Dodaj do ulubionych

wojna rowerowo samochodowa

19.07.19, 18:19
www.facebook.com/Kierowcy.EL00000/videos/430809427775431/
Pytanie co zrobić jak się trafi na takiego idiotę. Obić ryja? A co ze zniszczeniami auta? Policja tradycyjnie jak to oni kładzie lachę na zdarzenie.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • jestklawo Re: wojna rowerowo samochodowa 19.07.19, 18:26
      wyszedłbym z auta i skopał ryja. Rzuciłbym na chodnik i poprawił kolanem. Te oszołomy doigrają się w końcu, tak jak dziwolągi doigrają się na planowanym marszu LPG w Białymstoku. Kibole mają zamiar zwrócić im uwagę na niestosowność zachowania ;)))
      • przyjemny_gosc Re: wojna rowerowo samochodowa 19.07.19, 22:30
        Może od razu byś go zastrzelił?
        Bez przesady. Ciężko tutaj oceniać, bo nie wiadomo, co kierowca auta odpowiedział. Powinien przeprosić za to, że stał na pasach. Po reakcji rowerzystów widać, że raczej nie dość, że nie przeprosił, to jeszcze się pewnie sadził. Skoro się sadził i być może coś tam groził (np. też tak napinał dup.ę jak Ty w powyższej wypowiedzi), to zostało mu auto skopane.
          • tbernard Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 09:56
            Nie o pasy tu chodzi tylko o przejazd dla rowerów. Zwykle przed takim przejazdem i przejściem jest linia zatrzymania i należy pojazd zatrzymać tak aby tej linii nie przekroczyć. Tu raczej też taka linia jest, ale ujęcie tego nie pokazuje. Nie znamy dokładniejszego kontekstu dlaczego on tak stanął. Może był korek tam gdzie planował pojechać i w ostatniej chwili połapał się, że utknął by na skrzyżowaniu i postanowił stanąć, ale na dupie miał już nagrywającego i nie miał jak wycofać tak aby na przejeździe i przejściu nie stać. Powinien po prostu przeprosić a on na pewno bezczelnym bluzgiem rzucił. Widać to po reakcji kobiety, która już miała zamiar kontynuować po ominięciu pojazdu i nagle zwrot zrobiła aby szarpać drzwi.
            • waga160 Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 11:51
              > Nie o pasy tu chodzi tylko o przejazd dla rowerów.

