Dodaj do ulubionych

OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen...

11.11.19, 09:21
... troche tez tlumaczy, skad mamy tyle smieci...

weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22502647,jestem-glosem-tamtych-kobiet-historia-o-nich-milczy.html
"A czy pisząc, natknęłaś się na coś, co cię zdziwiło?

- Zszokowała mnie cena pierwszych lodówek. W naszych czasach, jeśli ktoś nie najgorzej zarabia, kupi ten sprzęt za równowartość połowy pensji, może całej - zależy od tego, jaki sprzęt wybierze. W przedwojennej Polsce, bodaj w 1936 roku, robotnik, który wcale nie zarabiał źle, bo około 120 zł miesięcznie, i mógł za swoją pensję kupić 360 kg chleba, na lodówkę musiał pracować półtora roku! Kosztowała bowiem aż około 2 tysięcy ówczesnych złotych! To pokazuje, jak bardzo luksusowym była towarem [...]"


--
Pozdrawiam,
galtom

"If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 11.11.19, 18:23
      Bo wtedy nie bylo tej jak to sie nazywa emancypacji... Baby mialy prac a chlopy mogli je tez prac i wszytko dzialalo dobrze.. A teza Baby prac nie chca i zagonily do tego chlopow wiec wymyslili prakle . A prac Bab tez i ciagle nie wolno wiec pozostal jeszcze jeden problem do rozwiazania.
      • bywalec.hoteli Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 13:48
        engine8 napisał(a):

        > Bo wtedy nie bylo tej jak to sie nazywa emancypacji... Baby mialy prac a chlop
        > y mogli je tez prac i wszytko dzialalo dobrze.. A teza Baby prac nie chca i zag
        > onily do tego chlopow wiec wymyslili prakle . A prac Bab tez i ciagle nie woln
        > o wiec pozostal jeszcze jeden problem do rozwiazania.

        :-) hehe Engine8, ciekawe co by Ci twoja Baba zrobiła, jakby to usłyszała :)
    • misiaczek1281 Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 11.11.19, 18:53
      galtomone napisał:

      > - Zszokowała mnie cena pierwszych lodówek. W naszych czasach, jeśli ktoś nie na
      > jgorzej zarabia, kupi ten sprzęt za równowartość połowy pensji, może całej - za
      > leży od tego, jaki sprzęt wybierze. W przedwojennej Polsce, bodaj w 1936 roku,
      > robotnik, który wcale nie zarabiał źle, bo około 120 zł miesięcznie, i mógł za
      > swoją pensję kupić 360 kg chleba, na lodówkę musiał pracować półtora roku! Kosz
      > towała bowiem aż około 2 tysięcy ówczesnych złotych! To pokazuje, jak bardzo lu
      > ksusowym była towarem [...]"
      >
      >

      nie...to nie lodówka była luksusowym towarem ale to zarobki były niskie...bo dziś za średnią pensję 3 000 zł robotnik kupi tysiąc chlebów a wtedy tylko 360 chlebów po 1 kg każdy - po 0,5 kg 720 chlebów to dalej mniej niż tysiąc:) a ceny były tak wysokie bo też lodówek nie było tak dużo a dziś jest większa podaż....
    • bigzaganiacz Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 11.11.19, 22:56
      Nie bardzo mogle zlapac kontekst
      Chcesz rozmawiac o mocno ograniczonej osobie ktora nie wie ze nowosc kosztuje ?
      Pierwsze centertele byly w cenie malucha a minuta kosztowala paczke fajek
      Teraz za cene paczki fajek mozesz nadawac trzy tygodnie


      Co taz szybszy postem produkuje smieci ale to tez nie wiem o czy dyskutowac
    • wislok1 Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 11.11.19, 23:09
      Pierwsze lodowki byly tak drogie, bo byly PIERWSZE

      I zanim rozpoczeto ich proedukcje na MASOWA skale MUSIALY byc strasznie drogie...

      To samo dotyczy komputerow, telewizorow, pralek automatycznych,itd...

      I pierwsze auta tez byly strasznie drogie i do tego wedlug dzisiejszych kryteriow calkiem do d...
    • qqbek Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 00:39
      Polska okresu międzywojennego to był bantustan Europy.
      Pierwsze 7-8 lat okresu międzywojennego cechowała dynamiczna odbudowa kraju ze zniszczeń wojennych.
      Potem, za sanacji, było tylko przykręcanie śruby przedsiębiorcom, drakońskie taryfy podatkowe i celne, wydawanie olbrzymich sum na wojsko i skłonność do wielkich, nietrafionych projektów.
      W połowie lat 20-tych byliśmy 25 gospodarką świata.
      W połowie lat 30-tych w okolicach 36-37 lokaty.

      I wszędzie państwowe monopole.
      Cukier państwowy, wódka państwowa, nawet kurde zapałki państwowe.

      A umowy międzynarodowe podpisywali tak trafnie, że jak kupiliśmy licencję na Fiata 508, to jednocześnie zobowiązaliśmy się zagwarantować Fiatowi monopol na prawie dekadę. Skutkiem tego w 1938 roku Chevrolet z warszawskiej montowni prywatnej spółki Lilpop, Rau & Loewenstein (samonośne nadwozie, niezależne zawieszenie, 6-cylindrowy silnik o mocy 80 KM) kosztował 7600 złotych. Fiat 508 z państwowego koncernu PZInż kosztował niecałe 6000, ale:
      - miał konstrukcję ramową,
      - miał zawieszenie ze sztywnym mostem i sztywną przednią osią,
      - miał malutkie (w porównaniu z Chevroletem) wnętrze,
      - miał całe 24 KM mocy.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • tbernard Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 13:00
          who_cares napisał:

          > Ale za to wdowa po Rydzu Śmigłym mogła w 1939 przenieść się do willi w Nicei ż
          > eby klepać biedę w kasynach Monte Carlo aż do mało przyjemnej śmierci w 1951 r
          > oku.

          Czyli jeszcze przed śmiercią Rydz Śmigły owdowił swoją żonę?
          • qqbek Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 13:25
            tbernard napisał:

            > Czyli jeszcze przed śmiercią Rydz Śmigły owdowił swoją żonę?

            Czepiasz się szczegółów.
            Jakbym ja się miał szczegółów czepiać, to bym powiedział, że nie do końca wiadomo, czy była rzeczywiście żoną Śmigłego.
            Dodatkowo czepiłbym się tego, że trupem Śmigły był już w 1939 roku, bo zbyt wiele osób chciało jego śmierci, a co do tego, kiedy tak rzeczywiście z trupa in spe stał się całkiem trupem też istnieją rozbieżne wersje.

            (Nie)żona Śmigłego to był za to niezły numer.
            Willę kupiła sobie za pieniądze polskiego wywiadu.
            Pensję też dostawała z wywiadu.
            A zupełnie po PPS-owskiemu dodatkowo we wrześniu dokonała ekspopriacji kilku kolekcji muzealnych, po czym na dwóch ciężarówkach wywiozła wszystko, via Zaleszczyki do siebie.

            --
            Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • dr.hayd Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 13:30
        qqbek napisał:

        > Polska okresu międzywojennego to był bantustan Europy.
        Fiat 508 z państwo
        > wego koncernu PZInż kosztował niecałe 6000, ale:
        > - miał konstrukcję ramową,
        > - miał zawieszenie ze sztywnym mostem i sztywną przednią osią,
        > - miał malutkie (w porównaniu z Chevroletem) wnętrze,
        > - miał całe 24 KM mocy.
        >

        Jeszcze pół wieku po wojnie (do lat 90) produkowaliśmy samochody, które
        -miały sztywny most (Polonez)
        -miał niecałe 24 KM mocy (maluch)

        PS. Monopol zapałczany to był monopol prywatny. Państwo polskie zagwarantowało szwedzkiemu koncernowi monopol. Więc byliśmy bardzo głębokim bantustanem. A jak pojawiło się zagrożenie wojną, to przywódcy uciekali pierwsi - to też cecha charakterystyczna republik bananowych.
        • qqbek Re: OT - ciekawa perspektywa dotyczaca cen... 12.11.19, 13:44
          dr.hayd napisał:

          > Jeszcze pół wieku po wojnie (do lat 90) produkowaliśmy samochody, które
          > -miały sztywny most (Polonez)
          > -miał niecałe 24 KM mocy (maluch)

          I patrz pan, też na mocy umowy z tym samym koncernem...
          A podobno mądry Polak po szkodzie, a tu niekoniecznie.

          > PS. Monopol zapałczany to był monopol prywatny. Państwo polskie zagwarantowało
          > szwedzkiemu koncernowi monopol.

          Gucio prawda.
          Monopol był państwowy, wydzierżawiono go spółce szwedzko-amerykańskiej.

          > Więc byliśmy bardzo głębokim bantustanem.

          Tu nie dyskutuję.

          > A jak
          > pojawiło się zagrożenie wojną, to przywódcy uciekali pierwsi - to też cecha ch
          > arakterystyczna republik bananowych.

          Tak spierdalali przez Lublin, który miał być zapasową stolicę, że posiadający bardzo aktualne dane wywiadowcze Niemcy zupełnie niepotrzebnie zbombardowali centrum miasta. Liczyli, że zbombardują rząd polski, a ten był już od kilku godzin już w drodze na południowy wschód. Dla jaj sanacyjni panowie zabrali ze sobą Lublina wszystkie, poza pamiętającym jeszcze cara, wozy strażackie (po chuj, tego chyba już nikt się nie do wie) no i poza Czechowiczem, co to poszedł tego ranka do fryzjera straciliśmy też duży kawał starówki, która poszła z dymem, bo do gaszenia były wiadra i miotły co najwyżej.


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka