Dodaj do ulubionych

Prędkości na autostradach...

05.11.19, 10:48
Tak sie zastanawiam... Osobiscie chyba nie chcialbym żeby w DE wprowadzili stałe maksymalne ograniczenie na autostradach.

I w ziazku z tym, ze tam - przynajmniej na czesci odcinkow - jego brak mi nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, to gdyby byl taki pomysl i u nas, nie mialbym nic przeciwko.

Pod warunkiem, ze ruch generalnie troche by sie wczesniej jednak ucywilizowal na wzor tego co sie dzieje w DE i egzekwowanie zasad staloby u nas na wyzszym poziomie.

Innymi slowy, gdyby Polacy zaczeli jedzic podobnie jak niemy albo jak jezdza po przekroczeniu granicy, to nie mialbym ze zniesienim limitu 140 zadnego problemu.


--
Pozdrawiam,
galtom

"Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
Obserwuj wątek
      • galtomone Re: Prędkości na autostradach... 05.11.19, 12:15
        tbernard napisał:

        > A pomyślałeś o niepotrzebnym większym spalaniu?

        A dlaczego mialbym o nim myslec?

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
          • galtomone Re: Prędkości na autostradach... 06.11.19, 16:26
            Trudno. Wszechświat spoko radził sobie bez Ziemi wcześniej, to i jak nas szlag trafi też to niczego nie zmieni 😉

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
        • tbernard Re: Prędkości na autostradach... 09.11.19, 14:09
          hutchence napisał:

          > Wystarczy, że ty myślisz. I już planeta jest bezpieczna.
          > Nikt Ci nie broni jechać eko. Ode mnie się racz odturlać. Stać mnie.

          Gadanie 'stać mnie' to bzdura. Stać tylko dlatego że rabujesz. Ja zresztą też biorę udział w tym rabunku i jedynie postuluję o umiar. Ten co wykupił u kułsowników okazję do zabicia ostatnich sztuk zwierząt ginącego gatunku też rozumkuje podobnie 'stać mnie na polowanie na ginące gatunki, to poluję'.
    • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 05.11.19, 14:35
      Porownujesz rzeczy nieporownywalne, czyli to, jak sie jezdzi w PL i jak sie jezdzi w DE

      Kiedys prezes Jarek obiecal, ze Podkarpacie bedzie polska Bawaria...

      To szczyt absurdu, tak samo szczytem absurdu jest porownywanie tego, jak sie jezdzi w obu krajach...
      ( infrastruktura drogowa, przestrzeganie przepisow przez kierowcow, ilosc fotoradarow, itd... )
    • liczbynieklamia Re: Prędkości na autostradach... 05.11.19, 15:57
      W Niemczech to długo już moim zdaniem nie potrwa. Trudno im będzie to zrobić, bo trudno zabrać, co się raz dało, ale parcie ekologiczne chyba zrobi swoje.

      Wysokie prędkości na autostradzie to zły pomysł z wielu powodów:
      1. Niebezpieczeństwo. Wiem, nie prędkość zabija, ale jeśli przy 200km/h pęka opona, to nie ma cudów - jest bardzo niebezpiecznie.
      2. Duże różnice prędkości. Niebezpieczne są nie tylko prędkości, ale także ich różnice. Zaraz zaczną popularyzować się małe elektryki, niedrogie elektryki, one będą jeździły 90-100km/h na autostradzie, bo zasięg.
      3. Przepustowość. Niestety, przy prędkościach autostradowych przepustowość maleje wraz ze wzrostem prędkości. Budowa dodatkowych pasów jest bez porównania droższa, niż wprowadzenie ograniczenia np. do 120km/h.

      W Polsce dochodzą do tego braki w technice jazdy (odstępy!), no i fatalny stan pojazdów i ogromnej presji na obniżanie kosztu serwisu. Gdyby przedwczoraj ktoś mi powiedział, że na nowe Cayenne Turbo można założyć chińskie zimówki, to bym nie uwierzył. Ale wczoraj zobaczyłem i uwierzyłem. No cóż napis "Nankang" czy inny "Goodride" na oponie widać znacznie słabiej niż "P0 RSZE" (czy coś w tym stylu) na tablicy rejestracyjnej...
        • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 05.11.19, 21:24
          . Tam gdzie nie ma ograniczeń są w 95% trzy pasy. I to wystarczy.

          To jest kompletna nieprawda

          Trzy pasy w jedna strone sa dosc rzadko...

          Jest wiele ograniczen predkosci do 120...
          Na obwodnicy Monachium sa czasem jeszcze wieksze ograniczenia

          Wiekszosc jedzie 130-140, bo ruch jest tak wielki, ze po prostu nie da sie jechac szybciej

          Sa odcinki wyscigowe, np. nowa A96 czy stara A95

          Czy jedzie sie komfortowo ? Jest roznie
          Bardzo czesto sa korki w poblizu duzych miast

          Niewatpliwie kierowcy sa w ogromnej wiekszosci przygotowani do szybkiej jazdy, ale tez potrafia ocenic ryzyko i jak sie szybko jechac nie da, to zwalniaja..
          Raczej nie ma swirow, co ignoruja warunki na drodze...
      • only_the_godfather Re: Prędkości na autostradach... 06.11.19, 15:20
        liczbynieklamia napisał:


        > W Polsce dochodzą do tego braki w technice jazdy (odstępy!), no i fatalny stan
        > pojazdów i ogromnej presji na obniżanie kosztu serwisu. Gdyby przedwczoraj ktoś
        > mi powiedział, że na nowe Cayenne Turbo można założyć chińskie zimówki, to bym
        > nie uwierzył. Ale wczoraj zobaczyłem i uwierzyłem. No cóż napis "Nankang" czy
        > inny "Goodride" na oponie widać znacznie słabiej niż "P0 RSZE" (czy coś w tym s
        > tylu) na tablicy rejestracyjnej...
        Poruszyłeś bardzo ciekawe temat, bo faktycznie w polsce ludzie mają dziwne myślenie na temat serwisowania auta. Ostatnio np na grupie Megane ktoś prawił mądrości, że jak masz auto za parę tys zł. to nie musisz kupować dobrych opon czy klocków i tarcz bo to przewyższa wartość auta. Jak jeździsz po mieście wystarczą te najtańsze. Do tego wielu ludzi nigdy nie miało lepszych opon niż Dębice czy Barum i polecają jakieś Chińskie wynalazki jak właśnie nankang czy evergreen twierdzą, że to są super opony. Tak samo jak nie rozumieją, że to że opona jest klasy premium czy średniej nie znaczy, że będzie się wolniej ścierać, ale oznacza, że ma np lepsze trzymanie w zakrętach czy lepiej odprowadzają wodę lub hamują na mokrej nawierzchni. Potem tacy ludzie prawią mądrości, że po co kupować lepsze opony jak na chińskich zrobił tyle samo kilometrów i jeździł tyle samo czasu co na oponach lepszych.
    • bywalec.hoteli Re: Prędkości na autostradach... 06.11.19, 15:54
      Z moich doświadczeń to w Niemczech nie da się jeździsz szybko z powodu ogromnego ruchu, notorycznych remontów i zwężek, częstych korków, częstych ograniczeń prędkości, slabego stanu drog oraz fotoradarow. Takze ta opinia o braku ograniczen na autobanie to mit.

      --
      złota polska jesień
      • misiaczek1281 Re: Prędkości na autostradach... 06.11.19, 17:26
        bywalec.hoteli napisał:

        > Z moich doświadczeń to w Niemczech nie da się jeździsz szybko z powodu ogromneg
        > o ruchu, notorycznych remontów i zwężek, częstych korków, częstych ograniczeń p
        > rędkości, slabego stanu drog oraz fotoradarow. Takze ta opinia o braku ogranicz
        > en na autobanie to mit.
        >

        jakto się nie da? kuba jechal 220 i się chwalil:) sky is no limit
        • bruner4 Re: Prędkości na autostradach... 08.11.19, 14:00
          W bardzo wielu miejscach w Niemczech da się jechać bardzo szybko, ale mimo to wcale tak wielu tak szybko tam nie jedzie. Kierowcy bardziej przestrzegają ograniczeń niż u nas choćby dlatego, że tam prawie zawsze ograniczenia stawiane są tam gdzie ma to uzasadnienie, u nas bardzo często tak nie jest.
      • schweppes1 Re: Prędkości na autostradach... 08.11.19, 14:34
        Na odcinkach z ogromnych ruchem nie ma braku ograniczenia. Albo jest stałe, albo co najmniej tymczasowe wyświetlane elektronicznie. W Niemczech ciągle są całe setki km dróg na których można spokojnie sunąć 250-300 km/h dziesiątkami kilometrów bez częstych zwolnień.
              • bruner4 Re: Prędkości na autostradach... 09.11.19, 15:12
                Nie licytujcie się proszę, kto to ile razy w Niemczech autostradą jechał (to ci dopiero wyznacznik cywilizacji) , kto powinien się przejechać, itp. bo to trochę cebulowo wygląda. Wiadomo że każdy jechał czy jeździ, jeden częściej drugi rzadziej. W Polsce mamy w wielu przypadkach lepsze autostrady czy nawet obwodnice (np. Lublina) niż w Niemczech- nowsze, o mniejszym ruchu, nawet sami Niemcy to zauważają. Inna sprawa że jest ich jeszcze mało. U nas często można bezpieczniej na nich rozwijać duże prędkości (wbrew przepisom oczywiście), mój znajomy (no bo przecież nie napiszę że ja) jechał taką obwodnicą 255 km/h i wcale nie stwarzał wielkiego zagrożenia (3 pasy ruchu, mało aut, dobra nawierzchnia).
                • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 09.11.19, 18:58
                  Np. na nowej A94 w Bawarii mozesz tak grzac, ale na dlugosci 30 kilometrow, gora...
                  Autostrada jest nowa i zaje.ista....
                  Ruche jest przewaznie niewielki....
                  Ale try sa....
                  I to i tak jest dosc niebezpieczne, bo kierowcy tirow z Rumunii lubia sie scigac wyprzedzajac innego tira i majac w d..., czy ktos jedzie na lewym pasie...
                  I wtedy moze byc duze bum, jak w Rumuna przypier......
          • schweppes1 Re: Prędkości na autostradach... 09.11.19, 02:27
            > Powyzej 200 NIKT nie jedzie

            Albo bezczelnie kłamiesz, albo po prostu jesteś głupi.

            Gdy tylko są trzy pasy i no-limit, co chwilę ktoś lewym pasem śmiga GRUBO ponad 200. Jadąc kiedyś z moim dyrektorem 250 km/h (więcej BMW 530d nie wyciągało) 2 czy 3 razy zobaczyliśmy w lusterku mrugające LEDy Porsche. Jak rozmawiam z Niemcami oraz ich obserwuję na drodze (jako pasażer lub jadąc za nimi (ale tutaj nie wiadomo ilu z nich to Niemcy)), to większość:
            - bezwzględnie przestrzega ograniczeń w terenie zabudowanym, totalny max co może im się wyjątkowo zdarzyć to przekroczenie do 10 km/h, ale nie więcej i nigdy nie widziałem, żeby ktoś jechał szybciej,
            - za miastem albo przestrzegają, albo ewentualnie drobny margines,
            - autobahna - większość jedzie 10-20 km/h ponad limit, a gdy jest no limit, to znaczna część z nich - gaz w podłodze.
              • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 09.11.19, 18:51
                W Bawarii masz 3 pasy z Monachium do Stuttgartu (A8) i z Monachium do Norymbergi.(A9)..
                I jeszcze z Monachium do Rosenheim (A8)...

                I to chyba koniec

                Na tych odcinkach, gdzie sa 3 pasy, ruch jest tak OGROMNY, ze jadac z predkoscia powyzej 00, twoim zdaniem 250-300, jestes niezywy po 10 kilometrach i zbieraja ciebie w czesciach do worka...
                Ku.wa, ja tam mieszkam, a ty pier.olisz ostatnie glupoty liczac, ze ktos uwierzy...
              • bruner4 Re: Prędkości na autostradach... 10.11.19, 16:10
                Dwa kraje, Polska i Niemcy, obydwa w UE, brak granic. W Niemczech bardzo dużo autostrad, na wielu ich odcinkach brak ograniczeń prędkości- można jechać zgodnie z przepisami tak szybko jak się chce, oczywiście biorąc pod uwagę lokalne, chwilowe warunki- głównie natężenie ruchu (zwykle większe niż u nas). W Polsce jadąc pustą , nową autostradą z prędkością powiedzmy 250 km/h , gdzie jest bezpieczniej niż w wielu miejscach bez ograniczeń prędkości w DE, kierowca staje się "mordercą drogowym", jego zatrzymanie jest komentowane w mediach ( najlepiej z pościgiem i momentem zatrzymania przez dzielnych funkcjonariuszy z nieoznakowanego oczywiście radiowozu) -mandat, punkty karne, albo lepiej- sprawa w sądzie, to przecież takie przekroczenie prędkości...
                A swoją drogą, w krajach UE miały zostać ujednolicone przepisy, póki co w Niemczech brak informacji o planowanym obowiązku jazdy na światłach mijania przez całą dobę czy ograniczeniu prędkości na autostradach...
    • bolo2002 Re: Prędkości na autostradach... 11.11.19, 11:05
      Polacy nigdy nie bedą jeżdzic jak Niemcy- bo są żle szkoleni i mają inną mentalnosc niż Helmuty. Niemcy znam tylko... 48 lat a 16 lat tam mieszkałem /Berlin/. Był czas, że i ja grzałem 200 km/godz.-miałem Audi i dmuchnąłem wtedy do Paryża. Ale to był rok 1991 i było w Helmutlandii mniej ograniczeń prędkosci-teraz jest inaczej.Polacy tylko wtedy beda inaczej jeżdzić, jeśliby pomieszkali kilka lat na Zachodzie i nauczyli sie kultury jazdy1 Inaczej nic z tego nie bedzie- bo im dalej na wschód-tym gorzej niestety!
      • bruner4 Re: Prędkości na autostradach... 11.11.19, 16:25
        bolo2002 napisał:

        > Polacy nigdy nie bedą jeżdzic jak Niemcy- bo są żle szkoleni i mają inną mental
        > nosc niż Helmuty. Niemcy znam tylko... 48 lat a 16 lat tam mieszkałem /Berlin/.
        > Był czas, że i ja grzałem 200 km/godz.-miałem Audi i dmuchnąłem wtedy do Paryż
        > a. Ale to był rok 1991 i było w Helmutlandii mniej ograniczeń prędkosci-teraz j
        > est inaczej.Polacy tylko wtedy beda inaczej jeżdzić, jeśliby pomieszkali kilka
        > lat na Zachodzie i nauczyli sie kultury jazdy1 Inaczej nic z tego nie bedzie- b
        > o im dalej na wschód-tym gorzej niestety!

        Taaa, akurat. Co to za antypolskie teksty. Mentalność mają inną niż Niemcy, -mają więcej fantazji, wyobraźni, pomysłowości a nie zakute łby i klapki na oczach. A jak to niby tak źle jesteśmy szkoleni? Ty sądzisz że kurs prawa jazdy robi mistrza z potencjalnego kierowcy? I wystarczy tylko żeby Polaków szkolić na kursach w Niemczech, to będą zaraz wszyscy jeździć doskonale? Nie wiem czy zauważyłeś, ale Niemcy mają problem z wyprzedzaniem np. TiR-ów na innych drogach niż autostrady, gdzie trzeba wjechać na przeciwny pas ruchu, bo tego manewru nie muszą często wykonywać ze względu na dużą ilość autostrad, albo to, że np. w Polsce Niemcy już tak wcale bardzo zgodnie z przepisami nie jeżdżą.
        • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 11.11.19, 17:54
          . Co to za antypolskie teksty. Mentalność mają inną niż Niemcy, -mają więcej fantazji, wyobraźni, pomysłowości a nie zakute łby i klapki na oczach.

          Moim skromnym zdaniem LUDZIE sa za kierownica, a nie Niemcy czy Polacy, czy Czesi, czy Rosjanie....

          Wsrod kierowcow KAZDEJ narodowosci sa madrzy i debile...
          Procent debili w Polsce nie jest wiekszy niz w Niemczech...
          Ale tez absolutnym idiotyzmem jest to, ze Polsce sa lepsi kierowcy niz w Niemczech...

          Po prostu w Niemczech debili policja bardziej tepi i sie bardziej kryja ze swoja glupota...
          Gdyby w Polsce policja robila to samo, to ilosc wypadkow drogowych, by sie znacznie zmniejszyla...
          • bruner4 Re: Prędkości na autostradach... 11.11.19, 20:47
            Kiedy tam wcale ta policja ich bardziej nie pilnuje- to Niemcy się dziwią będąc u nas, czego to na samochodach tyle takich długich anten....Niemcy mają lepsze drogi, istotne jest też to, że te drogi są trochę inne- jest dużo więcej autostrad a mniej normalnych dwukierunkowych, na których trzeba często wyprzedzać- także TiR-y. Z tego powodu, Niemiec zwykle lepiej jeździ autostradą a Polak zwykłą drogą dwukierunkową. Co do tego, poza tym, jako kierowcy są tak samo uzdolnieni to się zgadzam- bez żadnych cudownych szkoleń, innej mentalności czy wielkiej niemieckiej kultury.
            • wislok1 Re: Prędkości na autostradach... 11.11.19, 22:47
              Poza autostradami jest mnostwo w Niemczech drog dwukierunkowych i jest ich ZDECYDOWANIE WIECEJ niz w Polsce...
              I ruch na nich jest zwykle bardzo duzy...

              Bo jest po prostu wieksza ilosc mieszkancow na km kwadratowy....

              Co do wyprzedzania tirow, to po prostu jak jest linia ciagla, to sie nie wyprzedza...
              Bo wtedy sie okazuje, ze policja jednak pilnuje...

              I sa w wielu miejscach ustawione radary przenosne...
              Policji z suszarkami nie ma, ale sa policjanci w nieoznakowanych radiowozach....

              Jak da sie wyprzedzac bezpiecznie, to kierowcy wyprzedzaja i sie nie boja...
              Ale zarobic bez sensu punkty karne i slony mandat, na to niewielu idzie...

              Zarzaja sie tacy, co


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka