Dodaj do ulubionych

Zadanie dla misiaczka (matematyka)

27.09.19, 10:58
Misiaczek często się oburza, że nazywany jest debilem.
Oto dowód, że oburza się na stwierdzanie rzeczywistości.
Zadanie:

Pan X kupił nowy samochód za 100 tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go po 4 latach za 50 tys. PLN.
Pan Y kupił nowy, identyczny samochód jak wyżej, ale z rabatem 20%, czyli za 80 tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go po 4 latach za 50 tys. PLN (za tyle samo co pan X).

Jaka jest utrata wartości samochodu w obu przypadkach?
Nasz pisiorski geniusz twierdzi fanatycznie, że TAKA SAMA.

Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • nazimno Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 11:16
      Pan Y nie kupił nowego samochodu za 100 tys. PLN ani w salonie, ani nigdzie.
      Nie musial go rowniez po 4 latach sprzedawac.

      Tak w ogole, to mu ten samochod za 100 tys. PLN latal kolo komina,
      a tym bardziej ten za 80 tys. PLN.

      A w miedzyczasie oba tracily na wartosci, ile tylko mogly.

      I dlatego misiaczek kupil nastoletnie polo, ktore przejdzie do historii biznesu.


      • yasiaq Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 11:36
        Faktem jest, że zakup takiego auta do jazdy w koło domu i na wczasy 2x do roku za 100k PLN ma sens jeżeli ten Kowalski zarabia chociaż te 30 K na m/c . Jeżeli zarabia cienko tzn dyche czy 12 to zakup auta za 100k nazywa się głupotą lub tępotą jak kto tam woli..
        • tbernard Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 11:54
          yasiaq napisał:

          > Faktem jest, że zakup takiego auta do jazdy w koło domu i na wczasy 2x do roku
          > za 100k PLN ma sens jeżeli ten Kowalski zarabia chociaż te 30 K na m/c . Jeżeli
          > zarabia cienko tzn dyche czy 12 to zakup auta za 100k nazywa się głupotą lub t
          > ępotą jak kto tam woli..

          A nie rozważałeś może założenie biznesu polegającego na doradzaniu co kto ma kupić sensownie przy zarobkach w przedziałach {(X,Y): X<Y}? Ludzie którzy nie wiedzą na co sensownie wydawać swoje pieniądze walili by drzwiami i oknami i interes wspaniale by prosperował. A tak to bezsensownie kupują samochody za 100K.
          • hukers Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 12:50
            klemens1 napisał:

            > A ile muszę zarabiać, żeby pojechać na wycieczkę wartą 20 tys. PLN? Tzn. żeby n
            > ie wykazać się tępotą.

            Dobrze by było żebyś zarabiał co najmniej 40 tys. Wtedy możesz myśleć o takich wycieczkach i nikt Cię od tępaków nie wyzwie.
            • yasiaq Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 14:03
              Odpowiadam. Żeby pojechać na wycieczkę za 20 tys , żeby kupić auto za 100k i więcej, wreszcie żeby kupić 3 domy wystarczy pensja minimalna. Przecież choćby w USA przed kryzysem kilka lat temu zwykły fryzjer potrafił kupic kilka domów . Jednakowoż tego typu "inwestycje" nie świadczą o mądrości "inwestorów"
              • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 15:31
                Dlatego pytanie brzmi, ile trzeba zarabiać, żeby określone rzeczy kupić i żeby "świadczyło to o mądrości inwestorów". A przynajmniej żeby nie świadczyło o inwestorów owych głupocie.
                Nie chodzi o samą możliwość kupna.
                Więc jednak nie odpowiedziałeś wbrew własnym deklaracjom - mimo że zapewne uważasz się za kogoś mądrego.
                • yasiaq Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 16:06
                  Odpowiadam w takim razie wprost. Trzeba zarabiać tyle żeby wydanie stówy na auto, 2 dych na wycieczkę sprawiało wysiłek nie większy niż przy puszczeniu porannego bąka..Może to oznaczać np. sfinansowanie tematu z przychodu pasywnego a nie z jakichś "dodatkowych prac" zleceń okupionych własnym wysiłkiem itp Generalnie jestem leniem i nie wyobrażam sobie np odkładania przez pół roku na samochód dlaczego ? Bo skoro mogę sobie kupić tańszy i dobry za parę dni pracy to typową głupotą jest dyganie w robocie na błyszczącą wydmuszkę ..Wydmuszki zostawiam "poważnym inwestorom"
                  • kanna13 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 21:42
                    Definicja tańszego i dobrego jest tak szeroka, że trudno się do tego odnieść.
                    Tylko może ustalmy, że rozmawiamy tutaj o samochodach nowych gdzie kwota 80-100 tys. za przyzwoity samochód segmentu C czy crossover na bazie segmentu B wydaje się w sam raz.
                  • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 10:01
                    yasiaq napisał:

                    > Odpowiadam w takim razie wprost. Trzeba zarabiać tyle żeby wydanie stówy na aut
                    > o, 2 dych na wycieczkę sprawiało wysiłek nie większy niż przy puszczeniu porann
                    > ego bąka..

                    Czyli, kurwa, ILE?
                    Bo ktoś może zarabiać 5 tys., a co jakiś czas wydać na wycieczkę 20 (znam takiego jednego). I jest to dla niego żaden wysiłek - pracuje na jeden etat i się nie przemęcza.

                    • yasiaq Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 20:53
                      Ja znałem takiego co zarabiał 1500 a miał prywatne auto za stówę (kupiła mu tesciowa..serio) ale żeby samemu pracując kupować furę za stówę nie wolno wydac więcej niż kwartalne przychody czyli musi na czysto miec 32 klocki ale to przeciez niecałe 8k USD więc żadne aj waj
                    • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 21:53
                      klemens1 napisał:

                      > yasiaq napisał:
                      >
                      > > Odpowiadam w takim razie wprost. Trzeba zarabiać tyle żeby wydanie stówy
                      > na aut
                      > > o, 2 dych na wycieczkę sprawiało wysiłek nie większy niż przy puszczeniu
                      > porann
                      > > ego bąka..
                      >
                      > Czyli, kurwa, ILE?
                      > Bo ktoś może zarabiać 5 tys., a co jakiś czas wydać na wycieczkę 20 (znam takie
                      > go jednego). I jest to dla niego żaden wysiłek - pracuje na jeden etat i się ni
                      > e przemęcza.
                      >

                      20 tylko? to cienko... prawdziwa wycieczka statkiem wycieczkowym do Ameryki na miesiąc to by kosztowała z 50 :)
            • yasiaq Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 22:19
              Dokładnie. Najlepiej siedzieć w jakimś ratuszu i ustalić rozmiar między 4.70 a 4.80 tapicerkę skórzana i minimum 300 koni w 4 napędach a fura znajduje się praktycznie sama. Handlowiec miły uprzejmy po wygranym przetargu jeszcze potrafi ponoć wziątek odpalić..takie kupYwanie to przyjemność w najczystszej postaci..
    • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 15:43
      klemens1 napisał:

      > Misiaczek często się oburza, że nazywany jest debilem.
      > Oto dowód, że oburza się na stwierdzanie rzeczywistości.
      > Zadanie:
      >
      > Pan X kupił nowy samochód za 100 tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go po 4 l
      > atach za 50 tys. PLN.
      > Pan Y kupił nowy, identyczny samochód jak wyżej, ale z rabatem 20%, czyli za 80
      > tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go po 4 latach za 50 tys. PLN (za tyle sa
      > mo co pan X).
      >
      > Jaka jest utrata wartości samochodu w obu przypadkach?
      > Nasz pisiorski geniusz twierdzi fanatycznie, że TAKA SAMA.
      >

      Jakim cudem identyczny samochód (rozumiem że identyczny znaczy identyczne jest wszystko czyli rocznik,model,wyposażenie itd.) raz kosztuje 100 000 zł a dla innego klienta 80 000 zł?Sam sobie zaprzeczasz:) Musi być jakaś różnica skoro cena jest tak znacząco inna. Ten za 80 000 zł albo miał jakiś feler, malowany, albo służył do jazd testowych , albo nie jest już nowy rocznikowo lecz roczny tzw. wyprzedaż rocznika i kupując roczny też sprzedaż taniej bo to nie nowy tylko roczny czas biegnie do przodu hehe. Śmiało zwyzywaj mnie od debila. Tylko na tyle Cie stać?:)

      • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 15:50
        100 000 zł to cena fikcyjna katalogowa w jakimś katalogu wymyślonym przez specjalistów od marketingu czyli od uszczęśliwiania ludzi. Każdemu tak mówią że on kosztuje 100 a Panu sprzedamy za 80 żeby się naiwniak cieszył i żeby kupił z uśmiechem na ustach:) A to że ty w to uwierzyłeś to już twoja sprawa. Przepraszam że wyprowadzam Cię z błędu, wiem że prawda boli ale nie smuć się....napisz sobie na kartce że kupiłeś za 80 auto które kosztuje 100 i powieś na ścianie....codziennie wieczorem przed zaśnięciem spoglądaj na kartkę i będziesz miał lepsze sny jaki to świetny interes zrobiłeś - chociaż w obecnej chwili realna wartość tego cuda to zapewne ani nie 100 ani nie 80 lecz max 40 000 :) ale na kartce napisz że dałeś 80 zamiast 100 - będziesz szczęśliwszy:)
        • kanna13 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 21:19
          Jeden kupi za 100 drugi za 80 inny za 90 to w sumie indywidualna sprawa każdego nabywcy i dealera czy zaakceptował taką cenę jaką kupujący chciał zapłacić w momencie zakupu.
          Każdy samochód traci na wartości, jeden więcej drugi mniej ale nie ma co z tego jakiegoś dramatu robić.
          Z punktu widzenia normalnego użytkownika nie jest to w sumie aż tak istotne. Po prostu przy kupnie następnego trzeba parę złotych dołożyć więcej.
          5-6 lat i wartość takiej używki to tak czy inaczej to 30-35% ceny zakupu. Więc nie ma tragedii, koszt używania nowego kosztującego w zakupie 90-100 tys. wychodzi jakieś 10-12 tys. rocznie czyli koło 1 tys. miesięcznie.
          Pytanie końcowe czy się odczuwa ten tysiąc czy nie w budżecie? Bo jak nie to nie nie ma o czym dalej dyskutować w kontekście utraty wartości.
        • 4slash Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 08:57
          Pamiętam jak 2-3 lata temu chwaliłeś się, że w sumie jakbyś chciał to możesz sobie pozwolić na nowe Polo poprzedniej generacji, które jako model schodzący kosztowało wtedy 40 000 zł. Obecnie możesz sprawdzić w cenniku/konfiguratorze, że nowe Polo golas trend 1,0 cenowo zaczyna się od 58 000 zł. Jak myślisz ile by było warte obecnie to Polo kupione 3 lata temu? Moim zdaniem bez problemu można by je sprzedać z przebiegiem 30 000-40 000 km za 35 000-40 000 zł. Możesz sprawdzić na ototamto. To auto prawie wcale nie straciło na wartości.
      • engine8 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 17:48
        Misiaczku, Ty nie wyrosles z komuny?
        Cena jak placisz to jedynie to na co sprzedjacy i ty sie zgodziliscie....
        Za to samo - identyczne, jeden moze zaplacic 100 a drugi 80 tys tylko dlatego ze jeden sie zgodzil na jedna a drugi nie i wynegocjowal inna..
        • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 11:54
          engine8 napisał(a):

          > Misiaczku, Ty nie wyrosles z komuny?
          > Cena jak placisz to jedynie to na co sprzedjacy i ty sie zgodziliscie....
          > Za to samo - identyczne, jeden moze zaplacic 100 a drugi 80 tys tylko dlatego z
          > e jeden sie zgodzil na jedna a drugi nie i wynegocjowal inna..

          Dobrze, ale w takim razie gdyby się spotkali ten który kupił za 80 i ten który kupił za 100 takie samo auto to ten pierwszy by pękał ze śmiechu z tego drugiego że FRAJER:)
          • kanna13 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 12:43
            To nie jest tak, że za tymi 80 nie musisz troszkę pochodzić lub co najmniej podzwonić i popytać.
            Tylko jeden ten od 100 idzie i kupuje w swoim mieście od "ręki" a ten od 80 tys. "stracił" na wyszukanie swojego modelu trochę czasu i często musiał gdzieś po samochód pojechać dalej.

            Czerwiec 2016 ten sam model i wyposażenie w cenniku stoi 96 ale w mieście A kosztuje 92 tys. w mieście B 87 tys. a w miasteczku C tylko 83 tys.
            I teraz można go kupić w mieście A albo pojechać 90 km do miasta B albo 170 km do miasteczka C.
            I każdy musi sobie sam skalkulować czy te 170 km jest warte te 9 tys. mniej czy nie (a trzeba pojechać tam dwa razy raz by podpisać papiery a potem drugi raz by odebrać samochód)

            Ty pomyślisz o tym co kupił za 92 że FRAJER bo po prostu do Ciebie nie dociera, że komuś może się nie chcieć gdzieś jeździć i szukać.

            Ja jak kupuję w swoim mieście to jadę raz podpisuję umowę i upoważnienie do rejestracji by dealer mi ten samochód sam zarejestrował tak by już odebrać z tablicami. Jak jest przegląd to zabierają samochód spod domu i go po przeglądzie odstawiają bo koszt takiej usługi znikomy 50 pln.
      • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 10:03
        misiaczek1281 napisała:

        > klemens1 napisał:
        >
        > > Misiaczek często się oburza, że nazywany jest debilem.
        > > Oto dowód, że oburza się na stwierdzanie rzeczywistości.
        > > Zadanie:
        > >
        > > Pan X kupił nowy samochód za 100 tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go
        > po 4 l
        > > atach za 50 tys. PLN.
        > > Pan Y kupił nowy, identyczny samochód jak wyżej, ale z rabatem 20%, czyli
        > za 80
        > > tys. PLN w salonie, po czym sprzedał go po 4 latach za 50 tys. PLN (za t
        > yle sa
        > > mo co pan X).
        > >
        > > Jaka jest utrata wartości samochodu w obu przypadkach?
        > > Nasz pisiorski geniusz twierdzi fanatycznie, że TAKA SAMA.
        > >
        >
        > Jakim cudem identyczny samochód (rozumiem że identyczny znaczy identyczne jest
        > wszystko czyli rocznik,model,wyposażenie itd.) raz kosztuje 100 000 zł a dla in
        > nego klienta 80 000 zł?Sam sobie zaprzeczasz:)

        W takim razie odkryłeś sprzeczność w rzeczywistości.
        Słyszałeś kiedyś o rabatach, przecenach itp.? Te same buty też potrafią kosztować mniej. Jakim cudem?


        Odpowiedz na pytanie, debilu. Właściwie to już arcydebilu, bo nawet o rabatach nie słyszałeś.
        Jaka jest utrata wartości samochodu w obu przypadkach i dlaczego wg ciebie dwie różne liczby to te same liczby?


    • engine8 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 17:45
      Zadanie nie do rozwiazania poniewaz cena i wartosc to nie to samo....
      Tutaj mozesz mowic jedynie o roznicy ceny kupna i sprzedazy..

      Wartosc samochodu to pojecie wzgledne - kazdy moze ocenic wartosc inaczej.

      I w tym przypadku masz racje...wielu oceni ze bez wzgledu na cene kupna - utrata wartosci byla tak sama. W pierwszym przypadku jedynie kupujacy przeplacil...jako ze w obu wypadkach samochod mial wartosc nie wieksza nic 80 tys
      • kanna13 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 27.09.19, 21:36
        Często też jest tak, że kupując na początku roku płacimy więcej niż kupując ten sam samochód pod koniec roku.

        Czasami też jest tak, że nagle model dostaje sezonowa obniżkę na jakiś okres lub inne gratisy a potem cena wraca do katalogowej:
        - czerwiec - lipiec 2000 do megane od wersji RT klimatyzacja gratis;
        - na okres lipca 2009 Nissan Qashqai dostał rabat - 10 tys. od ceny katalogowej;
        - marzec - kwiecień 2014 - kredyt zero w seacie i raty na 3 lata przy wpłacie 50% ceny;
        Za megane zapłaciłem 30 maja i dealer w ramach dobrej współpracy "oddał" połowę ceny za klimatyzację czyli wtedy coś koło 2,5 tys.
    • waga160 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 09:19
      > Misiaczek często się oburza, że nazywany jest debilem.
      Slepy skodziarzu w kapeluszu, jeszcze nie zauwazyles ze on sie nie oburza, on to lubi i dlatego sie tu udziela. Czym bardziej go obszczywaja i obsrywaja tym bardziej on sie cieszy.
        • dodekanezowiec Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 11:32
          Teorie misiaczka swoje A praktyka swoje. Po pierwsze primo to aut 3-4 letnich, normalnych na rynku bardzo mało. A po drugie primo 100 razy więcej ludzi chce kupić niż sprzedać A nie auto. Po trzecie primo- jest sobie nowość np. VW t cross. I to dalej pon3 latach jest nowość. Ktoś kupi np.za 79, mało tego, w jakiejś wyprzedaży rocznika za 75, po 3 latach a niech mu sie znudzi, sadze ze znajdzie chętnego za 59 zamiast 79. "Stracił" 16. Ten co kupił za 59 - nie wiem właśnie czy sprzeda 6latka za 43. Może byc więc tak że nabywca 3latka straci po swoich 3 latach użytkowania więcej niż nabywca nowki nowości na rynku.
          • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 13:52
            Może i tak być - ale tu nie chodzi nawet o to, że debil misiaczek nie ma racji.
            Chodzi o to, że on na przekór rzeczywistości będzie w swoim błędzie tkwił, twierdząc, że dwie różne liczby są takie same. Robi sam z siebie debila a później się oburza na nazywanie go debilem - to naprawdę ewenement.
            • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 21:51
              klemens1 napisał:

              > Może i tak być - ale tu nie chodzi nawet o to, że debil misiaczek nie ma racji.
              > Chodzi o to, że on na przekór rzeczywistości będzie w swoim błędzie tkwił, twie
              > rdząc, że dwie różne liczby są takie same. Robi sam z siebie debila a później s
              > ię oburza na nazywanie go debilem - to naprawdę ewenement.

              mam rację. i podaję argumenty. to nielogiczne co podał autor wątku że identyczne auto raz sprzedają po 80 a raz po 100 000zł i kazał mi wyliczać utratę wartości z tego fałszywego założenia..... a na nazywanie debilem każdy by się oburzał bo to prymitywizm i chamstwo do kwadratu !
              • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 29.09.19, 15:30
                misiaczek1281 napisała:

                > mam rację. i podaję argumenty. to nielogiczne co podał autor wątku że identycz
                > ne auto raz sprzedają po 80 a raz po 100 000zł

                Ale tak właśnie sprzedają i jest to logiczne.
                Więc mamy różne utraty wartości, które wg ciebie są takie same.
                Tylko debil potrafi być tak odporny na rzeczywistość.
          • schweppes1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 14:59
            > Po pierwsze primo to aut 3-4 letnich, normalnych na rynku bardzo mało.

            Większość poflotowych, wystawionych przez firmy leasingowe ma właśnie tyle lat. I są normalne, tzn. w bardzo dobrym stanie. Muszą być, bo warunkiem zwrotu samochodu po kontrakcie jest brak nadmiernego zużycia i znaczących uszkodzeń.
            • klemens1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 18:32
              schweppes1 napisał:

              > Większość poflotowych, wystawionych przez firmy leasingowe ma właśnie tyle lat.
              > I są normalne, tzn. w bardzo dobrym stanie.

              Bo wiadomo, że jak Seba z korpo uruchamia służbówkę rano w zimie i dopierdala 5 sekund później 6500 rpm, to taki silnik po przebiegu 150 tys. km jest w zajebistym stanie.
              Kto jak kto, ale ty powinieneś najlepiej o tym wiedzieć.

    • tbernard Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 13:36
      Ceny katalogowe to pic. One są sztucznie zawyżone aby każdy kupujący merdał ogonem, jaki z niego super negocjator rabatów. Chciałbym zobaczyć zestawienie sprzedaży u dilerów ile sztuk sprzedali w cenach katalogowych a ile z rabatami. Podejrzewam, że to pierwsze jest niezerowe tylko w przypadku wyjątkowo nietypowych egzemplarzach dla zamożnych koneserów, jak Ferrari i tym podobne. Ale w pojazdach masowych to wątpliwe aby cokolwiek sprzedano po cenach tych co wystawiają w cennikach. Dla każdego maja wkalkulowaną 'WYJĄTKOWĄ OKAZJĘ'. A wraz z tą 'okazją' jakiś bajer uzasadniający. A to musza miesiąc domknąć powiększoną ilością sprzedanych sztuk, co działa przez cały rok. A jak rok się kończy to wiadomo, bo się kończy rok. A jak jest nowy rok, to jeszcze im zostały z poprzedniego (tylko jakim cudem zostały, skoro była taka niezwykła okazja przed końcem roku?).
    • dr.hayd Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 20:35
      O utracie wartości można mówić tylko i wyłącznie w przypadku, gdybyś ten samochód przez te 4 lata trzymał prawidłowo zakonserwowany w suchym garażu.
      Jeśli przez te cztery lata samochód był używany to jest już częściowo zużyty. Już projektując samochód planuje się jego cykl życia/zużycia/resurs. Jeśli projektanci i producent przewidział samochód na 200 tys. km to samochód po przejechaniu 100 tys. km jest już w 50% zużyty.
      Oczywiście w praktyce dużo zależy od warunków eksploatacji, przebiegu, a nawet przypadku.
      Ale jak przejrzycie fora internetowe, to wychodzi, że każdy model ma swoją charakterystykę zużywania się. Zwykle tak pierwsze 60 tys. km to jest bezproblemowa eksploatacja. A potem trzeba wymienić niektóre części , bo się zużyły w 100%. Szumnie nazywane "częściami eksploatacyjnymi" , ale jakby uczciwie powymieniać wszystko co trzeba, aby samochód był "jak nowy" to robi się pokaźna sumka. Równa tej, którą trzeba by dołożyć do samochodu nowego.
      • misiaczek1281 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 20:45
        dr.hayd napisał:

        > O utracie wartości można mówić tylko i wyłącznie w przypadku, gdybyś ten samoch
        > ód przez te 4 lata trzymał prawidłowo zakonserwowany w suchym garażu.
        > Jeśli przez te cztery lata samochód był używany to jest już częściowo zużyty. J
        > uż projektując samochód planuje się jego cykl życia/zużycia/resurs. Jeśli proje
        > ktanci i producent przewidział samochód na 200 tys. km to samochód po przejecha
        > niu 100 tys. km jest już w 50% zużyty.
        > Oczywiście w praktyce dużo zależy od warunków eksploatacji, przebiegu, a nawet
        > przypadku.
        > Ale jak przejrzycie fora internetowe, to wychodzi, że każdy model ma swoją char
        > akterystykę zużywania się. Zwykle tak pierwsze 60 tys. km to jest bezproblemowa
        > eksploatacja. A potem trzeba wymienić niektóre części , bo się zużyły w 100%.
        > Szumnie nazywane "częściami eksploatacyjnymi" , ale jakby uczciwie powymieniać
        > wszystko co trzeba, aby samochód był "jak nowy" to robi się pokaźna sumka. Równ
        > a tej, którą trzeba by dołożyć do samochodu nowego.

        mój ma 16 lat i 258 000 km. Według Twojej teorii jest zużyty w 140% i od 60 000km i wielu lat nie powinien jeździć :) w 6 lat w części i napprawy włożyłem ok. 5 tys.zł. Gdybym kupił nowe to utrata wartości wyniosłaby 25 000 zł. Oszczędziłem 20 000 zł. Faktycznie to pokaźna sumka:)
          • wislok1 Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 23:55
            A uzywane komputery, meble, rowery, ksiazki ???
            A co dopiero uzywane jedzenie i picie,
            nie zjedzony do konca hamburger czy niedopita cola...

            Ja pier...

            Bo co ludzie kupuja nowe, jak wszystko uzywane jest tak tanie

            ( ten tekst to ironia inie traktuj go misiaczku powaznie )
        • dr.hayd Re: Zadanie dla misiaczka (matematyka) 28.09.19, 23:10
          Co nie zmienia faktu, że nie jest taki jak nowy. Więc przez 16 lat staniał nie z powodu "utraty wartości" a dlatego że jest o 16 lat bliżej do śmierci technicznej.
          Gdybym postawił przed tobą dwa samochody , ten sam model, ta sama wersja, jedyna różnica to taka, że jeden jest fabrycznie nowy i ma 2 km na liczniku, a drugi ma 16 lat i 258 000 km już przejechał. I powiedziałbym "daję ci za darmo jeden z nich" to który wybierzesz?
        • wislok1 Taaa 28.09.19, 23:50
          No, ale tym tym autem prawie nie jezdziles

          Jezdzisz tyle co nic, PRAWIE NIC

          Po prostu tu jest przyczyna

          Takich aut w Niemczech jest calkiem sporo, jezdza nimi emeryci i sa w dobrym stanie...
          I sa to czesto bardzo fajne auta, bmw, mercedes...
          Ale ich nie sprzedadza, bo nie maja kasy na nowe, a obiecali wnukowi lub wnuczce, ze im to PODARUJA, jak tylko nieletni wnuk czy wnuczka zrobia prawo jazdy...

          W zamian wnuk czy wnuczka bedzie ich wozic do lekarza czy na zakupy....
          • wislok1 Re: Taaa 29.09.19, 00:01
            Zeby bylo jasne:
            to nie sa te auta, ktore w PL handlarze sprzedaja, jako takie, ktorymi tylko Niemiec do kosciola jezdzil...

            Ty misiaczku takich handlarzy bardzo popierasz, a oni kupuja ostatni szajs od Turkow, z przekreconymi juz przez Turkow licznikami ( bo teraz w PL to zabronili )..
            Ale na kazdy sposob jest sposob( przekreca sie jeszcze w DE )
            No, ale kwestia gustu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się