Dodaj do ulubionych

historiapojazdu - ciekawe historie

15.11.19, 22:46
Ponieważ szukam auta dlatego korzystam z dobrodziejstw internetów i znalazłszy interesujące ogłoszenie sprawdzam przebieg na wiadomej stronie jeżeli viny i inne dane są podane w ogłoszeniu i czasami nie wiem co mam myśleć o znaleziskach.....np.

1 auto, salon pl wiec można zweryfikować - tu historia jest jeszcze całkiem prawdopodobna
auto z 2007
1 rej. początek 2008
zmiana wł. 2013
odnotowany przebieg w 2015 - 54 tys.
w 2017 - 73 tys. (wychodzi, ze ktoś jeździł rok bez przeglądu)
w 2018 - 86 tys.
2019 - 96 tys.
sprzedaż przebieg 100 tys.

mało prawdopodobne ale całkiem możliwe..... kolejna już trochę naciągany....

auto z niemiec, rocznik 2005
w pl od 2011
przebieg w 2014 - 41,3 tys
w 2015 - 42,9 tys
w 2016 - 44,7 tys.
w 2017 - 47,2 tys.
w 2018 - 49,9 tys.
2018 - zmian wł.
2019 - 57,8 tys.
w sprzedaży z przebiegiem 60 tys.

może widzieliście podobne przypadki - zastanawiam się na ile te dane są wiarygodne?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: historiapojazdu - ciekawe historie 15.11.19, 23:08
      Przebiegów po 2 tysiące rocznie to nie widziałem.
      Za to Astra żony, która jeździła tylko "do pracy i wokół komina" robiła 6 tysięcy rocznie.
      Mało tego rok temu z hakiem nie kupiłem z Niemiec 4-letniej Zafiry z przebiegiem 120 tysięcy. Szkoda tylko, że był jakieś 300 tysięcy cofnięty.

      Są przypadki znikomych przebiegów, zwłaszcza jak auto jest po przysłowiowym dziadku.
      W segmencie, w którym szukasz (auta miejskie) jest takich aut nawet więcej niż w innych.
      Ale nie uważałbym się za dziecko szczęścia, gdybym mógł polegać jedynie na urzędowych rejestrach.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • qqbek Re: historiapojazdu - ciekawe historie 15.11.19, 23:25
          samspade napisał:

          > Kolega miał golfa a właściwie ciągle ma i swego czasu robił rocznie około 2,5 -
          > 3 tys. Ale to wyjątek.

          Ja mam też kolegę, który ma Golfa i tyle nim rocznie robi.
          Ale on ma go hobbystycznie.
          "Dwójkę"... GTI, stan "spod kocyka".
          Jeździ nim na zloty tylko.


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • liczbynieklamia Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 12:06
        To nie są przebiegi, które są dziwne, o ile chodzi o Ferrari albo Seicento w golasie.

        Nie wierzę w bardzo małe przebiegi w samochodach sprowadzanych z Niemiec. Tam samochody z bardzo małymi przebiegami są bardzo drogie, jak się do tego doliczy opłaty, to ceny robią się absurdalne. No chyba, że takie auto będzie po solidnym dzwonie...
      • only_the_godfather Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 13:39
        qqbek napisał:

        > Przebiegów po 2 tysiące rocznie to nie widziałem.
        Są takie ale to naprawdę trzeba trafić. Mój wujek który był marynarzem, jak jeszcze pływał robił takie przebiegi. Ale jego nie było pół roku na lądzie a jak już był to i tak za daleko się nie ruszał z domu.

    • misiaczek1281 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 15.11.19, 23:34
      chlodny_ napisał:
      > sprzedaż przebieg 100 tys.
      nie wierz w przebieg....w przebieg można wierzyć tylko w aucie do 5 lat bo tyle istnieje baza... od 2007 do 2014 mógł narąbać 200 000 km:) i cofnąć i zalegalizować w 2014r 54 tys:)

      > auto z niemiec, rocznik 2005
      > w pl od 2011
      > przebieg w 2014 - 41,3 tys
      > w 2015 - 42,9 tys
      > w 2016 - 44,7 tys.
      > w 2017 - 47,2 tys.
      > w 2018 - 49,9 tys.
      > 2018 - zmian wł.
      > 2019 - 57,8 tys.
      > w sprzedaży z przebiegiem 60 tys.
      >
      > może widzieliście podobne przypadki - zastanawiam się na ile te dane są wiarygo
      > dne?

      moje Polo ma 260 tys.km. Kupowałem z Niemiec 9 letnie miało 168 tys.km. W Niemczech 15-18 tys.km benzynówką rocznie to norma więc przebieg raczej prawdziwy … w Polsce zdarzają się sporadycznie po dziadku auta z przebiegiem 5 tys.km rocznie ….sąsiad tyle jeździ...ale Niemcy jeżdżą więcej...
    • bigzaganiacz Re: historiapojazdu - ciekawe historie 15.11.19, 23:35
      Tez nie wiem co myslec o twoich znaleziskach ja kupilem taki co robil 2k km rocznie przez cztery lata co mi pozwala przypuszczac ze to przebieg rzeczywisty ano to ze samochod od sasiada i z tego co widzialem ile on stal to nie wiem gdzie on te 2k zrobil
    • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 20:00
      Na jakiejs stronie mozna sprawdzic przebieg auta ??

      Jak kupowalem auto w Niemczech, to poprosilem sprzedajacego o ksiazke serwisowa, porobilem jej fotki i zadzwonilem do serwisu, wszystko sie zgadzalo...
      A wedlug VIN ustalilem tylko, gdzie auto zostalo wyprodukowane i czy nie jest na "czarnej" liscie
      • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 20:08
        Auto z Niemiec z 2005 roku po 6 latach w DE i potem tyle lat w PL z tak malym przebiegiem to w zasadzie niemozliwe...

        Szczegolnie po tylu latach w DE
        Jest norma, ze auto robi w DE w tygodniu sporo kilometrow....

        Zdarzaja sie przypadki, ze emeryt jezdzi tylko do kosciola i na zakupy do supermarketu, ale takie auta sa juz obstawione przez wnukow i dziadek 100 razy szybciej im je przepisze niz sprzeda handlarzowi....
      • chlodny_ Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 22:23
        historiapojazdu.gov.pl/ ale dotyczy to aut zarejestrowanych w kraju - opisywane egzemplarze są od wielu lat u nas, a w ogłoszeniu jest vin, nr rej i data rej.

        niestety w przypadku aut z de trzeba dzwonic do niemiaszkow i weryfikowac na miejscu ksiazke, w innych krajach np szwecji, holandii, danii, uk mozna zweryfikować historie analogicznie jak w pl na stronie rzadowej

        podejrzewam, ze niektóre marki maja scentralizowane serwisy i na podstawie nr vin mozna zweryfikowac historie auta za granica w krajowym aso - jednak na pewno nie należna do nich honda i hyundai

        stron typu carfax i tym podobnych jeszcze nie testowałem - moze ktos? cos? i mogłby sie podzielić wrażeniami
        • actchris Re: historiapojazdu - ciekawe historie 17.11.19, 21:56
          Carfax nic nie daje w Polsce poza tym co masz na stronie rządowej więc odpada na dzień dobry, ja jak szukałem auta to sprawdzałem na autobaza.pl bo oprócz tego co rządowe mają często zdjęcia z zagranicznych aukcji/portali, historię z ubezpieczalni więc można zobaczyć czy nie było walone, już nie jeden kolega odpuścił sobie auto jak okazywało się że miał szkody na 50 tyś :)|
    • dr.hayd Re: historiapojazdu - ciekawe historie 16.11.19, 21:43
      chlodny_ napisał:


      > 1 rej. początek 2008
      > zmiana wł. 2013
      > odnotowany przebieg w 2015 - 54 tys.
      > w 2017 - 73 tys. (wychodzi, ze ktoś jeździł rok bez przeglądu)
      > w 2018 - 86 tys.
      > 2019 - 96 tys.
      > sprzedaż przebieg 100 tys.

      To przeglądy w ASO ? A więc możliwe, że ktoś jeździł rok bez przeglądu, producent zaleca przegląd co 20 tys. km, więc ktoś zrobił co 2 lata, albo zrobił w garażu (chałturki bez fakturki)
      Czy przegląd w stacji kontroli pojazdów? Może ktoś ten rok po prostu nie jeździł, bo był zagranica, miał drugi samochód (np. służbowy), był chory i nie miał do tego głowy.

      Znam takie przypadki:
      a) Daewoo Tico na "moim" parkingu, nie zrobił ani jednego metra od co najmniej 8 lat.
      b) Skoda Felcia z tego samego parkingu - ktoś wyjeżdża 2 razy do roku, umyć i zmienić opony na letnie/zimowe. Cały sezon samochód stoi dokładnie na tym samym miejscu, zawsze kiedy na ten parking patrzę.
      c) Emeryt kupił sobie Skodę w salonie, pierwszy wpis w książce przeglądów po roku 15 tys. km. Potem chorował, spędzał czas w szpitalach, Skoda przez kilka lat jego choroby zrobiła kilka tysięcy km. Potem wdowa bez prawa jazdy przez kilka lat trzymała samochód z sentymentu (a może wlokła się sprawa spadkowa?), czasem tym jej samochodem gdzieś ją podwoził a to syn, a to szwagier, a to zięć. Częściej wspomniani członkowie rodziny woleli ją podwieźć własnymi samochodami. W końcu dojrzała do sprzedaż samochodu: 8 latek z przebiegiem 42 tys. km.
      d) to samo emeryckie osiedle, na garażu ogłoszenie "sprzedam samochód" Dzwonię: Ford Fiesta, wersja absolutny golas, 4 lata, 12 tys. km, zimą niejeżdżony, gruba warstwa wosku, plaka i towotu. Starsza pani żądała 30 tys. zł, a tymczasem za 36 tys. zł można było mieć w salonie nową Fiestę nowej generacji już w wersji bazowej dużo lepiej wyposażoną i nowocześniejszą. No ale przecież: "my daliśmy 36 tys., a samochód prawie wcale nie jeżdżony i nic nie zniszczony".
      e) Sąsiad z bloku obok, leciwy VW Passat sedan, butla z gazem wypełniająca cały bagażnik. Zimą sąsiad otworzył drzwi i siedzi w samochodzie, silnik zgaszony, samochód zimny. Zagaduję: co nie odpala? Całą zimę nigdzie Pan nie wyjeżdża?
      - "A ja nie mam gdzie jeździć. Wnuk mieszka w bloku obok. Przychodnia za rogiem. Sklepów na osiedlu pełno."
      _ "To po co Panu ten samochód?"
      - "A co? Ty masz, to ja mam nie mieć? Co, nie stać mnie?"
      Brak słów. Ale teraz już wiecie, czemu nie ma gdzie zaparkować.

      Odpowiadając na Twoje pytanie: Tak, to jest możliwe. Ale to są specyficzne sytuacje. Specyficzni właściciele. I specyficzne samochody.




      > auto z niemiec, rocznik 2005
      > w pl od 2011
      > przebieg w 2014 - 41,3 tys
      > w 2015 - 42,9 tys
      > w 2016 - 44,7 tys.
      > w 2017 - 47,2 tys.
      > w 2018 - 49,9 tys.
      > 2018 - zmian wł.
      > 2019 - 57,8 tys.
      > w sprzedaży z przebiegiem 60 tys.
      >
      > może widzieliście podobne przypadki - zastanawiam się na ile te dane są wiarygo
      > dne?
    • 4slash Re: historiapojazdu - ciekawe historie 18.11.19, 10:45
      Moja ciotka na 60-te urodziny kupiła sobie w prezencie nowego Fiata Bravo w 2010 roku. Obecnie po 9 latach pojazd ma 22000 km przebiegu.
      Na czyjąś sugestię, że taniej by było jeździć taksówkami odpowiedziała, że ją stać na auto i na taksówki.
      • misiaczek1281 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 18.11.19, 20:04
        4slash napisał:

        > Moja ciotka na 60-te urodziny kupiła sobie w prezencie nowego Fiata Bravo w 201
        > 0 roku. Obecnie po 9 latach pojazd ma 22000 km przebiegu.
        > Na czyjąś sugestię, że taniej by było jeździć taksówkami odpowiedziała, że ją s
        > tać na auto i na taksówki.


        Dla mnie to głupota kupować jakiekolwiek auto jeśli się pokonuje nim mniej niż załóżmy chociaż te 5 tys.km rocznie :)
        Lepiej kupić rower albo pieszo chodzić :)
    • chlodny_ Re: historiapojazdu - ciekawe historie 19.11.19, 18:27
      kolejna pereleczka.... wydaje sie autentyczna tym razem - male miejskie suzuki, 2009 rok, rej. 2010, salon pl, 1 właściciel, 35 tys. przebiegu, cena dosadna w srodku widełek dla tego rocznika i przebiegu do 100 tys., auto bezwypadkowe...... także, czasami zdarzają się okazje i można coś znaleźć a i tak oględziny na miejscu weryfikują wszystko ;-)
          • dodekanezowiec Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 08:38
            Wislok ale można mieć do pracy 5 km a mimo to niekorzystna komunikację. To daje 200 km miesięcznie licząc 20 dni roboczych bo święta, urlop. Dodaj 200 km na inne sprawy jak wszędzie blisko. Dodaj że w drugim aucie tj.wiekszym jest fotelik czy foteliki. Dodaj kwestie korzystania z komunikacji miejskiej pociągów samolotów.
      • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 19.11.19, 22:42
        [i]oględziny na miejscu weryfikują wszystko ;-)[

        Teoretycznie tak
        Praktycznie bywa roznie

        Auto moze byc bezwypadkowe, ale dopiero po zakupie moga wyjsc rozne niespodzianki, typu ze bylo zalane w czasie powodzi w 2018 i caly rok przywracane do stanu uzywalnosci
        albo ze w ostatnim roku caly czas sie psulo ....
      • chlodny_ Re: historiapojazdu - ciekawe historie 19.11.19, 22:24
        fajna stronka, dzięki za udostępnienie - analizując dane zastanawiam się po co ktoś cofa licznik o 10-20-30 tys. - czasami widzę, że po korekcie licznik jest poniżej psychologicznej bariery np. 200 tys. ale często tak nie jest wiec jaki sens?
        • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 19.11.19, 22:33
          Moze z tego powodu, ze ktos ma auto w pracy i jezdzi nim bardzo duzo....

          I chce to ukryc....
          A potem auto sprzedac bez problemow, z malym licznikiem...

          Regularne cofanie licznika
          ( najlepiej przed samym przegladem )
          pozwala skutecznie uwierzyc w to, ze auto ma maly przebieg...
    • bolo2002 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 12:54
      Przeciez to wszystko jest łatwe do weryfikacji! jeżeli samochód z Niemiec nie ma książki serwisowej/Service-Heft/-to takim sobie głowy wogóle nie zawracamy , bo to lipa od poczatku! Kupuje sie tylko samochody uzywane osobiscie lub z fachowcem u helmuta na miejscu i ze wszystkimi papierami- wtedy sam sprawdzisz wózek i papiery. W polskich komisach nie kupuje sie zadnych samochodów! I nie ma niespodzianek !
      • qqbek Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 13:01
        bolo2002 napisał:

        > Przeciez to wszystko jest łatwe do weryfikacji! jeżeli samochód z Niemiec nie m
        > a książki serwisowej/Service-Heft/-to takim sobie głowy wogóle nie zawracamy ,
        > bo to lipa od poczatku! Kupuje sie tylko samochody uzywane osobiscie lub z fac
        > howcem u helmuta na miejscu i ze wszystkimi papierami- wtedy sam sprawdzisz wóz
        > ek i papiery. W polskich komisach nie kupuje sie zadnych samochodów! I nie ma n
        > iespodzianek !

        Buahahahaha.
        Pocieszny jesteś.
        allegro.pl/kategoria/samochody-ksiazki-serwisowe-253839?bmatch=baseline-cl-dict42-aut-1-2-1024
        Myślisz, że Niemcy nie kantują?
        To wytłumacz to:
        www.ebay.de/sch/i.html?_from=R40&_trksid=p2380057.m570.l1313.TR12.TRC2.A0.H0.Xserviceheft.TRS0&_nkw=serviceheft&_sacat=0
        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
        • chlodny_ Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 17:37
          książka tylko ułatwia weryfikacje - telefon, mail do serwisu - im młodsze auto tym łatwiej zweryfikować bo każdy przez parę lat odwiedza aso żeby nie stracić gwarancji - potem to już różnie bywa..... przypadki fałszowania historii w aso też się trafiają ale są raczej marginalne..... jak np auto 10 letnie jest serwisowane poza aso a potem raz podjedzie na wyminę żarówki to wałek raczej pewien... ale jak auto ma 1 właściciela, który robił nim powiedzmy 10 tys. km po 4 latach przestał serwisować auto w aso i sprzedaje po 6-7 z przebiegiem np. 80-100 tys. to jest jest duża szansa, że przebieg nie jest kręcony...... ale jak jeździł np. 30 tys. rocznie, po 4 przestał odwiedzać aso, a po 7 latach ma 120 tys. to już historia jest podejrzana..... problem w tym, że auta z reguły są po kilku właścicielach wiec o weryfikację trudniej.
          • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 19:13
            Na pewno ksiazke latwo zweryfikowac w Niemczech, ale jak auto jedzie na eksport, a klient z zagranicy sam nie umial kupic tego auta w Niemczech, tylko korzystal z posrednika bedacego w zmowie z podejrzanym handlarzem,
            to robi sie ludzi w wala bez litosci....
        • wislok1 Re: historiapojazdu - ciekawe historie 20.11.19, 19:10
          W Niemczech jak auto jest sprzedawane klientowi miejscowemu, to ten jest baaaaaaardzo ostrozny i kupi od OFICJALNEGO dealera w 90%, a tylko garstka bedzie kombinowac z zakupami od Turasa czy od prywatnego sprzedawcy...
          Bo dealer da GWARANCJE, ze papiery i stan auta sa OK
          A jak nie sa, to adwokat zarobi dajac delarowi w d...

          Natomiast auta sprzedawane w Niemczech na eksport to jest inna bajka i tu kantuja bardzo czesto...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka