Dodaj do ulubionych

Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po)r...

25.05.05, 18:22
to prawda,że ludzie z uzdolnieniami humanistycznymimi mają problemy z
logiką.ten artykuł to to klasyczny przykład.po tylu latach powtarzania ten
człowiek nic nie kuma.czy nikt tego w wyborczej nie czyta przed
publikacją.jeszcze raz tłumaczę wszyskim nieukom;w tego typu dywagacjach
istotna jest utrata wartości auta.co z tego że 8200 w paliwie zwróci się po
96 tys km,jeżeli będę miał droższe o 6000tys zł auto(diesla).kupiłem je 8200
drożej niż benzynę,a po np 3 latach sprzedaję o np 5000 zl drożej niż bym
sprzedał benzynę.czyli tracę 3200 i tyle odrabiam tankując olej napędowy.to
daje już 40 tys km,a nie prawie 100 tys.pozdrawiam wszystkich,którzy
rozumieją,że matma to matka wszystkich nauk
Obserwuj wątek
    • gls1 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 26.05.05, 23:02
      Ci maja z tymi dieselkami....... A ja uwazam ze najwiekrzym frajerstwem jest
      tankowac smierdzaca benzyne i ON, nabijajac przy tym zlodziejom kabze!! Do
      takiego Yarisa 1.0 lub 1.3 zakladam instalke LPG za 3 kola i lykam 100 km w
      miescie za max 14 zl, a nie za 20 zl gdzie dotyczy to, w optymistycznym
      wariancie koszu paliwa w dieslu, o ile by spalil on 5.5 na miescie..... a wiem
      ze to jest malo prawdopodobne nawet w Yarisie 1.4 D4D. Dla porownania powiem ze
      koszt przejechania w miescie Accordem 2.0 VTEC 150 PS na LPG, wynosi 18 zl a NP
      Fabi 1.9 SDI 60 PS, okolo 23 zl, wiec schowajcie sie z tymi waszymi
      smierdzacymi dieselkami... PZDR!!!
        • ordw9 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 30.05.05, 11:12
          Ale tak się składa, że spaliny samochodu z LPG są mniej trujące niż z diesla.
          Dodatkowo LPG w Polsce nie trzeba samemu tenkować, tylko zawsze tankuje nam
          pracownik stacji (względy bezpieczeństwa), a śmierdzącego diesla niestety
          tankuje się samemu.

          Sam miałem auto na LPG, a teraz mam diesla (tak wyszło) i przy każdym
          tankowaniu ropy wspominam, to przyjemne tankowanie gazu.
          • habudzik Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 30.05.05, 12:16
            ordw9 napisał:

            > Ale tak się składa, że spaliny samochodu z LPG są mniej trujące niż z diesla.

            Nie sa mniej trujące tylko trują w inny sposób.
            W dieslu najbardziej trujące są sadze ( które można juz niemal całkowicie
            wyeliminować ) w LPG najgorsze są NOx i tu już sie ich całkowicie wyleliminować
            nie da narazie. W przypadku diesla szkodliwośc jego maleje wraz z kwadratem
            odległosci od miasta w którym poruszają sie samochody z silnikiem napedzanym ON.
            Natomiast w przypadku LPG problem "przenoszony" jest w inny rejon przy pomocy
            wiatru. Kwaśny deszcz zamiast w Katowicach spadnie poprostu w Gdansku. Globalnie
            nie ma to znaczenia . Samochody o napedzie elektrycnym też zatruwają środowisko
            i to znacznie.
      • dr.1 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 02.06.05, 23:06
        Co do gazu w Yaris - mnie informowano, że instalacja do tego modelu kosztuje
        4200zł i do tego nie wiadomo, czy wytrzymałby kolektor, więc sobie podarowałem.
        TO co przeczytałem (porównanie benzyny z dieslem) zaszokowało mnie kompletnie -
        zwłaszcza przyśpieszenie diesla - pomijając rachunki, koszti itp., - takiego
        "muła" to bym nie chciał. Moja Yariska bez przesadnej ekonomii w jeździe (dane z
        komputera, rok 2000) spala 5,9-6,1 l / 100km (miasto Szczecin), trasa - prędkość
        110 - 120 to 5,5-5,7 l / 100km. Obecnie przejechałem 450 km (połowa trasa,
        połowa miasto ) i komputer pokazuje 5,8 l/100 - umiarkowanie cisnę na gaz a w
        baku stan do połowy. Jestem zadowolony;)
    • zgryzliwy1 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 27.05.05, 02:37
      darek9999 napisał:


      > jeszcze raz tłumaczę wszyskim nieukom;w tego typu dywagacjach
      > istotna jest utrata wartości auta.

      chyba ze ktos ma w d...e za ile bedzie kiedys sprzedawal(moze zdazy sie
      wzbogacic za pare lat),albo bedzie jezdzil do u.....j smierci auta,a liczy sie
      dla niego koszt biezacy

      nieuk to ten ktory nie uwzglednia wszystkich uwarunkowan a "wybiera" takie
      ktore jemu pasuja,na dodatek wydaje mu sie ze inni tego nie zauwaza
      • darek9999 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 27.05.05, 19:55
        jeśli ktos ma gdzieś ma za ile sprzeda auto to co za różnica czy pali 6 l
        benzyny czy 4 ropy.jak go stać to stać.reszta argumentów na żenującym poziomie
        pozbawiona.ilu jest takich ci kupuja auto za 50 tys i jeżdżą do końca życia
        samochodu?co do tego wzbogacania to ręce opadają.nie umiesz ośle nic napisać
        bez wulgaryzmów ?lubisz być zawsze przeciw
        • kolowr heh, moi staruszkowie mają taki :D 27.05.05, 21:46
          kupiony u dealera w poznaniu peugeocik 309 1.4 profile (podstawowa wersja) w
          roku pańskim 1991 jeszcze za "setki milionów" złociszy.
          przebieg obecnie coś koło 115 kkm jak dobrze pamietam.
          garażowany, bez wypadku oczywiście (no, poza jakimiś tam puknięciami na parkingu
          (kilka małych wgniecień blachy). nawet ma te piękne złote paseczki wzdłuż boków.
          na grafitowym metalicu nieźle wyglądają. Zero rdzy (ocynk) oprócz oczywiście
          "czarnej" rejestracji, która już ledwo trzyma ;)
          a najlepsze, to to, ze to niezła rakieta - do setki koło 11 sek ma, leci ponad
          170, jest serio fajnie elastyczny (wciska w fotel) i mało pali - w mieście
          jakieś 7 l. ale to lekki bydlaczek, to nie ma się co dziwić :D

          ciekawe ile by za niego dostać można :)
        • zgryzliwy1 Re: Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D. Rodzinne (po 28.05.05, 00:48
          darek9999 napisał:

          > jeśli ktos ma gdzieś ma za ile sprzeda auto to co za różnica czy pali 6 l
          > benzyny czy 4 ropy

          proste jak kolo (widac nie dla wszystkich ) - mysli o tym co teraz i nie
          przejmuje sie tym co bedzie "kiedys"

          > ilu jest takich ci kupuja auto za 50 tys i jeżdżą do końca życia
          > samochodu?

          nawet jak bedzie tylko jeden taki (a jest ich cala masa)to twoja "teoria"
          bierze w leb


          > nie umiesz ośle nic napisać
          > bez wulgaryzmów ?

          tak jak ty bez epitetow ?

          > lubisz być zawsze przeciw
          TAK - przeciw "wszystkowiedzacym"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka