Dodaj do ulubionych

Awaryjne raz jeszcze

04.10.19, 01:59
Znalezione w sieci, bo temat awaryjnych mnie zaciekawil po przeczytaniu mundrosci niektorych forumowiczow, a przedtem nie podejrzewalem ich ze sa idiotami.

Redachtorek Michal Zielinski, juz zapomnialem jakiej redakcji wypadl spod ogona, wyjasnil w swoim artykule:

"Prawo pozwala na używanie świateł awaryjnych, jeśli chcemy ostrzec innych kierowców o niebezpiecznym zdarzeniu na drodze, np. wypadku czy korku. Dozwolone jest również włączenie ich przed gwałtownym hamowaniem. Wiele nowoczesnych samochodów robi to automatycznie".

Kierowca ktory najpierw wlacza awaryjne a potem gwaltownie hamuje powinien miec odebrane prawo jazdy. A samochod ktory sam wlacza awaryjne zanim kierowca gwaltownie hamuje, powinien byc dopiero wynaleziony. Sam bym taki kupil. A redachtorek to zamiast pisac na tematy motoryzacyjne, powinien byl sie nauczyc jak pasac gesi i przy tym zawodzie pozostac.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
    • qqbek Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 08:23
      Już ci pisano w założonym przez ciebie wątku, że awaryjne przy ostrym hamowaniu włącza teraz nawet każda nowa Dacia.
      To, że ty wolisz 40-letniego W123 nie znaczy też, że gdybyś się do W212 (czyli nawet nie do najnowszego, a do poprzedniego modelu) przesiadł, to byś nie miał.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 09:15
      Z moich obserwacji to te awaryjne podczas gwałtownego hamowania włączają się wtedy gdy zadziała BAS a jego włączenie jest uwarunkowane (w moim subiektywnym odczuciu) jest sekwencją zdarzeń gdy zdejmiemy szybko nogę z gazu będąc w fazie przyspieszania i gwałtownie wciśniemy hamulec.
      Wtedy włącza się BAS i awaryjne a hamowanie jest naprawdę awaryjne.
      • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 09:27
        Mam (nie w beczce) taki patent, ktory w razie czego sam zahamuje. Ale go "zem nie probowal", bo mi sie nie chcialo wieszac przescieradla na sznurku w poprzek ulicy:) Ale dalbym sobie uciac obydwie glowki ze ten system po prostu zahamuje a nie bedzie najpierw blyskal awaryjnymi. Potem moze i tak, ale nie wiem, bo zem nie probowal.
    • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 09:36
      waga160 napisał:

      > A samochod ktory sam wlacza awaryjne zanim kierowca gwal
      > townie hamuje, powinien byc dopiero wynaleziony.

      Widać, że jednak jesteś głupi.
      Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie hamować. To są dwie różne rzeczy.
      Teraz pewnie znowu coś pierdolniesz, bo nie zrozumiesz i trzeba ci będzie kolejne niuanse tłumaczyć.
          • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 10:56
            Na kle kle klekotales Klemensie:

            "Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie hamować."

            To juz geniuszu techniczny pojdz na calosc i opatentuj awaryjne dwustopniowe.
            Najpierw "male awaryjne" ostrzegajace ze beda zaraz "prawdziwe awaryjne", co ma ostrzec ze zaraz pokaza sie swiatla stopu.

            Ale logicznie myslac, "Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie hamować" oznaczaloby ze awaryjne powinny byc wlaczone zawsze, no bo predzej czy pozniej, kierowca zacznie hamowac.
            • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:39
              waga160 napisał:

              > "Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie hamow
              > ać."
              >
              > To juz geniuszu techniczny pojdz na calosc i opatentuj awaryjne dwustopniowe.

              A po co? Co to ma do rzeczy?
              Chyba że chcesz pokazać innym, że jesteś większym debilem niż oficjalnie przyjęto.

              > Ale logicznie myslac, "Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy
              > kierowca zacznie hamować" oznaczaloby ze awaryjne powinny byc wlaczone zawsze,
              > no bo predzej czy pozniej, kierowca zacznie hamowac.

              Dobrze że to napisałeś - ciebie nie trzeba jebać, wystarczy dać ci się wypowiedzieć.
              Czyli wg ciebie, jeżeli A ma się wydarzyć przed B, to A musi się wydarzać cały czas przed B.

              • tbernard Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 14:16
                > Czyli wg ciebie, jeżeli A ma się wydarzyć przed B, to A musi się wydarzać cały
                > czas przed B.

                Tylko mały szczegół tu umyka. Czym jest hamowanie awaryjne? Jego istotą jest właśnie to, że hamującego coś zaskoczyło i jeszcze ułamek sekundy przed tym nic nie wskazywało, że będzie musiał hamować aż tak mocno. Dlatego ma rację pisząc, że aby migać awaryjnymi PRZED hamowaniem awaryjnym to należało by praktycznie ciągle mrugać. W przeciwnym razie zawsze mruganie będzie włączało się nie przed a w trakcie hamowania awaryjnego.
      • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:23
        Ale takich samochodów co by wiedziały przed kierowcą, że ten zaraz rozpocznie gwałtowne hamowanie i włączyłyby awaryjne, to chyba jeszcze nie ma :-)
        Więc chyba jednak wciąż czekamy na wynalezienie takiego samochodu.
        • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:34
          No juz nie czekamy kleklemens wlasnie taki samochod wynalazl. A nawet gdyby ten samochod wiedzial przed kierowca ze bedzie hamowanie, co w koncu jest chyba juz wynalezione, powinien zapalac stopy a nie awaryjne. No bo u nas niejeden powiedzialby zobaczta, bedzie skrecal w obie strony naraz.
        • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:40
          kanna13 napisał:

          > Ale takich samochodów co by wiedziały przed kierowcą, że ten zaraz rozpocznie g
          > wałtowne hamowanie i włączyłyby awaryjne, to chyba jeszcze nie ma :-)
          > Więc chyba jednak wciąż czekamy na wynalezienie takiego samochodu.

