Dodaj do ulubionych

O holowaniu i awaryjnych

03.10.19, 14:38
w kazdym kraju jest troche inaczej:
Niemcy - obowiazkowe
Austria - sa dozwolone
Czechy - zabronione
Slowacja - obowiazkowe
Belgia - awaryjne obowiazkowe na obu samochodach i trojkat z tylu holowanego
Francja - wlaczyc awaryjne w przypadku manewru
wiec to pitolenie o nieznajomosci przepisow - no coz... ciekawe ilu forumowiczow zna dokladnie przepisy krajow do ktorych jezdzi.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • klemens1 Re: O holowaniu i awaryjnych 03.10.19, 16:01
      Oczywiście, że trzeba by te przepisy dosłownie studiować. Wyprzedzanie z prawej, apteczki, zapasowe żarówki ...
      Podobno wojsko amerykańskie do tej pory jeździ u nas jak u siebie, tzn. pierwszeństwo ma ten, co pierwszy do skrzyżowania dojechał.
        • tbernard Re: O holowaniu i awaryjnych 03.10.19, 22:50
          Ma to sens. Jak ktoś dojechał pierwszy to nie uderzy. U nas zaś uderzający tłumaczy się, że miał pierwszeństwo. To daje zielone światło dla świrów, co po trupach będą egzekwować, chociaż mieli możliwość zaniechania. Zaś amerykańskie podejście tu wydaje się bardziej zdroworozsądkowe.
          • waga160 Re: O holowaniu i awaryjnych 04.10.19, 03:28
            Cale te halo rozchodzi sie o jedna drobna roznice. Skrzyzowanie "T", jadacy od dolu w ameryce wjezdza w droge spokojnie sobie jadacemu po gornej prostej, wiec ich przepuszcza, Z LEWEJ I PRAWEJ, bo w sumie oni sobie jada po prostej a ktos z boku se chce wjechac na ich droge/ulice.. Ale u nas trzeba wszystko pokomplikowac. Dojezdzajacy do "T" z lewej z zamiarem jazdy na wprost, mam przepuscic nieboraka co do "T" dojezdza od dolu, ale ten kurwa nieborak ma przepuscic jadacego w lewo po prostej na gorze "T". Konkurs na skomplikowanie i popierdolenie, jak zwykle wygrywamy i jestesmy niedoscignieci.
    • waga160 Re: O holowaniu i awaryjnych 03.10.19, 18:11
      Swiatla awaryjne zobaczylem po raz pierwszy z okazji reportazu z Afryki gdzie nasi pojechali Fiatami 125p na Rajd Safari. Gierek, Zasada, tamte klimaty. Samochody przygotowalo OBRSO w ten sposob ze zawieszenie zamiast podwyzszyc, obnizyli. No i ten Fiat stal pozniej na srodku plytkiego strumyka, dookola latali Murzyniaki, nigdzie zadnego innego samochodu, i mial wlaczone wszystkie cztery migacze naraz.. Od razu wydalo mi sie to smieszne, bezsensowne. Mialem juz wtedy prawo jazdy, wiec umklo mojej uwadze co o tym nowym wynalazku mowi prawo. Nawet nazwy na to nie bylo, nie mowilo sie wlacz awaryjne tylko wlacz wariata. Okazuje sie ze do dzis one maja ostrzegac tylko i wylacznie o tym ze samochod stoi. A ja myslalem przez dziesieciolecia ze maja o czyms nienormalnym ostrzegac, zwlaszcza w czasie jazdy. No i jak mi zgasl silnik to zlamalem prawo bo zjechalem na pobocze na awaryjnych a nie na kierunkowskazie. No ale u nas prawo jazdy maja takie barany co na widok awaryjnych mysla ze ktos chce skrecic w obie strony naraz.
    • kanna13 Re: O holowaniu i awaryjnych 03.10.19, 18:41
      A kto w dzisiejszych czasach holuje albo jest holowany :-)
      Normalnie jak biały człowiek dzwoni się na assistance po lawetę i samochód zastępczy.
      A co do tych błyskowych żółtych to wożę taką kupioną za parę złotych lampę bateryjną diodowa błyskową ma magnes.
      • marekggg Re: O holowaniu i awaryjnych 03.10.19, 22:27
        jak sie jako bialy czlowiek znajdzies na zadupiu gdzie nie masz sygnalu w komorce, to sobie ten assistance mozesz w dude wsadzic. u wierz mi, sa i dzisiaj w polsce takie miejsca, rowniez w niemczech, austrii - po calej europie.nie mowiac o skandynawii lub takich krajach jak kanada czy australia. i jezeli jeszcze nigdy w zyciu nie holowalesz samochod, lub nie bylesz holowany, to wcale to nie jest takie proste.
    • waga160 Re: O holowaniu i awaryjnych 04.10.19, 01:23

      Zadales sobie trudu sprawdzajac jak jest w innych krajach, wiec ja sprawdzilem jak jest w innych jezykach. "Swiatla awaryjne" to:

      Hazard lights
      Warnlichter
      Varningsblinkers
      Feaux de detresse
      Luci di emergenza
      Lumini de pericol
      Gevarenlichten
      сигнальные огни
      аварыйныя лямпы (bialoruski)

      Zazwyczaj slowem zrodlowym jest "ostrzezenie, uwaga, problem... ) a u nas i na Bialorusi:) "awaria". Stojac oznajmiamy ze mamy awarie, zepsul nam sie alternator? spryskiwacze? zapalniczka?
      Czy jadac albo stojac ostrzegamy ze cos nietypowego sie dzieje i nalezy o tym ostrzec? Na przyklad ze jestesmy holowani...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się