Dodaj do ulubionych

Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przyjacie

23.10.19, 10:51
Czy macie taki odruch ze po wyjsciu z podbramkowej sytuacji klepiecie konia w szyje, przepraszam, samochod w kierownice? Bo ja tak:)
Obserwuj wątek
        • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 23.10.19, 22:41
          vogon.jeltz napisał:

          > Jajebie, ale ty jesteś idiotycznie monotematyczny. To jakaś nerwica natręctw?

          Nie przesadzaj - alusy to w miarę nowy temat. Daj się człowiekowi nacieszyć, że ludzie takie gówna montują i jeszcze za to płacą.
          Chociaż najważniejsze to być szczęśliwym - kwestia tylko tego, co kogo uszczęśliwia.
            • dodekanezowiec Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 08:27
              Klemensie- Tobie to wehikuł Pana Samochodzika by się nadał. Bo praktyczny. A dla mnie np.w Twojej dyskusji Tucson/Karoq- wiesz co bym wybrał? Czerwonego Tucsona wolałbym od srebrnego Karoqa a czerwpnego Karoqa od srebrnego Tucsona. Polska - ponury kraj i jeszcze ludzie wybierają smutnoszare auta. Kolejna kwestia to alufelgi. Owszem, czasem alufelgi są do doopy, nie pasują do auta itp. A kolpaki mogą być ładne. Ale zwykle i alu, i większe- dają fajny wygląd. Na przykład Kia Stonic z 15 a z 17 - duuuza różnica.
            • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 09:08
              galtomone napisał:

              > A co jest zlego w alusach?
              > Mam 9 szt. i zaczynam sie martwić...

              Są cięższe od stalówek, a konkretnie - mają wyższy moment bezwładności.
              Odbija się to znacznie na osiągach i zużyciu paliwa. I to dużo bardziej niż zwiększona taka sama masa resorowana.
              Przy uszkodzeniu są trudno naprawialne - stalowa się wygnie, aluminiowa pęknie albo się pokruszy.
              W każdej dziedzinie są technologicznie gorsze.

              Ale lemingi montują, a sami śmieją się z prymitywnych plemion, które sobie rozciągają uszy albo wsadzają patyki w nos. Żeby ładniej wyglądać.

              • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 10:55
                > Przy uszkodzeniu są trudno naprawialne - stalowa się wygnie, aluminiowa pęknie
                > albo się pokruszy.
                > W każdej dziedzinie są technologicznie gorsze.
                >
                > Ale lemingi montują, a sami śmieją się z prymitywnych plemion, które sobie rozc
                > iągają uszy albo wsadzają patyki w nos. Żeby ładniej wyglądać.

                Podobnie jak krawat jest technologicznie gorszy od jego braku.

                Pzdr.
                • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:48
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > Są cięższe od stalówek
                  >
                  > W ogólności - nie jest to prawda.

                  W ogólności - jest to prawda.
                  Prawdziwe alufelgi, stosowane np. w sportach motorowych, są faktycznie dużo lżejsze od stalowych, ale też i kosztują kilka razy tyle co te namiastki dla lemingów.

                    • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 10:00
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > W ogólności - jest to prawda.
                      >
                      > Bzdura. Czasem alu ważą więcej, czasem mniej, a najczęściej waga jest na tyle p
                      > odobna, że te pół kilo różnicy masy na jednym kole nie jesteś w stanie zauważyć
                      > ani w osiągach, ani w spalaniu, ani w zużyciu zawieszenia.

                      Sobie wmawiaj, lemingu.



                      Felgi aluminiowe są lżejsze od stalowych.

                      To jest mit, z którym spotykam się dosyć często. Proces produkcji i wymogi konstrukcyjne felgi aluminiowej sprawiają, że zawiera ona większe ilości materiału, a w efekcie może ważyć nieco więcej od felgi stalowej.

                      Obecnie do produkcji najwyższej jakości obręczy aluminiowych wykorzystuje się technologię Flow-Forming, która polega na operacji walcowania kół po ich odlaniu. Dzięki temu możliwe staje się osiągnięcie nie tylko niewielkiej wagi obręczy, ale też podwyższonej wytrzymałości konstrukcji.

                      Najlżejsze i najmocniejsze felgi powstają w procesie odkuwania. Są one jednak znacznie droższe od tradycyjnych obręczy odlewanych.


                      www.motofakty.pl/artykul/felgi-aluminiowe-kontra-stalowe-fakty-i-mity.html
                      Jeżeli chodzi o masę obręczy, to wbrew pozorom zwykle aluminiowe są cięższe. Wynika to z dość niskiej wytrzymałości aluminium w porównaniu ze stalą i wobec tego konieczności stosowania znacznie grubszych profili ścianek. Przykładowo przy popularnym rozmiarze 16 cali, stalowa felga waży 8,3 kg, natomiast aluminiowa - 9,5 kg. Masa koła rośnie wraz ze zwiększaniem rozmiaru

                      magazynauto.interia.pl/porady/eksploatacja/opony-felgi-2867/news-alufelgi-wcale-nie-sa-lzejsze,nId,633976

                      • vogon.jeltz Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 12:15
                        Ojajebie, takich artykułów to znajdziesz na pęczki. I w jednych będą twierdzili, że alu są cięższe, w drugim, że jednak stalówki, a w innych napiszą - słusznie - że raz tak raz siak. "Przykład" podany w cytacie kompletnie nic nie mówi, bo nie wiadomo jakich felg do jakiego samochodu dotyczy.

                        W sumie ciężko jest znaleźć w necie dokładne dane na temat masy felg, ale tu masz dwa przykłady zguglane na szybko:
                        minicooper.fandom.com/wiki/OEM_Wheels_and_Tires
                        www.miata.net/faq/wheel_weights.html

                        W obu przypadkach felgi stalowe są CIĘŻSZE (przy czym ja się nie upieram głupio jak ty, że tak jest zawsze). A są to wszystko lub prawie wszystko felgi OEM, mógłbyś bez problemu znaleźć jeszcze lżejsze i niewiele droższe alusy aftermarketowe.
                        • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 12:40
                          Tu można sobie wklepać ile kJ pójdzie w przybliżeniu w rozkręcenie cięższych felg:

                          www.botlanta.org/converters/dale-calc/flywheel.html

                          Zakładając, że owo przyspieszanie odbywa się w 10 sekund, obliczenie tego ile kW (i koni) pójdzie w gwizdek może wyglądać następująco. Przy 10 kg feldze o średnicy 40 cm doprowadzenie do 1500 obrotów/min (na kole) to wydatek rzędu 5kJ na felgę. Czyli 20 kJ na cztery felgi, czyli 2kW mocy przez 10 sekund.

                          Wygląda więc, że nawet podwojenie masy felgi z 10 do 20 kg to "utrata" mniej niż jakichś 3 KM przy ostrym przyspieszaniu.

                          Czy jest to odczuwalne (dla kierowcy i kieszeni) - sprawa indywidualna.

                          Pzdr.
                            • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 19:59
                              trypel napisał:

                              > Czyli przy różnicy typu 1-2 kg ta utrata jest mniejsza niż tracę włączając ogr
                              > zewanie foteli i masaż :)

                              Fizycy z was prawie tacy, jak nobliści.
                              O tym, że liczy się nie masa felgi, lecz jej moment bezwładności, to nikt nie słyszał?
                              No tak, galtek nawet twierdzi, że im większy moment bezwładności, tym osiągi lepsze.
                                    • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 26.10.19, 15:21
                                      carnivore69 napisał:

                                      > Dalej piszesz o tym, ze nie tylko masa się liczy, z czego każdy zdaje sobie chy
                                      > ba sprawę.
                                      >
                                      > Więc?

                                      Skoro sobie zdaje sprawę, to czemu pisze, że 1-2 kg to mało? Mało by było przy osi obrotu felgi, ale na obwodzie to już nie jest odpowiednik zabrania ze sobą do samochodu butelki z wodą.
                                        • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 26.10.19, 22:33
                                          carnivore69 napisał:

                                          > Dodatkowy 1kg felg na obwodzie o tyle samo Ci zamuli samochód, co litrowa butel
                                          > ka na siedzeniu.

                                          I to zdanie najlepiej świadczy o tym, że jesteś w kwestii fizyki analfabetą.
                                          Poczytaj sobie o momencie bezwładności. Tak dla siebie. Powstrzymaj odruch tępej odpowiedzi i najpierw poczytaj.
                                          • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 27.10.19, 17:42
                                            A konktretnie to masz coś ciekawego do powiedzenia czy tylko zamierzasz ujadać jak ratlerek, operując ogólnikami i próbując obrazić rozmówców?

                                            Jeśli widzisz jakiś fundamentalny bład w szacunku, że dodatkowe 10 kg na każdej feldze "zabierze" jakieś 3 KM przy przyspieszaniu do setki (przy podanych założeniach), tudzież w stwierdzenie, że rozpędzenie kilograma na felgach (łącznie) to mniejszy wydatek energetyczny niż litrowej butelki na siedzeniu, to dawaj śmiało.

                                            Na koniec - słowo na niedziele (albo nadchodzący tydzień). Przejeżdżając 10000 km na felgach cięższych o 1 kg każda zużyjesz o tyle paliwa więcej (w stosunku do jazdy na lżejszych felgach), co spalisz jadąc do oddalonego o 10 km do warsztatu wymienić w końcu te felgi (jeśli naczytasz się za dużo forum). Przyjmij więc do wiadomości, że niektorzy (zupełnie normalni) posiadanie estetycznych felg wyceniają na więcej niż jedno dodatkowe piwo rocznie.

                                            Pzdr.
                                            • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 27.10.19, 22:07
                                              carnivore69 napisał:

                                              > Jeśli widzisz jakiś fundamentalny bład w szacunku, że dodatkowe 10 kg na każdej
                                              > feldze "zabierze" jakieś 3 KM przy przyspieszaniu do setki (przy podanych zało
                                              > żeniach), tudzież w stwierdzenie, że rozpędzenie kilograma na felgach (łącznie)
                                              > to mniejszy wydatek energetyczny niż litrowej butelki na siedzeniu, to dawaj ś
                                              > miało.

                                              Przestań wypisywać takie brednie publicznie, bo jeszcze gugiel to zindeksuje i ktoś to przeczyta.
                                              Energia ruchu obrotowego felgi składa się z energii postępowej i obrotowej. Innymi słowy - gdybyś felgę rozpędzał po prostu jako bagaż, to zużywasz mniej energii, niż na to rozpędzenie PLUS nadanie jej ruchu obrotowego. To drugie zależy mocno nie tylko od masy, ale przede wszystkim od jej rozkładu. Stąd pojęcie - skup się - momentu bezwładności.
                                              Dlatego kg na feldze - w dodatku rozmieszczone blisko obwodu i w dodatku na dużym obwodzie (który leming nie posra się na widok alusów o wielkiej średnicy?) ma duuuuuużo większy wpływ na przyspieszenie niż ten sam kg przewożony w bagażniku.

                                              Doucz się po prostu, zamiast pierdolić głupoty.

                                              > Na koniec - słowo na niedziele (albo nadchodzący tydzień). Przejeżdżając 10000
                                              > km na felgach cięższych o 1 kg każda zużyjesz o tyle paliwa więcej (w stosunku
                                              > do jazdy na lżejszych felgach), co spalisz jadąc do oddalonego o 10 km do warsz
                                              > tatu wymienić w końcu te felgi

                                              W starym bmw miałem spalanie na alufelgach wyższe o 1.5 litra na 100. Czyli w sumie kosztowało mnie to ok. 150 litrów paliwa / sezon.
                                              Tu jednak przyznam, że alusy były i większe, i szersze.
                                              • waga170 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 27.10.19, 22:57
                                                hpwizard.com/rotational-inertia.html

                                                stephenmason.com/cars/rotationalinertia.html

                                                The Effects of Rotational Inertia on Automotive Acceleration

                                                Chyba zaden link sie nie otworzy, a szkoda. Sprobuj moze wygooglac samemu. Sa tam kalkulatorki pozwalajace porownywac momenty bezwladnosci wszystkich podzespolow, oddzielnie opon i oddzielnie gelg.
                                                W kazdym razie konkluzja jest ze na niskich biegach przy przyspieszaniu masy wirujace daja "mase dodatkowa" rzedu 30 procent, a na wysokich biegach rzedu 5 procent masy calego samochodu. Tylko ze to uwzglednia WSZYSTKIE masy, kolo zamachowe (wal kobowy, sprzeglo i tryby pominiete), polosie, tarcze, opony i felgi. No wiec wsrod tych wszystkich mas felga taka czy taka zrobi roznice pomijalna a nie duuuuuuza fedlug Felka, czy jak mu tam bylo, Klimka.
                                                • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 28.10.19, 10:14
                                                  waga170 napisała:

                                                  > No wiec wsrod tych wszystkich mas felga taka czy taka zrobi roznice pomijalna a
                                                  > nie duuuuuuza fedlug Felka, czy jak mu tam bylo, Klimka.

                                                  Podawałem wcześniej link - ludzie mierzyli profesjonalnym sprzętem, jaka jest różnica w przyspieszeniu. 2 kg na feldze dawało 0.5 s różnicy.
                                                  W katalogu peugeota były podane różne czasy przyspieszeń i zużycia paliwa dla różnych felg - i były to duże różnice.
                                                  Ale do tępego łba nie dotrze.

                                                  • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 28.10.19, 10:59
                                                    > Podawałem wcześniej link - ludzie mierzyli profesjonalnym sprzętem, jaka jest różnica w
                                                    > przyspieszeniu. 2 kg na feldze dawało 0.5 s różnicy.

                                                    I to właśnie wydaje się nie spinać. Dodatkowe 2 kg na jednej feldze powinno mieć maksymalnie taki sam efekt jak 16 kg w samochodzie. Czyli co, o 5% gorsze przyspieszenie po zwiększeniu masy o 1%? (Innymi słowy, 80% efektu pozostaje niewyjaśnione.)

                                                    Pzdr.
                                                  • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 28.10.19, 11:17
                                                    Chyba, że jeszcze masa aluminiowej felgi jest dużo bardziej skoncentrowana w zewnętrznej części. Przy 15 kg feldze zmiana jej rozkładu masy z wypełnionego walca (0,5 mR^2) na idealną obręcz (mR^2) daja taki sam efekt jak wrzucenie 4 * 7.5 kg = 30 kg bagażu do samochodu. (Choć 5% i tak jeszcze się nie uzbierało.)

                                                    Pzdr.
                                                  • waga170 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 28.10.19, 15:09
                                                    Ja czuje dlaczego Klimek wierzy w swoje bzdury. Bo Klimek uwaza ze samochod te ciezsze felgi "czuje" caly czas a nie tylko w czasie przyspieszania. Wezmy taki przyklad, samochod na ciezszych niz normalnie felgach przejechal 100 kilometrow w ciagu godziny. Spalanie o 10 procent wieksze niz normalnie mial przez pierwsze dziesiec sekund tej jazdy kiedy sie rozpedzal do 100. Spalil naparstek wiecej. No dobra, przyjmijmy ze na tej trasie dwadziescia razy sie zatrzymal i znow rozpedzil, czyli spali z powodu felg 20 naparstkow wiecej. Ale Skoda Felusia potrafi przez godzine non-stop przyspieszac, wiec po godzinie ma juz zmarnowane na felgi pol baku. Ale jest juz half way to the moon. Moze do niego dotrze? I moze Felek nie bedzie mial juz benzyny zeby wrocic?
                                              • carnivore69 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 27.10.19, 23:03
                                                Przyznaję, że puściłem babola z tą butelką, bo koncentrując się na wprawianiu felgi w ruch obrotowy zupełnie zignorowałem przesuwanie się jej środka ciężkości (podobnie jak podlinkowany kalkulator). A wtedy dochodzi co najmniej drugie tyle (dokładnie drugie tyle, jeśli cała masa skupiona jest na obwodzie).

                                                Pzdr.
              • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:15
                klemens1 napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > A co jest zlego w alusach?
                > > Mam 9 szt. i zaczynam sie martwić...
                >
                > Są cięższe od stalówek, a konkretnie - mają wyższy moment bezwładności.
                > Odbija się to znacznie na osiągach i zużyciu paliwa. I to dużo bardziej niż zwi
                > ększona taka sama masa resorowana.

                Pierwsza bzdura, albo glupie uogolnienie... wiec nadal niczego sie nie dowiedzialem.

                > Przy uszkodzeniu są trudno naprawialne - stalowa się wygnie, aluminiowa pęknie
                > albo się pokruszy.

                Nie wiem... jeszcze nigdy zadnej nie naprawialem... Stalowa chyba za to raz.

                > W każdej dziedzinie są technologicznie gorsze.

                Kolejna zbdura i glupie ugolnienie.

                > Ale lemingi montują,

                Nie wiem co montuja lemingi... bo z tego co wiem nie maja aut, ale wiem kto pitoli takie farmazony jak ty.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:50
                  galtomone napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > > galtomone napisał:
                  > >
                  > > > A co jest zlego w alusach?
                  > > > Mam 9 szt. i zaczynam sie martwić...
                  > >
                  > > Są cięższe od stalówek, a konkretnie - mają wyższy moment bezwładności.
                  > > Odbija się to znacznie na osiągach i zużyciu paliwa. I to dużo bardziej n
                  > iż zwi
                  > > ększona taka sama masa resorowana.
                  >
                  > Pierwsza bzdura, albo glupie uogolnienie... wiec nadal niczego sie nie dowiedzi
                  > alem.

                  Ale co bzdura? Że są cięższe, czy że to ma wpływ na osiągi i zużycie paliwa?

                  Resztę pyskowania ignoruję.


                  • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 13:06
                    klemens1 napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > klemens1 napisał:
                    > >
                    > > > galtomone napisał:
                    > > >
                    > > > > A co jest zlego w alusach?
                    > > > > Mam 9 szt. i zaczynam sie martwić...
                    > > >
                    > > > Są cięższe od stalówek, a konkretnie - mają wyższy moment bezwładno
                    > ści.
                    > > > Odbija się to znacznie na osiągach i zużyciu paliwa. I to dużo bard
                    > ziej n
                    > > iż zwi
                    > > > ększona taka sama masa resorowana.
                    > >
                    > > Pierwsza bzdura, albo glupie uogolnienie... wiec nadal niczego sie nie do
                    > wiedzi
                    > > alem.
                    >
                    > Ale co bzdura? Że są cięższe, czy że to ma wpływ na osiągi i zużycie paliwa?

                    I jedno i drugie.
                    Twoje uogolnienie jest bez sensu, bo wszystko bedzie zalezec od tego co porownasz.
                    Dziwie sie, ze ta oczywista oczywistosc do ciebie nie dociera.

                    Chyba, ze autetycznie twierdzisz, ze stalowa felga od np. ciezarowki czy innego duzego auta, jest zawsze lezejsza od aluminiowej????
                    Nie sadze bys byl az tak glupi.

                    A jak teraz raczysz zauwazyc, ze nie do kazdego auta w ogole sa dostepne stalowe felgi, to twoje twierdzenie traci sens.

                    Na jakich to niby stalowych jedzlilbym lepiej niz na alumniowych ktore mam?

                    A skoro na żadnych, to jakim arguemntem dla mnie jest to, ze stalowe sa lzejsze?
                    Ciezsze tez sa. I co?

                    > Resztę pyskowania ignoruję.

                    Nie dziwie sie, skoro juz wiesz ze pier..nales babola i nie ma przed tym obrony.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                    • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 10:02
                      galtomone napisał:

                      > > Ale co bzdura? Że są cięższe, czy że to ma wpływ na osiągi i zużycie pali
                      > wa?
                      >
                      > I jedno i drugie.

                      Pomijając już fakt, czy faktycznie są cięższe (są, za wyjątkiem drogich modeli), to właśnie napisałeś, że moment bezwładności nie ma wpływu na osiągi i zużycie paliwa.
                      A to już jest totalny analfabetyzm.

                        • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 12:46
                          galtomone napisał:

                          > Czytam cie... i czytam... i naprawde bojeje nad tym, ze glupota i egocentryzm s
                          > a bezbolesne.
                          >

                          A cóż ty, bidoku, możesz w temacie merytorycznie napisać? Nic.
                          Inni jeszcze się starają, ty tylko pyskujesz.
                          Stwierdziłeś, że poniższe to bzdura:

                          > > mają wyższy moment bezwładności.
                          > > Odbija się to znacznie na osiągach i zużyciu paliwa. I to dużo bardziej niż zwi
                          > > ększona taka sama masa resorowana.
                          (...)
                          > > Ale co bzdura? Że są cięższe, czy że to ma wpływ na osiągi i zużycie paliwa?

                          > I jedno i drugie.

                          .. "i drugie" ...
                          Czyli stwierdziłeś, że zwiększony moment bezwładności nie ma wpływu na osiągi i zużycie paliwa.

                          Odpyskuj coś.
          • vogon.jeltz Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 10:53
            > ludzie takie gówna montują i jeszcze za to płacą.

            Przecież chyba w każdym nowym samochodzie we w miarę normalnie wyposażonej wersji alusy przychodzą w standardzie. Owszem, ich koszt jest ukryty w cenie pakietu, ale jak kupisz wersję "Comfort" albo "Elegance" zamiast "Business", to oprócz klimatronika, tempomatu i innych uprzyjemniających życie gadżetów dostaniesz także alu.
              • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:18
                samspade napisał:

                > W niektórych samochodach są tylko alu. W zależności od wersji w różnym rozmiarz
                > e.

                Zapewne wg Klemesna takie auta, gdzie stalowki sa niedostepne kupuja tylko idioci ... a moze pedaly... bo to chyba w te argumentacje wchodzilo.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:51
                  galtomone napisał:

                  > samspade napisał:
                  >
                  > > W niektórych samochodach są tylko alu. W zależności od wersji w różnym ro
                  > zmiarz
                  > > e.
                  >
                  > Zapewne wg Klemesna takie auta, gdzie stalowki sa niedostepne kupuja tylko idio
                  > ci ... a moze pedaly... bo to chyba w te argumentacje wchodzilo.

                  Ty to jednak tępy jesteś.
                  Skoro w ofercie nie ma stalowych, to można je przecież dokupić - choćby na zimę.


                • samspade Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 13:22
                  galtomone napisał:

                  > Zapewne wg Klemesna takie auta, gdzie stalowki sa niedostepne kupuja tylko idio
                  > ci ... a moze pedaly... bo to chyba w te argumentacje wchodzilo.

                  Pewnie tak. Z drugiej strony zawsze można dokupić stalowe i wywalić aluminiowe na śmietnik.
                  Miałem kiedyś samochód ze stalowymi. Dokupiłem aluminiowe na których miałem letnie. Wbrew temu co pisze wszechwiedzący nie zauważyłem spadku osiągów. Może dlatego że używam samochodu w wyścigach na 1/4 mili.
                  Ale co ja tam wiem. Jestem tylko wagino - entuzjastycznym pedałem.
                  • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 13:53
                    samspade napisał:

                    > Ale co ja tam wiem. Jestem tylko wagino - entuzjastycznym pedałem.

                    Otoż to! Klemens jak nazimno - zwsze wie wszystko.
                    Roznica miedzy nimi jest tylko taka, ze nazi zawsze mowi, ze sie z czyms nie zgadza, albo cos jest bzdura ale wlasnego p. widzenia juz nigdy nie przedstawia.

                    Klemnes zas wali babloe wiec przynajmniej mozna mu wytknac bledy.

                    Oczywiscie gdyby je robil, bo przeciez skoro zna sie na wszystkim a jego p. widzenia jest jedyny slyszny to niemozliwe.

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                    • nazimno Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 15:01
                      Katowicki krasnoludek o gipsowym rozumku niczego nie kuma, nic nie wie,
                      i od dawna p...li totalne glupoty na dowolny temat, az do calkowitego
                      zrobienia z siebie 100% idioty, ktory w dodatku ma pretensje do zajmowania
                      pozycji malpy naczelnej, ktora i tak ma IQ wyzsze od gipsowego rozumku.

                      Natomiast Klemens ma cierpliwosc do takich idiotow i chce mu sie jeszcze
                      z nimi dyskutowac, choc robi to wylacznie po to, by ci idioci jeszcze bardziej
                      udowodnili swoj idiotyzm, co im sie zreszta swietnie udaje.







                  • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 10:08
                    samspade napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > Zapewne wg Klemesna takie auta, gdzie stalowki sa niedostepne kupuja tylk
                    > o idio
                    > > ci ... a moze pedaly... bo to chyba w te argumentacje wchodzilo.
                    >
                    > Pewnie tak. Z drugiej strony zawsze można dokupić stalowe i wywalić aluminiowe
                    > na śmietnik.

                    Ale to finansowo się nie spina. Nowych aluminiowych też się nie sprzeda w cenie fabrycznie nowych, bo jednak są już "używane", skoro były zamontowane.
                    Więc najpierw trochę pomyśl, zanim coś pierdolniesz. Bo jedynym, który ci będzie wtórował, to tępak galtomek.

                      • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 26.10.19, 10:42
                        samspade napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > Więc najpierw trochę pomyśl, zanim coś pierdolniesz. Bo jedynym, który ci
                        > będzi
                        > > e wtórował, to tępak galtomek.
                        >
                        > Jak widać nie jedynym. Jest jeszcze tępak klemens. Nasz forumowa plujka.
                        > Pluj się dalej pinokio.

                        Podałem ci argument dlaczego nie warto wywalać alusów na śmietnik, a ty oczywiście to zlałeś i sam się zaplułeś.
                        Galtomek-2 - jak już nie wie, co odpowiedzieć, to musi odpyskować. W ten sposób wmawiasz sobie, że jednak masz rację?

            • klemens1 Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 12:50
              vogon.jeltz napisał:

              > > ludzie takie gówna montują i jeszcze za to płacą.
              >
              > Przecież chyba w każdym nowym samochodzie we w miarę normalnie wyposażonej wers
              > ji alusy przychodzą w standardzie. Owszem, ich koszt jest ukryty w cenie pakiet
              > u, ale jak kupisz wersję "Comfort" albo "Elegance" zamiast "Business", to opróc
              > z klimatronika, tempomatu i innych uprzyjemniających życie gadżetów dostaniesz
              > także alu.

              Niestety - i dlatego na lato takie mam.

              • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 13:09
                I jeszcze stalowych nie kupiles??? Ile tys km juz sie tak meczysz na tych alusach biedaku???

                Jeszcze cie ktos o homoseksualizm bedzie podejrzewać...
                Nie dosć ze Superb zamiast jakiejs tanszej budy bez pedlaskich plasticzkow, to jeszcze felgii aluminiowe... a przeciez kazdy "norma;lny" wie, ze stalowki lepsze i od razu zmienia.

                Za swoje alusy kupusz stalowki i jeszcze ci na orenzade zostanie.

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                  • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 25.10.19, 11:29
                    Jedynyem potwierdzeniem "jakiegos spierdolenia" z mojej storny moze byc fakt, ze z toba dyskutuje. A juz dawno powieniem wiedziec, ze to w kazdej sprawie bezcelowe.

                    Moj blad - sorry

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
    • galtomone Re: Czy traktujecie samochod jak powiedzmy...przy 24.10.19, 15:30
      Tak mi sie wydaje, ze pytanie to powinienes skierowac do jedneg z ekspertow samochodwych na tym forum...

      Pamietam, ze keidys cos bylo z jego "uts" na temat sexu i rur wydechowych... a ze jest ekspertem od spraw wszelkaich, to dostaniesz rzeczowa odpowiedz jak sadze.

      O ile tu jeszcze bywa....?

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka