Dodaj do ulubionych

Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignorowane

04.11.19, 10:13
www.youtube.com/watch?v=5Q6M6Eyx4QY
Obserwuj wątek
      • waga170 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 10:55
        > Gdyby nie było ograniczeń zniknął by problem ich ignorowania.

        Tylko tak myslisz, bo ograniczenia by byly, tylko nie te napisane na kawalku blachy przy drodze.
        Ja w ogole tych cyferek na kawalku blachy nie czytam, predkosc ograniczam wedlug wlasnej opinii czy przypadkiem nie jade za szybko w tym konkretnym miejscu i czasie. Ale poniewaz u nas jest wysoki udzial debili w ruchu drogowym, poslugujac sie taka sama metoda jak moja, czy aby nie za szybko jak na warunki, wychodzi im ze 130 na osiedlowce nie jest za szybko.
          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 11:23
            aron2004 napisał:

            > A jak jedziesz w nocy/we mgle po drodze której nie znasz to też nie patrzysz na
            > cyferki? Nie boisz się że jak jest 30 to faktycznie na takim zakręcie jadąc 50
            > możesz wylecieć w rów?
            >

            Pytanie bez sensu, bo na nieznanej drodze przy gorszej widoczności wielu zakrętów nie da się przejechać zgodnie z ograniczeniem, tzn. trzeba zwolnić. Więc i tak pozostaje ocena własna.
                        • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:21
                          aron2004 napisał:

                          > Nie no jest np. teren zabudowany
                          >

                          I co z nim?

                          Czym sie poza predkoscia na znakach rozni od niezabudowanego.
                          Nigdzie znaki nie mowia z jaka predkoscia masz jechac (nie liczac min na autostradzie) ale z jaka maksymalna mozesz jechac.

                          W zadnym wypadku to nie nakaz.

                          Ergo, to co pisze klemes to jak zwykle bzdury. Nikt mu wolniej nie zakazuje, zgodnie z wlasna ocena jechac.
                          Ale moze se te wlasna ocene wsadzic jako argument do jazdy szybszej.

                          To tak generalizujac, bo zgodze sie z nim, ze mamy z ograniczeniami -sensownymi problem.

                          Jak taki Klemens 10 razy pojedzie taka dwupasmowka gdzie jest do 60km/h od czapy, to sobie dla wlasnej wygody uzna, ze wszystki sa od czapy i jak ma ochote szybciej to jedzie szybciej bo znaku :gupie:.


                          --
                          Pozdrawiam,
                          galtom

                          "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:24
                            galtomone napisał:

                            > Ergo, to co pisze klemes to jak zwykle bzdury. Nikt mu wolniej nie zakazuje, zg
                            > odnie z wlasna ocena jechac.

                            Bzdury to jest to, co ty załapałeś z tego, co piszę.
                            Każdy głupi wie, że piszę o limicie, a nie o nakazie jazdy z daną prędkością.
                            Ale trafiają się - jak widać - głupsi od głupich ...

                            • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:36
                              "Możesz sobie naoceniać, że musisz jechać wolniej niż znaki na to wskazują."

                              Znaki nie wskazuja jak szybko MASZ jechac, tylko jak szybko możesz jechać.
                              Dla kazdego glupiego jasnym jest, ze reszta zalezy od warunkow.

                              Widac, nie kazdy jest chocby glupi niestety.


                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                              • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:04
                                galtomone napisał:

                                > "Możesz sobie naoceniać, że musisz jechać wolniej niż znaki na to wskazują."
                                >
                                > Znaki nie wskazuja jak szybko MASZ jechac, tylko jak szybko możesz jechać.
                                > Dla kazdego glupiego jasnym jest, ze reszta zalezy od warunkow.
                                >
                                > Widac, nie kazdy jest chocby glupi niestety.

                                Dla ciebie z tej wypowiedzi wcale to, co napisałeś, jasne nie było.

                        • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:20
                          klemens1 napisał:

                          > samspade napisał:
                          >
                          > > W Polsce praktycznie nie istnieją miejsca gdzie jest oznakowanie wskazują
                          > ce z j
                          > > aką prędkością należy jechać.
                          >
                          > Właśnie o tym piszę.

                          To dobrze że nie ma takich oznakowań
                          "Możesz sobie naoceniać, że musisz jechać wolniej niż znaki na to wskazują."
                          Skoro i tak należało by jechać wolniej niż prędkość zalecana.
                          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:25
                            samspade napisał:

                            > > > W Polsce praktycznie nie istnieją miejsca gdzie jest oznakowanie wskazujące z j
                            > > > aką prędkością należy jechać.
                            > >
                            > > Właśnie o tym piszę.
                            >
                            > To dobrze że nie ma takich oznakowań
                            > "Możesz sobie naoceniać, że musisz jechać wolniej niż znaki na to wskazują."

                            Takie są, ale żeby to pojąć, musiałbyś się nauczyć czytać po polsku i trochę rozumieć kontekst.


                            • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:27
                              klemens1 napisał:

                              > Takie są, ale żeby to pojąć, musiałbyś się nauczyć czytać po polsku i trochę ro
                              > zumieć kontekst.

                              Być może nie do końca rozumiem kontekst.
                              Wiem że bez wątpienia pomogło by gdyby osoba pisząca nie utożsamiała prędkości maksymalnej z obowiązującą.
                              • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:31
                                samspade napisał:

                                > klemens1 napisał:
                                >
                                > > Takie są, ale żeby to pojąć, musiałbyś się nauczyć czytać po polsku i trochę ro
                                > > zumieć kontekst.
                                >
                                > Być może nie do końca rozumiem kontekst.
                                > Wiem że bez wątpienia pomogło by gdyby osoba pisząca nie utożsamiała prędkości
                                > maksymalnej z obowiązującą.

                                Jak widać - nie pomaga.
                                Zwłaszcza gdy ktoś chce błysnąć i przypierdala się na siłę do czegoś, co pozostali rozumieją.
                                • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:36
                                  klemens1 napisał:

                                  > Zwłaszcza gdy ktoś chce błysnąć i przypierdala się na siłę do czegoś, co pozost
                                  > ali rozumieją.

                                  Ale co rozumieją?
                                  Że napisałeś nieprecyzyjnie? Delikatnie mówiąc oczywiście.
                                  Ależ ja to rozumiem.
                                  Jestem przekonany że nie jesteś na tyle ograniczony żeby twierdzić że jazda 70 na ograniczeniu do 90 jest jazdą niezgodną z ograniczeniem.
                                  Natomiast twoje pyskowanie świadczy o tym że nie potrafisz przyznać się do błędu.
                                  Przecież gdybyś napisał rzeczywiście źle napisałem. powinno być tak i tak...
                                  Ale tobie takie coś nie przejdzie przez usta/klawiaturę.
                                  • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:38
                                    Norma...
                                    Klemens jest "mondry" a wszyscy na okolo (i znaki) "gupie".

                                    --
                                    Pozdrawiam,
                                    galtom

                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                          • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 08:32
                                            klemens1 napisał:

                                            > galtomone napisał:
                                            >
                                            > > Niczego nie musze sugerowac. Jak jest kazdy glupi wie... A ty pytasz.
                                            > >
                                            >
                                            > Nie pytam, czy coś musisz sugerować, tylko czy sugerujesz, że wszystkie znaki s
                                            > ą mądre.

                                            Nie sadzisz, ze pytanie jest ponizej poziomu glupie?

                                            --
                                            Pozdrawiam,
                                            galtom

                                            "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                            • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 10:13
                                              galtomone napisał:

                                              > > > Niczego nie musze sugerowac. Jak jest kazdy glupi wie... A ty pytasz.
                                              > > >
                                              > >
                                              > > Nie pytam, czy coś musisz sugerować, tylko czy sugerujesz, że wszystkie znaki s
                                              > > ą mądre.
                                              >
                                              > Nie sadzisz, ze pytanie jest ponizej poziomu glupie?

                                              Nie.
                                              Sądzę, że jest bardzo celne, bo robisz wszystko, byle tylko nie odpowiedzieć. Nieudolność tego wymigiwania się od odpowiedzi aż razi.

                                              • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 10:26
                                                A mozesz mi wyjasnic kochany jak znak moze byc mądry?

                                                Bo moze faktycznie ja o czyms nie wiem i teraz mamy myslace znaki i stad twoje na pozór idiotyczne pytanie.

                                                --
                                                Pozdrawiam,
                                                galtom

                                                "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 11:14
                                                  galtomone napisał:

                                                  > A mozesz mi wyjasnic kochany jak znak moze byc mądry?

                                                  Może być na tyle mądry by zrozumieć, że jego mądrość nie polega na tym, że np. odpowiada ci na pytania dotyczące mechaniki kwantowej.
                                                  Tobie naprawdę trzeba tłumaczyć podstawy komunikacji ze szczególną troską.

                                                  • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 06.11.19, 09:41
                                                    Jednak pytania nie zrozumiales, a jak zrozumiales (w co watpie) to nie wiesz jak z sensem udzilic FAKTYCZNEJ odpowiedzi.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                                  • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 06.11.19, 09:50
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Jednak pytania nie zrozumiales, a jak zrozumiales (w co watpie) to nie wiesz ja
                                                    > k z sensem udzilic FAKTYCZNEJ odpowiedzi.
                                                    >

                                                    W pytaniu chodziło ci o to, że znak jest przedmiotem martwym, więc nie może być ani mądry, ani głupi. Ani np. współczujący itp.
                                                    I odpowiedziałem ci jak najbardziej na temat, ale za tępy jesteś, by to zrozumieć. Jedyne pocieszenie w tym, że jesteś w nierozumiejącej mniejszości.

                                                  • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 06.11.19, 11:51
                                                    Nie kochany.

                                                    Ja zadałem proste pytanie - JAK???

                                                    A twoja odp. nie odpowiada na pytanie JAK ("Może być na tyle mądry by zrozumieć, ") tylko JAKI.

                                                    Niby tylko jedna literka różnicy a w zrozumieniu pytania tak duża.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                  • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:06
                                    samspade napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    > > Zwłaszcza gdy ktoś chce błysnąć i przypierdala się na siłę do czegoś, co pozost
                                    > > ali rozumieją.
                                    >
                                    > Ale co rozumieją?
                                    > Że napisałeś nieprecyzyjnie? Delikatnie mówiąc oczywiście.

                                    A jak niby miałem napisać? Tak się właśnie pisze. Może się jeszcze przypierdziel do podwójnego zaprzeczenia w języku polskim.

                                    > Natomiast twoje pyskowanie świadczy o tym że nie potrafisz przyznać się do błędu.
                                    > Przecież gdybyś napisał rzeczywiście źle napisałem. powinno być tak i tak...
                                    > Ale tobie takie coś nie przejdzie przez usta/klawiaturę.

                                    Wszystko było napisane dobrze - a do błędów się już kilka razy przyznawałem.
                                    Jak tak bardzo cię dupa swędzi, żeby znaleźć jakiś błąd u mnie, to raczej nie powinno to być trudne, bo je popełniam nie tak rzadko.
                                    Ale takie silenie się jak teraz to naprawdę jest żałosne ...
                                    • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:29
                                      klemens1 napisał:

                                      > > Ale co rozumieją?
                                      > > Że napisałeś nieprecyzyjnie? Delikatnie mówiąc oczywiście.
                                      >
                                      > A jak niby miałem napisać?

                                      Precyzyjnie.
                                      Spójnie logicznie.

                                      >Tak się właśnie pisze.

                                      Mówi się wziąść co nie oznacza że jest to poprawna forma.

                                      > Wszystko było napisane dobrze

                                      Prócz tego co napisałeś źle.
                                      Choćbyś nie wiem ile pluł stwierdzenie "wielu zakrętów nie da się przejechać zgodnie z ograniczeniem, tzn. trzeba zwolnić" jest z punktu widzenia logiki nieprawidłowe.
                                      Choćbyś nie wiem ile razy pyskował jazda 70 na ograniczeniu do 90 jest zgodna z ograniczeniem.
                                      • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 16:00
                                        samspade napisał:

                                        > >Tak się właśnie pisze.
                                        >
                                        > Mówi się wziąść co nie oznacza że jest to poprawna forma.

                                        Ale tak się potocznie pisze i tego nie zmienisz.
                                        "Prędkość wskazywana przez znaki" czy "zgodna z ograniczeniem" należy rozumieć jako "maksymalna dozwolona prędkość".
                                        Jest to nieprecyzyjne i takie ma być, bo każdy wie o co chodzi.
                                        No chyba że ma ochotę podleczyć jakieś kompleksy i robić z gówna problem. Co się niniejszym udało - tzn. to drugie, nie wiem, czy pierwsze.

                                        • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 09:00
                                          klemens1 napisał:

                                          > Ale tak się potocznie pisze i tego nie zmienisz.
                                          > "Prędkość wskazywana przez znaki" czy "zgodna z ograniczeniem" należy rozumieć
                                          > jako "maksymalna dozwolona prędkość".
                                          > Jest to nieprecyzyjne i takie ma być, bo każdy wie o co chodzi.

                                          To że pisze się potocznie nie zmienia faktu że jest to niezgodne z logiką i matematyką.
                                          Używanie takich określeń jest po prostu błędem.
                                          A czy tak ma być? Nie wątpię że wiele osób nie widzi nic złego w używaniu takich sformułowań. Ale to problem tych osób. One mogą coś wziąść czy cofać się do tyłu.

                                          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 10:18
                                            samspade napisał:

                                            > > Ale tak się potocznie pisze i tego nie zmienisz.
                                            > > "Prędkość wskazywana przez znaki" czy "zgodna z ograniczeniem" należy roz
                                            > umieć
                                            > > jako "maksymalna dozwolona prędkość".
                                            > > Jest to nieprecyzyjne i takie ma być, bo każdy wie o co chodzi.
                                            >
                                            > To że pisze się potocznie nie zmienia faktu że jest to niezgodne z logiką i mat
                                            > ematyką.
                                            > Używanie takich określeń jest po prostu błędem.

                                            Język potoczny nie jest błędny i z definicji ma prawo być niezgodny z matematyką i logiką.
                                            Dobrym przykładem jest tu zapis objętości jakiegoś pudła, np. "jeden na jeden na jeden metr". Zapis matematyczny to 1*1*1*m^3. Waga tego do tej pory nie może pojąć i robi z siebie idiotę, mieszając zapis matematyczny z potocznym i sugerując, że "metr sześcienny" dotyczy jednego wymiaru. A tak naprawdę matematycznie mój zapis jest prawidłowy (z metrem sześciennym), chociaż - tu się skup - nie robię problemu z tego, że ktoś użyje zwrotu potocznego.

                                            > A czy tak ma być? Nie wątpię że wiele osób nie widzi nic złego w używaniu takic
                                            > h sformułowań. Ale to problem tych osób. One mogą coś wziąść czy cofać się do t
                                            > yłu.

                                            Nie - to nie jest ich problem bo one problemu nie widzą. A nie widzą, bo go nie ma.
                                            To ty sztucznie ten problem tworzysz, bo za wszelką cenę chcesz wykazać błąd w tym, co piszę. Niestety, robisz to tak nieudolnie, że się tylko ośmieszasz.
                                            Nie udało ci się tym razem i aż dziwne, że ten prosty fakt jeszcze do ciebie nie dociera.

                                            • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 10:35
                                              klemens1 napisał:

                                              > Język potoczny nie jest błędny i z definicji ma prawo być niezgodny z matematyk
                                              > ą i logiką.

                                              Język potoczny może być błędny. Jeżeli ktoś mówi wziąść popełnia błąd.
                                              Jeżeli jest niezgodny z matematyką i logiką oznacza to ze jest niezgodny.

                                              I owszem dla ciebie może nie być problemu gdy ktoś mówi że 70 to więcej niż 90.
                                              Bo to język potoczny więc można mówić wszystko.
                      • schweppes1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 21:21
                        Ja poszedłem dalej. Od kiedy czerwona hołota wprowadziła "program 50+", zacząłem w mieście zamiast 70 bez yanosika jeździć 90 + yanosik. A jak mi w mieście na dwupasmówce oddzielonej pasami zieleni od chodników z 70 zredukowali do 50 bez żadnej zmiany w infrastrukturze, to zamiast 80 jeżdżę 100 + yanosik. Kij ma dwa końce.
                        • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 21:46
                          schweppes1 napisał:

                          > Ja poszedłem dalej. Od kiedy czerwona hołota wprowadziła "program 50+", zacząłe
                          > m w mieście zamiast 70 bez yanosika jeździć 90 + yanosik. A jak mi w mieście na
                          > dwupasmówce oddzielonej pasami zieleni od chodników z 70 zredukowali do 50 bez
                          > żadnej zmiany w infrastrukturze, to zamiast 80 jeżdżę 100 + yanosik. Kij ma dw
                          > a końce.

                          Ja się nie silę - jeżdżę po prostu jak zawsze. I 60 więcej się trafi w zabudowanym - ale to taki zabudowany, że bez znaku nikt by się nie domyślił.

                                  • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 15:52
                                    samspade napisał:

                                    > > No popatrz - to jak wytłumaczyć, że w wielu miejscach kierowcy przestrzeg
                                    > ają og
                                    > > raniczeń, a też nie ma fotoradarów?
                                    >
                                    > Prosto.
                                    > Stan nawierzchni na to nie pozwala.
                                    > Fizyczne utrudniacze wymuszające zwolnienie.
                                    > Tłok na drodze.

                                    Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tłoku.
                                    A mimo to przestrzegają.

                                    • galtomone Kolejna bajka? 06.11.19, 11:54
                                      klemens1 napisał:

                                      > Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tłoku.
                                      > A mimo to przestrzegają.

                                      Tyle, że ty znów nie na temat... my o PL a Ty o Szwecji.

                                      Chyba, że to taka Twoja bajka/urban legend, że jest w PL prosta, szeroka, gładka droga z ograniczeniem do 50 km.h gdzie nikt nie jedzie szybciej choć az się prosi...

                                      To chyba druga częśc tej magicznej historii o tym jak to nikt u nas na czerwonym nie przejeżdza i nie ma przez to wypadków.

                                      Może masz jeszcze jakieś inne opowiadania S/F na swoim koncie?

                                      --
                                      Pozdrawiam,
                                      galtom

                                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                      • samspade Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 12:13
                                        galtomone napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tł
                                        > oku.
                                        > > A mimo to przestrzegają.
                                        >
                                        > Tyle, że ty znów nie na temat... my o PL a Ty o Szwecji.
                                        >
                                        > Chyba, że to taka Twoja bajka/urban legend, że jest w PL prosta, szeroka, gładk
                                        > a droga z ograniczeniem do 50 km.h gdzie nikt nie jedzie szybciej choć az się p
                                        > rosi...

                                        Może chodzi o jakąś uliczkę osiedlową. Która i tak jest zawalona parkującymi samochodami.
                                        • galtomone Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 13:40
                                          Nie wiem. Z nim sie generalnie ciezko dogadac nawet w prostych sprawach.

                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          galtom

                                          "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                          • klemens1 Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 13:42
                                            galtomone napisał:

                                            > Nie wiem. Z nim sie generalnie ciezko dogadac nawet w prostych sprawach.
                                            >
                                            Jak nie wiesz, to się nie odzywaj.
                                            Twoja typowa maniera to zadanie pytania i od razu udzielenie na to pytanie debilnej odpowiedzi. Po czym założenie, że taką odpowiedź otrzymałeś.
                                            • galtomone Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 09:55
                                              Takie moje prawo.
                                              Nie zauwazylem bym gdzies przymuszal cie do dyskusji?

                                              Ale jesli tak, to nie wiedzialem, ze mam na ciebie taki wplyw.
                                              Spore zaskoczenie.

                                              --
                                              Pozdrawiam,
                                              galtom

                                              "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                              • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:01
                                                galtomone napisał:

                                                > Takie moje prawo.

                                                Twoje prawo udzielać debilnej odpowiedzi na własne pytania.
                                                Ale nie masz prawa przypisywać tej odpowiedzi innym.

                                                > Nie zauwazylem bym gdzies przymuszal cie do dyskusji?
                                                >
                                                > Ale jesli tak, to nie wiedzialem, ze mam na ciebie taki wplyw.
                                                > Spore zaskoczenie.

                                                I znowu wniosek debila i założenie, że dotyczy on kogo innego.

                                                • galtomone Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 11:42
                                                  Powiedzialbym, ze calkiem logiczny, co potwierdzasz kazda kolejna odpyskówką.

                                                  --
                                                  Pozdrawiam,
                                                  galtom

                                                  "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 12:55
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Powiedzialbym, ze calkiem logiczny, co potwierdzasz kazda kolejna odpyskówką.
                                                    >
                                                    Używam słów uznanych powszechnie za obraźliwe, ale zawsze piszę na temat.
                                                    Odpyskowujesz to ty - byle cokolwiek napisać.
                                        • klemens1 Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 13:41
                                          samspade napisał:

                                          > > > Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tłoku.
                                          > > > A mimo to przestrzegają.
                                          > >
                                          > > Tyle, że ty znów nie na temat... my o PL a Ty o Szwecji.
                                          > >
                                          > > Chyba, że to taka Twoja bajka/urban legend, że jest w PL prosta, szeroka, gładk
                                          > > a droga z ograniczeniem do 50 km.h gdzie nikt nie jedzie szybciej choć az się p
                                          > > rosi...
                                          >
                                          > Może chodzi o jakąś uliczkę osiedlową. Która i tak jest zawalona parkującymi sa
                                          > mochodami.

                                          Niekoniecznie osiedlową, ale taką, gdzie dużo samochodów parkuje dookoła.
                                          Np.

                                          www.google.pl/maps/@52.1419611,21.0648296,3a,75y,253.59h,79.13t/data=!3m6!1e1!3m4!1srj6L9Cqqt6SrVBBfDPO9Rw!2e0!7i16384!8i8192
                                          • samspade Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 15:21
                                            klemens1 napisał:

                                            > Niekoniecznie osiedlową, ale taką, gdzie dużo samochodów parkuje dookoła.
                                            > Np.
                                            >
                                            > www.google.pl/maps/@52.1419611,21.0648296,3a,75y,253.59h,79.13t/data=!3m6!1e1!3m4!1srj6L9Cqqt6SrVBBfDPO9Rw!2e0!7i16384!8i8192

                                            Dla przypomnienia:

                                            "> Stan nawierzchni na to nie pozwala.
                                            > Fizyczne utrudniacze wymuszające zwolnienie.
                                            > Tłok na drodze.

                                            Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tłoku.
                                            A mimo to przestrzegają.
                                            "

                                            A Klemens daje przykład ulicy gdzie jest ciasno, są fizyczne utrudniacze
                                            goo.gl/maps/ttMq5VDJz9M5CESW7
                                            • klemens1 Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 15:36
                                              samspade napisał:

                                              > Dla przypomnienia:
                                              >
                                              > "> Stan nawierzchni na to nie pozwala.
                                              > Fizyczne utrudniacze wymuszające zwolnienie.
                                              > Tłok na drodze.
                                              >
                                              > Są miejsca, gdzie nawierzchnia jest bardzo dobra, nie ma utrudnień ani tłoku.
                                              > A mimo to przestrzegają.
                                              "
                                              >
                                              > A Klemens daje przykład ulicy gdzie jest ciasno, są fizyczne utrudniacze
                                              > goo.gl/maps/ttMq5VDJz9M5CESW7

                                              Tam nie jest ciasno - jest normalny pas ruchu.
                                              Utrudniaczy też nie ma - te wysepki nic nie utrudniają. Nie trzeba slalomować, nie ma spowalniaczy.
                                              • samspade Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 15:40
                                                klemens1 napisał:

                                                > Tam nie jest ciasno - jest normalny pas ruchu.
                                                > Utrudniaczy też nie ma - te wysepki nic nie utrudniają. Nie trzeba slalomować,
                                                > nie ma spowalniaczy.

                                                Przy przepisowej prędkości nie.
                                                Mówiłeś zdaje się że jeżdżą tam przepisowo. Czyli fizyczne utrudniacze działają. Zwężenie jezdni działa.
                                                Potwierdzasz to co napisałem wcześniej.
                                                • klemens1 Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 18:20
                                                  samspade napisał:

                                                  > klemens1 napisał:
                                                  >
                                                  > > Tam nie jest ciasno - jest normalny pas ruchu.
                                                  > > Utrudniaczy też nie ma - te wysepki nic nie utrudniają. Nie trzeba slalomować,
                                                  > > nie ma spowalniaczy.
                                                  >
                                                  > Przy przepisowej prędkości nie.
                                                  > Mówiłeś zdaje się że jeżdżą tam przepisowo. Czyli fizyczne utrudniacze działają
                                                  > . Zwężenie jezdni działa.
                                                  > Potwierdzasz to co napisałem wcześniej.

                                                  Ta jezdnia NIE JEST zwężona. To normalny, całkiem szeroki pas ruchu - nikogo nic tam nie spowalnia sztucznie.
                                                  Gdzie tam widzisz jakieś "fizyczne utrudniacze"?
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 18:42
                                                    > Ta jezdnia NIE JEST zwężona.

                                                    Przecież jest. Chwilę wcześniej masz tylko podwójną linię ciągłą, która potem się rozszerza do kratki i wysepek czyli efektywnie mniej jezdni jest dostępne dla ruchu.
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 06.11.19, 21:07
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ta jezdnia NIE JEST zwężona.
                                                    >
                                                    > Przecież jest. Chwilę wcześniej masz tylko podwójną linię ciągłą, która potem s
                                                    > ię rozszerza do kratki i wysepek czyli efektywnie mniej jezdni jest dostępne dl
                                                    > a ruchu.

                                                    No tak - jest zwężona symbolicznie, ale to w niczym nie przeszkadza. 3 godziny temu tamtędy jechałem - wystarczy jechać bliżej prawej krawędzi pasa i nic nie trzeba robić.
                                                  • samspade Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 11:10
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Tam nie jest ciasno - jest normalny pas ruchu.
                                                    > > > Utrudniaczy też nie ma - te wysepki nic nie utrudniają. Nie trzeba
                                                    > slalomować,
                                                    > > > nie ma spowalniaczy.
                                                    > >
                                                    > > Przy przepisowej prędkości nie.
                                                    > > Mówiłeś zdaje się że jeżdżą tam przepisowo. Czyli fizyczne utrudniacze dz
                                                    > iałają
                                                    > > . Zwężenie jezdni działa.
                                                    > > Potwierdzasz to co napisałem wcześniej.
                                                    >
                                                    > Ta jezdnia NIE JEST zwężona.

                                                    Niech ci będzie że jezdnia nie jest zwężona. Powiedzmy ze jej szerokość ulega znacznemu zmniejszeniu.
                                                    goo.gl/maps/GrMMHqRapb1FW78V7
                                                    goo.gl/maps/ygsqhutWaM26gf4L8
                                                    Jak widać na zdjęciu przy pomocy wysepki, która nie jest żadnym utrudniaczem/uniemożliwaczem
                                                    Na kolejnych zdjęciach widać że pas ruchu ne ulega zwężeniu. Jego szerokość zmienia się. Krótko mówiąc staje się aż ciśnie się powiedzieć węższy

                                                    > Gdzie tam widzisz jakieś "fizyczne utrudniacze"?

                                                    goo.gl/maps/of4YtYfoUiCq7QMX8
                                                    Oczywiście wysepki zwężające, wróć zmniejszające szerokość pasa ruchu nie są żadnymi elementami kanalizującymi ruch. Nie wymuszają na kierowcach odpowiednich zachowań.
                                                    A tak właściwie to tych wysepek tam nie ma.
                                                  • samspade Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 11:36
                                                    Uważam że 80 jest ograniczeniem zdecydowanie za niskim. Skoro w zabudowanym, z wyjazdami z posesji powinno być 90 to tutaj prędkość powinna być wyższa. Przecież to nie jest tren zabudowany. Tutaj co najwyżej dziecko ktoś zrzuci z balkonu
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 12:27
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > A tak właściwie to tych wysepek tam nie ma.
                                                    >
                                                    > Właśnie! I dlatego dajmy tam ograniczenie do 80, bo przecież chodnik jest oddzi
                                                    > elony od jezdni szerokim pasem trawy.

                                                    Nie ma to jak silona ironia na wieśniackim poziomie.
                                                    Nie ma widoczności, są przejścia dla pieszych.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 14:58
                                                    > Nie ma to jak silona ironia na wieśniackim poziomie.

                                                    Dla ciebie wszystkie nasze dowcipy są "wieśniackie", ale my mamy z nich polewkę. Tobie po prostu brakuje poczucia humoru, a przynajmniej takiego, które by było kompatybilne z poczuciem humoru innych ludzi (a poczucie humoru świadczy o inteligencji, wiesz?). Może chociaż zastanowisz się, dlaczego niemal każdy z twoich tekstów staje się błyskawicznie memem?
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 15:25
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Nie ma to jak silona ironia na wieśniackim poziomie.
                                                    >
                                                    > Dla ciebie wszystkie nasze dowcipy są "wieśniackie", ale my mamy z nich polewkę
                                                    > . Tobie po prostu brakuje poczucia humoru

                                                    Niektóre ironie macie dobre. Ale te silone są totalnie żenujące. Jest taki rodzaj poczucia humoru i ty go reprezentujesz. Na mnie działa on jak disco-polo.

                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 15:44
                                                    > Niektóre ironie macie dobre. Ale te silone są totalnie żenujące.
                                                    > Jest taki rodzaj poczucia humoru i ty go reprezentujesz.

                                                    Ale przecież nikt ci nie każe nas czytać. Rozmawialiśmy sobie z samspade'em i nas to bawiło, to czego się wpierdalasz? Ale skoro już przylazłeś, to wyjaśnię ci coś jeszcze - one nie są silone, przychodzą nam (myślę, że spokojnie mogę mówić i za sama) bez najmniejszego wysiłku.

                                                    > Na mnie działa on jak disco-polo.

                                                    Discpolowe jest raczej twoje zamiłowanie do rzeczy mało estetycznych i w związku z tym tanich (bo po co przepłacać).
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 16:18
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Niektóre ironie macie dobre. Ale te silone są totalnie żenujące.
                                                    > > Jest taki rodzaj poczucia humoru i ty go reprezentujesz.
                                                    >
                                                    > Ale przecież nikt ci nie każe nas czytać. Rozmawialiśmy sobie z samspade'em i n
                                                    > as to bawiło, to czego się wpierdalasz?

                                                    To forum publiczne.
                                                    Gadajcie sobie na priv, jak nie chcecie, by się przypierdalać.

                                                    > Ale skoro już przylazłeś, to wyjaśnię c
                                                    > i coś jeszcze - one nie są silone, przychodzą nam (myślę, że spokojnie mogę mów
                                                    > ić i za sama) bez najmniejszego wysiłku.

                                                    Więc może powinno być na odwrót - wysilcie się trochę.

                                                    > > Na mnie działa on jak disco-polo.
                                                    >
                                                    > Discpolowe jest raczej twoje zamiłowanie do rzeczy mało estetycznych i w związk
                                                    > u z tym tanich (bo po co przepłacać).

                                                    Discopolowe jest zamiłowanie do lansu. Nie liczy się prawdziwa jakość, lecz jakość pozorna.
                                                    Kupuję rzeczy, użyteczne, które odpowiadają mi jakością. Nie będę brał czegoś gorszego tylko dlatego, że jakiś zbiór nagich małp mógłby uznać to za mniej estetyczne.
                                                    Przykładowo do samochodu kupuję droższe opony, lepszy olej (motul), wszelkie filtry też nie noname. Słuchawki mam Bose, belki na dach i uchwyty rowerowe - Thule (belki najdroższe z możliwych). Nie dlatego, że mają napis, lecz dlatego że odpowiadają mi jakością.
                                                    Ale podkładkę pod mysz kupiłem za 8 PLN. Sprawdza się bardzo dobrze (ma nawet oparcie na nadgarstek).

                                                    BTW. te wasze awersje dla stalowych felg np. to autentyczne wieśniactwo - naprawdę można z tym mieć problem? Rozumiem jeszcze, że pordzewiałe ... ale tu chodzi ewidentnie o pokazanie "mnie stać".
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:33
                                                    > To forum publiczne.

                                                    Jeśli wiesz, że czytanie czegoś urazi twoje delikatne ego, to tego nie czytaj. Nawet jeśli jest publiczne.

                                                    W dodatku zastanów się, czy warto używać określeń typu "wieśniackie", bo wszyscy wiemy, jaki poziom poczucia estetyki i humoru reprezentujesz, więc w twoim wydaniu brzmi to jak komplement - zupełnie odwrotnie, niż zamierzałeś.

                                                    > Więc może powinno być na odwrót - wysilcie się trochę.

                                                    Ale czemu mielibyśmy? Nas bawi tak jak jest.

                                                    > Discopolowe jest zamiłowanie do lansu.

                                                    Bzdura. Disco-polo to obciach, a obciach to dokładne przeciwieństwo lansu.

                                                    > Przykładowo do samochodu kupuję droższe opony, lepszy olej (motul),

                                                    A na jakiej podstawie twierdzisz, że np. Motul jest lepszy? Pomacałeś i był twardszy w dotyku?

                                                    > wszelkie filtry też nie noname. Słuchawki mam Bose, belki na dach
                                                    > i uchwyty rowerowe - Thule (belki najdroższe z możliwych).

                                                    "Każdego dnia zjadam przecier z owoców, kiełki, tofu, czosnek w kapsułkach, piję rano tran, wyeliminowałem cholesterol i tłuszcze zwierzęce, oprócz tego tranu z rana. Dzięki temu nie boję się o moje płuca, serce i nerki i dlatego nie pozwalam palić w wozie. Dym szkodzi na cerę i cebulki włosów."

                                                    W sumie jak tak pomyśleć, to bardzo przypominasz Freda...

                                                    > BTW. te wasze awersje dla stalowych felg np. to autentyczne wieśniactwo
                                                    > - naprawdę można z tym mieć problem?

                                                    Wasze? Ja tu jestem jeden, synku. I nie mam żadnej awersji do felg stalowych. Mam natomiast awersję np. do kolesi, którzy zapodają fałszywe twierdzenia co do wagi takich felg.
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 11:39
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > To forum publiczne.
                                                    >
                                                    > Jeśli wiesz, że czytanie czegoś urazi twoje delikatne ego, to tego nie czytaj.
                                                    > Nawet jeśli jest publiczne.

                                                    Skąd mam wiedzieć, póki nie przeczytam?
                                                    A co do delikatnego ego, to niektórzy czują się dotknięci, gdy użyję zwrotu "w ch.." zamiast "mnóstwo".

                                                    > W dodatku zastanów się, czy warto używać określeń typu "wieśniackie", bo wszysc
                                                    > y wiemy, jaki poziom poczucia estetyki i humoru reprezentujesz, więc w twoim wy
                                                    > daniu brzmi to jak komplement - zupełnie odwrotnie, niż zamierzałeś.

                                                    Te wasze ironie rzadko kiedy bywają śmieszne - zazwyczaj są to zwykłe suchary, gdzie z uprzejmości można wysilić się na uśmiech.

                                                    > > Więc może powinno być na odwrót - wysilcie się trochę.
                                                    >
                                                    > Ale czemu mielibyśmy? Nas bawi tak jak jest.

                                                    Discopolowiec mówi to samo.

                                                    > > Discopolowe jest zamiłowanie do lansu.
                                                    >
                                                    > Bzdura. Disco-polo to obciach, a obciach to dokładne przeciwieństwo lansu.

                                                    Lans to obciach sam w sobie.

                                                    > > Przykładowo do samochodu kupuję droższe opony, lepszy olej (motul),
                                                    >
                                                    > A na jakiej podstawie twierdzisz, że np. Motul jest lepszy? Pomacałeś i był twa
                                                    > rdszy w dotyku?
                                                    >
                                                    > > wszelkie filtry też nie noname. Słuchawki mam Bose, belki na dach
                                                    > > i uchwyty rowerowe - Thule (belki najdroższe z możliwych).
                                                    >
                                                    > "Każdego dnia zjadam przecier z owoców, kiełki, tofu, czosnek w kapsułkach, pij
                                                    > ę rano tran, wyeliminowałem cholesterol i tłuszcze zwierzęce, oprócz tego tranu
                                                    > z rana. Dzięki temu nie boję się o moje płuca, serce i nerki i dlatego nie poz
                                                    > walam palić w wozie. Dym szkodzi na cerę i cebulki włosów."
                                                    >
                                                    > W sumie jak tak pomyśleć, to bardzo przypominasz Freda...

                                                    Coś czułem, że nie warto z tobą normalnie gadać.

                                                    > > BTW. te wasze awersje dla stalowych felg np. to autentyczne wieśniactwo
                                                    > > - naprawdę można z tym mieć problem?
                                                    >
                                                    > Wasze? Ja tu jestem jeden, synku. I nie mam żadnej awersji do felg stalowych.

                                                    Oczywiście - ale zapłaciłbyś drugie tyle za alusy zamiast stalówek?

                                                    > Mam natomiast awersję np. do kolesi, którzy zapodają fałszywe twierdzenia co do
                                                    > wagi takich felg.

                                                    To jest jedna z tych kwestii, których nigdy nie pojmiesz. Znalazłeś jakieś wyjątki od reguły i wmawiasz sobie, że alusy są lżejsze i już. Nie są.
                                                    Ale na potrzeby swojego zacietrzewienia uznasz, że są lżejsze.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 12:08
                                                    > Skąd mam wiedzieć, póki nie przeczytam?

                                                    Jak widzisz, że gadam z samspade'em, to chyba nietrudno się domyślić, że ani nasze opinie, ani poczucie humoru nie przypadnie ci do gustu?

                                                    > Te wasze ironie rzadko kiedy bywają śmieszne

                                                    Że brak ci poczucia humoru i jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie - to już ustaliliśmy. Nie chce mi się tego po raz osiemdziesiąty powtarzać.

                                                    > Discopolowiec mówi to samo.

                                                    Każdy mówi tak samo. Skoro nas coś bawi, to po co to zmieniać. Aż tak się chyba nie posuniesz w swojej zajebistej nieomylności, żeby ustalać, co może nas bawić, a co nie?

                                                    > Coś czułem, że nie warto z tobą normalnie gadać.

                                                    Ale co ja poradzę, że zachowujesz się dokładnie jak Fred z wiadomego filmu? Od pierwszej sceny, gdy Grucha mówi: "chyba walnęliśmy jakiegoś jeżozwierza", a na co Klemens, pardon, Fred: "czy ty naprawdę jesteś taki tępy?"

                                                    > Oczywiście - ale zapłaciłbyś drugie tyle za alusy zamiast stalówek?

                                                    Być może, jeśli bym potrzebował felg i bardzo by mi się te alusy podobały. Ale ogólnie nie odczuwam potrzeby dokupowania felg, bo jestem zwolennikiem opon całorocznych, więc po chuj mi dwa komplety?

                                                    > To jest jedna z tych kwestii, których nigdy nie pojmiesz.
                                                    > Znalazłeś jakieś wyjątki od reguły i wmawiasz sobie, że alusy są lżejsze i już.

                                                    To jest jedna z tych kwestii, których najwyraźniej nie pojąłeś. NIGDY nie twierdziłem, że "alusy są lżejsze i już". Twierdziłem, zgodnie z prawdą, że czasem są cięższe, a czasem lżejsze - i tego drugiego przypadku podałem dwa konkretne przykłady (vs. ZERO twoich - ale ty twierdzisz, że moje to "wyjątki od reguły"). Przekręcanie tego, co ktoś powiedział... jak to się nazywało w klemensim narzeczu, skurwysynu?
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 12:52
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Skąd mam wiedzieć, póki nie przeczytam?
                                                    >
                                                    > Jak widzisz, że gadam z samspade'em, to chyba nietrudno się domyślić, że ani na
                                                    > sze opinie, ani poczucie humoru nie przypadnie ci do gustu?

                                                    Ale ja pytam o urażenie mojego ego, a nie o opinie czy poczucie humoru.

                                                    > > Te wasze ironie rzadko kiedy bywają śmieszne
                                                    >
                                                    > Że brak ci poczucia humoru i jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie - to już u
                                                    > staliliśmy. Nie chce mi się tego po raz osiemdziesiąty powtarzać.

                                                    Poczucie humoru mam, ale jeżeli chodzi o dobry, inteligentny humor. A nie żenujące suchary, które serwujesz.

                                                    > > Discopolowiec mówi to samo.
                                                    >
                                                    > Każdy mówi tak samo. Skoro nas coś bawi, to po co to zmieniać. Aż tak się chyba
                                                    > nie posuniesz w swojej zajebistej nieomylności, żeby ustalać, co może nas bawi
                                                    > ć, a co nie?

                                                    Discopolowcowi też nie mówię. Ale to jednak discopolowiec.

                                                    > > Coś czułem, że nie warto z tobą normalnie gadać.
                                                    >
                                                    > Ale co ja poradzę, że zachowujesz się dokładnie jak Fred z wiadomego filmu?

                                                    Nic nie poradzisz. Nie będę się już tak zachowywał - mam nauczkę.

                                                    > > Oczywiście - ale zapłaciłbyś drugie tyle za alusy zamiast stalówek?
                                                    >
                                                    > Być może, jeśli bym potrzebował felg i bardzo by mi się te alusy podobały.

                                                    cnd

                                                    > Ale ogólnie nie odczuwam potrzeby dokupowania felg, bo jestem zwolennikiem opon cał
                                                    > orocznych, więc po chuj mi dwa komplety?

                                                    Bo sezonowe wychodzą tak samo finansowo albo taniej. No chyba że olewasz wyważanie.

                                                    > > To jest jedna z tych kwestii, których nigdy nie pojmiesz.
                                                    > > Znalazłeś jakieś wyjątki od reguły i wmawiasz sobie, że alusy są lżejsze
                                                    > i już.
                                                    >
                                                    > To jest jedna z tych kwestii, których najwyraźniej nie pojąłeś. NIGDY nie twier
                                                    > dziłem, że "alusy są lżejsze i już". Twierdziłem, zgodnie z prawdą, że czasem s
                                                    > ą cięższe, a czasem lżejsze

                                                    Tylko że oba "czasami" mają różne wagi, jeżeli chodzi o częstotliwość występowania.
                                                    Generalnie, w przeważającej liczbie przypadków, alufelgi są cięższe od stalówek tego samego rozmiaru.
                                                    A że są WYJĄTKI, to wiem i z tym nie polemizowałem. Ty się do tych wyjątków przyssałeś i nie możesz się odessać.

                                                    >- i tego drugiego przypadku podałem dwa konkretne p
                                                    > rzykłady (vs. ZERO twoich - ale ty twierdzisz, że moje to "wyjątki od reguły").

                                                    To, ile kto podał przykładów, nie ma nic wspólnego z tym, jak jest naprawdę. Jak podam 2 przykłady Chińczyków blondynów, a ty żadnego przykładu Chińczyków brunetów, to jaki z tego wniosek?
                                                    Zresztą ja też chyba jakieś przykłady dawałem odnośnie felg.

                                                    > Przekręcanie tego, co ktoś powiedział... jak to się nazywało w klemensim narze
                                                    > czu, skurwysynu?

                                                    Dokładnie tak. O ile w ogóle rozumiesz, kto tu co przekręca.
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 15:00
                                                    > Ale ja pytam o urażenie mojego ego

                                                    Chyba dla wszystkich jasne jest, że każde nasze nabijanie się z ciebie i twoich głupawych grepsów uraża twoje zajebiste ego, co próbujesz bardzo nieudolnie maskować naprawdę cieniutkimi komentarzami o "wieśniackich sucharach".

                                                    > Poczucie humoru mam

                                                    W takim razie ukrywa się ono lepiej niż Yeti. O Yeti są przynajmniej doniesienia, że ktoś go widział.

                                                    > cnd

                                                    Znaczy, że niby CO należało dowieść?

                                                    > Bo sezonowe wychodzą tak samo finansowo albo taniej.
                                                    > No chyba że olewasz wyważanie.

                                                    Bredzisz, Fred. Ja wiem, że ty wszystko chciałbyś sprowadzić do prostej kwestii finansowej, bo wiadomo - tanie wino (podobnie jak tanie plastiki) jest dobre, bo jest dobre i tanie, ale to tak nie działa.

                                                    Wielosezonówki to przede wszystkim wygoda. Wyważyć se mogę raz do roku. Nie co pół roku, bo niby dlaczego - dlatego, że ty tak twierdzisz? Jesteś ostatnią osobą, na której zaleceniach mógłbym czy chciałbym polegać. Za to nie muszę się pierdolić z ich przechowywaniem (ładowanie opon z garażu do bagażnika w celu jazdy do oponiarza i wymiany nie jest czymś, co mnie szczególnie bawi) albo za przechowywanie płacić. Jeżdżę w większości po mieście i okolicach, gdzie nie ma śniegu w ogóle nigdy i typowe opony zimowe sprawdzą się gorzej - ale jednocześnie zawsze mogę bez obaw wyskoczyć w góry czy inny miejsce, gdzie zimówki są obowiązkowe.

                                                    Przede wszystkim jednak - nigdy nie jeżdżę jednym samochodem tak dużo i długo, żeby zjechać opony od nowości do zera. W najgorszym razie tj. gdy nowo nabyty samochód ma opony do wymiany kupuję na dzień dobry jeden komplet - nie dwa - i jeżdżę na nim dopóki nie pozbędę się samochodu. Więc mi łaskawie nie pierdol, co mi wyjdzie taniej finansowo, would you?

                                                    > Tylko że oba "czasami" mają różne wagi, jeżeli chodzi
                                                    > o częstotliwość występowania.

                                                    To jest w dalszym ciągu wyłącznie twoje niczym niepoparte twierdzenie. Nie podałeś żadnych danych pozwalających choćby oszacować owe częstotliwości.

                                                    > Generalnie, w przeważającej liczbie przypadków, alufelgi
                                                    > są cięższe od stalówek tego samego rozmiaru.

                                                    Generalnie wszystko zależy od tego, o jakich felgach aluminiowych mówimy. Dobre markowe alusy z nienajniższej półki bez problemu mogą być lżejsze, a jak pokazują przytoczone przeze mnie przykłady, czasem lżejsze są nawet fabryczne felgi OEM.

                                                    > Zresztą ja też chyba jakieś przykłady dawałem odnośnie felg.

                                                    Zresztą chyba ci się coś przyśniło, Fred.

                                                    > Dokładnie tak. O ile w ogóle rozumiesz, kto tu co przekręca.

                                                    Doskonale rozumiem, co to kto przekręca. Przekręca pewien skurwysyn, który napisał tak: "Znalazłeś jakieś wyjątki od reguły i wmawiasz sobie, że alusy są lżejsze i już. Nie są". Jest to całkowitym przekręceniem moich słów, bowiem nigdy nie twierdziłem, że "alusy są lżejsze i już".
                                                  • samspade Vogon masz dużo wolnego czasu 08.11.19, 13:10
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Jak widzisz, że gadam z samspade'em, to chyba nietrudno się domyślić, że ani na
                                                    > sze opinie, ani poczucie humoru nie przypadnie ci do gustu?

                                                    Że też chce cię rozmawiać ze ścianą. Znaczy się z Klemensem
                                                    Mnie odechciało się gdy okazało się że zmniejszenie szerokości jezdni a potem zmniejszenie szerokości pasa ruchu przy użyciu wysepek nie jest zwężaniem.
                                                    Tak jest przy każdej rozmowie z nim. A to mowa potoczna, która nie jest błędna nawet gdy jest błędna.
                                                    Wszystko jest mową potoczną. Usprawiedliwia ona wszystkie błędy nieścisłości oraz tłumaczy dośc widoczne braki w rozumowaniu.

                                                    > Przekręcanie tego, co ktoś powiedział... jak to się nazywało w klemensim narze
                                                    > czu, skurwysynu?

                                                    Kiedy on to robi to już nie jest złe. Kiedy zwrócisz mu uwagę że przekręca to co napisałeś z niewiadomych powodów czasami dodając od siebie "" odpisze że pyskujesz i merytorycznie nie jesteś w stanie nic napisać.
                                                    On wygląda mi na trola.
                                                  • klemens1 Re: Vogon masz dużo wolnego czasu 08.11.19, 13:20
                                                    samspade napisał:

                                                    > Mnie odechciało się gdy okazało się że zmniejszenie szerokości jezdni a potem z
                                                    > mniejszenie szerokości pasa ruchu przy użyciu wysepek nie jest zwężaniem.

                                                    Nie pisałem że nie ma zwężania, tylko że nie dlatego jadą wolniej. Na to zwężanie po prostu nie reagują.
                                                    Ale jak się nie umie rozumieć, co się czyta, to potem jest foch i "nie warto".
                                                    Też jestem tego zdania - już mi się nudzi tłumaczenie funkcjonalnym analfabetom jakie jest znaczenie prostych zdań.

                                                    > Tak jest przy każdej rozmowie z nim. A to mowa potoczna, która nie jest błędna
                                                    > nawet gdy jest błędna.

                                                    Bo nie jest błędna - tak się pisze, czy ci się to podoba, czy nie.
                                                    Przypierdoliłeś się na siłę. Vogon nawet zrozumiał od razu, o co chodzi. Wręcz nie zauważył, by coś było nie tak - trzeba mu było specjalnie na ten niuans zwrócić uwagę.

                                                  • klemens1 Re: Vogon masz dużo wolnego czasu 08.11.19, 15:02
                                                    samspade napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie pisałem że nie ma zwężania,
                                                    >
                                                    > "Ta jezdnia NIE JEST zwężona."
                                                    > Nawet nie kontrolujesz tego co piszesz.

                                                    Owo "zwężenie" jest nieodczuwalne, bo to tylko wysepka, która zabiera niewiele i pas ruchu nadal jest na tyle szeroki, że kierowcy nie zwalniają
                                                    W innym miejscu wysepkę bardziej się odczuwa i też nie zwalniają.
                                                    Więc formalnie zwężenie jest, ale w praktyce go nie ma. Dla kierowcy jest ono neutralne.
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 07.11.19, 12:26
                                                    samspade napisał:

                                                    > > Gdzie tam widzisz jakieś "fizyczne utrudniacze"?
                                                    >
                                                    > goo.gl/maps/of4YtYfoUiCq7QMX8
                                                    > Oczywiście wysepki zwężające, wróć zmniejszające szerokość pasa ruchu nie są ża
                                                    > dnymi elementami kanalizującymi ruch. Nie wymuszają na kierowcach odpowiednich
                                                    > zachowań.
                                                    > A tak właściwie to tych wysepek tam nie ma.

                                                    Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować - chyba że ktoś jedzie przy samej osi pasa.
                                                    Jeżdżę tamtędy regularnie, ostatnio wczoraj wieczorem.
                                                    Znam też miejsce, gdzie wysepka jest, pas ruchu dodatkowo zmienia kierunek i tam często zapierdalają.
                                                    Tu:
                                                    www.google.pl/maps/@52.1441547,21.0491223,3a,75y,218.58h,90.84t/data=!3m6!1e1!3m4!1sX8mjL20crApG4S6JT2yDlQ!2e0!7i16384!8i8192
                                                  • galtomone Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować - chyba że ktoś
                                                    > jedzie przy samej osi pasa.

                                                    Chyba, ze ktos nie jest tak zajebistym kierowca jak Ty i widzac, ze ma troche mniej miejsa sciagna noge z gazu.
                                                    Nie liczac znakow i calej reszty.

                                                    Byloby ci latwiej rozumiec rzeczywistosc, gdybys wzial pod uwage, ze my, reszta ludzi, tak zajebista jak ty nie jestesmy.

                                                    Co w zwiazku z tym idzie, meczysz sie z tymi znakami, nakazami, itd.. nie dlatego, ze robimy ci na zlosc, tylko dlatego ze daleko nam do twojego poziomu zajebistosci - wybacz.

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:03
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować - chyba że ktoś
                                                    > > jedzie przy samej osi pasa.
                                                    >
                                                    > Chyba, ze ktos nie jest tak zajebistym kierowca jak Ty i widzac, ze ma troche m
                                                    > niej miejsa sciagna noge z gazu.
                                                    > Nie liczac znakow i calej reszty.
                                                    >
                                                    > Byloby ci latwiej rozumiec rzeczywistosc, gdybys wzial pod uwage, ze my, reszt
                                                    > a ludzi, tak zajebista jak ty nie jestesmy.

                                                    A to ciekawe, bo tam nikt nie ściąga nogi z gazu.
                                                    Więc może to wszyscy są tak "zajebiści" jak ja, tylko wy odstajecie (zresztą nie wiem, kogo grupujesz razem ze sobą).

                                                    > Co w zwiazku z tym idzie, meczysz sie z tymi znakami, nakazami, itd.. nie dlate
                                                    > go, ze robimy ci na zlosc, tylko dlatego ze daleko nam do twojego poziomu zajeb
                                                    > istosci - wybacz.

                                                    I znowu wniosek debila i przypisanie go mnie.


                                                  • galtomone Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:26
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > A to ciekawe, bo tam nikt nie ściąga nogi z gazu.

                                                    I jak tu sie nie czepiac i nie byc upierdliwym...

                                                    Naprawde masz podstawy do tego by obracac sie w obszarze aksjomatu w tym zakresie?

                                                    > Więc może to wszyscy są tak "zajebiści" jak ja, tylko wy odstajecie (zresztą ni
                                                    > e wiem, kogo grupujesz razem ze sobą).

                                                    Oczywiscie nie ciebie. Rachunek prawdopodobnienstwa, oraz obserwacje rzeczywistosci - gdzie jednak elita (Ty) to mniejszosc wskazuja na to, ze jednak sam w tej grupie nie jestem. A kto jest ze mna, tego nie wiem, bo nie jestesmy w zaden sposob sformalizowani.
                                                    >
                                                    > > Co w zwiazku z tym idzie, meczysz sie z tymi znakami, nakazami, itd.. nie
                                                    > dlate
                                                    > > go, ze robimy ci na zlosc, tylko dlatego ze daleko nam do twojego poziomu
                                                    > zajeb
                                                    > > istosci - wybacz.
                                                    >
                                                    > I znowu wniosek debila i przypisanie go mnie.
                                                    >
                                                    >




                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 11:27
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > A to ciekawe, bo tam nikt nie ściąga nogi z gazu.
                                                    >
                                                    > I jak tu sie nie czepiac i nie byc upierdliwym...
                                                    >
                                                    > Naprawde masz podstawy do tego by obracac sie w obszarze aksjomatu w tym zakres
                                                    > ie?

                                                    Tak, mam. Czasami w pobliżu czekam tam na kogoś i patrzę, jak samochody jeżdżą.

                                                    > > Więc może to wszyscy są tak "zajebiści" jak ja, tylko wy odstajecie (zresztą ni
                                                    > > e wiem, kogo grupujesz razem ze sobą).
                                                    >
                                                    > Oczywiscie nie ciebie. Rachunek prawdopodobnienstwa, oraz obserwacje rzeczywist
                                                    > osci - gdzie jednak elita (Ty) to mniejszosc

                                                    Ale obserwacje innych kierowców wskazują na to, że oni też są zajebiści (twoje określenie), więc to "niezajebiści" są w mniejszości. W pewnym rodzaju elity - można by rzec.

                                                  • galtomone Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 11:38
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > A to ciekawe, bo tam nikt nie ściąga nogi z gazu.
                                                    > >
                                                    > > I jak tu sie nie czepiac i nie byc upierdliwym...
                                                    > >
                                                    > > Naprawde masz podstawy do tego by obracac sie w obszarze aksjomatu w tym
                                                    > zakres
                                                    > > ie?
                                                    >
                                                    > Tak, mam. Czasami w pobliżu czekam tam na kogoś i patrzę, jak samochody jeżdżą.

                                                    Coz... jesli "czasami" = "nikt" to ja nie mam wiecej pytań w tym zakresie.


                                                    > Ale obserwacje innych kierowców wskazują na to, że oni też są zajebiści (twoje
                                                    > określenie), więc to "niezajebiści" są w mniejszości. W pewnym rodzaju elity -
                                                    > można by rzec.

                                                    Przeciez nie napisalem, ze nikt wiecej tak zajebisty jak ty nie jest. Tyle ze jestescie elitą...
                                                    Z calym szacunkiem, ale nie sadze by byl az tak wyjatkowy, by byc jedynym.


                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                                  • vogon.jeltz Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 10:37
                                                    > Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować
                                                    > - chyba że ktoś jedzie przy samej osi pasa.

                                                    Nie trzeba, ale prawie wszyscy reagują. Dowiedzione jest, że zmniejszenie szerokości jezdni wpływa na spadek prędkości przejeżdżających samochodów. Po to te wysepki tam są. No ale co tam jakieś badania, inżynieria ruchu i takie tam duperele - ty masz przecież swoje Głębokie Przekonanie[TM].

                                                    > Znam też miejsce, gdzie wysepka jest, pas ruchu dodatkowo
                                                    > zmienia kierunek i tam często zapierdalają.

                                                    Przecież "droga pozwala" i "jest doskonała widoczność".
                                                  • klemens1 Re: Kolejna bajka? 08.11.19, 11:41
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować
                                                    > > - chyba że ktoś jedzie przy samej osi pasa.
                                                    >
                                                    > Nie trzeba, ale prawie wszyscy reagują.

                                                    Tam nie reagują.
                                                    I nawet łatwo uzasadnić, dlaczego.
                                                    Możesz to potraktować jako wyzwanie intelektualne, chociaż czuję, że odpowiesz kolejną wieśniacką ironią.

                                                    > Po to te wysepki tam są. No ale co tam jakieś badania, inżynieria ruchu i takie tam duper
                                                    > ele - ty masz przecież swoje Głębokie Przekonanie[TM].
                                                    >
                                                    > > Znam też miejsce, gdzie wysepka jest, pas ruchu dodatkowo
                                                    > > zmienia kierunek i tam często zapierdalają.
                                                    >
                                                    > Przecież "droga pozwala" i "jest doskonała widoczność".

                                                    Pozwala? A dopiero co napisałeś, jak to wysepki niezawodnie powodują zmniejszenie prędkości.
                                                    Doskonały przykład zmiany tematu, byle tylko nie wskazać, że ideologia vs rzeczywistość przegrywa.
                                                  • galtomone Śmiała teza 08.11.19, 11:46
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > vogon.jeltz napisał:
                                                    >
                                                    > > > Właściwie to ich nie ma, bo nie trzeba na nie w ogóle reagować
                                                    > > > - chyba że ktoś jedzie przy samej osi pasa.
                                                    > >
                                                    > > Nie trzeba, ale prawie wszyscy reagują.
                                                    >
                                                    > Tam nie reagują.

                                                    Dość śmiała ekstrapolacja, że tam "nikt" nie zwalnia na podstawie obserwacji (swoja droga jak się trzeba nudzić, żeby stać i obserwować drogę???) dokonywanych "czasami".

                                                    A pomiaru dokonujesz jakimś urządzeniem czy na "zajebiste oko"?

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                                  • klemens1 Re: Śmiała teza 08.11.19, 12:36
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Nie trzeba, ale prawie wszyscy reagują.
                                                    > >
                                                    > > Tam nie reagują.
                                                    >
                                                    > Dość śmiała ekstrapolacja, że tam "nikt" nie zwalnia na podstawie obserwacji (s
                                                    > woja droga jak się trzeba nudzić, żeby stać i obserwować drogę???) dokonywanych
                                                    > "czasami".

                                                    Już pisałem, że czasami tam na kogoś czekam. Czasami coś popatrzę w telefonie, a czasami się pogapię na drogę. Gdybyś doczytywał, to nie miałbyś tylu dylematów.

                                                    > A pomiaru dokonujesz jakimś urządzeniem czy na "zajebiste oko"?

                                                    Na oko i ucho. Słychać, czy ktoś zdjął nogę z gazu.


                                                  • galtomone Re: Śmiała teza 08.11.19, 14:40
                                                    Dziekuje, nie mam wiecej pytań, szczególnie, ze nie dowiedziałem sie najważniejszego (na co juz zreszta nie licze). Ale mniejsza z tym,...

                                                    --
                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom

                                                    "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                  • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 11:49
                    aron2004 napisał:

                    > No po to żeby w razie wypadku było wiadomo kto jest winny - kierowca który nie
                    > patrzył na idiotyczne cyferki a nie zarządca drogi.
                    >

                    Chyba nie do końca rozumiesz, co czytasz.
                    Piszę o sytuacji, gdy kierowca właśnie patrzył na idiotyczne cyferki i one go zmyliły.
                    • aron2004 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:00
                      No ale jak go zmyliły? Przecież w Polsce ograniczenia na zakrętach są "na zapas" tzn. że bierze się poprawkę na deszcz, noc i mgłę. Na zakrętach gdzie jest 30 zwykle po suchym da się przejechać 40-50 ale przecież nie będą zmieniać znaku w zależności od pogody.

                      --
                      Umcyk bum, umcyk bam. Jadę busem jestem pan.
                          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:30
                            samspade napisał:

                            > Ile jest takich miejsc? Z ręką na sercu. Osobiście nie kojarzę żadnego miejsca
                            > gdzie nie przejadę na suchym z maksymalną dozwoloną.

                            Od ch...
                            Najczęściej drogi powiatowo-gminne. Wiele z nich jest tak wąskich, że trzeba lekko łapać pobocze, by się minąć. Ograniczenie prędkości - 90 km/h.
                            Z kolei tam, gdzie znakolog się dorwie, mamy przegięcie w drugą stronę.
                              • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:08
                                samspade napisał:

                                > > > Ile jest takich miejsc? Z ręką na sercu. Osobiście nie kojarzę żadnego miejsca
                                > > > gdzie nie przejadę na suchym z maksymalną dozwoloną.
                                > >
                                > > Od ch...
                                >
                                > Bardzo wyczerpująca i precyzyjna odpowiedź. Można by rzec "merytoryczna".

                                A czego się spodziewasz, palancie? Że ci podam konkretną liczbę? Opisałem, o jaki typ drogi chodzi - oczywiście ten fragment zignorowałeś.
                                Idź sobie zrobić dobrze, bo coś dzisiaj przypierdalasz się tak na siłę, że aż żal się robi.
                            • galtomone Klemens - born boze do DE nie jedz!!! 04.11.19, 13:41
                              Bo zywy nie wrocisz.

                              klemens1 napisał:

                              > samspade napisał:
                              >
                              > > Ile jest takich miejsc? Z ręką na sercu. Osobiście nie kojarzę żadnego mi
                              > ejsca
                              > > gdzie nie przejadę na suchym z maksymalną dozwoloną.
                              >
                              > Od ch...
                              > Najczęściej drogi powiatowo-gminne. Wiele z nich jest tak wąskich, że trzeba le
                              > kko łapać pobocze, by się minąć. Ograniczenie prędkości - 90 km/h.
                              > Z kolei tam, gdzie znakolog się dorwie, mamy przegięcie w drugą stronę.



                              Tam bowiemjest och ch. miejsc gdzie droga ma swoje ograniczenie 90 km/h godzine i tyle.
                              Jest znak informujacy, ze jest zakret i nie ma zadnego ograniczenia.
                              Jakos Niemcy nagminnie na tych zakretach sie nie zabijaja "bo przeciez jak jest 90 to zawsze mozna 90".

                              --
                              Pozdrawiam,
                              galtom

                              "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                              • klemens1 Re: Klemens - born boze do DE nie jedz!!! 04.11.19, 15:10
                                galtomone napisał:

                                > Tam bowiemjest och ch. miejsc gdzie droga ma swoje ograniczenie 90 km/h godzine
                                > i tyle.
                                > Jest znak informujacy, ze jest zakret i nie ma zadnego ograniczenia.

                                Często nie ma nawet takich znaków.

                                > Jakos Niemcy nagminnie na tych zakretach sie nie zabijaja "bo przeciez jak jest
                                > 90 to zawsze mozna 90".

                                A też mają tak, że na jednej drodze jest ograniczenie, które można bezpiecznie przekroczyć prawie drugie tyle, a później żadnego?

                          • vogon.jeltz Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:33
                            > Ile jest takich miejsc? Z ręką na sercu. Osobiście nie kojarzę
                            > żadnego miejsca gdzie nie przejadę na suchym z maksymalną dozwoloną.

                            Mnóstwo. Na setkach dróg gminnych pomiędzy wioskami obowiązuje formalnie kodeksowe ograniczenie do 90, ale jazda tamtędy często już z prędkością powyżej 60 jest ryzykowaniem życia.
                            • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 12:40
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Mnóstwo. Na setkach dróg gminnych pomiędzy wioskami obowiązuje formalnie kodeks
                              > owe ograniczenie do 90, ale jazda tamtędy często już z prędkością powyżej 60 je
                              > st ryzykowaniem życia.

                              Jeżdżę sporo po drogach gminnych i sytuacji gdzie nie da się jechać z prędkością max dozwoloną gdy jest pusto i sucho nie potrafię sobie przypomnieć.
                              Jest wiele miejsc gdzie nawierzchnia drogi jest fatalna. Są miejsca gdzie jest wąsko i trzeba uważać gdy jedzie inny samochód. Ale mowa jest o idealnych warunkach.
                                • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:10
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > Ale mowa jest o idealnych warunkach.
                                  >
                                  > Mowa jest o idealnych warunkach pogodowych. Wąska droga, dziury w jezdni i nadj
                                  > eżdżające z przeciwka samochody do nich nie należą.

                                  Może mam szczęście ale nie kojarzę masowego występowania takich miejsc.
                                  Ale to nie jest meritum. Po drogach gminnych porusza się niewielka część samochodów (Nie wliczam w to dużych miast). Mówienie że nie przestrzega się przepisów bo piździszewie dolnym nie mam ograniczenia prędkości jest trochę śmieszne. I tak, wiem że nic takiego nie mówiłeś. Ae do tego zmierza dyskusja. Ktoś olewa ograniczenia ponieważ gdzieś na gminnej drodze trzeba jechać wolniej niż ograniczenie.
                                  • vogon.jeltz Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:17
                                    > Ktoś olewa ograniczenia ponieważ gdzieś na gminnej drodze
                                    > trzeba jechać wolniej niż ograniczenie.

                                    Zupełnie nie o tym piszę. Prostuję wyłącznie twoje fałszywe twierdzenie, jakoby nie było w Polsce dróg (lub było ich bardzo mało), na których nie da się bezpiecznie przejechać z maksymalną dozwoloną (znakami lub kodeksem) w danym miejscu prędkością.
                                    • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:23
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Prostuję wyłącznie twoje fałszywe twierdzenie, jakoby
                                      > nie było w Polsce dróg (lub było ich bardzo mało), na których nie da się bezpi
                                      > ecznie przejechać z maksymalną dozwoloną (znakami lub kodeksem) w danym miejscu
                                      > prędkością.

                                      Nie zgodzę się z twoim stwierdzeniem że moje twierdzenie jest fałszywe.
                                      Będę się upierał że nie potrafię z pamięci wskazać takich miejsc.
                                      Oraz będę uważał że ilość takich miejsc jest niewielka. W stosunku co do długości całej sieci drogowej znikoma.
                                      • vogon.jeltz Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:36
                                        > Nie zgodzę się z twoim stwierdzeniem że moje twierdzenie jest fałszywe.
                                        > Będę się upierał że nie potrafię z pamięci wskazać takich miejsc.

                                        Nie wiem, jak jest teraz, ale jeszcze kilka lat temu byłbym w stanie pokazać ci od ręki co najmniej kilkanaście takich miejsc tylko w okolicach Wrocławia. Ot przykładowo jedno z nich:
                                        www.google.pl/maps/@51.036283,17.0440325,3a,75y,346.37h,88.56t/data=!3m6!1e1!3m4!1shlZGkvegyhpSeLWFmAPbjA!2e0!7i13312!8i6656

                                        Od tego miejsca formalnie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Zmieścisz się, śmiało.
                                        • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 14:01
                                          vogon.jeltz napisał:

                                          > Od tego miejsca formalnie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Zmieścisz się, śm
                                          > iało.

                                          Napisałem wcześniej:
                                          "Jest wiele miejsc gdzie nawierzchnia drogi jest fatalna. Są miejsca gdzie jest wąsko i trzeba uważać gdy jedzie inny samochód. Ale mowa jest o idealnych warunkach."
                                          Jadąc służbowym można się pokusić o jazdę 90.
                                          A pisałem o idealnych warunkach w odpowiedzi na wpis krynicy mondrości.
                                          • vogon.jeltz Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 16:04
                                            > Napisałem wcześniej:

                                            Wiem, co napisałeś. Ale ja napisałem wcześniej, że o "idealnych warunkach" była mowa w kontekście warunków pogodowych, a zaczęło się to od "bierze się poprawkę na deszcz, noc i mgłę" i "nie przejedziesz nawet na suchym".

                                            Jeśli rozszerzamy "idealne warunki" na nieuszkodzoną nawierzchnię z utwardzonym poboczem i brak ruch samochodowego, to istotnie takich miejsc będzie mniej. Choć też znalazłyby się zakręty, gdzie ograniczenia nie postawiono, a jednak ich pokonanie z prędkością 90 nawet na suchym wiązałoby się z dużym ryzykiem.

                                            > Jadąc służbowym można się pokusić o jazdę 90.

                                            Pewnie jadąc transporterem opancerzonym też można się pokusić o jazdę 90 (Rosomak katalogowo wyciąga setkę). Ale mówimy o przeciętnym kierowcy w przeciętnym cywilnym samochodzie, a nie o szwepsoidach. I podobnie na wielu zakrętach mając dobry wóz z odpowiednim zawieszeniem przelecisz 20 ponad limit, a dostawczak ze sztywną osią z tyłu wyleci przy 20 poniżej limitu, ale przecież nie rozmawiamy o ekstremach.

                                            Na tej drodze, którą zalinkowałem, jazda 90 to proszenie się o kłopoty - szczególnie, że tam po prostu zwyczajnie jest ruch.
                                            • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 20:16
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > > Napisałem wcześniej:
                                              >
                                              > Wiem, co napisałeś. Ale ja napisałem wcześniej, że o "idealnych warunkach" była
                                              > mowa w kontekście warunków pogodowych, a zaczęło się to od "bierze się poprawk
                                              > ę na deszcz, noc i mgłę" i "nie przejedziesz nawet na suchym".

                                              Ale krynica mondrości rozszerza idealne warunki również o brak ruchu na drodze.
                                              Swoją drogą droga wygląda jak poligon doświadczalny. Nie kojarzę takiego syfu w okolicy. Jednak drogi bardzo się poprawiły.
                                        • galtomone Ale gdzie tu problem??? 06.11.19, 13:45
                                          vogon.jeltz napisał:

                                          > Nie wiem, jak jest teraz, ale jeszcze kilka lat temu byłbym w stanie pokazać ci
                                          > od ręki co najmniej kilkanaście takich miejsc tylko w okolicach Wrocławia. Ot
                                          > przykładowo jedno z nich:
                                          > www.google.pl/maps/@51.036283,17.0440325,3a,75y,346.37h,88.56t/data=!3m6!1e1!3m4!1shlZGkvegyhpSeLWFmAPbjA!2e0!7i13312!8i6656
                                          >
                                          > Od tego miejsca formalnie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Zmieścisz się, śmiało.

                                          Przecież to 90 nie jest obowizkowe tylko dozwolone.
                                          Wpominalem kraje zachodnie, gdzi ejest podobnie (tylko drogi lepsze) w Czechach na takich drogach (swoja droga fajnie sie jezdzi) jest podobnie. Nikt nie mnozy nipotrzebnie znakow, bo przeciez zakret dobrze widac a kierowca nie jest slepy.

                                          Gdyby dzialc z taka logika, ze ograniczenie musi byc zawsze do maksymalnej bezpiecznej, to na wszelki wypadek trzeba by zmneiszyc dopuszczalna predkosci na wiekszosci do 5 czy 10 km/h bo moze byc lod, snieg, zdechly dzik na drodze, itd...

                                          No przeciez kierowca nie jest tepym idiota, ktory moze jechac tylko jak tramwaj po szynach (dziur i przeszkod nie omijajac) z pozycja 0 km/h albo max km/h
                                          --
                                          Pozdrawiam,
                                          galtom

                                          "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                                      • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:48
                                        Przychylam sie. Tez takich miejsc nie kojarze a od wielu lat te 20 tys rocznie robie.
                                        A wzasadzie kojarze jedno miejsce... ale tam od dana juz jest ograniczenie.

                                        Nie jest to napewno norma.
                                        W przewazajacej czesci wydaje mi sie, ze jest wrecz odwrotnie. Zapas bezpieczenstwa - ograniczenie vs to ile mozna faktycznie miec na liczniku i przjechac zakret jest baaaaardzo duzy.

                                        --
                                        Pozdrawiam,
                                        galtom

                                        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                                      • grzek Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 14:04
                                        Też myślałem, że takich dróg nie ma ale w tym roku jechałem (chciałem jechać) 6 razy autostradą z Wrocławia w kierunku Zgorzelca. Raz mi się tylko udało, gdy nie było żadnego wypadku. W pozostałych przypadkach omijałem korki takimi drogami:
                                        tiny.pl/t4ftg
                                        Raz chciałem sobie bardziej skrócić to jechałem taką:
                                        tiny.pl/t4ftr
                                  • nousecomplaining Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 19:02
                                    > Po drogach gminnych porusza się niewielka część samochodów (Nie wliczam w to dużych miast).
                                    Co Ty pierdzielisz kolego? Mieszkam w małym mieście (ok. 30 tys. mieszkańców) - od 14 do 17 ta „niewielka część samochodów” powoduje na drogach totalny chaos. I tak, jest nawet w pobliżu ścisłego centrum kilka ostrych łuków, na których możesz jechać 70 km/h, ale bardzo wielu tyle jadących (przy idealnych warunkach) przekonało się, że nie warto.
                                • galtomone Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 13:45
                                  Podobnie jak nakaz jazdy z maksymalna dopuszczalna predkoscia.
                                  O ile wiem, wymog posiadania mozgu jest norma dla kierowcy.

                                  Jak jedziesz droga ktorej nie znasz albo warunki nie pozwalaja Ci na bezpieczna jazdez maksymalna dopuszczalna predkoscia to jedziesz wolniej.

                                  Ja nawet pamietam autostrady we wsloskich alpach (byc moze oznaczenie juz sie zmienilo), gdzie do zakretu dojechalem 130 km/h i mocno sie zdziwilem, bo juz 90 to bylo tam za szybko.
                                  Na kolejnych juz uwazalem bardziej.

                                  Brak ograniczenia jakos mi nie przeszkodzil i nie upieralem sie, ze skoro wolno 130 to ja musze 130.

                                  --
                                  Pozdrawiam,
                                  galtom

                                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                              • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:11
                                samspade napisał:

                                > vogon.jeltz napisał:
                                >
                                > > Mnóstwo.
                                >
                                > Jeżdżę sporo po drogach gminnych

                                Nie zauważyłeś, palancie, że dostałeś bardzo niemerytoryczną odpowiedź?
                                I nawet - inaczej niż u mnie - doczytałeś, że chodzi o drogi gminne i coś tam odpowiedziałeś.
                                Masz jakieś rozdwojenie jaźni?
                                • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 15:41
                                  klemens1 napisał:

                                  > > > Mnóstwo.
                                  > >
                                  > > Jeżdżę sporo po drogach gminnych
                                  >
                                  > Nie zauważyłeś,

                                  Zauważyłem.

                                  > Masz jakieś rozdwojenie jaźni?

                                  Nie. Rozmawiałem z osobą, która nie jest skończonym chamem. Z osobą, która nie reaguje bluzgami i pluciem gdy ktoś się z nim nie zgadza.
                                  • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 16:03
                                    samspade napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    > > > > Mnóstwo.
                                    > > >
                                    > > > Jeżdżę sporo po drogach gminnych
                                    > >
                                    > > Nie zauważyłeś,
                                    >
                                    > Zauważyłem.
                                    >
                                    > > Masz jakieś rozdwojenie jaźni?
                                    >
                                    > Nie. Rozmawiałem z osobą, która nie jest skończonym chamem. Z osobą, która nie
                                    > reaguje bluzgami i pluciem gdy ktoś się z nim nie zgadza.

                                    Czyli uzależniasz odpowiedź na TAKIE SAME argumenty od tego, kto te argumenty przedstawił?
                                    Ja bym się wstydził przyznawać do takiej dysfunkcji.
                                      • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 21:53
                                        samspade napisał:

                                        > > Czyli uzależniasz odpowiedź na TAKIE SAME argumenty od tego, kto te argumenty przedstawił?
                                        >
                                        > Nie.

                                        Rozmawiałem z osobą, która nie jest skończonym chamem. Z osobą(...)

                                        Zatem uzależniasz to od osoby. Czyli od tego, kto te argumenty przedstawił.
                                        Coś wykrztusisz z siebie oprócz tępego zaprzeczenia?

                                        • samspade Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 04.11.19, 22:24
                                          klemens1 napisał:

                                          > Zatem uzależniasz to od osoby. Czyli od tego, kto te argumenty przedstawił.

                                          Bzdura.

                                          > Coś wykrztusisz z siebie oprócz tępego zaprzeczenia?

                                          Napiszę powoli ponieważ widać że wolno czytasz.
                                          Odpowiedzi nie były takie same. Sposób odpowiedzi nie był taki sam.
                                          Oraz nie można mówić o argumentach. Liczba mnoga jest tutaj nieuprawniona.
                                          • klemens1 Re: Dlaczego w PL ograniczenia prędkości są ignor 05.11.19, 10:24
                                            samspade napisał:

                                            > klemens1 napisał:
                                            >
                                            > > Zatem uzależniasz to od osoby. Czyli od tego, kto te argumenty przedstawi
                                            > ł.
                                            >
                                            > Bzdura.
                                            >
                                            > > Coś wykrztusisz z siebie oprócz tępego zaprzeczenia?
                                            >
                                            > Napiszę powoli ponieważ widać że wolno czytasz.
                                            > Odpowiedzi nie były takie same. Sposób odpowiedzi nie był taki sam.

                                            Mnóstwo. Na setkach dróg gminnych pomiędzy wioskami obowiązuje formalnie kodeksowe ograniczenie do 90, ale jazda tamtędy często już z prędkością powyżej 60 jest ryzykowaniem życia.

                                            ---------

                                            Od ch...
                                            Najczęściej drogi powiatowo-gminne. Wiele z nich jest tak wąskich, że trzeba lekko łapać pobocze, by się minąć. Ograniczenie prędkości - 90 km/h.


                                            Mnóstwo vs "od ch...". Znaczenie to samo.
                                            W obu przypadkach podane, że chodzi o bardziej boczne drogi.
                                            W obu przypadkach jest o ustawowym, domyślnym limicie do 90.
                                            W obu przypadkach jest zaznaczone, że niebezpiecznie jest po takich drogach jeździć nawet te 90.

                                            Obie wypowiedzi są merytorycznie TAKIE SAME.
                                            Ale tobie się kolorek cyan nie spodobał?

                                            > Oraz nie można mówić o argumentach. Liczba mnoga jest tutaj nieuprawniona.

                                            Jak widać, wyżej są jednak ARGUMENTY. Bo jest ich wiele.