Dodaj do ulubionych

Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz?

24.08.19, 09:00
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25087229,mijamy-granice-polski-otwieraja-sie-wrota-piekiel-puszczaja.html

--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • bimota Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 09:32
      Ostatnio donioslem na autobusiarza, ktory celowo spychal mnie z drogi. Ja dostalem kare, on nic... I spora czesc forumowiczow staje po stronie bandyty...

      Potem na innego pajaca za to samo. Pierwsze pyt. policjantki - czy jechalem sciezka rowerowa, zeby mi dojebac mandat...

      Totalne bezprawia w wykonaniu policji i jeszcze bezczelnie moralizuja w gazetkach...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • klemens1 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 01.09.19, 13:06
        bimota napisał:

        > Ostatnio donioslem na autobusiarza, ktory celowo spychal mnie z drogi. Ja dosta
        > lem kare, on nic... I spora czesc forumowiczow staje po stronie bandyty...
        >
        > Potem na innego pajaca za to samo. Pierwsze pyt. policjantki - czy jechalem sci
        > ezka rowerowa, zeby mi dojebac mandat...
        >
        > Totalne bezprawia w wykonaniu policji i jeszcze bezczelnie moralizuja w gazetka
        > ch...
        >

        I bardzo dobrze. Skoro nie miało prawa cię tam być, to autobusiarz traktował cię tak, jak by cię tam nie było.


        --
        www.sprawdzpodatki.pl
    • szymi_mispanda Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 10:11
      Zeby doniesc to trzeba byc konfitura jebana.

      Zeby nagrac to trzeba miec kamere dla pedauf samochodowych.

      Ja nie spelniam zadnego z powyzszych kryteriow.

      Ale podstawowy powod to jest jeszcze inny - ja to nie widze na drogach nic takiego ciekawego co bym jako konfitura mogl nagrac.

      Dla mnie to na drogach jest spokojnie i nudno a to tylko w internecie pierdola jak to niebezpiecznie.

      NIe ma tam nic do nagrywania, chyba ze przydrozne dziwki.
      • misiaczek1281 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 10:39
        Jetem za karą aresztu dla piratów drogowych i konfiskaty auta na cele charytatywne. Gdy delikwent jedzie 200-220 i mówi że "jechałem bezpiecznie" tak jak jeden mistrz kierownicy co się tu chwalił że tak szybko jeździ(wiadomo o kogo chodzi forumowego mądralę co się chwalił że jechał 200-220:).

        On nie rozumie że albo jazda jest szybka albo bezpieczna...nie ma innej opcji...to że nic mu się nie stało nie oznacza że jechał bezpiecznie. Po prostu miał szczęście że nic nie wyskoczyło. Każda szybkość powyżej 100 km/h jest niebezpieczna. Droga hamowania ze 100km/h to 45 metrów a z 200km/h to aż 155 metrów ponad 3 razy więcej!!!! Przy 200 km/h w ciągu sekundy pojazd pokonuje o 19 m większą odległość niż jadąc z prędkością 130 km/h! Gdy coś wyskoczy jesteśmy w ciemnej d....ani ominąć ani wyhamować.
        Mój ulubiony fragment wywiadu:
        "Jak tłumaczą się agresywni kierowcy?

        Najczęściej: "Jechałem szybko, ale bezpiecznie". Jasne, to możliwe, dopóki nie dołożymy jednej zmiennej, czyli innych uczestników ruchu. Dzieci, seniorów, tych, którzy mają obniżoną sprawność psychomotoryczną, czy tych, którzy jeżdżą wolniej. Wakacje w pełni, pogoda piękna, a od 19 czerwca już 450 osób straciło życie na drogach. Wie pani, co mówi agresywny kierowca, który potrącił pieszego? "Ja go dopiero zobaczyłem na masce!". Dlaczego tak mówi? Bo czas reakcji dobrego kierowcy na przeszkodę, której się nie spodziewał, zabiera jedną sekundę. A w jedną sekundę można przejechać czternaście metrów. Kolejne kilkadziesiąt metrów liczy droga hamowania. "
        weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25087229,mijamy-granice-polski-otwieraja-sie-wrota-piekiel-puszczaja.html


        www.auto-swiat.pl/testy/jak-zachowuje-sie-samochod-przy-200-kmh/nwvnny5#slajd-6
        • 1realista Misio każda jazda powyżej 50km/h jest niebezpieczn 25.08.19, 09:06
          a. I dla pieszych i dla pasażerów.
          Prędkość 200 km/h inaczej wygląda na niemieckiej trzypasmowej autostradzie i ich zdyscyplinowanych i nauczonych kierowcach, a inaczej na polskich dwupasmówkach w kategorii drogi szybkiego ruchu z mieszanką ciężarówek, ph, amatorów wyścigowych, niedzielnych kierowców i zwykłych użytkowników. Tam ruch jest przewidywalny i raczej nie ma siedzących na zderzaku. U nas jadąc 120km/h chcą cie zabić bo jedziesz za wolno. Podobne zachowania na obwodnicach miast gdzie są ograniczenia gdzieś w przedziale 70-120 km/h.
          • only_the_godfather Re: Misio każda jazda powyżej 50km/h jest niebezp 25.08.19, 10:53
            U nas jak jedziesz 120 lewym i wyprzedzasz chcą cie zabić bo albo komuś kto jechał szybciej wjechałeś przed maskę, albo wyprzedzasz z ta prędkością długo odcinek, gdzie masz szanse zjechać na prawy i puścić tych szybkich i wściekłych. Mnie jakoś nikt nie siedzi na zderzaku, ale albo wyprzedzam jak widzę, że na lewym pasie nikogo nie ma i jadąc spokojnie nikomu nie zagrażam, albo robię to szybko i dynamicznie, niekiedy przy wyprzedzaniu lecąc nawet te 170 na lewym pasie, byle by szybko wyprzedzić i zjechać na prawy i puścić szybkich i wściekłych.
    • qqbek Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 13:42
      Mam kamerkę, po drugim donosie (wjazd na czerwonym i wymuszenie, ledwo wyhamowałem, po strąbieniu cham dał jeszcze umyślnie po heblach) donoszenie sobie odpuściłem.
      Trafiłem najwyraźniej na kogoś z "lepszej koterii", bo mnie pewien aspirant z WRD KMP w Lublinie tak przeczołgał, wezwawszy uprzednio w charakterze świadka, że odeszła mi ochota na donoszenie na agresywnych chamów.

      Pierwszy donos też bez powodzenia. Wtedy (jeszcze bez kamerki) zatrzymałem się przed przejściem, puszczając pieszych. Ominął mnie radiowóz (zwykła kijanka, nie na sygnale), czym pochwaliłem się na swoim wsiowym forum. Zaraz temat podchwycił lokalny pismak GW, który bez mojej autoryzacji posłużył się moją historią w artykule. Zrobiła się z tego taka gównoburza, że oparło się to wszystko aż o Komendę Wojewódzką.
      Jak się skończyło?
      Ja sobie kawkę wypiłem i poplotkowałem z inspektorem Wójtowiczem.
      Potem jeden z jego podwładnych spisał oficjalne zawiadomienie.
      Potem znaleźli nagranie z kamery sąsiedniego banku, które dodatkowo potwierdziło moją wersję wydarzeń.

      Sprawie nadano bieg w KMP (czyli KWP zleciła sprawę "niżej") no i:
      Nagle nagranie było zbyt mało czytelne, żeby odczytać numer boczny radiowozu.
      Moją żonę (wtedy narzeczoną jeszcze) wezwano na przesłuchanie w charakterze świadka... wieczorem, w Sylwestra.
      Rzecz jasna zaraz po przesłuchaniu "umorzenie z powodu niewykrycia".

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • only_the_godfather Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 25.08.19, 10:46
        Donoszenie odpuściłem sobie zanim miałem kamerkę po tym jak służbowo pojechaliśmy pod pewien szpital bo kierowcy autobusów skarżyli się, że źle zaparkowane samochody powodują, że mają problem z przejazdem. Mieliśmy nagrania z kamer z autobusów, zdjęcia wykonane przez nas, wezwania jako świadków itd, a na końcu policja i tak wszystko umorzyła.
    • engine8 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 18:57
      No jesli mialbym nagranie to uzylbym jej jednie w przypadku kiedy bylbym nieslusznie posadzony o spowodowanie wypadku. Ale zeby donsic ze ktos cos zle zrobil? Mnie sie to w pale nie miesci....

      Ale w Polsce jak widac donosicielstwo jest popularne, wskazane i ludzie robia to od wiekow... A policja kiedys mial i donoscieli i ORMOWCOw a teraz tylko donosicieli?

      Zreszta u nas prawo nie daje szans ani ni epopiera donosicielstwa.... Policjant sam musi stwierdzic przewinenie czy przestepestwo
      Jesli doniosa na kogos - i mog miec nagrania jakie chca to co najwyzej policja zrobi to wysle do delikwenta list ze na niego doniesiono i ze tego robic nie wolno ale ukarac nie moga bo donosicielstwo i nagrania mozna sfabrykowac
      No i z drugiej strony jak ktos donosi to najpierw sie powinien sam w piersi uderzyc czy czasami i na niego nie mozna by doniesc bo kazdy z nas robi bledy.....
      Pod tym wzgledem to mi wstyd za swoich rodakow....
    • sokolasty Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 20:09
      Po raz pierwszy od wielu lat wypowiem się tu znów
      Otóż - ja dzwonię z drogi na 112 czy 997
      Kiedy dzwonię? Kiedy zachowanie kierowcy jest naprawdę niebezpieczne, czyli wyprzedzanie bez widoczności, wyprzedzanie na pofałdowanej (czyli góra - dół) drodze, gdzie widać do przodu na sto metrów, zmuszanie kierowców z naprzeciwka do hamowania , ucieczki na pobocze czy zgoła do rowu.
      Znajomi znajomych właśnie przed idiota uciekli, niestety w drzewo. Cztery trupy. Idiota nawiał.
      Znajomy znajomego - on nie zdążył uciec, dostał czołowe. Fabia kontra Dodge Ram (a one są szybkie diabły). Trup na miejscu. Kierowca DR bez zadraśnięcia (fizyki nie oszukasz)
      Jak na razie dwa telefony i jedno nagranie w szesnaście lat używania prawa jazdy.


      --
      "[...]należy nauczyć się robić szybko i dobrze - nie po to, żeby dużo robić, lecz po to, żeby dużo wypoczywać. Bo kto nie potrafi robić szybko i dobrze, musi narobić się dużo więcej[...]"
      • engine8 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 24.08.19, 22:58
        No wiec jak widzisz cos zlego i zadzwonisz -to jest OK, Niech sobie Policja dalej radzi ale zeby nagrywac i kablowc to juz nasteny krok w stone ubectwa... A najgorse to to ze Policja na to tak wlasnie reaguje.... pisze mandaty na podstaawie donosow... A przynajmmnije sprawdzaja ze nagranie jest na 100% prawdziwe i nie podrabiane?
      • only_the_godfather Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 25.08.19, 10:49
        Też kiedyś myślałem, że telefon pomoże, ale odpuściłem po tym, jak kilka lat temu na DK1 między Piotrkowem a Radomskiem jechałem prawym pasem 100lm/h facet Transitem podjechał mi po zderzak zaczął migać długimi po czym wyprzedził lewym pasem i chamsko dał po heblach. Zadzwoniłem na policje, opisałem dokładnie transita z podaniem nazwy firmy jaką miał wypisaną na aucie, nr rej itd, a dyżurny poinformował mnie, że na tym odcinku drogi jeździ patrol jak ich spotkam to mogę się zatrzymać i im zgłosić.Niestety do samej Częstochowy, żadnego patrolu nie spotkałem.
        • qqbek Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 25.08.19, 13:45
          Ja raz dzwoniłem, jak babka jechała jak wariatka po ruchliwej ulicy w centrum miasta (trąbienie na wszystkich, dwukrotny przejazd na czerwonym [jechała z pasa do skrętu w lewo na którym miała czerwone, na wprost, żeby kilka samochodów przeskoczyć], zepchnięcie do krawężnika jakiegoś dziadka w Seicento, dwukrotna próba pozabijania pieszych na przejściach - rzecz jasna wszelkie te zabiegi sprawiły, że jak zacząłem obserwować jej wyczyny w lusterku, to po 15 minutach w popołudniowym korku była trzy czy cztery samochody przede mną).
          Dyżurny stwierdził, że nie ma radiowozu, żebym jechał za nią... niestety urwała mi się z dziesięć minut później, przejeżdżając gdzieś na czerwonym (a nawet ją trochę podgoniłem wcześniej).

          25 minut czy 30 minut, od okolic hipermarketu na obrzeżach miasta do ścisłego centrum, cały czas na linii z dyspozytorem... i radiowozu nie znaleźli (mając na bieżąco podawaną pozycję wariatki).

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • misiaczek1281 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 29.08.19, 18:15
            qqbek napisał:

            > Ja raz dzwoniłem, jak babka jechała jak wariatka po ruchliwej ulicy w centrum m
            > iasta (trąbienie na wszystkich, dwukrotny przejazd na czerwonym [jechała z pasa
            > do skrętu w lewo na którym miała czerwone, na wprost, żeby kilka samochodów pr
            > zeskoczyć], zepchnięcie do krawężnika jakiegoś dziadka w Seicento, dwukrotna pr
            > óba pozabijania pieszych na przejściach - rzecz jasna wszelkie te zabiegi spraw
            > iły, że jak zacząłem obserwować jej wyczyny w lusterku, to po 15 minutach w pop
            > ołudniowym korku była trzy czy cztery samochody przede mną).
            > Dyżurny stwierdził, że nie ma radiowozu, żebym jechał za nią... niestety urwała
            > mi się z dziesięć minut później, przejeżdżając gdzieś na czerwonym (a nawet ją
            > trochę podgoniłem wcześniej).
            >
            > 25 minut czy 30 minut, od okolic hipermarketu na obrzeżach miasta do ścisłego c
            > entrum, cały czas na linii z dyspozytorem... i radiowozu nie znaleźli (mając na
            > bieżąco podawaną pozycję wariatki).
            >
            biedny Kubuś przykro mi ale po prostu Cię olali :)...pomyśleli : co nam tu bzdurami głowę zawraca jakiś drogowy szeryf - jak będzie wypadek,ranni to będziemy mieli na serio co robić a tak to drobiazg mamy ważniejsze sprawy:)
        • misiaczek1281 Re: Nagrałeś/wysłałeś czy chronisz i nie donosisz 29.08.19, 18:24
          ja nie donoszę, nie dzwonię - chyba że po karetkę gdy są ranni....dlaczego?
          bo gdy zadzwonię to
          1. wezmą mnie na świadka , to marnowanie kilka dni na włóczenie się po komendach, sądach składanie zeznań (za paliwo nie zwrócą)
          2. użeranie się z kimś na kogo doniosłem - a nóż dowie się kim jestem , cholera wie na kogo się trafi
          3. nie ufam sądom, polcyji
          4. raz już tak miałem, nawet nigdzie nie dzwoniłem, zaparkowałem tylko 100 m od radiowozu który prowadził kontrole drogową i jakieś było moje zdziwko gdy po miesiącu dostałem pocztą wezwanie za świadka na komendę wojewódzką a później na rozprawę do sądu bo się okazało że miśki brały łapówki podczas tych kontroli a że wzywali z automatu wszystkich którzy mieli jakikolwiek związek nawet przypadkowy ze sprawą - nawet stali przypadkiem kilkaset metrów dalej i nic nie widzieli i nic nie słyszeli jak ja ale stawić się musieli 2 razy i składać zeznanie że nic nie wiedzą....2 dni zmarnowane 100 zł na paliwo zmarnowane. Nigdy więcej. Amen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się