Dodaj do ulubionych

Autko za stówkę - co radzicie?

22.07.19, 20:53
Będę zmieniał samochód. Ustaliłem sobie budżet na 100 tysięcy (w tym VAT). Długowieczność auta nie ma znaczenia, bo samochód idzie na firmę, pojeździ 4-5 lat (zrobi maks 50 tysięcy, a pewnie i mniej) i zostanie wymieniony na nowy. Tylko benzyna. 90% czasu auto będzie spędzać w mieście z jedną osobą na pokładzie. Co jakiś czas wycieczka w dwie osoby, 4 osoby w środku zdarzą mu się raz na kilka miesięcy. Tak samo trasy ponad 100 km to góra kilka razy w roku.

Przeglądam co tam mają w ofercie i tak średnio jest.
Mam na razie upatrzone:
Suzuki Vitara 1.4 AllGrip w jakiejś lepszej wersji wyposażenia.
Suzuki SX4 S-Cross 1.4 AllGrip też w bardziej wypasionej odmianie.
Kia Optima 2.0 - tu raczej wersja podstawowa, lub okołopodstawowa.

Jakieś uwagi? Krytyka, sugestia, polecenie?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
        • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 11:20
          A jak miałeś koreanca to może Kia ProCeed 1.4 140KM... w 100k PLN się zmieścisz...
          Ew. dołożyć do GT...
          auto przyjemniejsze i pod względem wyposażenia, i pod względem dynamiki, i pod względem wykończenia, i pod względem poręczności w mieście od wspomnianej Optimy...
      • dodekanezowiec Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 10:39
        Nie zawsze suv droższy. Właśnie dlatego podałem ceny S-crossa i Vitary. Czemu wolnossak lepszy do miasta? Scross pali z 6-7 w warunkach gdzie małe auta wolnossace klasy B z silnikiem ok. 1,4 pala 9-9,5. Czyli 1.0 turbo może palić jak diesel. Nie propaguje na siłę suzuki. Tylko prostuje. Mniejsza żywotność turbo? Ale przy przebiegach 10tys.na rok będą problemy? Z cenami crossover-ow przyznaje że podwyższony maluch kosztuje zwykle tyle co kompakt- porównajcie Ceed i Stonic.
        • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 11:32
          No ale Vitara we wnętrzu jest niewiele większa od Baleno... Na tylnej kanapie jest mniej miejsca niż w większości kompaktów...
          Nie wiem jak z 1.0 Turbo w suzuki, ale 1.2 TSI i 1.0 Ecoboost wcale mniej nie palił niż wolnossak...
          A na pewno nie tyle ile podajesz...
          Jeździłem niegdyś Lancerem 1.5 109KM (później był zmodyfiowany do 1.6 117KM i nadal jest w ASX ten silnik) w Krakowie palił mi 8-9l/100km w trasie 5-6l/100km... Jak się nim nie przekraczało 140km/h to był mega oszczędny (co było o tyle dziwne, że mocniejszy 1.8 znowu chlał jak smok, średnio 2l więcej niż 1.5)
          Miałem okazje jeździć w tym samym czasie Fabią kombi 1.2 TSI 105KM i Focusem 1.0 Ecoboost... Fabia na tych samych trasach i podobnym stylu jazdy paliła mi średnio praktycznie tyle ile Lancer... Focus palił o 0,4l więcej...
          Więc z dystansem traktuje takie kategoryczne opinie...
          No i silniki uturbione w mieście w korkach na krótkich dystansach nieco się męczą... i jednak trzeba nieco bardziej o nie dbać niż o pancerne wolnossaki...
          W sumie napisałem, żadnych SUVów, ale może nowy lift ASX będzie ok, ma wejść w październiku... Pancerny silnik 2.0 150KM, do 100tys PLN będzie maks wersja...

          • dodekanezowiec Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 13:04
            Suzuki S cross 1.0 turbo ze start stop pali 6-7 w mieście. W zimowy korek maks. 8, ale wolnossak wtedy 10. To spalanie ale każde auto ma swoje zalety i wady. Spalanie jest duzym plusem suzuki. Na pewno s cross jest duzo praktyczniejszy od mazdy cx3. Choć niestety czerwień w słońcu wygląda dopiero tak ładnie jak czerwień mazdy w cieniu :) S cross to taka mazda cx 16 i pół ponieważ jest to coś pośredniego między cx3 a nowa cx30.
            • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 13:18
              zwłaszcza jak mówimy o przebiegu 50 tys km, bez roznicy co za silnik, tak jak nie ma roznicy ile który ma miejsca z tyłu skoro jezdzi nim jedna osoba (ciezko prowadzic siedzac z tyłu) a akurat suvopodobność ma w miescie same zalety i nie ma wady w postaci wiekszego spalania w trasie (opory)

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 13:24
              Tzn. dlaczego uważasz, że wolnossaki nie są pancerne?
              Jakieś statystyki? Bo te z którymi ja miałem do czynienia zmniejszały żywotność silnika np. z 1.6 8v VW na 1.2 TSI zmniejszała średnią żywotność silnika bez poważnej awarii 2.5x...
              Podobno w Toyocie przejście z 1.6 na 1.2T odbyło się na jeszcze gorszej statystyce...
              Nie wiem jak w Hondzie wymiana 1.8 na 1.0T...

              I nigdzie nie napisałem, że uturbione są samym złem... Ot trzeba nieco bardziej na nie uważać...
              Dają coś czego nie masz w wolnossaku, ale nie za darmo...

                • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 14:20
                  Na pewno Mitsubishi w Outlanderze i ASX,
                  Honda w HRV i Jazz
                  Toyota w Corolli Classic i Yarisie
                  Dacia w niektórych modelach
                  Kia/Hyundai miały jeszcze silniki poza GDi/Turbo(1,4 i 1,6 MPI) w ofercie nie wiem czy nadal mają...
                  Fiat w niektórych modelach (1.4 i 1.6 16V)
                  A i pewnie kilka innych by się znalazło...

                  Boli brak takowych z mocą >150KM




                  • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 14:39
                    gzesiolek napisał:

                    > Na pewno Mitsubishi w Outlanderze i ASX,
                    > Honda w HRV i Jazz
                    > Toyota w Corolli Classic i Yarisie
                    > Dacia w niektórych modelach
                    > Kia/Hyundai miały jeszcze silniki poza GDi/Turbo(1,4 i 1,6 MPI) w ofercie nie w
                    > iem czy nadal mają...
                    > Fiat w niektórych modelach (1.4 i 1.6 16V)
                    > A i pewnie kilka innych by się znalazło...
                    >
                    > Boli brak takowych z mocą >150KM

                    Mnie nie boli. Może kogoś oczywiście boleć. Gdy kupowałem samochód nie było dla mnie istotne żeby miał taka moc ani tym bardziej typ silnika.
                    W każdym razie
                    Nawet nie rozpatrywałem dustera ze względu na brak silnika. Oferowali tylko wolnossący 115 koni.
                    Znajomy zrezygnował z subaru 15 z uwagi na oferowany wolnossący silnik.
                      • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 23.07.19, 19:02
                        O widzisz przegapiłem... to nie fobia to czysta niczym niezmącona niechęć do turbo mikro silniczkow... do 2.0 turbo i więcej nic nie mam ale silniczkow wielkości kartonu mleka z turbo nie trawię... dla mnie to obraz norm zabijajacych motoryzacje... sztucznie spełnionych dzięki kombinacjom i mikrosilniczkom... A że do tego nie jeden silnik z turbo jakościowo dawał wiele do życzenia to tylko moja niechęć jest dobrze dokarmiania;)
                          • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 07:03
                            Tak jest wiele firm eksperymentowało z silnikami turbo w latach 80tych. Ale na zasadzie jak w małej lekkiej budzie włożyć mocniejszy silnik... Większość odeszła od tego, ze względu na taką sobie efektywność w stosunku do awaryjności i kosztowności... i dopiero kary za emisje w UE rozwój tej gałęzi uzasadniły... z doładowaną G10 Suzuki było tak samo umarł szybko i dopiero aktualnie uruchomiono boosterjety na serii K... To samo próbowało wiele firm np. Mitsu... Gdzie też aż do Eclipse Crossa doładowane silniki lądowały tylko w usportowionych samochodach... Mimo prób i różnych modeli w latach 80tych
                        • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 10:02
                          Fobia , niechęć jeden pies. Z ciekawości sprawdziłem i porównałem dane techniczne tych silników ze starymi dobrymi "pancernymi" wolnossącymi. I wychodzi że ten karton mleka z turbiną ma osiągi takie jak miało 1,8. Trudno nazwać silnik 1,8 esencja motoryzacji. Zresztą co to jest ta motoryzacja?
                          A że tzw. eko wymusza droższe rozwiązania? Producentom się to podoba.
                          Że były problemy? Tak to już jest gdy producenci testują na konsumentach.
                          • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 11:02
                            Ale naprawdę wolisz 1.0 biturbo niż np. 2.0 Turbo? I Ci to nie przeszkadza? Ta minimalizacja...

                            W Hondzie stary dobry i niezniszczalny 1.8 VTEC 140KM był znacznie dynamiczniejszy niż nowe 1.0 Turbo 129KM... a i w normalnym użytkowaniu nie jakoś szczególnie bardziej paliwożerny...

                            Ba silniki są zmniejszane z powodu spalania... a w połowie testów np. wolnossaki Mazdy palą mniej niż odpowiadające im doładowane... najzabawniej wyszło jak 2.0 120KM spalił mniej niż 1.0 EB 125KM Forda... Dwa razy większy silnik palił srednio o 0,8l mniej...
                            magazynauto.interia.pl/testy/testy-porownania/news-porownanie-ford-focus-mazda-3,nId,1359068
                            I to przy lepszej dynamice...

                            Co nie zmienia faktu, ze nic nie mam do doładowania silników, a jedynie do przesadnego downsizingu... I sam jak tylko będę mógł, będę wybierać auta od 2l a nie do 1l...
                            • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 11:42
                              gzesiolek napisał:

                              > Ale naprawdę wolisz 1.0 biturbo niż np. 2.0 Turbo?

                              Nie przypominam sobie żebym porównywał takie silniki.

                              >I Ci to nie przeszkadza? Ta minimalizacja...

                              Ale co ma mi przeszkadzać? Że pod maską jest 1.0 turbo zamiast 1.6 wolnossącego?
                              • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 15:50
                                Patrzysz tylko z punktu widzenia swojego siedzenia... a mnie wkurza, że na rynku średnia ilość cylindrów spadła poniżej 4, a średnia pojemność poniżej 1,5l...
                                Jak ktoś lubi jeździć małymi słabymi autkami ok jego sprawa jego wybór...
                                Wtedy może i lepiej, żeby miał 100KM z doładowania niż z obrotów...
                                Ja mam niechęć z powodu norm które wymuszają sprzedaż takich a nie innych silników... Zmusza się producentów do oferowania poperdółek, a Ty tym samym jesteś zmuszany do kupna takich malutkich silników...
                                Rozumiem jakby to była kwestia podatków w paliwie... Pali auto więcej, to więcej Cię to kosztuje... Ale nie, że nie mogę sobie kupić silnika 6 cylindrów w klasie średniej... Bo nikt takowego nie oferuje... ale za to jest wybór wśród doładowanych 3 cylindrowek...
                                • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 18:13
                                  gzesiolek napisał:

                                  > Patrzysz tylko z punktu widzenia swojego siedzenia... a mnie wkurza,
                                  że na rynk
                                  > u średnia ilość cylindrów spadła poniżej 4, a średnia pojemność poniżej 1,5l...
                                  > Jak ktoś lubi jeździć małymi słabymi autkami ok jego sprawa jego wybór...
                                  > Wtedy może i lepiej, żeby miał 100KM z doładowania niż z obrotów...
                                  > Ja mam niechęć z powodu norm które wymuszają sprzedaż takich a nie innych silni
                                  > ków... Zmusza się producentów do oferowania poperdółek, a Ty tym samym jesteś z
                                  > muszany do kupna takich malutkich silników...
                                  > Rozumiem jakby to była kwestia podatków w paliwie... Pali auto więcej, to więce
                                  > j Cię to kosztuje... Ale nie, że nie mogę sobie kupić silnika 6 cylindrów w kla
                                  > sie średniej... Bo nikt takowego nie oferuje... ale za to jest wybór wśród doła
                                  > dowanych 3 cylindrowek...

                                  Owszem jest to mój punkt widzenia. Ty też piszesz ze swojego punktu widzenia. Bo ciebie wkurza tobie się niepodobna itp. Czy lubię jeździć małym autkiem? Być może 4.4 metra rzeczywiście nie jest największe. Ale mieszczę rodzinę z bagażami i jedzie się fajnie. Czy jest słabe? Być może mniej niż 11 sekund do 100 nie urywa dołu pleców ale wystarcza do sprawnej jazdy. Oraz teksty kto czym powinien jeździć są słabe. Bardzo słabe.
                                  A czy rzeczywiście w tej klasie średniej masz wybór wśród doladowanych 3 cylindrówek? Ilu producentów oferuje takie samochody?
                                  Oczywiście możesz czuć niechęć do obecnych samochodów. Czuć niechęć do norm. Czuć niechęć ogólnie do otaczającego świata.
                                  Ja chcę sprawnie jeździć samochodem, żeby ta jazda nie męczyła. Kwestia rozwiązania silnika nie jest dla mnie najważniejsza. W sensie pojemności, ilości cylindrów. Samochód na dobrze jeździć. Nie jest dla mnie ważne czy pod maską mam 3 cylindry z turbo czy 2 razy większy z podobnymi osiągami.
                                  • jeepwdyzlu Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 19:58
                                    Samochód na dobrze jeździć. Nie jest dla mnie ważne czy pod maską mam 3 cylindry z turbo czy 2 razy większy z podobnymi osiągami.
                                    ---
                                    Jak ma dobrze jeździć, to unikaj 3 cylindrówek. Co jest do zaakceptowania w takiej corsie czy fieście - raczej nie w aucie większym.


                                    --
                                    YCDSOYA
                                      • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 21:27
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Ale on ma Skodę prawie SUVa z 3cylindrowym silnikiem pojemności kartonu mleka..
                                        > . I mu wystarczą.

                                        Mam chyba do tego prawo. Zarówno do jak to określiłeś prawie suva. Jak i do kartonu mleka. Mam prawo woleć karton mleka zamiast 1.6.
                                        Mam też prawo mieć w poważaniu opinie jak twoja.
                                        A ty masz prawo chcieć mieć zawsze minimum 6 cylindrów.

                                        >.. I nie rozumie tego, że komuś może nie wystarczać...

                                        Brednia. A nawet kłamstwo. Ocierajace się o bezczelność.
                                        • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 07:53
                                          Ale jak to się mówi punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i dobrze by dysputanci znali punkt wyjścia...

                                          Za "Brednie, kłamstwo, bezczelność" przepraszam... to raczej miało brzmieć:
                                          "i może nie do końca rozumieć tego, że komuś może to nie wystarczać"

                                          >A ty masz prawo chcieć mieć zawsze minimum 6 cylindrów.
                                          a to nagięcie w drugą stronę,
                                          raczej "chcieć mieć wybór także silników z 6 i więcej cylindrami"
                                          bo chodzi mi o ograniczanie wyborów do wspomnianego litra mleka, a nie sam fakt, że ktoś taki silnik wybiera, albo pragnienie, że ja to będę jeździł V6...
                                          • dodekanezowiec Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 08:29
                                            Ktoś tu pisze o wywalaniu 50k w błoto (aha, bo kupi za 100, sprzeda za 5 lat za 50). Przypomina mi to rozumowanie misiaczka. W tym kontekście jeszcze raz przypominam że kupno 5latka za 50 jest po prostu trudniejsze, no owszem - po 5 kolejnych latach można sprzedać np.za 30. Ale kwestia spokoju ze nowy się mniej psuje, gwarancji, zadowolenia z tego że ma się nowy model, i ładniejszy, i z nowinkami technicznymi - to kosztuje. Jeśli zapłacisz dużo za wyposażenie mieszkania to też niestety po iluś latach to się zużyje. Wycieczka dokads też jest przyjemnością, zostają dobre wspomnienia, ale tu nawet cała kwota zostaje skonsumowana.
                                          • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 15:15
                                            Nie mam większych wątpliwości że normy nie do końca służą środowisku.
                                            Uważam że problemem jest fakt że producenci testowali na klientach. To na klientach badano wytrzymałość silników i osprzętu. Powiem szczerze tak jak pisałem klemensowi dla mnie każdy może chcieć kupić sobie dowolny samochód z dowolnym silnikiem. Mogę nie podzielać podejścia.
                                            Osobiście mam takie podejście że ważne jest to jak samochód jeździ. I wolę sposób napędzania kartonem mleka niż starym 1,6. Nie jestem w tym jedyny. Znajomy zrezygnował z subaru 15 po jeździe testowej gdy okazało się że to 1,6 działa delikatnie mówiąc słabo.
                                            Wiem że nie piszesz o takich pojemnościach. Zdaję sobie sprawę że możesz wolec duża v6 zamast dwulitrowego uturbionego.
                                            • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 15:37
                                              Tylko ja nie miałem doświadczeń takich, że wolnossak nie jechał, a zastępujący go silniczek uturbiony nagle był diabeł wcielony...
                                              Podany przykład Civica gdzie 1.8 wg mnie był fajniejszym silnikiem niż 1.0T...
                                              Oczywiście fajne wrażenie robi dmuchnięcie turbiny gdy nagle z niczego masz coś bo Ci moment rośnie z 40 do 140Nm, ale koniec końców poza fajnym wrażeniem rzeczywistych osiągów wiele nie ma... Taki Civic z 8-9sek do setki nagle ma 10-11s.
                                              Oczywiście jak ktoś ma fobię na obroty jak wspomniany klemens to ok niech bierze doładowany... Nie bojąc się obrotów i nie robiąc kaleki z kierowcy gdy bada się słynną testowo-prasową elastyczność przez wymuszenie jednego stałego wysokiego biegu, nigdy wolnossaki nie odstawały od doładowanych...
                                              Może te nowe 1.0T od VW to jakiś mega wyjątek... jest wysoki moment, nie ma turbodziury i ciągnie w całym zakresie obrotów...
                                              Sam jeżdżę w tej chwili Mazdą 6 2.5 192KM AT i miałem okazje pojeździć u zleceniodawcy Passatem 1.8 DSG, a i kumpla Superb II 1.8 TSI DSG... Wiem, że rzutuje tutaj specyfika DSG która jest jednopłaszczyznowa no i to, że maks moment ścinali ze względu na skrzynie do 250Nm, no ale zespół napędowy jak dla mnie w mojej Maździe był znacznie lepszy...
                                              Ja bym wolał doładowane V6/V8... gdzie zanim się rozkręci turbina masz i tak moc z pojemności, a tak masz ekstra skok momentu z doładowania... ale to se ne vrati...
                                              • samspade Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 10:58
                                                Oczywiście że uturbione to nie są żadne diabły wcielone. Oczywiście że znajdzie się wolnossący, który będzie jeździł równie dynamicznie. Tyle że będzie większy.
                                                Mój jak go określiłeś niby suv z kartonem mleka ma osiągi jak dawne silniki 1.8 w octavi żeby zostać przy marce. Miałeś chyba lancera 1.5. Z ciekawości sprawdziłem i okazuje się że karton mleka wygrywa.
                                                Nie zrozum mnie źle. Nie mówię że uturbione to cuda techniki i wolnossące to guano. Szczególnie przy tych z bezpośrednim wtryskiem, które jednak oferują więcej koni z litra niż stare jednostki. Wiem bo porównywałem. Nie wiem jak w innych ale w tym kartonie mleka nie widać czegoś takiego jak tubodziura. Chyba ze ktoś wrzuci wysoki bieg i będzie chciał mocno przyśpieszać od obrotów rzędu 1000/min.
                                                • gzesiolek Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 14:43
                                                  Ok, peace.
                                                  Podsumowując, silniki uturbione nie są złe, jeśli ktoś lubi ich charakterystykę, nie są szczególnie droższe i wytrzymują tyle ile ktoś od nich oczekuje.. bo mają swoje plusy, którym zazwyczaj jest nieco lepsza dynamika (zwłaszcza przy niższych obrotach) i nieco niższe spalanie... No i nic tak nie daje poczucia prowadzenia mocnego samochodu jak nagły przyrost momentu przy doładowaniu...
                                                  Jednak złem jest współczesny rynek motoryzacyjny UE ograniczany przez eko-oszołomów przez chore normy mierzalne w laboratoriach (choć i tak nowy cykl WLTP nieco poprawił sytuacje i zmniejszył różnice teoretyczne między wolnossakami i doładowanymi, bo wg poprzedniego dla doładowanych realne spalanie bywało 50% wyższe niż wg cyklu)...
                                                  Niech wprowadzają opłaty ekologiczne za wjazd do centrów miast, niech wprowadzą opłatę ekologiczną w cenie paliwa... ale niech producenci zechcą sprzedawać nadal auta z mocnymi silnikami z odpowiednią pojemnością... Pleeeeaase... No i urealnijmy emisje dla wszystkich aut, z jednej strony biorąc pod uwagę wszystkie produkty spalania, nie tylko CO2, a z drugiej biorąc pod uwagę emisje przy produkcji energii elektrycznej...
                                            • jeepwdyzlu Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 19:57
                                              Nie jestem w tym jedyny. Znajomy zrezygnował z subaru 15 po jeździe testowej gdy okazało się że to 1,6 działa delikatnie mówiąc słabo.
                                              ---
                                              Mógł poczekać miesiąc i kupić 150 konną dwulitrówkę. Wolnossącą.
                                              90% sprzedaży subaru15 to motor 2.0


                                              --
                                              YCDSOYA
    • ari Re: Autko za stówkę - co radzicie? 24.07.19, 16:36
      Z wytypowanych przez Ciebie ja bym brał Optimę, ale jak 90% w mieście to chyba segm D jest na wyrost...

      Nawet w mieście fajnie mieć więcej mocy pod butem. Dlatego popatrzyłbym na mocne kompakty: topowa wersja Astra 1.6 200KM (chyba tylko ze stocku, na nowy rok modelowy ten silnik już wypada z oferty) albo nowy Pro'ceed też 200KM.

      Jak jednak crossover to polecam Francuzy: albo Kadjar 160KM w wersji Intens lub Bose, albo (jeśli ważniejszy od mocy jest design) Pug 3008 - ale tu za 100k to szalenstw nie będzie...
        • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 25.07.19, 07:16
          Dłużej niż 5 lat? JEDNYM autem? Po co sie tak ograniczać i męczyć? Żyje sie raz i fajnie sprawiać sobie takie prezenty, częściej niż co 5 lat

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 07:02
              Każde inne auto jest fajnym prezentem.
              Jest inne i to już jest fajne.
              Zmiana jest fajna. Stabilność i niezmienność to nuda.



              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 09:22
                  sprobuj sobie sprawić kiedyś jakiś fajny prezent żeby poczuć się wreszcie szczesliwym. Zobaczysz jak zmieni to twój punkt widzenia świata

                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                        • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 11:30
                          W ogóle się nie odnosisz
                          język-polski.pl/czytanie-ze-zrozumieniem-jak-poradnik/990-cwiczenia-poprawiajace-rozumienie-czytanego-tekstu

                          --
                          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                            • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 11:46
                              Dla ciebie świat dzieli się na albo albo. Jak to bywa z ortodoxami.
                              Dla mnie i to i to i to.
                              Pomaganie innym to nie prezent tylko naturalne zachowanie przyzwoitego człowieka. A prezent to prezent.
                              I prezentem dla siebie może być tak samo kolejne auto jak i sauna w piwnicy


                              --
                              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                              • bimota Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 12:54
                                To zdefiniuj czym jest prezent i do czego sluzy...

                                Bo mi sie zdawalo, ze pomaganie daje rzyjemnosc rowniez darczyncy, wiec jest to dla niego prezent.

                                W kazdym razie odnosilem sie jak najbardziej do tego co gadales...

                                --
                                NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                                • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 13:11
                                  Proszę
                                  sjp.pwn.pl/slowniki/prezent.html
                                  Mówiłem o prezencie robionym sobie który wyczerpuje powyższa definicje
                                  Pomaganie jeśli kogoś na to stać powinno być oczywistością (i tu podoba mi się podejście muzułmańskie )
                                  I nie ma nic wspólnego z prezentami. Jest raczej obowiązkiem

                                  --
                                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • engine8 Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 02:35
            No jesli te co 5 lat kupisz cos co sie rozni znaczco i pozytywnie to ma sens ale ostatnimi laty zwykle poprawa "jakosci jazdy" wcal tego nie gwarantuje i wtedy to kiepski i drogi prezent.
            Ja np nie wymieniam swoich tylko dlatego ze nowsze modele praktycznie w niczym mnie nie zaskakuja - i nie zachecaja do zmiany.
      • bimota Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 11:33
        Powiedzmy sobie jasno...

        Koles nie kupuje auto, bo daje mu ono przyjemnosc. Przyjemnosc mu daje szpanowanie bogactwem przed sasiadami i forumowiczami.

        Bo jaki to prezent zamiana jednego bezplciowego auta na jeszcze bardziej bezplciowe ?
        Co za roznica, czy kupi takie, czy inne bezplciowe ?

        I to jeszcze do miasta, gdzie nie ma kompletnie zadnej radosci z jazdy...

        I od razu mowie, ze nie bronie mu tego, bo sie zaraz jacys glupio-madrzy zaczna prdukowac...

        --
        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • bimota Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 13:55
      Znalazlem fane do miasta:

      youtu.be/ZkXq44hGeEE


      Podobno chinczyki cos takiego robia. Jakos sie nie spotkalem, nie rozumiem dlaczego... Widocznie ludzie albo lubia skutery, albo SUVy, na stan posredni trzeba by stworzyc mode...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 14:57
        Bo to coś ma wszystkie wady obu rozwiązań a niewiele zalet. Skuter będzie szybszy w mieście i ekonomiczniejszy i łatwiejszy do parkowania
        Auto będzie wygodniejsze, lepsze poza miastem, a ekonomia będzie na podobnym poziomie
        Renault wypuścił Twizzy już dawno, bez szału

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • bimota Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 15:13
          Twizzy jest drogi i do tego akumulatory na wynajem...

          Ja zakladam, ze skoro skutery mozna kupic po 2000 zl, to takie autko powinno kosztowac grubo ponizej 10000...

          DLaczego skuter szybszy i ekonomiczniejszy ? Od elektryka ??

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
          • trypel Re: Autko za stówkę - co radzicie? 26.07.19, 15:16
            Skuter szybszy bo nie stoi w korkach i jest zawsze pierwszy na światłach
            Tym czymś się już między autami nie przecisniesz
            Ekonomiczniejszy bo znajdziesz taki co spali 2 na 100 i oszczędzi sporo czasu.
            Co do kosztów to się nie zgodzę - skuter który nadaje się do jazdy to okolice 6-7 tys wzwyż. Nowy. Używany oczywiście to rzecz inna.
            Mi się ten wynalazek podoba ale bez przymusu podatkowego szansy dla niego nie widzę

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się