Dodaj do ulubionych

ciężko sprzedać używkę

25.11.19, 09:47
Znajomy ma do sprzedania ASX z 2011 w naprawdę dobrym stanie. Jest pierwszym właścicielem i pomimo wystawienia średniej ceny (na znanym portalu) dzwonią tylko handlarze. Widać wcale nie jest tak, że dobre samochody schodzą jak ciepłe bułki i do tego tylko po rodzinie. Sam bym kupił, gdybym akurat potrzebował takiego autka.
A teraz coś dla misiaczka, atu w 2011 kosztowało prawie 100 kzł i jak sprzeda do tej firmy co ma 3 literki na początku to dostanie od ręki 40 kzł - czyli w 9 lat utrata poniżej 60%. Misiek gdzie te auta co po 3 latach tracą 50%?
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 10:29
      Może to nie kwestia "używki" jako takiej tylko ceny (te w ogłoszeniach a te dotyczące transakcji to nie do końca to samo...) i "chodliwości" modelu?

      Przecież ta oferta na ASX nie konkuruje tylko z innymi ofertami dotyczącymi ASX...

      --
      Pozdrawiam,
      galtom

      "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
    • pan99 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 10:36
      ciężko sprzedać, a jeszcze ciężej kupić.
      przy sprzedaży wystarczy tylko obniżyć cenę i w końcu ktoś naszego szrota kupi, choćby handlarz który podpicuje, cofnie, i sprzeda z zyskiem.
      A w przypadku kupna dołożenie, nawet znaczne, do naszego zakładanego początkowego budżetu nie gwarantuje, że nie kupimy miny.
      No ale tak było zawsze.
    • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 10:56
      Trochę sam sobie odpowiedziałeś. Prawie 9-letnie auto za 40 tys.? A cóż ono takiego w sobie ma, że tyle kosztuje?
      Za tę cenę kupisz nowe tipo, a z używek 4-5 letnie megane czy focusa poniżej 30 tys.
        • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:15
          nieznajacy_sie napisał(a):

          > To jest średnia cena.
          > Zgadzam się z Tobą, że auto nic więcej nie oferuje od zwykłego kompakta, ale to
          > coś ala suvik więc od razu droższy.

          Ciekawe, jaka jest średnia cena transakcyjna. Może ktoś za tyle wystawił, inny zobaczył i tak wiszą te ogłoszenia latami.
          A z tą sivikowatością to ludzi całkiem pogięło. 4 lata młodszego kompakta kupi się 10 tys. taniej ...

          • galtomone Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:18
            klemens1 napisał:

            > A z tą sivikowatością to ludzi całkiem pogięło. 4 lata młodszego kompakta kupi
            > się 10 tys. taniej ...

            Ale ludzie to pedały i kupuja te suvy, bo patrza na to co im sie podoba - zapomniales dopisac, zeby byla jasnosc co masz na mysli w zakresie "ludzi calkiem pogielo".

            --
            Pozdrawiam,
            galtom

            "Speed has never killed anyone, suddenly becoming stationary - that's what gets you." - Jeremy Clarkson
            • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:58
              galtomone napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > A z tą sivikowatością to ludzi całkiem pogięło. 4 lata młodszego kompakta
              > kupi
              > > się 10 tys. taniej ...
              >
              > Ale ludzie to pedały i kupuja te suvy, bo patrza na to co im sie podoba - zapom
              > niales dopisac, zeby byla jasnosc co masz na mysli w zakresie "ludzi calkiem po
              > gielo".
              >

              Przestań już zanudzać - idź się podrapać po jajkach z samspadem.
                  • galtomone Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 07:15
                    Wydawalo mi sie, ze juz ustalilismy, ze po pierwsze nie mam dostepu, po drugie najwyrazniej to ty masz ochote na meskie jajka w dloniach....

                    --
                    Pozdrawiam,
                    galtom

                    "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
                    • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 09:54
                      samspade napisał:

                      > klemens1 napisał:
                      >
                      > > Idź drapać po jajach samspada tymi sucharami.
                      >
                      > A to jest argument czy merytoryczny wpis?
                      > A może to pokazanie na czym polega twoja wyższość intelektualna?

                      To jest napisanie temu upierdliwcowi, żeby się odpierdolił. Zauważ, że sam zaczepia, a nic do napisania nie ma - byle tylko potrollować.
                      BTW. Wygasiłem go, bo nie jestem w stanie czytać jego żenująco chujowych ironii dla niedorozwojów.
                      Sorry, że wpis odnosił się pośrednio do ciebie.
      • pan99 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:04
        klemens1 napisał:

        > używek 4-5 letnie megane czy focusa poniżej 30
        > tys.

        oj, trochę ciężko może być. Rozglądam się za megan (focus też może być) 3-4 letnie, kasy mam sporo więcej, a i tak lekko nie jest, a mam tylko dwa warunki z których nie mogę zrezygnować - kombi i automat. A no i przebieg do 30k/rok, to razem 3 warunki :-) .
        chyba mocno podrożały używki od mojego ostatniego kupna 5 lat temu.
    • vogon.jeltz Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:08
      No dobra, ale skoro za 40k może ASX-a sprzedać od ręki , to znaczy, że woła za niego więcej. Kto kupi taki wóz, skoro za 10k taniej może mieć Kaszkaja z tego samego rocznika? A Kaszak to taki Golf wśród crossoverów. Musiałby trafić na amatora marki/modelu, ale Mitsu to też nie jest coś tak dziwacznego jak Dodż trypla - na dziwolągi kupiec zawsze się znajdzie.
      • galtomone Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:20
        vogon.jeltz napisał:

        >- na dziwolągi kupiec zawsze się znajdzie.

        Cos w tym jest...

        Jak kupowalem Previe to wszyscy znajomi twierdzili, ze to bedzie niesprzedawalne auto w PL, bo prawie tego nie ma, to nie "Sharan czy Grand Voyager", itp....

        A sprzedala sie chyba w 1 czy 2 dni... absolutnie bezproblemowo i najszybciej ze wszystkich aut, ktore mialem.




        --
        Pozdrawiam,
        galtom

        "Have you ever noticed that anybody driving slower than you is an idiot, and anyone going faster than you is a maniac?" - George Carlin
        • vogon.jeltz Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:52
          > Jak kupowalem Previe to wszyscy znajomi twierdzili, ze to bedzie niesprzedawalne auto w PL,
          > bo prawie tego nie ma,

          Coś, czego prawie nie ma, schodzi błyskawicznie. Mam na OLX/Otomoto zabukmarkowane bardziej z ciekawości niż z chęci kupna - parę wyszukiwań niszowych samochodów (model/marka, też w kombinacji z rocznikiem). Jak się pojawi coś sensownego, to znika w kilka dni.
          • yasiaq Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 18:07
            Ja też miałem previę 2004 rok i 250kkm przebiegu, przywiozła mi rodzina z Niemiec na wiosnę tego roku miałem na poczatku plan żeby tym jeździć ale nie zapałałem miłością do tego auta tak więc wystawiłem za 20k sprzedałem na zimowych oponach bez gazu za 18 i to w kilka dni.. 15letni samochód za prawie 2 dychy..Na co tu narzekać???
    • gzesiolek Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 12:40
      ASX za 100tys PLN? Toć to diesel, a diesle teraz już, aż tak dobrze nie schodzą... Zwłaszcza, że to nie z tych najbardziej chodliwych (to najpewniej 1.8 DID od Mitsu, które może i jest całkiem niezawodne, ale części do niego kosztują fortunę - nawet sprzęgło z dwumasą, albo 1.6 od PSA)
      Jak dają 40tys PLN to bym sprzedał i się nie martwił...
      A co do trzymania ceny to taki ASX Invite 1.6 2WD MT można było kupić za 60-70tys PLN w zależności od promocji, a teraz 8-9letnie chodzą po 25-30tys PLN i o dziwo się dość szybko sprzedają...

      A co do trzymania wartości to stawiam, że nowe ASX 2.0 będzie pod tym względem jeszcze lepsze... bo za 10lat kupienie solidnego prostego auta z niezniszczalną mechaniką i bez kosztownego osprzętu to będzie niezły strzał dla kupującego... Stawiam utratę wartości 50% po min. 8latach... Wspomnicie moje słowa...
      • nieznajacy_sie Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 13:17
        Jak czytam, za ile to można kopić nowy samochód (teraz, czy kiedyś) to zawsze się zastanawiam, gdzie Wy je tak tanio kupujecie?
        Ja jakoś nie mogę. Moi znajomi też za pół darmo nie umieją kupić nowego auta.
        Widać tu na forum są sami mistrzowie handlu (tanio kupują nówki, drogo sprzedają swoje używki:) )
        Jakoś sensownych modeli w podanych cenach nie widać. Krajówki są rok starsze i mają nalotu sporo ponad 200 kkm.
        • gzesiolek Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 13:27
          Ale co do której ceny masz wątpliwość?
          Nowego w 2011, czy używki teraz?
          Bo nowy teraz ze schodzącego liftu, ale produkcja 2019, taki o jakim wspomniałem jest za 73k:
          www.grupabemo.pl/oferta/oferta-pojazdow/item/926010-mitsubishi-asx-nowy-2019?getLastFullQuery=1
          W 2011 można było spokojnie wyrwać takiego za 10k PLN mniej... A już na pewno przy wyprzedaży rocznika...
          Zero bycia mistrzem handlu, ot auta proste i tanie...
        • only_the_godfather Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 09:40
          nieznajacy_sie napisał(a):

          > Jak czytam, za ile to można kopić nowy samochód (teraz, czy kiedyś) to zawsze s
          > ię zastanawiam, gdzie Wy je tak tanio kupujecie?
          > Ja jakoś nie mogę. Moi znajomi też za pół darmo nie umieją kupić nowego auta.
          > Widać tu na forum są sami mistrzowie handlu (tanio kupują nówki, drogo sprzedaj
          > ą swoje używki:) )
          > Jakoś sensownych modeli w podanych cenach nie widać. Krajówki są rok starsze i
          > mają nalotu sporo ponad 200 kkm.
          Bo jak chcesz kupić za półdarmo to nie wchodzisz do jednego salonu ale do kilku i negocjujesz.
    • liczbynieklamia Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 13:01
      > średniej ceny
      Tu masz odpowiedź. Jak kupujesz jakieś bzdury na Allegro, to sortujesz sobie po cenie od najśredniejszej, czy od najtańszej? Odrzucisz jedną czy dwie najtańsze byle jakie, weźmiesz pierwszą sensowną i kupisz nadal tanio.

      > dobre samochody schodzą jak ciepłe bułki i do tego tylko po rodzinie
      No przecież wszystkie i nie po każdej cenie. Mowa o samochodach stosunkowo tanich, tak do 10-15 tysięcy.
    • wislok1 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 18:03
      Na Zachodzie dopiero jest trudno sprzedac auto...
      W Niemczech prywatnie prawie nikt nie chce kupic, bo kazdy chetny Niemiec by chcial gwarancji, ze wszystko jest OK, a takiej prywatny sprzedawca nie moze dac....
      Jak sie okaze, ze cos jest nie w porzadku, np. wbrew zapewnieniu auto jesdnak jest powypadkowe, licznik przekrecony, to handlarz za to odpowiada....
      WIec jak ktos chce sprzedac auto, to praktycznie zostaja handlarze, a ci kupuja jak najtaniej, zeby koszty gwarancji sobie odbic....
      Tyle ze handlarz MUSI kupic auto, wiec sam tez ryzykuje i szajsu nie kupi...

      TO co sie nie sprzeda w Niemczech jedzie na Wschod....
      I tam juz nie ma zadnych zasad....
    • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 25.11.19, 20:32
      nieznajacy_sie napisał(a):

      > Znajomy ma do sprzedania ASX z 2011 w naprawdę dobrym stanie. Jest pierwszym wł
      > aścicielem i pomimo wystawienia średniej ceny (na znanym portalu) dzwonią tylko
      > handlarze. Widać wcale nie jest tak, że dobre samochody schodzą jak ciepłe buł
      > ki i do tego tylko po rodzinie. Sam bym kupił, gdybym akurat potrzebował takieg
      > o autka.
      > A teraz coś dla misiaczka, atu w 2011 kosztowało prawie 100 kzł i jak sprzeda d
      > o tej firmy co ma 3 literki na początku to dostanie od ręki 40 kzł - czyli w 9
      > lat utrata poniżej 60%. Misiek gdzie te auta co po 3 latach tracą 50%?

      pijesz do mnie ? po pierwsze utrata jest największa w pierwszych 3-4 latach a ty wyskakujesz z 9 letnim i porównania dajesz pytając mnie o 3 latki :) powiedz ile stracił w pierwszych 3 latach to pogadamy....pewnie 30-35%...ogólnie dużo bo 3 latek stopień zużycia ma 10 a nie 30%:) i tak należy interpretować sens moich wypowiedzi porównując utratę ze stopniem zużycia - wtedy wyjdzie że utrata jest w pierwszych 3 latach większa :) poza tym podałeś markę japońską a japończyki tracą mniej niż włoskie i francuskie...
      Do tego sam widzisz że trudno to sprzedać bo dzwonią tylko handlarze czyli trzeba opuścić cenę - pytanie o ile:) wtedy wyjdzie że wcale nie 60% lecz 70-75% stracił hehe :) tyle jest wart za ile się sprzeda a nie "średniej ceny (na znanym portalu)"...prawo popytu i podaży się kłania
          • pan99 Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 10:21
            yasiaq napisał:

            > Rabat 20% to może i jest ale na francuzy które i tak najwięcej tracą na wartośc
            > i


            pierdolenie z tym, że francuzy tracą najwięcej. francuza kupuje się taniej jako nówkę bo francuskie marki dają duże upusty od ceny katalogowej.
            szukam teraz meganki 3-4 letniej (a najlepiej 1-2 letniej, ale takich nikt nie sprzedaje albo w cenie prawie salonowej) i jakoś nie widzę tych spadków. tzn. spadki są oczywiście duże od cen katalogowych, ale jak się wie ile 2-3 lata rzeczywiście kosztował taki francuz, a nie ile go wyceniali w katalogu to te spadki są takie same jak u innych. ogólnie ciężko znaleźć normalną 3-letnią megan (nie po repie, nie po dzwonie) za -30% ceny jaką zapłacił za nią kupiec, a wręcz jest to niemożliwe.
          • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 11:59
            yasiaq napisał:

            > Rabat 20% to może i jest ale na francuzy które i tak najwięcej tracą na wartości..

            no i na skody

            > Spróbuj zrobić 5% rabatu na civica albo chociaż 3%..to będzie niezły sukces

            Honda jest poza moimi zainteresowaniami.
            btw. ciekawe, ile jeszcze lat potrwa mit jej niezawodności (całkiem zasłużony 20 late temu)

        • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 27.11.19, 20:16
          klemens1 napisał:

          > misiaczek1281 napisała:
          >
          > > powiedz
          > > ile stracił w pierwszych 3 latach to pogadamy....pewnie 30-35%...ogólnie
          > dużo
          > > bo 3 latek stopień zużycia ma 10 a nie 30%:)
          >
          > Zwłaszcza gdy kupiony z rabatem 20%.

          nie ma czegoś takiego jak rabat.,..to tani chwyt marketingowy żeby jeleń się cieszył :)
          • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 28.11.19, 11:31
            misiaczek1281 napisała:

            > nie ma czegoś takiego jak rabat.,..to tani chwyt marketingowy żeby jeleń się cieszył :)

            I wtedy z tym nieistniejącym rabatem utrata wartości jest wg ciebie taka sama?
            Kiedyś cię pytałem o konkretną liczbę, to podwinąłeś ogon i uciekłeś.
              • klemens1 Re: ciężko sprzedać używkę 28.11.19, 11:52
                dodekanezowiec napisał:

                > Bo z trollem chyba nie idzie dyskutować. Oczywiście że są rabaty. Plus np.korzy
                > sci podatkowe które ktoś kiedyś wyliczal. Ale co on z tego zrozumie? Tylko doda
                > że przedsiębiorca to burzuj i kułak i ma za dobrze

                Często udaje się mimo wszystko doprowadzić dyskusję do "ostatecznego argumentu". To tak przedstawiony argument, że nie da się od niego wywinąć - on decyduje, kto ma rację.
                I misiak spierdzielał od tego argumentu, aż się kurzyło. Specjalny wątek o tym założyłem, gdzie powtarzał tylko swoją mantrę o rabacie, ale utraty wartości, o którą go pytałem, do tej pory nie podał. A to bardzo łatwo się liczy.

                I właśnie wobec takich, którzy spierdzielają przed prostym, rozwalającym czyjąś naiwną wizję argumentem, nie mam żadnego szacunku.
                • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 20:19
                  klemens1 napisał:

                  > dodekanezowiec napisał:
                  >
                  > > Bo z trollem chyba nie idzie dyskutować. Oczywiście że są rabaty. Plus np
                  > .korzy
                  > > sci podatkowe które ktoś kiedyś wyliczal. Ale co on z tego zrozumie? > I właśnie wobec takich, którzy spierdzielają przed prostym, rozwalającym czyjąś
                  > naiwną wizję argumentem, nie mam żadnego szacunku.

                  nie uciekłem....zgoda...jest jakiś tam rabat (pytanie czy to rabat prawdziwy czy to chwyt marketingowy polegający na tym że cena w grudniu jest niższa ale w sumie w styczniu i tak auto byłoby rocznikowo starsze więc by traciło na wartości z racji wieku i nikt by go nie kupił bo prawie każdy kto kupuje w salonie chce nowe a nie roczne :)

                  Ty za to uciekłeś od mojego argumentu że stopień zużycia nowego po 3 latach (10-15%) jest aż 3 razy niższy od utraty wartości po 3 latach(30-40% chociaż strata wartości powinna być proporcjonalna do stopnia zużycia ale nie jest bo zależy tylko od wieku:) wiesz dlaczego? bo w salonie przepłacasz i po 3 latach zawyżona cena salonowa powraca do realnej rynkowej :)
          • vogon.jeltz Re: ciężko sprzedać używkę 26.11.19, 11:53
            > I jak to geniooszu wyliczyles że auto po 3 latach jest zużyte 10 proc.?

            Futerkowy wymodził, że po 3 latach auto jest zużyte w 10 procentach? Z tego by wynikało, zakładając liniowe zużycie (bo niby dlaczego nie), że w pełni zużywa się po 30 latach?
            • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 27.11.19, 20:19
              vogon.jeltz napisał:

              > > I jak to geniooszu wyliczyles że auto po 3 latach jest zużyte 10 proc.?
              >
              > Futerkowy wymodził, że po 3 latach auto jest zużyte w 10 procentach? Z tego by
              > wynikało, zakładając liniowe zużycie (bo niby dlaczego nie), że w pełni zużywa
              > się po 30 latach?

              to ile ? zawyżona cena salonowa powraca do realnej rynkowej:) w salonie płaci się frycowe :) ,
              strzygą owieczki :) to tłumaczy wysoką utratę wartości do 3 lat zawsze wyższą od stopnia zużycia ...:)
                    • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 27.11.19, 22:00
                      weź z tymi wyzwiskami sam siebie wyzywaj to ci będzie miło :)
                      a co mi tłumaczyłeś? że przez pierwsze 3 lata utrata wartości jest największa? owszem, 3 letnie auto jest tańsze od nowego raz o 30% raz o 40 %.... zależy od wyposażenia, marki ,stanu, przebiegu i tego czy to chodliwa popularny model...ale i tak utrata wartości jest ogromna kwotowo bo 30% to od 100 000 zł aż 30 000 zł często z przebiegiem niewielkim bo zaledwie 40-50-60 000 km taki przebieg to nic....czyli stopień zużycia to zaledwie 15-20% a utrata to 30% czyli zawsze w pierwszych 3 latach utrata jest wyższa od stopnia zużycia nigdy równa …dziwne co? chciałbyś coś dodać? śmiało jeśli masz co...tylko nie inwektywy lecz argumenty jak ja
                      • dodekanezowiec Re: ciężko sprzedać używkę 27.11.19, 22:08
                        A co to jest ten stopień zużycia? Proszę o definicję i też będę takim upiwedliwcem jak ty. Ludzie tłumaczą ci różne rzeczy ty wiesz swoje. Proszę więc o zdefiniowanie stopnia zużycia. A jak nie zdefiniujesz stopnia zużycia to będę Ci z takim uporem maniaka upierdliwie o tym przypominał.
                        • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 16:03
                          dodekanezowiec napisał:

                          > A co to jest ten stopień zużycia? Proszę o definicję i też będę takim upiwedliw
                          > cem jak ty. Ludzie tłumaczą ci różne rzeczy ty wiesz swoje. Proszę więc o zdefi
                          > niowanie stopnia zużycia. A jak nie zdefiniujesz stopnia zużycia to będę Ci z t
                          > akim uporem maniaka upierdliwie o tym przypominał.

                          proszę bardzo zdefiniuję …zakładam żywotność od chwili produkcji do złomowania nowego auta na 25 lat...czyli 3 lata to 1/8 czyli 12,5% a utrata wartości po 3 latach to 30-40% czyli auto jest 3 razy mniej zużyte od tego ile traci - aż o 300% większa jest utrata wartości od stopnia zużycia - to ogromna róznica! wniosek: nowe traci dużo więcej niż powinno :).......ale zaraz będziesz podważał mą definicję z przekory....podaj lepiej swoją jeśli ją masz i powiedz ile wynosi ;-)
                      • gzesiolek Re: ciężko sprzedać używkę 28.11.19, 09:33
                        Futrzasty przyjacielu drogi...
                        Masz racje, że nowe są najdroższe, nie da się ukryć, że Państwo kładzie łatwiej łapę na pieniążkach za nowego niż za używkę... (VAT vs VAT od marży, no i wszystko liczone od mniejszej wartości netto).
                        Masz też racje, że auto używane ma zwykle wartość zbliżoną do rzeczywistej wartości.
                        Stąd nie da się ubrać utraty wartości w konkretne liczby i Twoje ubzdurane procenty mają się często nijak do rzeczywistości.
                        Im auto tańsze jako nowe (czytaj kupione za 30-60tys PLN) tym utrata procentowa jest niższa, bo rzeczywista użyteczność tego auta jest niewiele niższa niż cena już przy zakupie... Ot tam nie płaci się za markę, prestiż, za luksusy... Tam płaci się za auto przewożące z punktu A do punktu B i oferujące określoną przestrzeń i określone dane techniczne. Jeśli auto takie jest na dodatek w miarę solidne i proste w konstrukcji i naprawach to utrata wartości jest minimalna... A jak aut nie ma masowo we flotach to ich cena ze względu na umiarkowaną podaż jest jeszcze wyższa... Znowu z drugiej strony są auta b. drogie gdzie popyt na nie jest b. niski... Albo auta o b.wysokiej podaży (poflotowe) gdzie cena spada znacznie szybciej...
                        • dodekanezowiec Re: ciężko sprzedać używkę 28.11.19, 10:07
                          To tłumaczyłem przykład suzuki swift. 50 k za nieźle wyposażona wersje. Po 4 latach sprzeda się takiego za 33. Z palcem w doopie nierzadko. I zwykle prawie zero zmartwień z takim autem. Gwarancja wybór koloru w nowym itp.itd. A teraz szukaj 4latka za te 33 żeby jako 8latka sprzedać za 15. Do niego nic nie dociera.
                          • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 16:13
                            dodekanezowiec napisał:

                            > To tłumaczyłem przykład suzuki swift. 50 k za nieźle wyposażona wersje. Po 4 la
                            > tach sprzeda się takiego za 33. Z palcem w doopie nierzadko. I zwykle prawie ze
                            > ro zmartwień z takim autem. Gwarancja wybór koloru w nowym itp.itd. A teraz szu
                            > kaj 4latka za te 33 żeby jako 8latka sprzedać za 15. Do niego nic nie dociera.

                            A ja kupuje takiego 8 latka za 15 z przebiegiem 80-100 000 km i jeżdżę kolejne 80 000 km bez większego problemu i sprzedaje za 8 lat za 5. Utracę na wartości 10 w 8 lat a nie 17 w 4 lata :)
                              • dodekanezowiec Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 16:47
                                Człowieku po prostu zarób a nie się wpierdaczasz że swoim sposobem na życie. Po pierwsze, nie podałeś żadnej definicji zużycia. Zużycie polega na ... Ty natomiast zacząłeś coś opisywać. Potem znów że wydajesz mało i dobrze Ci z tym. Nie podajesz również żadnych przykładów co ile kosztuje. Bo tak naprawdę nie wiesz i nie interesuje cie to. Sam natomiast piszesz o kosztach napraw i wymian w starym aucie.
                                  • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 17:30
                                    dodekanezowiec napisał:

                                    > Dodatkowo definicję konstruujesz z błędem logicznym idem per idem czy ignotum p
                                    > er ignotum.

                                    pokaż na czym polega ten błąd i podaj swoje wyliczenia ...nie podajesz więc one nie istnieją a ja mam rację :) cóż...wiem że prawda boli że utrata wartości w 3 latach jest wyższa niż zużycia:) i to 3 razy wyższa:) a co? kupiłeś nowe i straciłeś na wartości stąd ten ból?....nie martw się utratą:) ciesz się fajnym autem "pachnącym nowością" :)
                                • misiaczek1281 Re: ciężko sprzedać używkę 29.11.19, 17:27
                                  dodekanezowiec napisał:

                                  > Człowieku po prostu zarób a nie się wpierdaczasz że swoim sposobem na życie. Po
                                  > pierwsze, nie podałeś żadnej definicji zużycia. Zużycie polega na ... Ty natom
                                  > iast zacząłeś coś opisywać. Potem znów że wydajesz mało i dobrze Ci z tym. Nie
                                  > podajesz również żadnych przykładów co ile kosztuje. Bo tak naprawdę nie wiesz
                                  > i nie interesuje cie to. Sam natomiast piszesz o kosztach napraw i wymian w sta
                                  > rym aucie.

                                  Zarobiłem ale to nie ma związku bo chodzi o to że dla mnie to się nie opłaca , nie widzę sensu tracić na wartości na nowym aucie, dla mnie to głupota to tak jakby wyrzucać kasę w błoto ! to jest wbrew moim zasadom ! chodzi o zasady a nie o kasę i sposób na życie! Podałem definicję zużycia (stopień ten jest zależny od wieku). To ty nie podałeś żadnej definicji zużycia, żadnych danych i liczb a tylko mnie krytykujesz....przyznajesz się do porażki w dyskusji tym samym ponieważ nie masz argumentów - ja je podałem powyżej - podałem stopień zużycia 12,5% i utratę wartości 30-40 % . Nawet nie zakwestionowałeś tych danych i nie podałeś innych wyliczeń bo ich nie masz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka