Dodaj do ulubionych

Poduszki wystrzeliły, warto kupić?

06.11.19, 16:37
Czy waszym zdaniem można skutecznie naprawić wystrzelenie obu przednich poduszek? Ale tak uczciwie, dla siebie, nie na handel. Tak, żeby w przypadku kolejnego zdarzenia to wszystko zadziałało. Boczne i w fotelach są całe.
Auto na zdjęciach wygląda na mało uszkodzone.

Linków nie podaję, to nie spam.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 06.11.19, 17:43
      "Auto na zdjęciach wygląda na mało uszkodzone."

      A poduszki wystrzelily?

      Eh, moze ktos kopnal w zderzak?

      Jak zalozysz orginalne - fabryczne poduszki i masz/wymenisz orginalne czujniki i caly system sie "zresetuje" " to dlaczego mialoby nie dzialac?
      No ale jak zalozysz cos innego (bo tanie) to skad wiesz czy komuter to zaadoptuje iwlasciwie zareaguje?
      • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 09:29
        engine8 napisał(a):

        > "Auto na zdjęciach wygląda na mało uszkodzone."
        >
        > A poduszki wystrzelily?
        >
        > Eh, moze ktos kopnal w zderzak?
        >
        > Jak zalozysz orginalne - fabryczne poduszki i masz/wymenisz orginalne czujniki
        > i caly system sie "zresetuje" " to dlaczego mialoby nie dzialac?
        > No ale jak zalozysz cos innego (bo tanie) to skad wiesz czy komuter to zaadoptu
        > je iwlasciwie zareaguje?


        wg mnie to wygląda jakby rzeczywiście ktoś mocniej kopnął w ten zderzak. raczej nie była to czołówka z tirem, ale napisz co sądzisz o takich szrotach.

        zapodaj.net/0d4de4030e19f.jpg.html
        zapodaj.net/3dfe760992002.jpg.html
        mogę dać linka do otomoto jak chcecie, ale wiem że tu jest alergia na wszelkie linki a nie chce być posądzony na spamiarza.
    • galtomone Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 06.11.19, 18:01
      Poduszki to najmniejszy problem.
      Pytanie o stan calej reszty i to by mnie bardziej martwilo.

      Generalnie jest tez pytanie o dostepnosc elementow deski, bo to duperela (niby) a tania nie jest i zamiennikow brak.

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
    • waga170 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 07:38
      Z zupelnie innej perspektywy, rachunku prawdopodobienstwa:) Juz raz wystrzelily to teraz nastepne cwierc miliona kilometrow zanim pozalujemy ze jeszcze raz nie wystrzelily. Przednie to pierdolic, bo tylko wystrzela jak sam najedziesz na cos, albo jakis pojeb przed Toba przypierdoli caly gaz na wstecznym, co zdarza sie rzadko.
      Ale poduszki boczne to inna bajka. Bo tam od masy przypierdalajacego oddziela Cie jedna warstwa blachy i troche tapicerki, wiec to wlasnie tam powinny byc poduszki oryginalne fabryczne i przez nikogo nie dotykane..
      • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 09:45
        waga170 napisała:

        > Z zupelnie innej perspektywy, rachunku prawdopodobienstwa:) Juz raz wystrzelily
        > to teraz nastepne cwierc miliona kilometrow zanim pozalujemy ze jeszcze raz ni
        > e wystrzelily. Przednie to pierdolic, bo tylko wystrzela jak sam najedziesz na
        > cos, albo jakis pojeb przed Toba przypierdoli caly gaz na wstecznym, co zdarza
        > sie rzadko.
        > Ale poduszki boczne to inna bajka. Bo tam od masy przypierdalajacego oddziela
        > Cie jedna warstwa blachy i troche tapicerki, wiec to wlasnie tam powinny byc po
        > duszki oryginalne fabryczne i przez nikogo nie dotykane..


        no dobra, to dam linka ale zapewniam , że nie ja jestem tym handlarzem.
        a zresztą i tak w tym roku nie kupię, a pewno dopiero w przyszłym ale zaczynam się powoli rozglądać i myślę, że temat na dyskusję odpowiedni do działu auto.

        tak sobie kombinuje, że jakbym dał za tego szrota 38t. zł i dorzucił ze 20t do naprawy to nadal będzie dobra cena (jak dla mnie). Będę miał budżet do 70, ale oczywiście im mniej tym lepiej bo wolałbym tańsze, a resztę przepić.

        od razu napiszę - nie chcę nowej daci ani nic nowego w cenie 70 000zł. chcę kupić auto używane bo na nowe takie jakie chce mnie nie stać. podobnie jak lubię podróże, ale latam ryanem i wizzem bo nie stać mnie na emirates czy nawet na lufthanse mi szkoda kasy jak na tej samej trasie leci biedalinia za 3x taniej.

        www.otomoto.pl/oferta/renault-megane-uszkodzony-ID6zkzjY.html#gallery-open
          • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 09:55
            nazimno napisał:

            > Za te cene to wielokrotnie przeplacony SCHROTT !!!
            > W zadnym wypadku tego g...a nie kupuj.

            poważnie czy co bym nie wkleił to i tak byś tak napisał?

            nie upieram się, ale ciężko za takie pieniądze znaleźć w segmencie C, rok >2016, ok. 200koni, automat, benzyna, kombii - to są moje założenia z których nie chciałbym rezygnować.
            to weź coś zaproponuj ww powyższego.
              • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 11:39
                vogon.jeltz napisał:

                > Nie żebym polecał, ale jest na otoszroto inna Meganka GT, czerwona, nieuszkodzo
                > na, w założonym przez ciebie budżecie.

                dzięki. No tak, widziałem. Ta już jest naprawiona, pytanie - jak? Porządnie czy rezystorami i pod handel. Zauważ, że odkąd mamy w PL to prawo o karaniu za kłamstwo o bezwypadkowości (nieważne czy to działa czy nie/raczej nie) to jakoś już mniej w ogłoszeniach tekstów typu: 100% bezwypadek, całkowicie bezwypadkowe itp. Czyli...

                Zakładam, że żaden Niemiec/Holender... przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje 1-2 letniego bezwypadka z małym przebiegiem za 40-60% tego co zapłacił. A jak sprzedaje to prędzej kuzynowi czy sąsiadowi niż da turasowi na plac od którego potem odkupi to polski laweciarz. Wolę założyć, że to co już jest u nas to już odpady, czyli powypadki, popowodziowe, skradzione, lub ostro skręcone.
                No i dylemat - czy kupić taniej powypadka i samego posklejać tak jak się chce i jeszcze przy tym mieć z dychę w kieszeni na przepicie, czy już posklejanego przez LawetPol do spółki z MustafaKilometerReduzien
                • vogon.jeltz Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 11:56
                  > No i dylemat - czy kupić taniej powypadka i samego posklejać tak jak się chce
                  > i jeszcze przy tym mieć z dychę w kieszeni na przepicie, czy już posklejanego
                  > przez LawetPol do spółki z MustafaKilometerReduzien

                  Takie kombinowanie rzadko kiedy doprowadziło kogokolwiek do czegoś dobrego, więc każde rozwiązanie tego dylematu jest złe. Chyba że jesteś fachowcem, który się na tym zna, naprawia takie rzeczy i wie, jak to zrobić zgodnie z zasadami sztuki. Ale po twoim pierwotnym pytaniu wnoszę, że tak nie jest. Dlatego najprostsza, choć smutna, odpowiedź w tym przypadku to: nie stać cię na samochód, który chciałbyś kupić. Poszukaj czegoś starszego i słabszego. Przy kryteriach 150 KM i rok >2014 jest już jakiś wybór.

                  O znalazłem coś, co się nazywa Subaru Levorg. Nie, nie zamierzam polecać, tylko spytać: ktoś wie, co to w ogóle jest?
                  • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:13
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Takie kombinowanie rzadko kiedy doprowadziło kogokolwiek do czegoś dobrego, wię
                    > c każde rozwiązanie tego dylematu jest złe. Dlatego najprosts
                    > za, choć smutna, odpowiedź w tym przypadku to: nie stać cię na samochód, który
                    > chciałbyś kupić.

                    no masz rację, przyznaję. Ale wiesz jak jest, pomarzyć można - chciałoby się mieć ciasto i zjeść ciastko. :-)
                    Pewno to moje kupowanie skończy się jak zawsze, czyli zamiast serca posłucham rozumu (żony - a po ci tyle tych jakichś tam koni, a gdzie ty się będziesz ścigał, a wiesz ile to pali...) i kupię jakieś nijakie kombi co to wszędzie i tak dojedzie tak samo jak te wszystkie gt czy rs tylko wolniej i taniej. błe.
                    pzdr
                      • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:39
                        only_the_godfather napisał:

                        > Może zweryfikuj swoje wymagania. Kolega w czerwcu kupił Megane IV kombi 3 letni
                        > e po demonstracyjny za 55 tys. Ale fakt, nie wybrzydzał i wziął wersję najwyższ
                        > e wyposażenie ale silnik 1.6 wolnossący.

                        :-) no na to właśnie namawia mnie żona, bo to i tańsze i zagazować można (to chyba ostatni dobry pod gaz silnik w reno) a przecież wygląda tak samo ;-).

                        kolega znalazł na otomoto czy w jakiejś konkretnej firmie?
                        jakbyś znał namiar na tą firmę to prześlij na priv nazwę albo linka, dzięki.
                        • only_the_godfather Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:52
                          Kolega kupował w ASO w Warszawie. Co do zagazowania to tak średnio bo to już nie jest 1.6 16v K4M tylko jednostka H4M(1.6 16v SCe) nissana na łańcuchu rozrządu, nie ma hydraulicznej regulacji luzu zaworowego i ma wtrysk bezpośredni. K4M miał pośredni wtrysk i hydrauliczną regulacje luzu zaworowego do tego w wersji E85 posiadał wzmocnione gniazda zaworowe i głowice.
                    • vogon.jeltz Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 16:15
                      > i kupię jakieś nijakie kombi co to wszędzie i tak dojedzie tak samo jak
                      > te wszystkie gt czy rs tylko wolniej i taniej. błe.

                      Czemu "błe"? Za kase, którą masz, możesz znaleźć np. Octavię (widzisz, Klemens, nie jesteśmy tu skodofobami) z 2014, z automatem i 150-konnym silnikiem, a może i 180 KM. Oczywiście estetycznie szału nie będzie i kura na masce prestyżu ci nie doda, ale przynajmniej miał duży bagażnik i będziesz mógł cieszyć się opinią stuprocentowego heteryka ;-)
                      • pan99 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 08.11.19, 13:37
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > i kupię jakieś nijakie kombi co to wszędzie i tak dojedzie tak samo jak
                        > > te wszystkie gt czy rs tylko wolniej i taniej. błe.
                        >
                        > Czemu "błe"? Za kase, którą masz, możesz znaleźć np. Octavię (widzisz, Klemens,
                        > nie jesteśmy tu skodofobami) z 2014, z automatem i 150-konnym silnikiem, a moż
                        > e i 180 KM. Oczywiście estetycznie szału nie będzie i kura na masce prestyżu ci
                        > nie doda, ale przynajmniej miał duży bagażnik i będziesz mógł cieszyć się opin
                        > ią stuprocentowego heteryka ;-)

                        nie no, reno to jeszcze chyba mniejszy prestyż na dzielni niż szkoda. w zasadzie wśród rodaków to mało jest mniej prestiżowych aut niż francuzy, a zwłaszcza reno, mój "somsiad" np. nigdy by francuza nie kupił (jeździ paskiem, w miarę nowym), ale jak już by musiał to najpierw peżo, potem citro, na końcu reno (a dlaczego w tej kolejności to ch. go wie). :-)

                        ja zaś lubię francuzy bo są relatywnie najtańsze na polskim rynku (używane, bo nowe są za drogie dla mnie), a nie lubię przepłacać za znaczki, prestyże i w dupie mam zazdrość somsiada. Zresztą miałem już większość marek i wszystko to jeden chłam, jeździ i psuje się (lub nie ) tak samo, niezależnie kto i gdzie składał to wszystko do kupy.

                        Używana skoda to najgorsze co można w PL polecić bo rodak uważa, że to już prawie prestiżowy vw więc używki są w cenie. u nas większość woli 2 lata starszą szkodę niż świeższego francuza w tej samej cenie. Dla mnie to akurat dobrze bo przez to mogę kupić taniej używanego, obciachowego francuza. Skoda jest ok., ale nowa, a jak napisałem na nowe mnie nie stać.

            • galtomone Czy rocznik jest naprawde istotny? 08.11.19, 10:14
              pan99 napisał:

              > nie upieram się, ale ciężko za takie pieniądze znaleźć w segmencie C, rok >
              > 2016, ok. 200koni, automat, benzyna, kombii - to są moje założenia z których ni
              > e chciałbym rezygnować.
              > to weź coś zaproponuj ww powyższego.

              Ale czy rocznik ma jakiekolwiek znaczenie? Szczegolnie dziś?
              Im nowsze, to jako uzywane z reguly bardziej upierdliwe w posiadaniu.

              Moje auto ma 16 lat ale poza tym, ze nie jest nowe i wygladajace nowoczesnie (ledy, kamery, asystenty pasa) spelnia wszystkie pozostale wymagania, nawet ze sporym naddatkiem.

              Osobiscie sugeruje Ci szukac auta, ktore spelnia wymagania uzytkowe, ktore masz. Takiego ktore uznasz za wygodne i ktore ci sie estetycznie podoba (chyba, ze ladne plasticzki cie brzydza) i olac rocznik a zwracac uwage na realny stan.

              A to czy bedzie 2016 czy 2012 - co za roznica? Im mniej zaplacisz a wiecej dostaniesz, tym chyba lepiej?




              --
              Pozdrawiam,
              galtom

              "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
              • pan99 Re: Czy rocznik jest naprawde istotny? 08.11.19, 13:56
                galtomone napisał:

                >
                > Ale czy rocznik ma jakiekolwiek znaczenie? Szczegolnie dziś?
                > Im nowsze, to jako uzywane z reguly bardziej upierdliwe w posiadaniu.
                >
                > Moje auto ma 16 lat ale poza tym, ze nie jest nowe i wygladajace nowoczesnie (l
                > edy, kamery, asystenty pasa) spelnia wszystkie pozostale wymagania, nawet ze sp
                > orym naddatkiem.
                >
                > Osobiscie sugeruje Ci szukac auta, ktore spelnia wymagania uzytkowe, ktore masz
                > . Takiego ktore uznasz za wygodne i ktore ci sie estetycznie podoba (chyba, ze
                > ladne plasticzki cie brzydza) i olac rocznik a zwracac uwage na realny stan.
                >
                > A to czy bedzie 2016 czy 2012 - co za roznica? Im mniej zaplacisz a wiecej dost
                > aniesz, tym chyba lepiej?
                >
                >

                ja zaś uważam, że rocznik ma znaczenie i to duże. miałem wiele samochodów i wszystkie im starsze tym bardziej szrociały, niezależnie od marki. oczywiście znane mi jest "jak dbasz, tak masz" ale to bujda, im starsze tym gorsze i bardziej wyeksploatowane, w wyjątki tylko potwierdzają regułę.
                no ale to moje zdanie poparte tylko moimi doświadczeniami, a sprzedałem już kilka swoich powyżej 10-latków - zawsze było to związane z tym, że wzrastała awaryjność i bałem się że coś może się niespodziewanego zjebać.
                Ja sprzedaję furę jak zaczyna się sypać. Oczywiście w ogłoszeniu piszę, że fura super i powodem sprzedaży jest że mi się znudziła (to też, ale jednak głównie chodzi o możliwość awarii gdzieś z 1500-2000km od domu).

                Prawdopodobieństwo zjebania czegokolwiek w aucie jest wielokrotnie wyższe w kilkunastolatku niż 2-3 latku. Oczywiście przy założeniu, że i ten i ten jest podobnie traktowany, a nie że do porównania weźmiemy perełkę gdzie dziadek trzymał pod kocem i tylko nowy wosk nakładał co niedzielę i 3 latka co nim rep napierdalał bez litości z pn na pd i z w na z.



                • galtomone O! Wreszcie ciekawy temat a nie pyskówka z K. 08.11.19, 14:36
                  pan99 napisał:

                  > ja zaś uważam, że rocznik ma znaczenie i to duże. miałem wiele samochodów i wsz
                  > ystkie im starsze tym bardziej szrociały, niezależnie od marki.

                  Prosilbym o doprecyzowanie okreslenia - szrocialy. Bo nie do konca wiem co masz na mysli.
                  Wiec nie wiem czy masz racje, czy nie :-)

                  > oczywiście znan
                  > e mi jest "jak dbasz, tak masz" ale to bujda, im starsze tym gorsze i bardziej
                  > wyeksploatowane, w wyjątki tylko potwierdzają regułę.

                  Tu bym sie klocil. Wszystko zalezy od tego co kupisz.
                  Mialem, siedzialem w autach rocznikowo nowych, ktore byly kupa zlomu z duzym przebiegiem i odwrotnie. W starych, ktore byly w duzo lepszym stanie.

                  Oczywiscie, ze regula jest ze im starsze tym bardziej zuzyte i z wiekszym przebiegiem, ale sa wyjatki.

                  Szczegolnie gdy popatrzysz w strone marek i modeli premium. Ten sam przebieg w Megan i ten sam przebieg w BMW, to nie bedzie takie samo zuzycie wnetrza.

                  Co wiecej - a mam drobne porownanie - jazda moim 16letninim struclem jest znacznie bardziej komfortowa niż 2 miesiecznym Loganem.

                  > no ale to moje zdanie poparte tylko moimi doświadczeniami, a sprzedałem już kil
                  > ka swoich powyżej 10-latków - zawsze było to związane z tym, że wzrastała awary
                  > jność i bałem się że coś może się niespodziewanego zjebać.

                  Coz... to zawsze jest ryzyko, ale nowe auta tez sa dosc awaryjne. mocniej upierdliwe w serwisowaniu a do tego ciagle jeszcze jest tak, ze starsze modele kilku marek - uchodzace za dorbe konstrukcje - jesli kupione w dobrym stanie, beda mniej klopotliwe w utrzymaniu niz wiele "mlodych" aut.

                  > Ja sprzedaję furę jak zaczyna się sypać. Oczywiście w ogłoszeniu piszę, że fura
                  > super i powodem sprzedaży jest że mi się znudziła (to też, ale jednak głównie
                  > chodzi o możliwość awarii gdzieś z 1500-2000km od domu).

                  Nie chce byc nie uprzejmy, ale zwykle tak jest z autami po wypadkach... Poza tym jak kupowales uzywane wczesniej, to byc moze poprzedni wlasciciel mial podobna do twojej filozofie?

                  > Prawdopodobieństwo zjebania czegokolwiek w aucie jest wielokrotnie wyższe w kil
                  > kunastolatku niż 2-3 latku. Oczywiście przy założeniu, że i ten i ten jest podo
                  > bnie traktowany, a nie że do porównania weźmiemy perełkę gdzie dziadek trzymał
                  > pod kocem i tylko nowy wosk nakładał co niedzielę i 3 latka co nim rep napierda
                  > lał bez litości z pn na pd i z w na z.

                  A mnie sie jednak wyfdaje, ze wazniejsze jest to jakie to sa auta. o 10-12 lat mlodsze Fiaty kolegow juz od dawna maja innych wlascicieli, bo byly jedna wielka jezdzaca awaria... a ja nie mam powodu do przesiadki.

                  A jezdze tak calkiem norlmanie, +/- 20 tys rocznie

                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                • liczbynieklamia Re: Czy rocznik jest naprawde istotny? 09.11.19, 14:40
                  > Prawdopodobieństwo zjebania czegokolwiek w aucie jest wielokrotnie wyższe w kilkunastolatku niż 2-3 latku

                  To oczywiste, ale nie porównujemy tu 2-latka z 12-latkiem, tylko 2-latka z 4-latkiem.
                  Poza tym jest jeszcze porównanie auta bezwypadkowego z powypadkowym. I tu różnica też jest ogromna. Tu zacznie gnić, bo ktoś przetarł ocynk, tu się kostka połamie to skleimy taśmą, a potem zaśniedzieje i będzie wariował, tu przyoszczędzimy na lakierze, tu skleimy złączkę od chłodnicy, bo szkoda kasy, a potem pęknie i jest problem, i tak dalej, i tak dalej. Mówisz, że robisz dla siebie? No tak, ale ci którzy ci to robią, już nie robią dla siebie, tylko dla kogoś. Poza tym zrobienie takiego samochodu zgodnie ze sztuką jest nieopłacalne. Prawdopodobnie jest to samochód po szkodzie całkowitej - a jeśli jest, to właśnie dlatego, że gdyby zrobić wszystko na nowych częściach jak fabryka przykazała, to koszt takiej naprawy przekroczyłby wartość całego auta.
        • waga170 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 10:19
          Jezdzilem Willysem. Tam podobno niejeden jak w cos przypierdolil to sie na kolumne kierownicy nadzial jak wampir na pal osikowy. Tylko ze o tym tylko glosila jakas legenda, opowiesci z mchu i paproci
          Ale wezmy takie uderzenie boczne w owego Willysa, albo wywrotke na bok albo nie daj boze "dachowanie" bo nie ma dachu. Sto lat za kolkiem a zadne poduszki mi nigdy nie wystrzelily albo nigdy nie niewystrzelily.
          Pierdol poduszki, ale pasy zawsze zapinaj.
        • waga170 Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:32
          Krotka pilka. Kupowac trzeba umiec. A wiesz dlaczego? Bo sprzedajacy az piszczy zeby ktos to kupil bo jak nie to splajtuje, a jak tak to sie utrzyma a moze pozniej wyplynie na plus. Tak zwana jego dobra mina do zlej gry,
          Jezeli nie masz kropli krwi cyganskiej czy zydowskiej, to bedziesz sie patrzyl na samochod do sprzedania zamiast patrzec sie w twarz (oczy) sprzedajacego.
    • liczbynieklamia Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 09:41
      Można, ale raczej się to nie opłaca - zwykle wiąże się z wymianą deski rozdzielczej (całej), co przy nowym samochodzie jest mało opłacalne, bo części drogie (bo używanych mało), a przy starym, bo roboty przy tym sporo (co też kosztuje, a wartość auta niewielka). Chyba, że jeździsz sam (zawsze) i poduszkę pasażera naprawiasz rezystorem.

      Jednak takie auto też trzeba bardzo dobrze obejrzeć. Widziałem parę aut takich, które były niby ledwo muśnięte, a poduszki wystrzeliły. Niestety były to samochody, które oberwały dołem - moim zdaniem ich naprawa byłaby kompletnie nieopłacalna, nawet gdyby były za darmo.
      • loyezoo Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 10:05
        Cała deska do w/w Megane z napinaczami etc. to koszt 2500-3000zł używana, bądź 1600 regeneracja (na nowych częściach) więc nie wiem, czy to taki kosmiczny koszt.Wymiana całej konsoli, to kilka godzin roboty przy piwku...bezalkoholowym of course:)

        --
        Life is too short to drive boring cars
      • dr.hayd Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:29
        liczbynieklamia napisał:

        >
        > Jednak takie auto też trzeba bardzo dobrze obejrzeć. Widziałem parę aut takich,
        > które były niby ledwo muśnięte, a poduszki wystrzeliły. Niestety były to samoc
        > hody, które oberwały dołem - moim zdaniem ich naprawa byłaby kompletnie nieopła
        > calna, nawet gdyby były za darmo.

        W pełni zgoda. Plastikowa nakładka zderzaka to kosmetyka. Problem w tym, że stan zderzaka, ramy pomocniczej, mocowania silnika, skrzyni, wahaczy, układu kierowniczego itd. tak naprawdę można ocenić dopiero w trakcie rozbiórki. Nawet oglądając auto od spodu nie jesteś w stanie wszystkiego ocenić.
    • dr.hayd Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 07.11.19, 12:21
      Jakiś czas temu, po prostu wpisując w wyszukiwarkę, znalazłem na internecie firmę (chyba z Białegostoku), która zajmuje się naprawą wystrzelonych poduszek powietrznych. Opisują proces regeneracji takiej poduszki, sklejania deski rozdzielczej (można nawet zażyczyć sobie zmianę koloru). Ceny usług wydały mi się raczej wysokie. Z zdjęć wynika, że ich pacjentami są raczej rzadkie modele.
      Tak na logikę system powinien być naprawialny: kilka czujników, algorytm decydujący od odpaleniu, ładunek wybuchowy (czy jakiś nabój ze sprężonym gazem?) i odpowiednio zwinięty worek poduszki. Ale żadnych doświadczeń nie mam.
          • galtomone Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 08.11.19, 12:06
            vogon.jeltz napisał:

            > > centralkę sterujaca poduszkami i napinaczami - nikt nie napisał,
            > > że w wiekszosci samochodów ona też wymaga wymiany.
            >
            > Niby dlaczego? Przecież to elektronika, która po jednym użyciu nie ulega autode
            > strukcji.

            Bo znajduje sie w niej zapis o odpaleniu poduszek. Taki zapis jest troche jak w kosci rom. Jest zmiana stanu i "reset" choc teoretycznie mozliwy w praktyce nie zawsze jest.

            Po prostu, ta czas elektroniki, ktora ma wyslac impuls ma go wyslac tylko raz.

            Ja wiem, ze to "teoretycznie" glupie -bo niby powinienes podpiac pod komp diagnostyczny i zrobic - usun bledy/reset. Ale czas producentow uznala, ze to nie daje pewnosci, ze wszysto zadziala jak nalezy i centralka musi byc wymieniona na taka, ktora jeszcze takie implusu nie dala.




            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
      • galtomone Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 08.11.19, 10:17
        Regenracja poduszki????

        Na taki pomysl bym nie wpadl.... Nie mowie, ze sie nie da (nie znam sie na tym) ale jakos sam pomysl budzi we mnie spore watpliwosci...

        Napelnianie ladunku pirotechnicznego, przygotowanie i mocowanie samej poduszki razem z tym ladunkiem, itd... itd...

        Jakos mi sie nie chce wierzyc, zeby to byla realna oszczednosc i utrzymanie takiej samej skutecznosci gdy zajdzie potrzeba, co w przypadku zakupu nowej, wykonanej przez fabryke zgodnie z jakims jednak standardem i powtarzalnoscia.

        To przeciez nie jest czesc mechaniczna (wylacznie) gdzie cos przetoczysz, dotoczysz, dospawasz, wymienisz fragment i juz...

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
    • dr.hayd Re: Poduszki wystrzeliły, warto kupić? 09.11.19, 20:02
      Skupiliśmy się tu wszyscy na poduszkach, a zapominamy o pasach bezpieczeństwa. Pas podczas wypadku się rozciąga, żeby zmniejszyć nacisk na klatkę piersiową. Wcześniej jest napinany przez pirotechniczne napinacze. To też powinno być wymienione po wypadku i zestrojone z elektroniką decydującą o odpaleniu napinacza.
      Ile to może kosztować nie wiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka