Dodaj do ulubionych

Zapodajemy na Ksiezyc

17.07.19, 05:54
Niech mnie ktos uszczypnie.

Kurde, spelania sie marzenie, jeszcze sie okaze ze Trumpiszon odejdzie w glorii chwaly ze im nakopal do dupy i jest normalny plan do 2024 wrocic:

www.youtube.com/watch?v=vl6jn-DdafM
To jest oficjalnie NASA nie jakies podroby albo ten internetowy pedalek musk.

Szukam gdzie sie mozna zglosic na kosmonaute tej rakiety - ja to od razu bym polecial z nimi.

Kurde, moze jednak sie cos technologicznego ciekawego zadzieje jeszcze podczas mojego zycia.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • marekggg Re: Zapodajemy na Ksiezyc 17.07.19, 06:03
      zdejmij gacie, na czworaka, przyloz zapalona zapalniczke do dupy i pusc baka. to bedziesz wiedzial co to jest rakieta. to tak na poczatek.
      za twojego zycia powstal naprzyklad internet dla ludzi.
      • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 17.07.19, 06:23
        >zdejmij gacie, na czworaka, przyloz zapalona zapalniczke do dupy i pusc baka. to bedziesz wiedzial co to jest >rakieta. to tak na poczatek.

        Glupia NASA miliardy wydaje, w latach 60 200tys ludzi pracowalo przy Apollo, a tu prosze polski Marek-Skwarek na Ksiezyc proponuje latac przy uzyciu zapalniczki.

        Polacy genialny narod.

        • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 17.07.19, 17:03
          Jedno co mnie w tym programie dziwi to ze tak, zrobili nowy statek czy jakby to cos nazwac nazwali go Orion

          en.wikipedia.org/wiki/Orion_(spacecraft)

          Ale tak czytam czytam, i pisza ze oprocz programu Artemis czyli na Ksiezyc, to ten caly Orion bedzie do "deep space exploration" m.in. misji na marsa.

          No ale patrze ze on jest "derived from Apollo module" tak podostawiali jakies "osiagniecia" typu ze jest ekranik LCD i inne pierdoly no ale wielkosc sie nie zmienila 3x5 metrow taki stozek.

          To na Ksiezyc da rade, ale jak na Marsa takim malym gownem mamy leciec?

          Ja rozumiem ze nie potrafia zrobic gwiezdnego niszczyciela, ale liczylem ze bedzie cos na ksztalt wachadlowca kosmicznego a z tylu zamiast tego luku na ladunek beda pomieszczenia dla zalogi jakies tez do relaksu itd itp.

          No wtedy moglbym leciec i na Marsa, ale takim malym jak Orion vel nowe Apollo to co oni beda na siedzaco leciec przez rok?
    • toreon Re: Zapodajemy na Ksiezyc 17.07.19, 21:50
      No ale przecież to tylko niby powrót na srebrny glob, po raz pierwszy od 1972. Przełomem to by była baza na Księżycu albo misja gdzieś dalej, choćby na Marsa. Nie wspominając o statkach międzygwiezdnych o których przecież realnie myślano w latach 60-tych.
      Niby trąbią, że w astronautyce wiele się dzieje ale poza wysyłaniem sond i budową nowych teleskopów, nie bardzo to widać.
      No ale kto wie, może za naszego życia uda się skonstruować tunel czasoprzestrzenny.
      • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 09:13
        toreon napisał:

        > No ale kto wie, może za naszego życia uda się skonstruować tunel czasoprzestrze
        > nny.

        Nie uda sie. Nie produkujemy wystarczajaco duzo energii, zeby mysleć o "rozwinieciu" strony czasoprzestrzeniu skupionej w wymiarze długości Plancka.
        A to zakładając, że teoria jest słuszna i przestrzeń faktycznie tak wygląda.

        Produkujemy za malo energii, zeby zblizyć sie do potwierdzenia tego jaka faktycznie jest struktura czasoprzestrzeni, a tym samym nawet nie ma co marzyc o tunelach.



        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 11:56
          > Produkujemy za malo energii, zeby zblizyć sie do potwierdzenia tego jaka faktycznie
          > jest struktura czasoprzestrzeni, a tym samym nawet nie ma co marzyc o tunelach.

          I zawsze będziemy produkować za mało. Z tego co pamiętam, z wyliczeń wychodzi, że do stworzenia takiego najprostszego tunelu (o ile w ogóle jest to możliwe) potrzebna jest energia równa mniej więcej energii produkowanej przez całą galaktykę. Wbrew optymistom, nie uważam, byśmy kiedykolwiek mogli osiągnąć nawet drugi poziom na skali Kardaszowa, nie mówiąc już o trzecim.
            • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 15:35
              > Wedle teorii Michio Kaku,

              To nie jest teoria tylko co najwyżej science fiction. I to raczej fiction niż science. Bardzo raczej.

              > głównie zresztą dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji.

              Powstanie szucznej inteligencji będzie ostatnim poziomem jaki osiągniemy jako cywilizacja homo sapiens. Ewentualne dalsze poziomy będą już osiągnięciami wyłącznie sztucznej inteligencji. Ludzie nie będą już do niczego potrzebni, prawdopodobnie w ogóle przestaną istnieć.
        • toreon Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 12:21
          Tam jest tak wiele niewiadomych, że kwestia energii wydaje się wtórna.
          Bardziej namacalnym pomysłem na podróże międzygwiezdne wydaje się napęd Alcubierre'a ale to z kolei pachnie wersją 'one way ticket'
          • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 12:32
            Fizyka napedu Alcubierre'a sie zgadza, ale znow mowimy o olbrzymich energiach. Zeby lokalnie zarzywic czasoprzesterzen potrzebujesz albo energii albo masy.

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
    • hukers Re: Zapodajemy na Ksiezyc 17.07.19, 22:14
      szymi_mispanda napisał(a):

      > Szukam gdzie sie mozna zglosic na kosmonaute tej rakiety - ja to od razu bym po
      > lecial z nimi.

      Szymi, nie wiem czy Ci badania pykną, bo pamiętam, że opisywałeś kiedyś jakiś incydent w samochodzie, że Ci pociemniało w oczach i prąd odcięło. A gdzie do rakiety?
      Poza tym tyle czasu bez wódy, śledzi i dziewczynek? Zastanów się dobrze...
      • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 05:58
        >Szymi, nie wiem czy Ci badania pykną, bo pamiętam, że opisywałeś kiedyś jakiś incydent w samochodzie, że Ci >pociemniało w oczach i prąd odcięło. A gdzie do rakiety?

        Bylo cos takiego! Masz racje!
        I to juz bylo z pare lat temu. DO tej pory nie wiem co to bylo, ale prund mi odcielo prawie zupelnie - widzisz jak to jest z tym organizmem i z medycyna, jakies specie na zwojach albo jakis kabel mi sie odlaczyl widocznie, poszedl bym do lekarza i pewnie juz bym nie zyl.

        A tak prosze nie poszedlem i zyje i dodatkowo sie to nie powtorzylo. Widocznie kabel sam sie dokrecil i git.

        > Poza tym tyle czasu bez wódy, śledzi i dziewczynek? Zastanów się dobrze...

        Chlopie, czas tak szybko leci ze ja juz mam ostre hamowanie w tym momencie. Wg. moich wlasnych zasad wewnetrzynych w ktore wierze i bede sie ich trzymal. PO 35 roku zycia zaczyna to juz byc nieprzystojne zeby sie do mlodych dziewczyn przystawiac, a jak juz przekrocze 40 lat to stanie sie obrzydliwe.

        Wiec w tej chwili ostre hamowanie wg. mojej zasady ze na wszystko jest w zyciu czas - jak to "mowia every king has its reign and then he dies".

        Krytykowalem Wojewodzkiego ze jest zenujacy jako 50 letni 15 latek i zrobie wszystko aby zawsze sie zachowywac i wygladac na swoj wiek.

        A propos - ostatnio w gazecie widzialem zdjecia Korwina Mike nad swidrem z 35 letnia zona.

        Szczerze, bez zadnych konotacji ideologicznych dostalem odruchu wymiotnego, tak samo mnie to obrzydzilo jak widok dwoch gejow. Juz tak mam genetycznie bez wzgledu na ideologie.

        Wiec ostatnie lata zeby zrobic cos ultra przede mna - a potem to juz powoli trzeba zaczac sie zwijac bo ostatnie 20 -30 lat zycia to juz jest zjazd po rowni pochylej w dol.
      • galtomone Tylko dwie rzeczy to realny kłopot 18.07.19, 09:15
        hukers napisał:

        > Szymi,
        > Poza tym tyle czasu bez wódy, śledzi i dziewczynek? Zastanów się dobrze...


        Woda i sledzie sa problemem nie do przeskoczenia, dziewczynki to i tak wyobraznia... te w kosmos moze zabrac... w zasadzie, jak poczytac o podobojach Szymusia to juz tam jest :-)

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 00:03
      Może wreszcie polecą na ten Księżyc? Bo to tak głupio jak mówią że 50 lat temu byli sześć razy i wszystko było bez żadnych problemów, a Chińczycy po wysłaniu sondy na Księżyc nie mogli znaleźć śladów po ich lądowaniu..
      • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 08:56
        bruner4 napisał:

        > Może wreszcie polecą na ten Księżyc? Bo to tak głupio jak mówią że 50 lat temu
        > byli sześć razy i wszystko było bez żadnych problemów, a Chińczycy po wysłaniu
        > sondy na Księżyc nie mogli znaleźć śladów po ich lądowaniu..

        To wiesz więcej od Chińczyków, bo oni twierdzą, że mogli. I że znaleźli.
        Poza tym są od lat dostępne zdjęcia z LRO.

        en.m.wikipedia.org/wiki/Third-party_evidence_for_Apollo_Moon_landings#New_lunar_missions
          • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 14:33
            bruner4 napisał:
            > A to ciekawe, na tych zdjęciach widać wszystko tak wyraźnie że nikt nie może mi
            > eć wątpliwości :-)

            Z podanego linku:
            Nur ein paar alternative Seiten berichteten davon.

            Przekład na wspólny język: Tylko kilka oszołomskich serwisów próbowało rozpowszechniać tą kaczkę i bujdę.
            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 18:12
              Wypowiada się w tej sprawie także chiński minister spraw zagranicznych, poza tym: "Jetzt fordern 200 hochrangige chinesische und russische Beamte, dass die NASA ihre geheimen Mondakten offenlegt und die letzten Geheimnisse um die Mondlandung lüftet."
              Media są w dużej mierze kontrolowane przez Amerykanów, z Youtube znikają wypowiedzi znanych osób stawiające pod znakiem zapytania prawdziwość amerykańskich lądowań na Księżycu (np. Stanleya Kubricka).
              Poza tym, nawet dzisiaj ludzkość nie jest jeszcze w stanie wysłać człowieka na Księżyc i zapewnić mu szczęśliwy powrót na Ziemię, a 50 lat temu było ich ponoć 6 i żadnych problemów (poza lotem Apollo 13, ale to nie były problemy na Księżycu). Trzy dni przed misją jeden z astronautów ledwo uniknął śmierci (dzięki katapulcie) testując na ziemi niestabilny lądownik księżycowy... Prawdopodobieństwo udania się wtedy takiej wyprawy było wtedy tak małe, że Amerykanie poprzestaliby na jednej, bo kolejna- nieudana byłaby wielka klęską. Poza tym, można wspomnieć o tym że wszystkie oryginały filmów z tych "lądowań" gdzieś zaginęły, w czasie "udanego podboju" Księżyca nie zareagowała giełda, a powinna. Był wtedy okres zimnej wojny także w kosmosie, gdzie USA przegrywało z ZSRR i gwałtownie potrzebowało sukcesu.
              • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 18:35
                To jest nieprawda.

                Po przeczytaniu ksiazki Eugene Kranza, Failure is not an Option ktory opisuje od poczatku swoj udzial a doszedl do pozycji Mission Controllor Commander to byly ofiary - chyba w Apollo jednym z pierwszych 3 sie spalioo niestyty :( przy probie presurazacji statku na ziemi w atmosferze tlenowej na skutek zwarcia jakiegos przewodu ktory wywolal pozar a w zasadzie chyba wybuch pozaru, przed Apollo 13 nie bylo ofiar.


                Polecam zreszta ta ksiazke w orygianale - jak ja czytalem to miejscami mialem oczy pelne lez, widzac posiwcenie, bohaterstwo i tz commitment tych ludzi zarowno z Mission Controllor, astronautow jak i rzeczy inzynierow.

                Ale ogolnie one napawa niesamowitym optymizmem ze my ludzie jestesmy zdolni do tak ogromnych czynow!
                • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 18:46
                  Tak było, ale spłonęło trzech kosmonautów w czasie prób kapsuły na Ziemi- był tam również jeden kosmonauta, który zapowiadał ujawnienie sensacyjnych wiadomości opinii publicznej, związanych z wyprawą.
                  • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 19:39
                    Tutaj link do ksiazki, jak to czytalem to plakalem - strona 197 :(((((((

                    ibb.co/9nr2Lhz


                    To byli bohaterowie ludzkosci - chetnie bym sie z nimi zamienil :((((((((

                    Gus Grissom
                    Ed White
                    Roger Chaffee

                    Nawet teraz mi sie plakac po tych bohaterach chce :(((((
                • galtomone A łyżka na to.... 19.07.19, 15:17
                  szymi_mispanda napisał(a):

                  > Polecam zreszta ta ksiazke w orygianale - jak ja czytalem

                  I dla jasności... nie czepiam sie, ze w oryginale... :-)
                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 19:41
                bruner4 napisał:

                > Poza tym, nawet dzisiaj ludzkość nie jest jeszcze w stanie wysłać człowieka na
                > Księżyc i zapewnić mu szczęśliwy powrót na Ziemię,

                Oczywiście, że ludzkość byłaby w stanie wysłać i zapewnić szczęśliwy powrót człowieka na Księżyc. Tylko dotychczas nikt nie chciał tego sfinansować.

                a 50 lat temu było ich ponoć
                > 6 i żadnych problemów (poza lotem Apollo 13, ale to nie były problemy na Księż
                > ycu). Trzy dni przed misją jeden z astronautów ledwo uniknął śmierci (dzięki ka
                > tapulcie) testując na ziemi niestabilny lądownik księżycowy..

                Nie trzy dni i nie lądownik. To nie był lądownik, lecz trenażer do nauki latania lądownikiem. Mający z lądownikiem wspólną tylko zasadę sterowania i przybliżone zachowanie w locie. Katastrof LLRV były trzy. Ponad rok przed lotem księżycowym katapultował się Armstrong. Dalsze katastrofy LLRV były w grudniu 1968 i w styczniu 1971.

                Związek katastrof LLRV z ryzykami samego lotu księżycowego - zerowy.

                >. Prawdopodobieństw
                > wo udania się wtedy takiej wyprawy było wtedy tak małe, że Amerykanie poprzesta
                > liby na jednej, bo kolejna- nieudana byłaby wielka klęską.

                Wolna fantazja i ssanie palca.

                > Poza tym, można wspo
                > mnieć o tym że wszystkie oryginały filmów z tych "lądowań" gdzieś zaginęły, w c
                > zasie "udanego podboju" Księżyca nie zareagowała giełda, a powinna.

                To jest taki stek głupot, że z tym nawet nie da się dyskutować.
                • waga160 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 08:57
                  Te pojeby od fake Moon landing nie zauwazaja jednego. W tej konspiracji bralo bezposredni udzial 400 tysiecy ludzi, a Ruskie sie nawet od jednego z nich nie dowiedzialy ze to lipa. Bo gdyby to byla lipa to Ruskie by o tym do dzisiaj trabili najwiekszymi trabami. A tak to zamkneli ryj i nawet nie pokazali swoim transmisji na zywo.
                    • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:08
                      Tak naprawdę tylko niewielkie grono osób brało bezpośredni udział w lądowaniu i starcie lądownika z rakiety na Księżyc i z powrotem, reszta pracowała przy procedurach lotu rakiety w przestrzeń kosmiczną. Ruscy nie mieli możliwości sprawdzenia, mogli tylko podsłuchiwać (być może nagrane wcześniej) rozmowy. Mogli też stwierdzić , że rakieta znajduje się w pobliżu Księżyca a potem wraca na Ziemię. Nie było możliwości sprawdzenia czy ktoś ją opuszcza, ląduje na Księżycu i potem do niej wraca.
                      • waga160 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:28
                        > Nie było możliwości sprawdzenia czy ktoś ją opuszcza, ląduje na Księżycu i p
                        > otem do niej wraca.

                        No jakto. Amerykanie by chcieli od Armstronga zwrotu miliarda dolarow (za bilet:)) gdyby siedzial na dupie w tym statku ktory wyladowal na Ksiezycu a len Armstrong nie raczyl wyjsc, zrobic badan, nazbierac probeki i ruszyc dupy zeby wejsc z powrotem do ladownika. Dlatego kazdy jego ruch monitorowali i nagrywali, po czym transmitowali ten film na caly swiat i trzy miliardy ludzi to widzialo. Nie ze mna takie numery Brunner.
                        • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:35
                          Tylko filmowali go nie na Księżycu, a wszystkim powiedzieli że właśnie tam, bardzo wielu dało się nabrać. Ta sprawa już się robi absurdalna- dziś światowe potęgi nie są w stanie tego zrobić, a 50 lat temu wszystko sześć razy pod rząd poszło bezproblemowo.
                          • waga160 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:57
                            > Tylko filmowali go nie na Księżycu,
                            Gdzies tak dopiero w sierpniu '69 wyszedl rozkaz zeby z tych nagran usunac "Filmed at Universal Studios MCMLXIX" i tego napisu do dzis nie widac. Spisek, konspiracja, oszustwo, ojciec Putina i tesc starszego Kaczki juz wtedy dogadali sie z mloda Merkelowa ze lot na Ksiezyc byl niemozliwy bo kilka lat wczesniej dwoch okragloglowych go ten Ksiezyc przeciez ukradlo.
                            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 13:25
                              Widzę że dla niektórych świętość amerykańskiego słowa jest absolutna, na nic fakty , które mówią inaczej- ci będą musieli odczekać aż Amerykanie sami to zdementują. Kiedyś do teorii spiskowych zaliczany był mord w Katyniu i zamach na Sikorskiego.
                              • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 13:54
                                > na nic fakty , które mówią inaczej

                                NIE MA "faktów, które mówią inaczej". To co piszesz, to są wszystko wyłącznie wymysły - nawet nie twoje, powtarzasz bezmyślnie bzdety, które wymyślił ktoś inny, kompletnie nie do zweryfikowania.
                                • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:25
                                  Jest za dużo niejasności, rzeczy których nie można wytłumaczyć (np. sprawa skoków z ciężkim zasobnikiem życia), niezrozumiałych działań Amerykanów- manipulacja filmami, ich zaginięcie, sprawa strefy ochronnej w rejonie lądowania i wiele innych. To nie są fakty? A wypowiedź Kissingera?- już to powinno być wystarczającym dowodem. A jakie są dowody że tam byli? To że jest to oficjalna wypowiedź władz amerykańskich, nie gwarantuje jej prawdziwości. Sprawa jest dla USA bardzo drażliwa, prawdopodobnie była to zimnowojenna mistyfikacja, w czasach gdy USA bardzo potrzebował medialnego sukcesu gdy przegrywał z Rosjanami wyścig w kosmosie. To co piszesz to pustosłowie, sprowadzające się do określeń typu "teoria spiskowa", "bzdety", "wymysły". Nawet Amerykanie odpowiadają na zarzuty bardziej rzeczowo. Dlaczego tak wykluczasz możliwość mistyfikacji? To wiara w prawdomówność naszego wielkiego brata czy masz jakieś dowody na prawdziwość tych lądowań?
                                  • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:33
                                    > To nie są fakty?

