Mini to maksiflirciarz. Nieustannie zaczepia, przyciąga uwagę i robi wrażenie nie mniejsze niż Gary Cooper. Jest w Cooperze S jednak jedna obrzydliwa rzecz. Z jednakową mocą stara się uwodzić kobiety i mężczyzn
Mini fajnie wygląda i fajnie jeździ - ponoć, ale Focus jeździ lepiej. Miałem
okazję pościgać się z takim MiniCooper S swoim Focusem TDCI krętą drogą w
Alpach francuskich wzdłuż rzeki Roya (kto tamtędy jechał wie jak tam jest
kręto) i niestety Mini nie dotrzymuje focusowi kroku. Jechaliśmy obaj równo,
wyprzedzaliśmy wszystko po kolei jak leci, ale Mini coraz bardziej zostawał w
tyle. Wyprzdził mnie dopiero wtedy, gdy stanąłem porobić zdjęcia. Mieć
takiego bym nie chciał, ale przejechać się byłoby fajnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.