Dodaj do ulubionych

zdalibyście dziś egamin?

05.11.19, 18:38
Ja uważam że ponowny egzamin powinien zdawać każdy raz na 10 lat przynajmniej teorię:)
Ciekawe jaki procent wypadków to brak znajomości przepisów (ignorowanie ich wynika z braku znajomości lub braku szacunku do nich). Szacunku do prawa nauczyłoby jego zaostrzenie (mandaty wyższe o 100% i konfiskata auta za najbardziej niebezpieczne (alkohol).
Jaki problem zdać raz na 10 lat test skoro jesteś dobrym kierowcą?(za takich uważa się większość:)


www.msn.com/pl-pl/motoryzacja/wiadomosci/sprawdź-czy-udałoby-ci-się-zdać-na-prawo-jazdy/ar-BBGJu8U?ocid=spartandhp
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: zdalibyście dziś egamin? 05.11.19, 22:58
      100%
      Gdyby tak banalne były testy na prawo jazdy, to więcej osób by je zdawało ;)

      A co do stosowania się do przepisów - odwoziłem niechodzącego członka rodziny do przychodni dziś, na wizytę. Miejsc nie było prawie wcale (jak zwykle), tylko jakiś zasraniec stanął Seicento na dwóch miejscach przy jezdni tak, że pół Swetra miałem "w prawie" (dalej niż 10m od przejścia), a drugie pół już "nie w prawie" (tj. ryjek mi się kończył gdzieś niecałe 8 metrów od przejścia, do tego na wyłączonym z ruchu, który zaczynał mi się pod przednimi kołami).
      Wąska, osiedlowa ulica, natężenie ruchu zerowe (większość ruchu generuje wspomniana przychodnia).

      Jako, że bardzo nie lubię stawać nieprzepisowo, a na wizytę trzeba było trochę poczekać, to 3 razy schodziłem, żeby sprawdzić, czy nic "lepsiejszego" się nie zwolniło, albo czy ten od Seicento nie pojechał, żebym mógł się cofnąć. Za trzecim razem ujrzałem radiowóz przede mną i już minę kota ze Shreka mam ćwiczyć, a pan policjant wychodzi, z siedzenia pasażera wychodzi jakaś pani (pewnie policjantka po cywilu)... i lezą do przychodni. Wróciłem pod gabinety, bo trochę się zdziwiłem. Po chwili zobaczyłem przy nich pana policjanta z tą panią... stali jak zwykli pacjenci. Policjant przyjechał Berlingo i dobrodusznie zostawił mi z metr na wyjazd... ryjek jego pojazdu był mniej niż dwa metry pięćdziesiąt od tego przejścia, za to całość na "kreskowanym"... a ja się przejmowałem :)

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: zdalibyście dziś egamin? 05.11.19, 23:48
          waga170 napisała:

          > > 100%
          >
          > Skad wiedziales przy ktoryms z pytan ze policjant ZA CHWILE sie odwroci i zakaz
          > e wjazdu?

          Bo miał podniesioną dłoń?


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • waga170 Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 00:00
            Po prostu zgadles. Rownie dobrze moglo byc ze przed chwila sie obrocil i za chwile opusci reke, zeby przepuscic Ciebie i tego jadacego z naprzeciwka. Jedyne co wiemy to ze predzej czy pozniej sie obroci ale tez nie wiadomo, bo za chwile to on rownie dobrze moze zejsc z posterunku. Nikt nie wie co policjant zrobi za chwile.
              • waga170 Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 05:10
                W tamtej Korei nie bylem, nie wiem jak Ty, ale ja uwazam ze polscy policjanci w porownaniu z reszta Europy a zwlaszcza USA, to wirtuozi w tej sztuce. No bo ta sztuka u nas jeszcze jest praktykowana, a gdzie indziej zaginela mniej wiecej wtedy kiedy miasta przestaly potrzebowac zapalaczy latarni gazowych.
                • engine8 Re: zdalibyście dziś egamin? 07.11.19, 01:20
                  U nas tez sie zdarza ze swiatla przestaja dzialac i wtedy przyjedza policjant (ka) i dyryguje... Ale oni zachwuja sie jak ludzi a nie jak roboty.. On nie obrac sie jak kulielka a ja nie musze zgadywac co on wlasciwie chce zebym robil... On mi pokazuje reka aby sie zatrzymac i drugim pokazuje aby jechac... czy prost czy w lewo itp...

                  www.youtube.com/watch?v=h9ocFjyC34w
        • qqbek Re: zdalibyście dziś egamin? 05.11.19, 23:54
          waga170 napisała:

          > Skad wiedziales przy ktoryms z pytan ze policjant ZA CHWILE sie odwroci i zakaz
          > e wjazdu?

          A co do podniesionej dłoni - mam takie skrzyżowanie po drodze z pracy (Narutowicza/Piłsudskiego/Lipowa/Chopina w Lublinie), gdzie co roku ćwiczą kierowanie ruchem pierwszoroczni policjanci drogówki (ćwiczą też doświadczeni, na konkursy krajowe). I o ile doświadczeni w dupie mają gesty kodeksowe, to pierwszoroczniacy idą zawsze "według podręcznika" - żadnego zachęcania dłonią do wjazdu, nic... stoi bokiem jak słup soli, dopiero jak podniesie dłoń to wiadomo, że zmienia zaraz z "jedź" na "stój" :D


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • misiaczek1281 Re: zdalibyście dziś egamin? 08.11.19, 16:28
        qqbek napisał:

        > 100%
        > Jako, że bardzo nie lubię stawać nieprzepisowo, a na wizytę trzeba było trochę
        > poczekać, to 3 razy schodziłem, żeby sprawdzić, czy nic "lepsiejszego" się nie
        > zwolniło, albo czy ten od Seicento nie pojechał, żebym mógł się cofnąć. Za trze
        > cim razem ujrzałem radiowóz przede mną i już minę kota ze Shreka mam ćwiczyć, a
        > pan policjant wychodzi, z siedzenia pasażera wychodzi jakaś pani (pewnie polic
        > jantka po cywilu)... i lezą do przychodni. Wróciłem pod gabinety, bo trochę się
        > zdziwiłem. Po chwili zobaczyłem przy nich pana policjanta z tą panią... stali
        > jak zwykli pacjenci. Policjant przyjechał Berlingo i dobrodusznie zostawił mi z
        > metr na wyjazd... ryjek jego pojazdu był mniej niż dwa metry pięćdziesiąt od t
        > ego przejścia, za to całość na "kreskowanym"... a ja się przejmowałem :)
        >

        bierzesz 2 naklejki "parkujesz-zdrapujesz" naklejasz na przednią szybę i już czujesz się moralnym zwycięzcą , i szeryfem ….może dzięki temu ktoś nauczy się parkować i przemyśli to podczas zdrapywania? ;-)
        • marekggg Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 05:51
          nie wiem, pewnie zalezy od rozdzielczosci ekranu :-))
          - nie wiedzialem ze po znaku o ruchu obostronnym i 40 to jest 100m przed
          - myslalem ze w PL to 02 alkoholu jest cos tam niebezpieczne

          i te inne dwa juz nie pamietam.
            • qqbek Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 07:02
              Popatrz na znak przy pytaniu. Trzy kilometry przed zjazdem chcesz się za ciężarówkami już wlec?
              No może w twoim wieku to już wskazane...

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • qqbek Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 07:20
                  waga170 napisała:

                  > Eeee, zawiodlem sie, myslalem ze dostane rade na temat tego "stoj".

                  A niebieska pastylka nie działa?
                  To może niech kobieta weźmie w dłonie (pod warunkiem, że Parkinsona nie ma, bo wtedy może być "stój", "jedź" i "pal" w jednym 🤪).


                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • waga170 Re: zdalibyście dziś egamin? 06.11.19, 07:29
                    Ja wyjmuje spod poduszki stara po dziadku parabelke i po prostu mowie Stoj bo strzelam. Az raz tak bylo ze chcialem juz kurwa w desperacji strzelic, a ta parabelka nie wystrzelila. Chyba mam jednak tego aniola stroza:)
            • engine8 Re: zdalibyście dziś egamin? 07.11.19, 01:27
              A czy przy wyprzedzaniu wolno przekroczyc max predkosc?
              No bo jak ten przede mna jedzie 89 and go wyprzedzam jadac 90 km/h (max ) to mi zajmie dlugo ale jak przycisne do 120 to mig i juz?
              Albo wogole kiedy mozna przekroczyc max predkosc?
              • waga170 Re: zdalibyście dziś egamin? 07.11.19, 02:35
                W ogole to trzeba miec gadane. A teraz to bedzie raczki na kierownicy i Tak jest Panie Wladzo!
                Kiedys mnie namierzyli za predkosc, a akurat wyprzedzalem ciezarowke, wiec jak mnie zatrzymali to powiedzialem ze tak, wiem, ale ja przyspieszylem tylko na czas wyprzedzania. Na co oni ze widzieli i za to dadza mi troche ulgi ale nie daruja kompletnie. Wiec ja na to ze ja chcialem ta ciezarowke wyprzedzic jak najpredzej bo przedtem jak jechalem za nia to ona bujala sie na lewo i prawo i miala trudnosci z jazda na wprost. A oni wtedy sprzety do budy i ruszyli w pogon za ciezarowka, hehe.
                Co do maksymalnej predkosci to wlasnie chodzi o to ze jej pod zadnym pozorem nie mozna przekraczac. Jezeli ktos w strefie 90 jedzie 89, to tez jedziesz 89, no bo jaki jest sens go wyprzedzac? Tyle teoria przynajmniej ich teoria bo my mamy inna, duzo lepsza:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka