Dodaj do ulubionych

Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin

08.10.19, 21:36
Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin tygodniowo - jestescie za czy przeciw?
businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/julian-auleytner-pomyslodawca-500-plus-proponuje-skrocenie-czasu-pracy/te9zh4t
Ja jestem za - badania pokazały, ze wydajność pracy w polskich biurach to 36 % czasu pracy, podobnie na świecie. Wiec ośmiogodzinny dzień pracy W biurze jest fikcją.
Człowiek by miał jedna godzinę czasu dziennie więcej, to przechodziłby do pracy bardziej wypoczęty i zrelaksowany, to więcej by zrobił niż obecnie przez 8 godzin.
Poza tym wchodzi robotyzacja i autoMatyzacja, dlaczego maja korzystać z tego tylko firmy a pracownicy nie?
--
Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
Obserwuj wątek
Edytor zaawansowany
      • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:07
        hutchence napisał:

        > Ja pracuję praktycznie 6-7 dni w tygodniu. Jestem "na swoim". Każdy na etacie t
        > o dla mnie obibok.

        O to to!
        Roszczeniowe opierdalacze.
        Z drugiej strony jak się ma ambicje zarabiać medianę, w najlepszym wypadku średnią krajową... to może i takie opierdalanie się ma rację bytu. Nic za nic.


        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • bywalec.hoteli Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:14
          Nie przesadzaj qqbek. Ile efektywnie dziennie godzin czasu spędzasz na pracy, na tłumaczeniu? Patrząc po Twojej aktywności na forum mniemam, że dajesz sobie przeszkadzać :)

          --
          Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
          • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:21
            Te dystrakcje są zamierzone i mają na celu osiągnięcie równowagi, homeostazy.
            Jak siedzę w biurze, to w południe sobie robię półgodziny spacer po parku.
            A co do ilości pracy - zależy od obciążenia.
            Jak jest sporo to 12 godzin dziennie, ale rozbite na 3 fragmenty.
            Rano - mniej więcej od 7 do 14, potem przed wieczorem godzinka-dwie, a na koniec najczęściej w nocy jeszcze 2-3. Dzisiaj skończyłem wcześniej (właściwie to nie tak wcześnie, bo o 22-ej, ale o tyle wcześniej, że nie pracowałem po 15:30 (za to siedziałem bite 8 godzin w biurze). Jutro zaczynam o 7:30 i pracy mam minimum do 14 znów, ale pewnie zejdzie jeszcze "kilka drobnych spraw" i posiedzę też w nocy.

            Ogólnie rzecz biorąc praca w wolnym zawodzie to sztuka zdobywania pracy i jej organizacji.
            To pierwsze idzie mi średnio, więc pracuję jako "podwykonawca" kilku większych biur (co znacznie upraszcza całość procesu), to drugie na tyle dobrze, że zarabiam naprawdę dobrze jak na ten wyrobniczy zawód.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:49
                bywalec.hoteli napisał:

                > qqbek, ale ile z tych 12 godzin rzeczywiście przepracowałeś? 3-4? Po 8 godzinac
                > h praca umysłowa w ogóle nie jest już efektywna wg mnie.

                Obawiam się, że w okolicach 9-10.
                No, ale to zapieprz jest, a nie opierdalanie się.
                Miałem artykuł naukowy o biochemii mózgu i naprawdę sporo poświęciłem temu zleceniu przez ostatnie 4 dni.
                Na jutro mam jakiś folder reklamowy i krótki abstrakt. W sumie po dzisiejszych "bojach" to będzie luzik. Co do przepracowanego czasu i limitów "pracy umysłowej" - stąd też dzielenie pracy na "odcinki" u mnie. Nawet gdybym się wściekł i siedział 8 godzin, to efektywnie nie przepracuję więcej niż 6, może 6,5. Jak robię dłuższe przerwy na inne sprawy, to dociągnę do 10 lub nawet kilkunastu. Kwestia odpowiedniej organizacji pracy (co już na początku podkreśliłem).

                Najlepsze jest to, że większość z sąsiadów ma mnie za skrajnego opierdalacza, bo wracam do domu w okolicach 14-ej (bo tak uciekam z biura, żeby w korkach w trajtku nie stać) :) A ja wracam, odbiorę córkę ze szkoły, zrobię z nią pracę domową/pobawię się, ugotuję jakiś obiad (bo żonę mam gotującą średnio, nadto ja lubię gotować), zjem, znów pobawię się z dziećmi, siądę do pracy na trochę, pomogę zagonić starszą do łóżka, położyć młodego, znów popracuję, pójdę z psem i albo popracuję, albo robię sobie wolne. Za to weekendy staram się mieć zupełnie wolne. Wolę siedzieć do oporu w piątek, niż pracować więcej niż 2-3 godziny w sobotę.



                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 11:55
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Rentierzy też?

                    Oni to chyba przede wszystkim.
                    Zresztą u mnie worek na szkło jest zawsze pełen butelek po kraftowych piwach (jakoś nie mogę się przekonać do zwykłego piwa i te 5-7 lepszych na tydzień wypiję) i oni mi mają też za złe, że ja jestem burżuj i piwo po dziesięć złotych piję. Senior rodu ostatnio (znów na bani) mi próbował wyjaśniać, że przecież Perła jest za dwa złote i tyle samo daje (a Perły to już ze dwa lata jak się pić nie da, tak zeszczochowali to piwo).

                    Oni zresztą wszystko wszystkim mają za złe.
                    Jak sąsiad zmienił Fiata 500X na Q2 to jedna z tych pizd dzieciorobnych głośno pod płotem komentowała, że pewnie nakradł...


                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • bywalec.hoteli Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 19:20
                  Qqbek, jestes inteligentnym gościem, weź spójrz realnie z ręka na sercu ile z tych „9-10 godzin zapieprzu” to było forum, internet, fejsik, fajki, spacery, piwo itp.?

                  --
                  Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
                  • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 20:35
                    Jak piszę 9-10, to tyle potrafię pracować "netto". A co do "dystraktorów" to na spacer idę 3 razy (rano i wieczorem z psem i w południe do parku), palenie rzuciłem ponad 5 lat temu, piwa w pracy nie pijam. No może jak już coś skończyłem, a muszę to jeszcze raz przeczytać wieczorem (marketingowy prospekt o laserowym zwężaniu pochwy przykładowo na dzisiaj) i skali idiotyzmu tekstu nie mogę znieść, to sobie biorę piwo "pod to" czytanie.

                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 11.10.19, 23:21
                        Nie, liczę zapierdalanie netto.
                        To, że zdaję się tutaj czasami wszechobecny wynika z tego, że potrafię siedzieć 13, 14, 15... nawet 16 godzin przy/w okolicach komputera, jak jest jakieś pilne i duże zlecenie. Z wczoraj na dziś spałem 4 godziny, ale jutro kończę co mam skończyć i będzie z górki.
                        Inna sprawa, że po takim tygodniu musi być w weekend jakiś "reset".
                        Upodlenie się w knajpie w sobotę, albo 100 kilometrów w 6-7 godzinnym rajdzie rowerowym w niedzielę.
                        Na razie do czytania (a więc ostatni etap pracy) piję sobie dobre podwójne IPA. Jeżeli chodzi o plany na jutro, to albo jutro wódka z sąsiadem, albo pojutrze głosowanie i zaraz po nim wycieczka rowerowa do Nałęczowa.

                        --
                        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • only_the_godfather Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 11:05
        hutchence napisał:

        > Ja pracuję praktycznie 6-7 dni w tygodniu. Jestem "na swoim". Każdy na etacie t
        > o dla mnie obibok.
        Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Sam pracuje na etacie i owszem mam koleżankę która idzie odbębnić swoje 8 godzin i tyle. Tyle, że jest to najsłabsza osoba w naszym zespole. Sam nie raz, i nie dwa siedziałem i w domu coś robiłem do pracy bo akurat jakiś pomysł wpadł wieczorem do głowy i do rana bym zapomniał. Do tego, często jeździmy po Polsce na różne wizytacje, spotkanie itd i zazwyczaj wtedy wychodzę z domu wcześniej niż normalnie do pracy i wracam później. Praca na etacie to nie jest 8 godzin zamykam biuru i zapominam, chyba, że faktycznie nie masz żadnych ambicji i pasuje Ci całe życie siedzieć na najniższym stanowisku.
        • nousecomplaining Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 17:33
          Dokładnie. Gdyby moja żona pracująca na SUM za akademicką pensyjkę usłyszała to Twoje „Każdy na etacie to dla mnie obibok.”, to by Ci w gębę napluła. Nie, nie zmieni pracy, bo ją naprawdę lubi i jest świetna w tym, czym się zajmuje. Ergo: z takimi tekstami to wypierdalaj.
    • engine8 Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 22:31
      Zdecydowanie przeciw.
      całe życie pracowałem 40 na tydzień więc dlaczego niby ty miałbyś pracować krócej?
      Jestem pewien że to by miało negatywny wpływ na moją emeryturę
      więc możesz być pewien że jak coś takiego pojawi się na liście rzeczy do głosowania to ja zagłosuje Nie
    • trypel Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 22:35
      Właśnie wróciłem z pracy.
      Zacząłem o 7.30
      15 h
      Zajebisty dzień. Czacha dymi.
      Nie chce zadnego skracania.


      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
          • nazimno Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:22
            Ja zawsze mowie wlasnie tak.
            Tylko malo kto kuma moja zamierzona
            z premedytacja przewrotnosc,
            ktora ma prowokowac prawdziwe reakcje pacjenta, co prawie zawsze
            ma miejsce.

            Dyskusja ma nie byc kaszanka na slodko
            z dodatkiem nutelli ( polwymiotnej ),
            ma byc ostro i wytaznie.

            A ludzie lubia sluchac slodkich wrozek
            z rozleglym zebousmiechem, bo ich
            wlasna bezmyslnosc jest mile
            lechtana banalami, poprawnoscia do bolu i grzecznoscia niewinnej panienki.

            W sumie taki np. galtomonek to jednoczesnie krasnoludek i wrozka
            w jednej postaci.

            A teraz, drogie dzieci, zabki, paciorek
            i lulu, dobranoc.
    • toreon Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 08.10.19, 23:34
      Na etacie to niech sobie będzie i 30. Ewentualnie zamiast tego 3-dniowy weekend.
      A na razie tak realnie to mi wychodzi 10-12 godzin na dobę. Teraz kończę akurat zlecenie, które zacząłem ok. 10.00 rano. Oczywiście w przerwach zaglądam na forum.
      Ile mówiliście że trzeba mieć aby się nazwać rentierem?
      • qqbek Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 00:02
        Trzeba mieć?
        Trzeba mieć wyjebane (jak to młodzież mawia) :)
        Mam takich "rentierów" po sąsiedzku - tata na rencie, bo poszkodowany w wypadku (do tego doktor prawa i autor kilku poczytnych książek - ma więc też kilkanaście tysięcy rocznie z praw autorskich), troje dzieci mniej udane, więc żadne nie pracuje (żadne też matury nie zrobiło, co przy wykształceniu ojca aż kuje w oczy), jedno jest żonate z pracującą kobietą, jedno naprawdę niepełnosprawne, wszystkie trzy biorą rentę. Czworo wnucząt, czyli 2300 ekstra (bo jedno niestety "nie wyszło") do tych 4 rent. Żyją i mają wyjebane.
        Jak dłużej w domu rano zostanę (tj. po 9-ej) to lecą po pierwsze piwa do sklepu po sąsiedzku.
        Rentierzy.
        Ostatnio mnie sąsiad (senior rodu) zaczepił i pytał, dlaczego ja nie zamierzam na PiS głosować, skoro mam dwójkę dzieci i łaskawie mi oddają 1000 złotych z płaconych przeze mnie podatków z tego tytułu (z tym, że na pierwsze dopiero w ramach kampanii, czyli od niedawna, bo wcześniej w sejmie poprawkę na ten temat uwalili). Sąsiad śmierdział gorzałą (bo zdarza mu się) i pewnie by nie pamiętał, kto mu pysk obił, ale postanowiłem się powstrzymać.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • marekggg Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 01:43
      moze byc, ale tez nie musi. jak jestem w biurze, czesto 8 godzin wystarcza. na wyjezdzie, czasami 12 za malo. i co zrobie? no nic. mam tyle ile mam i szef jakos nie placze, ja tez nie. jakos sie mozna dogadac.
      ale obawiam sie, ze te 7 godzin tygodniowo - lub obnizka pensji sie zijsci - a to nie bedzie tylko dla tego ze PIS. Chociaz ten zaowiadany wzrost placy minimalnej to masakra.
    • wislok1 Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 19:56
      Zalezy kto bedzie liczyl te 35 godzin...

      Mozna tak policzyc, ze od 40 godzin sie odejmie obowiazkowe przerwy, do tej pory nie uwzgledniane,
      po 1 godzinie dziennie
      Oczywiscie nie placone...
      I juz jest 35 godzin, przy takim samym przydziele pracy....

      W praktyce nikt nie zabroni pracowac w czasie przerw...

      W rezultacie czas pracy bedzie praktycznie 40 godzin, zaplaca za 35

      Tak sie skraca czas pracy na ZACHODZIE
      • wislok1 Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 09.10.19, 20:03
        Nie zartuje

        Po prostu skraca sie tam czas pracy ponizej 40 godzin JEDNOCZESNIE liczac ekstra wszystkie przerwy i stosujac inne sztuczki, np. pracownicy majac do wykonania cos poza siedziba firmy dostaja kase tylko za czas podrozy do miejsca pracy, a czas por´wrotu do siedziby firmy jest juz za friko...
        Tak manipulujc w praktyce ludzie robia tyle samo co wczesniej, czyli te 40 godzin
        • wislok1 Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 11.10.19, 23:03
          Generalnie da sie to wszystko tak zorganizowac, ze 40 godzin REALNIE starczy, do tego doda sie srednio 1 godzine nadgodzin dziennie i mamy 50 godzin...
          No,maksymalnie 2 godziny...
          Czyli razem MAKSYMALNIE 60 godzin...
          OCZYWISCIE wkrotkim okresie czasu, maksymalnie kilkatygodni, kiedy naprawde robota sie pali i TRZEBA ja szybko zrobic
          Powyzej wydajnosc pracy drastycznie maleje i taka robota nie ma zadnego sensu.....
    • liczbynieklamia Re: Skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin 10.10.19, 09:53
      Przecież jest wolność. Można pracować 40 godzin w tygodniu, można 35, można wcale, a można i po 100 (to akurat przetestowałem na sobie za młodzieńczych czasów). Jest tylko jeden problem - mniej pracujesz = mniej zarabiasz. I to akurat naturalne prawa ekonomii, które zawsze mają wyższość nad prawami stanowionymi.

      > badania pokazały, ze wydajność pracy w polskich biurach to 36 % czasu pracy, podobnie na świecie
      No to jak skrócimy czas pracy o godzinę dziennie, to przecież nikt sobie nie odpuści kawki czy fejsbuczka, tylko godzinę roboty. I tym oto genialnym sposobem zejdziemy z wydajnością do 27%.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się