Dodaj do ulubionych

Samobójcy na pasach?

11.11.19, 09:52
poznan.wyborcza.pl/poznan/7,105531,25382887,gdzie-i-jak-w-poznaniu-gina-ludzie-w-wypadkach-na-przejsciach.html#s=BoxWyboImg1
"Opowieści o masowo wchodzących pod koła przechodniach zapatrzonych w smartfony to legenda. Z danych policji wynika, że 90 proc. wypadków na pasach jest spowodowanych przez kierowców, którzy nie ustąpili pierwszeństwa."

To by sie zgadzalo z moimi obserwacjami. Wiele razy inne auto mnie przed przejsciem omija, czy widze jak nie staje mimo, ze pisi czekaja na wejscie.. albo juz na nim sa.... i specjalnie pieszych z telefonem w reku nie widzacych auta jakos nie kojarze...




--
Pozdrawiam,
galtom

"Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 09:57
      Ciekawa strona (jest w artykule) - to tak jakby ktos szukal danych...

      "Dostęp do informacji jest prosty – policyjna baza danych o wypadkach drogowych jest w internecie. Na stronie sewik.pl (sewik.pl/) można sprawdzić informacje o lokalizacji, przyczynach i skutkach wszystkich wypadków i kolizji, zarejestrowanych przez policję."

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
      • samspade Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 11:58
        liczbynieklamia napisał:

        > > Opowieści o masowo wchodzących pod koła przechodniach zapatrzonych w smar
        > tfony to legenda
        > 10% samobójców to mało?

        Skąd wytrzasnąłeś taką wartość?
        Chyba że utożsamiasz pieszego winnego wypadku z samobójcą.
      • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 12:22
        Nawet jak pisi, to źle 😉

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
    • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 11:55
      Znow nie wiadomo, czy taki glupi czy udaje...

      1. Na pasach pieszy ma pierwszenstwo i smartfony nie maja nic do tego.
      2. Zeby zginac na jedni trzeba wejsc pod auto, nie ma innej opcji...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 12:24
        Doprecyzuje "wejść pod auto". Centralnie, metr przed czy np. jak auto jest 100 m of Ciebie to też się liczy?

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
          • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:05
            Trafiony? Gdzie jak? Jakos nie widze?

            Za to z przegladu statystyk jasno wynika, ze wiekszosc potracen na pasach to nie, nieuwaga pieszych, tylko wlasnie niewuaga i olewanie przejsc przez kierowcow. Na znaki, informujace, ze sie zblizamy do przejscia malo kto reaguje zdjeciem nogi z gazu i przygladnieciem sie temu, czy do przejscia ktos sie jednak nie zbliza czy przy nim nie stoi...

            I nadal czekam na doprecyzowanie co dkoladnie masz na mysli piszac "Zeby zginac na jedni trzeba wejsc pod auto" - co to znaczy wejsc po auto?????

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
      • tbernard Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:30
        bimota napisał:

        > 2. Zeby zginac na jedni trzeba wejsc pod auto, nie ma innej opcji...

        Jeśli ktoś wchodzi pod auto, to każdy sąd uniewinni kierowcę. Ale aby technicznie wykonać takie wejście pod auto, to to auto powinno stać (na przykład na światłach) i podstępnie wczołgać się pod to auto w sposób niezauważony. O takich dziwadłach raczej mało się słyszy, to coś w stylu próby zjedzenia katedry przez Rona Oczywistka.

        Co zaś się tyczy wejścia bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, to praktycznie wszystkie tego typu przypadki, to nastawienie kierowcy. Jak parkowanie przed ścianą, jakoś nie rozwalają się, pomimo, że pojazd niby nie zatrzyma się w miejscu.
        Mechanizm jest prosty, kierowca zamiast patrzeć na swoje przepisy i się do nich stosować kryje swoją dupę za przepisami, które skierowane są do pieszego. Kierowca celowo nie przepuszcza, choć by mógł, bo w razie czego będzie się zasłaniał, że pieszy wszedł bezpośrednio. No i świadomie olewa zarówno obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Dodajmy do tego jeszcze celowe olanie zasady ograniczonego zaufania jeśli przyjąć, że pieszy pa ustąpić, gdy nie jest NA.
        Sprawa pieszych na przejściu powinna być uregulowana jak w krajach zachodniej Europy i by się skończyły te bzdurne przepychanki.
        • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:36
          Jak parkowanie przed ścianą, jakoś nie rozwalają się

          ALE NP. NA DRZEWACH SIE ROZWALAJA, CIEKAWE...

          MECHANIZM JEST PROSTY. PESZY ZAWSZE MOZE UNIKNAC WYPADKU, A KIEROWCA ZDECYDOWANIE NIE...

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
          • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:38
            Jednak nie zawsze - tymu Ojcu w Warszawie sie nie udalo...
            Tez wszedl pod auto?

            Czy moze jednak kierowca zachowal sie nie odpowiednio nadjezdzajac za szybko i nie zwalniajac (lub robiac to zbyt późno) przed przejsciem dla pieszych mimo ze byli na nim ludzie?

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
              • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:35
                No nie wszedl pod - zostal najechany gdy kierowca sie nie zatrzymal.

                Sciana czy drzewo tez wchodzi pod auto czy moze jednak kierowca w nie wjezdza?

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
          • tbernard Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:46
            bimota napisał:

            > Jak parkowanie przed ścianą, jakoś nie rozwalają się
            >
            > ALE NP. NA DRZEWACH SIE ROZWALAJA, CIEKAWE...

            A jaki odsetek tych rozwalonych na drzewach to jechało przepisowo tuz przed rozwaleniem?

            >
            > MECHANIZM JEST PROSTY. PESZY ZAWSZE MOZE UNIKNAC WYPADKU, A KIEROWCA ZDECYDOWAN
            > IE NIE...
            >

            Mylisz prostotę z prostactwem. Pewnie, że pieszy może nie wchodzić na przejście, z domu też może nie wychodzić, to go auto nie stuknie. Kierowca może na przejściu uniknąć wypadku z pieszym jeśli nastawi się na to, że pieszy skorzysta z przejścia i zachowa się tak, jakby pod ścianą miał się zatrzymać. Kierowca dywagujący nad paragrafami pisanymi dla pieszych może mieć z tym problem.
            • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:51
              A ty widzisz tylko paragrafy dla kierowcow, a ignorujesz te dla pieszych..

              Ja bardzo czesto przechodze w miejscach niedozwolonych, gdzie nie mam pierwszenstwa, i nie widze problemu. Serio nie jest to takie trudne... Nie trzeba siedziec w domu... I powtarzam po raz kolejny: gdybym egzekwowal swe prawa na drodze, to dawno bym wachal kwiatki od spodu, i to nie z powodu rozjechania na pasach...

              --
              NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
            • vogon.jeltz Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 14:56
              > Kierowca może na przejściu uniknąć wypadku z pieszym jeśli nastawi się na to,
              > że pieszy skorzysta z przejścia i zachowa się tak, jakby pod ścianą miał się zatrzymać.

              Nie trzeba się uciekać do porównań ze ścianą. Wystarczy, że kierowca na przejściu dla pieszych będzie się zachowywał jakby wyjeżdżał z drogi podporządkowanej. Z tym jakoś kierowcy nie mają problemu (choć oczywiście wymuszenia pierwszeństwa się zdarzają).
                • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:38
                  bimota napisał:

                  > Wystarczy, ze pieszy bedzie patrzyl na droge...
                  >

                  Nie, nie wystarczy.
                  Co mu da patrzenie jesli przejscie jest za zakretem a auto jedzie znacznie szybciej niz powinno?
                  Co mu da patrzenie jesli daleko zobaczy auto, tylko nie takie ktore jedzie 50 km/h tylko 150 - predkosc jest czasem ciezko ocenic.

                  I co mu to da gdy bedzie stal i czekal az ktos sie zatrzyma bo na ulicy bedzie sznur aut...
                  I co mu to da, ze zatrzyma sie jedo a kolejne - np. z przeciwka juz nie ?




                  --
                  Pozdrawiam,
                  galtom

                  "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                  • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:46
                    Co mu da patrzenie jesli przejscie jest za zakretem a auto jedzie znacznie szybciej niz powinno?

                    WIDZXIALES TAKIE SYTUACJE ? TO MOZE NIECH SIE PRZESUNIE 50 M. DALEJ... A CO MA ZROBIC KIEROWCA JAK MU PIESZY WSKAKUJE POD AUTO ?

                    Co mu da patrzenie jesli daleko zobaczy auto, tylko nie takie ktore jedzie 50 km/h tylko 150

                    JAK NIE ROZROZNIA 50 OD 150, TO KRZYŻYK NA DROGE FAJTLAPIE...

                    I co mu to da gdy bedzie stal i czekal az ktos sie zatrzyma bo na ulicy bedzie sznur aut...
                    I co mu to da, ze zatrzyma sie jedo a kolejne - np. z przeciwka juz nie ?

                    NIECH POCZEKA AZ TEN SZNUR PRZEJEDZIE ALBO AZ SIE 2 AUTA ZATRZYMAJA...

                    --
                    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                    • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 16:11
                      bimota napisał:

                      > Co mu da patrzenie jesli przejscie jest za zakretem a auto jedzie znacznie szyb
                      > ciej niz powinno?
                      >
                      > WIDZXIALES TAKIE SYTUACJE ? TO MOZE NIECH SIE PRZESUNIE 50 M. DALEJ... A CO MA
                      > ZROBIC KIEROWCA JAK MU PIESZY WSKAKUJE POD AUTO ?

                      Owszem, widzialem.
                      Po drugie nie rozmawiamy o sytucji pieszego, ktory wskakuje kierowcy metr przed maska.

                      Trudno uznac, ze pieszy, ktory przechodzi przez przejscie a auto nie daje rady wyhamowac bo nadjechalo zbyt szybko to ktos, kto wskakuje pod auto.

                      > Co mu da patrzenie jesli daleko zobaczy auto, tylko nie takie ktore jedzie 50 k
                      > m/h tylko 150
                      >
                      > JAK NIE ROZROZNIA 50 OD 150, TO KRZYŻYK NA DROGE FAJTLAPIE...

                      Zapomnialem z kim rozmawiam...

                      >
                      I co mu to da gdy bedzie stal i czekal az ktos sie zatrzyma bo na ulicy bedzie
                      > sznur aut...
                      > I co mu to da, ze zatrzyma sie jedo a kolejne - np. z przeciwka juz nie ?
                      >
                      > NIECH POCZEKA AZ TEN SZNUR PRZEJEDZIE ALBO AZ SIE 2 AUTA ZATRZYMAJA...

                      Ponownie...

                      dalsza dyskusja nie ma sensu.
                      >




                      --
                      Pozdrawiam,
                      galtom

                      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
                      • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 16:42
                        Trudno uznac, ze pieszy, ktory przechodzi przez przejscie a auto nie daje rady wyhamowac bo nadjechalo zbyt szybko to ktos, kto wskakuje pod auto.

                        DOPIERO CO BYLO POKAZYWANE JAK PIESZY WSKAKUJE W AUTO NA CZERWONYM...

                        MOZEMY ZROBIC EKSPERYMENT. TY POJEDZIESZ AUTEM I SPROBUJESZ NIE ROZJECHAC MANEKINA, KTOREGO CI WRZUCE POD KOLA, A POTEM SPROBUJESZ MI UDOWODNIC, ZE NIE DA SIE NORMALNIE BEZ SZWANKU PRZEJSC, A JA CI UDOWODNIE, ZE SIE DA...

                        --
                        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                    • tbernard Re: Samobójcy na pasach? 15.11.19, 08:30
                      bimota napisał:

                      >
                      > Co mu da patrzenie jesli daleko zobaczy auto, tylko nie takie ktore jedzie 50 k
                      > m/h tylko 150
                      >
                      > JAK NIE ROZROZNIA 50 OD 150, TO KRZYŻYK NA DROGE FAJTLAPIE...
                      >

                      Nic tylko życzyć NIE FAJTŁAPOM z całego serca aby policjant wlepił mandat i odebrał prawko, bo na oko według policjanta (który też nie uważa się za fajtłapę) kierowca jechał 150 km/h i aby sąd uznał taki pomiar na oko, jeśli policjant zezna w sądzie, że przecież nie jest fajtłapą i świetnie mierzy prędkość na oko.
            • kokosowy15 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 20:38
              Z tym niewychodzeniem z domu to bywa różnie. Niedawno był przypadek, że kierujący walnal kobietę śpiąca we własnym luzku na pierwszym piętrze przy pomocy latarni, w którą wjechał i ja przewrócił.
    • oixio Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:11
      Podobno ok. 6000 ludzi w Polsce corocznie skutecznie popełnia czyn samobójczy.
      Ile takich czynów jest w ruchu drogowym ? W statystyce = zero. Stąd taka statystyka jest nic nie warta.
      Badając swoją okolicę, wszystkie zdarzenia z pieszymi to:
      "najechanie na pieszego" , ani raz nie napisano :"wejście pieszego pod jadący pojazd" = czyn zabroniony w art. 14 obowiązującego PoRD.
      Rozumiem, że pieszy nie jest ubezpieczony, że będzie bardziej poszkodowany i że chętnie skorzysta z ubezpieczenia właściciela pojazdu ...

      Prawa fizyki są nieubłagane. Można cofnąć czas od momentu spotkania pojazdu z pieszym.
      Zakładam pojazd poruszający się 15m/s a pieszy 1m/s.
      1 s przed - pieszy jest 1 m przed a pojazd 15m przed spotkaniem.
      Pieszy widzi i słyszy w odległości 15 m jadący pojazd - może się zatrzymać; pojazd już nie może.
      2s przed - pieszy jest 2 m przed a pojazd 30m przed spotkaniem.
      Pieszy widzi i słyszy w odległości 30 m jadący pojazd - może się zatrzymać; pojazd nie wiadomo.

      Doszło do tragedii - nie wierzę, że kierowca wyjechał na drogę aby tego pieszego najechać!
      nie wierzę, że pieszy wyszedł z domu aby pod ten pojazd wejść !

      Opierać całe bezpieczeństwo na zatrzymaniu pojazdu jest politycznym nieporozumieniem.
      NIKT nie da gwarancji, że zbliżający się pojazd ma normalnego kierowcę:
      - , który ma uprawnienia, wiek, wiedzę, doświadczenie,
      - , który nie jest w stanie po alkoholu, narkotykach, lekarstwach i innych podobnie działających środkach,
      - , który nie jest psychopatą, mordercą, terrorystą, samobójcą ...
      Szykany, progi zwalniające dla niektórych przypadków nie są żadną barierą - są tylko utrudnieniem dla normalnych ludzi, są urzędniczym sposobem przerzucenia kosztów i odpowiedzialności na społeczeństwo.

      Rozwój właściwej infrastruktury, wzajemna współpraca, poszanowanie ma przyszłość a nie nieodpowiedzialne "rozdawanie pierwszeństwa" .
      • samspade Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:18
        oixio napisał:

        > Prawa fizyki są nieubłagane.

        > Szykany, progi zwalniające dla niektórych przypadków nie są żadną barierą -

        > Rozwój właściwej infrastruktury, wzajemna współpraca, poszanowanie ma przyszłoś
        > ć a nie nieodpowiedzialne "rozdawanie pierwszeństwa" .

        Mam nadzieję że tacy jak ty nie będą mieli wpływu na organizację ruchu
      • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:31
        NIKT nie da gwarancji, że zbliżający się pojazd ma normalnego kierowcę:
        - , który ma uprawnienia, wiek, wiedzę, doświadczenie,

        ALBO NIE JEST ZWYKLYM FAJTLAPA.

        Szykany, progi zwalniające

        PRZY JEDNOCZESNYM ZASLANIANIU PIESZYCH...

        --
        NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • vogon.jeltz Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 15:37
        > Opierać całe bezpieczeństwo na zatrzymaniu pojazdu jest politycznym nieporozumieniem.

        Mówimy o sytuacji pieszego na przejściu. Przejście dla pieszych - droga główna. Droga, którą porusza się samochód - droga podporządkowana. To działa dokładnie tak samo, jak w przypadku dwóch krzyżujących się dróg samochodowych. Proste? Jak widać - nie dla wszystkich.
      • tiges_wiz Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 16:21
        Słabo szukałeś
        Przejście dla pieszych 3 978
        Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych 3 072 (czyli 3/4 z winy kierujących, 1/4 z winy pieszych)

        V.2 Wypadki z winy pieszych
        Kolejną grupą sprawców wypadków drogowych byli piesi. W 2018 roku spowodowali
        oni 2 119 wypadków (6,7% ogółu wypadków), w wyniku których śmierć poniosło
        348 osób (12,2% ogółu zabitych), a obrażenia ciała odniosło 1 814 osób (4,9% ogółu
        rannych). W porównaniu z 2017 rokiem piesi spowodowali mniej wypadków o 259
        (-10,9%), w których było mniej osób zabitych o 77 (-18,1%) oraz mniej osób rannych
        o 198 (-9,8%).
        Najczęstszą przyczyną wypadków z winy pieszych było:
        • wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem – 1 031 wypadków
        (tj. 48,7% wszystkich wypadków spowodowanych przez pieszych);
        • przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym – 262 wypadki (12,4%);
        • wejście na jezdnię zza pojazdu, przeszkody – 241 wypadków (11,4%);
        • wejście na jezdnię przy czerwonym świetle – 202 wypadki (9,5%).

        statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html


        --
        1... 2... 3... próba sygnaturki
        • oixio Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 16:51
          Zgadza się.
          Popatrzyłem tylko na link podany w tytule i tylko swoją okolicę.

          Przy okazji dla vogon.jeltz - wypadków z powodu nieustąpienia pierwszeństwa na skrzyżowaniach w 2018 roku było 2,5 razy więcej niż nieustąpień pieszym na przejściach dla pieszych.
          • misiaczek1281 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 17:26
            100% wypadków na tarach z udziałem pieszych jest winą pieszych:) pociąg nie zatrzyma się wcześniej niż po 300 metrach od zaciągnięcia hamulca...maszynista może tylko patrzyć jak ginie pieszy …. to samo z kierowcą....też nie zatrzyma auta wcześniej niż 15-30 metrów od rozpoczęcia hamowania....a pieszy? może zatrzymać się w miejscu, może się nawet cofnąć i uciec na chodnik....niestety pojazdy nie mają takiej możliwości....
        • bimota Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 17:18
          • wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem – 1 031 wypadków

          CIEKAWE JAKIE SA NA TO KRYTERIA...

          Wg mnie wyglada to tak:

          Dane stad:
          kochajzycie.pl/news/070618_1.htm
          Predkosc 50 km/h, opoznienie 8m/s^2, czas reakcji ok. 1s
          Czyli na wyhamowanie potrzeba 50/8+1=ok. 7 s., prawie 30 m wg zrodla

          Predkosc pieszego ok 5 km/h = 1.4 m/s, czyli w 7 s przejdzie prawie 10 m

          Czyli albo wlezie pod kola, albo przejdzie minimum 10 m, czyli przez cala jezdnie. I jest to skrajny przypadek zakladajacy, ze auto zmuszamy do awaryjnego hamowania.

          Wiec albo wchodzi w odleglosci < 30 m i jest to wtargniecie
          albo > 30m i wtedy nie ma wypdaku, bo zdazy przejsc przez jezdnie

          Jakie moga byc inne mozliwosci ?

          Wiec rozumiem, ze wy zachecacie do wlazenia 30 m przed autem...

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • kokosowy15 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 20:52
        Kierowca pieszego widzieć MUSI, pieszy nie musi. Kierowca otrzymał uprawnienia po badaniach lekarskich, szkoleniu, egzaminie. Pieszy może być niewidomy, niepełnosprawny intelektualnie, chory - kierowca nie.
        • oixio Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 21:52
          kokosowy15 napisał(a):

          > Kierowca pieszego widzieć MUSI, pieszy nie musi. Kierowca otrzymał uprawnienia
          > po badaniach lekarskich, szkoleniu, egzaminie. Pieszy może być niewidomy, niepe
          > łnosprawny intelektualnie, chory - kierowca nie.

          Są sytuacje, że kierowca pieszego nie widzi. Między innymi będą to sytuacje:
          Gdy pieszy wychodzi bezpośrednio zza niewidocznej przeszkody stałej, czasowej, innego pojazdu jadącego, stojącego.
          Gdy pieszy znajduje się, zbliża się w martwej strefie widoczności z pojazdu - szare strefy na obrazku.
          Gdy szyby pojazdu są oszronione, zaroszone, zamazane nieodparowanym środkiem do ich spryskiwania.
          Gdy kierowca używa okularów, soczewek ze wszystkimi przypadłościami im towarzyszącymi.
          Gdy pojazd ma szerokie słupki przednie, wielgachne lusterka.
          Gdy w polu koniecznej obserwacji jest sytuacja, jaskrawy obraz odwracający podświadomie i świadomie uwagę.
          Gdy jest oślepiony światłem słonecznym, światłem innych pojazdów, światłem lasera.
          Gdy jest zmęczony i załzawiły mu się oczy nawet płynem do spryskiwacza (uczulenia), płacze.
          Gdy spojrzał na tablicę wskaźników, na dziecko, pasażera, nawigację, smartfon.
          Gdy jest chory, po lekarstwach, narkotykach, alkoholu.
          I inne nie badane i nie podawane czynniki mające wpływ na zaistnienie wypadku.

          Niektóre z tych spraw będą występowały też u pieszego. Będzie ich zdecydowanie mniej.
          Pieszy musi obserwować zbliżający się pojazd, jego prędkość i odległość podobnie jak kierowca ma obowiązek wypatrywać pieszego zbliżajacego się i będącego na przejściu.
          Są to podstawowe obowiązki wynkające z zasady zachowania szczególnej ostrożności w tych miejscach.

          Przy wspólnym "wysiłku" wszyscy będą zdrowi, szczęśliwi i dożyją 100 lat !!!

          Martwe strefy widoczności
          • kokosowy15 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 22:48
            Gdyby kierujący przestrzegał zasady "nie widzę, nie jadę" wypadków było by zdecydowanie mniej. Wyobraź sobie myśliwych, strzelających na polowaniu na prawo i lewo bez widoczności, z nadzieją że coś upoluja. Jak byś ich nazwał? A pieszy ma pełne prawo nie widzieć. Nawet gdy będzie szedł z białą laska, to i tak kierowca tej laski nie zauważy, jeżeli nie będzie widział człowieka. A twój rysunek martwych stref jest nieprawidłowy, bo choćby w lusterkach bocznych powinieneś widzieć cały bok samochodu, a takich błędów jest więcej.
              • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 15.11.19, 14:50
                Wstyd, że nie znasz.

                Art. 26 p.1

                --
                Pozdrawiam,
                galtom

                "When agriculture and industry came along people could increasingly rely on the skills of others for survival, and new "niches for imbeciles" were opened up. You could survive and pass your unremarkable genes to next generation [...]"
                • oixio zatrzymania przed przejściem !? 15.11.19, 16:49
                  galtomone napisał:

                  > Wstyd, że nie znasz.
                  >
                  > Art. 26 p.1
                  >
                  KTO nie zna? Wstyd, że nie znasz.
                  Cytat:
                  "[b]Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.[/b]"

                  "22) szczególna ostrożność – ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;
                  23) ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;
                  "

                  Zatrzymanie tuż przed przejściem, na przejściu są ostatecznością ratującą życie i zdrowie pieszego.

                  Ustępować pierwszeństwa pieszemu należy dużo wcześniej - w fazie zbliżania się tj już ok.20m przed przejściem przez wyraźne zwolnienie = powstrzymanie się od ruchu gdyby ten ruch zaniepokoił pieszego.

                  To zwolnienie z pokazaniem zamiaru zatrzymania się 5m przed przejściem pozwoli w czasie Twojego dojeżdżania do przejścia, pieszemu spokojnie przejść i zejść z przejścia.( 2-3s)
                  Wzajemna widoczność, współpraca jest wtedy optymalna.

                  Zatrzymując bliżej niż 5m przed przejściem (niezgodnie z Konwencją Wiedeńską) ograniczasz wzajemne pola widoczności pieszemu, kierującym. Zmuszasz pieszego do wychodzenia zza stojącego pojazdu czyn zabroniony art.14 - skazujesz go na utratę zdrowia lub życia - czyn przestępczy z art.174 KK.

                  W tej sytuacji pamiętać zawsze trzeba też o obowiązku zmniejszania prędkości przy zbliżaniu się do przejść i przejazdów tak, aby nie narazić pieszego tam będącego i zbliżającego się na niebezpieczeństwo - podobnie rowerzystę zbliżającego się i będącego na przejeździe rowerowym.(przepis w Rozporządzeniu o znakach drogowych).

                  Aktualnie stojący pieszy na chodniku przy przejściu nie zmusza każdego kierującego w każdej sytuacji do zatrzymania się.
                  Wchodzący pieszy na przejście musi być traktowany jako będący na przejściu(wyląduje na przejściu).
                  Stojący, dotykający przejścia,zbliżający się z lewej, prawej pieszy musi być traktowany jako będący na przejściu.
                  Pieszy zbliżający się do przejścia - nic nie wiadomo jak postąpi = szczególna uwaga i gotowość reagowania.

                  Ile tragedii można było uniknąć stosując obowiązujące przepisy?

                  • tbernard Re: zatrzymania przed przejściem !? 16.11.19, 18:40
                    Pieszy powinien mieć zakaz zatrzymywania się przy przejściu jeśli nie ma zamiaru przechodzić. Wtedy pieszy który jest przy przejściu, który jednym krokiem ma możliwość wejścia na przejście powinien być traktowany tak jakby był na przejściu i kierowca powinien mieć obowiązek tak prowadzić pojazd, aby na przejściu żadnego pieszego nie potrącić. Takie wymagania dla kierowców niczym szczególnym nie różnią się od ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi z prawej na skrzyżowaniu równorzędnym lub pojazdowi poruszającemu się drogą z pierwszeństwem przejazdu.
                    Ale skorumpowane sądy i rząd i parlament chcą aby na drodze panował feudalizm i tylko w tym problem. Kraje cywilizowane które już dawno odrzuciły upodlenie feudalne nie mają z tym problemu, aby relacji pieszy-kierowca nie sprowadzać tak jak u nas do relacji pańszczyźniany chłop - szlachcic. Tu jest sedno całego problemu.
        • misiaczek1281 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 22:02
          kokosowy15 napisał(a):

          > Kierowca pieszego widzieć MUSI, pieszy nie musi.

          Pieszy też musi. Chyba że nie zależy mu na własnym życiu i wchodzi w ciemno pod koła:)
          Kierowca otrzymał uprawnienia
          > po badaniach lekarskich, szkoleniu, egzaminie. Pieszy może być niewidomy, niepe
          > łnosprawny intelektualnie, chory - kierowca nie.

          żadne uprawnienia nie pokonają praw fizyki...auto nie zatrzyma się wcześniej niż 15-40 metrów a pieszy zatrzyma się w miejscu. Pieszy też może być niepełnosprawny intelektualnie a nawet ślepy - szczególnie gdy gapi się w ekran smartfona podczas przechodzenia przez pasy - to tzw. ślepota intelektualna - czasami śmiertelna choroba ;-) tu przydałoby się pieszym szkolenie a nawet egzamin hehe:)
          • kokosowy15 Re: Samobójcy na pasach? 11.11.19, 22:36
            A ta fizyka zmienia się nagle po przekroczeniu granicy z Austria? Czy może zmienia się predkosc, a tym samym droga hamowania samochodów w okolicy przejścia? Niewidomym, z zaklocona ocena odległości zakazesz wychodzenia z domu? Jak już napisałem w tym wątku, to nie zawsze uchroni przed bandyta za kierownicą.
      • galtomone Re: Samobójcy na pasach? 15.11.19, 07:11
        oixio napisał:

        > Opierać całe bezpieczeństwo na zatrzymaniu pojazdu jest politycznym nieporozumi
        > eniem.

        Dlatego nikt poza Toba tego nie sugeruje.

        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti
    • bywalec.hoteli Re: Samobójcy na pasach? 15.11.19, 10:24
      Masz rację, ze trzeba uważać na pieszych. Ale samobójców na pasach też spotkałem - tacy przechodzą na czerwonym świetle, jak jadą samochody i jeszcze patrzą w ziemię albo przed siebie. Nieraz już takie dobrowolne ofiary strąbiłem, żeby ich troche otrzeźwić.
    • bimota Re: Samobójcy na pasach? 15.11.19, 13:04
      I znow w TV pokazywali jak to zli kierowcy zaatakowali biedna dziewczyne... Odbila sie od jednago i wpadla pod drugiego...

      A ze wieczorem ubrana na czarno lezie nie patrzac, ze w odl. 15 m jedzie na nia auto, to nie wazne... Tepa dzida...

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • galtomone A to trzeba mieć pecha - 2 trafienia! 15.11.19, 14:28
      www.slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/273690,Potracenie-15-latki-zdarzenie-zarejestrowal-monitoring-Publikujemy-ku-przestrodz.html

      To przy okazji jasno pokazuje, że uważać trzeba zawsze - to oczywiste, ale też to, ze kierowcy na fakt znaku D-6 nie zwracaja żadnej uwagi i maja w dupie fakt, ze do przejscia sie zblizaja.
      A maja zasrany obowizek uwazac, zmneijszyc predkosc i stanac jesli ktos jest na pasach.
      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "If everything seems under control, you're not going fast enough." - Mario Andretti

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka