Dodaj do ulubionych

Proszę o POMOC Octavia 1.9TDI

15.01.05, 15:42
Od 2 tygodni jeżdżę Octavią 1.9 TDI (110 KM)i muszę z przykrością stwierdzić
że coś jest nie tak z mocą tego silnika.Otóż jadąc ok 120km/h odczuwam
wyraźny spadek mocy.Gdy dociskam gaz do dechy samochód oferuje mi ok.140 km/h
i ma wielkie problemy aby ową prędkość uzyskać.Odczywalny spadek mocy jest
najbardziej zauważalny przy ok.2500 tyś obr/min. Samochód opuścił serwis
jakiś miesiąc temu i z tego co wyczytałem z ksiązki serwisowej: wymieniony
został pasek rozrządku, filtr paliwa , filtr powietrza , olej.Samochód ma
przejechane 78 tyś km. Niewiem co robić bo jazda z takim silnikiem jest
nietylko bardzo denerwująca , ale i utrudnia mi wyprzedzanie.Max prędkość
jaka dotychas uzyskałem to śmieszne 140 km/g. Mam nadzieje że z tego silnika
można wycisnąć nieco więcej. AHA przed momentem byłem u mechanika który
podłączył samochód do komputera serwisowego i sprawdzał błędy programem VAGu
no i nic nie znalazł ( żadnego błędu ).Myślę że gdyby to był np.
przepływomierz lub inny z czujników to chyba komputer wykazał by jakiś
błąd.Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • jezyna61 Re: Proszę o POMOC Octavia 1.9TDI 30.01.05, 08:59
      Bardzo dziękuje !!!!! Zrobiłem tak jak pan i okazało się że samochód jest nie
      do poznania a raczej jego osiągi. Jeśli będzie miał pan znów te same problemy z
      przepływomierzem to polecam serwis BOSCHA. Sprzedają przepływki w bardzo dobrej
      cenie.
    • Gość: slobo Re: Proszę o POMOC Octavia 1.9TDI IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 09.02.05, 13:22

      Jedną z najczęstszych przyczyn słabych osiągów auta z silnikiem diesla
      sterowanym wtryskiem elektronicznym firmy Bosch są awarie przepływomierzy.
      Przepływomierz powietrza jest czujnikiem zainstalowanym na rurze
      doprowadzającej powietrze z filtra do turbiny. Współcześnie używane
      przepływomierze firmy Bosch są w istocie prawdziwymi stacjami pomiarowymi -
      potrafią mierzyć ciśnienie atmosferyczne, masę przepływającego do silnika
      powietrza i jego temperaturę. Ze względu na (celowo?) nietrwałą konstrukcję
      czujnika masy przepływającego powietrza z czasem wskazania zaczynają być
      mniejsze niż w istocie rzeczywisty przepływ.

      Ponieważ dawka paliwa zależy w znacznym stopniu od masy powietrza zassanej do
      silnika, komputer sterujący zmniejsza dawkowanie, sądząc, że silnik nie ma
      dostatecznej ilości powietrza dla spalenia pełnej dawki w danych obrotach. Ze
      względu na specyfikę pracy silnika diesla zmniejszenie dawek w sporym nawet
      zakresie nie jest szkodliwe, ale silnik pracuje słabo - choć jego wolne obroty
      i rozruch są takie, jak przed awarią. Nieznacznie spada również zużycie paliwa.
      Na naszej hamowni badamy samochód VW Passat 1.9 TDI PD (moc znamionowa 115 KM,
      moment obrotowy max. 285 Nm). Parametry auta zauważalnie odbiegają od
      standardowych. Silnik pracuje równo, ale moment ęobrotowy jest zaburzony. W
      miarę przyśpieszania silnika wzrasta on, by za chwilę opaść bardzo znacząco i
      ponownie się podnieść. Chwianie momentu obrotowego jest również wyraźnie
      odczuwalne podczas jazdy, szczególnie na czwartym i piątym biegu (hamownia
      wykonuje pomiar na piątym biegu). Oscylacje momentu obrotowego odbijają się na
      mocy, która wyniosła 109 KM.Po wymianie przepływomierza na nowy ponawiamy
      pomiar. Co ciekawe nie tylko nasze kłopoty znikają jak ręką odjął, ale również
      widać istotny wzrost momentu obrotowego już od najniższych obrotów. Jak widać
      awaria przepływomierza ma wpływ nie tylko na zakres powyżej 1600 obrotów, kiedy
      silnik jest już doładowany, ale również dla obrotów niższych, praktycznie od
      samego początku! Zatem auto ze zdefektowanym przepływomierzem musi być
      odczuwalnie mniej elastyczne i wolniej "wkręcać się" na obroty, ponieważ stały
      brak ok. 20 Nm momentu w zakresie od 1000 do 2300 obrotów jest nie bez
      znaczenia dla skutecznego przyśpieszania. Powyżej 2300 obrotów następuje
      wyraźna poprawa osiągów i utrzymuje się ona do końca charakterystyki.
      Auto wraca do normy. Moc 122 KM jest nawet lepsza niż deklarowana przez
      producenta. Z czasem pogorszy się ona nieco ale do momentu do którego nowy
      przepływomierz nie podzieli losu poprzedniego, na pewno możemy liczyć na
      fabryczne 115 KM. Moment obrotowy pozostaje w zakresie deklarowanym przez
      producenta, choć jednak nieco niżej niż oczekiwalibyśmy. Również jego maksimum
      występuje nieco później, niż deklaruje to producent. Dlaczego? Chyba czas na
      wymianę filtra powietrza.ęCzas na trzecie doświadczenie. Teraz nowy
      przepływomierz demontujemy i całkowicie zaklejamy czujnik pomiaru przepływu
      powietrza. Pozostałe funkcje przepływomierza pozostają bez zmian. Pozwoli to
      nam na zasymulowanie totalnej awarii przepływomierza - zanik jakichkolwiek
      wyników innych niż zero. Nasz specjalnie spreparowany przepływomierz wraca do
      rury ssącej. Ponawiamy test.
      No i tak jak spodziewaliśmy się następuje jeszcze większa zapaść i pogorszenie
      się parametrów auta. Ale mimo wszystko nie jest jeszcze tragicznie - wciąż mamy
      105 KM i 250 Nm momentu obrotowego. Co ciekawe auto nie zgłasza żadnego błędu
      czujnika masy powietrza! Ponownie widoczne są duże i miarowe wahania momentu
      obrotowego - tym razem zaczynają się one przy niższych obrotach niż w pierwszej
      próbie. Odporność komputera sterującego na zanik sygnału jest imponująca - auto
      jedzie. Z naszego trzeciego doświadczenia wynika jasno, że dawka obliczana jest
      nie tylko z wskazania czujnika masy powietrza ale także z czujnika ciśnienia
      oraz w funkcji rosnących obrotów - w przeciwnym razie silnik po prostu nie
      przyśpieszyłby wcale. Producent wtrysku zabezpiecza nas w ten sposób przez
      konsekwencjami awarii czujnika i przymusowym postojem bądź podróżowaniem w
      tempie żółwia. Dla porównania - silnik Fiat 1.9 JTD (105KM) zaprezentował w
      podobnej próbie 34 KM i zaledwie 107 Nm wobec znamionowych ponad dwustu.ęWarto
      pokusić się o analizę techniczną przyczyn oscylacji. Aby zrozumieć, dlaczego
      moment obrotowy spada i ponownie się wznosi, należy zastanowić się nad ideą
      sprzężenia zwrotnego podnoszącego moc, a realizowanego przez turbinę spalinową,
      zainstalowaną w takim silniku. Naciśnięcie pedału gazu przy małych obrotach
      wymusza wzrost dawki niezależnie od przepływu powietrza, choć oczywiście jest
      ona również zwiększana dodatkowo proporcjonalnie do wskazania przepływomierza.
      Dlatego auto sprawne jak i zepsute przyśpiesza i moment wzrasta, choć w drugim
      przypadku ma on pewne "spóźnienie". Komputer sterujący usiłuje podnieść
      ciśnienie doładowania do zadanego w mapie sterującej, tak aby jego maksymalna
      wartość przypadła w okolicy punktu maksymalnego momentu. Realizuje to poprzez
      regulowanie strumienia spalin w turbinie tak, aby doładowanie narastało w
      przewidziany przez producenta sposób. Ale ponieważ w drugim przypadku ciśnienie
      narasta za wolno, komputer decyduje się na bardziej zdecydowane przekierowanie
      tego strumienia. Jednak spalin jest za mało aby uzyskać tak wysokie doładowanie
      i gwałtowne przyśpieszenie turbiny i następuje załamanie, ciśnienie doładowania
      spada, spada ilość spalin oraz moment - co oczywiście powoduje dalszy spadek
      ciśnienia... Jednak w miarę spadku ciśnienia komputer orientuje się w sytuacji
      i rozpoczyna cykl przyśpieszania turbiny od nowa, zmieniając geometrię tak, aby
      była dopasowana do mniejszej ilości spalin i rozpoczyna się ponowne doładowanie
      silnika. Zjawisko zapaści powtarza się z tych samych powodów aż do naturalnego
      wygaśnięcia w wyniku ogólnego spadku momentu obrotowego będącego efektem zbyt
      dużych jak dla tego silnika obrotów.ęA wnioski? Wnioski są następujące: Jeżeli
      wasz turbodiesel z wtryskiem Bosch zaczyna pracować kiepsko i można
      zaobserwować następujące zjawiska: - powolne wchodzenie silnika na obroty -
      "dziury w gazie" lub "spadki mocy" podczas przyśpieszania - czyli fachowo duże
      chwilowe zmniejszenie momentu obrotowego, odczuwalne głównie na 4 i 5 biegu. -
      spadek prędkości maksymalnej i słabe rozpędzanie się powyżej 2/3 poprzedniej
      prędkości maksymalnej - to zapewne żywot Waszego przepływomierza ma się ku
      końcowi. Zwykle wystarcza on na 60000 km i z regularnością godną lepszej sprawy
      zepsuje się. Niektóre zrobią to oczywiście wcześniej - jednak jeszcze nie
      widziałem takiego, który bez uszczerbku przetrzymałby 100000 km przebiegu.
      Ponadto pamiętajcie o regularnej zmianie filtra powietrza - są to niewielkie
      wydatki, a naprawdę przedłużają życie przepływomierza. Nie są potrzebne żadne
      magiczne wkładki i stożki - przyśpieszają one tylko zużycie tego drogiego
      czujnika i nie zwiększają mocy turbodiesli (a może jednak? Przeprowadzimy
      wkrótce dokładny test...), gdyż niezależnie od rodzaju filtra turbina ładuje do
      tej samej wartości ciśnienia - jeżeli filtr będzie bardzo brudny to conajwyżej
      ciśnienie to zostanie uzyskane nieco później i przy większym wysiłku turbiny.






Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się