Dodaj do ulubionych

Przejscie - podsumowanie

19.07.19, 22:30
Widze, ze musze wyjasnic co oznaczaja przepisy, bo lewusy nie rozumieja slowa pisanego...

Mamy 2 podstawowe kwestie:

1. Pieszy ma pierwszenstwo na przejsciu
ale
2. Nie wolno mu wchodzic na nie bezposrednio pod pojazd

Poniewaz mistrzowie improwizacji nie raczyli wyjasnic co oznacz slowo "bezposrednio" trzeba kombinowac o co im moglo chodzic... Jedyne logiczne wyjasnienie widze takie:

Pieszy stojacy na chodniku nie ma zadnych praw. A bezposrednio oznacza, ze nie moze wejsc na przejscie jesli by to zmusilo nadjezdzajacego do "gwaltownego" hamowania. Innymi slowy: wchodzac na przejscie ma ustepowac pierwszenstwa pojazdom (w uproszczeniu).

Co to oznacza w praktyce... jesli pieszy zostal trafiony, to:
1. Wtargnal, czyli jego wina
2. Kierowca go walnal rozmyslnie
3. Kierowca go nie widzial

Jak dla mnie najbardziej typowa jest wersja 1.
Dyskusyjna jest kwestia winy w przypadku 3., mysle ze trzeba by ustalic dlaczego nie widzial...

Nie ma tu znaczenia czy widzial przejscie. Ma widziec pieszego !

Teraz przepuszczanie... Poniewaz pieszy na chodniku nie ma pierwszenstwa, to przepuszczanie go jest bezzasadnym zatrzymaniem, czesto wiaze sie to z prowokowaniem niebezpiecznych sytuacji, a dodatkowo z wyksztalcaniem zlych nawykow u pieszych.

Podobnie jest z przepuszczaniem wyjezdzajacych z podporzadkowaniem. Tez czesto powoduje to ich stluczki z innymi pojazdami.

To tak w skrocie...

A... jeszcze filozofie o 1 nodze.. Wiec jesli ma 1 noge na przejsciu, to teoretycznie jest na przejsciu. Tylko ja bym tu jednak ustalal, czy kierowca wie, ze pieszy jest juz na przejsciu i powinien zwalniac...

Na prawde nie rozumiem dlaczego wine zwala sie na kierowcow. Pzeciez pieszy ma jakies milion razy lepsza widocznosc, a auto jest jakies 1000 razy lepiej widoczne...

--
NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • tbernard Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 09:10
      Filozofujesz, a faktycznie najczęściej to jest tak. Kierowca świetnie widzi i przejście i pieszego ale zakłada, że pieszy nie wejdzie, bo się będzie bał, więc nie ma zamiaru wpuścić pieszego. Jeśli jednak pieszy wejdzie, to co ma powiedzieć? Nie chciałem go wpuścić? To by się pogrążył. Więc kłamie, że nie widział.
      Dla Polaków przepisy należało by przeredagować i jasno napisać, że z definicji przed przejściem niesterowanym należy wykonać STOP, tak jakby tam był znak STOP. Bez względu na to, czy jakikolwiek pieszy chce przejść. Polacy musza mieć instrukcje jak bezmyślne istoty, bo inaczej zaczną filozofować: był na czy tylko chciał, a może jeszcze nie chciał i chcenie zaczynało w nim kiełkować, ale czy aby to kiełkowanie nie było zbyt gwałtowne itd.
      • bimota Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 11:33
        zakłada, że pieszy nie wejdzie, bo się będzie bał,

        I TAK MA BYC. PRZECIE NAPISALEM... PIESZY MA ZAKAZ WCHODZENIA.

        z definicji przed przejściem niesterowanym należy wykonać STOP

        NO NIECH TAK ZROBIA... JUZ CIE WIDZE JAK SIE ZATRZYMUJESZ CO 20 M..

        --
        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
        • tbernard Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 11:45
          Nawet jak to będzie przepis półmartwy, to i tak lepiej. Półmartwy w sensie, jak pieszego nie ma i ktoś przejedzie, to kary nie poniesie. Ale w razie wypadku z udziałem pieszego poniesie konsekwencje bez żadnych dywagacji, choćby to był pociotek sędziego (wiem, że tym razem to fantazja mnie już mocno poniosła).
        • galtomone Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 13:16
          bimota napisał:

          > zakłada, że pieszy nie wejdzie, bo się będzie bał,
          >
          > I TAK MA BYC. PRZECIE NAPISALEM... PIESZY MA ZAKAZ WCHODZENIA.

          Zdajesz sobie sprawe z tego, ze przy takim podejsciu i warunkach na wielu przejsciach dla pieszy bedzie stal po nascie minut?

          Ta zasada fajnie dalala 30 i wiecej lat temu jak aut bylo mniej.
          Teraz trzeba pieszych puscic bo w miastach czy na ruchliwych drogach beda przechodzic na swiete nigdy.

          Na swiecie to dzial, trupow mniej i nikt nie robi z tego problemu.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti



          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • waga160 Dupa a nie podsumowanie 21.07.19, 12:01
      > 1. Pieszy ma pierwszenstwo na przejsciu
      > ale
      > 2. Nie wolno mu wchodzic na nie bezposrednio pod pojazd

      Najwazniejszeg punktu zabraklo. Sytuacji kiedy jeden kierowca sie zatrzymal i pieszy przechodzi, i chuj tam czy najpierw jedna czy druga noga pieszy wlazl na te przejscie, juz przechodzi przed zatrzymanym samochodem, i teraz co robia inni kierowcy obok? Zapierdalaja jakby nigdy nic. A co robi pieszy? Idzie przez cala szerokosc ulicy jakby nigdy nic. No wiec podsumuj jak to, koniec procesu przechodzenia, a nie samo zejscie z kraweznika, poczatek procesu przechodzenia, jest interpretowane przez prawo.
      • bimota Re: Dupa a nie podsumowanie 21.07.19, 16:07
        NAPISZ TAK, BY DALO SIE ZROZUMIEC...

        jESLI PIESZY JUZ PRZECHODZI TO POL BIEDY. ALE JAK NIE PRZECHODZI TO OBOWIAZEK ZATRZYMANIA WCALE NIE JEST OCZYWISTY, BO NIE MUSIMY WIEDZIEC Z JAKIEGO POWODU TAMTEN SIE ZATRZYMAL...

        --
        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
        • engine8 Re: Dupa a nie podsumowanie 21.07.19, 18:43
          Czego ty nie zrozumiales?

          No wiec jak widzisz ze auto sie zatrzymalo i przed nim jest przejscie to nalezy wykumac ze jest duze prawdowpodobienstwo ze tak ktos moze byc...
          Prawdz tez ze w miesice czasami te wysokie aut po prawj zwalnija przed skrzyzowaniem ze prawie stoja albo kogos wysadzja albo cos tam i uwaga innych jest przytepiona.
          A piesi to sobie po prostu ida nie ogladajac sie na nic i nikogo...a powinni wiedzac ze moga byc niewidoczni.
          Ot np jade przez Wroclaw waska ulica i widze ze obok chodnikiem jedzie mamusia na rowerze i z tylu w koszyczku ma dziecko - bez kasku oczywiscie.... widilaem ja i komentowalem do zony ze dziecko bez kasku - wystarczy sie przewrocic i czszka dzieck ana polowki... No i jeszcze nie skonczylem a ona naraz robi skret w lewo - i przejezdza przez jezdnie - przed moim nosem, bez ogladniecia sie, bez zwolnienia, bez jakiegokolwiek sygnalu ze bedzie zmienic kierunek czy przejezdzacprzez ulice - okazuje sie ze tam byla sciezka rowerowa obok/wzdloz chdnika i w tym monencie sciezka krzyzowal sie z ulica i ona sobie ta sciezka po prostu jechala... jechala...bo miala prawo ale rozumu i odrobiny zdrowego rozsadku to juz nie
          No coz i rower i dziecko zwlaszcza male mozna "odrobic"
        • bimota Re: Dupa a nie podsumowanie 22.07.19, 08:48
          Czesto nie widza wlasnie dlatego, ze maja zakaz wyprzedzania...

          a nie zrozumialem tego:

          "No wiec podsumuj jak to, koniec procesu przechodzenia, a nie samo zejscie z kraweznika, poczatek procesu przechodzenia, jest interpretowane przez prawo."

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • bimota Re: Dupa a nie podsumowanie 22.07.19, 08:51
        Koniec przechodzenie wogole nie jest interpretowany.

        Proces przejezdzanie przez skrzyzowanie tez "nie jest interpretowany". PRzepisy mowia tylko, ze nalezy ustepowac zblizajac sie do skrzyzowania (jesli jestesmy podporzadkowani)...

        --
        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • przyjemny_gosc Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 12:52
      Mnie na kursie prawa jazdy instruktor uczył, żeby starać się interpretować zachowanie pieszego. Jeżeli widzę, że pieszy idzie pewnym krokiem i nie ma zamiaru zatrzymać się przed przejściem, to nie ma co ryzykować, tylko go przepuścić. Z kolei jak pieszy stoi i wyraźnie czeka, aż "zielona fala" samochodów przejedzie, to nie ma sensu się zatrzymywać i robić za sobą popłochu wśród innych kierowców.

      Ta metoda średnio sprawdza się w przypadku rowerzystów (zakładając, że jest ciąg pieszo-rowerowy). Dynamika i prędkość roweru są znacznie większe, niż pieszego, więc dla kierowcy pozostaje mniej czasu do interpretacji.
      Poza tym, większość przejazdów rowerowych jest tak źle wyprofilowana, że rowerzysty już nie widać w lusterku, a jeszcze go nie widzę np. z prawej strony.
      • engine8 Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 18:46
        Ja to moge tak intrepretowac jak jade wolno i widze ze pijany idzie wezykiem obok - wzdluz ulicy to sobie kalkuluje jego sinusoide - czestotliwosc i amlitude, i wiem nniej wiecej kiedy moze mi wpasc pod kola ale gdzie masz mozliwosc przy wiekszym ruchu obserwowac ruch, znaki i kazdego kto idzie czy stoi na chodniku co ten wymysli....???
      • tbernard Re: Przejscie - podsumowanie 21.07.19, 18:56
        Ja z grubsza podobnie staram się oceniać jak ten instruktor. Gdy pieszy stoi niezdecydowany to nawet trudno tu o pierwszeństwie mówić, bo nikt nie zmusza go do zmiany prędkości. Przepisy chyba wymagają zmian nie zostawiając miejsca na dywagacje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się