Dodaj do ulubionych

Elastyczność czyli moment obrotowy

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 14:12
Co ma największy wpływ na wielkośĆ momentu obrotowego w silniku ? W jaki
sposób można zwiększyć jego wartość (nie zakładając turbiny)? Mam 306 1.8 16v-
155Nm , a np. astra 1.8 16v-170Nm , gdzie się kryje te 10% różnicy ?
Obserwuj wątek
    • Gość: MaciekS Re: Elastyczność czyli moment obrotowy IP: *.mad.east.verizon.net 29.08.02, 06:18
      Gość portalu: maks napisał(a):

      > Co ma największy wpływ na wielkośĆ momentu obrotowego w
      silniku ? W jaki
      > sposób można zwiększyć jego wartość (nie zakładając
      turbiny)? Mam 306 1.8 16v-
      > 155Nm , a np. astra 1.8 16v-170Nm , gdzie się kryje te
      10% różnicy ?


      Zdaje sie ze VW eksperymetowal z tym i o ile pamietam
      chodzilo o dolot. Wiecej powietrza pewnie moze cos pomoc.

      Zalozenie turbiny zwiekszy pewnie i moc, i moment a to
      wynika z prostej zasady: wiecej powietrza pozwoli na
      spalenie wiekszej ilosci paliwa i wykonanie wiekszej
      pracyu przez tloki - po prostu wiecej mieszanki
      "przeleci" przez silnik czy zostanie przepalone przez silnik.


      Jak chcesz zaczac bez turbin i slawnych chipow to zajmij
      sie polerowaniem i modyfikacja dolotu by zmniejszyc
      opory. Juz od dawna wiadomo, ze to przynosi najwieksze
      rezultaty dlatego tez wiele samochodow uzywa dolotu o
      zmiennej dlugosci (chyba w F1 to jest popularne gdzie
      zdaje sie nie uzywa sie sprezarek). Chodzi po prostu o
      opory dla powietrza ktore nalezaloby zminimalizowac.
      Jednak nie wiem czy wtedy nie trzeba bedzie "pobawic sie"
      EFI czyli znowu elektronika i chip sterujacy.
      • Gość: Wojtek Re: Elastyczność czyli moment obrotowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.02, 21:14
        Gość portalu: Lipton napisał(a):

        > W mojej xsarze 1.8 16V VTS (ten sam silnik) przeróbka chipowa w krakowskiej
        > firmie V-tech tuning dała efekt 127 KM i 173 Nm, oraz płaska krzywa
        przebiegu
        > momentu obrotowego.

        A ten "efekt" zostal potwierdzony na hamowni, czy to tylko papierowe dane?
        To raz, a dwa - czy ten "efekt" faktycznie czuc pod pedalem na drodze?
        Moze jakies pomiary?

        > Polecam.

        Ogolnie o V-techu przewazaja pozytywne opinie. A Piro to jeden z lepszych
        fachowcow od chiptuningu.
    • Gość: is300 Re: Elastyczność czyli moment obrotowy IP: *.dyn.optonline.net 06.11.02, 01:02
      Gość portalu: maks napisał(a):

      > Co ma największy wpływ na wielkośĆ momentu obrotowego w silniku ? W jaki
      > sposób można zwiększyć jego wartość (nie zakładając turbiny)? Mam 306 1.8
      16v-
      > 155Nm , a np. astra 1.8 16v-170Nm , gdzie się kryje te 10% różnicy ?

      Czesc;
      Tak jak juz przedmowca mowil, zalezy czy te numery sa tylko teoria czy byly
      sprawdzone na "hamowni"/"dyno".
      Z momentem obrotowym to nie jest tak latwo jak z moca KM, w wiekszosci jest to
      prawie nie mozliwe zeby go zwiekszyc bez sprezarki, azotu, i innego tunningu.
      Moc Konikow mozna zwiekszyc zmiana skokow zaworow i przez chipy i inny tunning
      tego typu. Szlifowanie i polerowanie tez duzo nie pomoze na wzrost momentu.
      Moje pytanie jest takie jakie sa roznice w KoniachM miedzy ta Astra i 306?
      Nic nie wiem na temat tych aut, ale moge wywnioskowac, ze 306 bedzie mial
      wiecej koni niz Astra(moze sie myle byl bym wdzieczny za numery).
      Jedno jest powiedzenie Amerykanskie "There is no replacement for displacement"
      A w miare po Polsku to " Nie ma zastompienia na pojemnosc"
      • Gość: Niknejm Re: Elastyczność czyli moment obrotowy IP: *.waw.cdp.pl, / 143.26.81.* 02.12.02, 18:55
        Gość portalu: is300 napisał(a):

        > Tak jak juz przedmowca mowil, zalezy czy te numery sa tylko teoria czy byly
        > sprawdzone na "hamowni"/"dyno".
        > Z momentem obrotowym to nie jest tak latwo jak z moca KM, w wiekszosci jest
        > to
        > prawie nie mozliwe zeby go zwiekszyc bez sprezarki, azotu, i innego tunningu.
        > Moc Konikow mozna zwiekszyc zmiana skokow zaworow i przez chipy i inny
        > tunning

        Zgodnie z definicją, moc to funkcja momentu obrotowego i obrotów. Można więc ją
        zwiększyć przez podwyższenie obrotów mocy maksymalnej (przy zachowaniu momentu
        obrotowego na wysokim poziomie w tym zakresie obrotów) i/lub zwiększenie
        momentu obrotowego. Droga pierwsza jest możliwa przez zmianę konstrukcji
        silnika, co w przypadku zwykłego tuningu raczej odpada. Pozostaje więc
        zwiększenie momentu obrotowego w zakresie obrotów mocy maksymalnej.

        > Szlifowanie i polerowanie tez duzo nie pomoze na wzrost momentu.

        Pomoże - patrz wyżej.

        > Jedno jest powiedzenie Amerykanskie "There is no replacement for displacement"
        > A w miare po Polsku to " Nie ma zastompienia na pojemnosc"

        E tam. Silniki Hondy (2.0l, 240km bez turbo) mówią, że jest inaczej.
        Zwiększenie pojemności pozwala na poprawienie przebiegu krzywej momentu
        obrotowego zwłaszcza w niższym zakresie obrotów, co przekłada się (i tu się z
        Tobą zgadzam) na bardziej komfortową jazdę. Natomiast są takie silniki jak
        wspomniany 2L Hondy o dużej mocy jednostkowej i płaskim przebiegu momentu
        obrotowego (od 2000 do ponad 9000 obr/min). Pamiętaj, moc to funkcja obrotów i
        momentu obrotowego, a więc nawet jeśli moment nie jest taki duży (ale bliski
        maksymalnemu dla silnika 2L - w zakresie wysokich obrotów), to moc maksymalna
        jest duża! Dzięki temu, że moment obrotowy jest spłaszczony w szerokim zakresie
        obrotów, producent może zastosować krótko zestopniowaną skrzynię biegów
        (większy moment obrotowy na kołach) a mimo tego tam, gdzie auto o większej
        pojemności skokowej silnika musi jechać już na 3 biegu (bo osiągnął na 2
        obroty, gdzie moment obrotowy jest już w jego przypadku słabiutki) Honda
        nadal 'tnie' na dwójce w zakresie obrotów powyżej 6000, gdzie moment obrotowy
        wciąż jest wysoki i bliski maksymalnemu. Takie małe oszustwo ;-)
        Oczywiście wymaga to sztuczek inżynieryjnych (zmienne fazy rozrządu, zmienny
        skok zaworów, ceramiczne gładzie cylindrowe, lekkie korbowody i tłoki itp.),
        wymaga to też pogodzenia się z rykiem silnika pracującego na wysokich obrotach
        (jeśli chcemy mieć w danym momencie maksymalne osiągi). Ale za to spalanie jest
        dużo niższe, co akurat w USA nie jest takie istotne...

        Pzdr
        Niknejm
          • Gość: Niknejm Re: Elastyczność czyli moment obrotowy IP: proxy / *.pg.com 18.12.02, 20:06
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: Niknejm napisał(a):
            >
            > Oj Niknejm, znowu zaczynasz z tymi motocyklowymi silnikami. Chcesz powtórki z
            > wątku o Accordzie?

            Jakiej powtórki? Doszliśmy, z tego co pamiętam, do wniosku, że 'dla każdego coś
            miłego'.
            Tutaj akurat chodziło mi o sprostowanie kilku nieścisłości na przykładzie (moc
            vs moment).

            Pzdr
            Niknejm
        • Gość: Marek Wspaniala Honda S2000... IP: *.atlanta.ga.us 03.12.02, 14:26
          To czemu zawsze z tylu zostaje, choc moj czolg jest ponad
          2 razy ciezszy przy podobnej mocy? Te "papierowe" konie
          sa nic nie warte w warunkach ruchu ulicznego - zanim sie
          S2000 rozkreci i dostanie kopa to ja juz jestem na
          nastepnych swiatlach. Na torze wyscigowym i przy sprawnym
          kierowcy dostalbym zdrowo w dupe, ale w warunkach jazdy
          ulicznej gdy trzeba przyspieszac z niskich obrotow S2000
          moze sobie tylko na moje rury popatrzec.

          Jestem pewien ze nastepny moj pojazd bedzie mial DUZO
          silnika (5.7l?) i DUZO momentu. Nie mam zamiaru scigac
          sie na torze - chce miec pojazd ktory gdy trzeba pozwoli
          mi odskoczyc od reszty zebym mogl bezpiecznie zmienic pas
          ruchu, wlaczyc sie do ruchu na autostadzie czy po prostu
          pokazac rury wlascicielom "sportowych" zabawek.
          • Gość: Niknejm Re: Wspaniala Honda S2000... IP: proxy / *.pg.com 18.12.02, 20:17
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > To czemu zawsze z tylu zostaje, choc moj czolg jest ponad
            > 2 razy ciezszy przy podobnej mocy? Te "papierowe" konie
            > sa nic nie warte w warunkach ruchu ulicznego - zanim sie
            > S2000 rozkreci i dostanie kopa to ja juz jestem na
            > nastepnych swiatlach. Na torze wyscigowym i przy sprawnym
            > kierowcy dostalbym zdrowo w dupe, ale w warunkach jazdy
            > ulicznej gdy trzeba przyspieszac z niskich obrotow S2000
            > moze sobie tylko na moje rury popatrzec.

            A ile masz do setki? S2000 ma poniżej 6 sekund, więc jeśli dostaje baty na
            dystansie kilkuset metrów, to z kierowcy d... a nie kierowca. Na manualu trzeba
            umieć ruszać na granicy poślizgu, a w eSce trzeba to zrobic z wyczuciem, z
            wysokich obrotów. Wtedy szybko wchodzisz w 'VTEC zone' i aut mogących
            konkurować jest mniej niż więcej ;-)

            A swoją deoga wolę Civica TypeR. Nie rzuca się w oczy, jest tańszy i
            praktyczniejszy. Choć osiągi ma oczywiście słabsze.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: is300 Re: Wspaniala Honda S2000... IP: *.dyn.optonline.net 19.12.02, 21:59
              Amen;
              Nic wiecej nie dodam bo Nikos to dobrze wytlumaczyl.
              Natomias zebys spiac ten silnik S2000 z automatem to moze Marek mial bys
              szanse. :))))))))))))))
              Natomiast S2000 zostawia twoj samochod w tyle i wiekszosc innych.
              Jak sie nie myle to z kims gadalem co ma S2000, to mi mowil ze najlebszy start
              sie otrzymuje, przy obrotach 4600rpm.
              • Gość: is300 Re: Wspaniala Honda S2000... IP: *.dyn.optonline.net 20.12.02, 19:26
                O czym ty czlowieku mowisz?
                Dalej tego nie mozesz zrozumiec.
                Ze jak jezdzisz normalnie, to jezdzisz normalnie.
                Jak chcesz kogosc spalic to ruszasz ostrzej i go spalasz.
                S2000 O-60mph jest w granicach 5.8s
                Twoje auto o jakiesc 1s wolniej.
                I jak mi mozesz powiedziec ze S2000 przegrywa?
                Chodzi tu o wyscigi a nie normalna jazde po parku.
                Koniec tematu, przegrywasz, nie ma sensu tego watku kontynulowac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się