Dodaj do ulubionych

O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impression

14.10.19, 06:34
O jakiejs nowej partii PiS lata temu dowiedzialem sie przy temacie jazdy po pijaku i ich hasla Konfiskowac samochody! Moja uwage zwrocil ich adres, Aleja Zjednoczenia 29 w Warszawie, moje "wlosci". To jest przedwojenny blok a w jednym z mieszkan tam zyl samotnie Pan Kazio, przedwojenny kawalerzysta, i mial zolwia przez 50 lat wtedy, zawozilem zolwiowi poziomki tylko po to zeby sluchac opowiesci Pana Kazia, ale teraz ani Pana Kazia ani zolwia nie ma. Ale PiS jest. Pod nowszym adresem oczywiscie.
No wiec mam pytanie, po prostu, kiedy szanowne forum po raz pierwszy zetknelo sie z tymi trzema literami PIS?
Obserwuj wątek
    • dodekanezowiec Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 07:42
      Uciekinierzy z tonącego okrętu czyli AWSu. Zapamiętam też POPIS. A więc nic nowego. I dobrze i źle. Dobrze bo mimo wszystko wierzę że to tylko PC/ZCHN/prawe skrzydło AWS 2.0, a więc bardziej śmiesznie niż strasznie, a zle bo wiem jak te rządy wyglądają podczas gorszej koniunktury gospodarczej.
    • who_cares Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 12:21
      PiS powstał na zrębach prezydentury m.st. Warszawy LK . Prezydentura ta została zdobyta w wyniku paniki jaką mieszkańcom zafundował niejaki Gejbomber podkładający atrapy bomb przed drugą turą wyborów.
      Metody od lat znane i stosowane za naszą wschodnią granicą.
      Należałoby nakopać do dudy Buzkowi który wypromował LK obsadzając go w roli szefa NIK. Bez tych "zbiegów okoliczności" JK do dziś by siedział na tapczanie na Żoliborzu głaszcząc kotka.
      • vogon.jeltz Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 12:49

        > PiS powstał na zrębach prezydentury m.st. Warszawy LK .
        > [...]
        > Należałoby nakopać do dudy Buzkowi który wypromował LK obsadzając go w roli szefa NIK. B

        Same bzdury i pomieszanie z poplątaniem. Buzkowi należałoby, owszem, nakopać do dudy za wyciągnięcie Zimnego Lecha z politycznego niebytu, ale on zrobił go ministrem sprawiedliwości, a nie szefem NIK Tym ostatnim LK był w pierwszej połowie lat 90, natomiast w roli ministra sprawiedliwości kreował się na nieprzejednanego "szeryfa" (co zaowocowało m.in. późniejszym niesłusznym skazaniem Tomasza Komendy) i to na tej bazie powstał PiS. Wybory prezydenckie w Warszawie Kartofel wygrał już jako kandydat pisiorów.
      • toreon Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 12:53
        Jeśli już to raczej na zrębach sprawowania przez LK funkcji ministra sprawiedliwości. Owego czasu legitymował się on bardzo wysoką popularnością, bodajże największą spośród członków rządu. Z czego ta popularność wynikała to trudno powiedzieć bo jako minister praktycznie nic nie zdziałał, poza krzykliwymi zapowiedziami zaostrzenia kodeksu karnego.
      • kotek_miaumiau Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 13:05
        NIK się nie liczy. Sejm go przecież odwołał !
        Zabiedzony Lech K. po latach jechał pociagiem, do córki, do Gdańska ...
        I odebrał telefon od Buzka - czy chciałbyś zostać ministrem sprawiedliwości w moim nowym rządzie ?
        Został. Mianowany przez Kwacha ! Po roku wyleciał z hukiem. Jego vice był niejaki Zbigniew Z.
        Resztę już znamy ...

        Obdzwoniłem rodzinę.
        Emeryci, nawet zamożni z doktoratami i profesurą, prowadzący dalej własne szemrane businessy,
        firmy, warsztaty i lekarskie praktyki. Od fryzjerki po właścicielkę prywatnej kliniki - WSZYSCY głosowali na PiS.
        Do tej pory na Platformę i SLD. Solidarnie. Co się więc stało ? Oni chcą trzynastej emerytury !!!
        2400 brutto na parę to fajne wakacje nad morzem ... Będzie podwyżka przecież.
        Macie odpowiedź.
        Kurwa !


    • vogon.jeltz Re: O/T sprobujmy bez emocji, PiS first impressio 14.10.19, 13:11
      Może nie całkiem "PiS first impression", ale...

      Dawno, dawno temu, w zamierzchłych latach 90. w Londynie będąc (nie do końca legalnie, oczywiście) wynajmowałem pokój w komunałce (nie do końca legalnie, oczywiście) z taką jedną. Dowiedzieliśmy się któregoś dnia, że w tym samym councilowskim bloku mieszka pewna staruszka z Polski, która wyemigrowała do UK jeszcze chyba w czasie wojny. Domyślając się, że nie ma zbyt wielu okazji do porozmawiania z rodakami, postanowiliśmy ją odwiedzić z uprzejmości, ale też i z ciekawości.

      Po zwyczajowym zapoznaniu się, wymianie grzeczności i odrobinie gadki-szmatki, starsza pani przeszła do tematu i wyłożyła nam swoje polityczne credo. Okazała się otóż jakąś odległą krewną Kaczyńskich i w nich upatrywała jedynej szansy dla naszego kraju. Twierdziła, że tylko bracia K. mają plan, który uczyni Polskę silną i bogatą. To mieli być prawdziwi zbawcy ojczyzny, tak mówiła. Wiedząc, że po tym, jak Wałęsa wyjebał ich ze swojej kancelarii, Kaczyńscy od lat są na marginesie polityki (Jarosław wrócił co prawda po przerwie do Sejmu, gdzie zajmował się głównie rozpierdalaniem prawicy, a Lech był w ogóle poza polityką naonczas), nie wdawaliśmy się w polemikę z wiekową damą i nie wytykaliśmy jej oderwania od rzeczywistości, tylko słuchaliśmy i grzecznie potakiwaliśmy, śmiejąc się w duchu.

      Minęło kilkanaście miesięcy, wróciłem do kraju. Dosłownie chwilę potem niedojda Buzek wyciągnął z najciemniejszej dupy truchło Lecha Kaczyńskiego i wsadził je na stołek ministra sprawiedliwości. Reszta jest historią. Babcia z Londynu na pewno już nie żyje, ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, można by rzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka