Komentarze do artykułu
Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lubią mrozu
Jeśli ktoś ma starsze auto z silnikiem diesla, to wrażenia z jego użytkowania może podzielić na dwa. W lecie będą pozytywne, w zimie - mniej przyjemne. Bo w lecie oszczędza się na zużyciu paliwa. A w zimie... pełno kłopotów.
jak uruchomić diesla
Autor:
Gość: Slawek
IP: 193.16.255.*
23.01.04, 19:19
Ludzie, ależ wy pieprzycie. Ja mam to, ja tamto, bla bla kogo to obchodzi.
Przeżyłem dwa auta z silnikami diesla ( jeden to była kompletna padlina) , i to
jest następujaco :
1. Diesel w czasie nie wiem jak silnego mrozu zapali na pewno, o ile paliwo
jest odpowiednie, kwestią zasadniczą jest prędkość obrotowa wału silnika
podczas rozruchu, i czas przez jaki może to osiągnąć. Wiąże się to oczywiście z
akumulatorem, tzn. do diesla powinien nie być starszy niż 3 lata, i raczej
dobrej pojemności i o dużym prądzie rozruchu. IMHO nie musi być to koniecznie
Exide z najwyższej półki, gdyż w komorze silnikowej diesla nie jest tak gorąco
jak w benzynie i akumulator podczas normalnej eksploatacji jest
mniej "wymęczony " niż w jakiejś GTI benzynce, gorącej jak piekło
2. Technika zapłonu - kręcimy rozrusznikiem BEZ PRZEWY , tak długo aż potrzeba
( czasem i 40 sekund) , i trzymamy jeszcze z sekunde- dwie jak silnik niby już
chodzi, a w rzeczy samej wtedy lubi zgasnąć. Takie pierdzenie rozrusznikiem po
10 sekund jest bez sensu, i nic nie daje.
3. Jeśli nie udaje się zapalić silnika, wtedy sprawdzamy czy paliwo nie
zamarzło, i świece żarowe ( robi się to bez wykręcania ich, jednak trzeba
odłączyć przewody zasilające). 90% problemów to świece ( one zimą szybciej sie
zużywają) , reszta to sterowanie świecami (przekaźnik) , i ogolnie zły stan
silnika (kompresja, zawory, dawkowanie)
To oczywiscie dotyczy starych konstrukcji z lat 80/90-tych z , nowe wiadomo ze
sie serwis wzywa. Jak siegam pamięcia, bywały przypadki że nie mogłem zapalić
diesla na mrozie, i winne okazywały się : akumulator za mały , świece żarowe,
przekaźnik świec żarowych. Jak to wszystko zrobiłem, palił w najteższy mróz.
A ta kołderka na akumulator, co ktos opisywał, to bez sensu w mrozy, ale
miałaby sens, że akumulator który ma mniejsze wahania temperatury jest bardziej
trwały, np. Xsara Picesso ma akumulator pod fotelem kierowcy i to ponoć bardzo
dobrze mu służy,zwłaszcza latem nie jest tak wygrzeny od silnika.
pzdr