Dodaj do ulubionych

Tez wina kierowcy?

30.10.19, 23:37
www.youtube.com/watch?v=MYjR44dGJXg
Obserwuj wątek
    • bigzaganiacz Re: Tez wina kierowcy? 30.10.19, 23:57
      Kontrowersyjnie odpowiem ze tak i nie ze chcial go skasowac tylko trzeba uwazac
      Ja generalnie jestem zdania ze wszystko jest wina kierowcy ale nie jezdze w polsce a tu gdzie jezdze piesi chodza jak chca o rowerzystach to nawet nie warto wspominac bo to jest dramat
    • qqbek Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 00:06
      Nie, no bez przegięć, jaka wina kierowcy.
      Błajanek nie zdążył co prawda na tramwaj, ale też szybko i głośno do celu dojechał.
      Z pełną bezwzględnością wpajam córce zasady ruchu drogowego, nawet tam, gdzie sens ma to średni... Błajankowi ktoś nie wpoił. Już chuj, że czerwone, ale spojrzałby się chociaż w lewo przed wtargnięciem na czerwonym na przejście i nie byłoby kłopotu.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • waga170 Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 00:48
        A mnie ciekawi czy ten chlopak kiedys wszedl na drzewo, hustal sie na trzepaku, bil sie z innymi, strzelal z procy, rzucal kamieniami i macal kolezanki, czy tylko potrafi kciukiem pisac SMSy.
          • waga170 Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 07:35
            Ano taki ze gdyby spadl z drzewa, jebnal lbem o beton spadajac z trzepaka, dostal w ryj od chlopakow z innego podworka, dostal postrzal z procy albo kamienia, tudziez w pysk od kolezanki, to wiedzialby ze w zyciu istnieje ryzyko i ze swoje zachowanie moze spowodowac konsekwencje, zadrapania, siniaki, guzy, rany na lbie itp, to by o tym pamietal na przyklad wbiegajac na jezdnie. Ale zadanie pytania o zwiazek jednego z drugim akurat przez Ciebie, mnie nie dziwi.
            • galtomone Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 11:26
              Bzdura. To są wyłącznie twoje wymysły, bez wiedzy o tym jak działa mózg młodego człowieka.

              Ale odszczekam jak pokażesz jakieś inne badania udowadniające taka korelację.

              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • hukers Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 13:30
                galtomone napisał:

                > Bzdura. To są wyłącznie twoje wymysły, bez wiedzy o tym jak działa mózg młodego
                > człowieka.

                Mózg młodego człowieka działa dokładnie tak, jak napisał Waga.
                • galtomone Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 14:44
                  Biegnę wierzyć Ci na słowo.
                  A nie, czekaj... Na studiach książki mówiły inaczej...

                  Hmmmmm.....

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                  • hukers Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 15:39
                    Zanim przypomnisz sobie co książki mówiły na studiach i zorientujesz się, że zrobiłeś z siebie idiotę, możesz wykonać proste doświadczenie. Weź młotek i puknij się w sagan. Im mocniej, tym lepiej. Rozchodzacy się pusty dźwięk będzie tylko efektem ubocznym tej próby, ponieważ istotą doświadczenia będzie nauka jaką z niego wyciagniesz, czyli nie pukam się więcej w łeb, bo to boli. Wiedza ta jest zgromadzona, uwaga, uwaga, w mózgu, a konkretniej w hipokampie, o ile dobrze pamiętam. Kwestie szczegółowe możesz doczytać w książkach ze studiów, o których byłeś łaskaw wzmiankować.
          • tbernard Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 09:57
            galtomone napisał:

            > A jaki jedno ma z drugim związek?
            >

            Trening w dżungli uodparnia i wyostrza czujność na zagrożenia. Tak jak smartfonowiec potrafi w tle kontrolować co najwyżej nogi aby mu się nie poplątały, tak ktoś po treningu w dżungli potrafi zagrożenia rozpoznawać w sposób podświadomy.
      • tbernard Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 10:02
        bimota napisał:

        > Pytanie czyja by byla wina gdyby wprowadzili wasze pomysly o bezwzglednym pierw
        > szenistwie na pasach...
        >

        Mąciwodom podpowiadam, że bezwzględne pierwszeństwo na pasach dotyczy przejść bez świateł, a nie sytuacji, gdy pieszy ma czerwone światło. Przez takich mąciwodów na zasadzie wahadła są potem postulaty, aby karać pieszych za przejście na czerwonym, gdy kompletnie nic nie jedzie i nic nikomu to nie utrudnia.
        • bimota Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 12:03
          Pokaz przepis, ktory mowi, ze pierwszenstwo dotyczy tylko gdy nie ma swiatel... Poza tym latwo sobie wyobrazic taka sytuacje bez swiatel.

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
          • klemens1 Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 14:11
            bimota napisał:

            > Pokaz przepis, ktory mowi, ze pierwszenstwo dotyczy tylko gdy nie ma swiatel...
            > Poza tym latwo sobie wyobrazic taka sytuacje bez swiatel.
            >
            To samo zresztą ze zwykłymi skrzyżowaniami i światłami. Światła nie dają pierwszeństwa.
            • bimota Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 14:36
              NADAL NIE POJMUJE JAK UDALO CI SIE TO OGARNAC...

              CHOC NIE CALKIEM TO SAMO. A MAMY TU DODATKOWO DO CZYNIENIA Z POWTARZANYMI BREDNIAMI, ZE JAK MRUGA ZIELONE, TO NIE WOLNO WCHODZIC NA PASY I JAK SIE WLACZY CZERWONE TO JUZ NAS MOZNA ROZJEDAZAC I TRZEBA SZYBKO SPIEPRZAC. I GLEDZA TO AKURAT CI OBRONCY PIESZYCH...

              --
              NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
            • tbernard Re: Tez wina kierowcy? 31.10.19, 17:17
              Pierwszeństwo nie światła dają, tylko jeden użytkownik drogi drugiemu.
              Oprócz pieszych na przejściu, to nikt pierwszeństwa nie ma, tylko co najwyżej w niektórych okolicznościach musi udzielić komuś.
              W przypadku świateł sprawnie działających sprawa jest prosta, jeden z kolizyjnych kierunków ma czerwone i nie wolno mu wjechać na skrzyżowanie. Gdy jednak kolizyjny kierunek powstaje, gdy któryś skręca i oboje mają zielone, to wtedy dopiero zasady pierwszeństwa brane są pod uwagę. Najpierw poprzez znaki, potem regułą pierwszeństwa z prawej.
                • tbernard Re: Tez wina kierowcy? 01.11.19, 10:33
                  To mąciwoda wyskoczył bez związku do sytuacji. Na filmie było, że pieszy na czerwonym przywalił w bok pojazdu, a mąciwoda wtrąca co by było, gdyby na niesterowanych przejściach dać obowiązek przepuszczania pieszych. To dopiero bez związku, ot tylko dla mącenia wody.
                  • bimota Re: Tez wina kierowcy? 01.11.19, 22:19
                    Obecnie jest przepis zakazujacy wsakiwania pod auto. Przy jego zaniku winnym by w tej sytuacji byl kierowca nie majacy mozliwosci zapobiezenia wypadkowi...

                    --
                    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                        • tbernard Re: Tez wina kierowcy? 04.11.19, 12:56
                          Dla mnie ten atrybut o nazwie 'bezwzględne' jest do niczego niepotrzebny.
                          Pieszy powinien po prostu mieć pierwszeństwo na przejściu, tak jak w krajach kapitalistycznych. Bez idiotycznego zapisu o zakazie wchodzenia bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Ten zapis tylko pozornie służy pieszym, a tak na prawdę, jest to tarcza dla kierowców twierdzących, że pieszy im wtargnął. Przeciw wtargiwaniu świadomemu na dobę sprawę wystarczą art 3 i art 4. A na przejściu pieszy jak zostanie potrącony, to automatycznie kierowca powinien być obarczony zarzutem nieustąpienia pierwszeństwa i jeśli się z tym nie zgadza, to na nim powinien spoczywać obowiązek udowodnienia, że pieszy nie dał mu szans.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka