Dodaj do ulubionych

OT : Najbogatsi - reka do gory

26.11.19, 18:20
No ciekaw jestem czy wszyscy tutejsi dyskutanci naleza do 10% najbgatszych?
Mam nadzieje ze tak
Reka do gory kto jest ta "elita"..
Mnie by trzeba bylo w Polsce chyba 2x tyle zeby sobie jakos tam radzic...

wyborcza.pl/7,155287,25437614,ile-to-znaczy-zarabiac-duzo-niecale-6000-zl-i-jestes-wsrod.html#s=BoxWyboImg1
Obserwuj wątek
      • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 20:18
        No, a w Kambodży zatrudniłby sobie 2 służących i osobista pielęgniarkę do podawania tlenu. I byłby królem.
        A w Szwajcarii mieszkałby pod mostem.
        Ten sam średni emeryt.
        Tylko co z tego?
        Faktycznie za 2 x 6000 netto można w Polsce żyć bardzo przyjemnie niczego sobie nie odmawiając.

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • engine8 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 20:47
          Tzn tak sobie porownuje...
          I w Polsce i u nas 2x srednia krajowa wrzuca cie w gorna 10%... I jakmowisz ze w Polsce mozesz zyc niczego sobie ni eodmawiajac to juz u nas za te $10k to mozna zyc "w mire wygodnie" ale trzeba sobie troche odmawiac...
          • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 21:17
            W naszym kręgu kulturowym nie jest to akceptowalne pytanie
            Nawet wśród przyjaciół nikt nie zapyta ile zarabiasz

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
            • engine8 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 22:44
              Jakzesz to sie kultura zmienila...
              Ja pamietam pani wyplacal pensje i miala tak ogroma plachte paieru na ktorej byly wszytkich zarobki i kazdy widzial wszytkich innych bo trzeba bylo podpisac i dostawalo sie taki waski pasek....

              A ja sie nie pytam ile zarabiasz ale czy sie zalapales do top 10%.... Ale to dobrowolne...
              • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 10:27
                To raczej było za komuny, gdzie czerwone chamy, pół-zwierzęta, tworzyły tzw. "siatkę płac", która była oficjalna i mega spłaszczona. Nie dość, że na tym samym stanowisku zarabiało się tyle samo, lub maksymalnie o 20% więcej za staż, to jeszcze dyrektor zakładu zarabiał max 3x tyle co robotnik, czy max 2x tyle co inżynier. Teraz zdarza się, że dobry handlowiec w firmie zarobi więcej niż dyrektor w tej samej firmie i m.in. dlatego zarobki są ukrywane, żeby nie wywoływać niepotrzebnych burd, gdzie każdy jako sędzia we własnej sprawie oczywiście uważa, że powinien zarabiać o wiele więcej niż zarabia, a inni mniej.
            • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:14
              trypel napisał:

              > W naszym kręgu kulturowym nie jest to akceptowalne pytanie
              > Nawet wśród przyjaciół nikt nie zapyta ile zarabiasz

              To się zmienia.
              Choć jak miałem rok temu spotkanie ludzi z roku (z socjologii, a nie anglistyki), to przy wódce (i to nie przy pierwszej flaszce) znacznie zaniżyłem sobie zarobki, żeby ludziom siedzącym na etatach gdzieś po urzędach czy w szkołach nie psuć humoru.
              Mam dobrego kolegę ze studiów, pracuje rzut beretem ode mnie (w Urzędzie Wojewódzkim), czasem wpadnie na kawę - ma 2 z (bardzo) drobnym hakiem na rękę... w 2019 roku!

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:32
                  Żona ma takiego kuzyna.
                  Co święta wszyscy przy stole słyszą, jak dobrze Mareczek zarabia, jak to w banku się urządził, jak awansował. Ma coś 4,5 na rękę, z nadgodzinami :)
                  Wysokość moich zarobków wiem ja, żona, teściowie... i drugi kuzyn, który jest brygadzistą w fabryce w strefie ekonomicznej, a którego na tyle lubię, że kiedyś mu się przy wódce też wygadałem. Ten kuzyn też ma 4,5 na rękę, tyle, że bez nadgodzin, z nadgodzinami na luzie 5 z hakiem :)
                  Zawsze mamy z tego polewkę, jak już w mniejszym gronie zostajemy :)

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • toreon Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:45
                    W warszawskich korporacjach (choć pewnie nie tylko) obyczaje poszły jeszcze dalej.
                    Aby zaimponić płci pięknej macha się przed jej oczami swoim wyciągiem z konta bankowego (autentyk - w skrócie: "co ci będę mówił ile ja wydaję na życie, mam tu wydrukowany wyciąg, sama zobacz").
                    Druga zasłyszana niedawno historyjka z życia: "wiesz koleżanko ile mi teraz płacą?? nie chcesz wiedzieć?? ale ja ci powiem i tak!"

                    Epatowanie dochodami na prawo i lewo to jak machanie fuutem w towarzystwie. Z doświadczenia wiem, że im więcej się ma tym bardziej się to podświadomie przemilcza.
                    • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 13:24
                      Najśmieszniejsze jest, że korposzczurki uważają się za szczyt stworzenia, za tych, którzy odnaleźli receptę na szczęśliwe i dostatnie życie :)
                      Mam takiego klienta od lat, 65-letni hippis w wytartych jeansach i kolorowej koszuli (nie, że zupełny abnegat - nie nie, pachnie dobrymi perfumami, zęby w komplecie). Chodzi po lubelskim Krakowskim w starych sandałach, jeździ starym W140.

                      Ma 4 kamienice, dom w Hiszpanii, apartament we włoskich Dolomitach i chuj wie co jeszcze. Wiem, bo z powodów zawodowych się tego dowiedziałem, a nie dlatego, żeby się przesadnie tym dookoła chwalił.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 17:26
                        To jest paradoks, że korposzczury się lubują w tym luksusie jednocześnie wiedząc, że robota w korporacji ma wyraźnie określony szklany sufit, który dziś wychodzi przy dobrych wiatrach w okolicach 15-20kpln netto, ewentualnie ktoś może, rozpychając się łokciami przez kilkanaście lat po statystycznie 11h dziennie, spośród setek chętnych, wygrać jak los na loterii bycie prezesem polskiego oddziału międzynarodowej korpo i mieć te 30-50, czy 70k netto, ale nadal to jest za mało na jakieś kamienice, domki w PIGSach, długi urlop i szlajanie się na wyjebce w podartych jeansach.
                          • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 18:16
                            Co to jest to pigs?
                            Ne rozpedżaj sie tak. 20 netto oznacza ze nawet jak dychę odkładasz to potrzebujesz 7-10 lat na dom w Polsce.
                            Nie wiem po ile są w pigsach :)


                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                          • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 18:54
                            No właśnie. "Uskładać". A raczej uciułać. A my tu mówimy po prostu kupić i mieć wyjebane. Nie da rady przy etacie, ewentualnie prezes Orlenu albo któregoś z czołowych banków z min. 2-3 mln rocznie pensją. Wtedy powiedzmy że już byłbyś stojąc na palcach gdzieś w dolnej półce "tych co kupują domki w pigsach i mają wyjebane".
                            • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:03
                              Ale w pigsach taniej niż w Gdańsku. 100 M kw w Patras na Peloponezie kupisz teraz za 50-60 tys euro. Na zadupiu włoskim gdzie nie ma nic do roboty to samo.

                              Znam dwóch gości co pracując na etatach menadżerskich uczestniczyli w wyprowadzeniu firmy ma parkiet albo dostali fee od sprzedazy firmy do funduszu i nagle dostali zasłużone pare mln euro.
                              I faktycznie obydwaj maja domki w pigsach :)
                              Wynajem to nie to (wynajmuje co wakacje od 10 lat to wiem), chciałbym co rano chodzić na kawę do swojego baru, mieć swoich sąsiadów i łazienkę wg moich standardów
                              ale ja już jestem na etapie ze mi sie nie spieszy i nie myśle o milionach
                              Jest super jak jest
                              Jak ten Indianin łowiący ryby na moście

                              --
                              Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                      • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 01.12.19, 14:07
                        qqbek napisał:

                        > Najśmieszniejsze jest, że korposzczurki uważają się za szczyt stworzenia, za ty
                        > ch, którzy odnaleźli receptę na szczęśliwe i dostatnie życie :)
                        > Mam takiego klienta od lat, 65-letni hippis w wytartych jeansach i kolorowej ko
                        > szuli (nie, że zupełny abnegat - nie nie, pachnie dobrymi perfumami, zęby w kom
                        > plecie). Chodzi po lubelskim Krakowskim w starych sandałach, jeździ starym W140
                        > .
                        >
                        > Ma 4 kamienice, dom w Hiszpanii, apartament we włoskich Dolomitach i chuj wie c
                        > o jeszcze. Wiem, bo z powodów zawodowych się tego dowiedziałem, a nie dlatego,
                        > żeby się przesadnie tym dookoła chwalił.
                        >

                        co z tego że to wszystko ma? pytałeś go czy jest szczęśliwy? zdrowy? nie ma trosk? oto prawdziwe szczęście...a nadmiar majątku tylko przysparza problemów i zmartwień - dbać o to by tego nie stracić (kamienice trzeba remontować, pilnować by lokatorzy , najemcy nie zniszczyli - ja wolę mieć tyle ile potrzebuję i jestem w stanie wykorzystać - jest takie przysłowie : goły ale wesoły :)
                        • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 01.12.19, 15:12
                          Naucz się czytać, matołku. Nie mówimy tu o szczęściu, tylko o majątku, który nie ma z nim nic wspólnego. Najszczęśliwsi ludzie na świecie są w Ameryce Południowej, którzy są biedniejsi od przeciętnego żula w Europie.
              • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:38
                Ludzie w urzędach i szpitalach i całej budżetówce nie mają oporów bo u nich wszystko jest jawne
                Zgodnie z teorią naszego korwinisty to pokłosie minionej epoki.
                Moja żona póki była na etacie Panu to też otwarcie mówiła że ma 1100, i uważała ze to jawne informacja
                Zmieniło jej się jak w szpitalu przekroczyła I próg i nie może drażnić koleżanek

                --
                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:49
                A tak przy okazji - w zeszłym tygodniu dowiedziałem się że mój klient w Atenach płaci pracownikom na magazynie 600 euro plus daje kat do spania
                Znajdźcie w Warszawie człowieka do magazynu za 2500, nawet z miejscem w przyczepie kempingowe


                --
                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:59
                  A to żadna rewelacja i tajemnica, ile płacą teraz w Atenach, od kiedy jest numbeo.

                  Warszawa 956 EUR netto.
                  Ateny 789 EUR netto.

                  Polska 766 EUR netto.
                  Grecja 708 EUR netto.

                  www.numbeo.com/cost-of-living/compare_cities.jsp?country1=Poland&country2=Greece&city1=Warsaw&city2=Athens

                  www.numbeo.com/cost-of-living/compare_countries_result.jsp?country1=Poland&country2=Greece

                  Grecję przegoniliśmy w 2015 roku, Portugalią przeganiamy prawdopodobnie w tym roku.
                  • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 13:44
                    Bułgarzy? Wprost przeciwnie- gość zarejestrował firmę w Sofii żeby płacić niższe podatki a w magazynie Bułgarow nie było. Słyszałem tylko ale nie wykluczam

                    --
                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                    • agios_pneumatos Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 28.11.19, 07:12
                      trypel napisał:

                      > Bułgarzy? Wprost przeciwnie- gość zarejestrował firmę w Sofii żeby płacić niższ
                      > e podatki a w magazynie Bułgarow nie było. Słyszałem tylko ale nie wykluczam
                      >

                      Bułgaria, jak wiemy, sąsiaduje z Grecją od południowego południa, nie północnego zachodu. Granicą lądową.
                      Trypelku znasz się na wszystkim od technologii drewna po fizykę kwantową, a podstaw geografii nie znasz.

                      Co do przedpiszczy karnicovera: nie, żaden Alvanos nie 'pójdzie do roboty' za 600 EUR. Oni tworzą strukturę organizacyjną na literę 'm', czyli że robią biznesy i etatami gardzą. Albo inaczej - wolą zarabiać pieniądze, niż pracować.

                      Wspomniane 600 EUR można płacić 'czarnym' (mavroi), czyli świeżo przybyłym imigrantom.
                      • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 28.11.19, 08:21
                        Fakt zasugerowałem się Agosiku północą a pominalem zachód, czyli północni macedonczycy
                        Moze
                        Nie wiem
                        W dokumenty nie zagladalem ale po bułgarski nie gadali na 100%
                        Na fizyce kwantowej nie znam się w ogóle
                        Zostawiam Tobie
                        A to południowe południe to gdzie jest?

                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:11
                qqbek napisał:

                > trypel napisał:
                >
                > > W naszym kręgu kulturowym nie jest to akceptowalne pytanie
                > > Nawet wśród przyjaciół nikt nie zapyta ile zarabiasz
                >
                > To się zmienia.
                > Choć jak miałem rok temu spotkanie ludzi z roku (z socjologii, a nie anglistyki
                > ), to przy wódce (i to nie przy pierwszej flaszce) znacznie zaniżyłem sobie zar
                > obki, żeby ludziom siedzącym na etatach gdzieś po urzędach czy w szkołach nie p
                > suć humoru.
                > Mam dobrego kolegę ze studiów, pracuje rzut beretem ode mnie (w Urzędzie Wojewó
                > dzkim), czasem wpadnie na kawę - ma 2 z (bardzo) drobnym hakiem na rękę... w 20
                > 19 roku!
                >

                na etacie 2 to faktycznie kolega ten twój ma mało...ale...pod uwagę weź też wydatki...ty mówiłeś że masz duże (dzieci, firma, auto, wczasy) a ten koleś który ma 2 może ma spokojniejszą pracę ( ty mówiłeś że ciężko pracujesz i nie masz na nic czasu nawet na wczasy)….a on ma czas bo w urzędzie ma soboty , niedziele i święta wolne...a taki nauczyciel na przykład ma wolne wakacje i ferie więc też nie zarobi duo ale ma więcej wolnego niż ty:) więc bardziej korzysta z życia a nie tylko robota i robota 7 dni w tygodniu i 29 dni w miesiącu 350 dni w roku:) więc kasa to nie wszystko...wolny czas dla siebie i święty spokój nie ma ceny:)
                • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 22:57
                  misiaczek1281 napisała:

                  > na etacie 2 to faktycznie kolega ten twój ma mało...ale...pod uwagę weź też wyd
                  > atki...ty mówiłeś że masz duże (dzieci, firma, auto, wczasy) a ten koleś który
                  > ma 2 może ma spokojniejszą pracę ( ty mówiłeś że ciężko pracujesz i nie masz na
                  > nic czasu nawet na wczasy)….a on ma czas bo w urzędzie ma soboty , niedziele i
                  > święta wolne...
                  Oj misiu, misiu.
                  Tu się bardzo mylisz.
                  Rzeczony kolega pracuje w urzędzie wojewódzkim na szeregowym stanowisku za karę.
                  Miał, 4 lata temu, stanowisko kierownicze wyższego szczebla.
                  Jego zastępca tak dał ciała (gdy on był właśnie na urlopie), że pooglądali (i zastępca i kolega) oblicza prokuratorów.
                  Przyszło "nowe" i wyszło, że zastępca (bliski sprawy za przekroczenie uprawnień i bardzo poważny występek) dostał kopa w górę, a koledze zaproponowano, że albo z dnia na dzień leci na sam dół, albo może sobie szukać pracy gdzie indziej, z dyscyplinarką w aktach.
                  Na każdą myśl o swoim szefie (a byłym podwładnym) sra po nogach, bo wie, że nie ma takiej niegodziwości, jakiej ta ekipa się nie dopuści.
                  A robi dokładnie to, co robił 4 lata temu za 3-4 razy takie pieniądze, bo nie ma nikogo kompetentnego, który zrobiłby to za niego.

                  > a taki nauczyciel na przykład ma wolne wakacje i ferie więc też
                  > nie zarobi duo ale ma więcej wolnego niż ty:)
                  A czy kacapie nauczyciel może wziąć urlop we wrześniu, kiedy na południu Europy jest najfajniejsza, już znośna pogoda? Albo na przełomie kwietnia i maja?

                  > więc bardziej korzysta z życia a
                  > nie tylko robota i robota 7 dni w tygodniu i 29 dni w miesiącu 350 dni w roku:
                  > ) więc kasa to nie wszystko...wolny czas dla siebie i święty spokój nie ma ceny
                  > :)
                  Z tym jednym się zgadzam.
                  Tyle, że ja staram się jednak tak planować pracę, żeby do domu nie brać.
                  Jak biorę pracę do domu/na weekendy, to zarabiam też dwucyfrowo, co dla nauczyciela jest nieosiągalne.



                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 23:10
                    Ja pierdolę. Ale patologia w tych zasranych i zaszczanych urzędach. Mam niestety kumpla w moim wieku, który pracuje w urzędzie już od kilku lat i robią tam z nim co chcą i płacą grosze, bo wiedzą, że urząd w CV to tak jakby sobie wpisał, że siedział w więzieniu i nikt go już do normalnej pracy nie przyjmie.
                    • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 23:16
                      Otóż to - a wylecieć z urzędu z dyscyplinarką, to gorzej jak wyjść z pierdla po wyroku z art. 148... (tak, gdybyś pytał, mam też kolegę z tak "nasranym" w papiery - radzi sobie dobrze).
                      Ciekawe jak będzie za nowego wojewody (p. Sprawka), który ma opinię człowieka czasami myślącego, poprzedni dostał się do Sejmu, a za jego rządów kolega nabijał się, że zaraz nawet i sprzątaczka będzie musiała mieć legitymację PiS, żeby dostać pracę w urzędzie.

                      --
                      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                      • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 23:52
                        Kumpla właśnie z poprzedniej roboty zamiotła nowa, PiSowska miotła. Przysłali nowego pisowskiego dyrektora, który chciał wstawić swojego młodego zięcia na miejsce mojego kumpla (ciepła, leniwa posadka, ale szeregowa, słabo płatna). Urządzili na niego tak obrzydliwą zasadzkę, że aż nie będę tego opisywał. I wszystko za te jebane 3500 brutto czy ile tam. Nóż się w kieszeni otwiera. Jak ja kurwa nienawidzę tej jebanej patologii.
        • bigzaganiacz Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 21:47
          Faktycznie za 2 x 6000 netto można w Polsce żyć bardzo przyjemnie niczego sobie nie odmawiając


          Dwie osoby, bez dzieci , splacony dom czy mieszkanie to moze byc nawet calkiem wygodnie , z drugiej strony po oplaceniu rachunkow zostaje 300 zeta na dzien , ciezko byc za to krolem zycia
          • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 06:38
            Miedzy byciem królem życia a komfortowym życiem bez oszczędzania na niczym jest spora przepaść. Od ok 10 lat nasze miesięczne wydatki ( nie licze kredytów, oszczędności itd) na 2+1 nie przekraczają dychy. I kompletnie niczego nam nie brakuje. Ja to nazywam komfortem. Ale dla kulczykowny byłoby to pewnie życie w biedzie.

            --
            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
              • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 11:09
                Kluczowy jest fakt czy mieszkasz w spłaconym mieszkaniu, czy musisz jeszcze spłacać ratę lub je wynajmować. Jeżeli mieszkasz w spłaconym, to na bieżące życie 12k netto na rodzinę jest bardzo komfortowe, nawet w Warszawie, gdzie tak naprawdę tylko ceny nieruchomości się różnią, pozostałe koszty masz podobne jak w Gdańsku czy Wrocławiu.
                  • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 11:57
                    Bo to jest też kwestia podejścia
                    Czy przeszkadza Ci to ze chodzisz w spodniach za 100 a nie za 300
                    Mi to wisi
                    Chodzę do knajp których chce, jem co chce, tankuje do pełna kiedy zapala się rezerwą, raz w kwartale dłuższy weekend gdzie w Europie, 2 x wczasy z rodziną, raz wyjazd motocyklem
                    Wina jakie lubię, whisky nie pijam.
                    Jak coś trzeba typu telefon, odkurzacz czy tv to się idzie i kupuje bez bociana
                    Dla mnie to pełen komfort życia
                    W 2016 po rozwodzie byłem sam i miałem jakieś 5 tyś msc, Ja nie wiedziałem co z kasą zrobić. Więc w 2 lata utopilem ze 40 tyś w jeepa wranglera i offroad :) można i tak

                    --
                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                      • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 12:35
                        Może dlatego ja jestem zawsze szczęśliwy bo zaspokajam od wielu lat 100% moich wymagań.
                        I każdy wzrost zarobków pozwala więcej odłożyć natomiast kompletnie nie wpływa na poziom życia

                        Ok zgodnie z zasadą ze za auto nie dam więcej niż jednomieseiczne wpływy to kiedyś prywatnie miałem citroena c3 a teraz mam dodza więc tu wpływa
                        Ale pluriel kiedyś nas uszczęśliwial tak samo jak dodz teraz

                        --
                        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                        • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 13:08
                          I to jest mega cenna umiejętność, której się uczę - ustalenia i zamrożenia poziomu życia, mimo rosnących dochodów. Ja mam zamrożony od lat budżet mieszkaniowo-żywieniowy, ale mam problem z kosztami tzw. tripów, bo uwielbiam podróżować i w każdej wolnej chwili kusi, żeby gdzieś pojechać lub polecieć. Na szczęście 26 dni urlopu trzyma to w pewnych ryzach, bo bezpłatnego na tripa nie wezmę choćby nie wiem co - takie zasady.
                          • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 18:18
                            Porównuje bo wtedy nie byłem w stanie tego wydać
                            Inna sprawa ze nie miałem kiedy a tanie linie dopiero startowały :)

                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                            • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 19:10
                              No i chyba nie miałeś z kim.

                              Chociaż w sumie ja w przerwach między związkami wcale nie tripuję mniej niż w związku, o ile nie więcej. Na przestrzeni lat mam już małą kolekcje znajomych po tripiarskim fachu i zawsze mam gdzie się podłączyć na krzywy ryj i bywało nawet luźniej i śmieszniej niż w parze.
                              • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:11
                                Po rozwodzie? Z kasa? Z motocyklem? 13 lat młodszy?
                                Nie miałem z kim?
                                :D do końca życia będę wspomniał te dwa lata. Zajebiste czasy. Kazdy trzydziestoparolatek powinien zrobić sobie taki urlop.

                                Ale to se ne vrati


                                --
                                Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:20
                                  trypel napisał:

                                  > Po rozwodzie? Z kasa? Z motocyklem? 13 lat młodszy?
                                  > Nie miałem z kim?
                                  > :D do końca życia będę wspomniał te dwa lata. Zajebiste czasy. Kazdy trzydziest
                                  > oparolatek powinien zrobić sobie taki urlop.

                                  Czyli jednak to jest okrutna prawda, że singiel ma lepiej. Tylko dziwki drogie. Ale koleżanki można mieć za darmo. Chociaż w sumie nie. Za darmo się nie da.

                                  > Ale to se ne vrati

                                  Tego nie wiesz. Może niebawem replay.
                                  • trypel Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:55
                                    Nigdy
                                    Swoje przeżyłem
                                    Będę mógł kiedyś z tymi samymi kumplami usiąść i powiedzieć - a pamiętacie wakacje 2006
                                    I dziadki sie rozmarzą i trzeba bedzie tlen podać

                                    Przy okazji - single nie maja lepiej tylko częściej ;)

                                    Kolega z Bułgarii (mój równolatek) rozwiódł sie 2 lata temu, jak na tamte warunki to ma zajebiscie (ok 5 tys euro przy 10% podatku), założył konto na tinderze, wyglada jeszcze gorzej niż ja a to niełatwe i ma 160 cm wzrostu.
                                    I mnie wkurza bo co miesiąc nowe fotki wysyła.
                                    zlosliwiec

                                    --
                                    Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                                    • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 21:45
                                      Mam kilku starszych znajomych po 40stce i mówią, że w tym wieku to już się nie podrywa kobiet, tylko jest się podrywanym. Bo one mają szczyt wykresu w wieku 22-23 lat, a faceci w wieku 37-38. Przyznam, że już po 30 jest to o wiele łatwiejsze i dużo więcej opcji jest niż 10 lat temu. Bo one już mają równie pochyłą spadkową, a my wzrostową.
                                      • bywalec.hoteli Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 23:11
                                        schweppes1 napisał:

                                        > Mam kilku starszych znajomych po 40stce i mówią, że w tym wieku to już się nie
                                        > podrywa kobiet, tylko jest się podrywanym. Bo one mają szczyt wykresu w wieku 2
                                        > 2-23 lat, a faceci w wieku 37-38. Przyznam, że już po 30 jest to o wiele łatwie
                                        > jsze i dużo więcej opcji jest niż 10 lat temu. Bo one już mają równie pochyłą s
                                        > padkową, a my wzrostową.

                                        Nie wiem, mnie jakoś nie podrywają ;) a podrywałem najmocniej do 26 roku.
    • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 19:52
      Raczej zaniżone te statystyki przez koperciarstwo.

      Większość moich kumpli ledwo po 30 ma więcej, a to prości inżynierowie a nie żadna elita. U mnie w firmie w dziale handlowym nie da się zarobić mniej niż 6k netto, prędzej wylecisz. W sumie to jak ktoś jest ogarnięty i pracowity, to w prawie każdej pracy tyle zarobi.
      • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 22:26
        O to to!
        Bo jak słyszę, jacy to wszyscy biedni (a ja sam mam ledwie trochę ponad te 6 na rękę, czasem się trafi dwucyfrowo, ale i w kijowy miesiąc właśnie tyle), a kurcze na mojej ulicy to jakoś nie "odstaję" ponad przeciętną... no chyba, że w dół.
        Owszem, są jeszcze ci, którzy wynajmują mieszkania w dużych domach (które pieszczotliwie nazywam Gierek-maksami - niski parter + wysoki parter + piętro + poddasze o obniżonym stropie - w papierach były wtedy 2 kondygnacje mieszkalne, a w rzeczywistości cztery) - ci rzeczywiście siedzą na jakichś kiepsko płatnych etatach i im to odpowiada. Mam też "rodzinę słowem silną" zaraz obok i ci nie zarabiają nic, a też godnie żyją. Pewnie ich też statystyki obejmują.

        --
        Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
    • toreon Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 26.11.19, 22:23
      Ty się tu z naszej kochanej Polski nie nabijaj.
      Fakt, 6k miesięcznie wydaje się kwotą żenująco niską ale z czego tak naprawdę ten kraj ma czerpać swoje bogactwo po zaborach, dwój wojnach, komunie i dzikiej prywatyzacji?
      Tak swoją drogą jeśli założymy np. 2x6k w innym mieście niż Warszawa to wydaje się nawet całkiem, całkiem.
      • bywalec.hoteli Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 11:53
        Ale w latach 80 zarabialiśmy ile dolarów? 20? Kurs był PLN-USD według mnie skrajnie niekorzystny. To szok, że dziś specjalista w PL zarabia tyle co średniak w USA. A średnia płaca to 1300 USD. Pokazuje jak wielką pracę jak Polacy zrobiliśmy przez 30 lat, jak wielki to był skok. Płacimy za to jako społeczeństwo niestety także stresem i zdrowiem.
          • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:14
            dr.hayd napisał:

            > Pełna zgoda. Wielki skok zrobiliśmy i wciąż robimy. To dlatego USA zniosło wizy
            > dla nas. Bo już dla polskiego górala czy Kurpia praca na czarno w USA nie jest
            > czymś atrakcyjnym.

            Tak...pójdę dalej...po zniesieniu wiz Polak chętniej ruszy do Wielkiego Brata w celach turystycznych i zostawi u niego dutki dolarowe więc te Amerykany nie są głupie...zniosą wizy i na tym skorzystają :)
            • engine8 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 22:31
              Jak tak logicznie pomyslisz to na tych wizach Polacy az tak dobre nie wyszli....
              Do tego czasu placiles 600 PLn i miales niby promese ale naprawde to wize na 10 lat bo juz Ci na lotniskach w Stanach po kolegach niewiele poprawiali. I na lotnisku zwykle dostawales wize na 6 mies. Zadnych dodatkowych platnosci czy wypelniani papierow...
              I juz w ciagu tych 10 lat niczym sie nie martwiles...Kupowales bilety i nwet w ten sam dzien mogles leciec.
              A teraz do konsulatu jechac nie musisz i dostaniesz wize na lotnisku ale na 3 mies max i za kazdym razem na przynajmnieje 3 dni wczesniej musisz wypelnic dokument na stronei internetowaj aby dostac "pozwolenie na ladowanie" i zaplacic jakies 65 PLN (platne tylko Karta kredytowa) ... I nawet jak bedziesz 3 dni i wyjedziesz to przed kolejnym wjazdem - znow te same 3 dni i 65 PLn.. No i teraz caly ciezar wizy wisi na pracowniku na lotnisku a wiec on sie przyjrzy dokladniej gdzie i jak czesto Ty jezdzisz i zdecyduje czy wbic ta pieczatke czy tez nie.... ryzyko - przynajmniej teoretyczne wieksze...
              Tak ze dla tych co jada raz czy dwa na 10 lat to rzeczywscie ulatwienie a dla tych co czesto i chca byc dluzej to juz niekoniecznie...
              Nas duzo ludzi odwiedzalo i nikt nie narzekal ze te wizy byly az takim wielkim problemem czy wydatkiem...
              Tak ze chyba tu wiecej gadania niz rzeczywistych korzysci czy ulatwien.
        • hutchence Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 28.11.19, 21:01
          To teraz Ty przesadzasz. 2500 Euro pozwala na w miarę komfortowe życie jednej osobie. Oczywiście po za większymi, drogimi miastami. Ale tam też stawki są inne. A jak dwie osoby w gospodarstwie zarabiają to jest to całkiem nieźle. No i cały czas mówimy o pracowniku fizycznym. Podejrzewam, że np. w takim VW "robotnik" zarabia jeszcze lepiej (jeszcze jakieś dodatki itp.). I z tą siłą nabywczą to też bym nie przesadzał. W DE widziałem sporo rzeczy tańszych niż u nas. Żarcie (co prawda nie do końca dobrej jakości) potrafi być bardzo tanie. To co jest drogie to najem mieszkania. Ale też i standard jest dość wysoki. Moja Ciotka wynajmuje prawie 100m mieszkanie za 500 euro miesięcznie. Pracuje na pół etatu a jej facet jest listonoszem. Nie wiem ile zarabia ale niczego sobie nie żałują. Żyją bez stresu.
    • gzesiolek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 14:03
      Zestawienie bierze pod uwagę tylko tych co płacą podatki i przed tym nie uciekają... Czyli praktyczynię samych etatowcow. Właściciele, B2B, kontrakty menadżerskie, artyści/celebryci i wielu innych zarabiają wielokrotnie więcej ale ich to zestawienie nie obejmuje. Ot Polska...
    • engine8 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:26
      Ale sie dyskusjia rozjatrzyla i zjezdza w krzaki....
      A mnie interesowalo jedynie to ze napisane is 6 tys to zarobki gornych10% ludzi... A to przeciez niewiele ponad srednia krajowa?
      I ciekaw jestem czy tuataj na forum mamy reprezentacje tych 10%
      czy moze reprezentacje narodu...
      NA razie wyglada ze na oko ok polowy sie w tych 10% miesci...
      A jak sie to ma do potrzeb czy oczekiwac "jakosci zycia" to zupelnie inna sprawa... Poniewaz "jakosc zycia" to miara w jakim procencie nasze oczekiwania sa spelnione... I taki co zarabia 3 tys moze byc bardzije zadowolny od tego co zarabia 30k...
      • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 20:34
        To nie jest niewiele ponad średnia krajowa, tylko 70% ponad średnią krajową. A jak się domyślasz, im wyższe zarobki, tym ostrzej wykres zaczyna spadać, bo większość ludzi ma proste prace płatne godzinowo i choćbyś się zesrał, to pewnego progu nie przeskoczysz. Nawet jak jesteś specjalistą albo managerem, to też od pewnej kwoty wzrasta ilość konkurentów, którzy zrobią to samo za mniej.

        GUS nawet podał ci rozpiskę, gdzie jest m.in.:

        Miesięczne wynagrodzenie brutto w wysokości 60 tys. zł i więcej otrzymało niewiele ponad 0,04% zatrudnionych, natomiast: od 50 tys. zł ‒ 0,06%, od 40 tys. zł ‒ 0,12%, od 30 tys. zł ‒ 0,30%, od 20 tys. zł ‒ 0,94%, od 10 tys. zł ‒ 6,23%.

        stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/struktura-wynagrodzen-wedlug-zawodow-w-pazdzierniku-2018-roku,5,6.html
      • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 22:04
        engine8 napisał(a):

        > Ale sie dyskusjia rozjatrzyla i zjezdza w krzaki....
        > A mnie interesowalo jedynie to ze napisane is 6 tys to zarobki gornych10% ludzi
        > ... A to przeciez niewiele ponad srednia krajowa?
        > I ciekaw jestem czy tuataj na forum mamy reprezentacje tych 10%
        > czy moze reprezentacje narodu...
        > NA razie wyglada ze na oko ok polowy sie w tych 10% miesci...
        > A jak sie to ma do potrzeb czy oczekiwac "jakosci zycia" to zupelnie inna spraw
        > a... Poniewaz "jakosc zycia" to miara w jakim procencie nasze oczekiwania sa s
        > pelnione... I taki co zarabia 3 tys moze byc bardzije zadowolny od tego co zar
        > abia 30k...

        zarobki zarobki...a to nie jest żaden wyznacznik bogactwa! są ludzie którzy na etacie zarabiają 3 tysiące ale dostali w spadku spory majątek działki, dom warte setki tysięcy a nawet miliony.....a są tacy którzy zarabiają 6 tys. ale są golasami nie mają nic, żadnych działek , domów , samochodów tylko kredyt w banku i co? kto jest bogatszy? ten co zarabia 3 czy ten co zarabia 6? nie wszystko złoto co się świeci a pozory mylą jak mówią znane polskie przysłowia hehe :)
      • wislok1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 27.11.19, 22:11
        Forum to nie jest zadna reprezentacja....
        To jest tylko malutka grupa ludzi...

        Nie ma czegos takiego jak reprezentacja narodu, bo narod jest totalnie podzielony....

        Na pewno w PL wiekszosc ludzi i to ogromna zarabia ponizej 6000 na reke...
        Nawet uwzgledniajac, ze sporo dostaje do pensji dodatek pod stolem, to 6000 nie wyciaga....
          • gzesiolek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 28.11.19, 09:43
            Etatowców tak...
            Ale stawiam, że jest ok. 5-10% zarabiających znacznie więcej którzy się do tego nie przyznają... Ba żyją na stracie, albo na zero...
            Myślisz dlaczego są np. specjalne warunki zakupowe lub kredytowe dla wybranych grup zawodowych?
            Bo z góry wiadomo, że ich dochód jest ukryty...
              • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 28.11.19, 19:49
                Mowa o wolnych zawodach :)
                Przynajmniej o tych, od których odprowadza się ryczałt, albo te które pozwalają prowadzić spółkę partnerską.

                --
                Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 15:35
                  qqbek napisał:

                  > Mowa o wolnych zawodach :)
                  > Przynajmniej o tych, od których odprowadza się ryczałt, albo te które pozwalają
                  > prowadzić spółkę partnerską.
                  >
                  wolny zawód ma przewagę nad etatem - nie ma limitu zarobków...na przykład sędzia ma wysoką ale tylko pensję (chyba 8-10)...a taki adwokat ma kancelarię i 30 spraw miesięcznie każda po 5 tys.zł = 150 000 zł i się śmieje z biednego sędziego a to jednak sędzia ma bardziej odpowiedzialną robotę bo to on wydaje wyroki....adwokat tylko broni - uda się to się uda a jak się nie uda to nie jego wina - to nie on ale sędzia wsadza za kratki :)
                  • qqbek Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 16:03
                    Gdybyś wiedział, jak bardzo "uwolnienie" zawodów prawniczych spauperyzowało zawody adwokata i radcy prawnego, to byś takich bzdur nie pisał.
                    Owszem, są dobrze zarabiający prawnicy, ale to ci z "wyrobioną marką", pracujący w dużych kancelariach pod własnym nazwiskiem (tj. partnerzy).
                    Reszta trzyma się przy życiu "od trafu do trafu".
                    Mam kilka kancelarii adwokackich w tym samym budynku.
                    Na 6 czy 7 adwokatów powiodło się jednemu.


                    --
                    Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 16:10
                    Nie masz wieśniaku pojęcia o rynku pracy adwokatów. Zarobki o kim mówisz są praktycznie niemożliwe do zarobienia w pojedynkę, może kilka takich gwiazd jest na całą Polskę. Na rynku usług prawnych jest ogromna konkurencja (i dobrze) i tak samo w pojedynkę wyżej bata nie uskoczysz jak sędzia, bo doby nie rozciągniesz, a nikt ci krocia nie zapłaci za sprawę, bo ma w każdym dużym mieście setki innych adwokatów ktorzy to wezmą. Fakt, że sufit jest wyższy niż u sędziego, ale sędzia pracuje 7-15 pn-pt, a adwokat no-limit.
                    • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 16:35
                      schweppes1 napisał:

                      > Nie masz wieśniaku pojęcia o rynku pracy adwokatów. Zarobki o kim mówisz są pra
                      > ktycznie niemożliwe do zarobienia w pojedynkę, może kilka takich gwiazd jest na
                      > całą Polskę. Na rynku usług prawnych jest ogromna konkurencja (i dobrze) i tak
                      > samo w pojedynkę wyżej bata nie uskoczysz jak sędzia, bo doby nie rozciągniesz
                      > , a nikt ci krocia nie zapłaci za sprawę, bo ma w każdym dużym mieście setki in
                      > nych adwokatów ktorzy to wezmą. Fakt, że sufit jest wyższy niż u sędziego, ale
                      > sędzia pracuje 7-15 pn-pt, a adwokat no-limit.

                      wieśniaka szukaj w innej wsi....a co do sędziego to się mylisz że pracuje 7-15. Rozprawy w sądzie trwają od 8:00 czasem do 17:00 nawet gdy się przeciągną bo dziennie na wokandzie jest 6-8 spraw. Sędzia ma obowiązek zapoznawać się ze sprawami, czytać akta często wielotomowe i pisać zarządzenia, postanowienia, wyznacza terminy, ma dyżury i pisze uzasadnienia do wyroków, wnioski itp. Jedno uzasadnienie to kilka-kilkanaście stron. Jak myślisz gdzie on to robi? Często po pracy w domu...
                          • misiaczek1281 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 30.11.19, 22:37
                            schweppes1 napisał:

                            > Do tego full socjal, benefity, wyższa emerytura i urlopy. Adwokat na swoim jak
                            > chce porządnie zarobić to przez lata o urlopie może zapomnieć, socjalu, specjal
                            > nej emerytury i benefitów brak.

                            sędzia na etacie ma tylko pensje i nie wolno mu dorobić nigdzie...a adwokat jak ma dużo klientów to nie ma ograniczeń w zarobkach może założyć dwie trzy kancelarie w 3 miastach z każdej po 30 tys.zł zysku miesięcznie to daje 90 kto mu zabroni? nikt
                            • schweppes1 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 01.12.19, 16:51
                              Znowu pokazałeś jakim przygłupem jesteś. Mówimy o wolnym zawodzie, czyli adwokacie działającym samemu pod własnym nazwiskiem, mającym ewentualnie kogoś do pomocy. Nie mówimy o właścicielu sieci kancelarii prawniczych, debilu jeden, bo to już jest przedsiębiorca, który nie ma czasu na prowadzenie spraw, więc równie dobrze jakbyś porównał właściciela hurtowni firanek, który zarabia kilka razy więcej niż sędzia.
    • waga170 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 04:01
      engine8 napisał

      > Reka do gory kto jest ta "elita"..

      Zadnej reki nie moge podniesc do gory bo w kazdej trzymam walizke ze zlotem.
      Ale jestem biedny, bo co ja biedny mam zrobic jak przyjda Niemcy i powiedza Hande Hoch!?
      • engine8 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 29.11.19, 18:56
        To mi sie przypomnial moj kurs na prawko motocyklowe.... Mialem chyba z 16 czy 17 lat i motocyklem kolegi jezdzilem od dawna - moglem jedzic be trzymani rak na kierownicy..ale zeby jechac po ulicach to potrzebne bylo prawko.
        No i na kursie ten uczacy polozyl dwie cegly i kazal robic 8-ki.... wiec ja robie te osemki coraz szybciej i szybciej.... I ten instrukto wrzeszczy do mnie ze to nie wyscigi - i mam sie uczyc wystawiac reke.... No wiec ja rozlozylem obie i pytam ktora mam wystawiac ? I tak z rozlozonymi robie te osemki.
        Wkurkw....sie ze albo siebie albo kogos zabije i wypedzil mnie do domu.... Poczekalem tydzien i poszedlem na egazmin...
        Tak ze jak Ci Niemiec powie Hande Hoch to podniesiesz obie do gory...z walizkami oczywiscie...
        • waga170 Re: OT : Najbogatsi - reka do gory 30.11.19, 00:48
          Moj brat mial licencje pilota zanim zrobil prawo jazdy ale oczywiscie samochodem jezdzil. Nie mial najmniejszego stracha przed duzymi predkosciami a przed zakretami przyspieszal. Jak go oduczylem tych nawykow to poszedl zdawac na prawo jazdy. I oblal. Bo ruszyl na czerwonym i chcial przejechac skrzyzowanie "bo juz nikogo nie bylo", hehe.
          Ja bez trzymanki skrecalem rowerem, ale motorem zem nie probowal. Moja kariera zakonczyla sie wczesnie, jak przednie kolo zjechalo z cementu i po os wpadlo w gline a ja wykonalem lot nad motorem ala skok Beamona. Wiecej na diabla nie wsiadlem.