Dodaj do ulubionych

Książka na plażę

25.07.19, 20:59
Ja już w blokach startowych, zaraz wylatam i w związku z tym szukam czegoś dobrego do poczytania on the beach. W tamtym roku wziąłem sobie biografie Kukuczki i Bieleckiego i dobrze się to czytało, nawet po paru ouzo on the rock. Ktoś, coś? Odpada "W poszukiwaniu straconego czasu" i inne Czarodziejskie góry. Preferowana raczej lekka literatura...
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • qqbek Re: Książka na plażę 25.07.19, 22:49
      Kryminałki Wrońskiego.
      Wszystkie przeczytałem w okolicznościach "okołowypoczynkowych".
      Lekkie, strawne, dla mnie z dodatkową zaletą (mieszkam w Lublinie, a mieszkałem ponad rok też i w Chełmie [Czas Herkulesów], znam też i Zamość dobrze [moja babcia jest z Zamościa]).

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: Książka na plażę 25.07.19, 23:32
          hukers napisał:

          > Nie jestem fanem kryminałów, ale jedną pozycję pana Wrońskiego chętnie, na prób
          > ę, przeczytam.

          Tutaj nie chodzi o "lubienie" kryminałów.
          Ja też za nimi nie przepadam.
          Ale Wroński bardzo fajnie rekonstruuje przedwojenną/tuż powojenną Rzeczpospolitą przy tym (jest historykiem z wykształcenia) i te różne "smaczki", które przy tej okazji w książkach przeplata zapadają nierzadko bardziej w pamięć, niż sama intryga kryminalna.

          Wszystkiego jest raptem 9 książek i 1 zbiór opowiadań, więc wystarczy raptem na jeden dłuższy urlop :)
          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • misiaczek1281 Re: Książka na plażę 27.07.19, 14:56
            qqbek napisał:

            > hukers napisał:
            >
            > > Nie jestem fanem kryminałów, ale jedną pozycję pana Wrońskiego chętnie, n
            > a prób
            > > ę, przeczytam.

            Kuba mam coś dla Ciebie...jako biznesmen powinno Cie to zainteresować:)
            Czytaj i ucz się a może im dorównasz:) : książka nosi tytuł "Grube ryby. Jak zarobili swój pierwszy miliard".
            • qqbek Re: Książka na plażę 27.07.19, 18:45
              A ty myślisz, że Jobs, Gates czy Brazos kiedykolwiek czytali bzdurne biografie Getty'ego czy Hughes-a?

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • waga160 Re: Książka na plażę 26.07.19, 06:37
      Ja tam nie wiem, ale na urlopach/wyjazdach to ja na plazy ogladalem plazowiczki, wlazilem do wody po kostki, po kolana, do pasa albo i calkiem (zalezy czy na numer 1 czy 2:)), popijalem biale wino z plastykowych butelek po green tea, albo jadlem arbuza przelanego wodka jak chleb denaturatem, ale nigdy, przenigdy nie przyszlo mi do glowy czytac na plazy przywieziona z Polski ksiazke.
      Wiem, powinienem wypierdalac z tego watku:)
    • toreon Re: Książka na plażę 26.07.19, 08:37
      Przecież na plaży nie bardzo chce się czytać. A jeśli już to gazetę, tak od niechcenia.

      "Geniusz" Mastertona, "Pan Samochodzik" Nienackiego, "Wszechświaty równoległe" Michio Kaku
        • waga160 Re: Książka na plażę 26.07.19, 12:48
          > "Cienie umysłu. Poszukiwanie naukowej teorii świadomości"
          > Penrose`a

          Chyba przeoczyles we wstepie do tej ksiazki ze Penrose nie zaleca czytelnikom poszukiwania cieni umyslu u samych siebie.
              • qqbek Re: Książka na plażę 27.07.19, 01:36
                waga160 napisał:

                > > jeszcze nie wjechales miedzy tiry?
                >
                > Na razie wjechalem miedzy tirowki. Jedna czytala Penrose'a i palila papierose'a
                > .

                Ty się kurwa ciesz, że Penrose'a.
                Mogła czytać "Ulissesa" Joyce'a. Nazi przecież reklamuje takie "lekkostrawne" lektury plażowe, że mogła się biedna zasugerować jego propozycjami i pomiędzy ciągnięciem śmierdzącego druta panu Staszkowi (kierowca TIR), a obsługiwaniem "w pipu" wychowawców kolonii wspólnoty różańcowej zaczytywać się w rzeczach jeszcze mniej strawnych.



                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • nazimno Re: Książka na plażę 27.07.19, 06:37
                  ty...., qqbek o 1:36 noca, zawsze
                  masz taki szczegolny "obszar
                  skojarzen w podswiadomosci"???

                  Ty pierwszy powinienes wiec przynajmniej przekartkowac Penrosea, bo waga i tak
                  potrafi skumac tylko tirowki,
                  co sam podkreslil.

                  oooo,
                  pies tez juz olal swoj ulubiony
                  slupek, wracam do domu
                  na kawe...

                  • waga160 Re: Książka na plażę 27.07.19, 07:21
                    > oooo,
                    > pies tez juz olal swoj ulubiony
                    > slupek, wracam do domu
                    > na kawe...

                    Taki juz los Naziego. Kawe pije z psem bo nie ma z kim.
                    Wracam do domu to brzmi szumnie. Gdybys mial dom to bys nie chodzil z psem na spacer.
                    • nazimno Re: Książka na plażę 27.07.19, 07:52
                      G...wiesz ...waga o prywatnosci...
                      zajmij sie tirowkami...
                      albo opowiadaj publicznie o swojej
                      zonie, jak juz to kilka razy zrobiles,
                      prymitywie.
                      Nawet tego nie jestes w stanie
                      zachowac dla siebie, mlotku.
                      • waga160 Re: Książka na plażę 27.07.19, 08:04
                        > albo opowiadaj publicznie o swojej
                        > zonie, jak juz to kilka razy zrobiles,
                        > prymitywie.

                        Ty o swoich zonach nie musisz opowiadac. Wlasciwie to dopusciles sie bigamii bo masz dwie zony. Jedna nazywa sie Renia Lewa a druga Renia Prawa.
                        To wiemy. Ale napisz nam na zdjecie ktorego aktora patrzysz w czasie aktu malzenskiego. Z obydwoma zonami ten sam aktor? To troche jak monogamia...
                        • nazimno Re: Książka na plażę 27.07.19, 08:23
                          Jestes tylko zwyklym menelem, ktory dla dobra wlasnej rodziny, najpozniej w poniedzialek, zgloscic sie powinien do:


                          szpzlo.praga-pld.pl/

                          Pokaz swoj ostatni post lekarzowi, on juz bedzie wiedziec, co z toba jest,
                          zdegenerowany stary pajacu.

                      • qqbek Re: Książka na plażę 13.08.19, 23:59
                        hukers napisał:

                        > Nie do końca, panie Waga, nie do końca...

                        To akurat w pełni rozumiem.
                        Mam dom, a z psem łażę na spacery.
                        Pies chowany za płotem wyrasta na niezdolnego do jakichkolwiek relacji z innymi psami psi-chopatę. Podobnie by było, gdyby człowieka trzymać od urodzenia prawie za kratami.

                        Inna sprawa, że ostatnio mi się kilka razy pod sklepem, gdzie kupuję rano bułki, udało stwierdzić, że smyczy nie wziąłem za sobą (bo psa zazwyczaj przywiązuje tam do słupka). Na całe szczęście pies też nie zauważył, że jej nie wziąłem 🤣


                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • qqbek Re: Książka na plażę 14.08.19, 00:38
                            hukers napisał:

                            > Nie wiem czy każdy pies tak ma, ale mój dwójki na własnym podwórku nie wykonuje
                            > .

                            Mój (starszy gość) zmuszony okolicznościami "dwójeczkę" pociśnie w razie takiej konieczności gdzieś przy bzie za garażem. Ale zadowolony z tego faktu nijak nie będzie. Traktuje trawnik przed domem jak przedłużenie dywanu w salonie i boi się klapsa w zad za nasranie na trawniku (choć chyba [w przeciwieństwie do lat szczenięcych i salonu] nigdy za to nie dostał klapsa).
                            Za furtką, gdy go mocno przycisnęło, potrafił już nawet na chodnik tuż na furtką narobić, żeby tylko nie "u niego w domu".


                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • qqbek Re: Książka na plażę 27.07.19, 07:54
                    Ty Nazi też trochę jak twój pies (musisz oszczać swój ulubiony "słupek", bo inaczej spokoju nie zaznasz)?

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • waga160 Re: Książka na plażę 27.07.19, 08:08
                      > oooo,
                      > pies tez juz olal swoj ulubiony
                      > slupek, wracam do domu
                      > na kawe…

                      To dowodzi ze pisal to nie z domu tylko na spacerze z psem. Ozeniony z forum, jak jego guru Zoliborski Pedal, ozeniony z Polska, hehe.
    • galtomone Re: Książka na plażę 26.07.19, 12:22
      lubimyczytac.pl/ksiazka/4867395/sapiens-od-zwierzat-do-bogow
      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • nousecomplaining Re: Książka na plażę 27.07.19, 18:58
      No jak on the beach, to On The Beach (Ostatni brzeg) Nevila Shute'a. „Trochę” przygnębiające, ale tytuł spełnia kryteria : )
      A na wesoło to może Terry Pratchett, jeśli lubisz takie klimaty?
      Ja niedawno w Albanii podczas plażingu przeczytałem Hugo Badera „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” - trochę się chłodniej zrobiło i refleksja też była. Ogólnie polecam jego książki, jeśli ktoś nie zna.
      Have fun.
    • trypel Re: Książka na plażę 27.07.19, 19:05
      W ramach kompletnie nieambitnej literatury plażowej , jesli lubiszte klimaty to właśnie wyszły ńowe opowiadania z Jakubem Wedrowyczem - Karpie bijem.

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • qqbek Re: Książka na plażę 13.08.19, 20:50

      Marek Krajewski, "Dziewczyna o Czterech Palcach" kryminał szpiegowski z nutką kresowego Easternu.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • hukers Re: Książka na plażę 13.08.19, 22:42
        Dzięki za propozycję, ale ja już po plaży.
        Przeczytałem na urlopie jedynie Kane i Abel (większość w samolocie, bo w trakcie urlopu nie było czasu) ale książeczka zajebista. Polecam każdemu. Idealna lektura. Lekka, łatwa i przyjemna.
        Podziękowania dla ziomka, który mi ją polecił, Agios Pneumatic chyba...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się