Dodaj do ulubionych

Babcie wyzdrowiały?

12.11.19, 10:36
Pamiętam, że przed każdym miejskim maratonem fora były pełne postów zrozpaczonych kierowców, którzy z powodu utrudnień w ruchu nie mogli dowieźć swoich babci do lekarzy. Wczoraj z powodu marszu niepodległości też wiele ulic było zamkniętych dla ruchu, ale babcie cudownie wyzdrowiały.
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 11:55
      no i smog byl nacjonalistyczny:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25400068,centrum-warszawy-w-nacjonalistycznym-smogu-potwierdzily-to.html#a=362&c=159&s=BoxNewsLink
      Na Sylwestra smog bedzie ekologiczny do inhalacji dla astmatykow.
    • qqbek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 14:27
      IMHO bieganie po asfalcie winno być zabronione jako produkująca inwalidów, szkodliwa działalność.
      Dlatego też nie lubię zamykania miast dla biegaczy.

      A już maratony to przegięcie pały.
      Zamykają pół/całe miasto po to, żeby hodowani na odżywkach w specjalnych cyrkach Nigeryjczycy mogli zgarnąć całą pulę nagród. Chujowo się to ma do prawdziwego, amatorskiego sportu.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 15:39
          vogon.jeltz napisał:

          > Kenijczycy i Etiopczycy. Nigeryjczycy mają predyspozycje raczej do biegów sprin
          > terskich.

          Ta, zreflektowałem się.
          Mam lekarza Nigeryjczyka, który drepcze sobie hobbystycznie w półmaratonach i tak jakoś głupio mi się pokojarzyło.

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 22:20
        qqbek napisał:

        > Chujowo się to ma do prawdziwego
        > , amatorskiego sportu.

        Też tak myślałem, dopóki nie poznałem osobiście prawdziwego, amatorskiego biegacza. Był to właściciel firmy zmieniającej u mnie w chałupie instalację centralnego ogrzewania. Zaczął biegać dopiero w wieku około czterdziestki, jego ekipa po pracy u mnie wracała do domu samochodem, a on biegł do domu 15-20 km po fajrancie w ramach treningu. I właśnie u niego zobaczyłem, jak takie masowe maratony, jak maraton wrocławski, czy maraton w Budapeszcie parę tygodni temu motywują tych amatorskich biegaczy do biegania. Tu nie chodzi o to, że tam wygra jakiś Etiopczyk, dla tych tysięcy biegaczy liczy się miejsce w pierwszej setce, czy dwusetce, poprawienie rekordu życiowego, a przede wszystkim możliwość pobiegania przy normalnej publiczności po dziesiątkach godzin treningów po leśnych i polnych drogach, gdzie widzami były tylko sarenki, zające czy inne zwierzątka leśne. Tak więc maratony te nie tylko nie mają się chujowo do sportu amatorskiego, ale wręcz przeciwnie - są istotną motywacją do amatorskiego biegania. Mało jest innych imprez sportowych, gdzie razem startują i amatorzy, i profesjonaliści. Są to właśnie maratony i masowe biegi narciarskie.
        • qqbek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 22:25
          A drugi zarzut?
          Bo zapytaj dowolnego ortopedę lub traumatologa narządu ruchu i odpowie tobie, że bieganie nie jest dla wszystkich (wprost odwrotnie, większość populacji nie powinna biegać długich dystansów).

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 22:50
            qqbek napisał:

            > A drugi zarzut?

            Nie wypowiadam się, bo się nie znam. O bieganiu wiem tyle, co od tego znajomego czy ze słuchanych jednym uchem trójkowych audycji "biegam, bo lubię", w których też wypowiadają się lekarze. Sam nie biegam, jeżdżę dużo rowerem, przeważnie czysto użytkowo (do pracy, na zakupy, do kościoła), rzadziej turystycznie, ale nazbiera się tych jazd tak dobrze ponad 8 tys. km rocznie (do pracy w jedną stronę mam 40 km).
            • qqbek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 23:21
              Ja mam takie "warunki", że tylko wędrówki i rower.
              Przy mojej masie i wzroście rozwaliłbym pewnie stawy w 2-3 sezony biegania :D
              A trening siłowy też nie wchodzi w rachubę, bo bym karykaturalnie wyglądał, gdybym "przypakował".

              Z rowerem też się zresztą ograniczam. W liceum, jak jeździłem bardzo dużo, to miałem tak rozbudowany mięsień czterogłowy uda, że nie mogłem żadnych pasujących spodni na siebie znaleźć :D

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • qqbek Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 12:10
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Było zostać hiphopowcem.

                  To jeszcze nie moda na pas nad kolanami była.
                  Mogłem co najwyżej, jak Patyś Jaki, dresiarzem zostać, ale jakoś mi to nie leżało ;)


                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • pan99 Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 14:59
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > Ja nie lubię biegania, ale szanuję, że ktoś lubi. Tylko ponoć niezdrowe.


                  bieganie jest bardzo zdrowe, a zwłaszcza "efekt uboczny" biegania tzn. cała otoczka prozdrowotna wokół biegania.

                  do regularnego biegania, np. 2-3 razy w tygodniu po 5km potrzebny jest jako taki reżim, organizm domaga się aby niezdrowych rzeczy zrezygnować (fajki, alk, tłuste i przetworzone żarcie) a wiele zdrowych dodać.
                  fajki same chcą się rzucić jak dostajesz zadyszki po kilkuset metrach, a po rzuceniu widzisz wyraźną poprawę w wynikach i wydolności płuc. Nie chce się browara co wieczór żłopać jak wrócisz zmęczony po wieczornej wolnej dyszce czy szybszej piątce (bez biegania mi się chce). Zdrowiej się odżywiasz (przynajmniej w dni treningowe) bo widzisz wyraźnie, że po lekkim i zdrowym posiłku wydolność organizmu drastycznie wzrasta, biegnie się lekko i przyjemnie a po ciężkim i tłustym obiedzie czujesz się na drugim/trzecim kilometrze jak wór tłuszczu, a mózg woła zatrzymaj się natychmiast.
                  żeby nie zjebać sobie stawów nie można być grubasem, czyli dąży się do figury fit ponoć bardziej prozdrowotnej niż fat, zrzucanie i trzymanie optymalnej wagi jest łatwiejsze z regularnym bieganiem niż regularnym niebieganiem.





        • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 12:07
          Z twej opowiastki wynika, ze sport amatorski polega wylacznie na lansowaniu sie.

          W takim razie ja jestem zawodowym sportowcem, bo uprawiam sport nie po ty, by sie lansowac, tylko dlatego, ze to kocham.

          ALe np. chetnie bym wystartowal w jakims wyscigu MTB. Tylko wlasnie ta masowka mnie zniecheca i nie ma szans na uczciwa rywalizacje...

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 14:42
      A ty taki obronca ucisnionych i nagle babciami sie nie martwisz ?

      Tak trudno to zrozumiec (argumentacje usunalem, bo "wykryto spam") ?

      A wyjasni mi ktos w koncu dlaczego musza biegac przez centrum miasta ?

      --
      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • kokosowy15 Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 15:57
        Dlatego, że ci normalni, którzy się tym interesują PRZYCHODZA popatrzeć I POKIBICOWAC, a nie muszą w tym celu wyjeżdżać z miasta. O promowaniu miasta ci nie powiem, bo nie zrozumiesz.
        • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 18:39
          SLUSZNIE, BO BELKOTU NIE ROZUMIEM...

          A KTO TAM PRZYCHODZI... RODZINKA TYCH TUMANOW... BLOKUJMY POL MIASTA, BO RODZINKA NIE MOZE DO LASU POJECHAC, TACY TO EKO-SPORTO-FILE...

          TOR POZNAN MOZE TEZ DO CENTRUM NIECH PRZENIOSA, BO NA PERYFERIACH ZA GLOSNO TAMBYLCOM...

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
      • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 12.11.19, 22:22
        bimota napisał:

        > A wyjasni mi ktos w koncu dlaczego musza biegac przez centrum miasta ?

        Bo tam są widzowie. Proste. Jeśli trenujesz na co dzień gdzieś w lesie, to chciałbyś też raz na jakiś czas pokazać się przed publicznością.
          • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 12:04
            bimota napisał:

            > A jaka to roznica czy widz przyjezdza do centrum, czy pod miasto ?

            To jest ten sam powód, dla którego marsze niepodległości też nie są organizowane gdzieś za miastem, tylko w centrum.
            • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 12:30
              Nie ten sam. MEcze pilkarskie sa czesto poza centrum, a widownie 100x wieksze, tory samochodowe, stadiony lekkoatletyczne, itd...

              Marsz jest w centrum, bo tam sa np obiekty zwiazane z tradycja patriotyczna, panstwowa, narodowa... Uwazasz, z epowinni maszerowac w polu ?

              --
              NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
              • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 12:46
                bimota napisał:

                > Marsz jest w centrum, bo tam sa np obiekty zwiazane z tradycja patriotyczna, pa
                > nstwowa, narodowa... Uwazasz, z epowinni maszerowac w polu ?

                Jak chcą posmrodzić racami, to lepiej, że w polu. Jeśli potrafią się zachować, to niech maszerują sobie w centrum. Tak samo, jak biegacze też mogą sobie w centrum pobiegać. Ale już nie jacyś hałasujący harlejowcy, jak kiedyś, gdy urządzili sobie zlot we Wrocławiu i też zablokowali całe centrum (a babcie tego dnia były zdrowe)
                • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 13:00
                  Nie chce stawac w roli obroncy zgromadzen...

                  Ale co jest bardziej szkodliwe: smrodzenie raz w roku, czy blokowanie miasta co 2 tyg., utrudnianie zycia tyiacom ludzi, wywozenie aut na koszt wlascicieli... ?

                  A jak byly marsze teczowych, to jakos nie protestowales...

                  --
                  NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                  • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 13:17
                    bimota napisał:

                    > Nie chce stawac w roli obroncy zgromadzen...

                    Nie musisz. Wcale prawa do zgromadzeń nie atakuję.

                    > Ale co jest bardziej szkodliwe: smrodzenie raz w roku, czy blokowanie miasta co
                    > 2 tyg., utrudnianie zycia tyiacom ludzi, wywozenie aut na koszt wlascicieli...
                    > ?

                    Co dwa tygodnie maratony? Gdzie tak jest?

                    > A jak byly marsze teczowych, to jakos nie protestowales...

                    Ba, nie tylko nie protestowałem, ale aktywnie pomagałem w organizacji takiego marszu w Opolu, a mianowicie byłem w służbie porządkowej marszu.
                    I teraz też nie protestuję, wskazuję tylko na niekonsekwencję używających argumentu o "chorych babciach", które chorują tylko podczas maratonów, a podczas marszy niepodległości czy zjazdów harlejowców szybko zdrowieją.
                    • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 14:16
                      Nie musisz. Wcale prawa do zgromadzeń nie atakuję.

                      NO CIEKAWE...

                      Co dwa tygodnie maratony? Gdzie tak jest?

                      W POZNANIU. NIE TYLKO MARATONY, ALE CO CHWILE JAKIES BIEGI, TRIATLONY, DUATLONY, ROWERKI TEZ...

                      No wiec ja wskazuje na niekonsekwencje, ze wtedy o tych babciach "zapomniales"... Na zjazdy harleyowcow tez blokuje sie pol miasta ?

                      --
                      NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                      • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 17:23
                        bimota napisał:

                        > No wiec ja wskazuje na niekonsekwencje, ze wtedy o tych babciach "zapomniales".

                        No więc nie ma żadnej niekonsekwencji, bo w żadnej z tych sytuacji argumentu z babciami nie wyciągałem. Uważam go za tak samo naciągany, jak ta kuzynka, co przyszła zapłakana ze szkoły.

                        > .. Na zjazdy harleyowcow tez blokuje sie pol miasta ?

                        Nie tylko pół Wrocławia zablokowali, ale jeszcze potwornie hałasowali.

                        • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 13.11.19, 17:38
                          Jak nie wyciagales ? Wiec skad sie tu wzial ?

                          No to ja nie popieram harleyowcow i mam nadzieje, ze ty konsekwentnie bedziesz przeciw blokowaniu przes biegaczy i zboczencow..

                          --
                          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                          • jureek Re: Babcie wyzdrowiały? 14.11.19, 00:34
                            bimota napisał:

                            > Jak nie wyciagales ? Wiec skad sie tu wzial ?

                            Stąd się wziął, że przypomniałem ten pseudo-argument chorych na samochodozę, żeby pokazać, że wcale nie o babcie im chodzi.

                            > No to ja nie popieram harleyowcow i mam nadzieje, ze ty konsekwentnie bedziesz
                            > przeciw blokowaniu przes biegaczy i zboczencow..

                            Nie miałbym nic do harlejowców, gdyby tak nie hałasowali, więc nie o blokowanie chodzi. Nie mam dupy przyrośniętej do samochodowego fotela, więc nie mam z tym żadnego problemu, że w jakąś niedzielę pójdę sobie pieszo, albo zostanę w domu.
                            • bimota Re: Babcie wyzdrowiały? 14.11.19, 01:16
                              No wiec mowie, ze z tym "pseudoargumentem" powinienes wyskoczyc juz dawno, gdy zboczency maszerowali...

                              I jak zwykle myslisz tylko o sobie... A niby to ja nie mam empatii...

                              --
                              NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
                            • nazimno Re: Babcie wyzdrowiały? 14.11.19, 10:29
                              A ten "nacjonalistyczny smog" czym jest?
                              Taki argument mogl wykreowac tylko pismak-idiota.

                              Jeszcze raz - na Sylwestra beda inhalacje uzdrawiajacym dymem dla astmatykow.

                              ... co za brednie, q....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka