Zima a sprawa diesla / Dlaczego diesle nie lubią mrozu
Jeśli ktoś ma starsze auto z silnikiem diesla, to wrażenia z jego użytkowania może podzielić na dwa. W lecie będą pozytywne, w zimie - mniej przyjemne. Bo w lecie oszczędza się na zużyciu paliwa. A w zimie... pełno kłopotów.
Same kłopoty ze starym dieslem , ale po kolei .
Najpierw beczka 123 słaby silnik , tzn trochę zużyty , - 5 już problemy nie
chce odpalić , poradziliśmy sobie montując grzałkę w blok , była bez atestów
więc trzeba było uważać bo kopało , ale tylko czasami .
Remont silnika rozwiązał problem .
4 lata eksploatacji 3 akumulatory zarżnięte .
Audi 100 TD na początku ok póżniej coraz gorzej , nie było możliwości
wstawienia grzałki / brak takowego otworu / , pewnego dnia -20 zamarza
wszystko , próby uruchomienia na zaciąg kończą się uszkodzeniem pompy wody .
Domorosły fachowiec wymienia pompę , przy okazii ustawia zapłon , zapomina o
podkładce , czy czymś takim na dużej śrubie wkręcanej w wał korbowy , próbują
dokręcic na siłe - pęka wał korbowy zaczyna się gehenna . Lużne koło powoduje
ciągłe przestawianie zapłonu . Różni fachowcy proponują : wymianę pompy
wtryskowej lub tylko rozdzielacza wtrysków , przypadkiem zostaje znaleziona
przyczyna , robią naprawę prowizoryczną i wkręcają śrubę na stałe używając
kleju do metalu .
Ogólne dno , zimą coraz gorzej , chcąc odpalić stary musi w nocy co 2 godziny
rozgrzewać silnik .
Od starego diesla trzymajcie się z daleka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.