Dodaj do ulubionych

panda, punto, picanto, getz?

27.04.05, 21:35
Chcę kupić swój pierwszy samochód. Ma on byc nieduży, do użytku generalnie w
mieście i okolicach. Cenowo jestem ograniczona. Podawano mi propozycję fiata
pandy, punto, hyundaya getz i kia picanto.
Który z nich proponujecie?
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
Obserwuj wątek
    • kicia7 Re: panda, punto, picanto, getz? 27.04.05, 22:39
      Jestem nieobiektywna jako właścicielka Punciaka jako pierwszego samochodu. Mam
      go od roku i jak na razie bardzo dobrze nam się współpracuje. Moim zdaniem jest
      to autko zdecydowanie lepsze na jazdę po mieście niż w trasę. Ale dla osób mało
      wyscigowych za miasto może być. Nie mam zdania co do awaryjności.
      --
      ...warto zajrzeć do szkiełka
      w barze "Pod Zdechłym Psem".
      • hippolin Nie bierz getza... 27.04.05, 23:52
        W żadnym wypadku Getza
        1.pali przeciętnie o 1l/100km więcej niż pozostałe
        2.drogie części i eksploatacja idz do serwisu i dowiedz się ile kosztują klocki, filtry, tarcze, amortyzatory ... Hyunday jest średnio o 50-100%droższy
        3.Niech Hyundai wie, że nie będziemy popierać budowania fabryk na Słowacji. My Polacy powinniśmy kupować nasze czyli Fiata.
        Kupując Getza wspierasz miejsca pracy za granicą i lekcewarzenie polskiego rynku pracy przez inne koncerny.

        Picanto .. hmmm jakiś taki nie ten tego

        Kup Pandę, najmniej stracisz, łatwo sprzedaż. Zmniejszysz bezrobocie w naszym kraju.

        --
        Najśmieszniejsza kreskówka świata
        www.patmat.cz
        Windowsa nie trzeba używać
        www.antyms.prv.pl
        • dr.rocco Re: Nie bierz getza... 27.04.05, 23:59
          Kup pande , ale lepiej punto jesli masz na punto to lepiej punto od pandy,
          tutaj ktos dobrze napisal , hyunday jest drogi w uzytkowaniu , a fiat bedzie
          tanszy , i w zakupie i w uzytkowaniu , dzisiejsze fiaty sie juz tak nie
          sypia jak kiedys , maja dobrze ocynkowane blachy i czesci nie sa drogie.
        • piotrpilinko Re: Nie bierz getza... 28.04.05, 18:46
          Jechałem pandą i getzem. Ten drugi sporo większy i chyba jednak lepiej złożony. Nowa panda miała bandę świerszczy na tylnej półce jadąc po równiutkiej drodze (po tej drodze moja Liana po 12 tys. przebiegu nie wydaje żadnego dźwięku poza odgłosami toczenia i silnikiem). Panda też nie pali tak mało - średnio 7 litrów po mieście... Fiata w życiu sobie nie kupię - szkoda pieniędzy i nerwów. Ale to tylko moja skromna prywatna opinia...
        • tsunami1 Re: Nie bierz getza... 30.04.05, 08:51
          jestes doinformowany strasznie widze, na slowacji buduje sie fabryka Kia. Kia
          zostala kupiona przez hyundaia. Getz nie pali litra na 100, moj pali w trasie
          6/100km a po miescie ok 7,5/100km. Poza tym apropo innej wypowiedzi ja akurat
          mam getza z abs i klima. Fiata nie chce i nigdy nie kupie bo mialem dwa.
          Wiekszych gowien chyba nie ma. O czesciach sie nie wypowiem bo poprostu nie
          wiem. Mam auto 2 lata i jakos nic w nim nie wymienialem. Pierwszy przeglad
          kosztowal mnie 350zl a drugi 400zl. W stosunku do cen innych marek to uwarzam
          ze to smiesznie malo. Polecam Getza poniewaz panda i picanto to male gowienka
          ktore na wybojach sprawiaja uczucie jakbys zaraz mial wyleciec przez okno. Ale
          jak Getz to tylko 1.3 i 82KM 1.1 ma slaby silnik. Poza tym Getz ma silnik o
          Mitshubishi Colta a nie jakis fiatowski wynalazek
        • ecikp a niby czemu ... 09.08.05, 13:58
          Pozwole sobie nie zgodzić się z kolegą. Eksploatacja i części wcale nie są
          drogie, a gdy już coś trzeba wymienić to można bezproblemowo i w parę minut
          zrobić to samemu. Poza tym Hyundaie są niezawodne, bezawaryjne i nie ma ich
          praktycznie w statystykach kradzieży.
    • wojtekg1981 Re: panda, punto, picanto, getz? 28.04.05, 11:08
      nigdy nie kupuj fiata zwlaszcza tego z najmniejszego segmenty tz seicento,
      pandy i punto sypia sie juz po 2 latach

      ja na twoim miejscu kupil bym pikanto pali duzo mniej niz cala reszta, jest
      dobrze wykonczony i poza bagaznikiem ktory jest niewielki ma wiecej miejsca niz
      panda i nawet punto
      • jerry_72 Re: panda, punto, picanto, getz? 29.04.05, 08:35
        Nie wiem co się sypie po dwóch latach ale jak jeżdżę punciakiem 7-mio letnim,
        przebieg 187 tys.!!! i nic się nie sypie,czasem drobne usterki wynikające z
        przebiegu i naturalnego zużycia części.
        Chciałbym widzieć np. getza po takim przebiegu, jak się coś spieprzy to
        będziesz płakać przy naprawie.
        Auto pali średnio 5,5-6,0 l, przewaga jazdy w mieście!! a oleju nie bierze w
        ogóle, sprawdzam kontrolnie co jakiś czas. Opelki np. biorą olej już po 30 tys.
        a tu 187 000 i nic.
        Pewnie,że fiaty nie są super autkami,plastiki słabe, trzeszczą czasem a zimą to
        ciągle. Auto jest twarde, odczujesz większość dziur i nierówności dróg. Ale za
        to mało pali,części sa tanie i kupisz je wszędzie.
        A co do tego,że w picanto jest więcej miejsca niż w punto, ten kto to napisał
        to chyba nigdy w tych autach nie siedział. Punto to jedno z najbardziej
        przestronnych aut z klasy miejskiej.
        Ja polecam punto:)
        Pozdrawiam
    • rfx Re: panda, punto, picanto, getz? 28.04.05, 12:14
      Jak widzisz co człowiek to inna opinia.
      Dodaj jeszcze może Chevroleta Aveo.
      A potem wybierz najtanszy z nich albo najładniejszy, albo taki który Ci pasuje.
      Zawsze Cię skrytykują, a Ty bez względu na wybór po pewnym czasie stwierdzisz
      że masz fajny samochodzik.
      I bedziesz miała rację.
      Udanych zakupów :-)))
      • wlk.brytania Re: get the getz (n/t) 28.04.05, 18:58
        Getz
        Chocby dlatego,ze Hiunday jest w najciekawszym momencie swojej historii...
        Ponadto niezle wykonanie i nadzieja niezawodnosci.
        Samochodu wloskiego czy francuskiego nie polecalbym nawet wrogowi.
        --
        Wiem,ze nic nie wiem...
            • tjaktoj Re: get the getz (n/t) 29.04.05, 07:05
              Niedługo oddaję SC i biorę Pandę. Jeździłem cztery lata Fiacikiem i nigdy nie
              stał w serwisie dłużej niż potrzeba czasu na wymianę oleju. Jedyna rzecz, która
              została wymieniona to wydech po ponad trzech latach. Jak będzie z Pandą, mam
              nadzieję, że tak jak z SC - przeszedł całą linię przed sprzedażą. AP 87 % AT
              79% ,60 000 km, układ kierowniczy bez luzów, bez korozji: Co się więc sypie po
              dwóch latach. I ciągnąc dalej. Nic mnie tak nie śmieszy, bo już nie denerwuje,
              jak doradcy, którzy mówią "nie lepiej trochę dołożyć i kupić iksa czy igreka"
              Rzecz jasna to trochę to 6, 8 czasem i 10 tys. To pierwszy gatunek mędrców.
              Drudzy powiadają: "nie lepiej w tej cenie jakiegoś japończyka". Nie dodadzą
              rzecz jasna ile latek takowy japończyk sobie liczy. Często >10 lat i ma
              przejechane ponad 150 tys. km. Ci jednak, na nasze wątpliwości, zaraz mają
              odpowiedź gotową: "10 letni japoniec przejedzie jeszcze drugie tyle co fiacik".
              I tak sie ciągnie ta rozmowa ... z butem. Gorzka prawda pokazuje się w serwisie
              gdy przyjdzie za części zapłacić do tych wszystkich francuzów, japońców,
              koreańców. Dziewczyna zadała pytanie, jasne i czytelne, po co więc te
              głupkowate komentarze...
    • ntc Re: panda, punto, picanto, getz? 29.04.05, 07:52
      A ja bym na Twoim miejscu poczekał na Toyotę Aygo. Ma kosztować ok. 32000 zł z
      dobrym wyposażeniem. W Czechach gdzie to produkują podali nawet cenę 200 tys
      koron (28000zł). U nas premiera chyba we wrześniu. Pzdr.
      --
      ntc
    • rafaum Re: panda, punto, picanto, getz? 29.04.05, 09:54
      Ostatnio kupiłem do firmy picanto. Służy do przewozu niedużych rzeczy po mieście
      i do tego doskonale się nadaje, ma ogromny bagażnik bo tylko jeden rząd siedzeń.
      Piękny nie jest ale nie o wygląd i prestiż chodziło. Ma jeździć i zarabiać.
      Gwarancja 3 letnia i serwis bardzo tani. Przejechane ma już 5000 km i nic się w
      nim zupełnie nie dzieje. Wykonanie jest calkiem niezłe. Oczywiście jako samochód
      towarowo-firmowy sprawdza się dobrze, jako prywatny nie wiem jak.
        • tsunami1 Re: panda, punto, picanto, getz? 30.04.05, 09:05
          TYlko Kia i Hyundai maja 3 lata gwarancji bez limitu a to o czyms swiadczy,
          kazdy kto chociazby mial daewoo to wie o czym mowie. Fiat w niemczech jest
          uwazany za najgorsze gowno i wogole sie tam nie sprzedaje. W kazdych rankingach
          na calym swiecie zajmuje ostatnie miejsce ostatnio nawet go chinczycy
          wyprzedzaja. Ostatnio w USA Hyundai wyprzedzil nie przescignionego do tej pory
          Lexusa. A co do cen to porownalem ceny amortyzatorow do punto i do getza. Getz
          ma o 50zl drozsze ale tylko dlatego ze ma stabilizatory mechaniczne ktore tez
          trzeba wymienic. Wole miec stabilizatory i plynac po dziurach niz ich nie miec
          i uderzac glowa w sufit. Mialem Punto i Stilo. Punto - po 50000 tysiacach 3
          razy serwis po 2 tyg. naprawy, Stilo - 2 razy na serwisie po miesiacu jak go
          kupilem, na szczescie kupil go ode mnie jakis zagorzaly maniak fiata teraz to
          dopiero zrzednie mu mina. Wystarczy podjechac do komisu bylejakiego fiata i
          zobaczyc ile jest tam pand i punto, wiekszosc ma po 2 lata. A niech ktos kupi
          Getza na rynku wtornym. Jedynie gdzie mozna dostac to w niemczech bo tego tam
          pelno jezdzi
    • bananan4 Re: panda, punto, picanto, getz? 01.05.05, 10:47
      Wedlug mnie to najlepszy z tych to Punto, potem Getz, potem KIA, potem Panda.
      Ale decyzja nalezy do Ciebie.
      Fiat ma wiecej stacji serwisowych, tani w utrzymaniu ale jezelii chodzi o Punto
      to pod koniec roku bedzie nowy model Punto III.
      • lobuzek1 Re: panda, punto, picanto, getz? 01.05.05, 10:57
        Ja osobiście wybrałem Punto i nie żałuję. Samochód pojemny jak na swój segment,
        bezpieczny (lepiej wypada w crashteście niż Picanto i Getz), bardzo oszczędny i
        dopracowany. Konstrukcja niezbyt skomplikowana, obecna parę lat na rynku i
        przez to dopracowana, co przekłada się na niską awaryjnośc tego modelu. Bardzo
        fajne zawieszenie, autko przyjemne w prowadzeniu i jeździe nie tylko po
        mieście. Wygodne wnętrze, bardzo dobre fotele, ja mimo że mam 190 cm wzrostu
        nie narzekam. Serwis łatwo dostępny i zapewne najtańszy ze wszystkich
        prezentowanych tu pojazdów. Dodatkowo - co nie jest bez znaczenia - rynek
        oferuje już zamienniki do tego modelu, czego raczej nie ma w wypadku Picanto i
        Getza.
        Podsumowując - nie mam nic do pozostałych aut, szczególnie Getz mi się podoba,
        ale gdybym miał jeszcze raz kupić samochód, ponownie wybrałbym Punto.
        • przeszow Re: panda, punto, picanto, getz? 01.05.05, 12:04
          Niby dlaczego wg Ciebie Getz wypada w crashteście gorzej od punta? Próbowałeś?
          Wg NCAP Getz ma: 4 gwiazdki (bezpieczeństwo pasażerów), 1 gwiazdka
          (bezpieczeństwo pieszego z tym, że testy przeprowadzono wg kryteriów po 1
          stycznia 2002 r. a więc nie można ich porównywać z puntem) i 4 gwiazdki
          (bezpieczeństwo dzieci). Punto ma odpowiednio 4 i 2 gwiazdki a bezpieczeństwa
          dzieci nie badano (ciekawe dlaczego...;).
    • monru ............................picanto, getz, COLT... 07.08.05, 01:12
      Mam niezły dylemat
      Dopisuję się do tematu ponieważ nie wiem które autko wybrać
      Kia Picanto + za wyposażenie i cenę - za wygląd, małe wymiary i bagażnik
      Hyundai GETZ + za ocenę i cenę - za deskę rozdzielczą
      Mitsubishi COLT + za wyposażenie, staranne wykonanie, przestronność - za cenę (jest około 5.ooo droższy)
      Jak z prowadzeniem tych aut, obawiam się też COLTa z uwagi na liczne informacje o problemach serwisowych (koszta części)
      Proszę o sugestie i pomoc przy podjęciu tak istotnej cecyzji
    • mirandas Re: panda, punto, picanto, getz? 07.08.05, 21:59
      Wydaje mi sie, ze na poczatek dobre jest auto popularnej marki, ze wzgledu na
      gesta siec serwisowa i dostepnosc oraz cene czesci - moze sie bardziej zuzywac,
      jesli na nim naprawde uczysz sie jezdzic po zdobyciu "prawka". Z tego wzgledu
      polecam Fiata, a ktorego - zalezy jak bedzie wykorzystywany: Panda wydaje sie
      bardziej zwrotna (bo krotsza), ale z tylu pewnie ma mniej miejsca niz Punto.
      Sama tez mialam podobny dylemat 10 lat temu, myslalam o Tico, ale w koncu
      kupilam CC900 i nie zalowalam - autko bylo bardzo grzeczne, psulo sie wprawdzie
      raz na rok, ale zawsze w miescie, nigdy na wyjezdzie. Teraz jezdze Puntem II,
      4-letnim i nic mi w nim nie brakuje - przy codziennej jezdzie po Lodzi (60 tys).
      jedyne co sie w nim zepsulo, to alarm. Duzym plusem sa bardzo wygodne fotele,
      nawet po 800 km plecy nie bola. Bardzo dobra widocznosc przez lusterka do tylu,
      choc przy ogladaniu sie do tylu przeszkadzaja szerokie tylne slupki. Na tylnej
      kanapie nawet wysoki pasazer nie bedzie cierpial, a bagaznik jak na te wielkosc
      imponujacy - prawie 300. A nie myslalas o Skodzie Fabii? Slyszalam o niej bardzo
      pochlebne opinie, praktycznie to Volkswagen, ale cena porownywalna z Punto. Nie
      sugeruj sie zanadto opowiesciami uzytkownikow o awaryjnosci poszczegolnych
      marek, sa na ten temat dane statystyczne, a na wadliwy egzemplarz mozesz trafic
      i wsrod "niemcow". I jeszcze jedno - musisz wyprobowac samochod, wsiasc i jesli
      sie da, przejechac chociaz kilkanascie metrow, kup tylko wtedy, gdy go polubisz!
    • chris62 Jeden z nich mnie zadziwił 08.08.05, 16:09
      Jadę sobie stosunkowo ekonomicznie odcinkiem Łódź-Katowice czyli 150-160 akurat
      byłem na lewym pasie a tu cóś się zbliża i to dość szybko no to ja na prawy nie
      będę przecież blokował lewego pasa komuś kto szybciej chce popędzać no i
      wyprzedza mnie ... wanna jak zwykłem mawiać na Punto II o nie wanna mnie nie nie
      będzie wyprzedzać więc zacząłem przechodzić z maksymalnego momentu w stronę
      maksymalnej mocy wciskam mocniej i nic oddala się jeszcze mocniej mam już 190
      przestał się oddalać chciałem jeszcze pocisnąć do maksymalnej mocy ale nie
      zdążyłem bo w oddali w ciemności migają niebieskie swiatła więc wypadek
      pomyślałem sobie i odpuściłem rzeczywiście radiowozy objazd itp jak się okazało
      ciężarówka w coś przyłoiła i to porządnie bo kabina dość mocno zgnieciona była
      no ale wyścig z wanną się skończył bo po takim widoku odechciało mi się
      zwłaszcza że rodzinkę wiozłem.
      Nie wiem jaki to silnik miało bo ciemno było ale darł naprawdę przyzwoicie.

      Co wybrać z tego grona? Ja bym wybrał najszybszy za określoną cenę bo dynamika w
      polskich realiach jest istotna a poziom bezpieczeństwa jest zbliżony jednak pod
      tym kątem należałoby wybrać jak największe auto, może Logan 1,6 90 KM?
      • tsunami1 Re: Jeden z nich mnie zadziwił 09.08.05, 09:35
        logan??? boshe getz 1.3 ma 82KM przy mniejszej wadze i lepszym momencie
        obrotowym robi co chce z loganem a dla milosnikow szybkosci polecam getza 1.6
        ze 115KM i dodatkowo CHIP i rozszerzenie do 140KM przy wadze 1 tony to poprostu
        maly scigacz. Gwarantuje predkosc ponad 200km/h Nawet zwykly 82-konny rozwija
        maksa 170km/h ten 1.6 ma prawie 200km/h Ja swojego musze zchipowac w Niemczech
        bo zadne nasze ASO tego nie umie
        • chris62 Re: Jeden z nich mnie zadziwił 09.08.05, 10:22
          No tak racja chipowany Getz jest szybki ale Logana miałem na myśli pod kątem
          bezpieczeństwa bo większy =bezpieczniejszy.
          Podejrzewam też aspekt cenowy tego zakupu i podejrzewam że Getz 1,6 będzie poza
          możliwościami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się