Dodaj do ulubionych

Samochod na F i dramat rodzinny

20.07.19, 10:15
Czesi pojechali na wakacje nad polskie morze i nie mogli wrócić. Trzy dni czekali na pomoc

Co za niemoty - smiac sie czy plakac?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • galtomone Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 12:08
      Mama też sie zgubila?
      Jakas nieprzystosowana rodzinia... ale fajnie czytać, że ludzie im pomogli.
      Swoja droga ja bym 3 dni na takim parkingu nie siedzial czekajac na cud.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
      • dodekanezowiec Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 14:35
        Myśle że po komunie Polacy jakos bardziej dostosowali się do zachodu. Przykład. W Czechach dalej imiona typu Frantisek czy Ladislav są popularne. U nas głównie dziadki 80 lat mają takie imiona. Ale wiem, w Polsce też wraca moda na takie imiona, inna kwestia że Brajany i Dzesiki, temat dyskusyjny, zostawmy to. Słyszałem Natomiast że Niemcy chwala Polaków że dużo się u nas dynamicznie zmienia A u Czechów czeski film
        • marekggg Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 15:09
          polska startowala z o wiele gorszej pozycii w 1990 niz owczesna Czechoslowacja, dlatego tez bardziej widac zmiany. Oni sobie spokojnie siedza w ich wlasnym grajdolku i jakos im nieprzeszkadza ze za prezydenta maja totalnego kretyna, za premiera bylego UBEK-a i zlodzieja. merem pragi byla kobita ktora totalnie rozpierdzielila budzet i cale miasto. Ale grunt - tanie piwo i jest co do garnka wlozyc.A reszte maja w powazaniu.
    • qqbek Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 21:06
      Dobrze, że to Polska, a nie Niemcy, bo już by im Jugendamt dał popalić za taką życiową niezaradność pewnie.
      3 dni w dziczy, 500 metrów od zabudowań, 25 metrów od ruchliwej jezdni 🤦


      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • trypel Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 21:44
      Po co winić samochód

      Domyślam sie co to za rodzina
      Znałem ich pradziadka, jak kiedyś sie wybrał do Budziejowic to mu jeszcźe gorzej szło.

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • qqbek Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 21:57
        Ja podejrzewałem obecność pewnego sprzedawcy psów rasowych, ordynansa pewnego feldkurata wśród ich przodków 🤣

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • trypel Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 22:03
          Tez go znałeś?
          Rodzinka mu sie udała. Kropla w krople pradziadek.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • qqbek Re: Samochod na F i dramat rodzinny 20.07.19, 22:53
            Szczęście też podobne.
            Doczytałem sobie właśnie rozdział Haška, bo nie pamiętałem, jaka kara spotkała ordynarnego ordynansa za jego Budziejowicką anabasis.

            Trzy dni "verschaerft".

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się