Dodaj do ulubionych

diabelnie drogie europejskie marki w... europie

02.02.05, 16:40
dzisiaj w radiu mowili (niby-test) o mercedesie e320 cdi wagon, ktory w
testowanej wersji rzekomo kosztowal grubo ponad 300.000 pln. tak wysoka cena
mocno mnie zaciekawila (bo pamietam ceny z reklam merca w amerykanskiej
prasie). wybralem kilka najbardziej typowych mercow roznych klas i porownalem
ceny w usa i polsce. wynik mnie zszokowal - czasem roznica jest dwukrotna!
dla ciekawosci sprawdzilem rowniez volvo (tez je testowali - xc90) i tu
roznice przekraczaja 100%! sprowadzenie samochodu z usa lacznie z oplatami
rejestracyjnymi, samolotem do usa i weekendem w dobrym hotelu wyjdzie taniej!

przyklady cen (dobor modeli zupelnie losowy - mozliwe, ze na niektorych sa
jeszcze wieksze roznice):

kurs dolara - 3,10

mb c230 sport coupe kompressor
usa 82.367 pln ($26.570) - pl 139.100 pln

mb c240 wagon
usa 108.097 pln ($34.870) - pl 179.500 pln

mb E320 sedan
usa 152.582 pln ($49.220) - pl 244.700 pln

mb s500l
usa 262.322 pln ($84.620) - pl 461.600 pln

mb cl65 amg
usa 557.442 pln ($179.820) - pl 1.100.000 pln

mb ml350
usa 119.877 pln ($38.670) - pl 263.999 pln

---

volvo s80 t6
usa 138.028 pln ($44.525) - pl 251 800 pln

volvo xc90 2.5t
usa 108.004 pln ($34.840) - pl 239.400 pln


--
darekk

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22755
Forum miasta i gminy Tluszcz
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 09:28
      Ta roznica w cenie to jest roznica w pazernosci panstw, w ktorych sprzedaje sie te samochody. Nie chce mi sie grzebac, ale jestem prawie pewny, ze nawet w Niemczech wychodzi taniej niz w Polsce.

      Ujmujac sprawy dosadniej jest to koszt utrzymywania socjalistow i komuchow u steru. Tyle wlasnie kosztuje fikcja panstwa opiekunczego.

      Nie chce Ci sie porownac ceny zwyklego forda focusa? Oraz wyposazenia, ktore wchodzi w te cene?
      • x-darekk-x Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 09:40
        mam wrazenie, ze ponad dwukrotnej roznicy w cenie nie da sie wytlumaczyc
        wylacznie podatkami. przy zerowej stawce celnej, kilku procentach akcyzy i 22%
        vatu nie mozna mowic, ze te 100% roznicy w cenie to podatki. uwazam, ze to
        przedstawicielstwa firm i w mniejszym stopniu dealerzy probuje nabic sobie kase
        sprzedajac zaledwie kilka sztuk - w stanach konkurencja zmusza ich do
        zarabiania tej samej kasy na kilkuset sztukach. i nie mowcie mi, ze dealer w
        polsce ma wyzsze procentowo stawki za ubezpieczenia spoleczne i zdrowotne
        pracownikow, bo przypomnijcie sobie ilokrotnie wiecej zarabia pracownik w usa.

        --
        darekk

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22755
        Forum miasta i gminy Tluszcz
        • edek40 Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 09:54
          Jestes w mylnym bledzie. To wlasnie wysokie podatki tak winduja ceny. Sam zauwazasz, ze dealer w USA sprzedaje duzo aut, a w naszym komuszym raju nie. A glownym powodem jest to, ze polska gospodarka zostala zaduszona obciazeniami fiskalnymi i parafiskalnymi. Nasi obywatele (poza z gory wytypowanymi oraz garstka szczesciazy) sa za biedni na kupowanie aut w ogole, o mercach nie wspominajac. Teoretycznie ci, ktorych stac z rocznego dochodu brutto na zwyklego focusa w nieco lepszej wersji musza bulic podatki wg najwyzszej stawki. Niestety po tym drobnym goleniu juz ich nie stac na tego focusa (unikanie opodatkowania pomine). Dealer wiec nie zarobil, a siec dealerska kosztuje. Musi wiec dodac cos do marzy. A nasze panstwo tylko na to czeka, bo od wyzszej kwoty bazowej dostanie wiecej podatkow. I kolo sie zamyka... Na szczescie bariera popytu stawia tame nieustannemu windowaniu cen. Efekt mamy: styczen tego roku jest kolejnym rokiem poglebiania katastrofy w sprzedazy nowych aut. Bzdura jest winienie za ten fakt tylko importu prywatnego. Nabywcow tych samochodow nie stac najczesciej nawet na pierwsza rate za male auto, o zdolnosci kredytowej nie wspomne. Nie sa wiec klientami oficjalnej sieci dealerskiej. Ten fakt jest wlasnie scisle powiazany z polityka fiskalna: ci, ktorzy w ogole zarabiaja, z reguly zarabiaja malo po ogoleniu; do tego dochodzi kilka milionow bezrobotnych wygenerowanych przez upadajace firmy, ktore nie daly sobie rady (i te zle zarzadzane i te, ktore nie zniosly sztucznego tlumienia popytu przez wlasnie wysokie podatki).
        • Gość: frequent flyer Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ IP: 80.241.130.* 03.02.05, 10:29
          masz rację, nie da się wytłumaczyć. sądzę że w ameryce daimlerchrysler
          sprzedaje po cenie dumpingowej a dokłada z tego co dzięki zmowie z innymi
          zgarnie w europie. i nie ułatwia dojścia do prawdy mieszanie wysokiego zusu i
          vatu i ogólnie niskiego stopnia zamożności z wystawianą przez importera czy
          dealera ceną. cena jest wysoka nie z powodu wyników wyborów czy też podatków
          albo parapodatków - które co najwyżej ograniczają dostępność tych samochodów
          dla polaka - a dlatego że volvo, daimlerchrysler czy bmw nie jest
          zainteresowany rozwijaniem sprzedaży na tym rynku.
    • szymizalogowany Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 10:11
      W Niemczech też jest taniej.

      W USA można kupić w salonie BMW nowe 325i za około 90 000 PLN, tyle ile u nas
      kosztuje jakiś "wypasiony" kompakt. Jak to skomentować?

      "Biedny bo głupi" - to dotyczy większości wyborców w PL. Czerwoni nie wzięli
      się z sufitu, ktoś ich wybrał.

      Niestety dominującym uczuciem w PL jest zawiść, do tego jest wielu biednych,
      którzy nienawidzą i zazdroszczą bogatszym (nie bogatym tylko bogatszym od
      siebie) i zrobią wszystko by ich ściągnąć na dno, żeby wszyscy razem tam byli.

      Dlatego jak, ktoś jest konformistyczną szują i chce wygrać wybory to musi
      mówić "patrzcie, wasz sąsiad bogacz ma nowy samochód (Astre 1,6;), wybierzcie
      nas to tak mu przyjebiemy podatkami, że mu się odechce wychodzić przed szereg
      burżujowi jednemu".

      No i wybierają tak masy głąbów biednych, nieprzerwanie od 1993 roku.
          • Gość: frequent flyer Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ IP: 80.241.130.* 03.02.05, 11:08
            może i ma rację tylko szkoda że pieprzy nie na temat. temat jak go rozumiem to
            rozziew między cenami samochodów w Polsce i paru innych krajach, a nie między
            ich dostępnością w krajach bogatych i biednych.
            kto mi wreszcie wytłumaczy wpływ wyborów w Polsce na ustalaną przez koncerny
            cenę samochodu na Polskę, wyższą znacznie niż cena w Niemczech, choć niższymi
            obciążeniami podatkowymi można objaśnić kilka procent różnicy?
            • szymizalogowany Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 11:17
              Gość portalu: frequent flyer napisał(a):

              > może i ma rację tylko szkoda że pieprzy nie na temat. temat jak go rozumiem
              to
              > rozziew między cenami samochodów w Polsce i paru innych krajach, a nie między
              > ich dostępnością w krajach bogatych i biednych.
              > kto mi wreszcie wytłumaczy wpływ wyborów w Polsce na ustalaną przez koncerny
              > cenę samochodu na Polskę, wyższą znacznie niż cena w Niemczech, choć niższymi
              > obciążeniami podatkowymi można objaśnić kilka procent różnicy?


              Nawet jeśli twoja teoria, że koncerny sprzedają w USA po cenach dumpingowych
              jest prawdziwa (chociaż ja nie wierzę w to), to się zastanów dlaczego oni to
              robią, co sprawia, że rynek USA jest dla nich tak ważny chociaż w Europie jest
              o kilkadziesiąt milionów więcej konsumentów?

              Powodem jest to, że dzięki liberalnej gospodarce i niskim podatkom w USA jest
              znacznie więcej ludzi, którzy są potencjalnymi kupcami dobrych nowych
              samochodów takich jak Mercedes czy BMW - i to o nich walczą koncerny.

              W Europie tak nie robią bo może robią badania rynkowe i wychdzi, że przeciętny
              europejczyk jest tak obłożony podatkami, że i tak nie kupi samochodu tak często
              jak amerykanin.

              Poza tym to dzięki wolnemu rynkowi w USA koncerny tam tak ostron rywalizują ze
              sobą.
            • edek40 Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 12:52
              Pieprzy na temat. Roznica w cenie wynika z igrzyskowego sposobu sprawowania wladzy. Lud chce igrzysk (czyli biednym dolozyc, bogatym zabrac), wiec wladza ludowa, liczac i nieprzeliczajac sie obiecuje (cyt.) gruszki na wierzbie. Te obiecanki sa finansowane z astronomicznych podatkow. Niestety nie powoduje to wzrostu zamoznosci obywateli oraz panstwa, ktore wszak z obywateli sie sklada. Niska sila nabywcza rodakow przeklada sie na wysokosc marzy dealera (bo na mniejszej ilosci sprzedanych aut musi utrzymac siec w ruchu - nawet jak nie sprzeda zadnego auta). Do tego dochodza bardzo wysokie podatki i inne oplaty podbijajace te marze. Dla dobra wiec ludu pracujacego miast i wsi mamy jedne z drozszych aut na swiecie. Ta sama motywacja z reszta dotyczy ogromnej ilosci dubr powszechnego uzytku. Poniatno?
          • szymizalogowany Re: diabelnie drogie europejskie marki w... europ 03.02.05, 11:12
            Wszedłem na internet, właśnie przeglądałem sobie onet.pl, jest informacja o
            orędziu Busha jakie wygłosił w nocy.

            I mnóstwo, mnóstwo komentarzy polskich "mądrali" o lewicowych poglądach.

            Pouczają jeszcze Busha, jak to źle zrobił obniżając podatki, mądrzą się lewaki
            o amerykańskim deficycie, jacy to Amerykanie są głupi, a my Polacy jacy mądrzy
            itd. itp.

            Poczytałem chwilę i mi przyszło do głowy: im ktoś biedniejszy, głupszy w
            większej bidzie siedzi tym mu się wydaje, że więcej wie i poucza
            nieporównywalnie mądrzejszych od siebie.

            Skończą pieprzyć na onet.pl te lewaki to wyjdą z domu i pojadą tramwajem do
            pracy za 600 USD, a "głupi" amerykanie wsiądą do swoich nowych Accordów 3.0 V6
            i Camry 3.0 V6 i pojadą do pracy za 6000 USD :)))

            PS. Czy Milton Friedman jest ekspertem gospodarczym G.W? (gdzieś o tym czytałem)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka