Mini to maksiflirciarz. Nieustannie zaczepia, przyciąga uwagę i robi wrażenie nie mniejsze niż Gary Cooper. Jest w Cooperze S jednak jedna obrzydliwa rzecz. Z jednakową mocą stara się uwodzić kobiety i mężczyzn
Cena nie najstraszniejsza, to jest klasyk. Naprawde wolałbym kupić takiego
zadbanego niż bmw serii 3 z Niemiec i poźniej to "tuningować" jak rozumuje
większość dzisiejszych młodzieńców. Jedno mnie trapi, nowe Mini nalezy do
kompaktów ale to jest klasa c+, czyli bmw 1, mercedes A. Fakt, wyróżnia się z
tłumu ale za odpowiednie pieniądze.
PS.
stare mini poszłoza ok. 80k. zł. okaz kolekcjonerski z RALLYE MONTE CARLO.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.