Dodaj do ulubionych

2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie)

IP: *.centertel.pl 13.12.04, 13:04
Zakładając ze zostanie wprowadzony nowy podatek 1 PLN za 1 ccm w przypadku
kazdego nowo rejstrowanego pojazdu( czytalem projekt ustawy dokładnie )
przedstawiam hipotetyczny obraz polskich dróg po wprowadzeniu tych zmian oraz
obalam pewne mity ...

1 ) poniewaz podatek dotyczy każdego nowo rejstrowanego samochodu ( takze
np.Pandy z obrotu krajowego ) odpada argument o nierównym traktowaniu
samochodów nabytych wewnątrz wspolnoty
2 ) podatek jest zamiast akcyzy i jezeli ktos juz zapłacił akcyze nie podlega
dodatkowemu opodatkowaniu ( nawet jak nie zdązył zarejstrować )
3 ) podatek jezeli zostanie przyjęty wchodzi 3 miesiące po ogłoszeniu zmian (
jest taki zapis w propozycji ustawy )
3a ) teraz juz sciągnieto do Polski ok 600 tys samochodów ??? do momentu
wejscia zmian przyjedzie kolejne 300 tys albo lepiej
4 ) oczywiste jest ze jak kogoś nie stac to nie kupi sobie nowego auta ,
bedzie jezdzil tym co teraz ma albo wcale ( ale o tym ustawodawca przekona
sie po jakiś czasie )
5 ) zysk budżetu bedzie znikomy bo nikt nie kupi samochodu w UE jak ma
zapłacić taki podatek ( bo sie juz nie opłaca ) tylko kupi cos za podobna lub
ciut niższą cene na rynku krajowym bez konieczności dodatkowych opłat i
formalności
6 ) bedzie sie opłacało kupowac nowe rozbite w UE ( o ile nie bedzie innych
przepisów ograniczajacych ) bo tam sa duzo tańsze a jako nowe nie podlegaja
tak restykcyjnie opłatom ( przedzial 1- 1,5 PLN za 1 ccm )

A teraz w opazrciu o te załozenia obraz polskich dróg za lat 1-3 w
przyszłosci

Pojawia sie samochody Zombi ( rozbitki z UE po naprawach - bo tylko takie sie
opłaca sciągac - o ile nie bedzie dodatkowych restykcyjnych zasad ) z
wiadomym skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu

Srednia wieku samochodów na drogach bedzie sie starzec i to bardzo z wiadomym
skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu bo :
jak Kowalski dzis jezdzi 10 latkiem ( bo go nie stac na nowsze )

a ) na nowe go nie bedzie stac dalej

b ) nowszych nie sciągnie ( aby zamienic 10 letni na 8 letni , który zostałby
sprowadzony za 2 lata ) bo nowy podatek czeka ...

c ) ograniczenie mozliwsci importu ( wzrost podaży ) przy stałym popycie
przewaznie powoduje wzrost cen tego co jest ( ogranicza to mozliwosci zmiany
i spora czesc uzytkowników jedzi dalej tym samym )

Dlatego statystyczny Kowalski
bedzie jezdzil coraz starszym i bardziej wyeksplatowanym samochodem do samego
końca ( bo brak mozliwosci zamiany na nowszy ) latajac wyeksplatowanego trupa
minimalnym kosztem na częsciach ze szrotu ( bo taniej i kupowanie nowych
czesci za 50 % aktualnej wartosci auta to logiczna paranoja )
takich Kowalskich bedzie 60 - 80 % wszytskich użytkowników

Jak teraz redaktorki biadolą ze srednia wieku samochodu w Polsce to 10 lat -
to za 2 lata nie bedzie 10 ( co jest postepem bo najgorsze trupy powinny iść
na złom a na ich miejsce przyjechac dzisiaj 8 letnie ) ale 12 lat
Reasumując
to co sciągnelismy teraz bedzie jezdzic po naszych drogach do samiutkiego
końca swoich mozliwosci z marnym skutkiem dla bezpeczeństwa ruchu a budzet
bedzie mial wirtualne dochody ( czyli tylko szanse na dochody bez realizacji
tej szansy w praktyce ) a dealerzy nowych dalej beda lamentowac ze złom jedzi
po drodze a ludzie samobójcy wolą szroty 12 letnie i nie kupuja nowych przy
wtórze psedo fachujowców od motoryzacji z kolorowych pism
  • 13.12.04, 13:22
    Ow przepis spowoduje ponadto import starych, bardzo kiepsko wyposazonych (rowniez w elementy poprawiajace bezpieczenstwo) i malutkich samochodow z mikrosilnikami. Zanik importu srednich wiekowo i standardowo samochodow wplynie na podwyzszanie cen samochodow juz jezdzacych wraz ze pogarszaniem sie ich stanu technicznego - czyli zjawisko znane z czasow "celnych".
  • 13.12.04, 13:39
    Komuszki nie moga zabronic jazdy samochodami prywatnymi wiec maksymalnie to utrudniaja. Poza tym, jak slusznie napisales, wplywy do budzetu spadna. Ale to komuszkow nie boli bo ich interesuje "wirtualny" wplyw - zeby sie budzet zapial. Mnoza nowe podatki przez liczbe aut sprowadzonych wg. starych zasad i juz.

    A potem hulaj dusza!!! Wypadek: nadmierna predkosc (na naszych autostradach KAZDA predkosc jest nadmierna), zly stan techniczny pojazdu (raz dlatego, ze ograbiony przez wlasne panstwo obywatel nie ma kasy na naprawy albo nowszy samochod, dwa dlatego, ze nawet najlepsze auto po kilku latach wytrzasania przypomina zdezelowanego trupa). Po co wiec robic cokolwiek w kierunku poprawy sytuacji skoro mozna robic tylko coraz to nowe "regulacje".
  • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:19
    Wśród często wulgarnego lamentu zwolenników "importu" i naiwnie optymistycznych
    (i równie często wulgarnych)wypowiedzi ekspertów od salonowych nówek na raty
    nazywajacych tych pierwszych złomiarzami, niewiele jest postów merytorycznych i
    godnych uwagi. Twój jest i chwała Ci za to. Niestety takie głosy rozsądku są
    obce nie tylko większości forumowiczów, ale co gorsza urzędnikom
    odpowiedzialnym za stanowienie prawa (i nie chodzi mi tylko o import aut-vide
    ZUS,podatki itp.), za co wszystkim przychodzi nam płacić. Swoją drogą-jestem
    ciekaw reakcji przedstawicieli drugiej z wymienionych na początku grup; czy na
    merytoryczne i (niestety dla nas wszystkich) słuszne argumenty bedą potrafili
    odpowiedzieć inaczej, jak tylko wysyłając "nieudaczników w wypierdzianych
    struclach" do MZK. Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących.
  • 13.12.04, 15:27
    Kochany, urzędnicy, którzy mają na cokolwiek wpływ, mają gdzieś takie czy inne
    podatki od samochodów, więc zachowają wyniosłe milczenie na takie (słuszne
    skądinąd) argumenty. I tak jeżdżą służbowymi. Najwyżej staraja się załapać na
    BMW, bo Lancia już nie jest wystarczająco prestiżowa. ;-)

    Pzdr
    Niknejm
  • 13.12.04, 18:03
    Ta ustawa i tak jest gó.. warta, bo nadal różnicuje samochody na kupione w
    Polsce i kupione w Ujnii, a tępe łby komusze nie mogą pojąć, że od maja my też
    są Ujnia, więc jak można jednocześnie czymś być i tym nie być? Równie dobrze
    mogliby zacząć kazać znowu płacić Vat i cło od sprowadzanych.


    --
    www.pirellical.com
  • Gość: Radykal IP: *.centertel.pl 14.12.04, 09:48
    mam wrazenie ze nie czytales samego projektu ustawy tylko komentarze o niej i
    stąd taka opinia , otóz moja interpretacja tej ustawy ( czytalem sam projekt a
    nie artykuły w gazecie ) jest taka ze ustawa nie róznicuje samochodów - kazdy
    nowo rejstrowany pojazd bedzie opodatkowany ( bez względu na to czy jest nowy ,
    czy sciągnięty z obszaru UE ( tzw nabycie wewnatrzwspolnotowe )
  • Gość: tradycja IP: 81.210.25.* 14.12.04, 10:02
    Ale samochod sprowadzony z Unii nie jest noworejestrowany bo jest juz w Unii zarejestrowany. Zeby byla rownosc to kazda rejestracja pojazdu powinna byc oblozona takim samym podatkiem (a wiec takze przy kupnie w kraju)
  • 14.12.04, 11:48
    Gość portalu: Radykal napisał(a):

    > czy sciągnięty z obszaru UE ( tzw nabycie wewnatrzwspolnotowe )


    Kiedy wreszcie pojmiecie, cepy komunistyczne, że od maja Polska to też Ujnia?!

    --
    www.pirellical.com
  • 13.12.04, 23:38
    Powiało grozą!
    Oby się Twoje słowa w g.wno obróciły, Radykał!
    Boję się że masz cholernie dużo racji.

    Mam sąsiada inwalidę - wymienił właśnie 20 letnią Ładę 2105 na zadbane 12 letnie
    Audi 80 diesel.

    Dla niego to rewolucja, dla nas poprawa bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
    Za pare lat pewnie będzie mógł wymienić 20 - letnie Audi na ... 20 letnie coś
    innego.

    Pozdrawiam,
    Mejson
    --
    "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
    (Leonardo Da Vinci)
  • 14.12.04, 10:40
    Wszystko jest pod kontrola. Przyczyna wiekszoscie wypadkow (wedlug odpowiednich organow) jest zawsze nadmierna predkosc albo zly stan techniczny pojazdu. Przy czym predkosc jest nadmierna bo samochod jest do d...

    Dzieki odpowiednim, spychajacym nas do poziomu piatego swiata, przepisom, organa w ogole nie beda musialy jezdzic do wypadkow. Losowo beda pisac w raportach nadmierna predkosc lub zly stan techniczny.

    Wyobraz sobie jakie z tego wynikna oszczednosci!!!
  • 14.12.04, 11:47
    emes-nju napisał:

    "Wszystko jest pod kontrola. Przyczyna wiekszoscie wypadkow (wedlug odpowiednich
    organow) jest zawsze nadmierna predkosc albo zly stan techniczny pojazdu. Przy
    czym predkosc jest nadmierna bo samochod jest do d..."

    Z paru Twoich wypowiedzi wynika, że bardzo lubisz teorię, która mówi że główna
    przyczyna wypadków jest nadmierna prędkość?

    Polecam stary wątek:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=15509401&a=15509401
    Pozdrawiam,
    Mejson
    --
    "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
    (Leonardo Da Vinci)
  • 14.12.04, 12:45
    "Uwielbiam" te teorie! Przyczyn wypadkow jest bardzo wiele i nie wydaje mi sie, zeby nadmierna predkosc byla na pierwszym miejscu - to miejsce dzierza raczej bledy kierowcow wynikajace z niedouczenia, braku doswiadczenia, zmeczenia czy braku skupienia.

    Nadmierna predkosc jest za to doskonalym plasterkiem przyklejanym w miejsce rzetelnej analizy przyczyn wypadkow - tak jest najtaniej i najprosciej. Zreszta, cytujac z pamieci za Fedorowiczem, skoro doszlo do wypadku to predkosc musiala byc nadmierna - nawet jezeli stuknalem kogos na parkingu to musialem jechac z nadmierna predkoscia bo inaczej bym nie go stuknal.

    Wkurzaja mnie powtarzane przez ludzi komunaly. Jezeli ktos wpadl w poslizg na sliskiej nawierzchni to natychmiast znajda sie WSZECHWIEDZACY i OCENIAJACY - nadmierna predkosc. Jasne, ze nadmierna - gololedz pojawila sie na odcinku 20 m, wyjechalem w krajobraz wiec na pewno NA TYM odcinku drogi jechalem za szybko. Tylko, ze to wiadomo dopiero PO wypadku! Ale WSZECHWIEDZACY wiedza lepiej. I moralizuja!

    A tak naprawde chodzi o kase. Najlatwiej i najtaniej jest scigac kierowcow za nadmierna predkosc. Stoisz sobie w krzakach i co jakis czas wyczesujesz jelenia. I wina jelenia jest bezsporna! Nie tak jak na przyklad pojechac za jadacym niebezpiecznie (ale z przepisowa predkoscia) piratem drogowym...

    Zreszta problem w Polsce bylby mniejszy gdyby nie znakologia stosowana. Co zakrecik to ograniczenie, co zostawiona na poboczu lopata to i zostawiony znak itp. itd. Jezeli chcialoby sie jechac zgodnie z ograniczeniami to srednia predkosc moglaby zblizyc sie niebezpiecznie do predkosci bryczki. Nie zrozum mnie zle - nie jestem zwolennikiem jazdy bez ograniczen. Uwazam jednak, ze trzeba przestrzegac jakichs regul. A znakologia uprawiana przez naszych "specow" powoduje zwoista znieczulice. Popatrze sobie na sto znakow ustawionych "od czapy" (np. 30 km/h na zakrecie, na ktorym spokojnie jedzie sie 90 km/h) to na sto pierwszym pojade jak zechce. I w cos sie wrypie bo ten akurat znak przypadkiem byl potrzebny :-(
  • Gość: Kugel IP: 195.117.157.* 14.12.04, 11:30
    >>>>"budzet bedzie mial wirtualne dochody"<<<


    Ludzie, którzy rozumują w kategoriach "czy tylko budżet będzie miał z tego
    dochód" mają mentalność niewolników albo komuchów, nie wiem co gorsze. Radzę
    zaprzestać używania takiej argumentacji.

    Mnie g... obchodzi dochód do budżetu, mnie obchodzi moja własna kieszeń. Dzięki
    temu, że Polacy od 15 co najmniej lat tkwią w jakimś obłędnym "kulcie budżetu",
    mamy to co mamy: ci, którzy z tego budżetu żyją (politycy, "samorządowcy _
    nierządowcy", wysocy urzędnicy, pracownicy różnej maści pasożytniczych agencji
    typu NFOŚ posła Pęczaka) mają się jak pączki w maśle, a obywatele, którzy na
    tenże budżet łożą, są już statystycznie ubożsi od Litwinów, Słowaków czy
    Estończyków, którzy po 1989 r. startowali z nieporównanie gorszego pułapu niż
    my.

    Budżet, panie Kolego, ściąga z kierowców niepawdopodobną wręcz kasę z
    horrendalnej akcyzy (benzyna w Polsce jest 2 razy droższa niż w USA, a radzę
    porównać dochody, u nas menager zarabia tyle co tam zwykły woźny), VAT drugi
    najwyższy w Europie plus różnego rodzaju opłaty typu rejestracja, obowiązkowa
    wymiana prawa jazdy, itp. A co kierowcy z tego mają? Rozpieprzające się,
    dziurawe drogi, wstyd i hańba na całą Europę. Nawet w Rosji mają lepsze.

    Podsumowując, w wielu kwestiach masz rację, ale jak na swój pseudonim jesteś
    stanowczo zbyt mało radykalny. Tu może być jedna tylko propozycja: LIKWIDACJA
    tej qrewskiej akcyzy a nie zastępowanie jej nowym haraczem wymyślonym przez
    bandytów i łobuzów z MinFinansów.
  • Gość: Radykal IP: *.centertel.pl 14.12.04, 12:49
    Ja nie oceniam w tym wątku :
    Czy fiskalizm u naszym kraju jest duży czy nie ( moze da sie wycisnąc więcej )
    Nie pochylam sie z troską nad budżetem ( choc stram sie ocenic czy przychody
    beda zgodne z oczekiwaniami projektujących ustawe )
    Nie jestem komuchem
    wiem ze jestsmy od maja w ZSRE ( zwanym UE )
    UE widze jako związek państw ( gdzie jednak każde państwo ma doze dowloności w
    skali fiskalizmu i innych sprawach ) a nie jako zlepiony jeden twór ( którym UE
    jeszcze nie jest )jednolicony do ostatniej ustawy
    Notabene nasze super państwo nim nie jest bo nie ma ( wspólnej ustawy
    zasadniczej , wspolnego budzetu ( kazde z państw czlonkowskich ma dodatkowo
    własny budzet , wspołnej armii i policji , wspólnej waluty , wspolnej polityki
    zagranicznej
    Przy braku tak elementarnych rzeczy jednoczących twór w jedno superpaństwo
    oczekiwanie ze bedzie wspolna polityka dotyczaca rejstracji i opodatkowania
    samochodów jest objawem dziecinady i smieszności

    Ocenilem tylko jakie następstwa bedzie mailo wprowadzenie nowego podatku
    zamiast akcyzy ( bez oceniania czy jest dobre czy nie )
    Uwazam ze ocena zjawiska na forum nie da nic i moje tak lub nie nie bedzie
    mialo wpływu na wprowadzenie ( nie wprowadzenie ) nowych regulacji
    Postulaty i protesty oraz wylewanie własnej frustracji na forum z powodu
    nowelizacji przepisów i fiskalizmu państwa uwazam za bezcelowe i nic nie
    wnoszące . Nie podejmuje działąń jak wiem ze nic konstruktywnego nie wniosą
    poza wylewaniem pomyji na forum i uwidacznianiu własnej frustracji
    Decyzje o tym w jakim kierunku ma iśc stado podejmuje sie przy wyborach
    przewodnika stada
    Jako społeczeństwo wybralismy sobie takie przedstawicielstwo jakie mamy więc i
    efekty sa takie jakich oczekiwaliśmy wybierajac ich
    Jak sie nie umie racjonalnie wybrac to potem nie ma co biadolic ze nas strzygą
    przy gołej skórze ( coraz dokładniej i częsciej niz sie niektórym mogło
    wydawac )
    Dlatego po raz kolejny stwierdzam ze częsc gó..arzy w forum jezeli coś im nie
    pasuje w diagnozie i nie zgadza sie z ich horyzontami uzywa inwektyw i zaczyna
    miesząc z błotem przedmówców
    Prywatnie nie lubie UE jako tworu , PZPR i jej następców prawnych uwazam za
    organizacje zbrodniczą a przynależnośc do niej ( i jej następców ) powinna byc
    scigana z urzedu ...
    Moze jezdze fabia 1,2 HTP w kapeluszu i kupilem ja na 6 letni kredyt ( i
    pozostało mi jeszcze 60 rat )...
    To moja sprawa jak sie nie zgadzacie ze mna to prosze o racjonalne argumenty (
    dotyczace diagnozy ) a nie emocjonalne pochukiwania sfrustrowanych gó..arzy
    przekonanych o własnej wyższości ( co do mojej osoby , ew, przynależności
    partyjnej i swiatopoglądu lub uzywanego pojazdu ....
  • 14.12.04, 13:30
    W poszczególnych państwach Ujnii nie płaci się cła za produkty wyprodukowane w
    Ujnii (czyli też w Polsce) i nie płaci się dwa razy cła a ten sam produkt,
    spoza Ujnii. Akcyza czy inny wymysł, jest cłem, bo różnicuje produkty
    (samochody używane) na kupione (kiedyś) w Polsce i kupione (kiedyś) w innych
    krajach Ujnii. Tak trudno to pojąć?
    --
    www.pirellical.com
  • Gość: Radykal IP: *.centertel.pl 14.12.04, 14:19
    TAk ogólnie masz racje
    Akcyzja , cło jest formą podatku
    Dlatego cła nie ma w obrocie wew. wspólnoty
    Akcyza na samochody była i nowy podatek ma ja znieśc ( czy była legalna w
    swietle prawa UE to inna sprawa i mogłby sie tym zając trybunał w strasburgu )
    Nowy podatek ma dzialac inaczej niz akcyza ( taki jest projekt )

    Kazdy samochód , takze nowy przy rejstracji ( po dacie uprawomocnienia zmian )
    na terenie RP musi miec dodatkowo dokument zaswiadczajacy zaplacenie podatku
    więc gdzie tu jest dyskryminacja pomiędzy samochodami z krajów UE a RP ???

    Przy następnej rejstracji nowy własciciel ma pokazac ten dokument ( przekazany
    przez poprzedniego użytkownika ) i wtedy bedzie zwolniony z opłaty
    w przypadku zagubienia jest w ustawie zapis o drodze uzyskania kopii
    zaswiadczenia o zapłacie podatku

    Samochody co do których istniał obowiązek zapłaty akcyzy ( sprowadzone z UE i
    rejstrowane po raz pierwszy , nowe powyzej pewnej wartosci tez były obciązone
    akcyzą ale Ty kupujac go masz to wliczone w cene i nie muszisz o tym wiedziec
    jako ostateczny nabywca ) nie podlegaja nowemu podatkowi

    bedzie wyszczególniona w przepisach wykonawczych grupa zwolniona z obowiązku
    podatkowego ( przepisów wykonanwczych nie widzialem - ale projekt ustawy sie do
    nich odwołuje ) np. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego i inni których nie
    pamietam

    Polityka fiskalna krajów członkowskich jest ustalana przez władze tych krajów (
    i ma byc zgodnia z ogólnymi zasadami ustalonymi w UE )
    MF RP moze wprowadzać nowe zasady naliczania podatku od czegoś tam jezeli jest
    rowne traktowanie przedmiotów z RP i innych krajów UE i od dnia X ten podatek
    moze obowiązywac

    I w takiej sytuacji nasza przynaleznosc do UE nie ma znaczenia , MF RP moze
    kształtowac własna polityke fiskalna wobec obywateli jezeli nie róznicuje
    towarów pod względem kraju pochodzenia ( w ramach UE )
    I nasze ,jako obywateli( nie ) zadowolenie z tego faktu ma znaczenie
    podrzędne ...mozna protestowac przeciw nowej formie ucisku podatkowego ale juz
    bez powoływania sie na UE bo jest to tylko decyzja władz ustawodawczych RP (
    zgodna z prawodastwem UE )

    Poniewaz pokazalem w tym poscie ze nowy podatek nie róznicuje samochodów pod
    wzgledem kraju pochodzenia ( w ramach UE ) to pisanie ze nie mozna go
    wprowadzic bo jestesmy juz od maja w UE jest bez sensu
    Aspekt legalności ( w swietle prawodawstwa UE ) dotychczas obowiązujacej
    akcyzy pomijam
  • 14.12.04, 14:30
    Obawiam sie niestety, ze takie uregulowanie jest zgodne z ustawodawstwem UE. Przepis obejmuje wszystkie samochody noworejestrowane na terenie naszego kraju. Wg. tego, co czytalem takie pojecie istnieje w UE, wiec nasz bijacy w biedniejszych przepis bedzie zgodny z prawem. Inna rzecza jest fakt, ze ustawodawca nie ma zamiaru badac zgodnosci spelniania norm przez auta w danych rocznikach. Dla naszych komuszkow wazne jest wylacznie kiedy wchodzily dane normy i rok produkcji auta. Kupienie wiec starszego samochodu, ktory z powodu fanaberii producenta wykraczal poza obowiazujace normy wcale nie ulzy w naliczaniu podatku. Wypowiedz zakoncze jak zawsze - nigdy na komuchow nie glosowalem, bo pamietam jeszcze czasy PRL.
  • Gość: Radykal IP: *.centertel.pl 14.12.04, 15:02
    Akurat do Ciebie personalnie tego nie pisalem ...

    Z tego co pamietam to jest w projekcie zapis ze jezeli w homologacji pojazdu
    jest zapis ze pojazd spelnia wyższa norme Euro niz wynikajaca z roku produkcji
    to bedzie naliczania stawka zgodnie z normą a nie rocznikiem
    rok produkcji jest wprowadzony jako zasada ogólna jezeli nie jest szczególowo
    ustalona norma euro dla danego modelu
    ustawodawca nie bedzie badal zgodnosci spełniania norm tylko opiera sie na
    danych ogólnych ( lata produkcji ) lub danych z homologacji pojazdu ( ten
    dokument jest wymagany juz teraz przy obrocie nowymi pojazdami na terenie RP ,
    jak kupujesz uzywany z dobrego zródla to wyciąg z homologacji mozesz miec )
  • Gość: Kugel IP: 195.117.157.* 14.12.04, 14:24
    >>>>Dlatego po raz kolejny stwierdzam ze częsc gó..arzy w forum jezeli coś im
    nie pasuje w diagnozie i nie zgadza sie z ich horyzontami uzywa inwektyw i
    zaczyna miesząc z błotem przedmówców


    Do mnie pijesz Kolego? Przeciez z posta wynika ze generalnie zgadzam sie z
    diagnoza (co do skutkow nowego, jawnie zlodziejskiego podatku), nie podoba mi
    sie jedynie argumentacja dotyczaca dochodow budzetu, ktore sa strata dla
    podatnika.

    Nie moge tez zgodzic sie z teza ze w kwestii fiskalizmu nic nie da sie zrobic.
    Trzeba uzywac WSZYSTKICH DOSTEPNYCH METOD, lacznie ze skargami du UE (sam
    napisalem skarge do Komisji ws. zlodziejskiej akcyzy, ale dali do zrozumienia
    mi ze "tematem samochodow zajmuja sie tylko 2 osoby, wiec to kwestia miesiecy
    zanim zajma sie sprawa. Pogratulowac tak opisywanej przez "Wybiorcza"
    skutecznosci, haha, Komisji. Skuteczni to oni byli, tam gdzie Polska
    zastosowala NIZSZE podatki - vide awantura o 0% VAT na Internet, dzieki czemu
    bedziemy mieli 22%), skargami do Rzecznika Praw Obywatelskich (to zaczyna
    dzialac, vide sprawa horrendalnie drogiej karty pojazdu na samochody
    sprowadzane), itp.

    Radze zauwazyc, ze w Polsce wynik wyborow NIE MA ZADNEGO PRZELOZENIA NA
    POLITYKE FISKALNA. W Min Finansow siedzi banda urzedasow o skomuszalych lbach,
    ktorzy sa odpowiedzialni za nieprawdopodobna komplikacje prawa podatkowego w
    POlsce, forsowanie rozwiazan podatkowych szkodliwych spolecznie i ogromnie
    dolegliwych dla podatnika, itp., itd. Fakt, ze mieli czelnosc opublikowac
    projekt ustawy zakladajacej tak nieprawdopodobny fiskalizm swiadczy o tym, ze
    jedynym rozwiazaniem jest zwolnienie calej tej bandy albo nie wiem zrzucenie
    jej w ramach "prezentu" na Kube lub do Pln. Korei, niech tam wprowadzaja swoj
    komunizm. Powtarzam, nie wyniki wyborow (skad wiesz ze ministrem finansow nie
    zostanie poslanka Beger albo posel Nalecz?), ale opor obywatelski na kazdym
    szczeblu.
  • Gość: Radykal IP: *.centertel.pl 14.12.04, 15:21
    moje zarzuty na temat kultury forum nie były do Ciebie
    Mnie personalnie nie cieszy kolejna próba złupienia obywateli

    Co do przełozenia wyborów na polityke fiskalna - w zasadzie bez zmian rzadzi od
    15 lat jeden układ ( post magdalenkowy ) tylko zmieniają sie frakcje ( lewa na
    tzw "prawą" ) wieć wiele sie nie zmienia

    Gratuluje uporu i dochodzenia swoich praw

    jednak uwazam ze wpisy na forum naprawde nic nie zmienia odnośnie nowej ustawy
    A jednym z głownych motorów wprowadzenia zmian są :
    1 ) nacisk lobby sprzedzwców i importerów , oraz producentów nowych aut
    2 ) próba załatania budżetu ( bo akcyza jest w praktyce nieskuteczna i łatwo ja
    obejsc ) a tyle "wirtualnych" pieniędzy ucieka bokiem bez "pozytku" dla budzetu
    Pozostale argumenty jak wątpliwa zgodnośc akcyzy z prawodastwem UE , troska o
    bezpieczeństwo na drogach , pozniejsze problemy z utylizacja odpadów
    samochodowych to demagogia dla plebsu w porównaniu z punktami 1,2

    wobec potęgi argumentów 1,2 nasze biadolenie i skargi nawet do UE ( gdyby nawet
    były podstawy ) nic nie dadzą

    A co ciekawsze w praktyce
    nowy przepis wcale nie zwiększy sprzedazy nowych aut ( bo to inne segmenty
    cenowe - a przyczyną spadku sprzedaży jest ubóstwo społeczeństwa a nie
    zamilowanie do starych samochodów Made in Germany )
    wpływy do budzetu beda znikome bo ilośc sprowadzanych z UE samochodów bedzie o
    rzędy wielkości mniejsza ( raz ze rynek sie chwilowo nasycił tym co dotychczas
    przyjechało , dwa ze po doliczeniu podatku bedzie taniej kupic coś w kraju i
    formalności mniej )
    dodatkowe 1500 PLN ( srednio ) za nowy samochod z salonu tez nie bedzie
    zachęcało do zakupu

  • 14.12.04, 15:21
    Witam
    Nie bierzesz jeszcze innego czynnika, chyba najważniejszego pod uwagę. Mentalności ludzkiej. Z jednej strony mamy ludzi (starych), którzy jeszcze żyją w świadomości pozostałej po komunie, a z drugiej storny (młodzi) ludzi ambitnych i zazdrosnych. Jednym słowem z jednej i drugiej stony jest efekt "wilczego pendu". Ludzie będą robili to co ich sąsiad. Pieniądze zawsze można pożyczyć. Jeżeli będzie moda na kupowanie nowych samochodów to będziemy takie kupowali, nawet jeśli wiele osób nie będzie na to stać (np. Fabka na 8lat, albo SC w mikroratrach). Teraz jest akurat moda na stare samochody, ale przypomnijcie co się działo w latach 98-00 zwłaszcza patrząc na statystyki sprzedaży Daewoo. Póki w Polsce nie produkujemy jakiś specjalnie dobrych i ciekawych samochodów to może lepiej niech nas nie obchodzą statystyki sprzedaży - zachodnich koncernów,
    pozdrawiam
    --
    Windowsa nie używam.
    Linux Aurox 9.1 - mój system :-)
  • Gość: tencoszukawsieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 19:06
    Argument o kupowaniu na raty ( czyli fabia czy sc ) jest nietrafiony ponieważ firmy kupują auta na raty ( np mercedes czy bmw). I co ich też nie stać? Moda na stare auta to nie moda ale to że ludzie nie potrafią liczyć; nie zdają sobie sprawy ile tak naprawdę kosztuje utrzumanie samochodu. Przeciętne wydatki miesięczne ( paliwo,ubezpieczenie, przeglądy, myjnia, części) to jakieś 500 zl miesięcznie albo i lepiej. Myślą ze dobrze mieć auto bo to nie kosztuje. Jak nauczą się ekonomii to okazuje się że nie stać ich nawet na paliwo, a nie daj boże jakiś mały remoncik taniego ( w zakupie ) samochodu. Niezaprzeczalnym faktem jest to że jeśli nie mamy polskiego producenta samochodów to nikt tak naprawdę nie dba o klientów.Taki wpływ było widać kiedy Daewoo zaczynało produkcję; miało jednak jakiś pozytywny wpływ na ceny i rynek. A tak to nikt nie dba o rynek samochodowy a w tle o bezpieczeństwo na drogach.Niestety.
  • Gość: Swoboda_T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:13
    ale prosta "chłopska" ekonomia. Wystarczy porównać ceny aut w Niemczech i u nas
    (przed wejściem do Unii) a staje się jasne, dlaczego tak wiele sprowadzono
    starszych aut. Dodatkowo do importu młodzsych zniechęcała wysoka akcyza.
    Kolejna sprawa-w przypadku samochodów nowych najważniejszym kosztem jest utrata
    wartości. To ona właśnie czyni najbardziej racjonalnym ekonomicznie zakup
    samochodu kilkuletniego (oczywiście w należytej kondycji). Zakup auta nowego
    jest całkowicie nieracjonalny ekonomicznie(pomijając oczywiście firmy), co nie
    znaczy, że zły-ot po prostu kaprys ;) To tyle nt. mody i kosztów.

    Nawiązując do głównego wątku-jednym z poważniejszych mankamentów projektu jest
    fakt, iż o spełnianiu określonej normy ma zaświadczać homologacja. Chodzi o to,
    że wiele aut np. w Niemczech jest ze wzgledów podatkowych "przerobionych
    normy", które są znacznie młodsze,niż samo auto i nie ma o nich mowy w
    homologacji(ale jakieś papiery są-przecież urzednikowi w niemczech też coś
    trzeba pokazać). Jest to jeden z dowodów na "hamulcowo-fiskalny" charakter
    przepisów-ekologia,bezpieczeństwo itp. to politycznie poprawne bzdety dla mas.
    Ja podpisuję się pod wnioskami Radykała-pamiętajmy przy urnie, kto nam serwuje
    takie kwiatki. Urzędnicy z zasady wykonują przecież wolę polityków.
    Uff, ale się rozpisałem :P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.