          Następny funkcjonalny analfabeta.
          Samochód wie, że zaraz zacznie gwałtownie zwalniać. A nie że kierowca zaraz podejmie taką decyzję.
          • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:58
            > Samochód wie, że zaraz zacznie gwałtownie zwalniać. A nie że kierowca zaraz pod
            > ejmie taką decyzję.

            No wiec jak wie, to Kleofasie, co samochod robi?

            "trąbi trzy razy, potem dwa razy długimi świeci, potem błyska awaryjnymi a jak przeszkoda nie zareaguje to dopiero hamuje"? To bylo dobre Kanna:)

            Kleofasie, samochod nie wie czy bedzie hamowany tylko wie ze trzeba hamowac. I wtedy sam hamuje, a nie daje awaryjnych i nie kluje kierowcy szpikulcem w dupe zeby sie obudzil.
            • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:06
              waga160 napisał:

              > Kleofasie, samochod nie wie czy bedzie hamowany tylko wie ze trzeba hamowac. I
              > wtedy sam hamuje, a nie daje awaryjnych

              A niby dlaczego pomiędzy czasem, gdy już wiadomo, że będzie hamowanie (bo kierowca zaczął depać hamulec) a zadziałaniem systemu hamulcowego i zwalniania pojazdu nie można włączyć awaryjnych?

              I dlaczego trzeba ci wszystko tłumaczyć jak upośledzonemu dziecku?
              To ostatnie pytanie było retoryczne i zawiera w sobie odpowiedź.
              • galtomone Ano dlatego 04.10.19, 13:47
                klemens1 napisał:

                > A niby dlaczego pomiędzy czasem, gdy już wiadomo, że będzie hamowanie (bo kiero
                > wca zaczął depać hamulec) a zadziałaniem systemu hamulcowego i zwalniania pojaz
                > du nie można włączyć awaryjnych?

                Dlatego, ze system automatycznego hamowania działa - co logiczne - wyłącznie przy niskich prędkościach.
                I tu błyskanie dodatkowo nie ma wiekszego sensu, bo ten z tyłu (jesli jest) to w miescie jest na tyle blisko, że dodatkowe swiatla awaryjne jak się wlacza nie wiele zmienia (wg mnie nic).
                Albo zauwazysz ze auto przed toba stanelo w miejscu przed pasami bo pieszy albo nie.

                Za to system ostrzegnia o AWARYJNYM HMOWANIU ma znaczenie przy duzych predkosciach, np. na autostradzie.
                Ale gwarantuje Ci, ze tam zadne auto nie zacznie awaryjnie hamowac samo z siebie gwałtownie wytracajac predkosc.
                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
          • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 11:58
            Nie chce mi się dyskutować po próżnicy i przepychać się niuansami,
            ale jeśli już masz na myśli układ zapobiegający kolizji oparty na monitorowaniu czy to przez kamerę czy inny radar sytuacji przed samochodem (bo tylko takie coś mi przychodzi w tym momencie do głowy) to owszem pewnie system analizując sytuacja przed (odległość do przeszkody) jak i swoje parametry ruchu (szybkość, skręt kół) może w pewnym momencie z wyprzedzeniem "wiedzieć", że za "chwilę" jeśli kierowca nie podejmie żadnej akcji to będzie musiał gwałtownie zwalniać
            I jeśli tak do tego podejdziemy to owszem system może włączyć awaryjne zanim ten sam system podejmie decyzję o gwałtownym zwolnieniu.

            Jak się bawimy w czepianie słówek czy Twoje stwierdzenie o "gwałtownym zwalnianiu" to jest jednoznaczne z "awaryjnym hamowaniem" w sensie czy występujące opóźnienia są takie same?
            Bo jednak być może jest to niby to samo ale jednak co innego.
            Nie wiem czy te systemy montowane obecnie działają zawsze na zasadzie wciśnięcia hamulca na maxa łącznie z BAS czy też stopniują siłę hamowania w zależności od odległości do przeszkody.
            • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:07
              kanna13 napisał:

              > Nie chce mi się dyskutować po próżnicy i przepychać się niuansami,
              > ale jeśli już masz na myśli układ zapobiegający kolizji oparty na monitorowaniu

              Nie.
              Poszukaj sobie grafiki z wykresem czasowym od momentu zauważenia przeszkody przez kierowcę poprzez reakcję kierowcy, reakcję układu hamulcowego, hamowanie i zatrzymanie.
              Wszystkie te zjawiska występują w różnym czasie.
              • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:48
                A jak kierowca nie ma zamiaru hamowac bo omija przeszkode...?

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                    • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 14:38
                      galtomone napisał:

                      > A awaryjne?
                      > Skad auto wie czy bede hamowal czy zmienie pas?
                      >

                      Zacząłeś tradycyjnie pisać w wielu miejscach, ale w którymś się chyba w końcu zorientowałeś, o co chodzi.
                      Jeżeli nie, to daj znać.
                      • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 15:27
                        Owszem... wiem do czego pijesz, ale w zwiazku z tym, ze czas o ktorym mowimy jest zaden to jest to bzdura.

                        Rownie dobrze moglbys sie czepiac tego czasu ktory mija od momentu rozpoczecia ruchu szczek hamulcowych do faktycznego hamowania.

                        --
                        Pozdrawiam,
                        galtom

                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                        • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 15:37
                          Jest jak jest - awaryjne włączają się PRZED hamowaniem.
                          Może dzięki temu ułamkowi sekundy ktoś się zatrzyma centymetr od zderzaka hamującego zamiast w ten zderzak wjechać. Widziałem na żywo takie zjawisko.
                          • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 17:39
                            > Jest jak jest - awaryjne włączają się PRZED hamowaniem.
                            > Może dzięki temu ułamkowi sekundy ktoś się zatrzyma centymetr od zderzaka hamuj
                            > ącego zamiast w ten zderzak wjechać. Widziałem na żywo takie zjawisko.

                            Ten system istnieje w kazdym samochodzie poczawszy od Forda modelu T. Przy naglym hamowaniu w momencie zdjecia nogi z gazu wlaczaja sie uklad awaryjnych, a w momencie polozenia nogi na hamulcu, uklad awaryjnych zostaje zastapiony ukladem swiatel stopu. Awaryjne dzialaja przez ulamek sekundy w cyklu zgaszone-zapalone-zgaszone-zapalone…

                            • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 18:04
                              waga160 napisał:

                              > > Jest jak jest - awaryjne włączają się PRZED hamowaniem.
                              > > Może dzięki temu ułamkowi sekundy ktoś się zatrzyma centymetr od zderzaka
                              > hamuj
                              > > ącego zamiast w ten zderzak wjechać. Widziałem na żywo takie zjawisko.
                              >
                              > Ten system istnieje w kazdym samochodzie poczawszy od Forda modelu T. Przy nagl
                              > ym hamowaniu w momencie zdjecia nogi z gazu wlaczaja sie uklad awaryjnych, a w
                              > momencie polozenia nogi na hamulcu, uklad awaryjnych zostaje zastapiony ukladem
                              > swiatel stopu. Awaryjne dzialaja przez ulamek sekundy w cyklu zgaszone-zapalon
                              > e-zgaszone-zapalone…

                              To jest właśnie to, co wziąłeś za przewidywanie przyszłości.

                                • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 10:03
                                  waga160 napisał:

                                  > Widzialem w sklepie kapelusz dla Skodziarzy. Jak sie idzie ulica on sie sam uch
                                  > yla zanim drugi Skodziarz wyjdzie zza rogu. To jest dopiero jasnowidzenie!

                                  Drętwe.
                                  Zajmij się lepiej paradoksem, jak to możliwe, że
                                  1*1*1*m = 1*1*1*m*m*m
                                  • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 14:06
                                    > Zajmij się lepiej paradoksem, jak to możliwe, że
                                    > 1*1*1*m = 1*1*1*m*m*m

                                    Robisz jednak postep. Najpierw to wymysliles, a po dwoch latach zauwazyles ze to paradoks.
                                    Wynalazca jestes niezly, w watku o swiatlach awaryjnych przed hamowaniem gwaltownym, wymysliles "swiatla awaryjne przed hamowaniem rzeczywistym" i cos na ten temat pierdolisz.
                          • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 08:12
                            klemens1 napisał:

                            > Jest jak jest - awaryjne włączają się PRZED hamowaniem.

                            Ale i tak najpierw zapalaja sie swiatla stop.

                            Zgodnie z twoja logika one tez zapalaja sie przed hamowaniem.

                            > Może dzięki temu ułamkowi sekundy ktoś się zatrzyma centymetr od zderzaka hamuj
                            > ącego zamiast w ten zderzak wjechać. Widziałem na żywo takie zjawisko.

                            Bzdora, u tego hamujacego dziala to tak samo... a jak auto ma hydrauliczny uklad hamulcowy - bez "drive by wire" to opoznienie jest jeszcze wieksze i nadal pomijalne.




                            --
                            Pozdrawiam,
                            galtom

                            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                            • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 10:02
                              galtomone napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > Jest jak jest - awaryjne włączają się PRZED hamowaniem.
                              >
                              > Ale i tak najpierw zapalaja sie swiatla stop.
                              >
                              > Zgodnie z twoja logika one tez zapalaja sie przed hamowaniem.

                              To niech się zapalają.

                              > > Może dzięki temu ułamkowi sekundy ktoś się zatrzyma centymetr od zderzaka
                              > hamuj
                              > > ącego zamiast w ten zderzak wjechać. Widziałem na żywo takie zjawisko.
                              >
                              > Bzdora, u tego hamujacego dziala to tak samo...

                              Czyli wg ciebie ułamek sekundy wcześniejsze ostrzeżenie o hamowaniu tego z przodu nie powoduje ułamek sekundy wcześniejszego hamowania tego z tyłu?
                              Czy może wg ciebie w ciągu tego ułamka sekundy nie da się przejechać choćby ok. metra przy prędkościach autostradowych?
                              • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 14:21
                                Wiem zawsze musisz mieć rację i w sumie rozkładając proces hamowania na czynniki pierwsze można przyjąć, że ją masz.
                                Istnieje czas pomiędzy naciśnięciem na pedał a zadzialaniem hamulca i już w momencie naciśnięcia na hamulec mogą błyskać awaryjne tutaj pelna zgoda tak samo jak zgoda że samochód przejeżdża w tym czasie jakieś tam policzalne metry.

                                Tylko czy decyzja kierowcy jadącego za takim pojazdem o hamowaniu będzie uzależniona od blysniecia awaryjnych czy jednak dopiero od zapalenia stopów?
                                Obstawiam to drugie bo tak jesteśmy niejako nauczeni reakcji i analizy widocznych swiateł w pojeździe poprzedzającym. Hamujemy jak zobaczymy czerwone stopy a zwiększamy uwagę gdy widzimy awaryjne.

                                W omawianym przypadku a mówimy o gwaltownym hamowaniu blysniecia awaryjnymi praktycznie będzie w tym samym czasie co zapalenie stopów bo jaki jest czas pomiędzy rozpoczęciem naciskania hamulca (a to naciskania będzie bardzo szybkie bo hamowanie takie ma być) a zadzialaniem układu w nowoczesnych samochodach?

                                Ale niestety całą powyższą teorię wywala jeden drobny szczegół otóż stopy zapaja się w momencie naciśnięcia hamulca a nie powstania siły hamującej na kolach więc przed dotknięciem pedału hamulca przez kierowcę system nie ma skąd wziąć danych o potrzebie włączeniu awaryjnych tylko dostaje sygnał i co najwyżej włączy awaryjne razem ze stopami.
                                • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 14:42
                                  Odpowiem Tobie bo Klementyna ma za twarda czaszke. Klementyna napisala wczesniej:

                                  "Czyli wg ciebie ułamek sekundy wcześniejsze ostrzeżenie o hamowaniu tego z przodu nie powoduje ułamek sekundy wcześniejszego hamowania tego z tyłu?"

                                  Czyli system zapalajacy awaryjne zanim nastapi gwaltowne hamowanie tego z przodu, a dopiero potem jego czerwone, jest wedlug Klementyny lepszy niz system ktory by zapalil u niego czerwone od razu. Ten sam zreszta system, tylko zapalajacy inne swiatla najpierw.
                                  • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 15:42
                                    W zasadzie to niech nam wyjaśni przewagę sekwencji awaryjne -> stopy od sekwencji stopy + awaryjne przy gwałtownym hamowaniu.

                                    I tak pierwszym sygnałem sterującym jest sygnał brany z naciśnięcia pedału hamulca i on włącza stopy a dopiero gwałtowność wcisniecia pedału, co jest kolejnym sygnałem, może uaktywnia awaryjne i dodatkowo system BAS jak jest zamontowany.

                                    Ja nie widzę żadnej zalety sekwencji awaryjne -> stopy, co opisałem powyżej, ale chętnie poznam Jego argumenty.
                                    • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 17:53
                                      Dokladnie, gdybym mial system jasnowidzacy ktory by zgadywal ze za trzy sekundy bede gwaltownie hamowal i ten system by mi zapalal awaryjne, to bym poprosil lokalnego elektryka zeby zamiast awaryjnych popial tam stopy. Albo lepiej, zeby ten system od razu hamowal. A wtedy Klimek by udowadnial swiatu, slusznie zreszta, ze system hamuje przed hamowaniem!
                                    • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 07.10.19, 08:14
                                      kanna13 napisał:

                                      > W zasadzie to niech nam wyjaśni przewagę sekwencji awaryjne -> stopy od sek
                                      > wencji stopy + awaryjne przy gwałtownym hamowaniu.

                                      A jest sekwencja awaryjne najpier , stop potem????????
                                      Przeciez to by bylo idiotyczne.

                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                      • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 07.10.19, 09:09
                                        > A jest sekwencja awaryjne najpier , stop potem????????
                                        > Przeciez to by bylo idiotyczne.

                                        Magellanie forumowy, odbyles podroz dookola forum, bo przy 103-cim wpisie, doszedles do tego co ja zauwazylem rozpoczynajac watek. Gratulacje!
                                        • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 07.10.19, 10:46
                                          Widac nie czytasz uwaznie skoro do takiego wnisoku doszedles.

                                          Rozgrzeszam Cie jednak, bo mnie sie tu tez wszystkicgo czytac nie chce - watek jest idiotyczny.

                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          galtom

                                          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                  • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 18:23
                                    waga160 napisał:

                                    > Odpowiem Tobie bo Klementyna ma za twarda czaszke. Klementyna napisala wczesnie
                                    > j:
                                    >
                                    > "Czyli wg ciebie ułamek sekundy wcześniejsze ostrzeżenie o hamowaniu tego z prz
                                    > odu nie powoduje ułamek sekundy wcześniejszego hamowania tego z tyłu?"
                                    >
                                    > Czyli system zapalajacy awaryjne zanim nastapi gwaltowne hamowanie tego z przo
                                    > du, a dopiero potem jego czerwone, jest wedlug Klementyny lepszy niz system kt
                                    > ory by zapalil u niego czerwone od razu. Ten sam zreszta system, tylko zapalaja
                                    > cy inne swiatla najpierw.

                                    Nie, funkcjonalny, tak nie jest wg mnie.
                                • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 18:25
                                  kanna13 napisał:

                                  > Tylko czy decyzja kierowcy jadącego za takim pojazdem o hamowaniu będzie uzależ
                                  > niona od blysniecia awaryjnych czy jednak dopiero od zapalenia stopów?

                                  Zasada jest prosta - stopy powinny się zapalać ten ułamek sekundy wcześniej niż następuje hamowanie (bo wiadomo, że będzie hamowanie - to ta szklana kula, palanty). Ale gdy wiadomo, że będzie to hamowanie awaryjne, to dochodzą światła awaryjne albo pulsowanie stopów.
                                  Jak sobie wymyślacie jakieś dziwne założenia, których ja nie wymyślam, to się sami z nich tłumaczcie.

                                  • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 19:32
                                    >Zasada jest prosta - stopy powinny się zapalać ten ułamek sekundy wcześniej niż >następuje hamowanie (bo wiadomo, że będzie hamowanie - to ta szklana kula, palanty)

                                    Czyli system mierzący na bieżąco odległość od pojazdu poprzedzającego po uwzględnieniu prędkości samochodu oraz przyjmując jakieś założone opóźnienie wyliczy sobie, że kierowca powinien już reagować by bezpiecznie i spokojnie wyhamować włączy stopy, mimo tego, że kierowca nawet nie dotnie pedału hamulca więc przed właściwym hamowaniem.

                                    A więc samochód, który sam włącza stopy zanim kierowca rozpocznie hamowanie, powinien być dopiero wynaleziony.
                                    • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 21:55
                                      kanna13 napisał:

                                      > >Zasada jest prosta - stopy powinny się zapalać ten ułamek sekundy wcześnie
                                      > j niż >następuje hamowanie (bo wiadomo, że będzie hamowanie - to ta szklana
                                      > kula, palanty)
                                      >
                                      > Czyli system mierzący na bieżąco odległość od pojazdu poprzedzającego

                                      Piszę o decyzji kierowcy, a nie o jakichś systemach.
                                      • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 05.10.19, 23:03
                                        Jeśli piszesz jedynie o decyzji kierowcy to nie ma takiej możliwości by światła stopu zapaliły się nawet o ułamek sekundy wcześniej niż kierowca podejmie decyzję o hamowaniu naciskając pedał hamulca i wygeneruje tym samym impuls do rozpoczęcia hamowania, włączenia świateł stopu i uaktywnienia innych systemów wspomagających, jeśli są zamontowane.

                                        Dla mnie naciśnięcie pedału hamulca jest jednoznaczne z decyzją kierowcy o rozpoczęciu hamowania.
                                        • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 06.10.19, 10:29
                                          kanna13 napisał:

                                          > Jeśli piszesz jedynie o decyzji kierowcy to nie ma takiej możliwości by światła
                                          > stopu zapaliły się nawet o ułamek sekundy wcześniej niż kierowca podejmie dec
                                          > yzję o hamowaniu naciskając pedał hamulca

                                          Po prostu przeczytaj powoli, co napisałem.
          • galtomone System szklanej kuli? 04.10.19, 13:43
            klemens1 napisał:

            > Następny funkcjonalny analfabeta.

            mowisz...

            > Samochód wie, że zaraz zacznie gwałtownie zwalniać. A nie że kierowca zaraz pod
            > ejmie taką decyzję.

            Ten system szklanej kuli, który wie co zrobi kierowca to jakąś nazwę ma?
            Korzysta z kuli tylko czy mooze jeszcze skrzaty pod maską tarota stawiają?

            Napisałeś bzudrę i zmiast się z tego wycofac choćby przejęzyczeniem to brniesz dalej...



            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
            • klemens1 Re: System szklanej kuli? 04.10.19, 14:05
              galtomone napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > Następny funkcjonalny analfabeta.
              >
              > mowisz...
              >
              > > Samochód wie, że zaraz zacznie gwałtownie zwalniać. A nie że kierowca zar
              > az pod
              > > ejmie taką decyzję.
              >
              > Ten system szklanej kuli, który wie co zrobi kierowca to jakąś nazwę ma?

              Tak - układ hamulcowy.
              Wyżej opisałem, że różne etapy działania tego systemu występują w różnym czasie.
              Dołączasz do grona głupków, którzy myślą, że samochód zaczyna hamować w tym samym czasie, gdy kierowca podejmie decyzję o hamowaniu.

              > Napisałeś bzudrę i zmiast się z tego wycofac choćby przejęzyczeniem to brniesz
              > dalej...

              Bzdurą jest to, co sobie zinterpretowałeś na podstawie tego, co napisałem. Typowe dla funkcjonalnych analfabetów.
              • galtomone Re: System szklanej kuli? 04.10.19, 14:20
                WoW!

                No to masz racje. Tyle, ze to opoznienie jest bez znacznia bo jest dla nikogo niezuwazalne.
                I awaryjne zaplaja sie razem ze swiatlami stopu.

                Chyba ze twierdzisz iz miedzy nacisniejszmiem hamulca - awaryjnym - a faktycznym hamowaniem mja nie wiem... sekunda.... albo pięc?

                Co jest bzdura.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
          • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:05
            Oj Nazimno, Nazimno, Ciebie to juz mi sie zaczyna robic szkoda. Mowa jest o nieistniejacych samochodach co mrugaja awaryjnymi przed hamowaniem, a Ty podajesz link, jeden z tysiaca, gdzie awaryjne sie wlaczaja PO hamowaniu.
            • nazimno Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:13
              I tak jest w mercach.
              Najpierw MIGAJA SZYBKO STOPy w trybie gwaltownego hamowania
              , a potem awaryjne na koncu korka.

              Nie ma powodu, zeby do migajacych stopow dokladac jeszcze awaryjne.
              To jedyne logiczne i latwo rozpoznawalny wariant, ktory w dodatku
              mozna skonfigurowac dosc dowolnie poprzez soft i zlacze OBD II
              w zaleznosci od kraju eksploatacji i przepisow.

              • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:21
                A tam jakies konfigurowanie. Wystarczy czujnik cisnienia w ukladzie hamulcowym, ktory od pewnej wartosci bedzie powodowal mryganie swiatel hamulcowych. Dziwi mnie jedna rzecz, probowalem osmieszyc pismaka co bredzi o dopuszczalnym uzyciu awaryjnych przed gwaltownym hamowaniem, a jakos piszacy tu nie moga skumac ze to bylaby jawna i czysta glupota.
                • trypel Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:32
                  Moze w ich świecie czarodziejskie kule istnieją naprawdę.
                  Ja tam bym chciał takie auto co wie co sie zdarzy w przyszłości. Miałbym do niego wiele pytań.
                  Patrzenie w przyszłość ma przyszłość.


                  --
                  Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:34
                  Bo każdy piszący tutaj chce udowodnić zawsze swoją rację :-)

                  Rozwiązanie mercedesa (najpierw migające światła stopu a potem awaryjne) jest chyba najbardziej przekonywujące bo raczej każdy widząc światła stopu nawet gwałtownie migające wie co się dzieje z samochodem przed nim - samochód HAMUJE i nie ma co się zastanawiać co robić jakby najpierw zaczęły migać awaryjne.
                  • trypel Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 12:54
                    Ale w sensie ze to inne rozwiazanie jest takie ze w momencie gwałtownego naciśnięcia hamulca auto nie hamuje tylko pierwsze zapala awaryjne a potem dopiero hamuje i włącza światła stopu?
                    Ciekawe rozwiazanie to by było. Dość rewolucyjne,

                    --
                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                      • trypel Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:05
                        W polskich wersjach raczej - kurwa mać!


                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                    • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:30
                      O ile dobrze pamietam, w Warszawie Garbus byl na srodku klapy bagaznika taki ogonek w ktorym miescilo sie jedno zolte swiatlo. To bylo swiatlo hamulcowe! Potem bylo czerwone a potem byly ich dwa, czerwone, no bo postep musi byc. W Volkswagenie Garbusie i wielu innych z tamtych czasow, swiatla stopu zapalal czujnik na pompie hamulcowej wlaczany jak tam sie pojawilo cisnienie. Czyli hamowanie zaczynalo sie wczesniej niz zapalaly sie swiatla. Pozniej swiatla zaczal wlaczac patencik na samym pedale hamulca, wiec bylo tak ze zapalaja sie swiatla, jest kasowany luz na pedale i klockach/szczekach, i zaczyna sie hamowanie ale swiatla byly pierwsze a nie ostatnie. Dzisiaj technika radarowa/laserowa/GPSowa czy huj wie jaka potrafi sama zahamowac samochodem szybciej od kierowcy, ale niektore Kleofasy uwazaja ze te zaoszczedzone ulamki sekundy nalezy wykorzystac na wlaczenie swiatel awaryjnych przed hamowaniem kurwa mac. Osmiele sie zauwazyc ze migajace swiatla awaryjne z natury przez chwile sa a przez chwile ich nie ma. Kleofasowi wynalazcy proponowalbym takie rozwiazanie ze ich praca rozpoczyna sie od fazy "nie ma"
                      • kanna13 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:49
                        Kiedyś zamiast kierunków były takie mechaniczne łapki wychylające się z boków nadwozia. Tam to awaryjne wyglądałyby komicznie.

                        Napisałem gdzieś tam powyżej co myślę o takim rozwiązaniu typu awaryjne przed.
                        Zresztą w momencie gdy to jest naprawdę awaryjne hamowanie to dla tego co jedzie za tym co hamuje takie awaryjne przed niczego specjalnego nie wniosą.
                        • galtomone Tu sie nie zgdodze 04.10.19, 13:54
                          kanna13 napisał:

                          > Zresztą w momencie gdy to jest naprawdę awaryjne hamowanie to dla tego co jedzi
                          > e za tym co hamuje takie awaryjne przed niczego specjalnego nie wniosą.

                          Na autostradzie czasem ciezko z daleka okreslic czy auto tylko zwalnia (zapalajac hamulec) czy faktycznie prawie staje w miejscu.

                          Takie dodatkowe mruganie swiatel zwraca lepiej uwage, ze dzieje sie cos nietypowego/gwatlowengo to raz, a dwa, ze widzac takie miganie ja sie juz domyslam, ze auto zwalnia bardziej niz powinno...

                          Przy predkosciach 150-200 km/h nawet majac spore odstepy miedzy autami, droga miedzy nimi moze sie nagle bardzo szybko zminiejszyc w takich sytuacjach.

                          Ale wolabym, by auto na autostradzie nie decydowala w takich syt za mnie i nie przewidwalo, co ja zrobie.

                          W miescie, przy predkosciach 30-40... zupelnie inna sytuacja.




                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                          • kanna13 Re: Tu sie nie zgdodze 04.10.19, 14:59
                            Czyli w zasadzie to co jest teraz montowane obecnie, że przy gwałtownym hamowaniu włączane są jednocześnie awaryjne jest całkowicie sensowne.
                            W sumie też tak uważam, choć rozwiązanie mercedesa też ma swoje plusy, najpierw migają stopy a potem po zatrzymaniu awaryjne.

                            A jeszcze co do awaryjnych razem z gwałtownym hamowaniem to przynajmniej w przypadku grupy VAG to awaryjne włączają się razem ze stopami przy gwałtownym hamowaniu a nie dopiero po zatrzymaniu.

                            Co więcej, a to już wiem z praktyki, że gwałtowne depnięcie w hamulec te awaryjne włącza ale jak się odpuści hamulec i pojedzie dalej to awaryjne migają dalej.
                            • galtomone Re: Tu sie nie zgdodze 04.10.19, 15:34
                              Oczywiscie, ze tak.
                              Klemes przyczepil sie do bzdury.

                              Co wiecej, jak by sie dobrze przyjzec, to nie ma szans by najpierw zapalily sie awaryjne a potem stopy.

                              Jak tylko rozpoczyna sie skok pedalu hamulca w dol zapalaja sie normalnie stoy, dopiero (pewnie jest jakis algorytm ktory liczyc predkosc, moc hamowania, itd...) gdy pedal opada dalej/moc hamowania jest duza i z wiekszej predkosci zapalaja sie awaryjne.
                              Ale ludzkie oko i tak widzi to razem bo opoznienia sa minimalne.

                              Za to w miescie, nawet przy hamowaniu automatycznym (bo system wykryl piszego) te sily nie sa tak wielkie i awaryjne sie nie zapala... bo i po co...
                              Temy z tylu czasu reakcji nie skroca i nie poinformuja bardziej, ze musi szybciej wyracac predkosc... przy takich odleglosciach miedzy autami to po prostu widac.

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                    • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 13:50
                      trypel napisał:

                      > Ale w sensie ze to inne rozwiazanie jest takie ze w momencie gwałtownego naciśn
                      > ięcia hamulca auto nie hamuje tylko pierwsze zapala awaryjne a potem dopiero ha
                      > muje i włącza światła stopu?
                      > Ciekawe rozwiazanie to by było. Dość rewolucyjne,

                      A jak wyczuje, ze kierowca ma depresje to doda gazu.
                      Awaryjne sa wtedy na do widzenia :-)

                      To pewnie moze zalatwiac ta sama szklana kula, ktora wykrywa czy kieroca bedzie chcial hamowac.
                      >




                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                  • waga160 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 21:54
                    kanna13 napisał:

                    > Rozwiązanie mercedesa (najpierw migające światła stopu a potem awaryjne) jest c
                    > hyba najbardziej przekonywujące.

                    Ja cos takiego od lat robie "manualnie" jak przy niewielkim natezeniu ruchu i sporej predkosci widze z daleka ze przede mna stoja. Hamuje tak zeby kilka razy zamrugac hamulcowymi bo to bardziej zwroci uwage jadacego za mna niz nie mrugajace stopy. A jak juz stoje to daje awaryjne. Czyli Mercedes robi to samo, tylko ze automatycznie. Zlodzieje, ukradli moj wynalazek.
      • galtomone A to ciekawa teoria... 04.10.19, 13:41
        klemens1 napisał:

        > Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie hamowa
        > ć. To są dwie różne rzeczy.

        Mógłbyś łaskawie wyjaśnić kiedy/jak/dlaczego/na jakiej podstawie?

        Bo dotąd wszystkie które obserwowałem na drodze włączały się gdy auto zaczynało gwałtownie hamować, więc nie wczesniej....




        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • klemens1 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 14:36
          galtomone napisał:

          > klemens1 napisał:
          >
          > > Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca zacznie
          > hamowa
          > > ć. To są dwie różne rzeczy.
          >
          > Mógłbyś łaskawie wyjaśnić kiedy/jak/dlaczego/na jakiej podstawie?

          Na podstawie opóźnień pomiędzy naciśnięciem hamulca a rozpoczęciem hamowania przez samochód.

          • kanna13 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:04
            Ale to wszystko bez udziału kierowcy tylko automat hamuje wykrywając przeszkodę bo jeśli nie to dodatkowo należy uwzględnić "gwałtowność" naciśnięcia hamulca przez kierowcę i włączyć te awaryjne gdy jest to odpowiednia "gwałtowność" sugerująca hamowanie awaryjne.
            • klemens1 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:06
              kanna13 napisał:

              > Ale to wszystko bez udziału kierowcy tylko automat hamuje wykrywając przeszkodę
              > bo jeśli nie to dodatkowo należy uwzględnić "gwałtowność" naciśnięcia hamulca
              > przez kierowcę i włączyć te awaryjne gdy jest to odpowiednia "gwałtowność" suge
              > rująca hamowanie awaryjne.

              I tak właśnie się dzieje. Chyba nawet przy gwałtownym puszczeniu gazu samochód już zakłada, że może być hamowanie (jakkolwiek nie sądzę, by już włączał awaryjne). Czytałem że mercedes ma coś takiego od wielu lat.
              • kanna13 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:23
                Przecież napisałem gdzieś tam wcześniej, że z moich skromnych obserwacji wychodzi, że by wywołać taki efekt to trzeba zdjąć nogę wciśniętego gazu i walnąć szybko i gwałtownie w hamulec by po pierwsze wymusić działanie funkcji BAS (dziwne uczucie jak pedał się sam dalej zapada) i jednocześnie awaryjnych.
                I pewnie ta gwałtowność w naciśnięciem mocno i szybko hamulca (podkreślam mocno i szybko ) to wywołuje.
                Byś może gwałtowne odjęcie gazu daje pierwszy sygnał i przygotowuje układ wstępnie do zadziałania.
                • galtomone Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:30
                  Tymniejmniej Klemes ma teoretycznie racje - tyle, ze to bez znaczenia - ze miedzy nacisnieciem a rakcja sa milisekundy opoznienia. Od czasu gdy systemem rzadzi elektrycznosc a nie hydraulika w zasadzie zerowe.

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                  • kanna13 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:48
                    Ale to był jasne od początku, że w przypadku awaryjnego hamowania te czasy nie mają znaczenia bo praktycznie wszystko dzieje się natychmiast.
                    Nie podnosiłem tego tematu bo by znowu była dyskusja o te ułamki sekund zwłoki itd.

                    Istotniejsze i pewnie nawet bardziej widoczne w sensie czasu zwłoki jest zastosowanie zamiast tradycyjnych żarówek diod led w stopach i kierunkach.
                    • galtomone Re: A to ciekawa teoria... 07.10.19, 09:14
                      Mysle, ze to tez bez znaczenia, bo czasu reakcji kierowcy z tylu pol milisekundy roznicy nie skroci. To sa rzeczy w normalnej jezdzie absolutnie pomijalne.

                      Jak jedziesz 150-200 autostrada z odpowiednim odstepem, to stopy + awaryjne sprawiaj, ze od razu sam mocniej hamujesz - nie koniecznie musisz hamowac do deski... a jak jedziesz z nieodpowiednim to ledy, 15 swiatel z tylu i te pol milisekundy i tak cie nie uratuja.

                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • klemens1 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:38
                  kanna13 napisał:

                  > Byś może gwałtowne odjęcie gazu daje pierwszy sygnał i przygotowuje układ wstę
                  > pnie do zadziałania.

                  To na pewno - układ jest wtedy "w gotowości" do awaryjnego hamowania.

          • galtomone Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:28
            klemens1 napisał:

            > galtomone napisał:
            >
            > > klemens1 napisał:
            > >
            > > > Awaryjne mają się włączyć przed hamowaniem, a nie kiedy kierowca za
            > cznie
            > > hamowa
            > > > ć. To są dwie różne rzeczy.
            > >
            > > Mógłbyś łaskawie wyjaśnić kiedy/jak/dlaczego/na jakiej podstawie?
            >
            > Na podstawie opóźnień pomiędzy naciśnięciem hamulca a rozpoczęciem hamowania pr
            > zez samochód.
            >

            Wlasnie dlatego to co piszesz jest bzdura.
            Opoznienie jest tak male, ze swiatla mrogaja rownoczesnie z hamowaniem dla obserwatora.
            A to, ze jakies jest - i co ztego, skoro w relanym swiecie jest absolutnie pomijalne i bez zadnego znaczenia.


            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
              • galtomone Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 15:40
                A ty nadal nie przyznales, ze czpiles sie szczegolu bez zadnego znaczenia.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                • klemens1 Re: A to ciekawa teoria... 04.10.19, 18:05
                  galtomone napisał:

                  > A ty nadal nie przyznales, ze czpiles sie szczegolu bez zadnego znaczenia.
                  >

                  Bo ten szczegół MA znaczenie. Opóźnienie układu hamulcowego to czas na przejechanie kilku metrów przy prędkościach autostradowych.
                  • samspade Re: A to ciekawa teoria... 05.10.19, 00:01
                    Ale znacznie ważniejsze od tego czy światła awaryjne włączą się o dziesiątą część sekundy zanim samochód zacznie hamować jest to jak hamulce zadziałają.
                    To czy samochód będzie sam hamował na maksimum po wykryciu awaryjnego hamowania.
                    To jest ważniejsze. Dużo ważniejsze.
                    W przypadku świateł awaryjnych istotne jest to że włączą się same. A to czy będzie to tuż przed hamowaniem, w momencie hamowania czy tuż po jest mało istotne.
                    • waga160 Re: A to ciekawa teoria... 05.10.19, 02:17
                      > W przypadku świateł awaryjnych istotne jest to że włączą się same. A to czy będ
                      > zie to tuż przed hamowaniem, w momencie hamowania czy tuż po jest mało istotne.

                      Zalezy co uzna sie za poczatek hamowania. Wedlug Klemensa najwidoczniej jest to moment kiedy klocki/szczeki zaczna trzec o tarcze. Wiec zapalenie awaryjnych w momencie kiedy ruch pedalu hamulca sie rozpoczal, ale faktycznego hamowania jeszcze nie ma, (nastapi za 1/10 sekundy) to jest wedlug Klemensa wlaczenie awaryjnych przed hamowaniem. O 1/10 sekundy, ale uparl sie ze to "przed" i z nim nie wygrasz.
                      Ale rowniez stopy w kazdym samochodzie sa zapalane ruchem pedalu hamulca czyli przed faktycznym hamowaniem. Madre te samochody, zapalaja swiatla stopu przed hamowaniem!
                        • galtomone Re: A to ciekawa teoria... 07.10.19, 09:17
                          A skad wiesz ze takie jest opoznienie a nie 0.05 albo 0.7? albo jakiekowiek inne?
                          Poza tym auto przed toba tez ma jakies opoznenie w efektywnym hamowaniu... prawda?

                          Ja tam uzwazam, ze te systemy sa OK, i jak widze przedemna takie swiatla, to wiem ze musze po prostu mocniej hamowac, bo czasem - i to ma faktyczny wplyw - ciezko jest ocenic na ile auto przed naimi zwalnia jesli odleglosc miedzy nami jest spora i jedziemy szybko.

                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                    • klemens1 Re: A to ciekawa teoria... 05.10.19, 10:05
                      samspade napisał:

                      > Ale znacznie ważniejsze od tego czy światła awaryjne włączą się o dziesiątą czę
                      > ść sekundy zanim samochód zacznie hamować jest to jak hamulce zadziałają.
                      > To czy samochód będzie sam hamował na maksimum po wykryciu awaryjnego hamowania
                      > .
                      > To jest ważniejsze. Dużo ważniejsze.

                      Może i tak.
                      Ja już raz zatrzymałem się praktycznie na zderzaku poprzednika - jako pasażer, więc wrażenie było jeszcze silniejsze. Od tamtej pory nie pierdolę, że to zapalenie świateł ułamek sekundy wcześniej nie ma znaczenia.

    • olivkah Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 15:28
      Są samochody, które wykrywają, że pojazd jadący z tyłu jest niebezpiecznie blisko i włączają się wtedy światła awaryjne, migające szybciej niż zwykle. Ciekawe, czy by to faktycznie działało na siedzących na ogonie, może początkowo, zanim nie przywykną.
      • klemens1 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 15:39
        olivkah napisała:

        > Są samochody, które wykrywają, że pojazd jadący z tyłu jest niebezpiecznie blis
        > ko i włączają się wtedy światła awaryjne, migające szybciej niż zwykle. Ciekaw
        > e, czy by to faktycznie działało na siedzących na ogonie, może początkowo, zani
        > m nie przywykną.

        Dlatego lepszy byłby reflektor przeciwlotniczy z tyłu.
        • galtomone Re: Awaryjne raz jeszcze 07.10.19, 09:18
          klemens1 napisał:

          > Dlatego lepszy byłby reflektor przeciwlotniczy z tyłu.

          Albo automatycznie nagranie z kamery, ktore automatycznie sie wysyla na policje.
          Dostaniesz z automatu 3 mandaty, to bedziesz wiedziec, ze sie do dupy drugiemu nie podjezdza.

          --
          Pozdrawiam,
          galtom

          "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
          • tbernard Re: Awaryjne raz jeszcze 07.10.19, 11:15
            Sęk w tym, że w naszych przepisach wiadomo tylko po fakcie, że odstęp nie był bezpieczny.
            Tak długo jak nie przywali, to nic nikomu u nas nie grozi. Należy jak najszybciej doprecyzować jaki ten odstęp minimalny powinien być, bo na rozsądek nie ma co liczyć.
      • engine8 Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 19:57
        Instrukcja jednego piszezejak siostro hamuje to tylne stopy pulsuja i nigdzie ie pisza że się awaryjne włączają. U nas stopy i kierunkowskazy tylne są czymoga być czerwone ale w jewropie to już nie I mówicie że wtedy pomarańczowe też mrugaja? I te z przodu też? Tzn widzisz jakten z tyłu hamuje?
        • trypel Re: Awaryjne raz jeszcze 04.10.19, 20:03
          A u Ciebie siostro to one pulsują podczas ostrego hamowania czy tez przed? Bo moze to tylko europejskie pomarańczowe migacze umieją przewidywać przyszłość.

          --
          Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
    • waga160 Klimek ma jednak racje 05.10.19, 08:41
      Sasiad nie zamknal swojego Mercedesa 212. Tak sobie pomyslalem ze wejde i sobie posiedze. Podotykalem roznych rzeczy a w pewnym momencie pomyslalem ze zobacze czy stopy zapala sie bez kluczyka jak nacisne na pedal hamulca. Jeszcze nie skonczylem myslec, a tu o kurwa, zaczely migac awaryjne. Ledwie uszlem z zyciem bo widzialem ze wyskakuje na ganek i slyszalem jak do mnie strzelal z dubeltowki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się