Dodaj do ulubionych

Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE

26.08.19, 17:03
www.facebook.com/AutoMapa/posts/10156582035910878
No chociaż raz się ten zafajdany kołchoz na coś może przyda. Wreszcie przestanę notorycznie łamać prawo jeżdżąc na 0,3-0,4.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • trypel Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 17:08
      Ja z tym przepisem radzę sobie w rewolucyjny sposób. Nie pije jak mam jechać.
      Póki co nie wymaga to ode mnie żadnych poświęceń

      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • bigzaganiacz Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 17:28
        niby racja
        ale bylem ostatnio w polsce, goraco jak h.., wpadam do jednego znajomego na chwile, do drugiego i ani sie nawet napic czegos , chociazby plebejskiego zimnego piwa bo qurka nerwowka straszna w polsce wladza opresyjna i strach a ze jestem przyzwyczajony ze piwo czy dwa mozna to jakies to bylo dziwne




          • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 21:15
            trypel napisał:

            > Polecam czeskie nealko
            > Smakuje jak piwo
            > A z polskich jedynie Łomża 0.0, naprawdę ok, a na upał rewelacja.
            >

            Dla mnie ta Łomża 0,0 to straszny szczoch.
            Z koncernowych do przyjęcia jest jedynie Okocim 0,0.

            Są też dwa przyzwoite regionalne - bezalkoholowa IPA z Browaru Miłosław i 1 na 100 (żytnia IPA) browaru Kormoran.

            To ostatnie piwo to jedyne bezalkoholowe, które mogę sączyć cały wieczór bez obrzydzenia.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • gzesiolek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 23:46
              Popieram co do prawie piw z Kormorana i Miłosławia... Gwoli ścisłości 1 na 100 ma chyba maks 1% - stąd nazwa... Więc trzeba pamiętać by nie przesadzić...

              Co do limitu to aktualny limit to tak naprawdę zero z tolerancją dla powodów medycznych itp. Ale Polak wypić musi więc i tak liczy/kombinuje czy będzie mógł wypić jak dużo i ile przed jazdą... Zwykle przesadza... bo zwiększeniu limitu będzie przesadzał jeszcze bardziej...
              Rozumiem większy limit w krajach gdzie jest kultura i tradycja picia np. wina do posiłku... Ale u nas? 90% pije dla rauszu, podpicia, humorku... I jak dla mnie obecny limit jest ok... tylko zliberalizowałbym nieco prawo względem tych co mają poniżej 0,5, a zaostrzył względem tych co mają powyżej 1...
              • vogon.jeltz Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 11:26
                > Gwoli ścisłości 1 na 100 ma chyba maks 1% - stąd nazwa...
                > Więc trzeba pamiętać by nie przesadzić...

                Nealko też zdaje się może mieć do 0,5%. Kiedyś na imprezie liczyliśmy z kumplem (po pijaku oczywiście) ile bezalkoholowych trzeba wypić, żeby mieć powyżej pół promila. Wyszło nam, że wcześniej pękłbyś jak smok wawelski.
                • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 12:14
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Nealko też zdaje się może mieć do 0,5%. Kiedyś na imprezie liczyliśmy z kumplem
                  > (po pijaku oczywiście) ile bezalkoholowych trzeba wypić, żeby mieć powyżej pół
                  > promila. Wyszło nam, że wcześniej pękłbyś jak smok wawelski.

                  Rzeczywiście 1 na 100 Kormorana ma 1%.
                  Ale tak - na 0,2 facet (w zależności od masy) musiałby ich wypić od 4 (chucherko) do 7 (Szymik). Dodatkowo, musiałby to zrobić w sporo mniej niż dwie godziny i od razu siąść za kierownicą, żeby "efekt nie uleciał". Utrwalanie "efektu" potem - nie mniej niż dwa do 3,5 piwa na godzinę... no dobra, w najlepszych studenckich czasach zdarzyło mi się strzelić "dwucyfrówkę", ale potrzebowałem na to więcej niż 4 godziny posiedzenia.

                  Teoretycznie da się przy 1% zawartości alkoholu (tj. niecałych 4 gramach czystego alkoholu na 0,5l butelkę) dojść do zawartości 0,2. Ale to tylko teoria :)


                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • agios_pneumatos Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 19:00

                    > Rzeczywiście 1 na 100 Kormorana ma 1%.
                    > Ale tak - na 0,2 facet (w zależności od masy) musiałby ich wypić od 4 (chucherk
                    > o) do 7 (Szymik). Dodatkowo, musiałby to zrobić w sporo mniej niż dwie godziny
                    > i od razu siąść za kierownicą, żeby "efekt nie uleciał". Utrwalanie "efektu" po
                    > tem - nie mniej niż dwa do 3,5 piwa na godzinę... no dobra, w najlepszych stude
                    > nckich czasach zdarzyło mi się strzelić "dwucyfrówkę", ale potrzebowałem na to
                    > więcej niż 4 godziny posiedzenia.
                    >
                    > Teoretycznie da się przy 1% zawartości alkoholu (tj. niecałych 4 gramach czyste
                    > go alkoholu na 0,5l butelkę) dojść do zawartości 0,2. Ale to tylko teoria :)
                    >
                    >

                    Słuchaj marchewkowy, byłem wczoraj w makro w kamieniu nad Lyna. Browar ptakowy wypuścił super lagera coś koło 2-3% alko. Na bazie kormorana jasnego. Szukaj u siebie. Prędzej czy później będziecie to mieli.
                    • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:48
                      Z tego co widzę, to mają jedynie sesyjne APA w tym przedziale: browarkormoran.pl/piwa-browaru-kormoran/apa-session/
                      tego jeszcze nie próbowałem.
                      Kormorana Jasnego już próbowałem - bardzo mi się podobał.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • agios_pneumatos Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 07:02
                        qqbek napisał:

                        > Z tego co widzę, to mają jedynie sesyjne APA w tym przedziale: browarkormoran.pl/piwa-browaru-kormoran/apa-session/
                        > tego jeszcze nie próbowałem.
                        > Kormorana Jasnego już próbowałem - bardzo mi się podobał.
                        >
                        Kormoran jasny lekki chyba. Na stronie tego może nie być. Życie wyprzedza internety.
              • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 12:45
                A dlaczego "szczochy"?
                Ja też lubię Pilsnery, zwłaszcza latem.
                Nie jest tak, że piję wyłącznie krafty (choć w dużej mierze tak jednak jest, jak nie krafty, to przynajmniej regionalne).

                W Polsce brakuje przyzwoitych piw jasnych.
                Czesi i Słowacy mają ich zatrzęsienie - taka Holba, Radegast, Smadny Mnich, prawdziwy (a nie warzony w Wolsce) Urquell, Gambrinus... z pamięci mogę wymienić jeszcze z 10 mniejszych, a równie przyzwoitych czeskich i słowackich piw.
                W Niemczech też mam swoich faworytów.

                A w Polsce?
                Do picia, z koncernówki, nadaje się jeszcze może Okocim i Lech (no i Kozel - piwo w sposób w miarę udany podrabiające czeskie "desiczki"). Z reszty zrobiono pędzone na słodzie kukurydzianym i chmielone najgorszym syfem z koncentratów potworki. Jak nie było co w knajpie ostatnio zamówić, bo było samo Tyskie, to nawet połowy nie udało mi się wypić. Odrzuca mnie od tego szczocha. Tak samo odrzuca mnie od mojej lokalnej, kiedyś bardzo przyzwoitej Perły. Teraz można zrobić sobie dowcip - co różni "piwo" Perła od piczki? Piczka tylko na początku smakuje szczochem!

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • bywalec.hoteli Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 18:36
                  Qqbek, Jakzes możesz powiedzieć ze Lech nadaje się do picia? Odkąd pamietam smakował jak woda.
                  Co do pilznerow mamy ich dużo dobrych: Miloslaw, Amber, Ciechan, Zwierzyniec
                  Czeskie piwa mi często smakują przepaloną goryczą - to chyba ten żatecki chmiel - nie lubię.
                  Szwabskie są dobre, bo obowiązuje u nich prawo czystości i nie można robić ze szczochów. Osobiście jak widzę „zawiera słód jęczmienny” zamiast pełnego składu woda, słód, chmiel, drożdże to skreślam to jako sikacz. Nie akceptuję tez cukru, który często Czesi dodają do piwa.
                  Uwielbiam tez pszeniczne, lubię IPA, APA itp.

                  --
                  Lato :-)
                  • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 18:53
                    Ciechan zeszczochał się z rok temu, jak go zaczęli pasteryzować. Amber ma piwa lepsze i gorsze (ja lubię Johannes na przykład). Miłosław pojechał z jakością w dół. No i wszystko to piwa regionalne, a nie koncernówka, o której pisałem ja.
                    Jak chcesz dobrego regionalnego Pilsnera, to polecam Jagiełło Pilsnera. Chyba najlepszy polski pilsner.

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • bywalec.hoteli Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 19:00
                      Piwa Jagiełło, których próbowałem, maja zwykle napisane „zawiera słód jęczmienny” i smakują słabo, wiec odpada. Nie lubie tez zwykle piw, które maja fantazyjne mieszanki chmielu.
                      Co do Perły to masz rację a co sądzisz o Zwierzyńcu? Ja bardzo lubie w butelkach 0,33, mam w osiedlowym poznańskim sklepie.

                      --
                      Lato :-)
                      • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:29
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Piwa Jagiełło, których próbowałem, maja zwykle napisane „zawiera słód jęczmienn
                        > y” i smakują słabo, wiec odpada. Nie lubie tez zwykle piw, które maja fantazyjn
                        > e mieszanki chmielu.

                        Tam jest tylko słód jęczmienny, więc jest "prawilne".
                        A co do "obcego" Cascade w ichnim Pilsnerze - jak by dali tyle Marynki czy Lubelskiego, ile dali tego Cascade (a dają dużo), to by wykrzywiało mordę na drugą stronę. Tak jak jest, jest moim zdaniem dobrze - tj. aromatyczny i trochę "obcy" Cascade "robi robotę", pozwalając na uzyskanie mocno nachmielonego piwa o bardzo, a to bardzo przyjemnym aromacie.

                        > Co do Perły to masz rację a co sądzisz o Zwierzyńcu? Ja bardzo lubie w butelkac
                        > h 0,33, mam w osiedlowym poznańskim sklepie.
                        Chyba jedyne przyzwoite piwo, które się u nich ostało (nie mylić ze Zwierzynieckim, sikaczem, który popełniają kilometr od mojego domu, w dawnym browarze parowym "Jeleń" w Lublinie). Spełnia obietnicę z etykiety (jasne, pełne). Wyraźnie czuć zarówno słód, jak i chmiel. Za to nie czuć nic innego. Do Zwierzyńca jeżdżę przynajmniej raz (a częściej ze dwa) do roku, więc pijam też "u źródła". Zresztą nie mogę inaczej - moja mama urodziła się na izbie porodowej, która wtedy (początek lat 50-tych) była tuż przy browarze. Moja babcia była wtedy księgową w browarze, mój dziadek plenipotentem i kierownikiem w jednym z okolicznych GS-ów (co śmieszne dziadek był z Lublina, babcia z Zamościa, ale tak ich los rzucił na wschodnie krańce kraju).




                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:58
                            bywalec.hoteli napisał:

                            > Ciekawa historia :) moich przodków to wiał wiatr w przeciwnym kierunku :)

                            Jeszcze lepsze jest coś innego - moja babcia, jako pracownik browaru (a potem i dziadek tam zatrudniony na część etatu) dostawali, poza pensją, deputat w piwie (dla zwykłego pracownika było to raptem litr dziennie, ale dla księgowej i (za łatwo byłoby zidentyfikować, więc pominę) było to po ponad dwa litry dziennie. Powiem tyle - moja mama i mój wuj (a w szczególności mój wuj, ale nie sposób go nie lubić) mogą spokojnie powiedzieć, że nie tyle piwo wyssali z mlekiem matki, co normalne było jeszcze wtedy dawanie piwa (bo przecież "to nie alkohol, a piwo tylko") nawet dzieciom.
                            Pięć litrów piwa, co wieczór, w domu.
                            Nie, ani babcia, ani dziadek, ani mama, ani wuj nie rozwinęli po tym problemu.
                            Nadal za to (z wyjątkiem dziadka, którego nie ma już wśród nas) lubią piwo... nawet babcia (rocznik 29).


                            --
                            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                              • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 01:24
                                bywalec.hoteli napisał:

                                > rzeczywiście jeszcze ciekawsze. No ja słyszałem o koleżanki babci alkoholiczce
                                > więc uważać trzeba jednak ;)

                                Może coś w tym jest.
                                Ale - tu trzeba mieć predyspozycje. Całkiem po prostu.
                                Ja wypić lubię, ale przeginać nie lubię.
                                Wypiję sobie dwa-trzy piwa i kojo...
                                A główną wadą tego narodu, jako całości (czyli generalizując), jest to, że znaczna część jego przedstawicieli jak wypije dwa, to umarł... musi wypić osiem.
                                --
                                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • bigzaganiacz Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 21:57
                      . No i wszystko to piwa regionalne, a nie koncernówka, o której pisałem ja.


                      Albo odczuwasz smaki ktorych ja nie umiem znalezc albo se wmawiasz
                      Kupilem ostatnio pare piw regionalnych , chyba z 10 (nie wszystkie dla mnie postanowilismy sobie potestowac w pare osob) jedno gorsze od drugiego




                      To stal sie zwykly biznes a nie zabawa dla zapalencow to i rezultaty mierne
                      • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:43
                        Regionalne?
                        Moim zdaniem poza kilkoma browarami (Amber, Jagiełło) pędzą równią pochyłą w kierunku gówna i komercji.

                        Ale masz jeszcze rzemieślnicze.
                        I tutaj jest już taka podaż, że samych DIPA (mój ulubiony gatunek piwa) piłem już przynajmniej 25 różnych gatunków. Od tych ugrzecznionych, jak te chmielone podwójnie na zimno (Golem vs. Dinosaur z browaru Golem, albo 100m z Rockmilla, albo jeszcze kilka innych) po walące "obuchem w łeb" klasyki takie jak Crazy Mike z Hop Heads of Poland, czy Wormhole z browaru Szpunt (na mój gust mistrzostwo - 20% ekstraktu, 8% alkoholu, a pijalne, że ho, ho, ho...).

                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • bigzaganiacz Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 21:53
                    Qqbek, Jakzes możesz powiedzieć ze Lech nadaje się do picia? Odkąd pamietam smakował jak woda.



                    Widocznie malo pamietasz, w czasach gdy bylo jeszcze eb i 10,5 leszek premium wyroznial sie bardzo na plus , potem cos popierdzielili i stal sie szczochem

                    No i jeszcze jest lech mocny i nie smakuje jak woda
                    • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:31
                      Bo ja lubię też i lekkie piwa, stąd też ta tęsknota za porządną "desiczką" w Polsce (od czeskiego opisu piwa z 10% ekstraktu i 3-4% alkoholu). Lech tutaj by pasował. Choć przyznam, że pisałem "z pamięci", bo ze 3-4 lata już Lecha nie piłem.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • samspade Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 01.09.19, 21:38
          klemens1 napisał:

          > samspade napisał:
          >
          > > Ale czy była by to zmiana na lepsze?
          >
          > Tak, bo zajęliby się prawdziwymi zagrożeniami, a nie urojonymi, byle tylko plan
          > mandatowy wyrobić.

          Osobiście mam wątpliwości.
          Co do prawdziwych zagrożeń. Czy powiedzenie Polakom że mogą pić więcej nie spowoduje wzrostu pijanych na drogach. Czytanie tej i podobnych dyskusji wątpliwości pogłębia.
          Nie mam wątpliwości co do planów mamdatowych.
          Bez wątpienia nie wyrabiają go lapiac tych w przedziale 0.2 - 0.5
    • wislok1 Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 19:47
      Przepisy w Europie sie zaostrza, a nie lagodzi

      Inna sprawa, czy ma to sens
      0,5 to rozsadna granica

      Ale obawiam sie, ze po podwyzszeniu na 0,5 z 0,0 i 0,2
      bylaby masakra na drogach w tych krajach, gdzie to by wprowadzono

      Czesc ludzi to poje.y bez mozgu i by to odczytali jako zezwolenie na chlanie....
          • bigzaganiacz Re: Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 21:34
            W polsce wiekszosc pijanych kierowcow to wczorajsi zlapani rano w korku jak niebezpiecznie grzali 15km/h


            Debil ktory decyduje sie jezdzic pijany nie bardzo inyeresuje sie czy limit jest 0.2 , 0.5 czy 2 promile, takze niski limit to problem dla normalnych ludzi ktorzy wczoraj zrobili flaszke ze szwagrem i na nastepny dzien maja tego swiadomosc i jada spokojnie , bonus dla milicjantow za zlapanie pojanego mordercy
            • samspade Re: Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 21:51
              bigzaganiacz napisał(a):

              > W polsce wiekszosc pijanych kierowcow to wczorajsi zlapani rano w korku jak nie
              > bezpiecznie grzali 15km/h

              Wczorajsi a mimo to pijani. Jak ostro musieli chlać skoro rano maja ponad 0.5 w wydychanym?
                • samspade Re: Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 23:39
                  bigzaganiacz napisał(a):

                  > Ponad 0.2

                  Jakby nie patrzeć ponad 0.5 to również ponad 0.2.
                  Więc na upartego można powiedzieć że nie miałeś się z prawdą.
                  Natomiast większość zatrzymanych to ci którzy mieli ponad 0.5 a nie w przedziale 0.2 do 0.5
                    • samspade Re: Nie ma najmniejszej szansy 27.08.19, 21:27
                      loyezoo napisał:

                      > Tu niestety, nie masz racji.Zdecydowana większość "wczorajszych" ma poniżej 0,5

                      Nie przypominam sobie żebym tak twierdził.
                      W każdym razie wbrew temu co zostało napisane większość złapanych to ci powyżej 0.5.
                      • hukers Re: Nie ma najmniejszej szansy 27.08.19, 23:19
                        samspade napisał:

                        > loyezoo napisał:
                        >
                        > > Tu niestety, nie masz racji.Zdecydowana większość "wczorajszych" ma poniż
                        > ej 0,5
                        >
                        > Nie przypominam sobie żebym tak twierdził.
                        > W każdym razie wbrew temu co zostało napisane większość złapanych to ci powyżej
                        > 0.5.

                        90% złapanych ma poniżej 0,5.
                            • samspade Re: Nie ma najmniejszej szansy 29.08.19, 09:36
                              hukers napisał:

                              > > > 90% złapanych ma poniżej 0,5.
                              > >
                              > > Policyjne statystyki twierdzą inaczej.
                              >
                              > Podlinkuj te statystyki.

                              statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
                              Jeżeli mowa o kierowcach to w zeszłym roku spośród zatrzymanych za jazdę po kieliszku 75% to ci którzy mieli ponad 0,5
                              • hukers Re: Nie ma najmniejszej szansy 29.08.19, 14:10
                                samspade napisał:

                                > hukers napisał:

                                > > > Policyjne statystyki twierdzą inaczej.
                                > >
                                > > Podlinkuj te statystyki.
                                >
                                > statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
                                > Jeżeli mowa o kierowcach to w zeszłym roku spośród zatrzymanych za jazdę po kie
                                > liszku 75% to ci którzy mieli ponad 0,5

                                Ty, faktycznie, masz rację. W 2018 Polacy dmuchali 16,5 mln razy. Po alkoholu złapali 105 tys. osób, w tym nietrzeżwych (>0,5) było 80 tys. a po spożyciu (0,2-05) - 25 tys.
                                Myślałem jednak, że Polacy są mądrzejsi i większość złapanych, to jacyś nieświadomi "wczorajsi", z delikatnym stężeniem.
              • bigzaganiacz Re: Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 22:22
                No jeszcze ci napisze zarcik
                Kiedys bylem na imprezie firmowej , bardzo udanej bo wiekszosc skonczyla o 5 rano narabani jak szpadel, na nastepny dzien wszyscy w robocie na 9 , ci co jezdzili samochodami to przyjechali jak zawsze , ja tez , gadam z kolesiem i czuje normalnie wode , komedia .
                Nikt sie nie zabil ani nikogo innego , poprostu jak sie slabiej czuje to uwazam a nie mam film ze jestem husarzem i rozjebana bmk a na trzech kolach musze leciec 200 w miescie
                • schweppes1 Re: Nie ma najmniejszej szansy 26.08.19, 22:33
                  Znam wiele osób, które nie mają najmniejszego problemu z wsiadaniem za kierownicę nawet po 4 piwach, ale wszyscy z nich nigdy nie zostali jeszcze złapani. Ja akurat zostałem wiele lat temu przyłapany na byciu brutalnym mordercą, ludobójcą, nekrofilem i kanibalem mając zawrotne 0,24, więc mam z tyłu głowy, że ryzyko złapania przez czerwoną hołotę jest realne, ale znam kilka osób, które mają to totalnie w dupie, po prostu włączają yanosika, jadą spokojnie i nic się nie dzieje. W moim świecie takie coś jest w 100% ok, bo ja się brzydzę prewencją bardziej niż pedofilią.
                • qqbek Re: Nie ma najmniejszej szansy 27.08.19, 21:39
                  bigzaganiacz napisał(a):

                  > No jeszcze ci napisze zarcik
                  > Kiedys bylem na imprezie firmowej , bardzo udanej bo wiekszosc skonczyla o 5 ra
                  > no narabani jak szpadel, na nastepny dzien wszyscy w robocie na 9 ,
                  Czyli po 28 godzin mieli na wytrzeźwienie?

                  ci co jezd
                  > zili samochodami to przyjechali jak zawsze , ja tez , gadam z kolesiem i czuje
                  > normalnie wode , komedia .
                  > Nikt sie nie zabil ani nikogo innego , poprostu jak sie slabiej czuje to uwazam
                  Jak ktoś chleje tak, że mu 28 godzin nie starcza na wytrzeźwienie, to nie tylko nie nadaje się do pracy (a co mówić o kierowaniu), taka osoba nadaje się wyłącznie do leczenia. Przecież w 28 godzin normalny człowiek jest w stanie zmetabolizować 4 promile!

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                    • qqbek Re: Nie ma najmniejszej szansy 27.08.19, 23:29
                      Na to pozwala chyba tylko moduł "korposzczur".
                      Ja jak już "pokazuję jak świnka wygląda" (tj. pozwalam sobie na wypicie większej ilości) to upewniam się, że nigdzie następnego dnia nie jadę, a przynajmniej nie rano.

                      Kurde, gdybym był etatowcem, to wolałbym to chyba wziąć "na klatę" (czytaj "NŻ"), niż próbować gdziekolwiek dojeżdżać w takim stanie.

                      Owszem, zdarzyło mi się raz czy dwa, dawno temu, parkować (jak druga, trzeźwa osoba nie potrafiła) w ciasnym miejscu po pół litra, ale parkować, tj. wjechać w miejsce parkingowe, a nie przejechać przez pół miasta na bani... po prostu zaparkować tam, gdzie druga osoba, z racji nikłego doświadczenia, nie potrafiła.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • gzesiolek Re: Nie ma najmniejszej szansy 29.08.19, 10:14
                        Mi właśnie też zdarzyło się parkować/przeparkować auto mając z 0,5l wypite i to poczucie braku problemów, że spokojnie mógłbym jechać w trasę, że mam pewne panowanie i skupienie... to teraz na trzeźwo daje mi to tyle do myślenia, że zawsze wykluczam picie jak mam jechać i jechanie jak pije...
                        Bo byłem napruty jak meserszmit, a takie myśli i tak przychodziły mi do głowy...
                        Więc nie, mam ustawioną blokadę "nie da się", bez żadnych wyjątków...
      • hukers Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 23:07
        marekggg napisał:

        > ja sie kurwa nie zmieszcze? - itp itd.

        Ja nie dopłynę? Potrzymaj piwo...

        Nawiązując do tematu, ja bym został jednak przy limicie 0,2, które to stężenie wyostrza zmysły, poprawia koordynację i refleks. 0,5 to już moim zdaniem za dużo. Czasem dmuchnę sobie z rana po jakiejś większej imprezie i 0,5 mi wychodzi, kiedy ledwie mogę ustać na nogach. Ponadto jest to moim zdaniem stężenie, która istotnie statystycznie zwiększa skłonność do ryzyka, a jeżeli weźmiemy pod uwagę nasze ułańskie zacięcie, to tym bardziej jestem na nie...
        • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 23:26
          Jeździłem w Anglii sporo po piwie czy dwóch i widzę wprost odwrotną zależność.
          Świadomość trzeźwości rozleniwia, uspokaja, stępia zmysły.
          Świadomość tego, że się dwa piwa strzeliło skłania do większej koncentracji i uwagi.
          Nie chcę tutaj generalizować - po prostu "ja tak mam".

          Myślę, że do jakiegoś promila prowadziłbym uważniej. Może nie lepiej, ale przykładając większą uwagę do tego co i jak robię.
          Inna sprawa, że w nic poza krótką miejską trasę po granicznej dawce alkoholu bym się nie wybrał. Za to po piwie już tak. Piwo w jednym miejscu, jedziemy dalej, zwiedzamy, jest upał, piwo (po 2-3 godzinach) w kolejnym miejscu. Jedziemy dalej, zwiedzamy, piwo na koniec wycieczki (znów po 2-3 godzinach) i powrót do domu. W Anglii tak jeździłem.

          Ty wyrażasz obawę o "nasze ułańskie zacięcie".
          Ja zaś twierdzę, że mogłoby to wiele dobrego przynieść naszej kulturze picia.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • hukers Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 26.08.19, 23:38
            qqbek napisał:

            > Jeździłem w Anglii sporo po piwie czy dwóch i widzę wprost odwrotną zależność.
            > Świadomość trzeźwości rozleniwia, uspokaja, stępia zmysły.
            > Świadomość tego, że się dwa piwa strzeliło skłania do większej koncentracji i u
            > wagi.
            > Nie chcę tutaj generalizować - po prostu "ja tak mam".

            Ale to dokładnie powtórzyłeś moje wnioski.


            >
            > Myślę, że do jakiegoś promila prowadziłbym uważniej. Może nie lepiej, ale przyk
            > ładając większą uwagę do tego co i jak robię.
            > Inna sprawa, że w nic poza krótką miejską trasę po granicznej dawce alkoholu by
            > m się nie wybrał. Za to po piwie już tak. Piwo w jednym miejscu, jedziemy dalej
            > , zwiedzamy, jest upał, piwo (po 2-3 godzinach) w kolejnym miejscu. Jedziemy da
            > lej, zwiedzamy, piwo na koniec wycieczki (znów po 2-3 godzinach) i powrót do do
            > mu. W Anglii tak jeździłem.

            Ja w Polsce też tak jeżdżę.
            Rowerem.

            >
            > Ty wyrażasz obawę o "nasze ułańskie zacięcie".
            > Ja zaś twierdzę, że mogłoby to wiele dobrego przynieść naszej kulturze picia.

            W jakim sensie, to wiele dobrego?

            • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 00:01
              hukers napisał:

              > Ale to dokładnie powtórzyłeś moje wnioski.

              W którym punkcie mocium panie, skoroś za utrzymaniem 0,2 i twierdzisz, że z 0,5 potrafisz ledwie na nogach stać?

              > Ja w Polsce też tak jeżdżę.
              > Rowerem.

              No tak, od złagodzenia prawa pozwalam sobie czasem na jakiegoś Pilsa na rowerze.
              Przy mojej masie (ponad 90 kg, ze sporym udziałem masy mięśniowej) pewnie nawet nie przekraczam 0,2 teraz po piwie.

              > W jakim sensie, to wiele dobrego?

              W takim sensie, w jakim działa na tę kulturę picia wprowadzenie lekkich "stadionowych" Pilsów, czy 2% radlerów. Alkohol ma szansę zająć miejsce używki rekreacyjnej, piwo na przykład jako doskonały sposób na gaszenie pragnienia i dostarczenie sobie węglowodanów, a nie służącej narąbaniu się jak drwal w Bieszczadach.

              Mam dość chlania na umór, bez opamiętania. Mieszkam niedaleko niezbyt renomowanego liceum. Na tyle niedaleko, że ci bardziej bojący się uczniowie potrafią na fajkę uciekać aż pod mój dom. Ile ja "setek" i "małpek" wynoszę każdego tygodnia z trawnika przed domem, to wie tylko mój worek na szklane odpady. Od młodości - na szybko, jak najmocniejsze, żeby tylko zryło beret.
              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • liczbynieklamia Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 11:07
            > Świadomość tego, że się dwa piwa strzeliło skłania do większej koncentracji i uwagi.
            A fo sert siedem wódeczki to esteś tak skońc... szkon... szconkentroany, sze sie tak bezpiecznie robi, sze o hui.

            Alkohol wpływa na samoocenę. Ocenianie po dwóch piwkach swojej jazdy po dwóch piwkach nie ma żadnego sensu.
            • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 11:17
              Ale dlaczego?
              Skoro ja mam doświadczenie empiryczne z jazdy w takim stanie, a ty teoretyzujesz najwyraźniej?

              A alkohol ma tak różnoraki wpływ na ludzi, że jakakolwiek generalizacja dotycząca zachowań ludzi przy jego stężeniu we krwi wynoszącym poniżej 0,5 promile jest nieuzasadniona. Zwłaszcza, że brak jest badań naukowych, które potwierdzałyby występowanie rozkojarzenia czy też nadmiernego wzrostu samooceny przy tak niskich dawkach (zresztą z tego to punktu wyszła większość państw UE ustalając, takie a nie inne, limity).

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • liczbynieklamia Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 29.08.19, 11:51
                > Skoro ja mam doświadczenie empiryczne z jazdy w takim stanie, a ty teoretyzujesz najwyraźniej?
                Tylko Twoje doświadczenia są:
                1. Subiektywne
                2. Pod wpływem
                I w związku z tym są bezwartościowe. Wiele osób po flaszce wódki twierdzi dokładnie to samo, co ty po dwóch piwach. Czy uważasz, że trzeba im wierzyć, bo w przeciwieństwie do ciebie mają doświadczenia?
                • misiaczek1281 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 29.08.19, 15:29
                  liczbynieklamia napisał:

                  > > Skoro ja mam doświadczenie empiryczne z jazdy w takim stanie, a ty teoret
                  > yzujesz najwyraźniej?
                  > Tylko Twoje doświadczenia są:
                  > 1. Subiektywne
                  > 2. Pod wpływem
                  > I w związku z tym są bezwartościowe. Wiele osób po flaszce wódki twierdzi dokła
                  > dnie to samo, co ty po dwóch piwach. Czy uważasz, że trzeba im wierzyć, bo w pr
                  > zeciwieństwie do ciebie mają doświadczenia?

                  100% racji. Twoje doświadczenia po 2 piwkach Kubusiu Puchatku co piwko(a nie miodek?) pijasz są subiektywne i nieracjonalne...po wypiciu 2 piw człek myśli że jest kozak + maczo i to gubi bo przecenia swe możliwości, nie bierze poprawki na swe obliczenia ,nie dopuszcza myśli że może się pomylić i w porę trzeba to skorygować lub że inny kierowca może się pomylić,nie czuje że ma zaburzoną sprawność ruchową i intelektualną oraz wyobraźnię + spóźnioną reakcję na bodźce i błędną ocenę sytuacji wynikającą z braku samokrytycyzmu:) alkohol dodaje odwagi, poprawia humor ale zaburza koncentrację uwagi,odejmuje rozumu i ogłupia:)
    • race444 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 10:35
      W Niemczech wiem na 100%, ze mozesz jechac samochodem majac 0,5 promila....... mozesz jechac bo jezeli spowodujesz wypadek lub kolizje to w tym momencie jestes traktowany jako pijany bo w razie wypadku lub kolizji musisz byc trzezwy tzn. 0,0 promila. A tak na marginesie na rowerze mozesz jechac majac 1,6 promila
      • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 17:22
        Dokladnie

        I jak jest wypadek ( a w Niemczech wszystkie kolizje to wypadki, wystarczy ze jest strata materialna,nikt nie musi byc ranny ), to chocby ktos byl ofaira wypadku, to nie dostanie ani centa odszkodowania, jak nie mial 0,0

        Koszt zlapania po przekroczeniu 0,5 jest bardzo spory dla kieszeni, dodatkowo mozna si epozegnac z jezdzeniem autem ....

        Ludzie sie pilnuja, 1 piwko, gora 2, ale wtedy czekaja, az pronile spadna....
        Dopiero wtedy do auta
        • tbernard Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 30.08.19, 12:15
          wislok1 napisał:

          > Dokladnie
          >
          > I jak jest wypadek ( a w Niemczech wszystkie kolizje to wypadki, wystarczy ze
          > jest strata materialna,nikt nie musi byc ranny ), to chocby ktos byl ofaira wyp
          > adku, to nie dostanie ani centa odszkodowania, jak nie mial 0,0

          Czyli jak ktoś w Niemczech mając 0,2 promila zatrzyma się na czerwonym i czekając na zmianę przywali mu jakiś gapa co to komórą się bawił, to ukarany i winny będzie ten co dostał w dupę, bo miał 0,2 promila? Dziwne te Niemczechy, ale jak to powiadają co kraj to obyczaj.
              • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 30.08.19, 17:48
                OC gapy bedzie jak najbardziej ruszane i do tego bedzoe winnym wypadku...
                Czyli poniesie podwojne konsekwencje...

                Jedyny problem w tym, ze firma ubezpieczeniowa odmowi wyplaty odszkodowania osobie, ktora byla ofiara gapy, bo ta osoba nie miala 0,0

                Z tego jasno wynika, ze pieniadze zostana w firmie, ktora ubezpieczala tego, co jechal po spozyciu alkoholu....
                Czysty zysk dla firmy, ale sprawca wypadku poniesie konsekwencje prawne i finansowe

                Oczywiscie zawsze mozna udac sie do sadu, ale skoro poszkodowany w wypadku DOBROWOLNIE podpisala warunki ubezpieczenia, to trudno mu bedzie wygrac....
                • tbernard Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 30.08.19, 18:22
                  Zachowajmy jakieś pozory ścisłości. Na jaką okoliczność miała by być w ogóle ruszana polisa jakakolwiek czy to OC czy AC tego, co stał na czerwonym świetle i miał 0,2? Skoro jak piszesz konsekwencje finansowe poniósł by ten co przywalił? No to bardzo ciekawe. Płacił by ze swojej kieszeni a nie ze swojej OC, tylko dlatego, że ten komu szkodę zrobił miał więcej niż 0,0?
                  • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 30.08.19, 20:03
                    Bedzie ruszane OC sprawcy, to oznacza, ze sprawca utraci znizki OC
                    jak ma AC; to dostanie odszkodowanie za straty, ale tez mu zapewne znizki zabiora...

                    Do tego odpowiedzialnosc na spowodowanie wypadku, tu moze sie skonczyc na mandacie 30 euro..., jak nikt nie zostal ranny i policja uzna, ze nie podstaw do surowszego mandatu...

                    Natomiast temu, co jechal po spozyciu nie wyplaca odszkodowania z OC


                    No, ale rownie dobrze policja NIE MUSI zmierzyc alkomatem obu panow i uznac, ze wszyscy sa trzewi, co temu po spozyciu by uratowalo d....
                    Ale MOZE zmierzyc
            • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 31.08.19, 11:33
              Kurwa mać!
              Jakie to te nasze Gastarbeitery mądre. Mądre jak psie jądra.

              A wystarczyło pogooglować, żeby się nie ośmieszyć:
              www.allianz-autowelt.de/bussgeld/alkohol-am-steuer/#versicherung
              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 01.09.19, 09:47
                Ty sie osmieszyles
                Tam to jest tak napisane, ze nic z tego KONKRETNIE nie wynika
                Jak masz w POLISIE napisane, ze nic nie wyplaca, jesli kierowca byl pospozyciu, to NIC nie wyplaca


                I tak ja napisalem

                KOnkretna POLISA sie liczy, a nie odpowiedz na pytanie z internetu

                Napisalem tez wyraznie, ze policjant NIE MUSI sprawdzic, czy dana osoba jest po spozyciu
                • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 01.09.19, 10:08
                  Tam jest napisane, że na odszkodowanie nie ma co liczyć dopiero, jak poszkodowany przyczynił się do zdarzenia i miał przy tym ponad 1,1 promile.
                  Co szanowny Gastarbeiter wyczytał, tego nie wiem.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 01.09.19, 12:51
                    Tam jest napisane, że na odszkodowanie nie ma co liczyć dopiero, jak poszkodowany przyczynił się do zdarzenia i miał przy tym ponad 1,1 promile.

                    Nic takiego tam nie napisali

                    Generalnie tekst jest bardzo niejasny----

                    Za to innej stronie firmy Allianz napisano:
                    Vertraglich regelt dies die sogenannte Trunkenheitsklausel. Sie befreit die Versicherung von der Leistungspflicht, wenn der Versicherungsnehmer betrunken Auto fährt.
                    www.allianz.de/auto/kfz-versicherung/zahlt-versicherung-bei-alkohol/
                    Dokladnie ten przepis brzmi tak w przypadku OC:
                    § 2b AKB: (1) ... Der Versicherer ist von der Verpflichtung zur Leistung frei,

                    e) in der Kraftfahrzeug-Haftpflichtversicherung, wenn der Fahrer infolge Genusses alkoholischer Getränke oder anderer berauschender Mittel nicht in der Lage ist, das Fahrzeug sicher zu führen.
                    www.allsecur.de/kfz-versicherung/zahlt-die-versicherung/alkohol-am-steuer/
                    Mozna sie klocic z firma ubezpieczeniowa, ze kierowca pomimo wypicia byl w stanie prowadzic bezpiecznie auto

                    Oczywiscie MUSI to byc napisane w polisie, ze firma ubezpieczeniowa jest ZWOLNIONA od swiadczen, gdy ubezpieczony jechal pod wplywem alkoholu

                    Zawsze mozna pojsc do sadu, ktory rozstrzygnie, czy firma ubezpieczeniowa odmawiajac wyplaty odszkodowania, miala prawo to zrobic

                    Na pewno adwokat zarobi
                    • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 01.09.19, 18:54
                      Versicherungsnehmer to chyba ubezpieczający, a nie ubezpieczony czy poszkodowany. OC działa tak jak u nas. AC też (bo to w wypadku AC jesteś zarówno ubepieczającym, jak i poszkodowanym) 🤣

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                          • wislok1 bzdura 01.09.19, 21:53
                            jest, jak napisalem

                            Versicherungsnehmer to bioracy ubezpieczenie, czyli ubezpieczony

                            Wynika to jasno z warunkow ODPOWIEDzialnosci
                            za jazde po pijaku

                            TRUDNO, zeby ubezpieczajacy odpowiadal za to, ze ten ktorego ubezpieczal, jechalal po pijaku, a ubezpieczony pijak byl wtedy bezkarny

                            PS: przestan wreszcie glupio pierdzie.ic

                            • qqbek Re: bzdura 01.09.19, 22:28
                              Jeżeli ktoś ci wjedzie, kochany Gastarbeiterze, w dupę, a ty będziesz pijaniutki.
                              To czyja to wina?
                              Z czyjego ubezpieczenia będzie pokrywana szkoda?

                              Czy aby na pewno z OC poszkodowanego (czyli tego, które ty wykupiłeś jako ubezpieczony), czy może jednak z OC sprawcy (czyli tego, z którego skorzystasz jako poszkodowany)?

                              I kto tu pierdoli?

                              --
                              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                                • wislok1 Re: bzdura 01.09.19, 23:51
                                  Jestes wyjatkowym debilem I pajacem

                                  Juz 100 razy to wyjasnilem, ze jezdzac po pijaku g... dostaniesz, nie odszkodowanie

                                  Chyba ze przed sadem udowodnisz, ze jazda po pijaku nie miala wplywu na twoja sprawnosc jako kierowcy

                                  A teraz op... sie
                                • qqbek Re: bzdura 01.09.19, 23:53
                                  wislok1 napisał:

                                  > Spider.. chamie
                                  >
                                  > Za dobry bylem

                                  To jest "spierdalaj" a nie "spider" :)
                                  Że niemieckiego nie znasz, pracując w niemieckojęzycznym kraju, to jeszcze do przeżycia, większość Gastarbeiterów ma z tym problemy, ale że polski kaleczysz, w tym tak nobliwy czasownik jak "spierdalać"... ojoj.
                                  Jak kiedyś wrócisz, to będziesz jak te "ponglisze" z Greenpointu, co to 20 lat przesiedziawszy w Stanach wracają na emerytury do Polski, zdania po angielsku wcześniej nie wymówiwszy poprawnie, żeby teraz mówić, że "zostawiły karę na drajłeju"😆


                                  --
                                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • schweppes1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 17:09
        Jakbyś pragnął zauważyć, od 15 lat jesteśmy częścią tego zafajdanego (tfu!) kołchozu (na pohybel!), więc tak - niestety od 2004 roku mieszkam w tym kołchozie. A na bani jeździ powszechnie cała Europa, czego byłem świadkiem (Niemcy) lub mam info z pierwszej ręki (UK, Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Austria).

        I nie muszę pić i jeździć, tylko chcę. W określonych granicach.

        I chyba nie chcesz mi powiedzieć, że 0,5-0,8 to pomijalne limity z przyczyn zdrowotnych?
        • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 17:14
          schweppes1 napisał:

          > Jakbyś pragnął zauważyć, od 15 lat jesteśmy częścią tego zafajdanego (tfu!) koł
          > chozu (na pohybel!), więc tak - niestety od 2004 roku mieszkam w tym kołchozie.
          > A na bani jeździ powszechnie cała Europa

          G... prawda

          Co innego piwo czy wino do posilku lub w knajpie na spotkaniu z kolegami, co innego stan powyzej 0,5

          Tu sie 99% WSZEDZIE BARDZO pilnuje, boskutki moga bycbardzo bolesne DLA KIESZENI
            • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 22:59
              Nie znam irlandzkiej prowincji i kazda regula ma wyjatki, w tym przypadku irlandzki...

              We Francji ja sam bylem zdziwiony, jak po wypiciu kilku lampek wina facet siadal za kierownica, ale wtedy tam bylo 0,8 ( poszla flaszka na 3 )
              Zmniejszyli do 0,5
              I to sie skonczylo....

              W Niemczech kilkanascie lat temu tez tak bylo, ze po 2 piwach nikt sie nie bal zaraz jechac...

              Ale juz wtedy tak bylo, jak ktos wiecej wypil wiecej, to zamawial taksowke....

              Chociaz oczywicie byli, sa i beda tacy, co wszystkie przepisy maja gleboko w d....

              • bigzaganiacz Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 27.08.19, 23:36
                No i wiesz jestes sobie jakims tam przypadkowym wislokiem z nikad
                Skad ty mozesz wiedziec jakie uklady panuja w malych miasteczkach gdzie milicjantem czy zandarmem jest syn ciotki kuzyna brata

                A jak juz o irlandii mowa to rozwalsja sie mlodziaki na trzezwo czy tam po trafce a nie stare gazery
                • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 15:49
                  No ale co maja tam robic na takich zad.piach wioskowych na koncu Europy .. ?
                  Uklady ukladami, ale jak dojdzie do wypadku, to firma ubezpieczeniowa da w d... kierowcy, nie wujek policjant
                  I po wiosce sie to blyskawicznie rozejdzie
                  Oczywiscie pijak i tak bedzie chlal

                  Teraz w Bawarii byla mala afera, po policaje zatrzymaly dziadka po 60...
                  Za predkosc

                  I okazalo sie, ze od 10 lat jezdzil bez prawa jazdy
                  Te stracil za jazde po pijaku

                  Ale teraz ma totalnie przes.ane i kara idzie w tysiace euro.....
              • qqbek Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 00:17
                Gucio prawda - znam rodowitych Niemców, którzy po 4-ch browarach i sznapsiku "strzemiennego" spokojnie jadą dalej.
                Inna sprawa, że jeden z tych znajomych jest policjantem (w Landespolizei co prawda, ale zawsze).

                Nic się nigdy nie skończyło.
                W Anglii o 23 pod pubami rozgrywają się czasami śmieszne sceny. I mówię to z obserwacji poczynionych w roli mieszkańca półmilionowego miasta, a nie irlandzkiej prowincji.

                Próbujesz z Polaków robić jakieś straszne ochlapusy, a prawda jest taka, że pod względem tych "lekko przekraczających normy" nie odstajemy jakoś znacząco od Europy... naszą specyfiką jest wysoka koncentracja tych, którzy - gdyby nie ich picie w cugu, które podnosi tolerancję - zamiast za kółkiem, spaliby gdzieś zarzygani ostatnim posiłkiem. Bo tęgich opojów, z ponad 1,5 promile we krwi, to nie powstydzimy się nawet przed Finlandią czy Rosją... możemy iść z nimi śmiało w szranki.

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • wislok1 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 15:58
                  PRAWIE nie ma takich Niemcow, co jada TERAZ po 4 browarach i gorzalce
                  A tam bardziej PRAWIE nie ma takich policjantow

                  To juz jest w wypadku zlapania KOSMICZNA kara

                  W zasadzie prawie nigdy nie sprawdzaja alkomatami prewencyjnie
                  Ale po 4 piwach i gorzalce kierowca zwyczajnie glupieje, bardzo latwo chocby o glupia stluczke i co wtedy ???

                  Jak pijany policjant przypier... w latarnie to jeszcze pol biedy
                  Ale jak w inne auto, to obecne Niemcy to nie Rosja, gdzie ludzie ze strachu przed wladza beda jeszcze przepraszac, ze staneli na drodze pijakowi...
                  Bylaby z tego straszna afera i ten policajt by mial po robocie dyscyplinarnie i NIGDZIE w Niemczech by roboty poza zmywakiem nie znalazl

                  Troche mozna wypic, w granicach 0,5
                  Ale potem sa juz DUUUUZE klopty
                • misiaczek1281 Re: Jest szansa na limit 0,5 w Polsce dzięki UE 28.08.19, 16:18
                  qqbek napisał:

                  > Gucio prawda - znam rodowitych Niemców, którzy po 4-ch browarach i sznapsiku "s
                  > trzemiennego" spokojnie jadą dalej.
                  > Inna sprawa, że jeden z tych znajomych jest policjantem (w Landespolizei co pra
                  > wda, ale zawsze).

                  to jest ta mentalność : bo Niemcy piją i jadą to dlaczego nie my?
                  bo w Niemczech nie ma ograniczeń to można hulać 220km/h. Co nie zakazane to dozwolone.
                  To właśnie dlatego za przyczyną tej warcholskiej mentalności w Polsce jest limit 0,2 a nie 0,5 i ograniczenie do 140 a nie bez ograniczeń by powstrzymać zapędy tak myślacych jak Quba...w Niemczecvh są dużo wyższe kary za jazdę pod wpływem i za przekroczenie prędkości(u nas do 5 tys.zł - w Niemczech 4 razy więcej) ,poza tym na zachodzie jest wyższa kultura jazdy i kultura techniczna dlatego musimy mieć niższe limity...choć niestety one nie są w stanie zmienić mentalności co po niektórych...