Dodaj do ulubionych

chora polityka VW a może polskich dealerów?

IP: 212.244.83.* 25.04.02, 10:01
zamierzam kupić nowego Polo, jak się zorientowałem w salonie sprzedaży do ceny
samochodu- w wybranej przeze mnie wersji okoł0 42 tys zł, muszę dopłacić 550
zł za TRANSPORT i PRZEGLĄD PRZEDSPRZEDAŻNY!!!! -przecież to kpina w żywe oczy!!
Kto i dlaczego ustala takie opłaty, które już i tak sa wkalkulowane w cenę
samochodu? W tej sytuacji zasatnawiam się, czy lepiej nie ,,iść" w kredyt i
kupić nowego Focusa- przynajmniej będzie klimatyzacja w standardzie a lato
tuż, tuż. Ponadto Ford nie bierze takich barbarzyńskich opłat( za nic).
Obserwuj wątek
      • Gość: tiepu Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: 212.244.83.* 25.04.02, 20:13
        Fakt 550zł przy ogólnej sumie 40 tys zł. nie jest kwotą wielką, ale kiedy mam
        do czynienia już z podsumowanaiem kosztów i wiem za co jeszcze zapłacę(
        czytaj: lakier metalik)i dopiero na końcu po uzgodnieniu sposobu i terminu
        zapłaty dowiaduję się, że jeszcze mam zapłacić 500 zł za nic to wstaję i
        wyrażąm swoje zdanie na ten temat. 500 zł to było ,,coś" co przeważyło w tym
        momencie o rezygnacji z zakupu VW- może dla kogoś to głupota, żeby sobie o
        taką ,,sumkę" psuć nerwy, ale dla mnie to pieniądz , który przychodzi z
        rzeczywistym wielkim trudem. Nie muszę się zgadzać i akceptować wszystkiego co
        narzucają mi sprzedawcy, zawsze mogę pójść do konkurencji( innej niż VW) co
        też zamierzam uczynić, a VW straci przynajmniej jednego klienta w Polsce,
        czego z pewnnością i tak nie odczuje...
      • vwdoka Do tiepu i roberta 25.04.02, 15:26
        Drogi tiepu,
        Różnicz w tym wypadku polega tylko i wyłącznie na tym, iż w np. Fordzie tą opłatę
        masz zaszytą w cenie camochosu, a u VW wydzieloną.
        Do roberta,
        Według Ciebie wszystko co za naszą zachodnią granicą jest cacy a u nas be. Wiedz
        zatem, iż przynajmniej do niedawna w BRD istniały analogiczne opłaty za
        dostarczenie i coś tam coś tam.
        Pozdrawiam,
        vwdoka
          • vwdoka Re: Dupa nie sprzedawca 25.04.02, 16:03
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Ten sprzedawca to się chyba uczył marketingu
            > na wieczorowych kursach marksizmu i leninizmu.
            >
            > Dobrze wie jak zniechęcić klienta...........

            Jaki sprzedawca?

            Pozdrawiam,
            vwdoka
            • Gość: XXL Re: Dupa nie sprzedawca IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 25.04.02, 16:29
              vwdoka napisał(a):

              > Jaki sprzedawca?

              Dealer VW, jest to najlepszy sposób zniechęcania do kupna.
              Uzgodnić cenę a potem zacząć doliczać dodatkowe opłaty.
              I tu nie chodzi o te kilkaset złotych lecz o efekt
              psychologiczny. Klient już mu nie wierzy, też w jego
              zapewnienia o serwisie gwarancji itp.

              > Pozdrawiam,
              > vwdoka

              • vwdoka Re: Dupa nie sprzedawca 25.04.02, 16:33
                Gość portalu: XXL napisał(a):

                > vwdoka napisał(a):
                >
                > > Jaki sprzedawca?
                >
                > Dealer VW, jest to najlepszy sposób zniechęcania do kupna.
                > Uzgodnić cenę a potem zacząć doliczać dodatkowe opłaty.
                > I tu nie chodzi o te kilkaset złotych lecz o efekt
                > psychologiczny. Klient już mu nie wierzy, też w jego
                > zapewnienia o serwisie gwarancji itp.
                >
                > > Pozdrawiam,
                > > vwdoka
                >

                Aha, no jeżeli tak było jak napisałeś to masz absolutną rację. To więcej niż
                błąd, to głupota!.

                Pozdrawiam,
                vwdoka
                • Gość: ghost Re: Dupa nie sprzedawca IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 22:20

                  > > > Jaki sprzedawca?
                  > >
                  > > Dealer VW, jest to najlepszy sposób zniechęcania do kupna.
                  > > Uzgodnić cenę a potem zacząć doliczać dodatkowe opłaty.
                  > > I tu nie chodzi o te kilkaset złotych lecz o efekt
                  > > psychologiczny. Klient już mu nie wierzy, też w jego
                  > > zapewnienia o serwisie gwarancji itp.
                  > >
                  > > > Pozdrawiam,
                  > > > vwdoka
                  > >
                  >
                  > Aha, no jeżeli tak było jak napisałeś to masz absolutną rację. To więcej niż
                  > błąd, to głupota!.
                  >
                  > Pozdrawiam,
                  > vwdoka

                  sorki za wyrazenie ale dupy to sa z was a nie z tego sprzedawcy;(
                  pamietajcie jak bedziecie chcieli sprzedac 2 rzeczy: droga i tania to nie
                  zaczynajcie od taniej bo klient kupi tania i na droga moze sie nie pokusic, jak
                  postapicie odwrotnie to macie 95% szansy powodzenia sprzedania obu. piszacy ten
                  watek stanowi 5% ktore rezygnuje z zakupu...

      • Gość: Marcel Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.subnet-52.med.umich.edu 25.04.02, 17:17
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        > W USa Ci do ceny samochodu okolo $500 doliczaja za transport i przeglad, a u
        > Toyoty dodatkowo za $40 robia Ci zdjecie samochodu. Mozesz sobie je potem w
        > domu na scianie powiesic.
        Z
        djecia mi nie zrobili ;-) ale za $35 zalatwili WSZYSTKO z rejestracja (moja
        pierwsza w US) wlacznie z przykreceniem tablicy do auta.
        A wszystkie oplaty, w tym za dostawe wliczono mi do ceny koncowej przy
        negocjowaniu ceny i skladaniu zamowienia. Od tej ceny zaczelismy mowic o upustach.
        Praktyka VW w Polsce dolicznia roznych magicznych rzeczy do ceny auta dotknela
        mnie kiedy kupowalem Polo w Bielsku. Juz dokladnie nie pamietam za co przyszlo mi
        przy odbiorze doplacic, ale np. wtrynili mi (sami dopisali do rachunku!)
        dodatkowa butelke oleju. Niby nic, ale nigdy do niczego mi sie nie przydala...
        • Gość: Marek Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 25.04.02, 21:12
          A mnie zawsze zaskocza najrozniejszymi oplatami. Zwykle po tym jak juz zakoncze
          negocjacje (jest to zazwyczaj 9:15 wieczor i wszyscy chca juz isc do domu)
          dostaje papierki i okazuje sie ze:
          - do ceny trzeba doliczyc 7% podatku od sprzedazy. O tym wiem, ale zawsze mnie
          to jak duzo te 7% wychodzi zaskakuje...
          - $15 oplaty za przeniesienie dowodu wlasnosci
          - oplate za "dokumenty" - waha sie od $50 (dealer BMW) do $195 (dealer
          Pontiac'a). Proby negocjowania tego nic nie daja.
          • Gość: Marcel Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.reshall.umich.edu 26.04.02, 03:46
            Gość portalu: Marek napisał(a):
            > - do ceny trzeba doliczyc 7% podatku od sprzedazy. O tym wiem, ale zawsze mnie
            > to jak duzo te 7% wychodzi zaskakuje...

            Z tym podatkiem od sprzedazy to istny skandal. I nie chodzi mi o to, ze jest czy
            o to jak sie nazywa (w koncu jesli od sprzedazy a nie od zakupu to czemu do
            cholery to ja mam go placic?). Chodzi mi o to, ze nikt nigdzie tego podatku w
            cenach nie uwzglednia.
            Ciekawe jak psioczyliby nasi wspolforumowicze mieszkajacy w Polsce gdyby do ceny
            auta z ogloszenia musieli dodac ??% podatku. Acha, wyjazd do stanu gdzie podatek
            od sprzedazy jest nizszy lub zerowy w niczym nie pomaga. Przy rejestracji trzeba
            i tak zaplacic :-(
    • Gość: Mirek Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 20:30
      Wchodzisz do salonu (albo czytasz ogłoszenie) a tam napisane np. POLO 1.2
      37.000 zł. W rozumieniu przepisów prawa (nie pamiętam który art. z KC) jest to
      WIĄŻĄCA oferta sprzedaży. Masz prawo zażądać, aby Ci sprzedali tego Polo za te
      37 kzł. I koniec, kropka!
      A to czy oni tego Polo skądś przywiozą czy wystrugają na zapleczu to jest ich
      zmartwienie.
      Słyszałem o gościu który tak załatwił dealera podającego w ogłoszeniu ceny...
      netto! W ogłoszeniu była wielkimi wołami bardzo zachęcająca kwota, na dole
      maleńką kursywą że to netto. Gościu się uparł (oczywiście rżnął głupa) że nie
      musi wiedzieć co to jest VAT i jak widzi cenę to nie musi doczytywać jakichś
      maleńkich bukw. Ma tyle peiniędzy ile stoi w ogłoszeniu i chce kupować autoko.
      Po negocjacjach z jego adwokatem (firmowym zresztą) dealer sprzedał mu auto za
      tę cenę - zyskał ok. 15% (bo te 7% i tak bez trudu by utargował).
      Trzeba walczyć z bezczelnością cwanych dealerów bo nam na głowy wejdą.
      • Gość: ARAFAT Re: chora polityka VW Do VWDOKI IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 25.04.02, 21:18
        Nie bardzo mogę zrozumieć twoje podejście! Przede wszystkim Volkswageny
        kosztuja relatywnie dużo biorąc pod uwagę oferowany standard wyposażenia nie
        wspominając o jego cenach np. klima automat do passata potrafi kosztować 3000
        Euro! Idąc za takim podejściem sprzedając mięso musze doliczyć opłatę za
        badania weterynaryjne itd. podajac klientowi te fakty na tacy. Dla
        przedsiębiorcy koszty transportu, przegladu zerowego to koszty pomniejszające
        podatek! (chyba że znasz jakąś nieznana mi teorię. Jeśłi na Polo zarabia dealer
        około 3000 Brutto to uważasz że powinien doliczać koszty zerówki i transportu?
        Nie wspominam ze klient kupuje alarm radio i inne pierdoły na których mozna
        zarobić bez wiekszego wysiłku 1000 PLN. Czy przy przegladzie auta doliczysz
        klientowi koszt prądu i dojazdu pracownika do zakładu? A moze jeszcze policzymy
        mu kawę która wypija czekając w salonie? Dla mnie paranoja! Zgadzam sie z
        kosztami transportu tylko w jednym przypadku kiedy auto stoi u innego dilera a
        klientowi nie chce sie jechac np. z Wrocławia do Wawy wtedy jest OK.
        Pozdrawiam i proponuję przypadek VW opisać w podęczniku np. Hartleya czy
        Kotlera jako przykład głupoty i braku wyobrązni (żarówki osram czy Knoppers o
        10 w Polsce...
        • Gość: Tomi Chora polityka w calej grupie VW IP: *.tlsa.pl 25.04.02, 21:38
          Ta polityka sprzedażowa jest charakterystyczna dla całej grupy VW- seat 550 zł,
          vw 550 zł, skoda 200 zł. Swoja droga zastanawia mnie czym rozni sie transport i
          przeglad przedsprzedazowy np. ibizy i polo od tej samej uslugi w przypadku np.
          fabii.
          XXL napisal o marketingu. Niestety ten chwyt marketingowy jest jak najbardziej
          przemyslany i znany od poczatku swiata. Klient, ktory sklonny jest zaplacic
          42.000 zl, w 99% przypadkow doplaci te 550 zl, nawet jesli dowie sie o tym w
          ostatniej chwili. A dodakowo jesli takiemu klientowi uda sie wcisnac dywaniki z
          logo, listwy z logo, radio fabryczne itp za duzo wyzsza cene niz sa warte,
          okazuje sie, ze w sumie wydal duzo wiecej niz zamierzal.
        • Gość: Kicur Nie tylko VW, ale to skandal.... IP: *.bielsko.msk.pl 25.04.02, 23:25
          ...bo Skoda to chyba tez tak robi (ale nie jestem pewien).
          Zgadzam się, że to skandal, ale to jeszcze pryszcz: zapytaj o cene PRZEGLĄDÓW i
          zapytaj w Fordzie.
          Ja mam Focusa i z racji tego, że gwarancja się skończyła, zacząłem - za namową
          znajomych - rozważać opcję przejścia z ASO do jakichś Carmanów czy innych
          takich. Wszyscy mówią: tanio, dużo taniej niż w ASO itd.
          Nie wziąłem jednak poprawki, że oni nie jeżdżą Fordami (albo u innych
          dealerów?). Nie pamiętam już konkretnych kwot, ale jak zapytałem o cenę wymiany
          tarczy hamulcowych z przodu z klockami i robotą, to w ASO wyszło chyba ok. 500
          zł, a w Carmanie... 460 zł!! To niech się wypchają! Wolę dalej w ASO.
          A jak przeczytałem w AŚ, że za przegląd (chyba 45.000 km) Passata, zapłacili...
          1700 zł... Toż to ja chyba za darmo jeżdżę: niecałe 400 zł!!!
          Pozdrawiam!
          kocuras@go2.pl
        • vwdoka Re: chora polityka VW Do VWDOKI 26.04.02, 11:39
          Gość portalu: ARAFAT napisał(a):
          Moje podejście jest proste, czy nam się podoba, czy nie każdy sprzedający chce
          wszystkie swoje koszty przenieść na klienta. Jedni jawnie jak np. VW inne nie jak
          bodaj FORD. Zapewniam Cię, iż i jeden i drugi każe Ci płacić za dostawę i
          zerówkę, tyle że VW robi to jawnie a inny nie. Ot i cała różnica.

          Pozdrawiam,
          vwdoka

          PS. Kawę wypitą w salonie tak naprawdę masz opłacoą w samochodzie, także tą którą
          wypił ten co tylko obejrzał samochody!
          vwdoka


          > Nie bardzo mogę zrozumieć twoje podejście! Przede wszystkim Volkswageny
          > kosztuja relatywnie dużo biorąc pod uwagę oferowany standard wyposażenia nie
          > wspominając o jego cenach np. klima automat do passata potrafi kosztować 3000
          > Euro! Idąc za takim podejściem sprzedając mięso musze doliczyć opłatę za
          > badania weterynaryjne itd. podajac klientowi te fakty na tacy. Dla
          > przedsiębiorcy koszty transportu, przegladu zerowego to koszty pomniejszające
          > podatek! (chyba że znasz jakąś nieznana mi teorię. Jeśłi na Polo zarabia dealer
          >
          > około 3000 Brutto to uważasz że powinien doliczać koszty zerówki i transportu?
          > Nie wspominam ze klient kupuje alarm radio i inne pierdoły na których mozna
          > zarobić bez wiekszego wysiłku 1000 PLN. Czy przy przegladzie auta doliczysz
          > klientowi koszt prądu i dojazdu pracownika do zakładu? A moze jeszcze policzymy
          >
          > mu kawę która wypija czekając w salonie? Dla mnie paranoja! Zgadzam sie z
          > kosztami transportu tylko w jednym przypadku kiedy auto stoi u innego dilera a
          > klientowi nie chce sie jechac np. z Wrocławia do Wawy wtedy jest OK.
          > Pozdrawiam i proponuję przypadek VW opisać w podęczniku np. Hartleya czy
          > Kotlera jako przykład głupoty i braku wyobrązni (żarówki osram czy Knoppers o
          > 10 w Polsce...

      • Gość: Stanik Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 21:38
        Dokladnie, cena wystawiona na etykiecie powinna byc cena koncowa i jak sie na
        nia zgadzasz to wlasnie tyle powinienes wplacic dealerowi w kasie i ani
        zlotowki wiecej.
        Znam taki przypadek z supermarketu (fakt ze to nie samochod) gdzie obsluga sie
        pomylila i na drukarce za 1800zl postawila cene 800zl babka te oferte przyjela,
        czyli zawarla ze sprzedawca umowe i niestey musieli jej te drukarke za tyle
        puscic.
        I polecam sie targowac, jezdzic nawet po tych samych dealerach i negocjowac. A
        moj ojciec jak ostatnio kupowal samochod to poprostu pojezdzilismy po salonach
        i mowilismy za ile jestesmy sklonni kupic ten samochod. W calej wawie tylko
        jeden dealer przystal na nasza propozycje ale udalo sie znacznie obnizyc cene.
        Pozdrawiam
    • Gość: DD Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 25.04.02, 22:59
      Popatrz na wózki konkurencji z tego segmentu i raz jeszcze przemyśl decyzję.
      To, co VW daje w standardzie, to u innych było standardem 3 lata temu. Lepiej
      dołożyć 3-4 tys. i wejść półkę wyżej (inni producenci). Dostaniesz więcej
      miejsca, więcej bezpieczeństwa, więcej komfortu (nawet klimę manual),
      ubezpieczenie w cenie, 2-3 lata gwarancji i kawę za darmochę ...

      :-)
    • Gość: Witek Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: 217.96.16.* 26.04.02, 09:04
      A nie dziwią Ciebie inne opłaty ? Np. za instalację radiową (standard w cenie
      samochodu nawet u Fiata) w Polo +1150 zł, klimatyzacja 7340 zł, hak holowniczy
      2800zł, radioodtwarzacz 4420zł (za tę cene można kupić 2 kompletne zestawy kina
      domowego), zmieniacz płyt CD 2320zł. Dopłat do lakieru metalic takich jak VW
      (polo +1730zł) to chyba nikt nie ma !! I do tego gwarancja tylko 1 rok. I to
      wszystko za samochodzik mniejszy niż Punto o wyglądzie Matiza. Za podobną cenę
      można kupić Fokusa 1.4, lub Astrę II 1.6 !!! Xara II w promocji już 40900!! A
      do tego jeszcze VW kradną jak cholera . Ale każdy decyduje sam, wybiera co mu
      najbardziej odpowiada i tu nie krytykuję nikogo. W końcu każdy jeździ takim
      samochodem jaki mu się podoba.
      • Gość: Jankes Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: 5.1R2D* / 3.225.84.* 26.04.02, 21:32
        Gość portalu: Witek napisał(a):
        Dopłat do lakieru metalic takich jak VW
        > (polo +1730zł) to chyba nikt nie ma
        NIestety tu sie mylisz. Toyota zada 1820 bodajze( w 2000r). Mialem umowiene auto
        na maj. Na poczatku kwietnia powiedzieli, ze niestety w maju nie przyjda zadne w
        kolorze niemetalic. A jak chce miec auto w maju to trzeba zmienic kolor i
        doplacic za metalic. A potrzebowalem tego auta desperacko, wiec nic nie moglem
        uwalczyc. I zaplacilem. Tfu...
        PZDR
        Jankes

        • Gość: Piotr Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 14:19
          Gość portalu: Jankes napisał(a):

          > Gość portalu: Witek napisał(a):
          > Dopłat do lakieru metalic takich jak VW
          > > (polo +1730zł) to chyba nikt nie ma
          > NIestety tu sie mylisz. Toyota zada 1820 bodajze( w 2000r). Mialem umowiene aut
          > o
          > na maj. Na poczatku kwietnia powiedzieli, ze niestety w maju nie przyjda zadne
          > w
          > kolorze niemetalic. A jak chce miec auto w maju to trzeba zmienic kolor i
          > doplacic za metalic. A potrzebowalem tego auta desperacko, wiec nic nie moglem
          > uwalczyc. I zaplacilem. Tfu...
          > PZDR
          > Jankes
          >

          niech te dilery robią tak dalej, najwyraźniej spadek sprzedaży o 25% rocznie od 3 lat niczego ich nie nauczył, nadal czują się zbyt dobrze.... ale poczekamy....
          zobaczymy jak będą "śpiewać" w kolejnych latach, jak tak jeszcze przez 2 lata sprzedaż będzie spadać po 25% rocznie....
    • Gość: Pawcio Re: chora polityka VW a może polskich dealerów? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 10:13
      No cóż- wydaje mi się, że VW chce utrzymać standardy zarobkowe niemieckiego
      robotnika na wysokim poziomie. W zeszłym roku pracowałem nie w VW ale ale w BMW-
      jako robotnik sezonowy przy taśmie produkcyjnej. Jako student- bez specjalnego
      wykształcenia- zresztą do niczego w tej pracy nie potrzebnego, zarabiałem na
      rękę 16 DM ( wtedy jeszcze nie EURO) na godzinę, za pracę w niedzielę i
      godzinach nadliczbowych stawka wynosiła 25 DM/h- teraz już wiem , że kupując
      ,, niemiecki" samochód muszę ponieść koszty tak drogiej produkcji. Czy w tym
      wypadku jakość samochodu oddaje jego rzeczywistą cenę?- nie sądzę i dlatego
      NIE KUPIĘ SAMOCHODU WYPRODUKOWANEGO W NIEMCZECH. Ale to jest mój wybór a każdy
      ma prawo do włąsnego decydowania o własnych pieniądzach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.