Dodaj do ulubionych

Ofiaromat - czyli dla Qqbka

27.11.19, 22:23
W lubelskim kościele stanie pierwszy ofiaromat.
fakty.interia.pl/polska/news-w-lubelskim-kosciele-stanie-pierwszy-ofiaromat-klamka-zapadl,nId,3357622
Kurde, Morawiecki, to powinien myśleć jak tu opodatkować kler, w szczególności biskupów jak i zgromadzone przez nich pieniądze na kontach a tu taka innowacja :)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 27.11.19, 23:45
      O kurcze, może w końcu do kościoła pójdę na normalną mszę, żeby to cudo zobaczyć.
      Bo tak gdzieś od bierzmowania to bywam tylko na pogrzebach, ślubach i chrztach.
      A siostra i babcia mi się zupełnie wypisały (tj. apostatkami są) i sam rozważam, więc trzeba się śpieszyć.

      --
      Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
      • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 28.11.19, 00:41
        U nas koscioly preferuja placenie karta kredytowa - na zasadzie ze rejestrujesz karte i upowazniasz ich do pobrania ile chcesz i kiedy chcesz... Np $100 raz na miesiac czy $5 raz na tydzien itp... Tzn wtedy mnie to kosztuje $4.90 bo karta ma 2% devidendow ale odpisuje cale $5 hehehhehehe....
        No i datki na tace mozna odpisywac z podatkow...
        Tu tylko moj tradycyjny fryzjer nie bierze karty ani niczego innego jak gotowke. Nie masz? a stoii w pokoju maly bankomat :)
        Nie ma zapisywanie sie na godzine...przychodzsz pytasz kto ostatni i siedzisz jak w polskiej przychodni..
        ... ale to taki zaklad fryzjerski jak na filmach w NY... maja kilka stanowisk i 99% fryzjerow wytatuowani od stop go glowy.... ale fajne chlopaki.
        Mozna z nimi pogadac na wszytkie tematy - nie ma tabu... niczego wiecej poza strzyzeniem i goleniem nie robia... Jak ktos chce wlosy malowac - to naprzeciwko...
      • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 29.11.19, 15:37
        qqbek napisał:

        > O kurcze, może w końcu do kościoła pójdę na normalną mszę, żeby to cudo zobaczy
        > ć.
        > Bo tak gdzieś od bierzmowania to bywam tylko na pogrzebach, ślubach i chrztach.
        > A siostra i babcia mi się zupełnie wypisały (tj. apostatkami są) i sam rozważam
        > , więc trzeba się śpieszyć.
        >

        idź idź...może się nawrócisz ?:) hehe
        • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 29.11.19, 23:06
          misiaczek1281 napisała:

          > idź idź...może się nawrócisz ?:) hehe

          Nie ma mowy.
          Nie dają wódki na zagłuszenie sumienia po "hokus-pokus" to na "hokus-pokus" nie idę.
          Ostatnio byłem na bezalkoholowych chrzcinach, nigdy więcej... w dupach się ludziom już poprzewracało :P


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
            • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 00:00
              engine8 napisał(a):

              > Problem byl w czym ? W chrzcianch - tzn obrzedach czy braku alkoholu

              W mojej awersji do "hokus-pokus"?
              Córkę jeszcze, po wywierceniu mi gigantycznej dziury w brzuchu przez teściów, jakoś ochrzciłem (choć z dumą powiem, że sama do chrztu poszła i nie musiał jej nikt na rękach nosić).
              Syna chrzcić nie zamierzam. Sam podejmie tę decyzję.


              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
              • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 01:49
                No tak ale zanim podejmie ta decyzje to jedak bedzie musial zyc w srodowisku dla niego "obcym"
                Nie rozumiem - musz przyznac - dlacrgo rodzice tak sie boja tej swieconej wody?
                Przeciez nie trzeba robic hucznych imprez..... zaniesc dziecko do ksodza niech go poswieci.
                Nie musisz przeciez robic nic szczegolnego ale ja nie jestem za ogranczeniem dostepu dzieciom to wiary i religii...
                Akurat sie zdarzylo ze bylem zzngazowany w AA - i tam ludzi wlasnie wyprowadzja w tego nalogu pojeciem "sily wyzszej" jako ze oni sami z silami im danymi i dostanymi poradzic sobie nie moga.
                JEstem tez zangazoany w pomaganie ludziom chorym na nowotwory i tu rola kosciola - zwlaszcza ich sluzb charytatywnych jest ograniczona do czlonkow kosciol czy religii i pelnia oni role darmowego psychologa, doradcy, moralnego wsparcia itp.... Dla ludz zagubionych i pozbawinych nadziei , religia spelni aogrona role - daje nadzieje...
                A kiedy dziecdi nie sz ochrzczne wtedy nie partycypuja w zajeciach w ktorych uczestnicza ich koledzy....czyja sie na boku...
                U nas prezydent nie zostalby prezydentem gdyby sie ofocjalnie zaparl wiary w "boga"....
                Mnie moi rodzice ochcili ale nie zmuszali do nieczego - w jakim tam momencue wybralem jak i i le chce uczestinczyc w tym zakresie....
                Ta tak jakby dzieci teraz nie uczyc angileskiego czy wogole zadnego obcego jezyka - jak beda chcialy to sie same naucza... Czesc to zrobi ale wiekszosc zostani szybko i latwo z tylu...
                  • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 18:47
                    Robie to nie z zadnych pobudek religijnych - mam czas i ludzi potrzebuja a ze kontalty z kosciola to co w tym zlego? Nie gorsze od tych z klubu golfowego?
                    Kosciol u nas nie wtraca sie nam w zycie ani prywatne ani polityczne (oficjalne) a spelnia bardzo wazna role spoleczna i spirytualna.
                    I mozna byc wiernym i wierzacym, mozna byc niewierzacym ale tolerancyjnym, mozna byc obojetnym ale i przeciwnym... i na kazda opcje mozna znalezc argumenty na zasadzie ze jak sie chcesz przyczepic to argumenty zawsze znajdziesz... No a kosciol jest chyba jedyna instutucja przypominajaca o barierach i granicach naszych zachowan.
                    Nie widze nic zlego w przykazaniach... Nie zabijaj, nie codzoloz, nie poxadaj zony sasiada, nie kradnij, nie plotokuj, czcij ojca i matke, Co w tym zlego? Uniwersalne rzeczy dla kazdego.. i jedynie kosciol tego nie luzuje i nie odpuszcza i progresywne spoleczenstwo nie czuje sie w tmy wygdnie.... No bo zabijamy, lajdaczymy sie , kradniemy, plotlujemy, nie szanujemy rodzico .. a jak nam przypona to sumienia ni wylaczysz... wiec lepej zeby nikt nie wspominal i nie przypominal nam...
                    • bywalec.hoteli Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 13:59
                      A nie sądzisz Engine, ze kościół katolicki z powodu walki o wpływy, władze i pieniądze wypaczył nauki Boga z Biblii, w szczególności nauki Jezusa? Ktos opowiadał, ze kościół katolicki ma największy majątek na świecie. To może mogliby miliardy Watykanu i posiadane nieruchomości (w Poznaniu jest takich wiele a dążą żeby je „odzyskiwać”) mogliby przeznaczyć na likwidacje głodu i ubóstwa na świecie?
                      • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 18:12
                        Oh absolutnie tak uwazam.... co nie znaczy ze mialbym dzieciom blokowac czy utrudniac dostep dlateggo ze jacys administraatorzy nie postepuja zgodnie z tym co mowia... Jakbysmy tak patrzyli to nawet w wiekoszsci krajow Swiata nikt by nie chial mieszkac bo tam dopier sie dzieje...
                        Tylko ze ludzie potrzebuja wiary i nadziei i maja ograniczone opcje gdzie to znalezc... a KK jest Polakom znany, tradyzyjny i dlatego bliski. No i w Polsce raczej o opcje trudno.
                        No mogliby oddac kase na ubogich i podejrzewam ze z czasem to zrobia ale nie mzona tego zrobic nagle bo sie zawali cala struktura i nikt wtedy nic nie dostanie..
                        A jak KK sie rozwali to jedyna opcja zostanie islam... wolalbys?
                        I i jak ludzi odejjda od KK to isalm ta dzure wypelni.
                        U nas maj mase opcji bo kosciolow roznych mnostwo....i w kazdym mozna znalezc cos nie tak bo w koncu prowadze je tylko ludzie....
                        • bywalec.hoteli Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 09:50
                          engine8 napisał(a):

                          > No mogliby oddac kase na ubogich i podejrzewam ze z czasem to zrobia ale nie mz
                          > ona tego zrobic nagle bo sie zawali cala struktura i nikt wtedy nic nie dostani
                          > e..
                          Optymista... Ile te majątki gromadzili wieków?

                          > A jak KK sie rozwali to jedyna opcja zostanie islam... wolalbys?
                          > I i jak ludzi odejjda od KK to isalm ta dzure wypelni.
                          A to to racja. W zlaicyzowane, ateistyczne społeczeństwa Europy Zachodniej z impetem wchodzi islam.
                          • vogon.jeltz Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 10:33
                            > A to to racja. W zlaicyzowane, ateistyczne społeczeństwa Europy Zachodniej
                            > z impetem wchodzi islam.

                            Nie wchodzi. Owszem, rośnie liczba ludności muzułmańskiej, ale to są przybyli z krajów muzułmańskich lub ich dzieci. Islam nie wypiera chrześcijaństwa w tym sensie, że ludzie dokonują konwersji z chrześcijaństwa na islam. Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że większa jest liczba muzułmanów ulegających całkowitej sekularyzacji (do ateizmu włącznie) niż liczba chrześcijan przyjmujących wiarę Proroka.
                              • vogon.jeltz Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 10:48
                                > To we Włoszech, gdzie Kościół jest wciąż silny.

                                Nie jest. Nikt tutaj nie słucha biskupów tak jak w Polsce, na ich wypowiedzi nie powołują się nawet politycy skrajnej prawicy, papież Franciszek to postać z turystycznych suwenirów, a księży parafialnych muszą sprowadzać z Afryki, bo miejscowych nie ma.

                                > Ale nie w Holandii czy Niemczech czy we Francji.

                                Sugerujesz, że van der Bergowie, Schmidtowie i Petitowie przechodzą na islam?
                        • klemens1 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 03.12.19, 10:05
                          engine8 napisał(a):

                          > Tylko ze ludzie potrzebuja wiary i nadziei i maja ograniczone opcje gdzie to zn
                          > alezc... a KK jest Polakom znany, tradyzyjny i dlatego bliski. No i w Polsce ra
                          > czej o opcje trudno.
                          > A jak KK sie rozwali to jedyna opcja zostanie islam... wolalbys?

                          Jest jeszcze rozum.

                • hukers Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 23:07
                  engine8 napisał(a):

                  > Akurat sie zdarzylo ze bylem zzngazowany w AA - i tam ludzi wlasnie wyprowadzja
                  > w tego nalogu pojeciem "sily wyzszej" jako ze oni sami z silami im danymi i d
                  > ostanymi poradzic sobie nie moga.
                  > JEstem tez zangazoany w pomaganie ludziom chorym na nowotwory

                  Szacuneczek, panie Engine...
                    • marekggg Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 00:15
                      moze i tak, ale tez jak nie chodza to sie i tak nic nie dzieje. ten procent jest taki sam.
                      ale chapeau bas, ze sie angazajujesz spoleczni i nie gadasz pierdoly jak niektorzy na tym formu - naprzyklad futrzasty.
                      • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 00:50
                        Ja tam za wierzacego sienie uwazam i ni epotrzebuje nadziei na zycie pozagrobowe.
                        Ale uwazam ze to ze mnie rodzice ochrzcili nie zrobili nic zlego - wrecz przeciwnie... dali mi opcje. Chodzilem na religie, nawet bylem ministrantem i wile sie z tego nauczylem. Potem sam podjalem decyzje i ograniczylem zaangazowanie to mnije religijnego. Partycypacja w obrzedach mi nie przeszkadza - tak jak inne partycypacje winnych obrzedach... Szanuje ludzi wierzacych i czynnych oraz religijnych z przekonania. Potrzebuje tego i maja. .A wiekszsc to nie ciemnota ktora otumaniono.. Wsrod znajmych mam lekarzy, adwokotow, sedziego, biznesmenow, nauczycieli akademickich, naukowcow z NASA, wysoko postawionych oficero wojskowych itp ktorzy sa gleboko wierzacymi i postepujacym zgodnie z zasadmi wiary katolickiej ludzmi i wcale im to nie przeszkadza w wykonywaniu swoich obowiazkow.
                        Kosciol mnie osobiscie niczego zlego nie zrobil ani nie nauczyl wiec nie mam powodow aby go tepic. Zona jest gleboko religijna a ja jej w tym wogole nie tylko nie preszkadzam ale wspomagam....Jak jedziemy na weekend a ona musi isc na niedzilena msze to idziemy razem. - dlaczego niby nie? Moge jej poswiecic ta godzine i wykorzystac na wlasne medytacje...
                        Dzieci swoje tez ochcilem i one tez nie chodza do kosciola i swoich dzieci nie ochcili. I widze jak wnuczka juz to zauwaza i nie jest z tym OK chociaz udaje ze jest OK kiedy wszyscy kuzyni z ktorym jest blisko chodza do kosciola, zegnaj sie i modla przy stole....a ta siedzi i ukradkiem spoglada na rodzicow.... Czuje sie odsunieta na bok w tym czasie...
                        • bywalec.hoteli Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 09:54
                          Hmmm, jak można być oficerem wojskowym i głęboko wierzącym i postępijącym zgodnie z zasadami wiary katolickiej człowiekiem jednocześnie? Kościół + wojsko - tego nie mogę zrozumieć. Przecież armia amerykańska prowadzi wojny na całym świecie w imię amerykańskich interesów naftowych, pomaga dokonywać przewrotów stanu, zabijani są ludzie w tym cywile, a jednym z przykazań jest "Nie zabijaj".
                          • vogon.jeltz Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 10:44
                            > Hmmm, jak można być oficerem wojskowym i głęboko wierzącym
                            > i postępijącym zgodnie z zasadami wiary katolickiej człowiekiem jednocześnie?

                            Normalnie. Historia katolicyzmu jako głównego odłamu chrześcijaństwa i dominującej religii w Europie faktycznie liczy się od soboru nicejskiego zwołanego w 325 przez Konstantyna Wielkiego. Tenże cesarz wg legendy kilka lat wcześniej przed bitwą przy moście Mulwijskim ujrzał na niebie znak krzyża i usłyszał słowa "pod tym znakiem zwyciężysz".No i faktycznie - zwyciężył, a niedługo potem sam przeszedł na chrześcijaństwo.

                            Jeśli zatem na samiuśkim początku masz militarną napierdalankę, to czego się spodziewasz? Że będzie to religia pokoju?
                          • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 17:45
                            Na monetach mamy tez boski napis i mielismy krucjaty i nawet burdele zakladane przez Papieza..
                            Zabija wg kosciola nie zawsze musi byc zle... czasami jednych zabiajmy aby innych wyzwolic z grzechu...
                            No i kotolicyzm na spowiedz ktora cie zawsze w grzechu wyciagnie....

                            Mozna podchodzic do wszytkiego z pozycji negatywnej i doszukiwac sie problemow al mozna od drugiej strony..... i ja tak na to patrze.. Kosciol K robi duzo dobrego a przy okazji i zle mu sie zdarza...
                            Z moich obserwacji kosciol robi 90% dobrze a 10% zle..
                            I nic zlego w tepieniu zla w kosciele" - jak sie go wytepi to pozostanie dobro... tylko nie tepmy calego kosciola . A niestety kosciol przyciaga i w pewnym sensie kotroluje duza czesc spoleczenstwa a to sie wileu nie podoba wiec ida na wojne z kosciolem pod plaszczykiem walki ze zlem tam sie gniezdzacym.


              • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 16:56
                qqbek napisał:

                > engine8 napisał(a):
                >
                > > Problem byl w czym ? W chrzcianch - tzn obrzedach czy braku alkoholu
                >
                > W mojej awersji do "hokus-pokus"?

                a księdza po kolędzie wpuszczasz i dajesz koperte? a gdy zapuka do twych drzwi to co robisz?


                • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 18:35
                  U nas tylko Polski ksiadz chodzi po koledzie i nie chodzi od drzwi do drzwi - idzie tylko tam gdzie go zaprosza bo Polacy rozproszeni i nie wszyscy katolicy Tak, wystwia liste w kosciele, zapisujesz sie - tzn zapraszasz, dzwoni aby sie umowic i spedza u ciebie tyle ile chcecie - pare godzin czy caly wieczor. Dlatego u nas koleda trwaa do Czerwca :) Ale jak przyjdzie to masz okazje pogadac na wszytkie tematy - zwykle to calkime intersujace i mile spotkanie. Poje, popije, a koperte na koncu zwykle dostaje ale ani nie pyta a ni reki nie wyciaaga.. My robimy to rzadko.. zwlaszcza ze polski kosciol daleko i chodzimy do lokalnego. Jak chcemy pogadac z Polskim to zapraszamy a jak ksiadz nie pasuje to po co meczyc sie nawzajem?
                • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 00:33
                  Nie wpuszczam, nie ukrywam się. Mówię wprost, że dom dalej (moja kochana "rodzina słowem silna") wiecej nagrabi.

                  --
                  Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
                  • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 14:24
                    qqbek napisał:

                    > Nie wpuszczam, nie ukrywam się. Mówię wprost, że dom dalej (moja kochana "rodzi
                    > na słowem silna") wiecej nagrabi.
                    >

                    to nie jest grabienie...daje się co łaska...chcesz to dajesz a nie to nie...przychodzi by się spotkać porozmawiać pomodlić się....ech co za maniery masz a gdy sąsiad albo znajomy przyjdzie pogadać to też nie wpuszczasz? współczuję ...
                      • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 18:16
                        Nie wiem jak Misio ale ja rozmawiam.. - zwykle przed domem bo zona raczej ich nie toleruje i do domu nie zaprasza :).. I zwykle Ci jehowi szybko sie zniechecaja poniewaz oni sa oczytani w Bibbli i maja swoje tory dyskusji i na ich warunkach male szanse aby wygrac ale wystarczy ich z takiego toru wybic i argumentow brakuje...
                        Nie obrazam ich nai nie wysmiewam ale jedynie pokazuje ze jest wiele drog do wiecznosci i kazda w zasadzie ma swoje dobre i nie takie znow dobre argumenty...
              • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 01.12.19, 20:30
                qqbek napisał:

                > engine8 napisał(a):
                >
                > > Problem byl w czym ? W chrzcianch - tzn obrzedach czy braku alkoholu
                >
                > W mojej awersji do "hokus-pokus"?
                > Córkę jeszcze, po wywierceniu mi gigantycznej dziury w brzuchu przez teściów, j
                > akoś ochrzciłem (choć z dumą powiem, że sama do chrztu poszła i nie musiał jej
                > nikt na rękach nosić).
                > Syna chrzcić nie zamierzam. Sam podejmie tę decyzję.
                >
                >

                robisz krzywdę dziecku bo gdyby jednak chciało zawrzeć kościelny ślub to będzie musiało najpierw przyjąć chrzest, później bierzmowanie a to raz że trwa, dwa że sporo zachodu bo trzeba przyjąć komunię , spowiedź , spotkania przygotowujące do bierzmowania i dziwnie tak chrzcić w wieku powiedzmy 28 lat jako jedyny w całym mieście...a zrezygnować prościej w razie czego wystarczy pisemko deklaracja woli i gotowe...
          • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 16:52
            qqbek napisał:

            > misiaczek1281 napisała:
            >
            > > idź idź...może się nawrócisz ?:) hehe
            >
            > Nie ma mowy.
            > Nie dają wódki na zagłuszenie sumienia po "hokus-pokus" to na "hokus-pokus" nie
            > idę.
            > Ostatnio byłem na bezalkoholowych chrzcinach, nigdy więcej... w dupach się ludz
            > iom już poprzewracało :P
            >
            >

            bez alkoholu też można się dobrze bawić
        • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 14:29
          tbernard napisał:

          > Krótka instrukcja ja
          > k ktoś chce apostazję ;)

          Dobre :)
          Stare, ale nadal dobre.
          A tak bardziej poważnie - teraz już świadków nie trzeba, idziesz do katabasa, składasz oświadczenie i już.
          Jak 15 lat temu moja babcia się wypisywała, to musiała mieć dwóch świadków :)


          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 17:19
            qqbek napisał:

            > tbernard napisał:
            >
            > > [url=https://avris.it/imagine/hero/f20da33f42be.jpeg]Krótka instrukcja[/u
            > rl] ja
            > > k ktoś chce apostazję ;)
            >
            > Dobre :)
            > Stare, ale nadal dobre.
            > A tak bardziej poważnie - teraz już świadków nie trzeba, idziesz do katabasa, s
            > kładasz oświadczenie i już.
            > Jak 15 lat temu moja babcia się wypisywała, to musiała mieć dwóch świadków :)
            >
            >
            przykre … życie w którym się traci wiarę jest smutne
              • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 18:51
                Nie wiem dlaczego nazywasz to tresura?
                Wytresowano nas tez aby cwiczyc bo to dobre dla zdrowia fizycznego a ludzi moflacy sie i medytujacy porawija swoje zdrowi psychiczne...
                Mozna to czego nas nauczonu uzywac w pozytywny sposb zamiast wiszac psy i negowac.
                Badziej chyba to jest problemem ze kosciol nam za czesto przypomina o przykazaniach i okazuje sie ze przekracamy wszytkie..
                • klemens1 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 03.12.19, 10:04
                  engine8 napisał(a):

                  > Nie wiem dlaczego nazywasz to tresura?

                  Bo to jest tresura. Grożenie ogromnymi konsekwencjami za nieumartwianie się i nieprzestrzeganie sztucznych zaleceń.

                  > Wytresowano nas tez aby cwiczyc bo to dobre dla zdrowia fizycznego a ludzi mofl
                  > acy sie i medytujacy porawija swoje zdrowi psychiczne...

                  Ale to ma uzasadnienie i jest udowodnione, że ćwiczenia mają pozytywny wpływ.

                  > Badziej chyba to jest problemem ze kosciol nam za czesto przypomina o przykazan
                  > iach i okazuje sie ze przekracamy wszytkie..

                  I dzięki tresurze czujesz wtedy do siebie wstręt.

      • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 30.11.19, 17:20
        qqbek napisał:

        > O kurcze, może w końcu do kościoła pójdę na normalną mszę, żeby to cudo zobaczy
        > ć.
        > Bo tak gdzieś od bierzmowania to bywam tylko na pogrzebach, ślubach i chrztach.
        > A siostra i babcia mi się zupełnie wypisały (tj. apostatkami są) i sam rozważam
        > , więc trzeba się śpieszyć.
        >

        współczuję:)
        • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 09:53
          Czego?
          Że mam co robić w niedzielę zamiast kolanami posadzkę w kościele polerować?
          Ty kacapie chodzisz do kościoła, słuchasz o miłosierdziu, ale chwilę później piszesz, że imigrantów nie powinno się przyjmować. Lepiej żyć w zgodzie ze swoim sumieniem, niż być durnym hipokrytą :)

          --
          Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.
          • engine8 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 17:57
            "Lepiej żyć w zgodzie ze swoim sumieniem, niż być durnym hipokrytą :)"

            Czyzby naprawde tak bylo? Ale czy to najwazniejsze aby zwsze robic to co dla nas najwazniejsze i co my uwazamy za sluszne nie liczac sie z konsekwencjami?
            No coz wielu w historii zrobilo wiele zlego dzialajac zgodnie ze swoim sumieniem..

            A imigrantow powinno sie traktowac tak jak traktujemy gosci czy lokatorow w naszym domu...
            I tu mozemy spokojnie ustalic wlasne zasady i prawa...
            Rozmawiamy z ludzmi przychodzacmu frontowymi drzwiami i wpuszczamy ich di do mu za naszym przyzwoleniem i na naszych warunkach..A te mozemy sobie ustalc jakie chcemy. Tych przeskakujacych przez plot i rozbijajcych namioty na naszym ogrodzie witamy palka albo fuzja.

          • misiaczek1281 Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 02.12.19, 18:38
            qqbek napisał:

            > Czego?
            > Że mam co robić w niedzielę zamiast kolanami posadzkę w kościele polerować?
            > Ty kacapie chodzisz do kościoła, słuchasz o miłosierdziu, ale chwilę później pi
            > szesz, że imigrantów nie powinno się przyjmować. Lepiej żyć w zgodzie ze swoim
            > sumieniem, niż być durnym hipokrytą :)
            >

            Przekłamujesz moje słowa! Nie twierdzę że nie należy imigrantom pomagać...chodziło o to że nie należy ich przyjmować z Afryki w tysiącach i osiedlać bo oni się nie asymilują jak Ukraińcy...Pomagać trzeba...są akcje humanitarne a gdybyś wiedział to misjonarze księża katoliccy budują szkoły dzieciom w Afryce i uczą ich na co zbierają datki podczas mszy...ale co ci tam...ty wolisz bzdury opowiadać o mnie i kościele nie znając mnie i do kościoła nie chodząc …
              • tbernard Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 03.12.19, 09:00
                No przecież pismo najświętsze powiada, żeby iść i rozmnażać się i czynić sobie ziemię poddaną.
                Co po uwzględnieniu ograniczoności zasobów można przetłumaczyć na: idźcie i mordujcie w walce o zasoby.
                Zresztą tu jeden forumowicz zza wielkiej wody farmazoni o zasadach gospodarza i gościa i jakby zapomniał, że utuczył się na zrabowanych zasobach od rdzennych Amerykanów.
            • qqbek Re: Ofiaromat - czyli dla Qqbka 05.12.19, 23:53
              Powiedz to kacapie rodzinom ofiar z rzezi sprzed 25 lat w Rwandzie :)
              Oko w oko.
              Jak cię nie stać to twój oberpapa Hoser ci może opowiedzieć o tym, jak to jest być w dobrych relacjach z mordercami. O tym, jak tzw. "sługa boży" (tj. funkcjonariusz kościoła katolickiego w randze wikariusza) Athanase Seromba podległy Hoserowi nakazał buldożerami rozwalić kościół, w którym schroniło się około 2000 Tutsich, a potem wystrzelać resztę.

              Kościół katolski zapisał w Afryce prawdziwie piękną kartę historii.

              Możesz być misiu dumny :)

              --
              Jestem Lubelakiem, to podobno nieuleczalne. Może dlatego, że nikt się z tego leczyć nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka