Dodaj do ulubionych

mania lewego pasa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:18
dlaczego do jasnej cholery wiekszosc kierowcow jezdzi lewym pasem na drodze
dwupasmowej gdy maja mozliwosc (i obowiazek) jazdy prawym pasem. krew mnie
zalewa gdy jedzie taki dostojnie 30-50 kmh lewym pasem i za nic ma to ze
blokuje wszystkich za soba. a juz megairytację powoduje tzw. jazda rownolegla
gdy delikwent taki jedzie z predkoscia rowna temu ktory jedzie pasem prawym.
ludzie! nie zajmujcie lewego pasa gdy jest to nieuzasadnione!
  • Gość: kami IP: 217.116.101.* 20.12.04, 22:26
    ...tak jakbys puscil krowe w buraki - troche zezre a reszte zdepcze.
    Jezdzilo toto dotychczas wyboistymi drogami PRLu wiec jesli jest gdzies droga o
    kilku pasach to chce odreagowac i sie tej drogi 'najesc'.
    Nie zwalczysz tego - kiedys samo minie jak zmadrzeja (ale to nie bedzie predko).

    Jezdzi buraczerstwo nawet naszymi nielicznymi autostradami lewym pasem.
  • Gość: mdk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:31
    no tak ale te 'autostrady' czy 'drogi ekspresowe' tak samo wygladaja z
    perspektywy prawego czy lewego pasa, wiec czym tu sie napawać?
    jezeli nie ma sie zamiaru skrecic w lewo na najblizszym skrzyzowaniu to jakie
    jest uzasadnienie jazdy lewym pasem jesli sie nie wyprzedza innego pojazdu?
  • Gość: kami IP: 217.116.101.* 20.12.04, 22:46
    Rozumem nie pojmiesz. Ja mysle ze jest wlasnie w duzej mierze z przyczyny jak
    wyzej. Znaczna czesc buraczerstwa robi tak bo robia tak inni - ile jest takich
    malp na drodze mozesz z sila dostrzec w weekend; dzien wolny nie powoduje ze
    przestaja kombinowac, szalec w amoku wyprzedzania... predkosci...

    Trab na nich. Migaj swiatlami. To nie sa inteligenci wiec musisz zastosowac
    odpowiednie metody by zrozumieli.
  • Gość: NO PROBLEM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:02
    ja to biore na spokojnie,co da denerwowanie sie ?
    jeszcze mozna cos nabroic :-))
    moze nie wie ,ze tak nie wolno,moze szanuje zawieszenie ,wszystko jedno i tak
    duzo nie podskocze a przynajmniej podroz bedzie bezstresowa
  • Gość: Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:13
    moze nie wie ,ze tak nie wolno,moze szanuje zawieszenie

    2 dni temu:
    odcinek ala autostrada,swiezo oddany,jesdnia równiótka -super choc tylko 22 km.
    wskakuje na lewy pas,dochodze estrego seata ibize.chwile jade za
    nim-nic,kierunkowska z lewy-nic
    przciwmngolwe -nic
    sygnałk-nic

    więc wszystko na raz,w kabinie konsultacja.
    auto z gracja lotniskowca zjeżdża na prawy pas.
    jadę dalej.W/w auto dostojnie wraca na lewy pas.wqur.sie mozna
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:12
    Jak Ci się to nie podoba to, to kup sobie śmigłowiec :-))))) W powietrzu jest znacznie luźniej.

    A tak na serio to powody są trzy:
    - prawy pas jest zdewastowany; na wyremontowanych odcinkach "gierkówki" ( Piotrkow - Tomaszów) problem blokujących lewy pas z powodu kolein nie istnieje
    - polskie drogi są zbyt ciasne dla takiego natężenia ruchu; wolniejsze auta też muszą kiedyś wyprzedzić te jadące jeszcze wolniej
    - tzw.kultura techniczna u nas komletnie jest nierozwinięta.Samochód to jednak skomplikowane urządzenie techniczne. Jakieś 2-3 pokolenia a zobaczysz że się poprawi.

    Zalecenia
    - jechać z przepisowymi prędkościami; tuż przed celem i tak będziesz stać w korku
    - mniej denerwować się za kółkiem i mieć więcej tolerancji dla jadących tzw " kosiarkami samochodopodobnymi" (czyli większości użytkowników polskich dróg). Nie każdego stać na 3 litry i 500 KM. Wyobraź sobie że niektórzy jadą przepisowo i im się nie spieszy a na polskich drogach obowiązują pewne ograniczenia prędkości maksymalnej.
    - pamietaj że dobry kierowca to kulturalny kierowca
    - jadąc w dłuższą trasę należy przewidzieć pewien zapas czasowy na nieprzewidziane zdarzenia, a nie gnać na złamanie karku bo się za późno wyjechało
    - na terenie zabudowanym często jest ograniczenie do 50 lub 70 km/h mimo iż droga ma nawet i 5 pasów ruchu.
    - klaksona i długich używaj z rozsądkiem bo możesz trafić na większego od siebie i będzie bolało ;-))))
    - lepiej jechać bocznymi drogami. Bywa przyjemniej i luźniej :-))))
  • Gość: Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:15
    do realisty:
    czy na pewno dobrze sie wyspałeś?
    Matka teresa na drodze,poczekaj aż spotkasz mniejszego filozofa(na drodz e
    oczywiscie)
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:29
    Dziękuję, sypiam dobrze. Takich "matek teres" na drogach w cywilizowanym kraju jest mnóstwo. Bardziej uciążliwi są ci którzy koniecznie chcą być pierwsi. Przyznam rownież, że po zeszłotygodniowych obserwacjach na drodze nawet ja duuuuużooooooo podniosłem sobie próg tolerancji na innych.Tak to jest ja nie prowadzi się prawidłowego szkolenia i sprzedaje prawka za łapówki.A stosowanie moich rad wcale nie opóźnia dotarcia do celu.
  • Gość: go IP: *.aster.pl 20.12.04, 23:37
    realista wpadnij na radzyminska w srtone marek od targowej
    najszybszy prawy pas,debil skreca do tesco ale juz od miskow
    popyla lewym.
  • mejson.e 21.12.04, 00:13
    Gość portalu: mdk napisał(a):

    "dlaczego do jasnej cholery wiekszosc kierowcow jezdzi lewym pasem na drodze
    dwupasmowej gdy maja mozliwosc (i obowiazek) jazdy prawym pasem. krew mnie
    zalewa gdy jedzie taki dostojnie 30-50 kmh lewym pasem i za nic ma to ze
    blokuje wszystkich za soba."

    Sugerujesz, że większość kierowców jeździ 30-50 km/h? ;-)


    "a juz megairytację powoduje tzw. jazda rownolegla gdy delikwent taki jedzie z
    predkoscia rowna temu ktory jedzie pasem prawym. ludzie! nie zajmujcie lewego
    pasa gdy jest to nieuzasadnione!"

    Rozżalenie Twe słusznym się wydaje, tylko co ku.wa z tego?!

    Jazda lewym pasem to tylko jeden z przejawów naszego egoizmu.

    Jeździ się lewym, bo równiejszy i wyprzedzić łatwiej - nie trzeba zmieniać pasa.
    A kogo obchodzi debil/idiota/kutas (niepotrzebne skreślić) nadjeżdżający
    szybciej z tyłu?
    Niech sie wali! To jego problem, że chce jechać szybciej!

    Jazda na przeciwmgielnych przednich jest wygodna w nocy, szczególnie w czasie
    deszczu - mimo, że gó.no widać, to w tych światłach łatwiej je dostrzec.
    A że przy okazji lampy oślepiają tych z przodu to ch.j z nimi! Nie nasz problem!

    Takich przykładów można pokazywać wiele.
    Wszystkie są dowodem na to, ze w kabinie samochodu czujemy sie pępkiem świata.
    Nasz interes jest najważniejszy a reszta kieorwców to przeciwnicy, określanych
    j.w (patrz skreślanie).

    Jeżdżę w zasadzie przepisowo, ale to nie oznacza, że nie spotykam jadących
    wolniej ode mnie - takie przykłady lewusów często widuje.
    Jeśli migniecie światłami z daleka nie wywołuje żadnej reakcji, to zaprzestaję
    prób wychowywania delikwenta.
    Jeśli jadę po drodze jednokierunkowej, to bez wahania wyprzedzam po prawej stronie.
    Jeśli nie to jadę za nim i z reguły po jakimś czasie zjeżdża.

    Do Realisty:

    Twoje zasady są bez wątpienia słuszne i niepodważalne, ale nie w każdej sytuacji.
    Nadstawianie drugiego policzka na drodze nie zawsze podnosi bezpieczeństwo.
    Ale donosik i mandacik raczej tak.

    Choćby chwilowo...

    Pozdrawiam,
    Mejson
    --
    "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
    (Leonardo Da Vinci)
  • Gość: Kokeeno IP: *.sie.siemens.at / *.siemens.at 21.12.04, 08:49
    Cóż, ja czuję wstyd, kiedy jadę lewym pasem i ktoś mi mrugnie światłami z tyłu,
    ponieważ chce jechać szybciej. Tyle, że wtedy zwykle mam jakieś 110km/h na
    lizcniku (czyli "przepisowe" 10km/h powyżej dozwolonej prędkości). Usuwam się na
    prawy pas (o ile mogę, bo droga potrafi być zawalona o szóstej rano - głównie
    ciężarówkami z naczepami). I tak się spotkamy na najbliższych światłach. I
    prawdopodobnie na kilku następnych też ;o)
  • eustachy_el_mucho 21.12.04, 09:11
    Mnie nie wkurzają ludzie w wolniejszych samochodach, bo oni też kiedyś muszą
    wyprzedzić. Wkurzają mnie tacy właśnie niedzielni ścigacze, którym się wydaje,
    że jadąc 150 czy nawet 180 już nikomu nie muszą ustępować. Mam wrażenie, że
    wcale nie patrzą we wsteczne lusterka ("i tak nikt tak szybko jak ja nie
    zap...la"). Statystyczny obraz takiego "ścigacza" to handlowiec w octavii.
    Lubię skody octavie, ale więcej niż 180 to to raczej nie pojedzie, chyba że po
    długim bujaniu. To prawdziwi królowie lewego pasa, trzeba długo walić im w
    lusterka długimi, zanim zauważą, że nie są najszybsi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.