Dodaj do ulubionych

Prawie mnie mieli - mrożące krew w żyłach i prawdziwe ( niestety)

IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 30.08.01, 10:38
Zdarzenie pierwsze - straszno.Rzecz dzieje się przedwczoraj , godzina 20:30 ,
odcinek drogi Katowice-Poznań.Wracam z wizyty na Śląsku do domu w Kaliszu ,
jestem za Lublińcem.Za mną jedzie ciemny ford mondeo.Ponieważ zwykle w takich
samochodach mają videoradary nie przyspieszam , trzymam 90 i zwalniam przed
zbliżającym się zakrętem.W tym momencie ford rozpoczyna wyprzedzanie , opuszcza
się szyba od strony pasażera , czerwona latarka daje sygnał , żebym
zjechał.Włączam kierunkowskaz i zjeżdżam na pobocze.Z forda wysiada dwóch
facetów , jeden w zielonej kamizelce ( pasażer ) , drugi w normalnych
ciuchach.W tym momencie coś mnie tknęło , opuszczam szybę do połowy okna i
krzyczę : proszę pokazać dokumenty.Wtedy ten ubrany w cywilne ciuchy gwałtownie
podbiega do moich drzwi , otwiera i wyszarpuje mnie zza kierownicy.Drugi ( w
kamizelce ) ryczy , żebym oddał kluczyki ( są w stacyjce ).Jakoś tak stanąłem ,
jakbym chciał sobą zasłonić otwarte drzwi samochodu , więć ten drugi uderzył
mnie w nogę czymś , co wyglądało jak trzonek od siekiery.Siła uderzenia (
przeznaczonego chyba w nieco bardziej wrażliwe miejsce ) wsadziła mnie z
powrotem do samochodu , co spowodowało sekundową konsternację u gości -
spojrzeli na siebie , ja w tym momencie , przekręciłem kluczyk , ruszyłem z
otwartymi drzwiami , ocierając się o ich zderzak i zwiałem.
Całość trwała kilkadziesiąt sekund.Wierzcie , że wiałem z tego miejsca nie
bacząc na absolutnie żadne znaki.Kiedy doszedłem do siebie ( po jakiś 100 km -
okolice Kluczborka ) stwierdziłem , że mnie nie gonią , zadzwoniłem na
policję , gdzie raczej nie przejęli się zbytnio.
Dodam , że nie mam żadnego super auta ( zwykła vectra , rocznik 99 ) - nie
bardzo rozumiem więc motywy.Dzisiaj jak o tym myślę - to naturalnie widzę , że
nie trzeba było się zatrzymywać.Oby nikomu się to nie przytrafiło. PZDR yos
Obserwuj wątek
    • Gość: Levy Re: Prawie mnie mieli - mrożące krew w żyłach i prawdziwe ( niestety) IP: *.*.*.* 30.08.01, 10:48
      Jeśli nie zmyślasz i nie przyśniło Ci się to, to po jaką cholerę się
      zatrzymywałeś?
      Na drodze ma prawo Cię zatrzymać tylko umundurowany funkcjonariusz przy
      oznakowanym radiowozie i to chyba tylko z w dzień (nie jestem pewien, jeśli się
      mylę to niech mnie ktoś poprawi).
      W każdej innej sytuacji masz prawo ich olać ale musisz zgłosić się do
      najbliższego posterunku.
      Gdyby to był wideoradar to przecież nie zatrzymywaliby Cię, a gdybyś
      przekroczył przepisy to dostałbyś po jakimś czasie piękną fotkę z rachunkiem.

      Pzdr
      • Gość: Ven Re: Prawie mnie mieli - mrożące krew w żyłach i prawdziwe ( niestety) IP: *.telia.com 30.08.01, 10:56
        Na poczatku la dziewiedziesiatych mielismy podobne zdarzenie.Moi chlopcy mieli
        w aucie prezent gwiazdkowy plastikowy M-16 wygladal jak prawdziwy. Zostalismy w
        podobny sposob zmuszeni do zatrzymania. Syn najstarszy zareagowal machinalnie
        gdy bylo okolo15km/h otworzyl okno i wycelowal w nich reakcja byla niesamowita
        odrazu dali gazu i odjechali.Za nim sobie uzmyslowilem co sie stalo. W
        nastepnych wyprawach do polski bylismy lepiej przygotowani.
      • Gość: yos Re: Prawie mnie mieli - i nie spałem ( do Levy''ego) IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 30.08.01, 11:15
        Nie spałem i nie zmyślam , więc raczej nie sądź mnie po sobie.Zatrzymywano mnie
        w ten sposób kilkukrotnie w różnych częściach naszego pięknego kraju.Zwykle
        odbywa się to w ten sam sposób z jednym wyjątkiem : tuż przed zatrzymaniem
        kierowca wystawiał na dach czerwoną lampę ( koguta ).W Niemczech kiedyś
        zatrzymała mnie policja w ten sam sposób z ta rożnicą , że u dołu tylnej szyby
        pojawił się napis POLIZEI i coś tam jeszcze.Ale masz rację - nie powinienem się
        zatrzymywać , odruch zadziałał - mózg nieco mniej.
        Chętnie usłyszę opinię forumowiczów na ten temat.Nie dam też głowy , że nie
        było to tuż za tablicą oznaczająca obszar zabudowany jakiejś kolejnej wsi.
    • Gość: bocian Chicago lata 30 - witaj yos! IP: 157.25.119.* 30.08.01, 12:01
      Tak myślałem widząc Twoją nieobecność na forum ze próbujesz gdzieś opchnąc
      samochód by nie pojawiać się więcej na forum auto-moto ;-)))))

      A tak poważnie to to jakiś koszmar. Natychmiast zadzwoniłem do mojej kobiety i
      powiedziałem żeby nigdy się nie zatrzymywała na znaki cywilów. Wolę żeby miała
      kolegium za niezatrzymanie niż... wolę nie myśleć.
      I myślę że jako kierowcy powinniśmy to samo robić.
      A swoją droga miałeś sporo szczęścia w nieszczęsciu - cieszę się. bo mogło się
      to gorzej dla Ciebie skończyć. Mam nadzieje że zarysowania Twojej Vectry nie są
      poważne. I że doświadczenie nas czegoś nauczy.
      Nie pamiętasz jakichś szczegółów tego auta? Dokładny kolor, model (który rok
      mniejwięcej) moze jakiś kawałek rejestracji???
      Nigdy nie lubilem tej drogi - teraz będę się na niej strzegł.
      A za ostrzeżenie masz u mnie piwo.
      Pozdrawiam
      bocian
      • Gość: yos Re: Lubliniec lata pierwsze - witaj bocian! IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 30.08.01, 12:40
        Witaj - gdybym chciał opchnąć auto ,zaraz zabrałbym żonie byle tylko móc pisać
        na forum w sposób "pełnoprawny":)).Przyznam , że myślałem że nigdy na mnie nie
        padnie ( nie mam i nigdy nie miałem mercedesa i tym podobnych ) - ale byłem w
        błędzie.Stres był niemożliwy ; potem przypomiałem sobie , że minęło mnie kilka
        samochodów i pewnie nawet pożałowali , że wpadłem na radar.Co do ich
        samochodu:mondeo w kolorze zieleń butelkowa ( u mnie na wsi jest identyczny
        tylko Ghia , numery są na stronie o radarach ) , tablice czarne początek KAD
        lub KAB , żadnych znaków szczególnych ( teraz będzie rysa na tylnym zderzaku ;).
        Jako dowód mam siniak na przedramieniu - facet miał poteżny uścisk , wyjął mnie
        z auta ( byłem bez pasów , bo jak stanęli to odpiąłem - też mądrze )
        leciutko ; i na udzie gdzie mnie walnął tym trzonkiem.Jak dotarłem do domu to
        witałem się z rodziną jakbym wrócił po latach z podróży w kosmos.
        Pozdrawiam i nie daj się !
      • Gość: Mo Re: Chicago lata 30 - witaj yos! IP: *.dbtec.de 30.08.01, 12:50
        Niemieckie MSW ostrzega jadacych do Polski przed tego typu napadami. Smutna
        wizytowka dla naszego kraju, jak i nieprawdopodobnie wysokie ryzyko kradziezy.
        Podobno w zeszlym roku - o ile sie nie myle - bylo takich napadow ponad 300.

        Kilka lat temu w Niemczech glosny byl przypadek, kiedy to niemiecka policja w
        cywilu usilowala noca zatrzymac polski samochod w celu kontroli. W Niemczech
        jest to dopuszczalne. Po pogoni, gdy z niemieckiego golfa II wysiadlo dwoch
        facetow w cywilnych ciuchach z bronia w reku doszlo do szarpaniny. W jej wyniku
        zginal niemiecki policjant i jeden z Polakow (ojciec chlopaka, z ktorym razem
        jechali).

        Wedlug mnie jednoznacznie zawinili niemieccy policjanci, ktorzy nie wiedzieli
        nic o realiach polskich, gdzie ostrzegalo sie wtedy przed tego typu kontrolami.
    • Gość: grogreg Re: Prawie mnie mieli - mrożące krew w żyłach i prawdziwe ( niestety) IP: 212.160.165.* 30.08.01, 14:30
      A ludzie sie dziwia, ze jezdze z bejzbolem (nazwa spolszczona bi nijak ten kij do Softball`u ni pasuje).
      Nigdy, ale to nigdy nie zatrzymuj na rzadanie nieumundorowanego. Zatrzymac ma Cie prawo tylko umundurowany policjant, zandarm, straznik graniczny, na terenie lesnym straznik lesny. Innych masz prawo zignorowac.
      Jesli ktos zazyna za Toba jezdzic wal od razu na najblizszy posterunek (ja tak zrobilem). Doraznie uzyj komorki. Wystarczynawet atrapa - ogon zaraz sie ulatnia
      (doswiadzenia kierowcow z firmy kurierskiej).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się