyjnego, przejsc 100 metrow do budki obok urzedu, kupic tablice i po 5 minutach wyjsc z budki z tablicami
                  Wczesniej w urzedzie mozna sobie wymyslic za DOPLATA wlasna tablice, np. OA SS777
                  ( najpierw sa inicjaly powiatu- tu nie da sie nic zmienic)
                  W budce wszystko zrobia

                  A pani w urzedzie sie pyta, czy trzeba plakietki zielonej i wszyscy ja biora za niewielka oplata

                  Calosc rejestracji auta zabierze maksymalnie z 2 godziny, jak jest kolejka
                  • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 01:27
                    U nas tablice juz sa przy uzywanym aucie. Tablice sie zabierta jesli sie chce kiedy ma sie swoje prywatne i chce sie je przenisesc na nwe auto a jak nie to sie oddaje/sprzedaje z tablcami..
                    Jak sie samemu rejestruje auto bez tablic to sie albo od razu sie je dostaje w okienku (jak maja) albo zwykle przysla do domu w ciagu kilku tygodni.
                    Nowe auto sie odbiera to bez tablic i czeka ~ 3 tyg na tablice - w miedzyczasie albo sie dostaje tymczasowe (papier imregnowany) albo diler najlepij karteczke wewnatrz szyby..
                    Oczywisci emozna na takich jezdzic bez ograniczen..
                    Tablic sie nie kupuje - standartowe tablice sie dostaje za darmo przy rejestracji.
                    Jak sie chce wlasne to sie specyfikuje i doplaca ...i corocznie placi wieksza oplate rejestracyjna..
                    Przy kupnie nowego - diler wszytko zalatwia a wiec sie nie traci czasu na zadna rejestracje - odbierta sie auto zarejestrowane.
                    Jak sie kupuje uzywane to robi sie "appoitment" (czyli rezerwuje godzine w jakimkolwiek urzedzie w calym Stanie) w Urzedzie i caly process rejestracji zajmuje moze 5-10 minut max...
                    Kupujac auto - od sprzedjacego dostaje sie papierek tzw "pink slip" na ktorym poprzedni wlasciciel wpisal ze sie zrzeka auta, wpisal przebieg i cene sprzedazy..
                    Stary wlasciciel -jesli auto wymagalo pomiaru czystosci spalin, mial obowiazek to zrobic i to poszlo ze stacji prosto do urzedu... jak nie to nalezy to miec uregulowane (tzn zrobic samemu) .
                    Pink slip sie daje w okienku.. Pani/pan wklepuje do komputera i jesli stara rejestracja jest ciagle wazna (jak nie to trzeba tez zaplacicic rejestracje na biezacy rok) to wylicza podatek od wartosci sprzedazy (wierzy sie to co napisane i nikt nie wycenia wg jakichs tam tabelek) , placi sie podatek karta kredytowa i dostaje wydruk z komputera - jako tymczasowy dowod rejestracyjny/ dowod wlasnosci.... Na nowy "pink slip" i eventualnie tablice czeka sie ze 3 tygodnie ale zwykle nie).
                    Tyle... To cala tranzakcja zmiany wlasciciela, przerejestrowania i oplat rejestracyjnych/ podatkow.,
            • tbernard Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 08:49
              engine8 napisał(a):

              > No bo u nas to slyszalem ze tak robia.. Idzie sobie gosc na parking czy chodzi
              > po ulicach i szuka auta podobnego do swojego i spisuje numery rejestracyjne....
              > Jose albo Juan za rogiem zrobi mu falszywe tablice ktore na pozor wygladja
              > normalnie.. Nawet jak policja sprawdza to niby wszytko pasuje....auto i numery
              > sie zgadzaja..
              > I tak sobie jezdzi po platnych autostradach a gosc gdzies tam dostaje mandaty z
              > ktorych ciezko sie wykaraskac..


              Za niedługo:

              engine8 napisał(a):

              > To nie to ze za skomplikowane ale tu jeszcze sie nie zaklada ze kazdy jest pote
              > ncjalnym zlodziejem i oszustem i nalezy sie przed tym co najmnjje 2 krotnie zab
              > ezpieczyc..
              > Tu ciagle nie ja musze na kazdym kroku udowadniac swoja niewinnosc..


              Ciekawi mnie czy ten gość, któremu ciężko się wykaraskać z niesłusznie nałożonych mandatów też uważa, że nie musi udowadniać swojej niewinności. Pewnie wyrzuca je po prostu do kosza i to ciężkie wykaraskanie boli go tylko tym, że te papiery nadmiernie zapełniają mu kosz na śmieci, co rujnuje go finansowo, bo wywóz śmieci nie jest przecież za darmo.
              • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 17:44
                Widzisz malo wiesz a duzo gadasz... i probujesz kojarzyc i interpretowac fakty w niewlasciwy sposob to juz Twoj problem
                JEdno ne przeczy drugiemu...
                No bo jak musisz sie dogadywac z zarzadami drog i tych agnecji pobierajacych oplaty to nie takie proste jak kiedy indziej...
                Szkoda czasu na takie dyskusje i wyjasnianie - 6 letnia wnuczka to potrafi zrozumiec a Ty jakos nie?
          • wislok1 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 15.07.19, 22:57
            W Niemczech na przedniej szybie sa plakietki ekologiczne z numerem rejestracyjnym
            Bez takiej plakietki mozna se pojezdzic np. po wioskach w Bawarii,ale wjazd np.do centrum Monachium jest surowo zabroniony
            A poniewaz w zasadzie kazdy Bawarczyk sie wybiera na Oktoberfest, to bez zielonej plakietki nikt tam nie jezdzi

            • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 15.07.19, 23:49
              Co znaczy sie nie ma dostepu do narkotykow ??No nie peirnicz....na kazdym kroku kto chce moze dostac co chce..
              No wiesz Tobie wiele rzczy sie w glowie nie miesci. Przyzywczailes sie do zamordziachy i jest Ci z tym dobrze... A pomyslems moze o tym ze nie masz wolnosci aby robic to co ty chcesz a nie to co na co ci wladza pozwoli?
                • engine8 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 17:47
                  Ja tez przestalem po 3 minutach bo w pierwszej minucie powiedzieli ze kokakine juz w latach 90-tych sprzedawali na szyfleki a gosc mial nie jeden pistolet w aucie.... Tak ze macie to wszytko co my tylko ze jestecie malym krajem i macie wieksza zamordziache... I to bylo wyjasnienie dla misia
                  • misiaczek1281 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 04.08.19, 10:46
                    engine8 napisał(a):

                    > Ja tez przestalem po 3 minutach bo w pierwszej minucie powiedzieli ze kokakine
                    > juz w latach 90-tych sprzedawali na szyfleki a gosc mial nie jeden pistolet w a
                    > ucie.... Tak ze macie to wszytko co my tylko ze jestecie malym krajem i macie
                    > wieksza zamordziache... I to bylo wyjasnienie dla misia

                    my mamy cywilizację, kulturę, porządek 100 razy lepszy niż u was - u nas nie ma dzielnic biedy, slumsów,bezdomnych śpiących w namiotach na ulicach miast grzebiących w śmietnikach ani ćpunów, handlarzy narkotyków na każdej przecznicy,nie można ot tak wejść do sklepu i kupić klamki i wyjść bez pozwolenia,nie ma strzelanin na ulicach i w szkołach....imigranci i narkotyki płyną u was szerokim strumieniem z Meksyku i Kolumbii i dlatego Trump chce budować mur na granicy za ciężkie miliardy i ma już kasę i zgodę i plan...u nas nikt nie przemyca narkotyków na masową skalę jak u was, imigranci nie chcą do nas przyjeżdżać,jadą do Niemiec (prócz Ukraińców ale oni są pracowici i potrzebni),u nas szary Kowalski nie ma broni w domu i w aucie i żeby do nas przyjechać do Polski dla mieszkańców Unii nie trzeba mieć wizy ani nawet paszportu wystarczy dowód osobisty a na granicy nie ma kontroli,granice są otwarte i nie ma u nas też tylu zboków wariatów a podczas kontroli drogowej u was policjant karze trzymać ręce na kierownicy,jak mu się nie spodobam to gleba i kajdanki, mierzy z gnata i strzela a później pyta o dokumenty a u nas policjantowi nie wolno nawet słowem się odezwać żeby nie obrazić a co dopiero siły użyć , u nas ludzie żyją bardziej zwyczajnie Bogobojnie , nie ma pedałów z wyjątkiem tych marszów LGB-coś tam ale to wyjątki prowokacje polityczne bo idą wybory dlatego u nas jest 100 razy większa wolność niż u was, poza tym u was więcej zgnilizny moralnej, w Holywod to istnieje cały przemysł filmów porno u nas to nie do pomyślenia!
            • only_the_godfather Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 16.07.19, 09:43
              misiaczek1281 napisała:

              > engine8 ale za to u nas nie ma powszechnego dostępu do narkotyków i broni....w
              > głowie się nie mieści że na drodze można u was spotkać naćpanego za kierownicą
              > z giwerą w schowku auta
              Taa bo jak ustawą czegoś zakażesz to tego nie ma. Znieśmy ustawą ubóstwo, albo zapiszmy w ustawie, że każdy ma być uśmiechnięty.
              • misiaczek1281 Re: Nie byłem w Niemczech a od nich dostałem mand 04.08.19, 14:16
                only_the_godfather napisał:

                > misiaczek1281 napisała:
                >
                > > engine8 ale za to u nas nie ma powszechnego dostępu do narkotyków i broni
                > ....w
                > > głowie się nie mieści że na drodze można u was spotkać naćpanego za kiero
                > wnicą
                > > z giwerą w schowku auta
                > Taa bo jak ustawą czegoś zakażesz to tego nie ma. Znieśmy ustawą ubóstwo, albo
                > zapiszmy w ustawie, że każdy ma być uśmiechnięty.

                tak jak Kopaczka zakazała w sklepikach szkolnych batoników a młodzież w sklepie przed szkołą kupuje, wnosi do szkoły jedzą i się śmieją;-)
    • weteran-czasu Decyzja o zakończeniu postępowania -> 25.07.19, 16:37
      Dzisiaj otrzymałem pocztą decyzję o zakończeniu postępowania po niemiecku.


      tłumacznie:
      po lewej stronie:
      Moje dane z adresem

      po prawej stronie:
      Adres Landu i Jednostki
      nr tel, fax, e-mail
      osoba prowadząca sprawę

      Decyzja dot sprawy /nr-data/

      W związku z podejrzeniem pana o popełnienie wykroczenia drogowego zarejestrowanego pod nr .... postanowino zgodnie z obowiązującymi przepisami/wymienionych kilka art i paragrafów/.

      Uzasadnienie
      Numery tablicy rejestracyjnej pojazdu przekazane do dalszego postępowania zostały błędnie odczytane.
      Proszę o wybaczenie zaistniałej pomyłki.

      Z poważaniem
      /nazwisko prowadzącego sprawę/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się