              Tu chodzi o obraze MAJESTATU. Janusz i Grazynka jak se w koncu uciulaja i kupia Golfika (kiedys bylo Malucha) to nagle ich ego tak rosnie ze na drodze sa najwazniejsi i innym nie wolno sie nawet do nich przyblizyc, a za zajechanie gonia, doganiaja, wyprzedzaja, hamuja, wysiadaja i chca napierdalac. I to nie tylko kierowca chce napierdalac, jego pasazerowie/rodzina tez wysiada i tez chce napierdalac, czasem bogu ducha winnych pasazerow samochodu ktory zajechal..
              Tutaj mamy Janusza, Grazynke i jeszcze jakiegos pociota, dopiero na rowerach, jeszcze nie w samochodzie na ktory ciulaja. Dlatego sa wrogo nastawieni do tych co samochod juz maja. Ale Janusz ma w przyczepce rowerowej dlugo oczekiwane, pewnie piersze, dzieciecie. Przyjscie tegoz na swiat nadalo Januszowi zupelnie nowego statusu. Wazniaka, ktory jak lew bedzie walczyl o kazdy centymetr przejscia dla pieszych, bo to jest naruszenie jego statusu najwazniejszego czlowieka na ziemi. Tego ojca to bym na ziemie nie rzucal, ale jego babe i tego agresywnego pociota bym po prostu napierdolil po dupach batem tak zwanym bykowcem. Dla ich dobra.
            • 1realista Tbernard masz i kontekst 20.07.19, 12:03
              www.facebook.com/Kierowcy.EL00000/videos/1141399102712840/
              czyli to co było wcześniej .
              A tu widok z google maps:
              www.google.pl/maps/@51.7593491,19.4540697,3a,75y,180.12h,77.1t/data=!3m6!1e1!3m4!1sZrk_sutAcDMRGaJoYBXQhw!2e0!7i16384!8i8192
              • tbernard Re: Tbernard masz i kontekst 20.07.19, 13:34
                No to odgadłem dokładnie ten kontekst. Nie lubię za taką budą jechać co mocno ogranicza widoczność, ale tu pewną przesłanką było, że skręcał w lewo i widać było, że wszystko stoi. Ale mi to łatwo mówić, gdy sobie analizuję przed monitorem.
                W mieście kierowca nie zawsze ma szansę tak rozplanować jazdę aby w ten sposób nie utknąć.
                • 1realista Re: Tbernard masz i kontekst 20.07.19, 14:54
                  Tam jest ekstremalnie ciasno. Zawsze było nawet przed przebudową. Do tego połączenie ścieżki i chodnika jest wadliwie rozwiązane. To jest trudne skrzyżowanie tworzące takie pułapki. I kierowca dał się zamknąć w tej pułapce. W tej sytuacji gdybym był na miejscu auta z kamerką to kiedy ta agresywna baba zaczęła szarpać auto wbiłbym klakson ( długi 20-30 sekund klakson) by pokazać tym idiotom, że nie mają liczebnej przewagi, co by ich zwyczajnie uspokoiło. Byli we trójkę więc mieli liczebną przewagę, klakson zmieniłby proporcje i wytłumiło by sytuację. To działa bo mamy grupę agresorów kontra jedna ofiara która przestaje być jedna. Kilka razy widziałem sytuację zbliżone gdzie właśnie długi klakson z kolejnego auta/aut rozprasza sytuację bo agresor widzi że ofiara może liczyć na cudzą pomoc. Z tym że w razie przeniesienia agresji na mnie ja mam wystarczające gabaryty by agresor się wycofał.I potrafię włączyć tryb prymitywnego budowlańca który skutkuje potokiem niecenzuralnych słów. A to na takich prymitywów działa.
          • galtomone Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 11:51
            bimota napisał:

            > Za co niby mial przepraszac ? PRzeciez drogi tak sa projektowane, ze zwykle trz
            > eba wjechac na pasy...

            Jak Ci auto zostaje na skrzyżowaniu przed maska , zapala sie dla ciebie zielone ale jechac nie mozesz to milo sie do kierowcy auta przed soba usmiechac zawsze i mowi "no problem" - blokuj ruch stary?
            >




            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • only_the_godfather Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 13:05
          przyjemny_gosc napisał:

          > Może od razu byś go zastrzelił?
          > Bez przesady. Ciężko tutaj oceniać, bo nie wiadomo, co kierowca auta odpowiedzi
          > ał. Powinien przeprosić za to, że stał na pasach. Po reakcji rowerzystów widać,
          > że raczej nie dość, że nie przeprosił, to jeszcze się pewnie sadził. Skoro się
          > sadził i być może coś tam groził (np. też tak napinał dup.ę jak Ty w powyższej
          > wypowiedzi), to zostało mu auto skopane.
          Ciekawe czy rowerzysta grzecznie zwrócił uwagę czy sam zaczął pyskówkę. Bo sądząc po zachowaniu to rowerzysta sam zaczął pyskówkę.
      • samspade Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 14:43
        jestklawo napisała:

        > Te oszołomy doigrają się w końcu, tak jak dziwolągi doigrają się na planowanym marsz
        > u LPG w Białymstoku. Kibole mają zamiar zwrócić im uwagę na niestosowność zacho
        > wania ;)))

        Nie kibole ale bandyci.
        • gzesiolek Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 14:43
          Na mojego teścia dwaj łysi nerwowi w BMW też się nacięli jak teściu swoją starutką Nivą jechał 70km/h na 90tce i nie zjechał im na pobocze jak mu zaczeli mrugać i trąbić... Zajechali drogę, wypadli, jeden nawet z łomem... mieli pecha, że teściu z polowania na zające wracał i mimo naszych przestróg dubeltówkę trzymał na kolanach... chyba nawet nie sądzili, że są zdolni do takiego szybkiego zwrotu... Wystarczyło pokazać co miał na kolanach...
    • galtomone Re: wojna rowerowo samochodowa 19.07.19, 19:48
      Czyjas glupota i chamstwo ni jak nie usprawiedliwia wlasnej.
      Mnie tez wkurzaja debile blokujacy sciezko rowerowe, skrzyowania - bo sie zmienilo swiatlo i stoi palant a inne auta jechac nie moga, chodniki, itd...
      Ale takie zachowania niczego nie naprawia, wrecz przeciwnie.

      To cena braku zainteresowania policji w miescie tym co robia rowerzysci, kierowcy, piesi i czesto durnych przpisow dotyczacych roznych spraw.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • jeepwdyzlu Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 11:34
      Zacznij się przyzwyczajać realista.
      Rowerów będzie na ulicach przybywać. Czas to uwzględniać w codziennej jeździe, bardziej uważać. Sam jeżdżę na rowerze, rzadko w.mieście z powodu chamstwa kierowców. Nie rowerzystów.

      --
      YCDSOYA
        • waga160 Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 12:02
          Pytanie za sto punktow. Czy dziecinny pistolet na wode ale zalany nie woda tylko na przyklad Tabasco, bedzie dzialal lepiej czy gorzej niz gaz pieprzowy? Pytam zupelnie powaznie i innych zachecam do wyrazenia opinii tez:))
          • schweppes1 Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 13:21
            Gorzej. Tzn. mniej skutecznie. Wystarczy, że zamknie oczy przy pryśnięciu, wytrze to rękoma i nie poczuje prawie nic. Przy gazu pieprzowym niewiele mu to da, wciąż będzie się skręcał z bólu.

            Zawsze można związać, wziąć na stronę i przyłożyć mu lód do zwieraczy. To jedna z najboleśniejszych, bezinwazyjnych tortur KGB. Skala bólu - hemoroidy x100.
            • waga160 Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 13:38
              > Zawsze można związać, wziąć na stronę i przyłożyć mu lód do zwieraczy. To jedna
              > z najboleśniejszych, bezinwazyjnych tortur…

              Eee tam. Wiesz dlaczego Cyrankiewicz sie nigdy nie pocil? Bo mial lud w dupie!
            • przyjemny_gosc Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 15:58
              widziałem taką scenę w serialu Pitbull. Było to w odcinku jak ochroniarz zastrzelił pracowników banku. Postać grana przez Jacka Braciaka, a lód w dupę wkładał mu Grabowski Andrzej, czyli Ferdek Kiepski. Nie wiedziałem o co tam chodzi i co oni mu do dupy wsadzają.
              A to mówisz, że to lód? I to boli niby?
              Dziwne.

              Sprawdzałeś?
                • waga160 Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 05:46
                  > To nie boli. Ból przy tym to przyjemność.
                  >
                  > To sprawia, że po krótkim czasie błagasz o śmierć.
                  >
                  > Jak miałeś kiedyś hemoroidy, albo srałeś po bardzo ostrym żarciu, pomnóż to prz
                  > ez tysiąc.

                  Zapodany temat z tym lodem mnie zaciekawil wiec sprawdzilem w internetach. Praktyka wkladania kostek lodowych partnerce do dupy jest znana i stosowana przez lekko zboczonych, podobnie jak dotykanie lodem pepka czy cyckow. Czesto pada porada zeby przed wlozeniem kostki lodu do dupy troche ja possac, kostke nie dupe, celem zaokraglenia kantow.
                  Koledze musialo sie pomylic z wkladaniem SUCHEGO lodu, co rzeczywiscie by bylo jak wkladanie goracego zelaza. Mysle ze Nazi ekspert w tych sprawach zabierze glos i udzieli fachowego wykladu popartego wykresami.
                  • schweppes1 Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 08:28
                    Lód w dupę jest o tyle genialny, że nie zostawia żadnych śladów, obrażeń, uszkodzeń, ran, powikłań, nic. Nawet żadnych dowodów na to, że coś takiego zrobiono. Zero inwazji, 100pro bólu. Jednak raz na sto lat te czerwone zwierzęta ze wschodu coś tam wymyślą.
                    • waga160 Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 08:42
                      Nadal nie rozumiem dlaczego lod w ustach jest czasami wrecz przyjemny, a w dupie wylozonej taka sama blona sluzowa nagle zmienia sie w bombe atomowa. Nie chce mi sie drazyc tematu, ale bym sie nie zdziwil gdyby na jakims forum Hemoroidy okazalo sie ze z braku innych srodkow, warto do dupy wsadzic troche lodu.
    • gzesiolek Re: wojna rowerowo samochodowa 20.07.19, 16:01
      To nie wojna rowerowo-samochodowa, tylko wojna debili z debilami... jak ktoś jest agresywnym chamem bez wyobraźni to pozostaje nim niezależnie od sposobu poruszania się... Z tego co zasłyszałem to kierowca opluł matkę tego cyklisty w żółtym wdzianku... no ale to tylko netowe bicie piany... na miejscu obu stronom brakło empatii i życzliwości... ech Polska...
        • tbernard Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 11:49
          Nie tylko po stronie rowerzystów. Kobieta, która omijając pojazd sprawiała wrażenie, że będzie dalej kontynuować z jakiegoś powodu zrobiła zwrot i zaczęła wtedy szarpać za drzwi. Czy została opluta to trudno ustalić, może usłyszała pod swoim adresem jakiś brzydki wyraz.
        • gzesiolek Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 14:33
          Tylko cytowałem jedno info z netu... Na pewno poszedł fakas bo to widać nawet na filmie... Czy było splunięcie to nie wiem...
          Poza tym nie bronię agresji, bo dla mnie to debilizm tak jak wspomniałem... Tylko nie chcę segregować rowerzyści/kierowcy, bo jakoś nie sądzę, aby Ci agresywni na rowerach w aucie nagle zamienili się w baranki czy gołąbki pokoju... Jak ktoś jest debil to zostaje nim niezależnie od pojazdu... Sam bywam kierowcą, pieszym, rowerzystą... w tej właśnie kolejności... i najbardziej nie lubię dzielenia wg takiego sztucznego podziału...
    • przyjemny_gosc Re: wojna rowerowo samochodowa 21.07.19, 13:04
      Jeżeli zakładamy, że Polska kopiuje wzorce zachodnie, to muszę tu co niektórych fanatyków jazdy samochodem, zmartwić.
      Bowiem w miastach Europy Zachodniej jest eko-trend, który pokazuje, żeby jeździć rowerem, a nie samochodem. Będąc w Szwecji zaskoczyło mnie, że rowerów jest aż tak dużo, a druga sprawa, że są ogromne parkingi dla rowerów, a one same nie są przypinane żadnymi zabezpieczeniami.

      Obecnie jestem w trakcie czytania dwóch książek o tematyce życia miast. Jedna dotyczy powoływania się na przykłady, że miasta zyskują na ograniczaniu ilości samochodów (i nie ma to związku z dieslami, benzyniakami, hybrydami, po prostu z samą ich obecnością). Druga jest już typowo o Sztokholmie.

      Przykłady Sztokholmu i Kopenhagi sprawiają, że mimo niezbyt sprzyjającego klimatu, rowery są popularne cały rok. Osobiście jest mi to sobie jednak ciężko wyobrazić, aby obyć się bez samochodu. Aczkolwiek coś tam w głowie zaczyna kiełkować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się