Dodaj do ulubionych

Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas

01.09.19, 13:16
Takie zjawisko często obserwuję - jadę np. 140 na autostradzie, zbliżam się w miarę szybko do kogoś wolniejszego na lewym który akurat wyprzedza, więc wyłączam tempomat i czekam aż skończy wyprzedzać. Kończy, zjeżdża na prawy, wciskam "resume" na tempomacie, wracam do poprzedniej prędkości i w tym momencie albo ledwo doganiam delikwenta, albo ten mi wręcz odjeżdża. Czyli zdecydowania przyspiesza po zjechaniu na prawo.
O co takim chodzi?
Dodam, że zbliżając się wcześniej na lewym nie mrygam i nie podjeżdżam - trzymam dystans.


--
www.sprawdzpodatki.pl
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • waga160 Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 01.09.19, 16:32
      Jakto o co takim chodzi? Jedzie taki za kims jadacym 120 az przyjdzie mu do glowy ze to za wolno i postanawia jechac 140 zamiast 120. No to najpierw musi delikwenta wyprzedzic, przy 130, a potem zjechac na prawy i dodac jeszcze 10 albo wiecej jak ma z przodu na prawym pusto.

      > Dodam, że zbliżając się wcześniej na lewym nie mrygam i nie podjeżdżam - trzyma
      > m dystans.

      No wlasnie on dlatego robi swoje i przyspiesza bo nie dajesz mu sygnalow ze go chcesz wyprzedzic. Gdybys podjechal i mrugal to on by zjechal na prawo i nie przyspieszal.
    • gzesiolek Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 01.09.19, 20:01
      Nie mam pojęcia. Czasem jak mi jakiś wrak się przykleja do zderzaka nie patrząc na to, że zwolnilem bo 8 aut dalej ciężarówki miały wyścigi żółwi, to jak mi się pas zwalnia kickdown 170 i zjazd na prawy po wyprzedzeniu wszystkich. Zwykle czarna chmura deptajacego swojego 1.9 TDI na czipie zostaje daleko z tyłu... Po chwili wracam do prędkości przelotowej i po 5minutach tą samą chmura ledwo ledwo mnie wyprzedza... Ale w Twojej sytuacji stawiam na przypadek lub przypomnienie mu, że może jechać szybciej...
    • qqbek Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 01:05
      Przypomina sobie, że mógł jechać szybciej, bo to jednak autostrada.

      Z drugiej zaś strony - zrobiłem przez 3 dni ponad 00 km po ekspresówkach u siebie na wsi (tak wyszło) i jestem diablo zdziwiony.
      Pełna kultura.
      Poza kilkoma repami w piątek (ale rep w piątek leci za targetem, więc można mu wybaczyć) nie zarejestrowałem ŻADNEJ niepokojącej mnie akcji. Do tego tylko raz wyprzedziłem prawym "glonojada" przyklejonego do lewego.
      JEST POSTĘP...

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • hukers Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 01:16
      Ja przyspieszam na prawym w następującej sytuacji. Pusta autostrada, najczęściej w nocy, jadę prawym pasem, prędkością przelotową 150-160. W lusterku widzę klienta bardzo powoli zbliżającego się do mnie lewym pasem. Zaczynam przyspieszać i sprawdzam, czy zjedzie z tego lewego, czy nie. Jeżeli zjedzie na prawy, zakładam, że nieco go wyedukowalem do czego służy lewy pas.
      • qqbek Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 01:20
        Ja się w nauczyciela już nie bawię.
        A 160 to za szybko na Swetra z maksymalną gdzieś 190. Komfort akustyczny opuszcza mnie powyżej 140-150.

        Za to w X5 potrafiłem rozkosznie przyśpieszyć nawet do 180, jak się mi na autostradzie taki "trwale przyklejony do lewego" trafiał - po to tylko, żeby go "edukacyjnie" wyprzedzić prawym. Niektórzy jeszcze przy tym trąbili... bałwany...

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • tbernard Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 10:40
          Są kraje, gdzie trąbieniem kierowcy pozdrawiają się.
          Tak nawiasem mówiąc, to w życiu może ze trzy razy natknąłem się na takiego rasowego lewopasmowaca (poniżej limitu na lewym i mając pusto zarówno na lewym i prawym). Zaś w większość przypadków, to kolejka do wyprzedzania spowodowana tym, że gdzieś tam pierwszy wyprzedza z małą różnicą i pusto na prawym jest tylko pozorne. Owszem da się pojechać prawym szybciej i czasem tak robi "nauczyciel" wyprzedzając kilku aby dojeżdżając do tira ładować się przed samą maskę temu co w kolejce czekał na możliwość wyprzedzenia i tym samym całą kolejkę zmusza do hamowania. To zaś zwiększa szansę na pojawienie się kolejnego "nauczyciela" wkurzonego na snujący się sznur lewopasmowców i on im pokaże.
          • qqbek Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 11:00
            No dobrze, a co powiesz o sytuacji, gdy są trzy pasy ruchu?
            Nawet jak nie ma ciężarówek to prawy staje się tym nieużywanym. Duża część (zaryzykuje stwierdzenie, że nawet większość) kierujących jedzie środkowym, przy pustym prawym. Na obwodnicy mojej wsi (połowa jest właśnie 3+3) to nagminne i nie to, że to wschodnia specyfika, bo widzę to też na AOW.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • tbernard Re: Przyspieszanie po zjeździe na prawy pas 02.09.19, 11:42
              W przypadku AOW to chyba w jakichś szczególnych godzinach ten prawy jest tak pusty jak piszesz. Ale owszem bywa i ja wtedy też kontynuuję jazdę prawym wyprzedzając tych na środkowym. No i jakoś mi w tym ci środkowopasmowcy w niczym nie przeszkadzają. Być może po prostu chcą oni do minimum zredukować ilość wykonywanych manewrów, a jadąc prawym mimo wszystko przy dojeździe do węzła jest szansa spotkać wyjeżdżających lub wjeżdżających. Przy okazji dla tych drugich są tymi kulturalnymi co ułatwiają włączenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się