Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o antydownsizingu toyoty i mazdy?

14.08.19, 14:24
Bo założyłem jeden wątek o turbo, drugi o mazdzie, to dyskusje poszly w zupełnie dziwnych kierunkach. Nikt nie zwrócił uwagi na aspekt silników o których wspomniałem. 2.0 122 mazdy z momentem obrotowym 204 przy 2800 obrotów i 1.5 111 toyoty z małym momentem tj.136 ale 118 już przy 2000 obrotów. Skoro silniki te spełniają normy spalin, przynajmniej też na papierze mają szansę być dynamiczne, w testach mało palą, to czemu inni nie idą ta droga?
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • wqcyzx Re: Co sądzicie o antydownsizingu toyoty i mazdy? 14.08.19, 15:01
      Zwracam też uwagę, że istotnym rynkiem dla Mazdy i Toyoty jest USA gdzie pojemności poniżej 1500ccm lub moce poniżej 140KM są traktowane z daleko posuniętą nieufnością.
      Jedną z podstawowych przyczyn upartego braku sukcesu marek europejskich (włoskich, francuskich, VW) w opanowaniu tamtejszego rynku jest brak koni i centymetrów sześciennych.
    • qqbek A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 15:54
      Wylicz mi proszę dostępne na rynku samochodów osobowych niedoładowane silniki Diesla.
      Możesz co pięć konstrukcji robić odstęp, żeby nam się w oczach nie poplątało.

      Dlaczego inni nie idą drogą Mazdy?
      A dlaczego nikt nie naśladował Volkswagena, gdy ten klepał swoje ostatnie SDI?
      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • gzesiolek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 21:52
        Z tą różnicą, że SDI było klepane równolegle do TDI i VW nie wydał nawet eurocenta na rozwój konstrukcji bez doładowania, a Mazda jednak cały czas coś próbuje, rozwija i wbrew pozorom te jednostki nie są takie złe... Ja tam się cieszę, że są różne podejścia... Troszkę się dziwie, że nikt nie wpadł na nic lepszego niż turbosprężarki, hybrydy i wymysły Mazdy... Przecież każdy koncern wydaję grube miliony na R&D...
        • qqbek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:09
          gzesiolek napisał:

          Z cyklu "z pamiętnika mitomana":
          > Z tą różnicą, że SDI było klepane równolegle do TDI i VW nie wydał nawet euroce
          > nta na rozwój konstrukcji bez doładowania

          >, a Mazda jednak cały czas coś próbuj
          > e, rozwija i wbrew pozorom te jednostki nie są takie złe...
          Jak tam Wankle Mazdy?

          > Ja tam się cieszę,
          > że są różne podejścia...
          To jak tam te Wankle Mazdy?

          > Troszkę się dziwie, że nikt nie wpadł na nic lepszego
          > niż turbosprężarki, hybrydy i wymysły Mazdy... Przecież każdy koncern wydaję gr
          > ube miliony na R&D...
          Najwyraźniej turbosprężarki mają jakieś zalety.
          Ale czekaj, od początku chciałem ciebie do tego przekonać.
          A wspominając przy okazji Wankle Mazdy - one też zdaje się były z turbo (poza ostatnim Renesis-em)?



          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • gzesiolek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:36
            Nie wiem co ma linia Wankli od lat 80tych w autach sportowych lub też takie udających do masowych zupełnie bezawaryjnych Skyactive, gdzie rzeczywiście udało im się zmniejszyć spalanie i obniżyć obroty maks momentu... Ale odpowiadając podobno silnik Wankla ma być spalinowym range extenderem w elektryku Mazdy. Praca w określonym zakresie obrotów ma zniwelować problem z uszczelniaczami rotorow. Zobaczymy... Ja doładowanie znam, nic do niego nie mam, ale dla mnie ma swoje plusy i minusy. Nie jestem fanem choć mój wymarzony silnik jakieś doładowanie by miał dla wycisniecia większego momentu i większej mocy...
            Tak były Wankle doładowane, najbardziej znane z sukcesów w LeMans... Było też więcej odmian historycznie bez doładowania...
            Ps. Zawsze jak ktoś chwali Mazde za inną ścieżkę niż downsizing pojawia się stado fanów aut niemieckich i są walkowane dwa tematy silnik Wankla i rdza... to już jakiś odruch bezwarunkowy, bo oba mają tyle wspólnego z tematem co hitlerowcy z TDI...
            • qqbek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:45
              Nie jestem bezwarunkowym fanem aut niemieckich.
              Lubię też auta amerykańskie na przykład.
              Uważam jednocześnie, że wolnossąca, paliwożerna jednostka benzynowa to przeżytek, z racji jej niskiej sprawności.
              Owszem - z dziką radością kupiłbym sobie jakieś duże amerykańskie V8, ale nie twierdziłbym, że jest to napęd przyszłości... raczej zaś czerpał radość z ostatnich przejawów minionej przeszłości w motoryzacji.
              O ile w dużym wolnossącym silniku widzę jakieś zalety (kultura pracy, dźwięk, pierdyliard koników mechanicznych i jeszcze więcej niutonometrów dostępnych prawie od zera), to w brandzlowaniu się dwulitrową, czterocylindrową jednostką o mocy 160 koni, dysponującą 210 niutonometrami momentu nie widzę nic śmiesznego.
              W końcu wszystkich nas zmuszą do przesiadki do elektryków, lub z powrotem na wierzchowce.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • tbernard Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:25
        qqbek napisał:

        > Wylicz mi proszę dostępne na rynku samochodów osobowych niedoładowane silniki D
        > iesla. Możesz co pięć konstrukcji robić odstęp, żeby nam się w oczach nie poplątało.

        Tu już zastosowałeś ironię czy może jedną z krzywych stożkowych która posiada asymptotę?

        --
        Jestem Cebulakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:37
          Sarkazm :)
          To taka mocniejsza postać ironii.
          To samo tyczy się moich wycieczek pod adresem Mazdy (patrz post powyżej), która już raz czepiła się nierokującej, paliwożernej i nieperspektywicznej technologii jak pijany płotu... a teraz zdaje się to robić po raz kolejny.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • gzesiolek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 22:57
            Naprawdę nie widzisz różnicy między Wanklem a silnikami SkyActive? Mała podpowiedź porównaj ilość sprzedanych aut z silnikiem Wankla a tych z silnikami SkyActive... Silnik Wankla to zawsze miała być i jest pieśń przyszłości... W stylu jest to coś co nas wyróżnia, robimy dużo szumu wokół sportu i próbujemy znaleźć złotego grala jak wyeliminować główne wady... Nigdy z niszy nie wyszli... SkyActive to małe praktyczne kroki które się do tej pory sprawdziły. Wraz z fajnym designem dały Mazdzie zaskakujący wzrost sprzedaży na świecie. Trzymam kciuki by kolejne kroki też im się udały. Ot dla rozwoju motoryzacji im więcej odnóg badań i sukcesów tym lepiej... Nie uważasz?
            • qqbek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 23:04
              Uważam sam silnik spalinowy za w połowię już martwą gałąź ewolucji napędu samochodów osobowych.
              A już jego najprostsze, najbardziej prymitywne formy (i po raz kolejny podkreślę - wtrysk bezpośredni w seryjnie produkowanych silnikach jest od 80 lat, więc to żadna nowość) to łabędzi śpiew producentów aut.
              W wypadku silników wielkich, fajnych, po prostu lekko "dzikich" ten łabędzi śpiew to piękny bas czy baryton... w wypadku dwulitrowej wysokoobrotowej kosiarki to wycie dorastającego dzieciaka w trakcie mutacji, który nadział się jajami na sztachetę przechodząc przez płot.

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • gzesiolek Re: A ten z uporem maniaka ciągle to samo. 14.08.19, 23:15
                Doładowanie też ma baaaardzo długą historię i na pewno nie świadczy bardziej o nowoczesności jednostki... uważasz R3 biturbo za nowoczesniejszy niż R4 czy możliwy R6 Skyactive-X? A co do starej dobrej V8 mam identyczne zdanie... I chyba kupię sobie Lexusa z końca XXw. jako youngtimera i drugie/trzecie auto...
    • pies_w_studni Re: Co sądzicie o antydownsizingu toyoty i mazdy? 14.08.19, 22:27
      Silnik 2.0 Sky-G 165 KM od Mazdy ma wiele zalet: jest cichy, kulturalny, prawie nic nie pali bo w Mazdzie 6 nie miałem nigdy spalania powyżej 9.0 l/100 km, nawet w mieście. Ma tylko jedną wadę: nie jedzie, ani na niskich obrotach, ani na wysokich. Nawet niska masa samochodu nie pomaga, 9,1 sek. do 100 km/h mówi samo za siebie. Dlatego niedługo wracam z powrotem do silnika turbo, tym razem 2.0 280 KM. Może pali więcej, ale za to dobrze podaje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się