                                    Nie ma takich "faktów". To są wymysły podobnych tobie debili, które bezmyślnie powtarzasz.

                                    > A wypowiedź Kissingera?-

                                    Nie ma takiej wypowiedzi Kissingera.

                                    > To co piszesz to pustosłowie, sprowadzające się do określeń
                                    > typu "teoria spiskowa", "bzdety", "wymysły".

                                    To, co piszesz, to jest teoria spiskowa, bzdety i wymysły. Bez cudzysłowów.

                                    > Dlaczego tak wykluczasz możliwość mistyfikacji?

                                    Ponieważ żadna mistyfikacja nie miała miejsca. Oraz nikt nie byłby w stanie utrzymać mistyfikacji na taką skalę przez pół wieku. Akurat tak się składa, że siedzę blisko instytucji zajmującej się badaniami kosmicznymi i znam ludzi z tej branży, więc coś niecoś na te tematy wiem i wiem też, dlaczego nie należy wierzyć w "zniknięte" filmiki z Youtuba.

                          • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:00
                            > dziś światowe potęgi nie są w stanie tego zrobić,
                            > a 50 lat temu wszystko sześć razy pod rząd poszło bezproblemowo.

                            Oczywiście, że są w stanie to zrobić. Są w stanie posadzić sondę na czymś tak małym jak planetoida, a następnie wystartować i wrócić na Ziemię. Utrzymanie ludzi przy życiu w kosmosie przez kilka dni też nie jest żadnym problemem - załoga ISS przebywa na stacji po kilka miesięcy. Tylko to, kurwa, kosztuje. Dzisiaj nikt nie wywali kilkudziesięciu miliardów dolarów na program o w gruncie rzeczy niewielkim znaczeniu naukowym.
                            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:37
                              ISS a spacer po Księżycu i dostarczenie spacerowicza żywego z powrotem na Ziemię to zupełnie różne sprawy. Gdyby tak nie było, to równie często spacerowano by po Księżycu, jak często bywają w ISS. To nie jest tylko sprawa pieniędzy, -gdyby Cesarstwo Rzymskie przeznaczyło nawet połowę (a nawet 3/4) swego budżetu na taką wyprawę, to ręczę Ci że nic by z tego nie wyszło...Ponadto rozwijająca się technologia sprzyja redukcji kosztów. Gorzej tylko gdy technologia i tak jest niewystarczająca by coś takiego w ogóle wyszło... A o tej planetoidzie to chyba sobie jakieś jaja robisz...Wiesz na jakim poziomie była technika i technologia 50 lat temu? Jakimi dysponowano komputerami, które są niezbędne w takich operacjach? Wiesz jakie temperatury panują na powierzchni Księżyca w dzień i w nocy, jaka jest ich rozpiętość? Mimo to, nie wystąpiły żadne problemy z niczym w czasie księżycowych spacerów, zrobiono też piękne zdjęcia robione zwykłym aparatem z celuloidową kliszą
                              • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:03
                                > Gdyby tak nie było, to równie często spacerowano by po Księżycu,
                                > jak często bywają w ISS.

                                Nie, bo na Księżyc nie ma po co latać, a ISS ma konkretny cel i program.

                                > gdyby Cesarstwo Rzymskie

                                Cesarstwo Rzymskie nie miało technologii umożliwiającej wysłanie człowieka w kosmos, utrzymanie go tam przy życiu oraz lądowanie na innych ciałach kosmicznych. My mamy.

                                > A o tej planetoidzie to chyba sobie jakieś jaja robisz...

                                Nie, to całkiem na serio. Sonda wylądowała na planetoidzie, pobrała próbki, wystartowała i przywiozła na Ziemię.

                                > Wiesz na jakim poziomie była technika i technologia 50 lat temu?

                                Wiem doskonale. Była na takim poziomie, że niektóre osiągnięcia techniczne z tamtych lat z powodzeniem służą do dziś. Będący rówieśnikiem programu Apollo Boeing 747 nie tylko wciąż lata, ale wciąż jest produkowany i ciągle nic lepszego od niego nie skonstruowano.

                                > Jakimi dysponowano komputerami, które są niezbędne w takich operacjach?

                                Tylko ci się tak wydaje, bo dzisiaj nawet głupi samochód jest komputerem na kółkach.

                                > Wiesz jakie temperatury panują na powierzchni Księżyca
                                > w dzień i w nocy, jaka jest ich rozpiętość?

                                Ocean na głębokości kilkudziesięciu metrów jest tylko trochę mniej przyjazny dla człowieka, niż powierzchnia Księżyca. Wiesz, jakie tam panuje ciśnienie? A mimo to ludzie schodzą nawet poniżej 200 metrów i wracają żywi na powierzchnię. Z "systemem podtrzymywania życia w plecaku".
                                Wiesz jakie ciśnienie panuje w oceanie na głębokości kilkudziesięciu metrów? A mi
                                • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:27
                                  Księżyc jest najbliższym nam ciałem niebieskim, na które wielu chce polecieć i wiele państw chciałoby tam wysłać swych astronautów. To prawda że nie ma jakiegoś konkretnego celu- chodzi o względy prestiżowe, tak więc nowe mocarstwa światowe zdecydowane są wiele zapłacić za coś takiego. Wtedy, 50 lat temu było też tak samo- dlatego ukoronowaniem wyścigu w podboju kosmosu było lądowanie człowieka na Księżycu. Wyścig ten wygrywali wtedy Rosjanie, ale mimo to nie oni wylądowali (oficjalnie) wtedy tam jako pierwsi- to też daje do myślenia. Wyścig ten obserwował cały świat, obywatele amerykańscy byli zaskoczeni i zaniepokojeni przewagą Rosjan w kosmosie, tym bardziej że znajdowały tam zastosowanie także technologie militarne- oczekiwano od władz sukcesów, dlatego na początku 1961 r Kennedy zapowiedział w tym dziesięcioleciu lot człowieka na Księżyc, mimo że nie wiedział jeszcze czy to będzie wykonalne. A gdyby nie dotrzymał obietnicy? To byłaby też dla niego kompromitacja, dla całego USA właściwie też. Amerykanin musiał tam wylądować, tak przynajmniej, by można to było pokazać światu.
                                  Boening 747 wcale nie jest największym i najnowocześniejszym samolotem, ma on już lepszych następców, a szczególnie bardzo różni się jego awionika od tej jaką miał na początku, to nie ten sam samolot. Podobnie zresztą jak z balonami i sterowcami dawnymi i dzisiejszymi. Ale to złe porównanie- misja księżycowa to nie sama rakieta, to bardzo wiele innych rzeczy. Dzisiejsze komputery są jeszcze niewystarczające do przeprowadzenia bezpiecznej misji księżycowej, a 50 lat temu można sobie wyobrazić jaka była różnica.
                                  Ciśnienie na dużych głębokościach to tylko jeden z trudnych warunków, na Księżycu było ich wiele.
                                  • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:48
                                    > Wyścig ten wygrywali wtedy Rosjanie, ale mimo to nie oni wylądowali (oficjalnie)

                                    Chuja tam wygrywali. Na samym początku na chwilę wysunęli się na prowadzenie, ale Amerykanie szybko ich dogonili i przegonili, co nie dziwi biorąc pod uwagę przewagę technologiczną i gospodarczą USA.

                                    > Kennedy zapowiedział w tym dziesięcioleciu lot człowieka na Księżyc,
                                    > mimo że nie wiedział jeszcze czy to będzie wykonalne. A gdyby nie dotrzymał
                                    > obietnicy? To byłaby też dla niego kompromitacja

                                    Nieśmiało przypomnę, że w chwili lądowania na Księżycu Kennedy od paru dobrych lat już nie żył...

                                    > Boening 747 wcale nie jest największym i najnowocześniejszym samolotem,

                                    Gdzie, kurwa, powiedziałem, że jest samolotem największym albo najnowocześniejszym? Jest prawdopodobnie najlepszym samolotem pasażerskim w historii i mówi wszystko o poziomie zaawansowania technicznego 50 lat temu. Był pierwszym szerokokadłubowym samolotem pasażerskim i okazał się gigantycznym sukcesem.

                                    > a szczególnie bardzo różni się jego awionika od tej jaką miał na początku,
                                    > to nie ten sam samolot. P

                                    Znaczy, sugerujesz, że z tą awioniką, którą miał na początku, nie był w stanie latać? A jeśli był - to co to mówi o poziomie zaawansowania technicznego 50 lat temu?

                                    > Dzisiejsze komputery są jeszcze niewystarczające do przeprowadzenia
                                    > bezpiecznej misji księżycowej

                                    Bredzisz. Dzisiejsze komputery umożliwiają lądowanie na planetoidach i księżycach odległych planet.
                                    • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 16:19
                                      Oczywiście że Rosjanie wygrywali w tym wyścigu, to było przecież widoczne i dla amerykańskich obywateli bardzo niepokojące, zresztą cały świat na to patrzył. Amerykanie ich dogonili i wyprzedzili tym właśnie niby "lądowaniem" :-), dlatego ma ono prawo budzić wątpliwości, tym bardziej że towarzyszyło mu wiele dziwnych, nie wyjaśnionych rzeczy- przecież o nich piszę (choćby spacery po Księżycu z pustym zasobnikiem systemu podtrzymania życia :-) ).
                                      Nawet nieżywy Kennedy by był skompromitowany, gdyby jego obietnice nie zostały spełnione, ale jako że był prezydentem, obiecywał tez w imieniu całego rządu, a nawet narodu czy państwa- cała opinia publiczna świata obserwowała tą rywalizacje. Były powody takiej mistyfikacji, w tym okresie USA przegrały też wojnę w Wietnamie i dlatego też potrzebowano sukcesu na międzynarodowej arenie.
                                      Te stare samoloty jak Boening 747 czy B 52 albo F 16 to starocie które ma już następców, jednak używa się tego jako obiektów latających bo są już produkowane, są tanie, są do nich części i bardzo się nie różnią (jako samoloty) od tych nowszych, ale ich wyposażenie jest modernizowane, dlatego różnią się jako całość od tych pierwszych.
                                      Lądowanie obiektów bezzałogowych na innych planetach, może się odbywać w innych warunkach (np. większe przeciążenie) niż obiektu załogowego, dopuszczalne jest także większe (lub dużo większe) ryzyko rozbicia takiego pojazdu niż załogowego. Z tych powodów komputery mogą być w takich misjach mniej doskonałe. Ale w czasie lądowań ludzi na Księżycu, lądownikiem sterował człowiek w kombinezonie kosmicznym, gdzieś na YT jest film pokazujący rozbicie się takiego lądownika w czasie prób na Ziemi, pilot uratował się za sprawą katapulty i spadochronu. Gdybyście doszukali się oryginalnych zdjęć NASA tego lądownika na powierzchni Księżyca (są bardzo dobrej jakości) to zwróćcie uwagę na to, że jego boczne osłony wyglądają na kawałki dykty oraz fragmenty taśmy klejącej, której fragmenty widać wyraźnie na łączeniach osłon bocznych.
                                      • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 18:33
                                        > tym bardziej że towarzyszyło mu wiele dziwnych, nie wyjaśnionych rzeczy

                                        Nie towarzyszyło. To są wyłącznie wymysły takich świrów jak ty.

                                        > dopuszczalne jest także większe (lub dużo większe) ryzyko rozbicia
                                        > takiego pojazdu niż załogowego

                                        Gówno wiesz, co jest dopuszczalne. Taka misja kosztuje w chuj kasy i robi się wszystko, żeby zminimalizować ryzyko niepowodzenia.

                                        > jego boczne osłony wyglądają na kawałki dykty oraz fragmenty taśmy klejącej

                                        Ta, jasne. Rząd USA do spółki z NASA sfingowali całą operację, wydali kupę kasy i włożyli mnóstwo wysiłku, by utrzymać to w tajemnicy, a nie zadbali o to, żeby na zdjęciach nie wychodziła dykta i taśma klejąca. Wiesz już dlaczego jesteś samoośmieszającym się debilem, czy mamy to ciągnąć?
                              • galtomone Hmmmm.... poprosze o wiecej... 19.07.19, 15:29
                                bruner4 napisał:

                                > ISS a spacer po Księżycu i dostarczenie spacerowicza żywego z powrotem na Ziemi
                                > ę to zupełnie różne sprawy.

                                Dlaczego rozne i czym sie roznia.
                                ISS jest poza nasza atmosfera na orbisie ziemi w kosmosie. Ksiezyc troche dalej - lot dluzszy - cala reszta jest identyczna. Skoro lataja/wracaja z ISS to z ksiezyca//Marsa samo w sobie to nie problem. Jest tylko kwestia czasu - dlugos lotu/warunki, ilosc paliwa. Ksiezyc sjest w zasiegu bez problemu i to pomimo, ze nie leci sie do niego "na wprost".

                                > Gdyby tak nie było, to równie często spacerowano by
                                > po Księżycu, jak często bywają w ISS.

                                Bzdura. Pisal Ci wyzej Vogon, ze ekonomicznie to jednak dwie rozne sprawy i skoro na ISS da sie badac wiekszasc rzeczy, ktore chcemy to loty na ksiezyc sa niespecjalnie do czegokolwiek potrzebne. Przynajmniej tak dlugo jak nie zaczniemy realnie myslec o Marsie... a i to nie jest pewne, czy baza na ksiezycu jest w tym do czegos potrzebna.

                                Ergo... po co placic X razy wiecej za to samo?

                                > To nie jest tylko sprawa pieniędzy,

                                To jest tylko sprawa pieniedzy bo czy w PL czy w USa przecirtny kowaslki woli 500+ do lapy niz informacje o tym ile wydalismy na badania kosmosu z ktorych (wedle jego mniemania) gowna ma.. a na pewno nie nowy telewizor czy wycieczke do Dinsylandu.

                                > -gdy
                                > by Cesarstwo Rzymskie przeznaczyło nawet połowę (a nawet 3/4) swego budżetu na
                                > taką wyprawę, to ręczę Ci że nic by z tego nie wyszło...

                                Ale serio??? Ze konmi sie na ksiezyc nie dojedzie... nawet jak sie ma ich duzo???
                                No cholera... kto by pomyslal...

                                > Ponadto rozwijająca się
                                > technologia sprzyja redukcji kosztów.

                                Nie znasz sie. Szymek Ekspert od lotow kosmicznych na Musku wiesza psy - wiec pewnie ma racje.

                                > Gorzej tylko gdy technologia i tak jest
                                > niewystarczająca by coś takiego w ogóle wyszło...

                                A jakiej - KONKRETNIE - techologii Ci brakuje?

                                > A o tej planetoidzie to chyba
                                > sobie jakieś jaja robisz...Wiesz na jakim poziomie była technika i technologia
                                > 50 lat temu?

                                A wiesz kiedy ladowala sonda o ktorej pisal Vogon - watpie po tym co napisales. A skoro nie masz bladego pojecia i nie czytasz tylko siedzisz na YT, to sie nie dziwie, ze wierzysz w bzdury.

                                Chociaz nie... czekaj... dziwie sie....

                                > Jakimi dysponowano komputerami, które są niezbędne w takich opera
                                > cjach? Wiesz jakie temperatury panują na powierzchni Księżyca w dzień i w nocy,
                                > jaka jest ich rozpiętość? Mimo to, nie wystąpiły żadne problemy z niczym w cza
                                > sie księżycowych spacerów, zrobiono też piękne zdjęcia robione zwykłym aparatem
                                > z celuloidową kliszą

                                Nie da sie ukryc, ze mieli sporo szczescia, bo zjebac sie moglo sporo.

                                --
                                Pozdrawiam,
                                galtom

                                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                    • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:17
                      Pisanie o tej sprawie naraża piszącego na obrazę a nawet gniew USA, przecież Amerykanie nie patrzą pobłażliwie na takich, którzy kwestionują ich podbój kosmosu i historyczne lądowanie na srebrnym globie. Wyobrażacie sobie, jak to by u nas czynniki oficjalne zaczęły o tym pisać? :-), co by taka Moosbacher wtedy zrobiła.. :-)
                      Jeszcze jedno, USA w pewnym momencie zaproponowało, by rejon lądowania na Księżycu uczynić "strefą historyczną", chronioną przed obecnością kolejnych astronautów i pojazdów księżycowych. Wcześniej, na początku lat 2000, NASA zakomunikowała, że zaginęły wszystkie oryginalne filmy, nakręcone podczas lądowań. Padały zarzuty, że w filmach wykryto manipulacje, NASA coś wtedy niewyraźnie tłumaczyła, że to dlatego, by poprawić obraz w filmach dla mediów.
                      • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 13:53
                        > Kiedyś do teorii spiskowych zaliczany był mord w Katyniu i zamach na Sikorskiego.

                        Mord w Katyniu oraz katastrofa w Gibraltarze nigdy nie były zaliczane do teorii spiskowych. W obu sprawach od początku było jasne, że zbrodni na polskich oficerach dokonali Sowieci, oraz że na Sikorskiego nie było żadnego zamachu.
                          • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:34
                            > Ich obecna interpretacja była w czasach komuny jak najbardziej
                            > zaliczana do teorii spiskowych. To że sprawcami mordu w Katyniu
                            > byli Niemcy, nauczano nawet w szkołach.

                            Nie była. Nauczanie w szkołach o Katyniu to było zwyczajne kłamstwo, o czym wszyscy wiedzieli od samego początku. Nie każde kłamstwo jest teorią spiskową, głupku.
                            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:58
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Ich obecna interpretacja była w czasach komuny jak najbardziej
                              > > zaliczana do teorii spiskowych. To że sprawcami mordu w Katyniu
                              > > byli Niemcy, nauczano nawet w szkołach.
                              >
                              > Nie była. Nauczanie w szkołach o Katyniu to było zwyczajne kłamstwo, o czym wsz
                              > yscy wiedzieli od samego początku. Nie każde kłamstwo jest teorią spiskową, głu
                              > pku.

                              Ale każda odpowiedź na kłamstwo może być klasyfikowana jako teoria spiskowa, zwłaszcza jak ktoś nie ma innych argumentów palancie. W przypadku Katynia, wcale nie dla wszystkich było jasne jak było na prawdę, po co piszesz takie bzdury? Zauważcie, że np. na Youtube, filmy kwestionujące prawdziwość spacerów księżycowych grupowane są razem z filmami zwolenników płaskiej ziemi- nawet tutaj ktoś połączył te dwie, różne przecież sprawy. Swoją drogą to prawdziwość amerykańskich wypowiedzi jest dla wielu bezkrytycznie bezdyskusyjna i nie wątpią w nią nawet nie mając argumentów. Ciekawe jak by to wyglądało, gdyby to Rosjanie zrobili taka mistyfikacje :-), myślałem że tylko młodzież i dzieci dało się tak zmanipulować, ale nie wygląda na to żebym tu rozmawiał z małymi dziećmi. Amerykanie mogli, jak najbardziej, wymyślić taką mistyfikacje- wiele rzeczy na to wskazuje, nie ma co tu chować głowy w piasek i z góry odrzucać taki scenariusz. Zdarzyło się nawet, że amerykańskiego prezydenta złapano na kłamstwie, które później odwoływał.
                              • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:09
                                > Ale każda odpowiedź na kłamstwo może być klasyfikowana
                                > jako teoria spiskowa, zwłaszcza jak ktoś nie ma innych argumentów palancie

                                Nie każda. Na to, że mordu w Katyniu dokonali Sowieci, od początku było mnóstwo dowodów. Na sfingowane lądowanie na Księżycu nie ma ŻADNYCH dowodów (poza tymi, które podobno "zaginęły" na Youtubie).

                                > Zauważcie, że np. na Youtube, filmy kwestionujące prawdziwość spacerów
                                > księżycowych grupowane są razem z filmami zwolenników płaskiej ziemi-

                                Bo są równie idiotyczne. Poza tym samo podpieranie się "dowodami" z Youtube'a wskazuje, że jesteś idiotą. Youtube to śmietnik, na którym znajdziesz film "udowadniający" dowolną bzdurę (poza oczywiście tymi najważniejszymi dowodami, które Men In Black usunęli).

                                > Ciekawe jak by to wyglądało, gdyby to Rosjanie zrobili taka mistyfikacje

                                Ciekawe, czemu nie zrobili? W ich warunkach utrzymanie jej przyszłoby dużo łatwiej. Ani ciekawe, dlaczego nie zdemaskowali "mistyfikacji" Amerykanów. Mieli w USA szpiegów poupychanych wszędzie, do tego stopnia, że potrafili podpierdolić plany bomby jądrowej - a tu jakoś cisza.

                                > Amerykanie mogli, jak najbardziej, wymyślić taką mistyfikacje-
                                > wiele rzeczy na to wskazuje,

                                NIC na to nie wskazuje.

                                > Zdarzyło się nawet, że amerykańskiego prezydenta złapano na kłamstwie

                                Och, polityka złapano na kłamstwie - to doprawdy niezwykłe!
          • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 15:53
            bruner4 napisał:

            > A to ciekawe, na tych zdjęciach widać wszystko tak wyraźnie że nikt nie może mi
            > eć wątpliwości :-)

            Poza tym trzeba było napisać, że masz na myśli misję Chang'e 3, a nie 4. Wyjaśnienie, dlaczego Chang'e 3 nie znalazł śladów z misji Apollo jest takie samo, jak wyjaśnienie, czemu archeolodzy badający stanowiska w dolinie Nilu nie znajdują żadnych znalezisk pochodzenia Wikingów czy Słowian. Bo tych znalezisk tam nie ma, a archeolodzy dobrze o tym wiedzą. Niemniej z braku znalezisk Słowian czy Wikingów w dolinie Nilu nikt przy zdrowych zmysłach nie wnioskuje, że Wikingowie czy Słowianie nie istnieli.

            Lądowisko Chang'e 3 jest oddalone od najbliższego lądowiska Apollo o setki kilometrów. Badanie lądowisk Apollo nie było ani celem, ani w programie badań Chang'e 3.
            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 18:20
              Z Youtube usunięto też krótki film, na którym Henry Kissinger rozmawia z innym amerykańskim politykiem i mówi że była to mistyfikacja "Zimnej wojny", widziałem kiedyś ten film.
        • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 18:54
          Filmy z pobytu astronautów na Księżycu są zmanipulowane- każda klatka jest zdublowana- stąd wrażenie nieważkości. Wystarczy puścić film "księżycowy" z dwa razy większą szybkością i zobaczymy ruchy ludzi jak na Ziemi. Nigdzie nie widać by podskakiwali wyżej niż na Ziemi, a zachowują się bardzo swobodnie- skacząc i biegając (nigdy by się tak nie zachowywali na obcej planecie, nie wiedząc czy zdołają w ogóle wrócić na Ziemię)
          • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 19:47
            bruner4 napisał:

            > Filmy z pobytu astronautów na Księżycu są zmanipulowane- każda klatka jest zdub
            > lowana- stąd wrażenie nieważkości. Wystarczy puścić film "księżycowy" z dwa raz
            > y większą szybkością i zobaczymy ruchy ludzi jak na Ziemi.

            Brednie.

            > Nigdzie nie widać by
            > podskakiwali wyżej niż na Ziemi,

            Bo mają kilkadziesiąt kilogramów skafandra i plecaka utrzymania życia na sobie. A skafander jest sztywny jak nabita powietrzem piłka.

            a zachowują się bardzo swobodnie- skacząc i b
            > iegając (nigdy by się tak nie zachowywali na obcej planecie, nie wiedząc czy zd
            > ołają w ogóle wrócić na Ziemię)

            Wolna fantazja i ssanie palca. To są zawodowi piloci oblatywacze. W ich codziennej pracy jako oblatywacze nie wiedzieli, czy wrócą żywi wieczorem do domu.
              • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 23:02
                Widać przecież że dziś światowe mocarstwa, potęgi technologiczne - również te nowe, jak Chiny, nie są w sanie zorganizować takiej misji, tak by człowiek szczęśliwie z niej wrócił na Ziemię, zbyt duże są problemy, z którymi obecna technika nie bardzo sobie radzi. Wtedy prawdopodobieństwo udania się takiej operacji wynosiło 0,017%, pisze o tym w swojej książce Bill Kaysing, jeden z szefów zespołu firmy dostarczającej wtedy silniki rakietowe dla NASA, z przeznaczeniem dla misji kosmicznych, twierdzi on, że z tym czym wtedy dysponowała technika, nie było szans na szczęśliwy powrót człowieka z takiej misji. Prezydent Kennedy na początku lat 60-tych zapowiedział, że jeszcze w tym 10-leciu człowiek wyląduje na Księżycu, pierwsze lądowanie miało miejsce w 1969. Potem nastąpiło jeszcze 5, wszystkie udane i bezproblemowe, spowszedniały już do tego stopnia, że gazety już pisały o nich na dalszych stronach.
                • bwv1080 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 23:27
                  bruner4 napisał:

                  > Widać przecież że dziś światowe mocarstwa, potęgi technologiczne - również te n
                  > owe, jak Chiny, nie są w sanie zorganizować takiej misji,

                  Ileż razy trzeba powtarzać, że po zakończonej zimnej wojnie nikt nie ma ochoty wydać sumy równej czterem procentom produktu narodowego brutto USA na stosunkowo mało wydajny naukowo lot ludzi na Księżyc.

                  > tak by człowiek szczę
                  > śliwie z niej wrócił na Ziemię, zbyt duże są problemy, z którymi obecna technik
                  > a nie bardzo sobie radzi.

                  Z jakim konkretnie problemem konkretnie technika sobie rzekomo nie radzi?
                  Trzy przykłady proszę.

                  > Wtedy prawdopodobieństwo udania się takiej operacji w
                  > ynosiło 0,017%, pisze o tym w swojej książce Bill Kaysing, jeden z szefów zesp
                  > ołu firmy dostarczającej wtedy silniki rakietowe dla NASA,

                  Fascynujące. A na ponad trzydzieści startów rakiet Saturn nie było ani jednej katastrofy, czy choćby przerwania misji z powodów problemów z rakietą.

                  Coś rachunek nie wychodzi. Albo coś pokręciłeś.

                  >Prezydent Kennedy na
                  > początku lat 60-tych zapowiedział, że jeszcze w tym 10-leciu człowiek wyląduje
                  > na Księżycu, pierwsze lądowanie miało miejsce w 1969. Potem nastąpiło jeszcze 5
                  > , wszystkie udane i bezproblemowe, spowszedniały już do tego stopnia, że gazety
                  > już pisały o nich na dalszych stronach.

                  No i?
                  • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 12:32


                    Nie radzono sobie z lądownikiem księżycowym, bo ten okazał się bardzo niestabilny podczas prób na Ziemi i niewiele brakowało, by jeden z astronautów stracił w nim życie. Problemem też było zapewnienie ludziom warunków, w których byliby w stanie przeżyć, w czasie podróży w obie strony, a byli narażeni na ogromne przeciążenia i temperatury, ponadto jak wiadomo, w kosmosie panuje próżnia- te czynniki powodują że i dzisiaj ludzkość nie jest jeszcze w stanie wysłać człowieka tam i z powrotem. Już podczas prób na Ziemi było kilka ofiar śmiertelnych, podczas sześciu lądowań wszystko poszło pomyślnie. Rakiety to co innego, nie mają związku z zapewnieniem warunków do życia ludziom w ekstremalnych warunkach. Co do wypowiedzi Kennedego- była to ogromna presja na NASA by tą operacje przeprowadzić i to wszelkimi środkami.
                      • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:13
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > ponadto jak wiadomo, w kosmosie panuje próżnia
                        >
                        > I dlatego niemożliwym jest, by astronauci przebywali na ISS po kilka miesięcy..
                        > . Oh, wait!

                        Nawet nie muszą mieć tam skafandrów kosmicznych i systemu podtrzymania życia w plecaku.
                          • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:41
                            Bywa że wychodzą, przymocowani linkami i przewodami do stacji, kiedyś - 50 lat temu w czasie wyścigu o zdobycie kosmosu, gdy wyścig ten Amerykanie z kretesem z Rosjanami przegrywali, radziecki astronauta wyszedł na taki krótki spacer, - pojawiły się problemy o mało nie zginął, Rosjanie zaprzestali wtedy takich wyjść . No ale amerykańskie skafandry były zawsze niezawodne.
                            • vogon.jeltz Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:21
                              > Bywa że wychodzą, przymocowani linkami i przewodami do stacji

                              Zdarzały się także wolne wyjścia, bez przymocowania do statku.

                              > pojawiły się problemy o mało nie zginął, Rosjanie zaprzestali wtedy takich wyjść

                              Znowu bredzisz. Piszesz tak, jakby zaprzestali w ogóle, a zaprzestali tylko na jakiś czas. Od tego czasu Ruscy, i Amerykanie wykonują spacery kosmiczne regularnie. Najdłuższy trwał ponad 8 godzin. To dwa razy dłużej niż Armstrong z Aldrinem spacerowali po księżycu ŁĄCZNIE. Nigdy też nie było żadnego wypadku śmiertelnego podczas spacerów w otwartej przestrzeni kosmicznej..
                              • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:41
                                Ze spacerami w kombinezonach- weź tylko pod uwagę jak bardzo różni się spacer w przestrzeni obok włazu śluzy ISS a spacer po powierzchni obcej planety, gdy chodzi się po jej powierzchni, skacze- jak to widać na filmach, wykonuje czynności przy gruncie, jeździ pojazdem księżycowym. I najważniejsze, astronauci nie muszą lądować na powierzchni niestabilnym lądownikiem a potem z niej startować, sterowanie tym niedopracowanym (jak wykazały próby naziemne) wehikułem, odbywało się też w kombinezonie (dziś pewnie robiłyby to komputery). I jeszcze jedna sprawa, kombinezony są modernizowane wraz z upływem lat i rozwojem techniki, te z Księżyca różnią się od tych dzisiejszych. Problemy z rosyjskim kombinezonem miały miejsce w czasie lądowań na Księżycu. Jak pisałem wcześniej, Rosjanie wyprzedzali wtedy znacznie USA w wyścigu kosmicznym, jedynymi osiągnięciami Amerykanów było wtedy odkrycie pasów Van Allena i wykonanie zdjęć Ziemi z kosmosu (Rosjanie mieli je też z pewnością, tylko ich nie udostępniali).
                            • galtomone Fascynujace.... 19.07.19, 15:40
                              bruner4 napisał:

                              > Bywa że wychodzą, przymocowani linkami i przewodami do stacji,

                              Hmmmm... moze dlatego, ze fizyka jasno pokazuje, ze masa stacji ni cholery nie przyciagnie masy kosmonauty?
                              Czy masz inna teorie dotyczaca linek?


                              kiedyś - 50 lat
                              > temu w czasie wyścigu o zdobycie kosmosu, gdy wyścig ten Amerykanie z kretesem
                              > z Rosjanami przegrywali, radziecki astronauta wyszedł na taki krótki spacer, -
                              > pojawiły się problemy o mało nie zginął, Rosjanie zaprzestali wtedy takich wyjś
                              > ć . No ale amerykańskie skafandry były zawsze niezawodne.

                              I czego to ma dowiesc poza faktem, ze Rosjanie byly technicznie zacofani - jak zreszta caly blok?
                              Auta, radia, pralki, telewizory, elektronie atomowe - you name it.
                              Poza drobnymi wyjatkami - ktore i tak moga byc dyskusyjne - nie przegonili do dzis technologicznie zachodu.

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                              • bruner4 Re: Fascynujace.... 19.07.19, 15:47

                                Dowieść to ma, że przy takich wynikach rywalizacji w kosmosie, to Rosjanie powinni zostać zwycięzcami i pierwsi wylądować na Księżycu, ale dziwna sprawa, stało się odwrotnie...to też daje do myślenia i ma prawo budzić wątpliwości.
                                Co do innych rzeczy -nie chcę tu włączać ideologii, polityki itp., wiadomo, ZSRR było państwem totalitarnym, co jednak nie przekreśla ich dominacji w zdobywaniu przestrzeni kosmicznej w tamtych czasach.
                                • galtomone Re: Fascynujace.... 19.07.19, 16:35
                                  bruner4 napisał:

                                  >
                                  > Dowieść to ma, że przy takich wynikach rywalizacji w kosmosie, to Rosjanie powi
                                  > nni zostać zwycięzcami i pierwsi wylądować na Księżycu,

                                  Ponawiam pytanie... auta, pralki, telewizory, itd..

                                  To amerykanie glownie kradi technologie od rosjan czy odwrotnie?

                                  > ale dziwna sprawa, stał
                                  > o się odwrotnie...

                                  Wrecz przeciwnie. Od poczatku bylo jasne, ze amerykanie sa z przodu a nawet jesli momentami nie byli to chocby inny system zarzadzania i odpowiedzialnosci sprawial, ze szybko rosjan wyprzedzali.

                                  U ruskich nawet jak ktos mial pomysl, to sie bal odezwac, bo za bledy karano dosc dotkliwie...

                                  > to też daje do myślenia i ma prawo budzić wątpliwości.

                                  Nie daje i nie ma prawa.

                                  > Co do innych rzeczy -nie chcę tu włączać ideologii, polityki itp., wiadomo, ZSR
                                  > R było państwem totalitarnym, co jednak nie przekreśla ich dominacji w zdobywan
                                  > iu przestrzeni kosmicznej w tamtych czasach.

                                  Krotkotrwalej bym powiedzial.
                                  Zreszta w zasadzie w kazdej innej dziedzienie bylo podobnie...

                                  A wyjatki byly wyjatkami a nie regula.
                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  galtom

                                  "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                  • bruner4 Re: Fascynujace.... 19.07.19, 16:48
                                    No i uparcie mieszasz pralki, lodówki z rakietami i pojazdami kosmicznymi, nie możesz nijak przyjąć do wiadomości że Rosjanie byli wtedy liderami podboju kosmosu (mimo że mieli gorsze pralki, lodówki i auta..ale karabiny już nie :-) ), nawet Amerykanie temu nie zaprzeczali (zresztą nie było nawet sensu zaprzeczać wobec ogólnodostępnych faktów). Rosjanie większy nacisk poświęcali technologiom wojskowym niż cywilnym, mogli tak robić, bo to wtedy było państwo totalitarne, w USA było pod tym względem inaczej.
                                      • bruner4 Re: Fascynujace.... 19.07.19, 18:56
                                        Twoje emocje i obrażanie mnie wynikają z braku argumentów- po prostu nie masz nic do powiedzenia a nie możesz się pogodzić że nie jest jak piszesz. Zdaje się, że zraniłem twoje uczucia polityczne i nastąpił psychiczny wstrząs, tym większy że brak ci argumentów. Może jesteś jakimś gimnazjalistą w którym wykształcono jedynie słuszny światopogląd i który nie może przyjąć jego krytyki, ale nieważne, dziś sporo takich hot-dogowych palantów. Nie chce mi się szukać zdjęcia tego lądownika żeby ci pokazać, zresztą po co i tak będziesz gadał to samo, bez względu na to co ci pokaże czy zacytuję. Trochę szkoda mojego czasu na dyskusje z kimś takim.
                                        • bwv1080 Re: Fascynujace.... 19.07.19, 19:21
                                          bruner4 napisał:

                                          > Twoje emocje i obrażanie mnie wynikają z braku argumentów

                                          Nie. To jest naturalna reakcja na uparte i wielokrotne misiaczkowanie. Konsekwentnie ignorujesz fakty (jak np. informację, że LLRV nie jest lądownikiem księżycowym) i uparcie trollujesz kompletnymi bzdurami.

                                          Jak wołasz w las, tak echo niesie.
                                        • vogon.jeltz Re: Fascynujace.... 20.07.19, 00:16
                                          > Twoje emocje i obrażanie mnie wynikają z...

                                          ... faktu, że jesteś debilem wierzącym w teorie spiskowe.

                                          > Zdaje się, że zraniłem twoje uczucia polityczne

                                          Nie jesteś w stanie zranić żadnych moich uczuć, głąbie, choćbyś się zesrał. Po prostu mam alergię na głupotę.

                                          > Może jesteś jakimś gimnazjalistą

                                          Na gimnazjalistę prędzej wyglądasz mi ty, bucu. Gdybyś czytywał to forum, a nie tylko wpierdalał się ze swoimi kosmicznymi (nomen omen) bzdetami, miałbyś mniej więcej pojęcie, kim jestem.

                                          > Nie chce mi się szukać zdjęcia tego lądownika żeby ci pokazać

                                          Zgaduję, że jest tam, gdzie filmik z Kissingerem?

                                          > bez względu na to co ci pokaże czy zacytuję

                                          Na razie pokazałeś i zacytowałeś równe zero koma zero. Nie licząc znikniętego filmiku z Kissingerem... a nie, jego też nie pokazałeś.

                                          > Trochę szkoda mojego czasu na dyskusje z kimś takim.

                                          Słusznie. Im szybciej stąd spierdolisz, tym lepiej dla wszystkich.
                                    • tbernard Re: Fascynujace.... 19.07.19, 18:51
                                      bruner4 napisał:

                                      > No i uparcie mieszasz pralki, lodówki z rakietami i pojazdami kosmicznymi, nie
                                      > możesz nijak przyjąć do wiadomości że Rosjanie byli wtedy liderami podboju kosm
                                      > osu (mimo że mieli gorsze pralki, lodówki i auta..ale karabiny już nie :-) ), n
                                      > awet Amerykanie temu nie zaprzeczali (zresztą nie było nawet sensu zaprzeczać w
                                      > obec ogólnodostępnych faktów). Rosjanie większy nacisk poświęcali technologiom
                                      > wojskowym niż cywilnym, mogli tak robić, bo to wtedy było państwo totalitarne,
                                      > w USA było pod tym względem inaczej.

                                      To co piszesz załamuje się logicznie, gdy zadamy pytanie, dlaczego ci mający dominację Rosjanie nie wykryli, że to mistyfikacja? Wręcz przeciwnie, uznali ten fakt i zaniechali dalszego wyścigu. Gdyby Rosjanie mieli choć cień podejrzeń, to nadal by kontynuowali próby aż w końcu wielkim kosztem udało by im się.
                                      • bruner4 Re: Fascynujace.... 19.07.19, 18:59
                                        tbernard napisał:

                                        > To co piszesz załamuje się logicznie, gdy zadamy pytanie, dlaczego ci mający do
                                        > minację Rosjanie nie wykryli, że to mistyfikacja? Wręcz przeciwnie, uznali ten
                                        > fakt i zaniechali dalszego wyścigu. Gdyby Rosjanie mieli choć cień podejrzeń, t
                                        > o nadal by kontynuowali próby aż w końcu wielkim kosztem udało by im się.

                                        Pisałem o tym- nie mieli 100% dowodów, które mogliby przedstawić.
                                        • galtomone Hahahaha 19.07.19, 19:42
                                          bruner4 napisał:

                                          > Pisałem o tym- nie mieli 100% dowodów, które mogliby przedstawić.

                                          I akurat w tej jednej sprawie im to przeszkadzalo?
                                          Co wiecej, wiedzac jak dzialalo ZSRR to az dziw bierze, ze nie wyprodukowali wlasnych dowodow.

                                          A wiesz czemu nie?

                                          Bo w to nikt by nie uwierzyl... podobnie jak w plaska ziemie, na jej plaskosc dodoy tez sa, prawda?
                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          galtom

                                          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                          • bruner4 Re: Hahahaha 19.07.19, 21:05
                                            Zgadza się, -tu Amerykanie byli lepsi, dlatego że Show business jest im bliższy i są w nim mistrzami (gdzie Rosjanom do nich), po drugie dlatego, że bardziej potrzebowali takiego wydarzenia, zabrnęli też za daleko, przez wypowiedź swego prezydenta. Jak Rosjanie mogliby udowodnić im oszustwo? Jakie twarde dowody mogli przedstawić? Musieliby za nimi lecieć i ciągle ich filmować że tylko krążą wokół Księżyca i nikt nie wysiada z kapsuły. Albo wylądować potem w tym miejscu gdzie mieli być Amerykanie i pokazać że nie ma tam śladów pobytu człowieka (szkoda pieniędzy, by tylko to pokazać). Ale nawet gdyby to ostatnie zrobili to i tak by to był żaden dowód- powiedziano by po prostu, że to było w innym miejscu (jak to miało miejsce w przypadku chińskiej sondy, która zbadała te miejsca na tyle dokładnie, że nawet chińscy politycy powoływali się na wyniki jej badań). Bez "twardych" dowodów oszustwa nie było sensu nawet go zgłaszać- była wtedy "Zimna Wojna". Ale zdarzało się że Rosjanie łapali amerykańskiego prezydenta na kłamstwie, udowadniali mu je, a ten je potem odwoływał (np. w przypadku afery z zestrzeleniem U-2 w 1960 r) , ale mieli w tym przypadku "twarde" dowody.
                                            • bwv1080 Re: Hahahaha 19.07.19, 22:11
                                              bruner4 napisał:

                                              > Jakie twarde dowody mog
                                              > li przedstawić? Musieliby za nimi lecieć i ciągle ich filmować że tylko krążą w
                                              > okół Księżyca i nikt nie wysiada z kapsuły.

                                              Gdyby nie wysiadali, to po godzinie nadawania z Księżyca następowałaby godzinna przerwa, kiedy kapsuła na orbicie księżycowej znajduje się za Księżycem i ma Sendepause. Co miało miejsce podczas misji Apollo 8 i Apollo 10. A co podczas misji 11, 12, 14, 15, 16 i 17 miejsca nie miało. 11 nadawała z jednego miejsca nieustannie ponad 21 godzin, a późniejsze misje po kilka dni. Nawet obecnie nie ma technicznego rozwiązania na kilkugodzinne wiszenie kilka kilometrów nad jednym miejscem nad powierzchnią Księżyca. Ergo aby z tego jednego miejsca nadawać, pojazd musiał wylądować na Księżycu.

                                              > Albo wylądować potem w tym miejscu
                                              > gdzie mieli być Amerykanie i pokazać że nie ma tam śladów pobytu człowieka (szk
                                              > oda pieniędzy, by tylko to pokazać).

                                              Ślady pobytu zarówno Amerykanów, jak i radzieckich sond automatycznych zostały sfotografowane przez Lunar Reconassance Orbiter. Zdjęcia są publicznie dostępne i przez nikogo niekwestionowane.

                                              Miejsce nadawania z powierzchni Księżyca dało się z dokładnością do kilkudziesięciu kilometrów namierzyć dużym radioteleskopem. Np. radioteleskop w Jodrell Bank równolegle do Apollo 11 namierzał sondę Luna 15, która w tym samym czasie była w drodze na Księżyc. I i namierzył, że rozbiła się kilkaset kilometrów od LEM-a. Oczywiście LEM-a też namierzył. I tak samo namierzali to Rosjanie. Przez co również Rosjanie mieli 100 % dowody, że Amerykanie __wylądowali___ na Księżycu.

                                              > Ale nawet gdyby to ostatnie zrobili to i t
                                              > ak by to był żaden dowód- powiedziano by po prostu, że to było w innym miejscu
                                              > (jak to miało miejsce w przypadku chińskiej sondy, która zbadała te miejsca na
                                              > tyle dokładnie, że nawet chińscy politycy powoływali się na wyniki jej badań).

                                              Chang'e 3 wylądował zupełnie gdzie indziej i nie miał nawet cienia możliwości badania miejsc lądowań Apollo, bo był od nich o setki kilometrów oddalony. Miejsce lądowania Chang'e 3 jest również sfotografowane przez Lunar Reconaisance Orbiter.

                                              Jeśli jakiś polityk coś takiego powiedział (w co wątpię, bo notka o tym była rozpowszechniona tylko przez typowo-oszołomskie serwisy), to albo coś pił, albo chciał być dowcipny, albo uprawiał czarne PR.

                                              Nie tylko jesteś ignorantem w temacie, ale niestety w dodatku kompletnie ignorujesz podane na talerzu informacje i dalej pleciesz to samo. Jeden Misiaczek na to forum to aż nadto.
                                              • bruner4 Re: Hahahaha 20.07.19, 13:09
                                                bwv1080 napisała:

                                                . Nawet obecnie nie m
                                                > a technicznego rozwiązania na kilkugodzinne wiszenie kilka kilometrów nad jedny
                                                > m miejscem nad powierzchnią Księżyca.

                                                A to ciekawe. Co do Rosjan, to podałem link, ze chcą jednak sprawdzić, po co mieliby to robić, skoro ich wcześniejsze namiary potwierdziły obecność Amerykanów na Księżycu?
                                              • bruner4 Re: Hahahaha 20.07.19, 13:29
                                                Na filmach ze spacerów astronautów udowodniono fotomontaż, a tak o tym piszą;

                                                Behauptung: Die Mondfotos sind gefälscht (#Geise; #Fast-geheim).

                                                In der Tat sehen einige der Aufnahmen bei genauerem Hinsehen durchaus nach Montagen aus. Aber was beweist das schon? Allenfalls, dass die vom Mond mitgebrachten Bilder, wenn sie denn vom Mond stammen, den Ansprüchen der PR-Abteilungen nicht immer genügten und man hin und wieder ein bisschen nachgeholfen hat. Angeblich soll die NASA inzwischen zugegeben haben, einige Bilder vom Mond gefälscht zu haben. Doch wie gesagt: Was wäre damit schon bewiesen?
                                                www.wissenschaft-technik-ethik.de/moonfake.shtml

                                                Filmy takie, mają wartość historyczną, ingerowanie w taki materiał, czy zmienianie go jest w tym przypadku nie do pomyślenia. Przypominam, oryginały wszystkich filmów zaginęły na początku lat 2000.
                                          • bruner4 Re: Hahahaha 19.07.19, 23:14
                                            To są jaja, Amerykanie nagle zaczynają sprawdzać...czy inni byli na Księżycu! I to dotyczy nawet sond, a nie wypraw załogowych (których póki co, nikt nie może jeszcze wysłać). Umieścili tam swojego satelitę w 2009 roku, który ma obserwować Księżyc dla misji załogowych! (czyich? Może wreszcie tych prawdziwych - amerykańskich :-) ). Prawdziwość zdjęć amerykańskiej sondy i interpretacja obserwowanych obiektów nie podlegają oczywiście żadnym wątpliwościom (dwa pixele na zdjęciu- to była chińska sonda). Zdjęcia z tego satelity udowodniły oczywiście prawdziwość wcześniejszych wypraw (to zrozumiałe że tak się stało, nie mogło być inaczej)

                                            tech.wp.pl/satelita-nasa-sprawdzil-czy-chinska-sonda-change-4-wyladowala-na-ksiezycu-6346949153216641a

                                            Co do Rosjan, to sprawa nie jest jeszcze tak całkiem zamknięta:

                                            tech.wp.pl/to-chyba-jakis-zart-rosjanie-sprawdza-czy-amerykanie-byli-na-ksiezycu-6322534050330241a
                                            • bwv1080 Re: Hahahaha 20.07.19, 07:27
                                              bruner4 napisał:

                                              > To są jaja,

                                              Ignorujesz podany niezbity, zweryfikowany przez wiele stron (nie tylko Związek Radziecki i Wielka Brytania miały radioteleskopy i nigdy nie kwestionowany dowód namiarów radioteleskopowych. Zapewne go w ogóle nie zrozumiałeś.

                                              Takich niezbitych i niekwestionowanych dowodów jest multum.

                                              A jako kontrargument podajesz zupełne absurdy w rodzaju "skafandry były złe" (wadliwy skafander do EVA na orbicie poprawiono jeszcze w programie Gemini, a skafander księżycowy to zupełnie inna konstrukcja), czy "lądownik był niestateczny" (nie lądownik, a LLRV i nie niestateczny, a z przyczyn nieistniejących w prawdziwym lądowniku księżycowym) *).

                                              Nie tylko jesteś ignorantem w temacie, ale niestety w dodatku kompletnie ignorujesz podane na talerzu informacje i dalej pleciesz to samo. Jeden Misiaczek na to forum to aż nadto.

                                              ____
                                              *) Wypadki LLRV były łącznie trzy. Przyczyny kolejno:
                                              1. Błąd czujnika ciśnienia paliwa (innego, niż na LEM-ie) i wiatr (jak wiadomo, na Księżycu nieobecny).
                                              2. Porywisty wiatr.
                                              3. Awaria elektronicznego układu sterowania, o konstrukcji diametralnie innej, niż na LEM-ach.
                                              • bruner4 Re: Hahahaha 20.07.19, 13:59
                                                Jeszcze jedno, -ja chciałem przypomnieć że piszę o tym, że obecność Amerykanów na Księżycu to był szwindel- dlatego ważne są manipulacje w filmach z ich spacerami na srebrnym globie itp. To o czym piszesz i udowadniasz, było możliwe bez obecności ludzi na Księżycu, nawet ustawienie luster laserowych albo przywiezienie próbek gruntu księżycowego (przywieźli je nawet Rosjanie, ale można je było tez spreparować na Ziemi), zostawienie śladów lądowników a nawet całych pojazdów księżycowych (Łunochod też tam jeszcze stoi).
                  • jestklawo Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 14:50
                    bwv1080 napisał:

                    > Ileż razy trzeba powtarzać, że po zakończonej zimnej wojnie nikt nie ma ochoty wydać >sumy równej czterem procentom produktu narodowego brutto USA na stosunkowo mało >wydajny naukowo lot ludzi na Księżyc.

                    właśnie zbieram szczękę z podłogi.
                    la(cran)mer jednoosobowo zdecydował, że sie nie opłaca i nikt już na żaden księżyc nie poleci. Nie i już.
                    No chyba że to tam jest zakopany złoty pociag z Wałbrzycha
                    • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 15:42
                      A ktos latal przez 50 lat?

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
            • bruner4 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 22:14

              No tak jest, każda klatka w tych filmach jest wyświetlana dwukrotnie- jedna po drugiej , tak uzyskano efekt "nieważkości", ale puść taki film z 2x większą prędkością- sam zobaczysz. Mimo kilkudziesięciu kilogramów w zasobniku utrzymania życia, dałoby się z tym skoczyć wysoko- w warunkach 6- krotnie mniejszej grawitacji astronauta z zasobnikiem waży ok. 30 kg. A jeszcze ten zasobnik...waży niewiele mniej niż astronauta, jest wysunięty znacznie do tyłu, na filmach widać jak skaczący astronauta jest podczas skoku prawie wyprostowany i spada na nogi. Przy takim rozkładzie mas, astronauta skacząc obróciłby się do tyłu i z pewnością nie wylądowałby na nogach tylko na plecach, i to bez względu na mniejszą grawitacje, tak się nie działo. Wniosek z tego jeden- zasobnik życia musiał być pusty, tak jak podczas treningów na ziemi, kiedy kręcono filmy z ćwiczeń astronautów. Podobnych szczegółów jest więcej - nie daj się nabrać amerykańskiej propagandzie :-).
          • galtomone Cholera.... zycie na ziemi to mistyfikacja! 19.07.19, 15:36
            bruner4 napisał:

            > Wystarczy puścić film "księżycowy" z dwa raz
            > y większą szybkością i zobaczymy ruchy ludzi jak na Ziemi.

            A jak pusiscisz fim zrobiony na ziemi 5 razy szybciej to sie okaze, ze wszyscy jestesmy superbohaterami.

            Zaoewne jestes jednym z tych co puszczaja muzyke do tylu zeby uslyszec glos szatana albo inne podprogowe przkazy - kup lodówke, kup lodówke, kup lodówke....?
            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
      • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 06:03
        bywalec.hoteli napisał:

        > Szymi, dobrze mieć marzenia i sięgać w kosmos, ale Ty mógłbyś przeciążyć rakiet
        > ę i ona mogłaby nie wystartować. Musiałbyś schudnąć z 50 kilo.

        Bywalec, pisze szczerze. Tamto oczywiscie byly zarty, natomiast jakby jakims dzikim trafem ja bym sie znalazl na ich liscie kosmonautow to ja bym tak bardzo chcial przezyc taka przygode ze byl schudl te 50 kilo w ciagu miesiaca byle tylko stanac na ksiezycu.

        O chlebie i wodzie, z ciezkimi cwiczeniami 12 godzin dziennie bym sie katowal zeby spelnic te warunki.
        • tbernard Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 09:32
          Obawiam się, że nie tak łatwo o tyle schudnąć w takim przypadku jak ty. Grubas grubasowi nie równy. Jeden to faktycznie sam bezwładny tłuszcz ledwo się ruszający. A inny to wysportowany i aktywny, co oznacza, że pod powłoką tłuszczu są wytrenowane mięśnie. Miałem w szkole takiego kolegę i on jak postanowił schudnąć, to na wadze jakoś mocno nie stracił, ale uwydatniły się te mięśnie i sporo osób zazdrościło mu wtedy rzeźby. Podejrzewam, że osiągnął byś podobny efekt.
          • waga160 Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 11:02
            > Miałem w szkole takiego kolegę i on jak postanowił schudnąć
            > , to na wadze jakoś mocno nie stracił, ale uwydatniły się te mięśnie

            Mieso ma wiekszy ciezar wlasciwy niz tluszcz. Twoj kolega najlepszym przykladem. A kazdy kto cos gotowal to wie dlatego ze mieso jest na dnie garnka (tonie), a tluszcz na wierzchu, plywa:)
                • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 19:40
                  Ja sie o twoim ciele nie wypowiadam spaslaku, wiec obawiam sie, ze zle trafiles ze swoimi marzeniami.
                  Sprawdz kto sie o twoim ciele marzycielsko rozpisuje.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                  • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 20:38
                    galtomone napisał:

                    > Ja sie o twoim ciele nie wypowiadam spaslaku, wiec obawiam sie, ze zle trafiles
                    > ze swoimi marzeniami.
                    > Sprawdz kto sie o twoim ciele marzycielsko rozpisuje.
                    >

                    Malenski ty, czekam na ciebie! Buzi!

                    ibb.co/x2Y5hFs
                    hyhy
                    • szymi_mispanda Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 21:53
                      szymi_mispanda napisał(a):

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > Ja sie o twoim ciele nie wypowiadam spaslaku, wiec obawiam sie, ze zle tr
                      > afiles
                      > > ze swoimi marzeniami.
                      > > Sprawdz kto sie o twoim ciele marzycielsko rozpisuje.
                      > >
                      >
                      > Malenski ty, czekam na ciebie! Buzi!
                      >
                      > ibb.co/x2Y5hFs
                      > hyhy


                      Eee kurna boisz sie polskiego Gagarina co?

                      Powinienes sie bac! Bym twojego idola melona tuska jedna reka zmiarzdzyl hehe, 49 cm w bicemsie dzisiaj z Rashidem mierzylismy na pakerni!

                      Dawac mi rakiete SLS od NASA i ja musze byc kapitanem!

                      Nie ma chuja we wsi a flaszke ze soba wezme jak Gagarin!
                    • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 09:13
                      Nawet gdybym był gejem to niemiałbys szans.
                      Inna sprawa, że twoje wyjscie z szafy i zaloty zupełnie mnie nie dziwią.
                      Bardziej fakt, że sie tego boisz.

                      Ale z całego serca zycze Ci fajnego chłopaka - wszyscy maja prawo do szczescia i miłości.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
              • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 18.07.19, 19:39
                To ty tak ladnie piszesz, jakbys podziwial... Mnie w to nie mieszaj.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                • tbernard Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 09:03
                  galtomone napisał:

                  > To ty tak ladnie piszesz, jakbys podziwial... Mnie w to nie mieszaj.
                  >

                  Pewnie niejednego poetę rozłożył byś na łopatki w kategorii 'co poeta miał na myśli?'
                  • galtomone Re: Zapodajemy na Ksiezyc 19.07.19, 09:14
                    Nie wiem... mnie sie nie marzy rozkładnie meżczyzn na łopatki, ale jak długo nie robisz tego siłą i bez zgody, to have fun.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"