Dodaj do ulubionych

Touchscreeny - koniec zywota

13.08.19, 11:21
Amerykanska Marynarka Wojenna musi na niszczycielach (i nie tylko)
wyeliminowac ekrany dotykowe, ktore sa zrodlem przypadkowych i blednych
decyzji.

www.heise.de/newsticker/meldung/US-Kriegsmarine-baut-Touchscreens-wegen-Unfallgefahr-aus-4493593.html
Ciekawe, co teraz zrobi przemysl motoryzacyjny, bo podobne skutki obslugi
ekranow dotykowych wystapic moga zawsze.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • 1realista Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 12:19
      Dla mnie to nie nowina. Zlikwidować sterowanie podstawowymi funkcjami ( np wentylacja) dotykowo na rzecz klasycznego manualnego a całe multum ustawień umożliwić tylko wtedy gdy pojazd stoi. Wtedy nie będą potrzebne radary i półautonomiczne systemy sterowania. Ja bym jeszcze zlikwidował tempomaty które znacząco obniżają bezpieczeństwo ruchu, a zostawił jedynie limitery z górnym ograniczeniem do 70 km/h.
      • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 13:18
        Czy mógłbyś uzasadnić swój (nie ukrywam - skrajnie dla mnie idiotyczny) pogląd na temat tego, że tempomaty znacząco ograniczają bezpieczeństwo ruchu?
        Z rozbiciem na te aktywne i zwykłe, jeśli można prosić.
        Nie wyobrażam już sobie dłuższej trasy po ekspresówce lub autostradzie bez tempomatu. Znacząco odciąża kierowcę, pozwalając skupić się na rzeczach istotniejszych niż kontrolowanie prędkości.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • 1realista Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 14:16
          Dlatego, że kierowca mając tempomat wolniej reaguje na sytuację na drodze. Mając tempomat adaptacyjny + półinteligentny samochód przestaje zwracać uwagę na to co się dzieje na drodze ( bo auto samo jedzie) i zaczyna się koncentrować na pasażerach, na smartfonie, na pisaniu sms, przeglądaniu nawigacji/net, rozmowie przez telefon. To wszystko poważnie potęguje zagrożenie i zmniejsza elastyczność w reagowaniu na zmienną sytuację bo systemu półautonomiczne nie potrafią zareagować na zdarzenia nagłe. Tak widziałem kilka filmików reklamowych np z tesli ale to samo potrafi kierowca skoncentrowany na drodze. Coraz więcej wypadków spowodowanych jest oderwaniem uwagi kierowcy od drogi. Kontrolowanie prędkości jest automatyczne w pewnym przedziale ( +-10km od dopuszczalnej), obserwujesz znaki. Nieco trudniej wyłapać prędkość przy autach gdzie nie widzisz swojej maski bo powstaje złudzenie zaniżenia faktycznej prędkości ale kilka jazd takim autem uczulana to złudzenie i mądry kierowca częściej rzuca okiem na prędkościomierz a po wjeżdżeniu w auto ma kontrolę nad prędkością choćby kątem oka obserwując obrotomierz. W sytuacji wyprzedania kolumny ciężarówek i niewielkiej luki wolę mieć żywego kierowcę który gdy mu chwilowo przeskoczę w tę lukę wdepnie gaz niż mieć debila z tempomatem bo zanim to cudo się zbierze to muszę hamować w tej luce. dlatego przestałem zjeżdżać większości zbyt szybkich chyba że widzę że kierowca sam prowadzi auto. Tempomaty ( starsze) też mogą wpakować przysypiającego kierowcę w kłopoty.

          Tak wiem oczywiście każdy jeździ limuzyną klasy f po niemieckich autostradach i nie jest w stanie rozróżnić czy jedzie 120 czy 180 km/h...
          • 1realista Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 14:20
            i tak jeszcze... chyba Zachar pokazywał kiedyś jak aktywny współczesny system kontroli ruchu pojazdu nie był w stanie zareagować w ruchu miejskim na sytuację i kopnięcie w hamulec zapobiegło najechaniu krawędzią auta na krawędź poprzednika na sąsiednim pasie. Zresztą w każdej instrukcji jest odpowiednie ostrzeżenie.
            • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 18:53
              Brniesz w absurd drogi nierealisto.
              Idąc tym pokrętnym tokiem rozumowania fakt, że nie musisz już ustawiać kąta zapłonu i składu mieszanki, podwójnie wysprzęglać (z obowiązkowym międzygazem na jałowym!) przy zmianie biegu, że lamp nie napełniasz już karbidem, a silnika nie uruchamiasz korbą, również stanowi czynnik rozleniwiający i możesz przecież poświęcać czas na oglądanie pornhuba, przy jednoczesnym przekręcaniu klucza w stacyjce, zamiast narażać ręce na połamanie przez odbijającą korbę!

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • 1realista Re: Touchscreeny - koniec zywota 14.08.19, 06:44
                Rzeczy o których piszesz są ułatwieniem. Tempomaty szczególnie z radarami są zamiennikiem koncentracji kierowcy na drodze spowodowane w istotnej części wadliwą ergonomią wynikającą z powodu zastosowania dotykowych ekranów w obszarze podstawowych funkcji ( jak np obsługa wentylacji). Dodatkowo przestano stosować czytelne liczniki prędkości zastępując je pstrokatyki animacjami. Współczesne dotykowe auto podaje nadmiar informacji a przecież istnieją rozwiązania typu "tryb nocny" który ogranicza się do wyświetlania jedynie prędkości. Nawigacja wymaga obsługi typu rzut okiem, ba nawet często nie trzeba patrzeć na ekran nawigacji podczas jazdy tylko wystarczy słuchać komunikatów głosowych - kilka razy tak jechałem nieswoim autem czyli bez uchwytu a smartfon leżał gdzieś na desce i podawał komunikaty na odpowiednich skrzyżowaniach. I jakoś dałem radę nawigować.
              • kanna13 Re: Touchscreeny - koniec zywota 14.08.19, 11:40
                Trochę racji ma. Nowe systemy jednak powodują, że czujemy się pewniej za kierownicą ale też trzeba mieć świadomość tego, że nie zawsze za nas właściwie "pomyślą" albo nie zadziałają.

                Byłem na przeglądzie i diagnosta sprawdzając hamulce wyłączył auto-hold (hamujesz do zera, chwile trzymasz jeszcze wciśnięty pedał hamulca i zaciąga się elektryczny i nie trzeba już trzymać nogi na pedale, jak ruszasz sam się zwalnia) i jak wyjechałem ze stacji to na pierwszych światłach po zatrzymaniu byłem przekonany, że jest jak zwykle a tu powoli samochód zaczął się staczać do tyłu ale tak niezauważalnie i prawie oparł się o poprzedni bo auto-hold był wyłączony.
                Wiem moja wina ale przyzwyczajenie zrobiło swoje nie zwracałem aż takiej uwagi na otoczenie.
                • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 14.08.19, 13:11
                  Ojej - mam taki sam samochód jak ty i myślisz, że musisz mi wyjaśniać co to takiego ten mityczny "Auto Hold" i jak działa?
                  Powiem tak - sam używam na górkach, bo DSG to taki koślawy automat, że potrafi się kilkadziesiąt centymetrów stoczyć bez auto-holda. Za to za bardzo przyzwyczajony jestem do ruszania przez zwykłe zwolnienie nogi z hamulca, żeby używać go w innych sytuacjach :) Jak samochód mi nie rusza jak puszczę nogę z hamulca i muszę w tym celu jeszcze gaz wcisnąć, to czuje się zdziwiony - próbowałem "żyć" z tą funkcją, ale doszedłem do wniosku, że poza wzniesieniami nie jest mi ona do niczego potrzebna.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 19:48
              Ale przecież zmiana stacji w radiu jest łatwiejsza przy ekranie dotykowym, niż przy tradycyjnym radiu z przyciskami, nadto stacji można zaprogramować przynajmniej dwa razy tyle (u mnie w Golfie jest chyba 15 pozycji i można dodać kolejne na upartego).
              A jak nie chcesz nawet na chwili odrywać wzroku od drogi, to zawsze jest kierownica wielofunkcyjna i wyświetlacz przy zegarach.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • bwv1080 Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 20:27
                qqbek napisał:
                > Ale przecież zmiana stacji w radiu jest łatwiejsza przy ekranie dotykowym, niż
                > przy tradycyjnym radiu z przyciskami,

                No właśnie nie jest, bo nie da się wykonać na ślepo. Na radiu z klawiszami w poprzednim samochodzie praktycznie wszystkie czynności (wybór zaprogramowanej stacji, przeszukiwanie, rescan autoprogramowania, ręczne programowanie, przerwanie komunikatu radia kierowców, za-/wyłączanie komunikatów itd.) dało się wykonać z miejscam bez patrzenia, fizycznymi klawiszami. Również przy wstrząsach, na wybojach. A ile jest warte dobre i duże pokrętło głośności, dowie się tylko ten, co je na rzecz klawiszy (nieważne, czy fizycznych, czy ekranowych) Vol +/- stracił.

                W aktualnym bez patrzenia na ekran dotykowy nie da się zrobić nic. Na radiu nie ma nawet klawiszy czy pokrętła głośności. Przynajmniej głośność i skip są jako fizyczne klawisze przy kierownicy...

                > nadto stacji można zaprogramować przynajm
                > niej dwa razy tyle (u mnie w Golfie jest chyba 15 pozycji i można dodać kolejne
                > na upartego).

                Liczba programowalnych stacji to nie kwestia bycia lub nie ekranu dotykowego, a ogólnej koncepcji obsługi. Która bez fizycznych klawiszy czy pokręteł w zdecydowanej większości przypadków leży i kwiczy. Ze dwadzieścia lat temu w Blaupunkcie można było zaprogramować na fizycznych klawiszach AFIR 3 x 6 (czy też 8, nie pamiętam) stacji. I je bez konieczności patrzenia wywoływać.
                • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 22:13
                  bwv1080 napisała:

                  > No właśnie nie jest, bo nie da się wykonać na ślepo. Na radiu z klawiszami w po
                  > przednim samochodzie praktycznie wszystkie czynności (wybór zaprogramowanej sta
                  > cji, przeszukiwanie, rescan autoprogramowania, ręczne programowanie, przerwanie
                  > komunikatu radia kierowców, za-/wyłączanie komunikatów itd.) dało się wykonać
                  > z miejscam bez patrzenia, fizycznymi klawiszami.
                  Nie wiem jak u innych producentów, w VW (przy Discovery Media Pro) nie mam z tym problemów. Stację mogę też zmieniać przyciskami na kierownicy.

                  > Również przy wstrząsach, na wy
                  > bojach. A ile jest warte dobre i duże pokrętło głośności, dowie się tylko ten,
                  > co je na rzecz klawiszy (nieważne, czy fizycznych, czy ekranowych) Vol +/- stra
                  > cił.
                  Tu mam tyle szczęścia, że VW do reszty nie ocipiał i pokrętło zostawił.
                  Drugie od strojenia zresztą też.

                  > W aktualnym bez patrzenia na ekran dotykowy nie da się zrobić nic. Na radiu nie
                  > ma nawet klawiszy czy pokrętła głośności. Przynajmniej głośność i skip są jako
                  > fizyczne klawisze przy kierownicy...
                  Trochę to pogmatwane, ale skoro jest "skip" i głośność na kierownicy, to chyba nie jest aż tak źle?

                  > Liczba programowalnych stacji to nie kwestia bycia lub nie ekranu dotykowego, a
                  > ogólnej koncepcji obsługi. Która bez fizycznych klawiszy czy pokręteł w zdecyd
                  > owanej większości przypadków leży i kwiczy. Ze dwadzieścia lat temu w Blaupunkc
                  > ie można było zaprogramować na fizycznych klawiszach AFIR 3 x 6 (czy też 8, nie
                  > pamiętam) stacji. I je bez konieczności patrzenia wywoływać.

                  To też racja.
                  Choć po ponad roku, z racji tego, że stacje radiowe wyświetlane są na wyświetlaczu jako 5 dużych kafli z logotypami tychże stacji (a poniżej są jeszcze 3 duże przyciski do zmieniania ekranów z kaflami), nie pudłuję paluchem nawet na ślepo, gdy chcę jakąś konkretną ustawić.
                  Po wprawieniu się jest wręcz łatwiej trafić na ślepo na wybraną stację, niż w wypadku małych przycisków tradycyjnego radia. Tryby wyświetlacza przełącza się zaś 8 dużymi fizycznymi przyciskami.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • hukers Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 22:27
                    Ja jako kierowca bombardowany przez dziatwę prośbami: "przełącz na inną stację", pokrętło klasyczne bardzo sobie cenię, ponieważ nie odrywając wzroku od jezdni mogę przelecieć kilkanaście stacji, szukając tej, które zapodaję aktualnie najlepszą nutę.
                    • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 22:59
                      Szczęściarz.
                      Jako, że młody ciężko znosi jazdę samochodem to ślubna jeździ z nim z tyłu, a z przodu jeździ niespełna 8-letni troll, który w małym palcu ma już obsługę ekranów dotykowych i systemu multimedialnego samochodu.
                      Jak jadę z "załącznikami" to nie ma przeproś, gdybym nie bił po łapach i nie posiłkował się przełącznikiem na kierownicy, to słuchałbym non-stop VOX-FM, Radia Free, albo Eski (w każdym razie tam, gdzie akurat dają "Roksanę Wyngiel").

                      Młodego od trzeciego miesiąca życia katuję klasyką hard rocka, żeby tylko w ślady siostry nie poszedł.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                        • qqbek Re: Touchscreeny - koniec zywota 13.08.19, 23:15
                          hukers napisał:

                          > "Słuchanie radia" to jest mniejsze zło, bo jak starsza zacznie puszczać polski
                          > rap z komórki, to mam nieodparte wrażenie, że gdzieś popełniłem błąd wychowawc
                          > zy...

                          Ja po prostu mam nadzieję, że "w końcu przejdzie" :)
                          Komórkę ma obiecaną nie wcześniej niż za dwa lata. (levele w Angry Birds 2 wbija u mnie, Talking Tom-a ma u żony - w nagrodę, a nie jako reguła).
                          Do tego gra na gitarze akustycznej (ma rzecz jasna własna własny instrument już), więc może coś z tego w końcu będzie. Zresztą z akustyka łatwa przesiadka na elektryczną :)
                          Nigdy nie grałem na gitarze, a teraz zacząłem się uczyć :)


                          --
                          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • bigzaganiacz Re: Touchscreeny - koniec zywota 14.08.19, 12:16
                      Ja jako kierowca bombardowany przez dziatwę prośbami: "przełącz na inną stację", pokrętło klasyczne bardzo sobie cenię, ponieważ nie odrywając wzroku od jezdni mogę przelecieć kilkanaście stacji, szukając tej, które zapodaję aktualnie najlepszą nutę.


                      w mercedesie jest fizyczny przycisk w konsoli srodkowej radio , navi , i cos tam
                      potem jest dzojstik pod reka mozesz przelatywac do woli bez patrzenia

                      polskie radia zdzierzylem przez piec minut i odrazu jak sie dalo przelaczylem sie na internetowy striming

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się