Dodaj do ulubionych

Wielbicielom downsizingiwanych motorów do sztambuc

01.08.19, 08:30
O kłopotach klientów vw, na których koncern testował motory tsi juz słyszeliśmy.
O motorach 1,2 PSA - coraz więcej sygnałów.
Teraz skandal z ecoboostami od forda.
Przypomnę, że podobnie jak 3cylindrówka francuzów - ecoboost też był SILNIKIEM ROKU.
A tymczasem....

Pan Jacek jeździł fordem focusem z silnikiem 1.6 EcoBoost. Samochód kupił w 2017 r. jako używany.

Auto miało wówczas pięć lat, ale przez kolejne dwa spisywało się nieźle. Do czasu. Aż w samochodzie doszło do nieoczekiwanego przegrzania silnika. Czytelnik (koszty, koszty!) pojechał do nieautoryzowanego serwisu, by usunąć usterkę. Mechanicy dokonali wymiany uszczelki pod głowicą i odesłali go do domu. Naprawa nie przyniosła rezultatu. Samochód nie nadawał się do użytku. Pan Jacek, przeszukując fora internetowe w nadziei, że ktoś będzie miał podobny problem i uda mu się ustalić przyczynę usterki, natknął się na brytyjskich stronach internetowych na ciekawą informację.

Silnik, który płonie
Rok temu dziennikarze BBC dotarli do 17 właścicieli fordów, których auta stanęły w płomieniach w trakcie jazdy. Były wyposażone w silniki EcoBoost o pojemności 1,0 i 1,6 litra.

W każdym przypadku Ford odsyłał właścicieli aut do ubezpieczycieli. Dopiero gdy sprawa nabrała rozgłosu, a do dziennikarzy zgłaszali się kolejni poszkodowani, Ford postanowił przyjrzeć się sprawie.
Marka przyznała, że do problemów mogło dochodzić przez wadę konstrukcyjną aut.

Dotyczyła ona modeli samochodów wyprodukowanych w latach 2010-15. Nie tylko focusów, ale też fordów kuga, c-Max, fiesta ST i transit connect. Co ciekawe, Ford o kłopotach z 1,6-litrowym EcoBoost wiedział już od 2012 r. Jednak dopiero po śledztwie dziennikarzy firma wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że w 100 proc. pokryje koszty napraw silnika, a także przeanalizuje poprzednie przypadki związane z tego typu usterką i również zwróci poniesione już przez właścicieli wadliwych egzemplarzy wydatki na ich naprawę.

Tymczasem w Polsce Ford odmawia powaznych napraw, montuje DODATKOWY CZUJNIK TEMPERATURY i modyfikuje oprogramowanie.
Zajebista naprawa, nie?

Znakomite są te uturbione motorki, no dalej wielbiciele kartonów do mleka - czekam na wasze wycie...
J.

--
YCDSOYA
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • toreon Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 08:57
      Daleko mi do obrony dałnsajzingu ale jednak nasuwa się parę uwag
      - w przypadku silników 1.2 PSA akurat właśnie nie słychać o istotnych awariach, fakt że jest krótko na rynku
      - silnikiem roku był 1.0 ecoboost
      - kłopoty z układem grzewczym 1.0 ecoboost w początkowej fazie stażu rynkowego to akurat wiedza powszechna
      - w opisanym tekście jak rozumiem chodzi o 1.6 ecoboost
      - jeśli się kupuje 5-letni wysilony silnik to raczej z zasady bezstresowej, bezawaryjnej jazdy nie należy się spodziewać
    • gzesiolek Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 09:19
      Napiszesz coś więcej o Puretechach PSA... Bo szykuje mi się zmiana zleceniodawcy, na innych warunkach, odzyskam na co dzień Mazdę od żony, ale będziemy musieli jej coś w zamian kupić, myślałem m.in. o C3 Aircrossie 1.2 AT i był w sumie jednym z faworytów właśnie przez znany już na rynku i dość niezawodny silnik...
      A tu mówisz, że jednak nie jest niezawodny...
      I co zostanie mi CX-3 albo używki... chodzi o auto za ok 60-80k PLN z automatem... a żona w przeciwieństwie do mnie lubi te wszystkie suvy, krosowery, pseudoterenowki...
    • 1realista Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 10:42
      To sedno współczesnego kapitalizmu - produkować bubla którego trzeba wymienić na nowy produkt tuz po gwarancji. A producenci produkują auta na krótkoterminowy wynajem który jest obecnie przeważającym modelem zbytu pojazdów. Pora na reakcje państw i wymuszenie minimalnych trwałości produktów użytkowych i minimalnych wieloletnich okresów użytkowania. Koszt wyprodukowania dobrego rzetelnego produktu jest większy o 20-30%. Silniki downsizingowane są ok i mniej palą mając dostępne wysokie parametry. Tylko się nie nadają do debilnego użytkowania i zapierdalania, no i mają wyższe wymagania serwisowe. Jak chcesz być oszczędny to kup małe lekkie auto + mały silnik o słabych parametrach ( do 70-90KM) co skutkuje niską prędkością podróży ( do 100km/h). Wtedy oszczędności dla downsizingowanych silników są pomijalne. A w kieszeni zostaną jakieś pieniądze ( zakup, serwis, utrzymanie).
        • 1realista Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 14:08
          Tak. Tylko 30% po cenach produkcji a nie po cenie końcowej :-) czyli auto droższe o te 6-8 tys. i z trwałością 300-500tys.km i 15 lat. Powinni uwalić wszystkie wydatki na salony ( kosztowny wystrój zmieniany co chwilę) i reklamę ( która i tak nic nie daje - pusty koszt) wtedy ceny aut pozostałby praktycznie bez zmian. Do tego np obniżyć vat do zera dla klientów prywatnych ) z limitem wartości auta np do 80tys. na auta spełniające najnowsze normy spalin.Wszyscy by na tym skorzystali. Tylko, że się opłaca ciągnąć do kraju te miliony wyeksploatowanych złomów a politycy jeżdżą służbówkami więc wali ich to.
            • 1realista Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 19:48
              Pytanie tylko o sposób użytkowania. Prywatnie robi się kilka,kilkanaście tys km rocznie rzadziej ponad 20tys. więc taka trwałość dla współczesnych aut byłaby optymalna. Jak kupujesz nowe auto i robisz 10 tys rocznie to wyjdzie sumarycznie na to samo dla auta dziesięcioletniego, a następny użytkownik tez chętniej kupi takie auto i nie wtopi dużej kasy i pojeździ wytworzonym produktem wiele lat. Obecnie producenci aut wprowadzili model użytkowania jak agd - do gwarancji i pozbyć się. Systemy podatkowe utrwalają ten model. Tylko środowisko nie znosi tego zaśmiecenia.
                • 1realista Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 21:58
                  Tylko szkoda pozbywać się auta które ma 100 czy 150 tys km a się nie psuje i jest komfortowe, spełnia wymagania, jest dobre tylko po to by kupić coś nowego.
                  Nie wyrzucasz np dobrych szkieł fotograficznych bo mają ileś tam lat a nadal są dobre.
                  Model czasowego wynajmu aut zrobił bardzo dużo złego dla tego rynku.
                  • kanna13 Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 02.08.19, 10:04
                    Szkoda to jak teściowa wpadnie do studni. Bo ani wody ani teściowej.
                    Trochę racji masz, co nie zmienia faktu, że lepiej jest jeździć nowym niż starym samochodem to raz a dwa to lepiej jest jeździć samochodem z gwarancją nic bez.
                    Dla mnie (tu znów podejście samolubne) najważniejsze jest to, że w razie problemów z samochodem dzwonię do ASO a nie szukam jakiego mechanika itd.
                    Do tego teraz 5-6 lat w motoryzacji to dużo zmian i nowości, które wchodzą do segmentów niższych jako standard.
    • klemens1 Re: Wielbicielom downsizingiwanych motorów do szt 01.08.19, 10:45
      Cały dowcip, pajacyku nieumiejący posługiwać się aplikacjami mobilnymi, polega nie na tym, że te silniki mają inną konstrukcję, lecz na tym, że inżynierowie nauczyli się w końcu obliczać wytrzymałość konstrukcji. I robią ją taką, żeby zbyt wytrzymała nie była. Gdyby nie było downsizingu, nowe silniki psułyby się dokładnie tak samo - bo to jest ZAPLANOWANE, a nie wynikłe ze skomplikowania.
      Nowy sprzęt AGD też się psuje bardziej, a przecież turbin tam chyba nie ma?
      Nauczyłeś się czegoś? Chociaż ty już za stary jesteś, żeby przestać pierdolić głupoty, które ci się w łepetynie odcisnęły ...

      --
      www.sprawdzpodatki.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się