Dodaj do ulubionych

Skoda Octavia 4. I jak?

12.11.19, 08:18
Jak sie podoba?
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 09:19
      Nie wypowiem się dopóty nie poznam ceny sensownej wersji...
      Aktualna sensowna zaczynała się od 100-110k PLN
      Obawiam się, że nowa będzie min. o 1/4 droższa...
      Po coś tą Scalę wprowadzali i powiększali...
              • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 14:25
                toreon napisał:

                > Bardzo prawdopodobne. No może z tym drugim punktem bym się zanadto nie rozpędzał.
                > Plus stylistyka wywołująca emocje mniej więcej jak przy gotowaniu parówek.

                Emocje to chyba powinny być podczas jazdy, a nie przy oglądaniu makiety.
            • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 14:14
              > Czyli dużo miejsca w środku i bardzo dobre silniki?

              Czyli nuda. Widziałeś jedną Skodę - widziałeś je wszystkie. Lepiej - widziałeś odpowiadający model VW - widziałeś Skodę. Przecież to się nawet specjalnie nie różni w środku od Golfa ósemki, o którym niedawno był tu wątek. Nie ma o czym gadać.
              • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 14:26
                vogon.jeltz napisał:

                > > Czyli dużo miejsca w środku i bardzo dobre silniki?
                >
                > Czyli nuda. Widziałeś jedną Skodę - widziałeś je wszystkie. Lepiej - widziałeś
                > odpowiadający model VW - widziałeś Skodę. Przecież to się nawet specjalnie nie
                > różni w środku od Golfa ósemki, o którym niedawno był tu wątek. Nie ma o czym g
                > adać.

                Czyli piszesz o makiecie z dykty. Nie o samochodzie.

                • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 15:20
                  > Czyli piszesz o makiecie z dykty. Nie o samochodzie.

                  A o czym tu pisać, skoro póki co nikt jeszcze (a na pewno nikt na tym forum) tą nową Oktawią nie jechał? Na razie można oceniać jedynie design, stylistykę i ewentualnie ilość miejsca na kanapie. Która to stylistyka dla wszystkich Skód pozostaje bardzo zbliżona (nawet jeśli wchodzą zmiany generacyjne, to zaraz są one we wszystkich modelach) i w dodatku niczym nie odróżnia się od stylistyki Volkswagena.

                  Nie ma się też co łudzić, że nowy model nie będzie jakoś znacząco odbiegał od obecnego pod względem parametrów technicznych i właściwości jezdnych. Będzie standardowo to, co VAG pakuje wszędzie, czyli: TSI, TDI i DSG. I - jak to w Skodzie - bagażnik na dwie pełnowymiarowe trumny. Nawet rozstaw osi jest identyczny z "trójką" - co do jebanego milimetra. Więc tak naprawdę jest jeszcze zabawniej niż napisałem w poprzednim poście: nie tylko "widziałeś jedną Skodę - widziałeś je wszystkie", ale wręcz "jeździłeś schodzącym modelem, jeździłeś i nowym".

                  Jedyną rzeczą naprawdę wartą uwagi jest model hybrydowy z wtyczką, bo tego jeszcze nie było (tu zastanawia mnie uparte montowanie w hybrydach przez VAG i innych producentów tradycyjnych skrzyń biegów, podczas gdy Toyota już ponad 20 lat temu wymyśliła, jak to zrobić 10x lepiej). A tak to można jedynie dyskutować, czy macanie po ekranie jest bardziej cool od kręcenia gałkami.
                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 15:28
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Czyli piszesz o makiecie z dykty. Nie o samochodzie.
                    >
                    > A o czym tu pisać, skoro póki co nikt jeszcze (a na pewno nikt na tym forum) tą
                    > nową Oktawią nie jechał?

                    Można o stylistyce, ale nie powinna ona przesłaniać obrazu CAŁEGO samochodu, ze wszystkimi jego aspektami.
                    Nie ma obrazu całego samochodu? No to się nie wypowiadamy.
                    Tymczasem tu ocena ostateczna polega na obejrzeniu zdjęcia.

                    > Będzie standardowo to, co VAG pakuje wszędzie, czyli: TSI, TDI i DSG. I - jak to w Skodzi
                    > e - bagażnik na dwie pełnowymiarowe trumny.

                    Po pierwsze - tych rodzajów tsi, tdi i dsg jest tyle, że mało kto się tym łapie. I one się między sobą - wyobraź sobie - RÓŻNIĄ.
                    Po drugie - chciałbyś zmiany bagażnika polegającej na tym, że tylko aktówka się tam będzie mieścić? Żeby nudno nie było? To jest ten przepis na emocje?

                    • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 15:47
                      > Nie ma obrazu całego samochodu? No to się nie wypowiadamy.
                      > Tymczasem tu ocena ostateczna polega na obejrzeniu zdjęcia.

                      Jak zwykle bredzisz. Ocena ostateczna your ass. Na razie oceniamy to możemy - czyli to, co widać. W swoim czasie pojawią się i wątki dotyczące jazdy i użytkowania nowej Octavii, a pojawią się na pewno, bo to ultrapopularny model. Ale - jak już wspomniałem - nie oczekujmy rewelacji.

                      > Po pierwsze - tych rodzajów tsi, tdi i dsg jest tyle, że mało kto się tym łapie.
                      > I one się między sobą - wyobraź sobie - RÓŻNIĄ.

                      Chodzi o to, że nie będą się one różniły - a przynajmniej nie w sposób zauważalny - od TSI, TDI i DSG montowanych w obecnym modelu. Wszystkich rodzajów.

                      > Po drugie - chciałbyś zmiany bagażnika polegającej na tym,
                      > że tylko aktówka się tam będzie mieścić?

                      Szczerze - to mi to zwisa, nie jestem targetem. Chodzi mi tylko o to, że dokładnie wiadomo, czego się po Octavii spodziewać.

                      > Żeby nudno nie było? To jest ten przepis na emocje?

                      Żeby nudno nie było można zrobić różne rzeczy, np. zaproponować wersję cabrio (to by było w pytę, czteromiejscowy kabriolet w którym po złożeniu dachu w dalszym ciągu mamy spory bagażnik) albo shooting brake (to byłby czad). Dla przykładu głupia Kia Ceed - auto postrzegane jako mniej więcej równie ekscytujące jak Skoda - ma aż 4 wersje nadwoziowe, w tym shooting brake właśnie i kilka ciekawych konceptów, w tym kabriolet.

                      No ale wiemy wszyscy doskonale, że nie grzeszysz wyobraźnią, więc przychodzą ci do głowy tylko idiotyzmy typu zmniejszenie bagażnika.
                      • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 16:25
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Na razie oceniamy to możemy - czyli to, co widać.

                        Ale chyba oczywiste jest, że "ziew.pl" lub brak tego ziewu zależy głównie od tego, jak toto jeździ.

                        > Chodzi o to, że nie będą się one różniły - a przynajmniej nie w sposób zauważal
                        > ny - od TSI, TDI i DSG montowanych w obecnym modelu. Wszystkich rodzajów.

                        No to faktycznie nie ma sensu robić nowego modelu.
                        Skoro silniki są zajebiste ale nie ma nowszych, to gdzie te emocje?


                        > > Po drugie - chciałbyś zmiany bagażnika polegającej na tym,
                        > > że tylko aktówka się tam będzie mieścić?
                        >
                        > Szczerze - to mi to zwisa, nie jestem targetem. Chodzi mi tylko o to, że dokład
                        > nie wiadomo, czego się po Octavii spodziewać.

                        Zatem - gdyby zmniejszyli bagażnik do 120 litrów, to byłbyś zaskoczony, bo nie spodziewałbyś się tego.

                        > Żeby nudno nie było można zrobić różne rzeczy, np. zaproponować wersję cabrio (
                        > to by było w pytę, czteromiejscowy kabriolet w którym po złożeniu dachu w dalsz
                        > ym ciągu mamy spory bagażnik) albo shooting brake (to byłby czad).

                        Czyli o dyktę chodzi nadal ...
                        Na to bym nie wpadł - przyznaję.
                        • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 16:41
                          > Ale chyba oczywiste jest, że "ziew.pl" lub brak tego ziewu
                          > zależy głównie od tego, jak toto jeździ.

                          Na razie ziew dotyczy tego jak wygląda. No więc - wbrew ekscytacjom żurnalistów, którzy ekscytować się muszą, bo inaczej nie mieliby pracy - Octavia to wciąż jest odpowiednik meblościanki z IKEI. System regałów Billy jest równie przekurewsko funkcjonalny jak Skoda i na bank bije podobne rekordy sprzedaży w swojej kategorii, ale żeby się nim podniecać? Ziew...

                          > No to faktycznie nie ma sensu robić nowego modelu.
                          > Skoro silniki są zajebiste ale nie ma nowszych, to gdzie te emocje?

                          Dalej nie rozumiesz (nie żebym był tym faktem zdziwiony). Nie chodzi o to, czy ma sens robienie nowego modelu, czy go nie ma - marketingowo pewnie ma, bo dziś wszystko, co jest na rynku dłużej niż 5 lat to już zabytek, staroć, trup i rzęch. Tylko o to, że użyteczność samochodu, jego zachowanie na drodze i wrażenia z jazdy można z ogromną dokładnością przewidzieć, bo bebechy pozostają te same.

                          > Zatem - gdyby zmniejszyli bagażnik do 120 litrów, to byłbyś zaskoczony

                          Byłbym, ale na pewno nie byłbym tym faktem podekscytowany. Najwyżej popukałbym się w czoło.

                          > Czyli o dyktę chodzi nadal ...

                          Dyktę to ty pijesz, filtrowaną przez chlebek, Fred. Sugerujesz, że np. propozycja dość unikalnego kabrioletu byłaby makietą z dykty?

                          > Na to bym nie wpadł - przyznaję.

                          Generalnie nie wyglądasz mi na kolesia, który mógłby na coś wpaść. Poza może pomysłem, jak napierdalając dziewięćdziesiątką przez zabudowany unikać wystrzelonych z procy na pełnej piździe kmiotków. Ale i te pomysły zrealizowały przed tobą, z różnym sukcesem, rózne Frogi i Krystiany z Sokratesa.
                          • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 10:51
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Ale chyba oczywiste jest, że "ziew.pl" lub brak tego ziewu
                            > > zależy głównie od tego, jak toto jeździ.
                            >
                            > Na razie ziew dotyczy tego jak wygląda.

                            Czyli co - taki gostek patrzy na samochód i mu się nudzi. Jak ma inaczej powyginane blachy, to już patrzenie jest rozrywką?
                            Jak w ogóle można oceniać nudę na podstawie wyglądu czegoś, czego przeznaczeniem jest jeździć?
                            Można oceniać wygląd, ale jakim cudem pod kątem nudy?

                            > Tylko o to, że użyteczność samochodu, jego zachowanie na drodze i wrażenia
                            > z jazdy można z ogromną dokładnością przewidzieć, bo bebechy pozostają te same.

                            I wg ciebie każdy jeździł tymi silnikami i wie, czego się spodziewać?

                            > > Zatem - gdyby zmniejszyli bagażnik do 120 litrów, to byłbyś zaskoczony
                            >
                            > Byłbym, ale na pewno nie byłbym tym faktem podekscytowany. Najwyżej popukałbym
                            > się w czoło.

                            Grunt, że zaskoczenie jest.

                            > > Czyli o dyktę chodzi nadal ...
                            >
                            > Dyktę to ty pijesz, filtrowaną przez chlebek, Fred. Sugerujesz, że np. propozyc
                            > ja dość unikalnego kabrioletu byłaby makietą z dykty?

                            Jeździłoby toto tak samo, więc to kwestia dykty.
                            Poza tym sugerujesz, że jak nie ma kabrioletu, to już jest nudno. Dotyczy to wszystkich marek czy tylko skody?
                            Albo jeszcze inaczej - jak ktoś kupuje np. audi a3, ale nie kabriolet, to nie jest mu nudno, bo jest też wersja z kabrioletem?

                            > > Na to bym nie wpadł - przyznaję.
                            >
                            > Generalnie nie wyglądasz mi na kolesia, który mógłby na coś wpaść. Poza może po
                            > mysłem, jak napierdalając dziewięćdziesiątką przez zabudowany unikać wystrzelon
                            > ych z procy na pełnej piździe kmiotków. Ale i te pomysły zrealizowały przed tob
                            > ą, z różnym sukcesem, rózne Frogi i Krystiany z Sokratesa.

                            Że aż tak głupi jesteś, to też bym nie wpadł.
                            Sam zdecyduj, czy uznać to za komplement czy wręcz przeciwnie.
                            • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 11:07
                              > Czyli co - taki gostek patrzy na samochód i mu się nudzi.

                              Czyli tak gostek patrzy na samochód i nie widzi niczego interesującego. Proste.

                              > Jak w ogóle można oceniać nudę na podstawie wyglądu czegoś,
                              > czego przeznaczeniem jest jeździć?

                              Normalnie. Ja wiem, że słowo "estetyka" jest nieobecne w tym dziwacznym narzeczu, którym się posługujesz, ale generalnie ludzie zwracają uwagę na to, jak coś wygląda. Stąd różne szkoły stylistyczne, kierunki w designie, filozofie projektowe itd.

                              > I wg ciebie każdy jeździł tymi silnikami i wie, czego się spodziewać?

                              Wystarczy, że ty się podzieliłeś wrażeniami z jazdy Super Bi, która przecież ma z grubsza te same silniki co Octavia. Ponieważ mamy już dopracowane odpowiednie filtry na twoje elukubracje, wiemy pi razy drzwi czego się spodziewać po Skodzie w ogólności i nowej Octavii w szczególności.

                              > Poza tym sugerujesz, że jak nie ma kabrioletu, to już jest nudno.
                              > Dotyczy to wszystkich marek czy tylko skody?

                              Kurwa, Fred, naucz się wreszcie czytać. Albo poproś kogoś inteligentnego, kto posiadł tę obcą ci umiejętność czytania ze zrozumieniem, żeby tłumaczył ci w prostych słowach moje posty. Nie piszę, że "jak nie ma kabrioletu to jest nudno", tylko że PRZYKŁADOWO nowa wersja nadwoziowa to mogłoby być coś, co mogłoby być interesujące i o czym można by na tym etapie dyskutować. Bo tak, to nie ma w tej Skodzie nic nowego - poza ekranami w środku napęd ten sam, wygląd ten sam i gama nadwozi również identyczna.

                              > Albo jeszcze inaczej - jak ktoś kupuje np. audi a3, ale nie kabriolet,
                              > to nie jest mu nudno, bo jest też wersja z kabrioletem?

                              Nie mówimy o kupowaniu, Fred, tylko o prezentacji modelu. Podchodzisz, patrzysz - nothing here, move along...

                              > Że aż tak głupi jesteś, to też bym nie wpadł.

                              To jest tylko kompilacja twoich własnych idiotyzmów, jakbyś nie zauważył.
                              • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 11:14
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Czyli co - taki gostek patrzy na samochód i mu się nudzi.
                                >
                                > Czyli tak gostek patrzy na samochód i nie widzi niczego interesującego. Proste.

                                A jak by widział, to by się tym zainteresował i miałby wypełniony czas czymś nienudnym?

                                > > Jak w ogóle można oceniać nudę na podstawie wyglądu czegoś,
                                > > czego przeznaczeniem jest jeździć?
                                >
                                > Normalnie. Ja wiem, że słowo "estetyka"

                                Pajacu, piszę teraz o nudzie - nie o estetyce. Nie odróżniasz, prawda?

                                > > I wg ciebie każdy jeździł tymi silnikami i wie, czego się spodziewać?
                                >
                                > Wystarczy, że ty się podzieliłeś wrażeniami z jazdy Super Bi, która przecież ma
                                > z grubsza te same silniki co Octavia.

                                Ja mam starą wersję, już dawno nie produkowaną.
                                Technologia z roku 2008, produkowane do 2013. I wg ciebie silniki w nowej octavii właściwie niczym się nie różnią?

                                > > Poza tym sugerujesz, że jak nie ma kabrioletu, to już jest nudno.
                                > > Dotyczy to wszystkich marek czy tylko skody?
                                >
                                > Kurwa, Fred, naucz się wreszcie czytać. Albo poproś kogoś inteligentnego, kto p
                                > osiadł tę obcą ci umiejętność czytania ze zrozumieniem, żeby tłumaczył ci w pro
                                > stych słowach moje posty. Nie piszę, że "jak nie ma kabrioletu to jest nudno",
                                > tylko że PRZYKŁADOWO nowa wersja nadwoziowa to mogłoby być coś, co mogłoby być
                                > interesujące i o czym można by na tym etapie dyskutować. Bo tak, to nie ma w te
                                > j Skodzie nic nowego - poza ekranami w środku napęd ten sam, wygląd ten sam i g
                                > ama nadwozi również identyczna.

                                Wiem o co ci chodzi - nie pochlebiaj sobie, że piszesz coś skomplikowanego. To ty nie pojąłeś, co ja napisałem.
                                Ktoś może nie chcieć kabrioletu, a być zainteresowany się liftbackiem. Wtedy co wg ciebie należałoby zrobić, żeby się nie nudził?

                                > > Że aż tak głupi jesteś, to też bym nie wpadł.
                                >
                                > To jest tylko kompilacja twoich własnych idiotyzmów, jakbyś nie zauważył.

                                Bardzo nieudolna i debilna. Masz problem ze stopniowaniem cech wydarzeń - dla ciebie 70 w "zabudowanym" w lesie to to samo co szczyl w bmw na Sokratesa. No bo przecież tu i tu przekroczyli.
                                Autentycznie nie spodziewałem się, że aż tak głupi jesteś. To nie pyskowanie - naprawdę mnie zaskoczyłeś. Dobrze ci szło stwarzanie pozorów, przyznaję.
                                • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 11:55
                                  > A jak by widział, to by się tym zainteresował i miałby wypełniony
                                  > czas czymś nienudnym?

                                  Zapytaj kogoś, kto widzi w nowej Skodzie coś interesującego. My nie widzimy, więc ziewamy.

                                  > Pajacu, piszę teraz o nudzie - nie o estetyce.

                                  Estetyka może być nudna, jak w przypadku przykładowego regału Billy. Ale ty najwyraźniej znowu używasz słów w znaczeniu odmiennym od ogólnie przyjętego. Nie będę tak rozmawiał dopóki nie zaakceptujesz wspólnej dla wszystkich platformy pojęciowej.

                                  > Ja mam starą wersję, już dawno nie produkowaną.
                                  > Technologia z roku 2008, produkowane do 2013. I wg ciebie
                                  > silniki w nowej octavii właściwie niczym się nie różnią?

                                  A różnią się jakoś zasadniczo? Pewnie tym, że w testach spełniają nowsze normy emisji, a poza tym dolary przeciwko orzechom, że jeździ się tym z grubsza tak samo.

                                  > Wiem o co ci chodzi - nie pochlebiaj sobie, że piszesz coś skomplikowanego.

                                  Ja piszę dosyć prosto. Ale widocznie wciąż zbyt skomplikowanie, bo w odpowiedzi dostaję jakieś brednie świadczące o niezrozumieniu tematu.

                                  > Ktoś może nie chcieć kabrioletu, a być zainteresowany się liftbackiem.
                                  > Wtedy co wg ciebie należałoby zrobić, żeby się nie nudził?

                                  Nie wiem, być może dla niego nowa Octavia nie będzie nudna. Może się też po pedalsku jarać ekranikami we wnętrzu i wtedy też nie będzie nudna. Powtórzę: znajdź takiego kogoś i zapytaj. Opinia "nuda, ziew" jest ZAWSZE subiektywna, ale my tu -jak widzę - dosyć zgodnie uważamy, że nowa Octavia jest nudna. I jedynie ty dostajesz znowu z tego powodu gula i sraczki, bo nie możesz się pogodzić z tym, że czyjaś SUBIEKTYWNA opinia jest inna niż twoja.

                                  > Masz problem ze stopniowaniem cech wydarzeń

                                  Powiedział koleś, który marnie próbuje redukcji do absurdu pisząc o jeździe 200 w obszarze zabudowanym.

                                  > Dobrze ci szło stwarzanie pozorów, przyznaję.

                                  Tobie idzie fatalnie. Literalnie wszyscy mają cię od dawna za kretyna.
                                      • bywalec.hoteli Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 09:40
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > I znowu bezsensowna dyskusja z Klimkiem rozwalająca śmieszny wątek
                                        >
                                        > Masz rację, sorry. Już kończę.

                                        No nie skończyłeś i dalej brniecie w tą nieskończoną dyskusję. Klimek to jest taki trochę Misiaczek w wersji premium. Dyskutować się nie da. Tylko, że Misiaczek ma w sumie poczucie humoru.
                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 13:48
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > A jak by widział, to by się tym zainteresował i miałby wypełniony
                                    > > czas czymś nienudnym?
                                    >
                                    > Zapytaj kogoś, kto widzi w nowej Skodzie coś interesującego. My nie widzimy, wi
                                    > ęc ziewamy.

                                    Oczywiście masz na myśli nie skodę jako samochód, tylko pomalowany model z dykty.
                                    Niewątpliwie jednak w innych modelach z dykty widzicie coś interesującego. I co wtedy - macie ciekawe zajęcie?

                                    > > Pajacu, piszę teraz o nudzie - nie o estetyce.
                                    >
                                    > Estetyka może być nudna

                                    Ano może, bo jedno od drugiego nie zależy.
                                    Coś może być mniej lub bardziej estetyczne i dodatkowo mniej lub bardziej nudne.
                                    Ja pytam o nudę.

                                    > > Ja mam starą wersję, już dawno nie produkowaną.
                                    > > Technologia z roku 2008, produkowane do 2013. I wg ciebie
                                    > > silniki w nowej octavii właściwie niczym się nie różnią?
                                    >
                                    > A różnią się jakoś zasadniczo? Pewnie tym, że w testach spełniają nowsze normy
                                    > emisji, a poza tym dolary przeciwko orzechom, że jeździ się tym z grubsza tak s
                                    > amo.

                                    1.4 tsi 140 KM różnił się zasadniczo od 1.4 tsi 125 KM.
                                    Teraz 2.0 tsi 190 KM ma niewiele więcej mocy od mojego tsi (160), ale za to momentu dowalili mu hojnie - 350 vs 250.
                                    Tym się nie jeździ "z grubsza tak samo".

                                    > > Ktoś może nie chcieć kabrioletu, a być zainteresowany się liftbackiem.
                                    > > Wtedy co wg ciebie należałoby zrobić, żeby się nie nudził?
                                    >
                                    > Nie wiem, być może dla niego nowa Octavia nie będzie nudna. Może się też po ped
                                    > alsku jarać ekranikami we wnętrzu i wtedy też nie będzie nudna. Powtórzę: znajd
                                    > ź takiego kogoś i zapytaj. Opinia "nuda, ziew" jest ZAWSZE subiektywna, ale my
                                    > tu -jak widzę - dosyć zgodnie uważamy, że nowa Octavia jest nudna. I jedynie ty
                                    > dostajesz znowu z tego powodu gula i sraczki, bo nie możesz się pogodzić z tym
                                    > , że czyjaś SUBIEKTYWNA opinia jest inna niż twoja.

                                    Nie, pajacu, do tej pory nie rozumiesz, co do ciebie piszę.
                                    Ja nie mam przeciwnej opinii w sensie, że model z dykty nie jest nudny. Dla mnie cała ta dyskusja o nudzie dykty jest bezsensowna i pedalska. Ale jak ktoś się tym jara, to dobrze - ma jakąś radość w życiu i durny problem przy wyborze auta. A raczej modelu z dykty.

                                    > > Masz problem ze stopniowaniem cech wydarzeń
                                    >
                                    > Powiedział koleś, który marnie próbuje redukcji do absurdu pisząc o jeździe 200
                                    > w obszarze zabudowanym.

                                    Biorę przykład z ciebie - jazda po łące z oddalonymi zabudowaniami 90 vs 130 w centrum dzielnicy z przejściami dla pieszych.

                                    > > Dobrze ci szło stwarzanie pozorów, przyznaję.
                                    >
                                    > Tobie idzie fatalnie. Literalnie wszyscy mają cię od dawna za kretyna.

                                    I tak ma być - jeszcze tego nie zauważyłeś? Pytanie retoryczne - gdybyś zauważył, to byś durnot nie pisał.

                                    • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 14:10
                                      > Oczywiście masz na myśli nie skodę jako samochód,
                                      > tylko pomalowany model z dykty.

                                      Oczywiście mam na myśli Skodę, a detalicznie jej wygląd. Jest nieciekawy.

                                      > Niewątpliwie jednak w innych modelach z dykty widzicie coś interesującego.
                                      > I co wtedy - macie ciekawe zajęcie?

                                      Nawet jeśli, to nie jest to twój interes.

                                      > Ano może, bo jedno od drugiego nie zależy.
                                      > Coś może być mniej lub bardziej estetyczne i dodatkowo mniej lub bardziej nudne.
                                      > Ja pytam o nudę.

                                      Pytasz: "Można oceniać wygląd, ale jakim cudem pod kątem nudy?". No więc można. Wygląd czy też estetyka nowego modelu Octavii jest nieciekawa. Czyli nudna.

                                      > Tym się nie jeździ "z grubsza tak samo".

                                      Przyjąłem do wiadomości. Chętnie dowiem się czegoś więcej, jak już ktoś się nową Octavią przejedzie, ale to musi być ktoś zdecydowanie bardziej wiarygodny niż ty.

                                      > Ja nie mam przeciwnej opinii w sensie, że model z dykty nie jest nudny.
                                      > Dla mnie cała ta dyskusja o nudzie dykty jest bezsensowna i pedalska.

                                      To po jaki chuj się w nią wpierdalasz ze swoim gulem jak tylko ktoś uznał, że Skoda jest nudna?

                                      > Biorę przykład z ciebie

                                      Kłamiesz.

                                      > I tak ma być

                                      Ma być tak, że wszyscy uważają cię za kretyna? Ambitny cel, nie powiem.

                                      > Pytanie retoryczne

                                      Jak ktoś pierdolnie coś głupiego, to zwykle próbuje to potem maskować takimi buzzwordami jak "pytanie retoryczne" itp.
                                      • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 16:41
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > > Oczywiście masz na myśli nie skodę jako samochód,
                                        > > tylko pomalowany model z dykty.
                                        >
                                        > Oczywiście mam na myśli Skodę, a detalicznie jej wygląd. Jest nieciekawy.
                                        >
                                        > > Niewątpliwie jednak w innych modelach z dykty widzicie coś interesującego
                                        > .
                                        > > I co wtedy - macie ciekawe zajęcie?
                                        >
                                        > Nawet jeśli, to nie jest to twój interes.
                                        >
                                        > > Ano może, bo jedno od drugiego nie zależy.
                                        > > Coś może być mniej lub bardziej estetyczne i dodatkowo mniej lub bardziej
                                        > nudne.
                                        > > Ja pytam o nudę.
                                        >
                                        > Pytasz: "Można oceniać wygląd, ale jakim cudem pod kątem nudy?". No więc można.
                                        > Wygląd czy też estetyka nowego modelu Octavii jest nieciekawa. Czyli nudna.

                                        Bo jak estetyka nie jest nudna, to co takiego robisz, że się nie nudzisz? Napisałeś, że to nie mój interes, czyli czegoś się wstydzisz. Czy to coś związanego z tzw. interesem?

                                        > > Tym się nie jeździ "z grubsza tak samo".
                                        >
                                        > Przyjąłem do wiadomości. Chętnie dowiem się czegoś więcej, jak już ktoś się now
                                        > ą Octavią przejedzie, ale to musi być ktoś zdecydowanie bardziej wiarygodny niż
                                        > ty.

                                        Sam się przejedź. Tylko nie zaśnij z nudów.

                                        > > Ja nie mam przeciwnej opinii w sensie, że model z dykty nie jest nudny.
                                        > > Dla mnie cała ta dyskusja o nudzie dykty jest bezsensowna i pedalska.
                                        >
                                        > To po jaki chuj się w nią wpierdalasz ze swoim gulem jak tylko ktoś uznał, że S
                                        > koda jest nudna?

                                        Dopiero co ci napisałem - bo skoda jako taka NIE JEST nudna. Chyba że ktoś ma na myśli model z dykty.

                                        Dalsze pyskowanie ignoruję, bo nie będę się dawał trollowi wciągać w głupią dyskusję.
                                        • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 17:09
                                          > Napisałeś, że to nie mój interes, czyli czegoś się wstydzisz.

                                          Nie. Po prostu nie uważam cię za partnera do dyskusji na ten temat.

                                          > Sam się przejedź. Tylko nie zaśnij z nudów.

                                          Nie chce mi sie specjalnie fatygować, więc musiałby mnie przewieźć/umożliwić przejażdżkę ktoś, kto taką Skodę ma (czy raczej będzie miał).

                                          Tylko że tak: z moich własnych obserwacji wynika, że ludzie inteligentni, kreatywni, z fantazją - po prostu ciekawi - wybierają raczej inne marki niż Skoda. Nie wiem, z czego to wynika, ale tak jest. Skoda z kolei jest najczęstszym wyborem wśród dziadków kapeluszników, nudziarzy, osobników o niskiej inteligencji oraz repów (tj. firm, które kupują Skody dla swoich pracowników). Tylko przejażdżka z przedstawicielem tej ostatniej grupy gwarantuje mi, że nie usnąłbym z nudów, ale z zupełnie innego powodu niż samo auto.

                                          > Dopiero co ci napisałem - bo skoda jako taka NIE JEST nudna.

                                          Dlaczego właściwie tak cię boli, że twój samochód miałby być nudny? Bo chciałbyś uchodzić za kogoś bardziej interesującego niż jesteś w rzeczywistości? Nic z tego, jesteś zwyczajnie mało inteligentnym nudziarzem.

                                          Ale oczywiście akceptuję w pełni twą opinię na temat Skody i twoje prawo do jej posiadania. W rewanżu ty przyjmij do wiadomości, że spora część (większość?) bywalców tego forum jest odmiennego zdania.

                                          Już? To teraz wypierdalaj.

                                          > Chyba że ktoś ma na myśli model z dykty.

                                          Uparłeś się z tą dyktą, więc proszę - coś dla ciebie:
                                          photos1.blogger.com/blogger/7306/1299/1600/denaturat.jpg

                                          Pasuje idealnie do twojego mindsetu: co prawda wrażeń estetycznych czy smakowych nie dostarcza, ale przecież pije się po to, by się najebać, a tę funkcje spełni doskonale. I nudno też nie będzie.
                                          • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 17:22
                                            vogon.jeltz napisał:

                                            > > Napisałeś, że to nie mój interes, czyli czegoś się wstydzisz.
                                            >
                                            > Nie. Po prostu nie uważam cię za partnera do dyskusji na ten temat.

                                            Czyli dobrze się domyślałem - nie przejmuj się, nie zamierzam zostać twoim partnerem.
                                            Znamienne jest, że jak się takich ćwoków pyta o konkrety, to nagle uskuteczniają mordę w kubeł.

                                            > Tylko że tak: z moich własnych obserwacji wynika, że ludzie inteligentni, kreat
                                            > ywni, z fantazją - po prostu ciekawi - wybierają raczej inne marki niż Skoda.

                                            Bardziej ciasne, mniej dynamiczne, droższe.
                                            No faktycznie - bez inteligencji, fantazji, kreatywności i ciekawości ani rusz.


                                            > > Dopiero co ci napisałem - bo skoda jako taka NIE JEST nudna.
                                            >
                                            > Dlaczego właściwie tak cię boli, że twój samochód miałby być nudny? Bo chciałby
                                            > ś uchodzić za kogoś bardziej interesującego niż jesteś w rzeczywistości? Nic z
                                            > tego, jesteś zwyczajnie mało inteligentnym nudziarzem.

                                            I znowu nie pojąłeś. Dla takich "kreatywnych, ciekawych" jak ty on MA BYĆ NUDNY.
                                            Naigrywam się z tego, że takie miernoty nie patrzą na prawdziwą wartość samochodu, lecz na jakieś dziuniowate kształty z dykty.
                                            Bo właściwie na tym wasze klasyfikowanie się kończy.
                                            No i spójrzmy prawdzie w oczy - gdybym chciał "uchodzić za kogoś bardziej interesującego niż jestem w rzeczywistości", to kupowałbym skodę? Chyba dałem najlepszy dowód, że mam w dupie opinie "znafcuf" motoryzacji. Od kształtu dykty.

                                            > Już? To teraz wypierdalaj.

                                            Jeszcze nie. Ssij.

                                            > Pasuje idealnie do twojego mindsetu: co prawda wrażeń estetycznych czy smakowyc
                                            > h nie dostarcza, ale przecież pije się po to, by się najebać, a tę funkcje speł
                                            > ni doskonale. I nudno też nie będzie.

                                            Ale niezdrowe jest, więc przykład godny przygłupa.
                                            • carnivore69 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 17:34
                                              > > Tylko że tak: z moich własnych obserwacji wynika, że ludzie inteligentni,
                                              > kreat
                                              > > ywni, z fantazją - po prostu ciekawi - wybierają raczej inne marki niż Sk
                                              > oda.
                                              >
                                              > Bardziej ciasne, mniej dynamiczne, droższe.

                                              FTFY:

                                              - Bardziej komfortowe, bardziej dynamiczne, droższe, albo
                                              - Mniejsze, mniej dynamiczne, tańsze, albo
                                              - Mniejsze, bardziej dynamiczne, tańsze (lub droższe) itd.

                                              Pzdr.
                                            • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 19:09
                                              > Czyli dobrze się domyślałem - nie przejmuj
                                              > się, nie zamierzam zostać twoim partnerem.
                                              > Znamienne jest, że jak się takich ćwoków
                                              > pyta o konkrety, to nagle uskuteczniają
                                              > mordę w kubeł.

                                              To zupełnie nie o to chodzi, drogi Fredzie. Po prostu twoja ograniczona inteligencja nie wyposażyła cię w odpowiedni zestaw narzędzi poznawczych umożliwiających ci jakąkolwiek dyskusję ze mną na ten temat. O dizajnie i estetyce mogę dyskutować z kimś, kto rozumie ich sens, znaczenie, inspiracje itd. (zresztą o wrażeniach z jazdy też wolę rozmawiać z kimś, kto jeździ czymś mniej pospolitym niż Skoda). Niestety, ale każda próba konwersacji z tobą skończy się nieodmiennie prędzej czy później niestosownymi uwagami o częściach rowerowych. Co jest skądinąd zabawne w kontekście skojarzenia że słowem "partner", które pierwsze przyszło ci do głowy w powyższym cytacie.

                                              > Bardziej ciasne, mniej dynamiczne, droższe.
                                              > No faktycznie - bez inteligencji, fantazji,
                                              > kreatywności i ciekawości ani rusz.

                                              Owszem, inteligentni i ciekawi ludzie mają inne priorytety i hierarchię potrzeb niż przygłupiaści nudziarze. Np. preferują zorganizowaną na własną rękę podróż do jakiegoś interesującego kraju np. na Bałkanach, gdzie będą mieszkać w dziwnych miejscach i poznawać lokalną specyfikę, zamiast grzać dupsko na olinkluziw w czterogwiazdkowym hotelu w Egipcie, choć to drugie niewątpliwie byłoby bardziej relaksujące, komfortowe i tańsze.

                                              > Naigrywam się z tego, że takie miernoty nie
                                              > patrzą na prawdziwą wartość samochodu

                                              To znaczy, że jesteś głupi. Nie ma bowiem czegoś takiego jak "prawdziwa wartość samochodu". Dla każdego to pojęcie będzie znaczyło coś innego.

                                              > Bo właściwie na tym wasze klasyfikowanie
                                              > się kończy.

                                              Nie. Po prostu twoja ograniczona inteligencja nie wyposażyła cię w odpowiedni zestaw narzędzi poznawczych itd.

                                              > No i spójrzmy prawdzie w oczy - gdybym
                                              > chciał "uchodzić za kogoś bardziej
                                              > interesującego niż jestem w
                                              >×rzeczywistości", to kupowałbym skodę?

                                              Kupiłeś dokładnie to, co narzucił ci twój minset mało inteligentnego nudziarza, którego ograniczeń nie jesteś w stanie przeskoczyć. Oczywiście z tego punktu widzenia był to wybór racjonalny. Ale dopiero w konfrontacji z ludźmi, którzy mają inne kryteria i dokonują innych, ciekawszych, mniej szablonowych wyborów, próbujesz do swojego wyboru dorabiać ideolo, które w zamierzeniu ma dodać Skodzie atrakcyjności, a z ciebie zdjąć łatkę przygłupiastego nudziarza. Tylko że to daremny trud.

                                              > Chyba dałem najlepszy dowód, że mam
                                              > w dupie opinie "znafcuf" motoryzacji.

                                              Zasadniczo każdym swoim wpisem dowodzisz, że masz w dupie wszystko, co mają do powiedzenia mądrzejsi od ciebie i ogólnie wszytko, co stoi w konflikcie z twoją mentalnością ograniczonego nudziarza.

                                              > Ale niezdrowe jest

                                              I co z tego? Jeżdżenie samochodem, na ten przykład, też jest niezdrowe.
                                              • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 19:26
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > Czyli dobrze się domyślałem - nie przejmuj
                                                > > się, nie zamierzam zostać twoim partnerem.
                                                > > Znamienne jest, że jak się takich ćwoków
                                                > > pyta o konkrety, to nagle uskuteczniają
                                                > > mordę w kubeł.
                                                >
                                                > To zupełnie nie o to chodzi, drogi Fredzie. Po prostu twoja ograniczona intelig
                                                > encja nie wyposażyła cię w odpowiedni zestaw narzędzi poznawczych umożliwiający
                                                > ch ci jakąkolwiek dyskusję ze mną na ten temat.

                                                Żałosna wymówka. Po prostu napisz, jak się nie będziesz nudził, patrząc na kształt blach. Bo w sumie do tego sprowadza się ta twoja "niepospolitość".

                                                > > Bardziej ciasne, mniej dynamiczne, droższe.
                                                > > No faktycznie - bez inteligencji, fantazji,
                                                > > kreatywności i ciekawości ani rusz.
                                                >
                                                > Owszem, inteligentni i ciekawi ludzie mają inne priorytety i hierarchię potrzeb
                                                > niż przygłupiaści nudziarze. Np. preferują zorganizowaną na własną rękę podróż
                                                > do jakiegoś interesującego kraju np. na Bałkanach, gdzie będą mieszkać w dziwn
                                                > ych miejscach i poznawać lokalną specyfikę, zamiast grzać dupsko na olinkluziw
                                                > w czterogwiazdkowym hotelu w Egipcie, choć to drugie niewątpliwie byłoby bardzi
                                                > ej relaksujące, komfortowe i tańsze.

                                                I naprawdę wg ciebie siedzenie w ciasnocie i jazda mułowatym silnikiem to taka wielka przygoda? A może chodzi o poznawanie lokalnej specyfiki?
                                                Żeś strzelił analogię jak typowy dureń ...
                                                Najbardziej niepokoi mnie to, że wg tejże analogii jestem inteligentny i ciekawy.

                                                > próbujesz do swojego wyboru dorabiać ideolo, które w zamierzeniu ma dodać Skodzi
                                                > e atrakcyjności, a z ciebie zdjąć łatkę przygłupiastego nudziarza. Tylko że to
                                                > daremny trud.

                                                Chyba trzeci raz ci to powtarzam - skoda ma być nudna dla takich pedałków od dykty i nienudziarstwa polegającego na dykcie. A ja nie chcę się z takimi osobnikami identyfikować - wolę być dla nich "przygłupiastym nudziarzem".
                                                Dlatego żadnej tego typu łatki z siebie zdejmować nie usiłuję.
                                                Naprawdę myślisz, że należysz do jakiejś elity ciekawych ludzi, o czym ma świadczyć fakt, że wybierasz coś "ciekawszego" i "nieszablonowego"?
                                                Na tym ma polegać twoja wizja ciekawego człowieka? Ja pierdolę ...

                                                > > Ale niezdrowe jest
                                                >
                                                > I co z tego? Jeżdżenie samochodem, na ten przykład, też jest niezdrowe.

                                                Ale nie aż tak.
                                                Zapomniałem, że ty stopniować cech nie potrafisz. 70, 90 czy 200 - jeden chuj.
                                                • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 20:00
                                                  > Żałosna wymówka.

                                                  Sama prawda.

                                                  > Po prostu napisz, jak się nie będziesz nudził, patrząc na kształt blach.

                                                  Nie tyle patrząc, co prowadząc interesującą dyskusję na ten temat z kimś, kto - pozostając w temacie estetyki i wyglądu - orientuje się, co to jest wzornictwo przemysłowe, sztuka użytkowa, design i takie tam. Albo choćby zwyczajnie potrafi spojrzeć na przedmiot z estetycznego punktu widzenia. To są, wbrew temu co się wydaje twojemu mało inteligentnemu umysłowi nudziarza, całkiem ciekawe i zajmujące tematy. No ale przecież nie będę dyskutował o Skodzie Octavii, która od dwóch generacji wygląda tak samo i jest po prostu nudna.

                                                  > I naprawdę wg ciebie siedzenie w ciasnocie i jazda mułowatym silnikiem
                                                  > to taka wielka przygoda?

                                                  Żadna "przygoda", znowu nie zrozumiałeś i próbujesz rozpatrywać z perspektywy swoich zdupnych kryteriów przygłupiastego nudziarza. "Ciasnota" i "mułowatość" to są kryteria bardzo względne. Dla mnie np. wielkość samochodu odgrywa marginalne znaczenie, wręcz wolę jeździć mniejszym, a większy zawsze oddaję małżonce, której z kolei to odpowiada. Tak samo kompletnie niepotrzebne mi jest poniżej 8 sekund do setki, podejrzewam nawet, że moja definicja "dynamicznej jazdy" jest zupełnie inna niż twoja - a wręcz mam pewność, biorąc pod uwagę twoje skłonności do piractwa drogowego. Nie muszę też niczego sobie kompensować większym i szybszym (i jednocześnie tańszym) samochodem. Mam zupełnie inne kryteria przy wyborze wozu, zarówno techniczne, jak i estetyczne, których Skoda nigdy nie będzie w stanie spełnić.

                                                  > Najbardziej niepokoi mnie to, że wg tejże analogii jestem inteligentny i ciekawy.

                                                  Nie jesteś. Nie potrafisz wyjść poza kryteria prymitywnego ograniczonego nudziarza, które można streścić tak: "nażreć się jak najwięcej za jak najmniej".

                                                  Zaś jeśli sugerujesz jakieś twoje hipotetyczne wyprawy do dziwnych krajów - to wybacz, ale nie uwierzę.

                                                  > Chyba trzeci raz ci to powtarzam - skoda ma być nudna dla takich pedałków

                                                  No i jest. Więc nie rozumiem, dlaczego ci gul skacze i płynie sraczka za każdym razem, gdy któryś z nas "pedałków" o tym wspomni.

                                                  > A ja nie chcę się z takimi osobnikami identyfikować - wolę być dla nich
                                                  > "przygłupiastym nudziarzem".

                                                  No i jesteś. Wspaniale, że choć w jednym punkcie udało nam się dogadać. A tak z ciekawości - jest ktoś, dla kogo na gruncie prywatnym nie jesteś przygłupiastym nudziarzem? Niech zgadnę, ten ktoś też jeździ Skodą?

                                                  > Naprawdę myślisz, że należysz do jakiejś elity ciekawych ludzi,

                                                  Jakiej elity, ziomuś? Bycie osobą inteligentniejszą i bardziej interesującą od ciebie nie jest żadnym wyczynem. Ze dwie trzecie populacji się łąpie.

                                                  > Na tym ma polegać twoja wizja ciekawego człowieka? Ja pierdolę ...

                                                  Moja wizja ciekawego człowieka polega na tym, że jest to ktoś, z kim można ciekawie pogadać na rozmaite tematy, a nie tylko pierdoli.

                                                  > Ale nie aż tak.

                                                  Nie mówiłeś jak.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 11:41
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Nie tyle patrząc, co prowadząc interesującą dyskusję na ten temat z kimś, kto -
                                                    > pozostając w temacie estetyki i wyglądu - orientuje się, co to jest wzornictwo
                                                    > przemysłowe, sztuka użytkowa, design i takie tam.

                                                    Wszystko fajnie, ale to naprawdę aż tak ekscytujące? Nie ma ciekawszych rzeczy na świecie od brandzlowania się kształtem powyginania blach? Naprawdę coś takiego wam się nie nudzi?

                                                    > > I naprawdę wg ciebie siedzenie w ciasnocie i jazda mułowatym silnikiem
                                                    > > to taka wielka przygoda?
                                                    >
                                                    > Żadna "przygoda", znowu nie zrozumiałeś i próbujesz rozpatrywać z perspektywy s
                                                    > woich zdupnych kryteriów przygłupiastego nudziarza.

                                                    Próbuję to rozpatrywać z perspektywy ciekawych ludzi, którzy lubią przygody i poznawanie interesujących miejsc. Że dałeś analogię z dupy, to już nie moja wina.
                                                    Bo można się ekscytować np. nieszablonowymi podróżami i nie trzeba do tego wspierać się jakimiś "dizajnami" dykty.

                                                    > podejrzewam nawet, że moja definicja "dynamicznej jazdy" jest
                                                    > zupełnie inna niż twoja - a wręcz mam pewność, biorąc pod uwagę twoje skłonnośc
                                                    > i do piractwa drogowego.

                                                    No to wyraź tę pewność na konkretach.
                                                    A z tym "piractwem" to żeś przywalił - jeżdżę tak, jak wszyscy dookoła.

                                                    > Nie muszę też niczego sobie kompensować większym i szy
                                                    > bszym (i jednocześnie tańszym) samochodem.

                                                    Kompensacja wielkością dotyczy SUVów. Superb jest duży, ale nie rzuca się to w oczy - tam się liczy prawdziwa wygoda, a nie lans na zewnątrz.
                                                    Szybki też jakoś wielce nie jest (8.5 do 100) - najbardziej doceniam w nim dynamikę przy jeździe na niskich i średnich obrotach. Gdy chcę trochę mocniej przyspieszyć (ale bez przesady), to jest cicho, a przyspieszenie jest.
                                                    Tyle w kwestii kompensacji wielkością i szybkością.
                                                    A co z kompensacją kształtem powyginania blach?

                                                    > Mam zupełnie inne kryteria przy wybo
                                                    > rze wozu, zarówno techniczne, jak i estetyczne, których Skoda nigdy nie będzie
                                                    > w stanie spełnić.

                                                    Ciekawią mnie zwłaszcza te techniczne.

                                                    > > Chyba trzeci raz ci to powtarzam - skoda ma być nudna dla takich pedałków
                                                    >
                                                    > No i jest. Więc nie rozumiem, dlaczego ci gul skacze i płynie sraczka za każdym
                                                    > razem, gdy któryś z nas "pedałków" o tym wspomni.

                                                    Zacytuj jakiś fragment świadczący o tym, że mi "gul skacze i płynie sraczka".
                                                    Jeszcze się nie zorientowałeś, że wyśmiewam wasze pedalstwo?
                                                    Ano tak - sam przyznałeś, że nie rozumiesz. I mimo że tłumaczę to czwarty raz, to i tak nie zrozumiesz.

                                                    > No i jesteś. Wspaniale, że choć w jednym punkcie udało nam się dogadać. A tak z
                                                    > ciekawości - jest ktoś, dla kogo na gruncie prywatnym nie jesteś przygłupiasty
                                                    > m nudziarzem? Niech zgadnę, ten ktoś też jeździ Skodą?

                                                    Tak, ktoś jest. I nie jeździ skodą.
                                                    Właściwie to wszyscy oni są na wyższym poziomie niż ktoś serwujący takie suchary, jak ty.
                                                    Mimo że na "dizajn" z dykty też zwracają uwagę. Ale nie tylko - w rozmowach o samochodach jest to jeden z wielu aspektów, a nie główny i wręcz święty.

                                                    > > Na tym ma polegać twoja wizja ciekawego człowieka? Ja pierdolę ...
                                                    >
                                                    > Moja wizja ciekawego człowieka polega na tym, że jest to ktoś, z kim można ciek
                                                    > awie pogadać na rozmaite tematy, a nie tylko pierdoli.

                                                    Czyli nie jesteś ciekawym człowiekiem wg twojej własnej definicji.

                                                    > > Ale nie aż tak.
                                                    >
                                                    > Nie mówiłeś jak.

                                                    I co w związku z tym?
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 15:40
                                                    > Wszystko fajnie, ale to naprawdę aż tak ekscytujące?

                                                    Czemu zaraz "ekscytujące"? Po prostu - jedni potrafią docenić wysiłek designera włożony w zaprojektowanie miłego dla oka przedmiotu, nie tylko samochodu. Wiesz, istnieją pewne kanony urody, które znali już starożytni - złoty podział, te sprawy - i są całe tomy badań poświęconych temu, dlaczego pewne rzeczy ludzie postrzegają jako ładne, a inne jako brzydkie. Inni z kolei są Fredami pozbawionymi gustu i zmysłu estetycznego.

                                                    > Że dałeś analogię z dupy, to już nie moja wina.

                                                    Nie analogia jest z dupy tylko twoje jej niezrozumienie. W największym skrócie: nie zawsze to, co jest najbardziej komfortowe, przestronne, dynamiczne, tańsze i chuj wie co jeszcze jest obiektywnie lepsze... Wróć! Nigdy nie jest OBIEKTYWNIE lepsze, bo to zależy wyłącznie od indywidualnych SUBIEKTYWNYCH kryteriów. Dlatego twoje stwierdzenie "kawał auta za nieduże pieniądze" u wielu ludzi budzi najwyżej wielkie WTF?

                                                    > Kompensacja wielkością dotyczy SUVów.

                                                    Niekoniecznie. W twoim wypadku, co oczywiste, kompensacja wielkością dotyczy miejsca w kabinie i w bagażniku, bo brandzlujesz się tym przy każdej możliwej okazji - "patrzcie, głąby, jakiego mam wielkiego w środku, a wy, pedały, przepłacacie za ładne plasticzki!". Oraz "dynamiką", dzieki której możesz nieprzepisowo zapierdalać na zabudowanym pomiędzy wystrzeliwanymi z procy na pełnej piździe pieszymi, którzy na szczęście występują w homeopatycznych ilościach.

                                                    > najbardziej doceniam w nim dynamikę przy jeździe na niskich
                                                    > i średnich obrotach. Gdy chcę trochę mocniej przyspieszyć
                                                    > (ale bez przesady), to jest cicho, a przyspieszenie jest.

                                                    Good for you. Ale nie jest to coś, co mi byłoby do szczęścia potrzebne.

                                                    > A co z kompensacją kształtem powyginania blach?

                                                    Nic. Mając ładny przedmiot cieszę oko jego posiadaniem, sprawia mi to estetyczną satysfakcję - wiadomo, że nie jest to coś, co byłbyś w stanie zrozumieć, bo to gadanie jak ze ślepym o kolorach. Ale niczego sobie w ten sposób nie kompensuję, bo nie łażę jak przygłup po forach powtrzając "patrzcie, jaki mam śliczny samochód, najpiękniejszy na świecie, a wy, pedały...".

                                                    > Ciekawią mnie zwłaszcza te techniczne.

                                                    Nie ma normalnych automatów ani nawet CVT, tylko DSG, których raz, że nie lubię, dwa, że nie mam zaufania co do ich niezawodności. Nie ma silników benzynowych nadających się do LPG, a samochód, jaki mógłby mnie interesować - nawet z superoszczędnym (na papierze) TSI - w moich warunkach te 10 litrów benzyny spali. A bena jest u mnie w przeliczeniu po 7 zeta, czaisz.

                                                    To byłoby jeszcze do przeskoczenia, ale całkowicie dyskwalifikujące w kategorii samochodów średnio-większych jest co innego. Dla mnie warunkiem sine qua non jest siedem miejsc, a takich modeli Skoda nie ma, poza jedną gigantyczną i w ciul drogą suviastą krową, która nadaje się do użytkowania w tutejszych warunkach tak raczej mocno chujowo. Natomiast w kategorii samochodów małych... bicz pliz, z czym Skoda chce startować do Yarisa z genialnym napędem hybrydowym, który zapewnia mi ciszę, oszczędność, najlepszy automat na świecie i wjazd do stref - z, za przeproszeniem, Fabiedą?

                                                    > Zacytuj jakiś fragment świadczący o tym, że mi "gul skacze i płynie sraczka".

                                                    Cała ta dyskusja o tym świadczy. Ktoś pisze, że Skoda jest nudna, na co ty przyskakujesz jak pajac i drzesz mordę "nie jest, nie jest, NIE JEST, DURNIU!"

                                                    > Jeszcze się nie zorientowałeś, że wyśmiewam wasze pedalstwo?

                                                    Toż ci już powiedziałem: jeśli twoje poczucie humoru oscyluje w tych rejestrach, nadawałbyś się do kabaretu Pietrzaka.

                                                    > Ale nie tylko - w rozmowach o samochodach jest to jeden z wielu aspektów,
                                                    > a nie główny i wręcz święty.

                                                    Dla nas też. Tylko ty jesteś zbyt ograniczoną pierdołą, żeby to zauważyć. Może też być tak, że po prostu nikt nie chce z kimś takim jak ty na ten temat rozmawiać.

                                                    > Czyli nie jesteś ciekawym człowiekiem wg twojej własnej definicji.

                                                    Być może, to też jest kwestia subiektywna. Z całą pewnością nie mam ambicji bycia ciekawym dla kogoś takiego jak ty, kto wyłącznie pierdoli.

                                                    > I co w związku z tym?

                                                    I to w związku z tym, że nie zdefiniowałeś stopnia szkodliwości. Samo stwierdzenie "to szkodzi" niczego nie wyjaśnia, bo szkodzi w jakiejś mierze wszystko, a jazda samochodem - podejrzewam - powyżej przeciętnej.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 17:00
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Wszystko fajnie, ale to naprawdę aż tak ekscytujące?
                                                    >
                                                    > Czemu zaraz "ekscytujące"?

                                                    Więc inaczej - na tyle interesujące, żeby w ogóle o tym mówić z kimś rozmawiać.

                                                    > > Że dałeś analogię z dupy, to już nie moja wina.
                                                    >
                                                    > Nie analogia jest z dupy tylko twoje jej niezrozumienie. W największym skrócie:
                                                    > nie zawsze to, co jest najbardziej komfortowe, przestronne, dynamiczne, tańsze
                                                    > i chuj wie co jeszcze jest obiektywnie lepsze...

                                                    Czyli sam nie rozumiesz swojej analogii. Przytoczyłeś "ciekawych ludzi", zwiedzających ciekawe miejsca.
                                                    Tylko skąd durne założenie, że ktoś, kto ma ciekawe życie, będzie się brandzlował jakimś kształtem blach?

                                                    > > Kompensacja wielkością dotyczy SUVów.
                                                    >
                                                    > Niekoniecznie. W twoim wypadku, co oczywiste, kompensacja wielkością dotyczy mi
                                                    > ejsca w kabinie i w bagażniku, bo brandzlujesz się tym przy każdej możliwej oka
                                                    > zji - "patrzcie, głąby, jakiego mam wielkiego w środku, a wy, pedały, przepłaca
                                                    > cie za ładne plasticzki!".

                                                    To jest wyśmiewanie się. Myślisz, że kupiłem superba, żeby sobie na forum kompensować coś jego przestronnością?
                                                    To SUVy się kupuje, jak chce się coś udowadniać.

                                                    > Oraz "dynamiką", dzieki której możesz nieprzepisowo
                                                    > zapierdalać na zabudowanym pomiędzy wystrzeliwanymi z procy na pełnej piździe p
                                                    > ieszymi, którzy na szczęście występują w homeopatycznych ilościach.

                                                    O dynamice ci pisałem, funkcjonalny analfabeto, do czego ją wykorzystuję. I od kiedy to dynamika jest potrzebna, żeby się rozpędzić do 90?

                                                    > > A co z kompensacją kształtem powyginania blach?
                                                    >
                                                    > Nic. Mając ładny przedmiot cieszę oko jego posiadaniem, sprawia mi to estetyczną satysfakcję

                                                    I za tę satysfakcję jesteś w stanie zrezygnować z przestronności i dynamiki? No i z pieniędzy.

                                                    > > Ciekawią mnie zwłaszcza te techniczne.
                                                    >
                                                    > Nie ma normalnych automatów ani nawet CVT, tylko DSG, których raz, że nie lubię
                                                    > , dwa, że nie mam zaufania co do ich niezawodności. Nie ma silników benzynowych
                                                    > nadających się do LPG, a samochód, jaki mógłby mnie interesować - nawet z supe
                                                    > roszczędnym (na papierze) TSI - w moich warunkach te 10 litrów benzyny spali. A
                                                    > bena jest u mnie w przeliczeniu po 7 zeta, czaisz.
                                                    > To byłoby jeszcze do przeskoczenia, ale całkowicie dyskwalifikujące w kategorii
                                                    > samochodów średnio-większych jest co innego. Dla mnie warunkiem sine qua non j
                                                    > est siedem miejsc, a takich modeli Skoda nie ma, poza jedną gigantyczną i w ciu
                                                    > l drogą suviastą krową, która nadaje się do użytkowania w tutejszych warunkach
                                                    > tak raczej mocno chujowo. Natomiast w kategorii samochodów małych... bicz pliz,
                                                    > z czym Skoda chce startować do Yarisa z genialnym napędem hybrydowym, który za
                                                    > pewnia mi ciszę, oszczędność, najlepszy automat na świecie i wjazd do stref - z
                                                    > , za przeproszeniem, Fabiedą?

                                                    OK, wreszcie coś pragmatycznego i na temat.
                                                    Dobre argumenty.

                                                    > > Zacytuj jakiś fragment świadczący o tym, że mi "gul skacze i płynie sracz
                                                    > ka".
                                                    >
                                                    > Cała ta dyskusja o tym świadczy. Ktoś pisze, że Skoda jest nudna, na co ty przy
                                                    > skakujesz jak pajac i drzesz mordę "nie jest, nie jest, NIE JEST, DURNIU!"

                                                    Chyba nie trzeba być wielce inteligentnym, by zaczaić, że nie chodzi tu o skodę jako taką, lecz o dyktę vs jazda i wygoda.

                                                    > > Jeszcze się nie zorientowałeś, że wyśmiewam wasze pedalstwo?
                                                    >
                                                    > Toż ci już powiedziałem: jeśli twoje poczucie humoru oscyluje w tych rejestrach
                                                    > , nadawałbyś się do kabaretu Pietrzaka.

                                                    Ale to nie ma nic wspólnego z faktem, że po raz kolejny nie rozumiesz, że wyśmiewam wasze pedalstwo. Mnie to naprawdę nie irytuje. Wręcz przeciwnie.

                                                    > > Ale nie tylko - w rozmowach o samochodach jest to jeden z wielu aspektów
                                                    > > a nie główny i wręcz święty.
                                                    >
                                                    > Dla nas też. Tylko ty jesteś zbyt ograniczoną pierdołą, żeby to zauważyć. Może
                                                    > też być tak, że po prostu nikt nie chce z kimś takim jak ty na ten temat rozmaw
                                                    > iać.

                                                    To ciekawe, bo między sobą też o tym nie rozmawiacie. Tylko pierdolenie, czy dykta się podoba i z czego skopiowali przód a z czego tył.

                                                    > > I co w związku z tym?
                                                    >
                                                    > I to w związku z tym, że nie zdefiniowałeś stopnia szkodliwości. Samo stwierdze
                                                    > nie "to szkodzi" niczego nie wyjaśnia, bo szkodzi w jakiejś mierze wszystko, a
                                                    > jazda samochodem - podejrzewam - powyżej przeciętnej.

                                                    Jak na ciekawego człowieka niesamowicie zrzędzisz i się przypierdalasz. Nawet mnie znudziłeś. To jednak jest wyczyn.

                                                    Coś o mojej jeździe pirackiej miałeś napisać - bo jesteś czegoś tam pewien, ale nikt nie wie, czego.
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 18:28
                                                    > Więc inaczej - na tyle interesujące, żeby w ogóle o tym mówić z kimś rozmawiać.

                                                    Przecież ci napisałem: tłumaczenie ci tego to jak gadanie z niewidomym o kolorach. Nie zrozumie.

                                                    > Czyli sam nie rozumiesz swojej analogii. Przytoczyłeś "ciekawych ludzi",
                                                    > zwiedzających ciekawe miejsca.

                                                    Czyli w dalszym ciągu nie rozumiesz mojej analogii. Nie zawsze to, co bardziej komfortowe i tańsze jest najbardziej godne zainteresowania. Ciekawi ludzie wybierają rzeczy bardziej interesujące, według rozmaitych subiektywnych kryteriów.

                                                    > Tylko skąd durne założenie, że ktoś, kto ma ciekawe życie, będzie
                                                    > się brandzlował jakimś kształtem blach?

                                                    Z tego samego powodu, dla którego może się np. fascynować ciekawą architekturą i mieć interesująco zaprojektowany dom. Choć można przecież mieszkać w prostym betonowym klocku, który zapewni ci mnóstwo przestrzeni i do tego będzie tańszy.

                                                    > To jest wyśmiewanie się. Myślisz, że kupiłem superba, żeby sobie na forum
                                                    > kompensować coś jego przestronnością?

                                                    Już ci wytłumaczyłem, dlaczego kupiłeś sobie Superba. Potrzebę kompensacji odczuwasz natomiast w zetknięciu z ludźmi, którzy nie podzielają twoich zachwytów tym samochodem. Ponieważ mają to w dupie i śmieją się z twojego nadęcia, musisz im udowadniać na każdym kroku, że jesteś od nich lepszy. Stąd dziecinne wyzwiska od "pedałków".

                                                    > To SUVy się kupuje, jak chce się coś udowadniać.

                                                    Jak zapytasz przeciętnego użytkownika dużego SUV-a dlaczego kupił taki wóz, to najczęściej dostaniesz odpowiedź, że zapewnia mu łatwe wsiadanie, lepszą widoczność i poczucie bezpieczeństwa na drodze. Oczywiście wiemy, co się za tym kryje i jaka jest prawda, prawda?

                                                    Jak zapytasz Freda, dlaczego kupił Superba, to dostaniesz odpowiedź, że zapewnia mu przestrzeń w kabinie, duży bagażnik i ponadprzeciętną dynamikę. Oczywiście wiemy, co się za tym kryje i jaka jest prawda, prawda?

                                                    > O dynamice ci pisałem, funkcjonalny analfabeto, do czego ją wykorzystuję.

                                                    Widzisz, twoje poczucie humoru (a co za tym idzie - inteligencja, bo poczucie humoru jest jej funkcją) jest tak słabe, że nawet nie zauważasz, jak się z ciebie natrząsam, tylko od razu sierioznie się naindyczasz i rzucasz obelgami.

                                                    > I za tę satysfakcję jesteś w stanie zrezygnować z przestronności i dynamiki?

                                                    Jeżeli coś ma wystarczającą dla mnie przestronność (kwestia drugorzędna, dla mnie miejsca wystarczy i w małym aucie, koszykarzy nie wożę, a siedmiomiejscowy kompaktowy van z pełną obsadą nigdy nie będzie hangarem Boeinga) i wystarczającą dynamikę (a ja umiem jeździć dynamicznie i płynnie nawet słabymi samochodami), to z niczego nie rezygnuję, bo mam to, czego mi potrzeba. Za to zyskuję coś innego.

                                                    > No i z pieniędzy.

                                                    Oczywiście, że jestem gotów wydać pieniądze na coś, co mi się podoba. I nie tylko ja - to dotyczy zasadniczo wszystkich. Ludzie generalnie lubią wydawać pieniądze na rzeczy ładne. To może cię dziwić tylko jeśli nie należysz do gatunku homo sapiens. Czyżbyś - jak sugerowałem - zmienił przynależność gatunkową?

                                                    > Chyba nie trzeba być wielce inteligentnym, by zaczaić, że nie chodzi
                                                    > tu o skodę jako taką, lecz o dyktę vs jazda i wygoda.

                                                    Bez znaczenia. Każda wzmianka o Skodzie inna niż pozytywna budzi w tobie taką samą reakcję.

                                                    > Ale to nie ma nic wspólnego z faktem, że po raz kolejny nie rozumiesz,
                                                    > że wyśmiewam wasze pedalstwo.

                                                    Ależ ja doskonale rozumiem, że próbujesz nas "wyśmiewać", używając tak "zabawnych" epitetów jak "pedalstwo". Tyle, że jak na mało inteligentnego pierdołę przystało, wychodzi ci to żałośnie - ot właśnie na poziomie Jana Pietrzaka i jego wszy z mendami.

                                                    > To ciekawe, bo między sobą też o tym nie rozmawiacie.

                                                    Rozmawiamy, oczywiście. Tyle, że nie z tobą, bo już wiemy, że nie warto.

                                                    Był niedawno wątek o Hondzie, który przerodził się w dyskusję o skrzyniach CVT. Coś tam próbowałeś się udzielać, ale jakoś niespecjalnie ktokolwiek był zainteresowany rozmową z tobą.

                                                    Był ostatnio mój wątek o hybrydach Toyoty. Twoja kontrybucja polegała m.in. na wpierdoleniu się z następującymi, jakże rzeczowymi uwagami:
                                                    Engine, ty to jednak masz mentalność discopolowca spod remizy.
                                                    oraz
                                                    No i mamy powód wyboru bądź odrzucenia auta ... - to na uwagę galtoma, że aplikacja, której używam, jest nieatrakcyjna graficznie (dla przeciętnego użytkownika niebędącego nerdem istotnie jest)

                                                    I ty się dziwisz, że nikt z tobą nie chce na żaden poważny temat gadać? Ciesz się w ogóle, że przynajmniej ja jeszcze chcę. Nie wrzuciłem cię do filtra tylko dlatego, że to rozjebałoby mi już całkowicie i ostatecznie widok drzewka wątku.

                                                    > i z czego skopiowali przód a z czego tył

                                                    To jest całkiem ciekawy temat, jeśli ktoś np. interesuje się historią motoryzacji i potrafi rozpoznać, czym inspirowali się projektanci.

                                                    > Coś o mojej jeździe pirackiej miałeś napisać

                                                    A co tu dużo pisać? Nie napisałem że jesteś piratem drogowym, tylko że masz ku temu skłonności. Objawia się to w ten sposób, iż uważasz, że jazda w obszarze zabudowanym z prędkością 90 km/h jest (powinna być) dopuszczalna. W każdym cywilizowanym kraju jest to uznawane za piractwo drogowe.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 20:43
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Tylko skąd durne założenie, że ktoś, kto ma ciekawe życie, będzie
                                                    > > się brandzlował jakimś kształtem blach?
                                                    >
                                                    > Z tego samego powodu, dla którego może się np. fascynować ciekawą architekturą
                                                    > i mieć interesująco zaprojektowany dom. Choć można przecież mieszkać w prostym
                                                    > betonowym klocku, który zapewni ci mnóstwo przestrzeni i do tego będzie tańszy.

                                                    Czyli jak mieszka w betonowym klocku, ale większym i tańszym, to już nie może być ciekawym człowiekiem?

                                                    > > To jest wyśmiewanie się. Myślisz, że kupiłem superba, żeby sobie na forum
                                                    > > kompensować coś jego przestronnością?
                                                    >
                                                    > Już ci wytłumaczyłem, dlaczego kupiłeś sobie Superba. Potrzebę kompensacji odcz
                                                    > uwasz natomiast w zetknięciu z ludźmi, którzy nie podzielają twoich zachwytów t
                                                    > ym samochodem. Ponieważ mają to w dupie i śmieją się z twojego nadęcia, musisz
                                                    > im udowadniać na każdym kroku, że jesteś od nich lepszy. Stąd dziecinne wyzwisk
                                                    > a od "pedałków".

                                                    Czyli gówno zrozumiałeś.
                                                    Nie oczekuję zachwytów superbem.
                                                    Ja wyśmiewam zachwyt z dykty.
                                                    Teraz dochodzi jeszcze twój warunek konieczny - ciekawy człowiek musi się zachwycać kształtem powyginania blach. Inaczej nie ma zmysłu estetycznego.

                                                    > > To SUVy się kupuje, jak chce się coś udowadniać.
                                                    >
                                                    > Jak zapytasz przeciętnego użytkownika dużego SUV-a dlaczego kupił taki wóz, to
                                                    > najczęściej dostaniesz odpowiedź, że zapewnia mu łatwe wsiadanie, lepszą widocz
                                                    > ność i poczucie bezpieczeństwa na drodze.

                                                    Wczoraj jechałem SUVem. Wsiadało się trudniej niż do superba, widoczność taka sama, bezpieczeństwo - odczucie słabsze.

                                                    > > O dynamice ci pisałem, funkcjonalny analfabeto, do czego ją wykorzystuję.
                                                    >
                                                    > Widzisz, twoje poczucie humoru (a co za tym idzie - inteligencja, bo poczucie h
                                                    > umoru jest jej funkcją) jest tak słabe, że nawet nie zauważasz, jak się z ciebi
                                                    > e natrząsam, tylko od razu sierioznie się naindyczasz i rzucasz obelgami.

                                                    Niestety, nie jestem w stanie rozpoznać, co tam sobie myślisz pod czerepem, ale z tobą jest podobnie - słabo wyczuwasz intencje. Najlepszy przykład, że mi gul skacze, gdy ktoś napisze, że skoda jest nudna.
                                                    Coś o inteligencji wspominałeś?

                                                    > > I za tę satysfakcję jesteś w stanie zrezygnować z przestronności i dynamiki?
                                                    >
                                                    > Jeżeli coś ma wystarczającą dla mnie przestronność

                                                    Przestronność to nie wszystko - dochodzi jeszcze komfort wynikający z rozstawu osi np.

                                                    > Ludzie generalnie lubią wydawać pieniądze na rzeczy ładne. To może cię dziwić tylko jeśli nie należysz do gatunku ho
                                                    > mo sapiens. Czyżbyś - jak sugerowałem - zmienił przynależność gatunkową?

                                                    Do tej pory nie rozumiesz, pseudointeligencie.
                                                    Mnie śmieszy to, że można się podniecać "ładnością" czegoś tak pospolitego, jak samochód. Jak by nie było ciekawszych obiektów do zainteresowania.

                                                    > > Ale to nie ma nic wspólnego z faktem, że po raz kolejny nie rozumiesz,
                                                    > > że wyśmiewam wasze pedalstwo.
                                                    >
                                                    > Ależ ja doskonale rozumiem, że próbujesz nas "wyśmiewać", używając tak "zabawny
                                                    > ch" epitetów jak "pedalstwo".

                                                    Ja nie próbuję was wyśmiewać - ja was wyśmiewam.
                                                    A pedalstwo nie miało być zabawne - jak zwykle niewiele rozumiesz z tego, co czytasz.

                                                    > > To ciekawe, bo między sobą też o tym nie rozmawiacie.
                                                    >
                                                    > Rozmawiamy, oczywiście. Tyle, że nie z tobą, bo już wiemy, że nie warto.

                                                    A gdzie ja piszę, że ze mną albo sugeruję, że tak powinno być?
                                                    Od razu każdy wyskakuje z wyglądem samochodu, a wręcz jest to tak oczywiste, że nawet nie podkreśla, że chodzi o wygląd. No bo o czym innym możecie pierdolić?

                                                    > Był niedawno wątek o Hondzie, który przerodził się w dyskusję o skrzyniach CVT.
                                                    > Coś tam próbowałeś się udzielać, ale jakoś niespecjalnie ktokolwiek był zainte
                                                    > resowany rozmową z tobą.
                                                    >
                                                    > Był ostatnio mój wątek o hybrydach Toyoty. Twoja kontrybucja polegała m.in. na
                                                    > wpierdoleniu się z następującymi, jakże rzeczowymi uwagami:
                                                    > Engine, ty to jednak masz mentalność discopolowca spod remizy.
                                                    > oraz
                                                    > No i mamy powód wyboru bądź odrzucenia auta ... - to na uwagę galtoma, ż
                                                    > e aplikacja, której używam, jest nieatrakcyjna graficznie (dla przeciętnego uży
                                                    > tkownika niebędącego nerdem istotnie jest)
                                                    >
                                                    > I ty się dziwisz, że nikt z tobą nie chce na żaden poważny temat gadać? Ciesz s
                                                    > ię w ogóle, że przynajmniej ja jeszcze chcę. Nie wrzuciłem cię do filtra tylko
                                                    > dlatego, że to rozjebałoby mi już całkowicie i ostatecznie widok drzewka wątku.

                                                    Ale ja sram na to, czy ktoś chce ze mną gadać. Myślisz, że tu kumpli szukam?

                                                    > > Coś o mojej jeździe pirackiej miałeś napisać
                                                    >
                                                    > A co tu dużo pisać? Nie napisałem że jesteś piratem drogowym, tylko że masz ku
                                                    > temu skłonności. Objawia się to w ten sposób, iż uważasz, że jazda w obszarze z
                                                    > abudowanym z prędkością 90 km/h jest (powinna być) dopuszczalna. W każdym cywil
                                                    > izowanym kraju jest to uznawane za piractwo drogowe.

                                                    To ciekawe, bo jeżdżę z grubsza tak, jak wszyscy.
                                                  • samspade Vogon to już było 14.11.19, 22:54
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > To SUVy się kupuje, jak chce się coś udowadniać.
                                                    >
                                                    > Jak zapytasz przeciętnego użytkownika dużego SUV-a dlaczego kupił taki wóz, to
                                                    > najczęściej dostaniesz odpowiedź, że zapewnia mu łatwe wsiadanie, lepszą widocz
                                                    > ność i poczucie bezpieczeństwa na drodze. Oczywiście wiemy, co się za tym kryje
                                                    > i jaka jest prawda, prawda?

                                                    Kiedyś na forum spytał się o to.
                                                    Odpowiedzi typu łatwiej się wsiada, łatwiej ładuje dzieci, wygodniejsza pozycja, lepsza widoczność czy choćby prozaiczna rzecz jak zwykłe podoba się itp były wuja warte. Przecież z góry wiadomo że to pedalskie frajerstwo robi to na pokaz
                                                • gzesiolek Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 09:27
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > I naprawdę wg ciebie siedzenie w ciasnocie i jazda mułowatym silnikiem to taka
                                                  > wielka przygoda? A może chodzi o poznawanie lokalnej specyfiki?

                                                  Ale wiesz, że w ramach walki z ciasnotą Skoda przyjęła drogę "walić proporcje, ważne, aby kabina była jak największa"...
                                                  W najnowszym Superb choć to nieco zamaskowali, bo poprzednia to była pokraka z wyglądu... i to pokraka w tym najmniej interesującym znaczeniu...
                                                  Ale miejsca na długość kabiny ma w swojej klasie niesamowicie dużo... ale poza wożeniem ludzi 2m na tylnym siedzeniu większego zastosowania na ten atut nie mam...

                                                  Skoda jest ok, ale z wszystkich aut grupy VW jest najmniej ciekawa stylistycznie, a atut fajnego auta za lepszą cenę już dawno upadł... Jak wiesz rozglądam się za dużym Kombi/SUV... i jak Superb jest OK, tak Kodiaq przegrywa i z VW Allspace (tutaj przynajmniej jest tańszy, przy gorszym wykończeniu i stylistyce) i z Tarraco (tutaj Kodiaq jest i droższy i gorzej wyposażony i gorzej wykończony)
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 17:02
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > I naprawdę wg ciebie siedzenie w ciasnocie i jazda mułowatym silnikiem to
                                                    > taka
                                                    > > wielka przygoda? A może chodzi o poznawanie lokalnej specyfiki?
                                                    >
                                                    > Ale wiesz, że w ramach walki z ciasnotą Skoda przyjęła drogę "walić proporcje,
                                                    > ważne, aby kabina była jak największa"...

                                                    Zależy, jaki target. Czy chcesz wygodnie jeździć, czy stać i się gapić na auto.

                                                    > Skoda jest ok, ale z wszystkich aut grupy VW jest najmniej ciekawa stylistyczni
                                                    > e, a atut fajnego auta za lepszą cenę już dawno upadł... Jak wiesz rozglądam si
                                                    > ę za dużym Kombi/SUV... i jak Superb jest OK, tak Kodiaq przegrywa i z VW Allsp
                                                    > ace (tutaj przynajmniej jest tańszy, przy gorszym wykończeniu i stylistyce) i z
                                                    > Tarraco (tutaj Kodiaq jest i droższy i gorzej wyposażony i gorzej wykończony)

                                                    Od kiedy zaczęli jednak tę stylistykę poprawiać, to pedałki zaczęły więcej kupować, więc i ceny wzrosły. Niestety.
                                                    Analizy SUV-ów nie czytam - nawet nie wiem, co to za modele. Obszar totalnie poza moim zainteresowaniem.
                                    • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 14:24
                                      klemens1 napisał:

                                      > Biorę przykład z ciebie - jazda po łące z oddalonymi zabudowaniami 90 vs 130 w
                                      > centrum dzielnicy z przejściami dla pieszych.

                                      Ale to ty zacząłeś z absurdami pisząc że jazda 90 przez teren zabudowany, bez chodników jest bezpieczna.
                                      Nie pisz o łąkach.
                                      A skody są nudne. I takie mają być.
                                      Skody i ogólnie współczesne samochody są nudne. Przewidywalne poprawne.
                                      I takie mają być.
                                      i tylko klemems ma z tym problem.
                                      • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 14:41
                                        > Skody i ogólnie współczesne samochody są nudne.

                                        Ale przecież nie wszystkie. Nawet pozostając tylko w dziedzinie wyglądu i estetyki
                                        - niektóre współczesne samochody są np. tak brzydkie, że samo to czyni je interesującymi. Np. jako temat do rozmowy "co kierowało projektantem i zatwierdzającym projekt decydentem przy tworzeniu takiej pokraki". I jakim cudem takie coś sprzedaje się jak ciepłe bułki (tak, na ciebie patrzę, Toyoto C-HR).

                                        No ale przecież nie będę dyskutował na temat regałów z IKEI - chyba, że ktoś, tak jak ja, lub je odrobinę pohackować...
                                      • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 16:45
                                        samspade napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > Biorę przykład z ciebie - jazda po łące z oddalonymi zabudowaniami 90 vs
                                        > 130 w
                                        > > centrum dzielnicy z przejściami dla pieszych.
                                        >
                                        > Ale to ty zacząłeś z absurdami pisząc że jazda 90 przez teren zabudowany, bez c
                                        > hodników jest bezpieczna.

                                        Jest bezpieczna, o ile jest homeopatyczny ruch pieszych oraz zabudowania są oddalone wystarczająco daleko od drogi. "Teren zabudowany" to nie jest jakieś magiczne zaklęcie, które powoduje, że max. 50 jest bezpieczne.

                                        > A skody są nudne. I takie mają być.

                                        Obecny superb jest o wiele mniej nudny od niegdysiejszego bmw 525i (E34 po fejsie).

                                        > Skody i ogólnie współczesne samochody są nudne. Przewidywalne poprawne.

                                        A co ma być niepoprawnego w nich? Mają się koła urywać?

                                        > i tylko klemems ma z tym problem.

                                        I dlatego kupuje te "nudne" samochody, a inni marudzą, jakie to nudne. I jeżdżą "nienudnymi" makietami, które są pozbawione silnika (niby w papierach jest...).





                                        • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 17:00
                                          klemens1 napisał:

                                          > samspade napisał:
                                          >
                                          > > klemens1 napisał:
                                          > >
                                          > > > Biorę przykład z ciebie - jazda po łące z oddalonymi zabudowaniami
                                          > 90 vs
                                          > > 130 w
                                          > > > centrum dzielnicy z przejściami dla pieszych.
                                          > >
                                          > > Ale to ty zacząłeś z absurdami pisząc że jazda 90 przez teren zabudowany,
                                          > bez c
                                          > > hodników jest bezpieczna.
                                          >
                                          > Jest bezpieczna,

                                          Dla ciebie tak. O ile nie wjedziesz w naczep ciągnika.
                                          Dla pieszego którego potrącisz bezpieczna nie jest.

                                          > > A skody są nudne. I takie mają być.
                                          >
                                          > Obecny superb jest o wiele mniej nudny od niegdysiejszego bmw 525i

                                          Nie sam superb, który porywający nie jest. Ożywienie wprowadza kierowca. A to że w superbie będzie debil można góry założyć.

                                          > > Skody i ogólnie współczesne samochody są nudne. Przewidywalne poprawne.
                                          >
                                          > A co ma być

                                          To bedzie
                                          • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 17:13
                                            samspade napisał:

                                            > > > Ale to ty zacząłeś z absurdami pisząc że jazda 90 przez teren zabudowany, bez c
                                            > > > hodników jest bezpieczna.
                                            > >
                                            > > Jest bezpieczna,
                                            >
                                            > Dla ciebie tak. O ile nie wjedziesz w naczep ciągnika.
                                            > Dla pieszego którego potrącisz bezpieczna nie jest.

                                            Nie potrącę pieszego, bo go będę wystarczająco wcześnie widział i wtedy mogę zwolnić.
                                            Uzasadniłem, dlaczego ta prędkość jest bezpieczna - to uzasadnienie wyciąłeś.
                                            Zaczyna się u ciebie już odpyskowywanie, byle coś odpisać - co widać też dalej.

                                            > > > A skody są nudne. I takie mają być.
                                            > >
                                            > > Obecny superb jest o wiele mniej nudny od niegdysiejszego bmw 525i
                                            >
                                            > Nie sam superb, który porywający nie jest. Ożywienie wprowadza kierowca. A to ż
                                            > e w superbie będzie debil można góry założyć.

                                            Poziom gówniarstwa wzrasta u ciebie ekspotencjalnie. Co dalej ciekawego napiszesz?

                                            > > > Skody i ogólnie współczesne samochody są nudne. Przewidywalne poprawne.
                                            > >
                                            > > A co ma być
                                            >
                                            > To bedzie

                                            Byle cokolwiek odpyskować i nie odpowiedzieć na argumenty i pytania.
                                            Sam nie wiesz, co w samochodzie ma być nienudnego.

                                            • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 18:21
                                              klemens1 napisał:


                                              > Nie potrącę pieszego, bo go będę wystarczająco wcześnie widział i wtedy mogę zw
                                              > olnić.
                                              > Uzasadniłem, dlaczego ta prędkość jest bezpieczna - to uzasadnienie wyciąłeś.

                                              Ponieważ twoje uzasadnienie jest jakby to delikatnie powiedzieć twoje. Z sensem nie ma wiele wspólnego.
                                              Ot takie rozumkowanie. Jestem szybki ale bezpieczny

                                              > Byle cokolwiek odpyskować i nie odpowiedzieć na argumenty i pytania.
                                              > Sam nie wiesz, co w samochodzie ma być nienudnego.

                                              Argumenty z twojej strony? Kpisz.
                                              A pytania? Gdybyś posiadł umiejętność czytania ze zrozumieniem zauważył byś że odpowiedź na pytanie była udzielona wcześniej. Ale ty musisz pyskować.
                                              • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 19:29
                                                samspade napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > Nie potrącę pieszego, bo go będę wystarczająco wcześnie widział i wtedy m
                                                > ogę zw
                                                > > olnić.
                                                > > Uzasadniłem, dlaczego ta prędkość jest bezpieczna - to uzasadnienie wycią
                                                > łeś.
                                                >
                                                > Ponieważ twoje uzasadnienie jest jakby to delikatnie powiedzieć twoje. Z sensem
                                                > nie ma wiele wspólnego.
                                                > Ot takie rozumkowanie. Jestem szybki ale bezpieczny

                                                Przypomijmy:
                                                homeopatyczny ruch pieszych oraz zabudowania są oddalone wystarczająco daleko od drogi

                                                Czyli jebać, jaki jest ruch pieszych i jak oddalone są zabudowania. Ma być 50 nawet w wiosce, gdzie raz na miesiąc pieszy się pojawia i zabudowania są kilometr od drogi.

                                                > > Byle cokolwiek odpyskować i nie odpowiedzieć na argumenty i pytania.
                                                > > Sam nie wiesz, co w samochodzie ma być nienudnego.
                                                >
                                                > Argumenty z twojej strony? Kpisz.

                                                Cóż za argument ... Podobny do poprzedniego - "z sensem nie ma wiele wspólnego". Na tym twoja twórczość się kończy.

                                                > A pytania? Gdybyś posiadł umiejętność czytania ze zrozumieniem zauważył byś że
                                                > odpowiedź na pytanie była udzielona wcześniej. Ale ty musisz pyskować.

                                                Kolejne żałosne wymigiwanie się przypartej do muru miernoty.
                                                • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 19:34
                                                  > Ma być 50 nawet w wiosce, gdzie raz na miesiąc pieszy się pojawia
                                                  > i zabudowania są kilometr od drogi.

                                                  Nie ma takich miejsc. Sam wkleiłeś jedno takie, które okazało się... nie być obszarem zabudowanym. Natomiast w wioskach podlinkowanych przez sama zabudowania są przy drodze i piesi z pewnością pojawiają się wystarczająco często, by był to obszar zabudowany.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 11:59
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ma być 50 nawet w wiosce, gdzie raz na miesiąc pieszy się pojawia
                                                    > > i zabudowania są kilometr od drogi.
                                                    >
                                                    > Nie ma takich miejsc.

                                                    Nie chodzi o to, czy są, tylko to o to, że twój pyskujący giermek odrzuca kryterium odległości zabudowań od drogi oraz częstotliwości pojawiania się pieszych.
                                                    Kolejny kwiatek:

                                                    www.google.pl/maps/@52.2254445,21.1761407,3a,75y,260h,90t/data=!3m6!1e1!3m4!1s1iykGrFqW3IMpD_ZO6oHuw!2e0!7i13312!8i6656
                                                    > Sam wkleiłeś jedno takie, które okazało się... nie być obszarem zabudowanym.

                                                    I taki był tego cel. Budynki były tak samo blisko.

                                                    > piesi z pewnością pojawiają się wystarczająco często, by był to obszar zabudowany.

                                                    Taka samoudowadniająca się teza - skoro ktoś postawił znak, który powinien być spowodowany jakimś czynnikiem, to jest to najlepszy dowód na to, że ten czynnik występuje.

                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 14:38
                                                    > odrzuca kryterium odległości zabudowań

                                                    Ponieważ nie ma takiego kryterium. Rozporządzenie określa obszar zabudowany jako "występującą wzdłuż drogi zabudowę o charakterze mieszkalnym". Posesje nie przylegające do drogi to nie jest zabudowa wzdłuż drogi. Dwie posesje przy drodze to nie jest zabudowa wzdłuż drogi. Rozumiesz w ogóle znaczenie słowa "wzdłuż" w kontekście użytym w rozporządzeniu, czy znowu posługujesz się jakimś osobliwym klemensim narzeczem?

                                                    > I taki był tego cel. Budynki były tak samo blisko.

                                                    Nie ma znaczenia. Stacja benzynowa plus dwa budynki na krzyż to nie jest "występująca wzdłuż drogi zabudowa o charakterze mieszkalnym".

                                                    > Taka samoudowadniająca się teza - skoro ktoś postawił znak
                                                    >, który powinien być spowodowany jakimś czynnikiem, to jest to
                                                    > najlepszy dowód na to, że ten czynnik występuje.

                                                    Nie masz żadnych dowodów, że ten czynnik nie występuje - poza, rzecz jasna - swoim Głębokim Przekonaniem[TM]. Ja twierdzę, że czynnik ten występuje, dlatego ktoś postawił znak.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 17:04
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > I taki był tego cel. Budynki były tak samo blisko.
                                                    >
                                                    > Nie ma znaczenia. Stacja benzynowa plus dwa budynki na krzyż to nie jest "wystę
                                                    > pująca wzdłuż drogi zabudowa o charakterze mieszkalnym".

                                                    Ale niebezpieczeństwo takie samo.

                                                    > > Taka samoudowadniająca się teza - skoro ktoś postawił znak
                                                    > >, który powinien być spowodowany jakimś czynnikiem, to jest to
                                                    > > najlepszy dowód na to, że ten czynnik występuje.
                                                    >
                                                    > Nie masz żadnych dowodów, że ten czynnik nie występuje - poza, rzecz jasna - sw
                                                    > oim Głębokim Przekonaniem[TM]. Ja twierdzę, że czynnik ten występuje, dlatego k
                                                    > toś postawił znak.

                                                    Niestety, wystarczy jeden przykład, by twoją tezę obalić. A tych przykładów już sporo dawałem.
                                                    Tam nie ma zabudowy, ani wzdłuż, ani w poprzek, ani pod skosem.
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 17:45
                                                    > Ale niebezpieczeństwo takie samo.

                                                    Po pierwsze: nie takie samo, tylko mniejsze. Piesi nie będą tamtędy chodzić wzdłuż drogi, bo skąd, dokąd i po co? Po drugie: "niebezpieczeństwo" jako takie nie występuje w prawnej definicji obszaru zabudowanego. Po trzecie: pomimo, że nie są spełnione kryteria obszaru zabudowanego, pewien stopień niebezpieczeństwa został przez zarządcę drogi dostrzeżony, dlatego jest tam ograniczenie poniżej standardowego limitu dla obszaru niezabudowanego.

                                                    > Niestety, wystarczy jeden przykład, by twoją tezę obalić.
                                                    > A tych przykładów już sporo dawałem.

                                                    Nie podałeś żadnego. Ruch pieszy najprawdopodobniej nie występuje na zalinkowanym przez ciebie fragmencie ze stacją benzynową - ale też nie jest to obszar zabudowany. We wioskach zalinkowanych przez sama ruch pieszy występuje z całą pewnością, a zabudowę mieszkalną wzdłuż drogi każdy widzi - dlatego jest to obszar zabudowany.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 20:46
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ale niebezpieczeństwo takie samo.
                                                    >
                                                    > Po pierwsze: nie takie samo, tylko mniejsze. Piesi nie będą tamtędy chodzić wzd
                                                    > łuż drogi, bo skąd, dokąd i po co?

                                                    Czyli będą się barykadować w domu. Ewentualnie chodzić do lasu z tyłu domu.

                                                    > Po drugie: "niebezpieczeństwo" jako takie nie występuje w prawnej definicji obszaru zabudowanego.

                                                    Jak by to miało jakiekolwiek znaczenie.

                                                    > Po trzecie: pomimo, że nie są spełnione kryteria obszaru zabudowanego, pewien stopień niebezpieczeństwa
                                                    > został przez zarządcę drogi dostrzeżony, dlatego jest tam ograniczenie poniżej
                                                    > standardowego limitu dla obszaru niezabudowanego.

                                                    I właśnie o te 70 mi chodzi. Kogo obchodzi, że jest tam OZ czy nie? Liczy się konkretny limit.

                                                    > > Niestety, wystarczy jeden przykład, by twoją tezę obalić.
                                                    > > A tych przykładów już sporo dawałem.
                                                    >
                                                    > Nie podałeś żadnego.

                                                    Łżesz - co chwila jakiś podaję.
                                                    W wątku, który już opuściłeś, w mojej ostatniej odpowiedzi są 3 linki pod rząd.

                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 10:10
                                                    > Czyli będą się barykadować w domu. Ewentualnie chodzić do lasu z tyłu domu.

                                                    Czyli mogą ewentualnie przejść przez drogę, ale poza tym - skąd, dokąd i po co mieliby chodzić? Odpowiesz mi na to pytanie?

                                                    > Jak by to miało jakiekolwiek znaczenie.

                                                    Z punktu widzenia prawa ma jak najbardziej. Tam gdzie występuje wzdłuż drogi zabudowa typu mieszkalnego i ruch pieszych - bez znaczenia, jak wysoki jest stopień niebezpieczeństwa - ustawia się znak D-42. Tam, gdzie niezależnie lub dodatkowo występuje podwyższone niebezpieczeństwo, ustawia się znak ostrzegawczy i/lub ograniczenie prędkości.

                                                    > I właśnie o te 70 mi chodzi. Kogo obchodzi, że jest tam OZ czy nie?
                                                    > Liczy się konkretny limit.

                                                    Ten konkretny limit w obszarze zabudowanym w całym cywilizowanym świecie wynosi 50 km/h. Tak więc ma zasadnicze znaczenie, czy jest tam OZ, czy też nie.

                                                    > W wątku, który już opuściłeś, w mojej ostatniej odpowiedzi są 3 linki pod rząd.

                                                    Istotnie, tamten wątek już sobie odpuściłem. Po tym, jak dowiodłem, że dopuszczasz limit 90 km/h w obszarze zabudowanym, bez chodnika, gdzie drogą poruszają się piesi - czyli jesteś niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą - nie mam już więcej do dodania.


                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 10:16
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > I właśnie o te 70 mi chodzi. Kogo obchodzi, że jest tam OZ czy nie?
                                                    > > Liczy się konkretny limit.
                                                    >
                                                    > Ten konkretny limit w obszarze zabudowanym w całym cywilizowanym świecie wynosi
                                                    > 50 km/h. Tak więc ma zasadnicze znaczenie, czy jest tam OZ, czy też nie.

                                                    Właśnie nie jest - w OZ często jest podnoszony, gdy warunki na to pozwalają. Albo nie podnoszony, mimo że też pozwalają.
                                                    Linki wklejałem.

                                                    > > W wątku, który już opuściłeś, w mojej ostatniej odpowiedzi są 3 linki pod
                                                    > rząd.
                                                    >
                                                    > Istotnie, tamten wątek już sobie odpuściłem. Po tym, jak dowiodłem, że dopuszcz
                                                    > asz limit 90 km/h w obszarze zabudowanym, bez chodnika, gdzie drogą poruszają s
                                                    > ię piesi - czyli jesteś niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą - nie
                                                    > mam już więcej do dodania.

                                                    Tak czułem, że odpowiesz w temacie odpuszczania wątku (w którym - jak pamiętamy - niczym debil stwierdziłeś że nie ma różnicy czy jedzie się 70 czy 90 - to dopiero psychoza), ale do sedna, czyli do linków, które podałem, się nie odniesiesz.
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 11:19
                                                    > Właśnie nie jest - w OZ często jest podnoszony, gdy warunki na to pozwalają.

                                                    W szczególnych przypadkach, które również są zdefiniowane przepisami i na pewno nie według widzimisię jakichś przygłupiastych Fredów w Skodawkach.

                                                    > Linki wklejałem.

                                                    Nie masz zielonego pojęcia, co dzieje się w tych miejscach i jak naprawdę wyglądają tam statystyki ruchu pojazdów, pieszych i innych uczestników ruchu. I czy w związku z tym uzasadnione jest tam zwiększenie limitu, jego obniżenie czy pozostawienie domyślnego. Więc twoje linki, jak wszystkie twoje wypowiedzi, są gówno warte.

                                                    Przy czym naczelną zasadą powinno być zawsze: stay on the safe side. Czyli jeśli nie jesteśmy absolutnie pewni, to należy pozostawić domyślny limit lub go obniżyć.

                                                    > stwierdziłeś że nie ma różnicy czy jedzie się 70 czy 90

                                                    Takie stwierdzenie nie padło. Padło podobne i w określonym kontekście, który ty oczywiście uparcie pomijasz, jak na naczelnego skurwysyna forum auto-moto przystało. Stwierdzenie nie dotyczyło jazdy jako takiej, tylko uderzenia pieszego. Tak, powtórzę: dla pieszego idącego drogą nie ma różnicy, czy jebniesz go jadąc 70 czy 90 - w obu przypadkach jego szanse na przeżycie są bliskie zera.

                                                    > ale do sedna, czyli do linków, które podałem, się nie odniesiesz

                                                    Nie odniosę się, bo uważam, że nie ma sensu dyskutować na ten temat z niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą uważającym, że w obszarze zabudowanym, gdzie drogą chodzą piesi, dopuszczalna może być prędkość 90 km/h.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 11:43
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Linki wklejałem.
                                                    >
                                                    > Nie masz zielonego pojęcia, co dzieje się w tych miejscach i jak naprawdę wyglą
                                                    > dają tam statystyki ruchu pojazdów, pieszych i innych uczestników ruchu.

                                                    Przestań już pierdolić, żałosny pseudointeligencie - używasz argumentu rozpaczy, byle coś odpowiedzieć. Urzędasy same przyznają, że ograniczenie "jest to jest".
                                                    Podawałem ci linki - nic się nie zmienia, jest taka sama droga, taka sama łąka, taki sam las. I nagle już nie można 90.

                                                    Znamienny jest przykład odcinka Wisłostrady przy tunelu, gdzie mieliśmy przykład ewoluowania ograniczenia. Najpierw było 30, później 50, teraz jest 70. Droga się NIC nie zmieniła - chodniki obok takoż.
                                                    Inny przykład (był nawet w "Uwaga Pirat") -Wisłostrada na północ od Mostu Gdańskiego - wszyscy jadą 100, łapią ostatniego ze stada i jeszcze pierdolą, jak to 50 jest tu uzasadnione, bo dziecko może wyskoczyć. Pogląd:
                                                    www.google.pl/maps/@52.2663391,21.0031863,3a,75y,354.57h,90.5t/data=!3m6!1e1!3m4!1sk7VlheaE3alq-IXhnQTssQ!2e0!7i16384!8i8192
                                                    Teraz jest tam 80, mimo że NIC się nie zmieniło.

                                                    Ale co możesz odpowiedzieć? Tylko tyle:

                                                    > twoje linki, jak wszystkie twoje wypowiedzi, są gówno warte.
                                                    > nie ma sensu dyskutować na ten temat z niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą uważającym, że w obszarze zabudowanym,
                                                    > gdzie drogą chodzą piesi, dopuszczalna może być prędkość 90 km/h.

                                                    Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.
                                                    Zero oceny sytuacji - odległości budynków od drogi i potencjalnej reakcji na pojawiające się zagrożenia. Jedynie mantra ci pozostaje "jest 50, a każdy kto jedzie szybciej jest mordercą i psycholem".
                                                    To dowodzi, że jesteś tak durny i zjebany jak mało kto. Właściwie jedynym twoim wytłumaczeniem jest to, że panicznie nie chcesz przyznać mi racji w najmniejszym aspekcie, bo tak naprawdę nie dyskutujesz, lecz prowadzisz świętą wojnę. Ale to też świadczy o tym, że jesteś durny i zjebany - jakkolwiek ten rodzaj durnoty i zjebania jest bardziej powszechny, więc nie dodam "jak mało kto".


                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 12:18
                                                    > Urzędasy same przyznają, że ograniczenie "jest to jest".

                                                    Stay on the safe side. I bardzo słusznie, bo taka powinna być naczelna zasada w ruchu drogowym.

                                                    > Podawałem ci linki - nic się nie zmienia

                                                    Nie masz zielonego pojęcia, czy nic się nie zmienia. Ani ze statycznego linka, ani nawet z filmiku z jednorazowego przejazdu nijak to nie wynika.

                                                    > Teraz jest tam 80, mimo że NIC się nie zmieniło.

                                                    Zatem było tam domyślnie 50 ("stay on the safe side"), ale przeanalizowali ten szczególny przypadek i podnieśli, tak jak prawo to w szczególnych przypadkach dopuszcza. No i?

                                                    > Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.

                                                    Czyli dowiodłem to, czego dowieść zamierzałem, że uważasz za dopuszczalną prędkość 90 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie drogą chodzą piesi, zatem jesteś niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą. Ponieważ osiągnąłem swój cel, dalszą dyskusję uważam za bezprzedmiotową.

                                                    > Właściwie jedynym twoim wytłumaczeniem jest to, że panicznie
                                                    > nie chcesz przyznać mi racji w najmniejszym aspekcie

                                                    Twoim problemem, Fred, jest to, że właściwie NIKT nie chce ci przyznać racji w najmniejszym aspekcie. Zadanie domowe: w świetle tego faktu zastanów się, kto z nas dwóch jest tutaj zjebany.

                                                    > bo tak naprawdę nie dyskutujesz, lecz prowadzisz świętą wojnę

                                                    Nie, ja sobie po prostu z ciebie polewam. Prowokuję cię i patrzę z rozbawieniem, jak się zapieniasz rzucając bluzgami i obelgami na lewo i prawo.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 13:21
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Urzędasy same przyznają, że ograniczenie "jest to jest".
                                                    >
                                                    > Stay on the safe side. I bardzo słusznie, bo taka powinna być naczelna zasada w
                                                    > ruchu drogowym.

                                                    Zmieniasz temat - wg ciebie niby urzędnik cokolwiek analizuje, co jest prawdą, ale trzeciego rodzaju, czyli tzw. gówno-prawdą.

                                                    > Zatem było tam domyślnie 50 ("stay on the safe side"), ale przeanalizowali ten
                                                    > szczególny przypadek i podnieśli, tak jak prawo to w szczególnych przypadkach d
                                                    > opuszcza. No i?

                                                    To co wyżej. Absurd był tak duży, że ktoś się puknął w łeb i dał realny limit. Co ciekawe, teraz mam wrażenie, że wszyscy jeżdżą tam wolniej.

                                                    > > Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.
                                                    >
                                                    > Czyli dowiodłem to, czego dowieść zamierzałem, że uważasz za dopuszczalną prędk
                                                    > ość 90 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie drogą chodzą piesi, zatem jesteś nieb
                                                    > ezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą. Ponieważ osiągnąłem swój cel, dal
                                                    > szą dyskusję uważam za bezprzedmiotową.

                                                    Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.
                                                    Ważne, że jest znak i piesi chodzą (chociaż żadnego nie widać i piesi generalnie wszędzie chodzą za wyjątkiem dróg A i S).
                                                    Kto za magicznym znakiem jedzie szybciej niż 50, ten wg zjeba jest niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą. Gdy ten psychol / morderca jedzie tak samo gdy podniosą limit na TEJ SAMEJ drodze, to automatycznie przestaje mordować.

                                                    > > Właściwie jedynym twoim wytłumaczeniem jest to, że panicznie
                                                    > > nie chcesz przyznać mi racji w najmniejszym aspekcie
                                                    >
                                                    > Twoim problemem, Fred, jest to, że właściwie NIKT nie chce ci przyznać racji w
                                                    > najmniejszym aspekcie.

                                                    Nie - to absolutnie nie jest mój problem, ja o przyznawanie mi racji nie zabiegam.
                                                    Patrzę po prostu, jak emocje ci dopierdalają, że nie potrafisz myśleć logicznie i ignorujesz argumenty. To jest tak dziecinne i głupie, że aż miło na to popatrzeć.

                                                    > Zadanie domowe: w świetle tego faktu zastanów się, kto z nas dwóch jest tutaj zjebany.

                                                    Ty. Ja potrafię przyznać rację każdemu, o ile napisze coś mądrego i na temat. Wadze przyznałem niedawno rację, tobie też. Ty jesteś zbyt zjebany, by przemóc swojej infantylne emocje.

                                                    > > bo tak naprawdę nie dyskutujesz, lecz prowadzisz świętą wojnę
                                                    >
                                                    > Nie, ja sobie po prostu z ciebie polewam. Prowokuję cię i patrzę z rozbawieniem
                                                    > , jak się zapieniasz rzucając bluzgami i obelgami na lewo i prawo.

                                                    Jeżeli ta prowokacja polega na zachowywaniu się jak debil, to faktycznie - w jakimś stopniu się ona udaje.
                                                    Idź na miasto, zdejmij gacie i porykuj jak niedorozwój. Pewnie sprowokujesz policję do interwencji - niezłą będziesz miał z nich polewkę. To taka prowokacja akurat w twoim stylu i na twoim poziomie.

                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 15:26
                                                    > Zmieniasz temat - wg ciebie niby urzędnik cokolwiek analizuje, co jest prawdą,
                                                    > ale trzeciego rodzaju, czyli tzw. gówno-prawdą.

                                                    Przeciwnie, twierdzę, że urzędnik kieruje się wskazaniami przepisów prawa. Oczywiście jak najbardziej słusznie, bo jest to jeden z kluczowych elementów państwa prawa. Jeżeli zatem prawo nakazuje w miejscu, gdzie występuje wzdłuż drogi zabudowa o charakterze mieszkalnym oraz ruch pieszych, postawić znak D-42, to taki znak się stawia. Bez wstępnego analizowania, czy można pozwolić tam niebezpiecznym psycholom i potencjalnym mordercom jeździć szybciej. To drugie następuje dopiero na wniosek odpowiedniego organu. Tak działa państwo prawa i takie postępowanie zgodne jest z procedurami bezpieczeństwa.

                                                    > To co wyżej. Absurd był tak duży, że ktoś się puknął w łeb i dał realny limit.

                                                    Ponieważ stwierdzono, że nie występują w tym miejscu wyjazdy posesji ani ruch pieszych na ulicy - piesi nie mają żadnego powodu, by chodzić po jezdni i są od niej odgrodzeni barierą - zatem szansa uderzenia pieszego jest minimalna, dlatego można było podnieść prędkość. Co w tym takiego dziwnego czy absurdalnego?

                                                    Tylko że to jest sytuacja doskonale odmienna od wiosek sama, gdzie co parędziesiąt metrów są wyjazdy z posesji i piesi chodzą po ulicy. A ty chciałbyś tam postawić nawet nie 80, tylko 90, co oznacza, że jesteś niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą.

                                                    > Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.

                                                    Czyli brak chęci dalszej dyskusji z niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mordercą, który upiera się, że na obszarze zabudowanym w miejscu, gdzie na drodze występują piesi, należy dopuścić prędkość 90 km/h. Tłumaczę ci cierpliwie, dlaczego nie zamierzam z tobą ciągnąć tamtego tematu - bo udowodniłem to, co chciałem udowodnić.

                                                    Tobie natomiast zadałem parę postów wyżej pytanie dotyczące miejsca z tanksztelą i dwoma domkami. Wyciąłeś i ani się nie zająknąłeś. Spierdalanie od odpowiedzi, powiadasz?

                                                    Skłamałeś również, jakobym był napisał, że "nie ma różnicy czy jedzie się 70 czy 90". Moje sprostowanie wyciąłeś i ani się nie zająknąłeś. Spierdalanie od odpowiedzi, powiadasz?

                                                    > Nie - to absolutnie nie jest mój problem, ja o przyznawanie mi racji nie zabiegam.

                                                    To jest raczej oczywiste, inaczej nie pisałbyś takich bredni.

                                                    > Patrzę po prostu, jak emocje ci dopierdalają

                                                    Powiedział koleś, który nie potrafi napisać jednego posta bez bluzgów i wyzwisk.

                                                    > Ty. Ja potrafię przyznać rację każdemu

                                                    This has yet to happen. Oczywiście jako typ o osobowości analnej zaraz zaczniesz mi tu wyszukiwać występujące być może w ilościach homeopatycznych przypadki, gdy tak się jednak stało (i nie, nie przyznałeś mi racji, chyba że coś mi umknęło). Oszczędź sobie czasu. Zamiast tego zainteresuj się środkiem stylistycznym o nazwie hiperbola.

                                                    > Ty jesteś zbyt zjebany, by przemóc swojej infantylne emocje.

                                                    Ech, Fred, Fred... Grilluję cię tu jak leszcza, udowadniam bezspornie twoje niebezpieczne psycholstwo i potencjalnie mordercze skłonności, łapię jak ostatniego frajera na moje prowokacje. Wszystko na chłodno i na pełnym luzie, gdy ty się wyłącznie pienisz, miotasz i bluzgasz. Każdy twój post to jeden wielki stek inwektyw i słowny rynsztok. I to niby ja nie potrafię przemóc swoich emocji? Próbowałem cię edukować w tej materii, ale obawiam się, że tu konieczna będzie jednak wizyta u specjalisty.

                                                    > Jeżeli ta prowokacja polega na zachowywaniu się jak debil

                                                    Prowokowanie cię polega np. na zabawach językowych, ale także na cytowaniu przepisów prawa. Jeśli uznajesz to za debilne, to twój poziom intelektualny jest jeszcze niższy, niż szacowałem i dorównuje twojemu niedorozwojowi emocjonalnemu.

                                                    > Idź na miasto, zdejmij gacie i porykuj jak niedorozwój.

                                                    Widzę, że wysiliłeś całą swoją kreatywność. Jan Pietrzak i jego mendoweszki z dumą powitają cię w szeregach swojego kabaretu.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 16:56
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Przeciwnie, twierdzę, że urzędnik kieruje się wskazaniami przepisów prawa. Oczy
                                                    > wiście jak najbardziej słusznie, bo jest to jeden z kluczowych elementów państw
                                                    > a prawa. Jeżeli zatem prawo nakazuje w miejscu, gdzie występuje wzdłuż drogi za
                                                    > budowa o charakterze mieszkalnym oraz ruch pieszych, postawić znak D-42, to tak
                                                    > i znak się stawia.

                                                    A ja ci podałem linki do miejsc, gdzie nie ma zabudowy i nie ma ruchu pieszych.
                                                    I tam też stawia D-42.
                                                    Kilka lat temu - po kontroli NIK - okazało się, że właściwie każdy OZ jest wyznaczony błędnie. Większość obejmowała obszar niezabudowany wg rozporządzenia.

                                                    > > To co wyżej. Absurd był tak duży, że ktoś się puknął w łeb i dał realny limit.
                                                    >
                                                    > Ponieważ stwierdzono, że nie występują w tym miejscu wyjazdy posesji ani ruch p
                                                    > ieszych na ulicy - piesi nie mają żadnego powodu, by chodzić po jezdni i są od
                                                    > niej odgrodzeni barierą - zatem szansa uderzenia pieszego jest minimalna, dlate
                                                    > go można było podnieść prędkość. Co w tym takiego dziwnego czy absurdalnego?

                                                    To, że nie podnieśli wcześniej. Przecież nie trzeba być pseudointeligentem nawet, by się domyśleć, że pisałem o absurdzie w czasie przeszłym.

                                                    > > Czyli klasyczne spierdalanie od odpowiedzi z ignorowaniem argumentów.
                                                    >
                                                    > Czyli brak chęci dalszej dyskusji z niebezpiecznym psycholem i potencjalnym mor
                                                    > dercą, który upiera się, że na obszarze zabudowanym w miejscu, gdzie na drodze
                                                    > występują piesi, należy dopuścić prędkość 90 km/h.

                                                    Występują SPORADYCZNIE. Jak na każdej drodze.
                                                    Zabudowa jest ODDALONA od drogi.
                                                    Pojmiesz coś więcej niż ameba, która rozumie tylko że jest znak a ktoś chce jechać 90?

                                                    > Tobie natomiast zadałem parę postów wyżej pytanie dotyczące miejsca z tanksztel
                                                    > ą i dwoma domkami. Wyciąłeś i ani się nie zająknąłeś. Spierdalanie od odpowiedz
                                                    > i, powiadasz?

                                                    Szukam 'tanksztela' i jakoś przeglądarka nie znajduje w tym wątku.
                                                    Wskaż, gdzie to napisałeś.

                                                    > Skłamałeś również, jakobym był napisał, że "nie ma różnicy czy jedzie się 70 cz
                                                    > y 90". Moje sprostowanie wyciąłeś i ani się nie zająknąłeś. Spierdalanie od odp
                                                    > owiedzi, powiadasz?

                                                    Cytat:

                                                    > Ale tych kilkadziesiąt procent ofiar, których by NIE BYŁO,
                                                    > gdyby jechali 70 zamiast 90 już nie ma znaczenia?

                                                    Nie ma.


                                                    > > Nie - to absolutnie nie jest mój problem, ja o przyznawanie mi racji nie zabiegam.
                                                    >
                                                    > To jest raczej oczywiste, inaczej nie pisałbyś takich bredni.

                                                    Więc dlaczego piszesz brednie, że to mój problem, skoro dla ciebie jest oczywiste, że to nie jest mój problem?

                                                    > > Patrzę po prostu, jak emocje ci dopierdalają
                                                    >
                                                    > Powiedział koleś, który nie potrafi napisać jednego posta bez bluzgów i wyzwisk.

                                                    Dokładnie tak.
                                                    Ja sobie czasami zdrowo porzucam kurwami itp., ale się nie spinam. Ty toczysz wojnę religijną, gdzie nie przyznasz mi racji nawet gdybym napisał że 2+2=4.
                                                    To dopiero jest wyższy stopień zjebania.

                                                    > > Jeżeli ta prowokacja polega na zachowywaniu się jak debil
                                                    >
                                                    > Prowokowanie cię polega np. na zabawach językowych

                                                    Gdzie tylko czekasz, aż się odezwę, żeby się cieszyć niczym debil "udało mi się go sprowokować".

                                                    > > Idź na miasto, zdejmij gacie i porykuj jak niedorozwój.
                                                    >
                                                    > Widzę, że wysiliłeś całą swoją kreatywność.

                                                    Kreatywny to ty jesteś - ja tylko piszę, żebyś kontynuował to, co zacząłeś. Prowokuj i miej ubaw. Bądź konsekwentny.

                                                    A ten Pietrzak to cię chyba kiedyś dojechał z kumplami na kilka batów, bo coś strasznie go nie lubisz.
                                                  • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 17:42
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Kilka lat temu - po kontroli NIK - okazało się, że właściwie każdy OZ jest wyzn
                                                    > aczony błędnie. Większość obejmowała obszar niezabudowany wg rozporządzenia.

                                                    Podaj link do wyników tej kontroli.
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 17.11.19, 19:14
                                                    > Podaj link do wyników tej kontroli.

                                                    Niech zgadnę: nie podał? Daj znać jakby coś się zmieniło (choć na nic oczywiście nie liczę), bo sam jestem ciekaw tego raportu, a rzygowin niebezpiecznego psychola już nie widzę.
                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 15.11.19, 17:45
                                                    > A ja ci podałem linki do miejsc, gdzie nie ma zabudowy i nie ma ruchu pieszych.
                                                    > I tam też stawia D-42.

                                                    Zgoda. Sam gdzieś napisałem, że zdarzają się D-42 postawione błędnie. To nie zmienia zupełnie niczego w absolutnie prawidłowym ustawieniu tego znaku we wskazanych przez sama wioskach oraz nieustawieniu go w miejscu ze stacją benzynową i dwoma domkami.

                                                    > Kilka lat temu - po kontroli NIK - okazało się, że właściwie każdy
                                                    > OZ jest wyznaczony błędnie.

                                                    Właściwie każdy? Pics or didn't happen.

                                                    > To, że nie podnieśli wcześniej.

                                                    Procedury prawne muszą zapewne potrwać, a samo podniesienie prędkości do ponadstandardowej musi być poprzedzone stosownymi analizami. Jest bezwzględnie lepiej, jeśli do czasu ich zakończenia ograniczenie będzie zbyt niskie w stosunku do adekwatnego (zakładając, że Fredy w Skodawkach będą przestrzegać prawa, a jak nie, to należy tam postawić patrol), niż żeby miało być za wysokie. Stay on the safe side.

                                                    > Występują SPORADYCZNIE. Jak na każdej drodze.

                                                    W wioskach omawianego typu występują zdecydowanie częściej niż sporadycznie. To jest ich miejsce zamieszkania i interesów życiowych.

                                                    > Zabudowa jest ODDALONA od drogi.

                                                    Do zabudowy zalicza się także ogrodzenia i bramy posesji. Te są w bezpośrednim sąsiedztwie drogi i wychodzą prosto na jezdnię.

                                                    > jest znak a ktoś chce jechać 90?

                                                    Zatem należy mu to uniemożliwić.

                                                    > Szukam 'tanksztela' i jakoś przeglądarka nie znajduje w tym wątku.

                                                    Jakby ci to delikatnie... W wątku, w którym nieustannie udowadniasz swoje deficyty intelektualne, nieumiejętność odszukania pytania "kilka postów wcześniej" doprawdy nie stawia twojej osoby w najlepszym świetle.

                                                    > Cytat:

                                                    To po pierwsze nie jest cytat, tylko co najwyżej "cytat", ponieważ wyciąłeś jakieś 95% mojej wypowiedzi, w której dokładnie wyjaśniałem, o co chodzi. Przypomnij mi, jak się nazywało w klemensim narzeczu takie działanie?

                                                    Po drugie: nawet to, co po klemensiemu "zacytowałeś", nijak nie jest nawet zbliżone do stwierdzenia "nie ma różnicy czy jedzie się 70 czy 90".

                                                    > Więc dlaczego piszesz brednie, że to mój problem,
                                                    > skoro dla ciebie jest oczywiste, że to nie jest mój problem?

                                                    Nie piszę, że dla mnie oczywiste jest, że to nie jest twój problem. "Oczywiste jest" dotyczyło stwierdzenia, że nie zabiegasz o przyznawanie ci racji, ponieważ piszesz brednie. Jakiś problem jednak najwyraźniej to dla ciebie stanowi (być może fakt, że wciąż wszyscy wytykają ci twoje brednie), skoro nieustannie się o to wykłócasz, w wyjątkowo niewybredny sposób.

                                                    > Ja sobie czasami zdrowo porzucam kurwami itp., ale się nie spinam.

                                                    Ale ty nie rzucasz kurwami. To robię ja, w charakterze środków stylistycznych wzmacniających przekaz (por. "E, kurwa, serio?"). Ty nieustannie obrzucasz innych bluzgami i wulgarnymi inwektywami. Z twojej klawiatury spływa jeden wielki ściek.

                                                    Każdy znany mi tego typu przypadek oznaczał nieodmiennie, że bluzgający miał potężnego gula i puszczały mu nerwy. Byłbyś zatem pierwszym, który robi to bez spiny, a biorąc pod uwagę twoje cechy osobowościowe, wydaje mi się to tak mało prawdopodobne, że niemożliwe. Stwierdzam zatem, że łżesz.

                                                    > Ty toczysz wojnę religijną, gdzie nie przyznasz mi racji
                                                    > nawet gdybym napisał że 2+2=4.

                                                    Nie przyznam ci racji, ponieważ całkiem czas piszesz brednie. Czasami tylko zabawne, a czasami wręcz niebezpieczne.

                                                    A 2+2=4, zgoda.

                                                    > Gdzie tylko czekasz, aż się odezwę, żeby się cieszyć

                                                    Zgadza się. Jak napisałem w innym miejscu - lubię czasem także takie proste rozrywki. Np. kiedy robię z głupka swoją pacynkę, która tańczy dokładnie tak, jak jej zagram.

                                                    > A ten Pietrzak to cię chyba kiedyś dojechał z kumplami na kilka batów,
                                                    > bo coś strasznie go nie lubisz.

                                                    Pietrzak jest od dawna symbolem prymitywnego, kloacznego "humoru" - dokładnie takiego, jaki prezentujesz również ty sam ("ściągnij gacie", "chujoryju" etc.). Choć po powyższym wyskoku obawiam się, że pan Janek mógłby podejść z pewną rezerwą do zatrudnienia cię. Jest bowiem ryzyko, że w prymitywizmie czeladnik przerośnie mistrza.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 16.11.19, 14:21
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > A ja ci podałem linki do miejsc, gdzie nie ma zabudowy i nie ma ruchu pieszych.
                                                    > > I tam też stawia D-42.
                                                    >
                                                    > Zgoda. Sam gdzieś napisałem, że zdarzają się D-42 postawione błędnie.

                                                    "Zdarzają się" - cóż za eufemizm.
                                                    I co z tymi, którzy w tych miejscach takie znaki zlewają? Psychopaci i mordercy?
                                                    Tu nagrałem jazdę na siłę zgodną z ograniczeniami - zobacz, ile psychopatów jeździ (od tego momentu jest "najciekawiej"):
                                                    youtu.be/AjZUuWoIPLA?t=180
                                                    > > Kilka lat temu - po kontroli NIK - okazało się, że właściwie każdy
                                                    > > OZ jest wyznaczony błędnie.
                                                    >
                                                    > Właściwie każdy? Pics or didn't happen.

                                                    Na jakimś ODCINKU drogi ponad 200 ustawień na wyrost oraz ponad 100 niedoszacowań.

                                                    > > To, że nie podnieśli wcześniej.
                                                    >
                                                    > Procedury prawne muszą zapewne potrwać

                                                    Kilkadziesiąt lat?
                                                    Poza tym określa się limit na drodze zaraz po wybudowaniu.

                                                    > W wioskach omawianego typu występują zdecydowanie częściej niż sporadycznie. To
                                                    > jest ich miejsce zamieszkania i interesów życiowych.
                                                    > Do zabudowy zalicza się także ogrodzenia i bramy posesji. Te są w bezpośrednim
                                                    > sąsiedztwie drogi i wychodzą prosto na jezdnię.

                                                    Na tyle są daleko, że każdy zdąży zareagować jadąc 90, gdy coś/ktoś pojawi się w polu widzenia.
                                                    No chyba że wystrzeli na pełnej piździe z bramy. Tudzież wystrzeli się z procy, bo trudno będzie dzieciakowi tak zapierdalać, żeby zdążyć wpaść niezauważonym pod koła.


                                                    > > jest znak a ktoś chce jechać 90?
                                                    >
                                                    > Zatem należy mu to uniemożliwić.

                                                    Pełen cytat:
                                                    Pojmiesz coś więcej niż ameba, która rozumie tylko że jest znak a ktoś chce jechać 90?
                                                    I tyle potrafisz odpowiedzieć w temacie.

                                                    > > Szukam 'tanksztela' i jakoś przeglądarka nie znajduje w tym wątku.
                                                    >
                                                    > Jakby ci to delikatnie... W wątku, w którym nieustannie udowadniasz swoje defic
                                                    > yty intelektualne, nieumiejętność odszukania pytania "kilka postów wcześniej" d
                                                    > oprawdy nie stawia twojej osoby w najlepszym świetle.

                                                    Gdybyś jeszcze wskazał gdzie to jest, zamiast pierdolić, to nikt nie miałby wątpliwości, że to ja nie potrafię tego znaleźć a nie że tego tu faktycznie nie ma.
                                                    Dajesz, "yntelygęcie".

                                                    > > Cytat:
                                                    >
                                                    > To po pierwsze nie jest cytat, tylko co najwyżej "cytat", ponieważ wyciąłeś jak
                                                    > ieś 95% mojej wypowiedzi, w której dokładnie wyjaśniałem, o co chodzi.

                                                    Ale ja sram na twoje wyjaśnienie. Wg ciebie nie ma znaczenia czy są dodatkowe ofiary, bo ktoś przekroczył prędkość bardziej.

                                                    > > Więc dlaczego piszesz brednie, że to mój problem,
                                                    > > skoro dla ciebie jest oczywiste, że to nie jest mój problem?
                                                    >
                                                    > Nie piszę, że dla mnie oczywiste jest, że to nie jest twój problem. "Oczywiste
                                                    > jest" dotyczyło stwierdzenia, że nie zabiegasz o przyznawanie ci racji, poniewa
                                                    > ż piszesz brednie. Jakiś problem jednak najwyraźniej to dla ciebie stanowi (być
                                                    > może fakt, że wciąż wszyscy wytykają ci twoje brednie), skoro nieustannie się
                                                    > o to wykłócasz, w wyjątkowo niewybredny sposób.

                                                    Ale pisałeś, że mój problem polega na tym, że nikt nie przyznaje mi racji (co jest zresztą kłamstwem).
                                                    Po czym napisałeś, że oczywiste jest, że nie zabiegam o przyznawanie mi racji.
                                                    Skoro nie mam czegoś, o co nie zabiegam, to gdzie ten mój problem związany z brakiem tego czegoś?

                                                    > > Ja sobie czasami zdrowo porzucam kurwami itp., ale się nie spinam.
                                                    >
                                                    > Ale ty nie rzucasz kurwami. To robię ja, w charakterze środków stylistycznych w
                                                    > zmacniających przekaz (por. "E, kurwa, serio?"). Ty nieustannie obrzucasz innyc
                                                    > h bluzgami i wulgarnymi inwektywami. Z twojej klawiatury spływa jeden wielki śc
                                                    > iek.

                                                    Zgadza się, Ameryki nie odkryłeś.

                                                    > Każdy znany mi tego typu przypadek oznaczał nieodmiennie, że bluzgający miał po
                                                    > tężnego gula i puszczały mu nerwy.

                                                    Czyli to tego rodzaju wniosek. No cóż, najwyraźniej pewne kwestie cię przerastają, a ty nadajesz się intelektualnie co najwyżej na dziunię zachwycającą się dyktą.

                                                    > Stwierdzam zatem, że łżesz.

                                                    Ty stwierdzasz ... Ten sam zjeb, dla którego nie ma znaczenia liczba ofiar.

                                                    > > Gdzie tylko czekasz, aż się odezwę, żeby się cieszyć
                                                    >
                                                    > Zgadza się. Jak napisałem w innym miejscu - lubię czasem także takie proste roz
                                                    > rywki. Np. kiedy robię z głupka swoją pacynkę, która tańczy dokładnie tak, jak
                                                    > jej zagram.

                                                    A nie przyszło ci do tego dyktowego łba, że twoja reakcja jest właśnie taka, jakiej oczekuję?
                                                    Zobacz, jak kurczowo się trzymasz tego "sprowokowania".
                                                    Nie - za głupi jesteś, by to pojąć. Nie będzie mi dana satysfakcja z tego, że pojmiesz, jakiego debila z siebie robisz. Mam nauczkę, żeby za dużo od ciebie nie wymagać.

                                                    > > A ten Pietrzak to cię chyba kiedyś dojechał z kumplami na kilka batów,
                                                    > > bo coś strasznie go nie lubisz.
                                                    >
                                                    > Pietrzak jest od dawna symbolem prymitywnego, kloacznego "humoru" - dokładnie t
                                                    > akiego, jaki prezentujesz również ty sam ("ściągnij gacie", "chujoryju" etc.).

                                                    Najwidoczniej, dziunia, niewiele z tego humoru rozumiesz.
                                                    Zajmij się ślinieniem na widok ciężkich alufelg.

                                                  • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 17.11.19, 10:26
                                                    Dobra, śmieciu. Jesteś tak samo prymitywny, jak głupi i niebezpieczny dla.otoczenia. Nie zamierzam dłużej czytać twojego słownego rynsztoka i poświęce nawet to, że rozwali mi to wątki. Przywitaj się że na im, misiaczkiem i bimotą. Życzę śmierci w wypaku drogowym.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 17.11.19, 11:57
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Dobra, śmieciu. Jesteś tak samo prymitywny, jak głupi i niebezpieczny dla.otocz
                                                    > enia. Nie zamierzam dłużej czytać twojego słownego rynsztoka i poświęce nawet t
                                                    > o, że rozwali mi to wątki. Przywitaj się że na im, misiaczkiem i bimotą. Życzę
                                                    > śmierci w wypaku drogowym.

                                                    Się rozkleił Rycerz Powściągliwej Emocji ...
                                                    Przyznaj się, że tutaj straciłeś kontekst, yntelygęcie:

                                                    Ale pisałeś, że mój problem polega na tym, że nikt nie przyznaje mi racji (co jest zresztą kłamstwem).
                                                    Po czym napisałeś, że oczywiste jest, że nie zabiegam o przyznawanie mi racji.
                                                    Skoro nie mam czegoś, o co nie zabiegam, to gdzie ten mój problem związany z brakiem tego czegoś?


                                                    Trochę bardziej skomplikowane zdanie i "yntelygent" oraz "ciekawy człowiek" się gubi. Pogadaj sobie o kształcie dykty i wzorze alufelg - w tym jesteś dobry.
                                                    Innymi słowy - do garów a nie rzucać się na trudniejsze tematy.

                                                  • samspade Vogon oto twoje przykłądy 18.11.19, 08:54
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Kilka lat temu - po kontroli NIK - okazało się, że właściwie każdy
                                                    > > OZ jest wyznaczony błędnie.
                                                    >
                                                    > Właściwie każdy? Pics or didn't happen.

                                                    Dwa przykłady pokazałem w wątku obok. Pokazałem dwa tereny zabudowane znakami.
                                                    Kolejny kwiatek
                                                    goo.gl/maps/tbSH3EALxPt973bD7
                                                    Tutaj las zabudowany znakami
                                                    goo.gl/maps/Twp9rPcBrN9ZEuQE8
                                                    Dlatego Najważniejsza Inspekcja Klemensa po swojej kontroli uznała że właściwie każdy OZ jest wyznaczony błędnie
                                                  • vogon.jeltz Re: Vogon oto twoje przykłądy 18.11.19, 09:38
                                                    Oj, no przecież droga szeroka i prosta po horyzont. Każdy zauważy jadąc 90 i zdąży wyhamować... Oj!
                                                    -Co to było? Walnęliśmy w jakiegoś psa?
                                                    - Chyba jeżozwierza.
                                                    - W jakiego jeżozwierza?
                                                    - Takiego dużego jeża.
                                                  • samspade Re: Vogon oto twoje przykłądy 18.11.19, 09:47
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Oj, no przecież droga szeroka i prosta po horyzont. Każdy zauważy jadąc 90 i zd
                                                    > ąży wyhamować... Oj!
                                                    > [i]-Co to było? Walnęliśmy w jakiegoś psa?
                                                    > - Chyba jeżozwierza.
                                                    > - W jakiego jeżozwierza?
                                                    > - Takiego dużego jeża.

                                                    W tym kraju nie ma takich zwierząt
                                                    Jest żubr bóbr kurwa łoś
                                                • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 13.11.19, 19:52
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Czyli jebać, jaki jest ruch pieszych i jak oddalone są zabudowania.

                                                  Wierzę że masz takie podejście

                                                  > > A pytania? Gdybyś posiadł umiejętność czytania ze zrozumieniem zauważył b
                                                  > yś że
                                                  > > odpowiedź na pytanie była udzielona wcześniej. Ale ty musisz pyskować.
                                                  >
                                                  > Kolejne żałosne wymigiwanie się przypartej do muru miernoty.

                                                  Ale przecież jest odpowiedź na twoje pytanie.
                                                  To że masz problem z czytaniem że zrozumieniem nie jest moim problemem.
                                                  • klemens1 Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 11:44
                                                    samspade napisał:

                                                    > > Czyli jebać, jaki jest ruch pieszych i jak oddalone są zabudowania.
                                                    >
                                                    > Wierzę że masz takie podejście

                                                    To wniosek wprost z tego, co napisałeś. A konkretnie - z zignorowania moich argumentów, które po raz kolejny przytoczyłem.
                                                    Po wieśniacku przypisujesz ten wniosek do moich poglądów.
                                                    Jak już pisałem - tylko pyskowanie ci pozostało.

                                                    > > Kolejne żałosne wymigiwanie się przypartej do muru miernoty.
                                                    >
                                                    > Ale przecież jest odpowiedź na twoje pytanie.
                                                    > To że masz problem z czytaniem że zrozumieniem nie jest moim problemem.

                                                    I tego się trzymaj niczym zbawienia.
                                                  • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 14.11.19, 11:53
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Czyli jebać, jaki jest ruch pieszych i jak oddalone są zabudowania.
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Wierzę że masz takie podejście
                                                    >
                                                    > To wniosek wprost z tego, co napisałeś.

                                                    Masz bardzo zaburzony proces wnioskowania.

                                                    > Po wieśniacku przypisujesz ten wniosek do moich poglądów.

                                                    Nie bądź taki. Ty przypisujesz mi poglądy z twojej fantazji i jest ok.
                                                    Czekaj jak się nazywa takie postępowanie. Hipokryzja czy jakoś tak.

                                                    > I tego się trzymaj niczym zbawienia.

                                                    Ale nie muszę się trzymać. Odpowiedzi na pytanie jest w moim wpisie ale ją zignorowałeś.
                                                    Obciąłeś ja w cytacie. Takie postępowanie czyli ucinanie cytatów zmieniające ich treść wypowiedzi nazywasz w swoim narzeczu chyba skurwysyństwem.
          • samspade Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 13:17
            bigzaganiacz napisał(a):

            > dysonans, budrzetowa marka probuje pozycjonowac sie wyzej niz jest w rzeczywist
            > osci

            Raczej eksperci forumowi to robią. Nie wydaje mi się żeby VWAG próbował pozycjonować skody na równi z audi. Patrząc po modelach raczej pilnują żeby skody nie podgryzały vw.

            >cenowo to juz sa chyba na rowni z vw a za chwile bedzie skodzina drozsza od audi

            Widać koncern vw uznał że jest to dla nich opłacalne. I wątpię że koncern będzie chciał robić ze skody marke premium. Z vw się nie udało.
            • trypel Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 13:25
              Skoda póki co jest najbardziej dochodowa częścią koncernu, żadna inna marka nie ma takich marż jak Skoda.

              --
              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • vogon.jeltz Re: Skoda Octavia 4. I jak? 12.11.19, 14:21
                > Skoda póki co jest najbardziej dochodowa częścią koncernu,
                > żadna inna marka nie ma takich marż jak Skoda.

                Eee, mam podejrzenie graniczące z pewnością, że Audi i Porsche mają większą marżę na sztuce.

                Porsche:
                Production output: 246,375 vehicles (2017)
                Revenue: €21.533 billion (2015 annual report)
                Operating income: €3.404 billion (2015 annual report)
                Net income: €2.335 billion (2015 annual report)

                Audi:
                Production output: 1,871,386 units
                Revenue: €59.248 billion (2018)
                Operating income: €3.529 billion (2018)
                Net income: €3.463 billion (2018)

                Skoda:
                Production output: 1,253,700 units (2018)
                Revenue: € 16.559 billion (2017)
                Operating income: €1.611 billion (2017)
                Net income: €1.274 billion (2017)
    • ari Re: Skoda Octavia 4. I jak? 21.11.19, 13:27
      Sam nie wierzę w to co piszę, ale wizualnie naprawdę mi się podoba. W porównaniu z poprzednią generacją jest bardzo dobrze, widać podobny przeskok jak między Superbem II III generacji
      Co do parametrów i właściwości jezdnych to przychylam się do wniosków kolegi vogon.jeltz, z jego arcyciekawej dyskusji z Klemensem :) Nie ma co się spodziewać rewolucji, nowa generacja będzie miała pewnie wszystkie te same zalety i wady co obecna Octavia.
      Zastanawia mnie na przykład czemu Skoda nie potrafi (albo nie chce) przez tyle lat rozwoju modelu zrobić porządnej kanapy z tyłu. Ja w poprzednich wersjach strasznie się tam męczę - niby miejsca na kolana w opór, ale krótkie siedzisko, niewygodnie. Jak na taborecie a nie w modelu z aspiracjami ;) Może w końcu w nowej generacji jakoś to ogarną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka