Dodaj do ulubionych

chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi?

18.04.05, 11:54
strasznie jestem ciekaw jakie opinie na temat nowych chevroletow (glownie
lacetti) maja ich uzytkownicy. cena moze zachecac do ich kupna ale ciekaw
jestem ja sie jezdzi tymi samochodami.
z gory dziekuje za odpowiedzi
Obserwuj wątek
          • iberia29 Re: Hondziarzu, cóżeś taki złośliwy??żal Ci czy j 18.04.05, 15:06
            a nie pomyslales, ze nie kazdy ma potrzebe duzego auta?Poza tym akurat passat
            to kiepski przyklad-znacznie bardziej chodliwy u amatorów cudzej wlasnosci niz
            lacetti, i z dwojga zlego akurat to auto bym wybrala.Ponadto nie kazdy musi
            jezdzic super hiper extra autem i chyba w tym celu sa auta lepsze i nieco
            gorsze.
          • mar_elx ??????? 18.04.05, 15:16
            hondziarz napisał:

            > żal mi ludzi, którzy kupują samochody o przedpotopowej kontrukcji, na które
            ich
            >
            > nie stać. Ludzie nie potrafią liczyć.
            > Za dobrze wyposażone lacetti, można kupić porządnego passata.

            Wydaje mi się, że lacetti kupuje się raczej "mnie wyposażone" i tu cena wynosi
            45-48 tysięcy za auto kompaktowe z silnikiem 1.4, co w porównaniu z innymi
            kompaktami, gdzie ceny zaczynają się od 50 tys (łącznie ze skodą) jest ceną
            dość atrakcyjną. Cena passata zaczyna się pewnie od jakiś 70-paru tysięcy. Co
            do "przedpotopowości" konstrukcji to ja bym nie narzekał. Na polskie drogi
            supernowoczesne zawieszenia sie nie sprawdzają, bo nadają się na złom po
            kilkudziesięciu tysiącach kilometrów. Silnik chyba taki przedpotopowy nie jest,
            skoro ma katalizator i wtrysk paliwa. Ja osobiście nie widzę wielu zalet w
            silniku w autach uchodzących za nowoczesne (z 2003 i 2004 roku), któe obecnie
            użytkuję, w porównaniu z silnikami z auta z roku 2000, a nawet 1994, które
            użytkowałem poprzednio. Powiedziałbym nawet, że te nowe silniki jakoś mniej mi
            podobają pod względem charakterystyki (no moze za wyjątkiem pięciocylindrowca
            2.0 - ale to już jest trochę wyższa półka).

            A co to znaczy "nie stać"? To że biorą kredyt to zaraz "ich nie stać"? Jestem
            przekonany, że na nowego passata też ludzie biorą kredyty. Jak zarabiasz 2000
            miesięcznie to bierzesz kredyt na pandę, jak 5000 to na alfę albo na golfa, jak
            10000 to na passata albo na accorda, a jak 50.000 to na pandę dla ghosposi
            kupujesz za gotyówkę, sam bierzesz mercedesa S w leasing, SLK na kredyt 0%, a A-
            klasę dla żonki albo smarta dla córki mozesz kupić za pół ceny.
            • radioaktywny Źle że nowy ???? 18.04.05, 15:58
              Nie widze nic zlego w tym, ze ktos się spina i kupuje nowy samochod. Nie bedzie
              mial przynajmiej problemow z eksploatacja. Mysle, ze w konsekwencji jest to
              wybor lepszy niz kupno zajezdzonego Passata o niewiadomej historii, ze o
              ochronie srodowiska nie wspomne....
              --
              *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
              nie chcę iść do nieba*
              • rydzo Re: Źle że nowy ???? 18.04.05, 18:37
                Jesli kupujesz Passata za ok 50 tys to raczej nie zajezdzonego. Jesli choc
                odrobine sie ktos na tym zna bo oczywiscie trupa tez mozna trafic. Ja osobiscie
                wolalbym kupic jakis uzywany bo i tak za takie pieniadze bedzie to porzadna
                bryka.

                jednak tez jestem swiadom tego ze powinni ludzie kupowac nowki bo przy obecnej
                liczbie kupowanych nowych samochodow nasz rynek prezenruje sie fatalnie.
                Niedlugo bedzie tak, ze ciezko bedzie kupic dobry uzywany samochod bo ich nie
                bedzie.
    • pablo_21 chyba malo osob jezdzi lacetti 18.04.05, 16:10
      sadzac po ilosci odpowiedzi i po ich tresci widac, ze malo jeszcze lacetti
      jezdzi po polskich drogach. szkoda bo jestem ciekaw opinii ludzi, ktorzy jezdza
      takim samochodem. wydaje sie on byc naprawde ciekawa oferta. za 50 tys. mozna
      nabyc dosc obszerny samochod o przyzwoitym wygladzie, niezlych osiagach.
      osobiscie wolalbym kupic lacetti za 50 tys. niz np. thalie za 45 tys. (chociaz
      nic nie mam do thalii to jednak lacetti duzo bardziej podoba mi sie, jest
      wieksze i chyba lepiej przystosowane do drog pelnych dziur).
      • trombczanin ja takowy pojazd użytkuje 18.04.05, 20:52
        kupiłem go za małe stosunkowo pieniądze rocznik 2004 upustu wytargowałem 6 tys.
        plus jakieś dywaniki itp. gdybym kupował teraz raczej bym się "szarpnął" na
        nowego fucusa ale wtedy to była najlepsza oferta
        wersja sedan 1,4 z klimą nie wiem ile teraz kosztuje
        przejechałem do tej pory 7000 km i nic sie nie działo
        silniczek jak dla mnie troche słaby do 100 całkiem idzie dzięki krótkim biegom
        ale powyżej słabo
        co do jazdy to mój samochód ma r15/55/195 a zawieszenie podobno jest specjalnie
        utwardzone na europe, podobno kunstrukcja zawieszenia jest taka jak w nowym
        passacie z przodu McPerson z tyłu zaw. wielowach.
        ogólnie na dzurach jest dosyc sztywno ale prowadzi sie lepiej od np. hondy
        civic w której dla mnie za bardzo buja
        jak dotychczas odryłem dwie wady tego samochodu
        - skrzynia biegów kiepsko chodzi
        - fabryczne opony hankook czy cus takiego straszny shit
        ogólnie to polecam ten samochód ( z silnikiem 1,6 ) wszystkim którzy chcą miec
        spokój i nie rozumiem przepłacania za tak samo wyposażoną toyotę corolle czy
        honde civic
    • kolowr bardzo fajne autko 18.04.05, 21:03
      mój wybór w tej marce pada na lacetti kombi wersja 1.6 16v elite + za 57.000 plnów.
      wnętrze dosć obszerne, bardzo dobre materiały i spasowanie, bardzo bogate
      wyposażenie. wprawdzie bagaznik tylko 400l (mało jak na takie kombi), ale i
      sylwetka łądna i nie drogi, a technicznie całkiem nowoczesny.
      podoba mi sie w czerwonym kolorze :)
      jazda próbna całkiem zadowalająca, wporzo osiagi, komfort i trakcja.
      nie jest to auto sportowe, ale całkiem dobrze dopasowane do naszych dróg.
    • compiter Re: chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi? 18.04.05, 22:54
      Jezdzilem 1.6 i 1.4. Ten ostatni moze byc za slaby (choc nie wyjezdzalem z
      miasta, wiec trudno stwierdzic). Dosc cichy - porownujac z Aveo. Za to 1.6 juz
      calkiem dynamiczny.
      Zalety: sporo miejsca, obszerne wnetrze. Dosc dobre wyciszenie. Przyjemne
      materialy.
      Wady: wieeelki skok lewarka zmiany biegow - problem sie pojawial gdy ktos
      siedzial obok - wasko dla kierowcy i pasazera. Zawieszenie nie filtruje
      niewielkich nierownosci.
      Niewiadoma: zawieszenie. Lacetti zastepuje w prostej linii Nubire - na
      niektorych rynkach tak sie zowie. Ta ostatnia miala nieustanne problemy z
      zawieszeniem - wahacze, laczniki, itp. Jak bedzie z Lacetti, nie wiem. Zespol
      napedowy powinien byc odporny.
      Czy poprzedni Focus jest wciaz dostepny? Przy podobnej cenie wybralbym foke,
      mimo mniej wygodnego fotela kierowcy promocyjnych wersji i twardej skorupy
      deski rozdzielczej. Nowy niestety juz sporo drozszy...
        • monmac Re: chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi? 20.04.05, 07:25
          Ja również jeżdżę Lacetti. Znaczki na masce nie są mi potrzebne do poprawy
          samopoczucia więc przy wyborze kierowałem sie po pierwsze ceną, pod drugie
          wyposażeniem po trzecie wersja silnikową.
          Szukałem szukałem i znalazłem. Kupiłem Lacetti sedan w najbogatszej wersji CDX
          (teraz Platinum) silnik 1,8 122 KM (Holden GM). W cenniku takie auto stoi za 67
          tys ja zapłaciłem 53 tys :))) Miał być to model tzw Expo (ale w salonie nie
          stał nawet minuty) - dostałem na niego zniżkę rocznikową 10 200 + 4 tys
          branżowej. Przy takiej ofercie wszystkie zastanawiania nad nowym Focusem, S.
          Leonem, H.Civic przestały mieć naprawdę sens.
          Mam auto z mocnym silnikiem (b.elastyczny i dynamiczny), chyba największe w
          swojej klasie (polecam szczegolnie wizytację tylnej kanapy, Civic wysiada),
          bardzo dobrze wyposażone. M.in. 4 PP, ABS z TCS, klima auto, radyjko Blaupunkta
          ze zmieniarką + 8 głosników, czujnik deszczu, alufelgi, elektryczne wszystkie
          szyby, lusterka, skórzana kierownica i galka biegow etc.
          Przejechałem na razie prawie 3 kkm. Samochód spisuje sie swietnie. Zawieszenie
          jest idealnie zestrojone-nie buja jak to zwykle w koreańczykach ale nie jest
          tez za twarde-porównania z Nubirą nie mają sensu bo Lacetti ma zupełnie inną
          zawiechę. Auto jest ciche nawet do 150 km/h szybciej na razie nie jechałem.
          Spalanie też bez większych uwag-maksymalnie w cyklu w 80 procentach miejskim
          spalił mi 8,9/100 km. To paradoks ale wygląda na to że silnik 1,8 jest bardziej
          oszczędny od 1,4 czy 1,6 - po prostu nie trzeba go tak kręcić, bardzo dobrze
          zbiera się "z dołu". Jedyne co bym poprawil to pracę skrzyni biegów-czasami
          haczy ale też jest coraz lepiej.
          O awaryjności rzecz jasna na razie nie mogę się wypowiadać ale zarzuty o
          tandetne wykończenie trochę mnie śmieszą. Oglądaliście inne kompakty ?
          Na lacetti zdecydowałem się mozna powiedzieć na końcu (ta cena) wcześniej
          zrobiłem pielgrzymkę po naprawdę wielu dealerach. Wykończenie Stilo, nowego
          Focusa, Alfy 147, Astry było na tak "wysokim" poziomie że opuszczałem salony
          tych marek bardzo szybko. jedynie Civic i Leon nie odrzucaly plastikami i
          tapicerką. Gdy siedziałem w Lacetti (nie mysląc jeszcze o jego zakupie) byłem
          mile zaskoczony - niby koreańczyk a o wiele sympatyczniejszy od "markowych". W
          moje wersji mam dodatkowo drewnopodobne wykończenie deski i drzwi plus welurowe
          obicia więc naaprawdę nie ma się do czego przyczepić.
          PZDR
                • gradus2004 Re: chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi? 20.04.05, 19:20
                  swoboda_t napisał:

                  > Lacetti+Lanos. Ale tyko hatchback. Pozostałe wersje zastąpiły Nubirę.

                  mylisz sie... Lacetti hatchback tylko przypomina z zewnatrz Lanosa hatchback ale
                  jest duzo wiekszy. Lacetti hatchback i sedan to ten sam samochod (ten sam
                  rozstaw osi, szerokosc, te same silniki)
                  • gradus2004 zreszta... 20.04.05, 19:22
                    ... kiedys przez pewien czas na polskim rynku byla dostepna Nubira hatchback.
                    Pamietam, ze bardzo mi sie podobala i chialem, zeby rodzice takie auto kupili...
                    No a teraz sam mam nastepce tego auta czyli wlasnie Lacetti hatchback :).
                    • kolowr gratuluję ;) 20.04.05, 19:36
                      nubira 5d to wg. mnie najochydniejsze auto jakie było w ostatnich latach
                      oferowane na polskim rynku, nie tylko moje zresztą zdanie, bo bardzo szybciutko
                      wycofano ten model ze sprzedaży.
                      lacetti to fajne auto, ale jako HB tylko ładnie wygląda, bo tak duże auto i
                      bagażnik 250 l to jakaś pomyłka. zresztą wszystkie lacetti mają mneijsze
                      bagażniki niż przecietna w klasie. prawdopodobnie jakieś przedpotopowe
                      rozwiązania tylniego zawieszenia powodują płytkość bagaznika.....
                      • gradus2004 Re: gratuluję ;) 20.04.05, 19:58
                        kolowr napisał:

                        > nubira 5d to wg. mnie najochydniejsze auto jakie było w ostatnich latach
                        > oferowane na polskim rynku, nie tylko moje zresztą zdanie, bo bardzo szybciutko
                        > wycofano ten model ze sprzedaży.

                        to twoje zdanie, ktorym zreszta sie nie przejmuje :) Mi sie to auto podobalo...
                        a "najochydniejsze" pisze sie chyba tak: "najohydniejsze"

                        > lacetti to fajne auto, ale jako HB tylko ładnie wygląda, bo tak duże auto i
                        > bagażnik 250 l to jakaś pomyłka.

                        maly bagaznik ale za to duzo miejsca na nogi. Mowiac szczerze bagaznik mnie
                        zupelnie nie interesowal w momencie zakupu. Glownie jezdze sam, ewentualnie z
                        towarzyszka na fotelu pasazera :)
                        Za tym wyborem przemawiala relacja cena/wyposazenie, wyglad auta, jazda probna,
                        raczej bardzo pozytywne dotachczasowe doswiadczenia z Daewoo i to, ze jest to
                        nowe auto i malo kto na razie takim jezdzi. Troche sie balem wad wieku
                        dzieciecego ale na razie po przejechaniu 23 tys. jest OK a 3 lata gwarancji
                        powoduje, ze nie musze sie az tak bardzo ewentualnych awarii bac.

                        >zresztą wszystkie lacetti mają mneijsze
                        > bagażniki niż przecietna w klasie. prawdopodobnie jakieś przedpotopowe
                        > rozwiązania tylniego zawieszenia powodują płytkość bagaznika.....

                        ja raczej slyszalem, ze Lacetti ma nowoczesnie rozwiazane zawieszenie.. ale nie
                        znam sie na tym wiec moze masz racje...
                        • gradus2004 Re: gratuluję ;) 21.04.05, 09:19
                          iberia29 napisała:

                          > zgadzam sie nubira 5d to koopa ;-), totalny niewypal, choc przez moment omale
                          > tego nie nabylam, na szczescie tata w pore zadzialal ;-))

                          5d to "koopa" a 4d juz np. nie? Ciekawe... :) przeciez to byly te same samochody
                          tylko z innym tylkiem :)
                          Na szczescie ojciec zadzialal i kupilas fajnego, zupelnie niepodobnego do koopy
                          Escorta. Jak to Niemcy mowia: "mit Ford fort, mit Zug zurück" ;)
                          • iberia29 Re: gratuluję ;) 21.04.05, 09:47
                            sedany mi sie nigdy nie podobaly, preferuje hatchbacki, ale akurat nubira 5d
                            jest wybitnie nieudana wizualnie .
                            A akurat ten egzemplarz escorta jest w o niebo lepszym stanie niz tamta nubira,
                            co nie zmienia faktu iz doskonale zdaje sobie sprawe-wbrew temu co pisza tu
                            inni mądrzy forumowicze- , że autko, ktore mam wcale nie jest najlepszym
                            samochodem swiata.
                            Mam nadzieje, ze nastepne bedzie wieksze i mlodsze ;-)
                          • kolowr jak odetniesz tyłek 21.04.05, 17:46
                            od dowolnego sedana, to będzie wyglądał z boku jak koopa, czyli jak nubira 5d :)
                            hehehhe
                            bo tak właśńie zrobili w tym wypadku. a na dodatek jest szeroki na wysokości
                            tylnych nadkoli, więc swiatełka z tyłu mają bardzo wielki rozstaw i wyglądają
                            jak "tyłek" krowi ;)
                    • kolowr Re: chevrolet lacetti - czy ktos tym jezdzi? 20.04.05, 23:30
                      dla podkreślenia "wyższosci" sedana nad innymi formami - widoczne zmiany
                      stylistyczne, nei ujmujące funkcjonalności. bzdura generalnie.

                      zawieszenie samo w sobie jest ok, ale mocowanie itp siadło, dlatego małe
                      bagażniki, bo płytkie są, przez to, że zawieszenie musiało być jakoś połaczone i
                      działąć sprawnie i trzymać - zabrało przestrzeń. jakby kosztował więcej, to by i
                      to było lepsze.
    • roomyanneck Ja jeżdżę :] 21.04.05, 07:23
      Mój ojciec kupił Lacettiego sedana 1.6, wersja SX. Nie dosc, ze samochod niezle
      wyglada to swietnie brzmi podczas jazdy [conajmnej jak 2.0 :D]. Nic nie skrzypi
      i nie trzeszczy. Jest bardzo zrywny, nie ma problemu z wyprzedzaniem na 5
      biegu. Spokojnie moze zmiescic sie na tylnej kanapie w trójkę, wiem z autopsji
      [dwie dorosle osoby (ja i moja dama) + moj braj (15 lat) => 12 godzin jazdy -
      Sz-n - Krakow]. Oprocz tego w oczy wpada solidne wykoczenie, ladne zegary.
      Jedyny problem z ktorym musielismy sie zmierzyc to wysoka krawedz zaladunku,
      ale nie przeszkadza to tak strasznie.
      Jezeli potrzebujesz jakichs bardziej szczegolowych informacji, pisz
      roomyanneck@wp.pl. Pozdrawiam.
      P.S. Hondziarz ma pewnie civica z '83 i mu grdyka skacze...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka